a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Schody do sali wróźbiartswa
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Schody do sali wróźbiartswa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Schody do sali wróźbiartswa   Pią Wrz 19, 2014 8:04 pm


Klatka schodowa należy do jednych z najdłuższych w szkole. Znajduje się na siódmym piętrze, prowadzi do Wieży Północnej. Na szczycie schodów jest drabina, która prowadzi do klasy wróżbiarstwa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Pon Lis 10, 2014 11:34 am

Oto smrodliwa eminencja wpełzła do klatki schodowej i rozsiadła się dokładnie na samym jej środku. Czarny trzymał w łapie pasek surowego mięsa, który żuł z wielkim zaangażowaniem. Zastanawiał się czy listownie zaproszona blondynka w ogóle jawi się tutaj. Z pogardą dla świata i stworzeń go zamieszkujących, patrzył w sufit i czekał. Ogólnie wydawał się nadzwyczaj czysty oraz schludny, jakkolwiek przyciasny mundurek mocno go uwierał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Pon Lis 10, 2014 12:00 pm

Flora na miejsce przybyła parę minut po chłopaku. Wchodząc po schodach nuciła piosenkę, ucieszyła się gdy dostała list od Blacka.
- Cześć - przywitała go. - Smacznego. - usiadła obok niego szeroko się uśmiechając. Uśmiech jednak szybko znikł z jej warzy, bo gdy spojrzała na mięso skrzywiła się. Zauważając jednak jego zaangażowanie w jedzenie, parsknęła cicho.
- Długo czekasz? - zapytała, miała nadzieję że się nie spóźniła, ostatnimi czasy dość często się to jej zdarzało. - W ogóle mogę wiedzieć dlaczego akurat tutaj? - zapytała, na twarzy nadal miała wypieki, było jej gorąco. Oprócz mundurka miała na sobie gruby czarny wełniany sweter, który wybiegając z domitorium nałożyła na siebie. Teraz jednak ściągnęła go, była świadoma, że to nie za dobry pomysł, ale trudno najwyżej następnego dnia zajrzy do skrzydła szpitalnego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Pon Lis 10, 2014 12:25 pm

Resztę mięsa połknął na raz, żeby móc złapać sweter ściągnięty przez Florence i dokładnie go obwąchać. Patrzył prosto w oczy dziewczyny wzrokiem wybitnie kpiącym.
- Potrzebuję pieniędzy - wyjaśnił. - A ty masz ich w cholerę, możesz się w nich kąpać właściwie.
Szczęście, że wyrósł już z nienawiści do bogaczy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Pon Lis 10, 2014 12:47 pm

Skrzywiła się jeszcze bardziej, gdy chłopak szybko zjadł mięso, a wszystko co zjadła dzisiejszego dnia miała ochotę zwrócić. Jego wzrok nie robił na niej wrażenia, można by powiedzieć, że przyzwyczaiła się do tego. Gdy usłyszała, że potrzebuje pieniędzy zainteresował ją i od razu spojrzała na niego zaintrygowana. Kto jak kto ale Black zawsze przechodził do sedna, nie bawił się w jakieś uprzejmości itd. W sumie właśnie to w nim lubiła. Nie obchodziło jej to co robi z jej swetrem, znała go już na tyle długo by wiedzieć, że jest dziwakiem, a jej to wcale nie przeszkadzało.- Owszem, mam ich aż za dużo, no ale czemu akurat mam ci je pożyczyć co? - zapytała - Czemu ich aż tak bardzo potrzebujesz?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Pon Lis 10, 2014 1:07 pm

- Potrzebuję ich, bo spierdalam stąd - zdradził wzruszywszy ramionami. Nie miał już ochoty na kluczenie wokół tematu i odpowiadanie półsłówkami, żeby ujawnić jak najmniej. - Już niedługo nadejdzie noc, podczas której zdarzy się coś dziwnego. Później mnie tutaj nie będzie.
Nie miał zielonego, żółtego ani nawet czarnego pojęcia, dlaczego ona tutaj z nim siedzi. Nie zastanawiał się nawet, czy jest godna zaufania, bo było mu już zupełnie obojętne, czy plan wykona czy może nie, czy ktoś go wsypie i czy zamkną go tam, skąd nie ma ucieczki albo czy zechcą odesłać go do matki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Pon Lis 10, 2014 5:20 pm

Zaskoczył ją swoimi słowami. - Aż tak źle jest ci tutaj? - spojrzała na niego. Ona uważała Hogwart za swój drugi dom, odkąd w wieku jedenastu lat po raz pierwszy się tutaj pojawiła. Z chęcią wracała tu po wakacjach, a czasem nawet zdarzało się, że nie mogła się tego wręcz doczekać. - Co takiego się wydarzy? - zapytała zaciekawiona - I czemu akurat przychodzisz do mnie po pomoc?
Gdyby to ktoś inny jej to powiedział, zapewne mogłaby się czuć zaszczycona, że ktoś darzy ją takim zaufaniem, ale w tym wypadku wcale się tak nie czuła. W końcu był to Black, a po nim można się wszystkiego spodziewać, pewnie nie tylko ona wie o jego planie ucieczki. Zastanawiało ją, czy kogoś jeszcze poprosił o pomoc, a ten mu odmówił. Szła tutaj myśląc, że miło i ciekawie spędzi czas. Jeśli chodzi o to drugie, to tak właśnie było, ale nie była pewna czy to będzie miłe popołudnie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Pon Lis 10, 2014 11:39 pm

- Mi wszędzie źle, bo mi źle ze sobą - wypluł one głębokie słowa i spojrzał w okno, jakby wzrok Florence zaczął go irytować albo przerażać.
To była prawda. Naprawdę nie miał ochoty na zwierzenia przed nią, bo byłoby to okazaniem słabości i wystawieniem się na atak. Z resztą, mogłaby też nagle odejść, przecież tajemnica zostałaby zdradzona, zagadka rozwiązana. Tak, zupełnie nie rozumiał jej pobudek, a wszystko co niezrozumiale, wzbudza strach.
- Wydarzy się coś, o czym nie jestem pewien, czy zostaniecie powiadomieni - dalej odpowiadał z identyczną niechęcią. Przekręcił żółtymi ślepiami. - Przychodzę do ciebie, bo tylko ty jedna z moich... - przerwał nieoczekiwanie, jakby następne słowo nie chciało przejść mu przez gardło. - pieprzonych przyjaciół masz pieniądze. I nie wyrwiesz mi języka, kiedy o nich wspomnę.
Nie mógł oprzeć się delikatnemu żarcikowi, tak zwanemu odniesieniu, do sławetnej postaci Rigel R. Ashdown, o której kolejna w jