a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Schody do wieży Dyrektora
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Schody do wieży Dyrektora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Schody do wieży Dyrektora   Pią Wrz 19, 2014 8:03 pm


Kręte schody znajdujące się na siódmym piętrze prowadzą do wieży Założycieli, gdzie znajduje się gabinet Dyrektora Hogwartu. Wychodzą wprost na korytarz Chimery-Korytarz zawdzięczający swoja nazwę znajdującemu się na jego końcu posągowi Chimery, jes traczej nielubiany przez uczniów, gdyż prowadzi do gabinetu dyrektora. Posąg mitycznego stwora jest strażnikiem wejścia do pokoi dyrektora. Aby się tam dostać należy podać, znane nielicznym, hasło, a wtedy posąg obraca się ukazując znajdujące się za nim kręte schody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Schody do wieży Dyrektora   Sob Cze 20, 2015 10:36 pm

Dręczyły go wyrzuty sumienia, przestał sypiać w nocy, opuścił się w nauce, wszystko przez te cholerne ożywianie, wstrząsnęło nim to tak mocno, że sam nie potrafił sobie z tym poradzić. Pomyślał, że może Dumbledore będzie w stanie mu pomóc, a przy okazji wyjaśni mu skąd wziął się uczeń który był domniemanym zaginionym lub zabitym. Pewnie dostanie niezły opiernicz, ale był na to gotowy, nawet pogodził się z tym, że może zostać zawieszony w prawach ucznia. Zarzucił swoje standardowe szaty, poszedł w stronę 7 piętra. Jak ta długa droga cholernie mu się dłużyła, ciągle wydawało mu się, że jest tak daleko, schody po schodach, pilnował się by nie splatały mu figla, był dość uważny na schodach, ale przez resztę czasu zamyślony, nie zwracał uwagi na uczniów, nauczyciel, może kogoś niechcący szturchnął, to tylko odburknął słowo na przeproszenie. Miał jeden cel, dotrzeć do Albusa Dumbledore'a, wylać wszystko z siebie, wchodził już krętymi schodami w stronę jego gabinetu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Jasmine A. Leighton

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Schody do wieży Dyrektora   Sob Cze 20, 2015 11:06 pm

Jasmine od ostatniego czasu w ogóle nie pojawiała się na korytarzach. Nikt jej nie widział, nikt też nie słyszał. Przede wszystkich chciała uniknąć dziwnych spojrzeń, okrutnych plotek.. ale swoją nieobecnością również wzbudziła podejrzenia. Przynajmniej nie musiała na nich patrzeć, prawda? Niecodziennie uczniowie miewają takie umiejętności, jak ona. Wraz z Dumbledore'm powoli dociera do swojego prawdziwego drzewa genealogicznego. Jeszcze nie spotkała się z matką. A może to nie jej matka? Nie mogła tak myśleć! Ech, westchnęła przeciągle zamykając drzwi od gabinetu dyrektora. Na myśl przyszedł jej Mattias. Jeszcze tak niedawno przysięgali sobie miłość, wsparcie... Jasmine jednak uniemożliwiła między nimi kontakt. Czuła, że to okrutne zagranie. Tym bardziej dla niej... cierpiała z powodu jego nieobecności, ale wciąż uważała siebie za jakiś dziwny wybryk natury. Krukonka zaczęła schodzić po schodach, by po cichu przedostać się do dormitorium. Wpadła jednak na kogoś. Szybko spostrzegła, że właściwie przywołała do siebie Mattiasa myślami. Jak się dziewczę zakłopotało! I od razu oblało rumieńcem.
- Och, Mattias.. - powiedziała cicho nie wiedząc, czego może się spodziewać. - Co tutaj robisz? - spytała, choć nie tak powinna zacząć rozmowę. Od razu poczuła przypływ uczuć, które chciała za wszelką cenę uśpić. Co ona najlepszego zrobiła...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Jasmine A. Leighton

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3330-jasmine-a-leighton
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Schody do wieży Dyrektora   Sob Cze 20, 2015 11:29 pm

Spotkanie z Jasmine jakby obudziło go, natchnęło znów do życia, wywołało również tyle nieokreślonych emocji, jedna z nich była najgorsza, chciał ją wspierać, a ona nawet i jego unikała, no ale skoro się spotkali, nie wypada więc żeby się nie odezwać do niej. Bądź co bądź wciąż dalej jest jego dziewczyną, raczej uczucie tej dwójki tak szybko nie wygasło.
- Co ja tu robię? Może byś mi łaskawie wytłumaczyła dlaczego wciąż mnie unikasz. Ma może to coś wspólnego z tamtym zajściem? - naskoczył na dziewczynę.
Może i miał do tego prawo, jednak nie powinien chyba być aż tak gwałtowny w swoich czynach. Widać ciężko mu było po ostatnich przejściach, musiał się wygadać komuś, w sumie Jasmine, mogła być osobą, która go zrozumie.
- Muszę spotkać się z dyrciem, ale w sumie Tobie też mogę powiedzieć, ożywiłem człowieka, wiem brzmi to absurdalnie, ale jakiś wewnętrzny sen, wizja, miałem przeczucie, że jak tego nie zrobię to stanie się coś gorszego. - nie wiadomo dlaczego, ale chłopakowi zaczęły kapać łzy.
Sam już nie wiedział co ma zrobić, przytulić się do Jas, dalej iść, zatrzymał się w miejscu, lekko zachwiał się na nogach, ale utrzymał, ciężar wszystkiego zaczął przerastać tego młodzieńca.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Jasmine A. Leighton

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Schody do wieży Dyrektora   Wto Cze 23, 2015 10:53 am

Jasmine poczuła, jak jej policzki robią się gorące. Och, pewnie w tym momencie musiała wyglądać jak buraczek! Było jej bardzo głupio, a sumienie krzyczało, że bardzo skrzywdziła swojego chłopaka. Właściwie pokazała w ten sposób, że myślała i wyłącznie o sobie. Ale razem z Dumbledore'm byli tak blisko rozwikłania zagadki. Jas nie myliła się, Mattias miał do niej żal i całkowicie to zrozumiała. Spuściła wzrok na dół i lekko kiwnęła głową.
- Tak... boję się komukolwiek pokazywać. - przyznała cicho. - Nawet Tobie. Posłuchaj, dyrektor bardzo mi pomaga. To u niego przesiaduję większość czasu.
Jasmine uniosła głowę, kiedy usłyszała inny ton w głosie Mattiasa. Najwidoczniej on też miał problemy! Egoistka! Wsłuchała się w jego słowa, coraz bardziej zszokowana jego wyznaniem. Rozejrzała się z przerażeniem, by upewnić się, czy ktoś ich nie podsłuchuje.
- Jak to ożywiłeś człowieka? Czy to w ogóle możliwe? - miała cichy, choć piskliwy głos. Matko, nie spodziewała się, że zostawiła Puchona samego w tak ciężkich chwilach. Przecież to musiało mieć w sobie konsekwencje. Nie można uzdrawiać nikogo od tak! - Kogo ożywiłeś, Mattias?
Przysunęła się do niego, ale powoli, bo miała wrażenie, że tak go spłoszy. Nie znosiła łez u nikogo, dlatego otarła je swoją dłonią z jego policzka. Kiedy się nie sprzeciwiał, po prostu przytuliła go do siebie, mocno, jak to zawsze robiła jej matka, kiedy Leighton miała nocne koszmary.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Jasmine A. Leighton

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3330-jasmine-a-leighton
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Schody do wieży Dyrektora   Wto Cze 23, 2015 4:49 pm

Poprawił mu się humor, po tym jak dziewczyna go przytuliła i otarła jego łzę. Może nie będzie trzeba nic mówić Dumbledor'owi. Wtulił się w nią i lekko ucałował jej policzek. Nachylił się nad jej uchem:
- Jak mnie pamięć nie zawodzi, to był to Black Sinclair, ten Puchon, uważany za zaginionego bądź zmarłego. Jak się okazuje widocznie to działa, szczerze to sam myślałem, że to bujda, znalazłem jakąś niby dziewiczą krew i rytualne zaklęcie, a i też odkryłem jakieś dziwne przejście, które działa w jedną stronę. - wygadał się chyba trochę za dużo, ale poczuł ulgę, przestawało dręczyć go sumienie, a może jednak to było chwilowe.
Czyżby jednak był to dobry uczynek, ciężko powiedzieć, ten ożywieniec, nie zachowywał się zbyt normalnie, ale w sumie nic dziwnego, nagle spowrotem znajduję się w materialnym ciele.
- I co odkryłaś u dyrektora? Wiesz już skąd posiadasz te zdolności, czy jeszcze nie? - zapytał z troską w głosie, przeczesał dłonią włosy Jas.
Ich usta zetknęły się w nieśmiałym pocałunku, dawno tego nie robili, bo i kiedy.
- Ale czemu musisz mnie unikać, przecież to nie miłe, a jesteśmy ze sobą, spotkajmy się czasami. - zaproponował dziewczynie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Schody do wieży Dyrektora   

Powrót do góry Go down
 

Schody do wieży Dyrektora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Wieża Wiatrów
» Szczyt Wieży
» Wieża Północna
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet dyrektora

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: VII piętro-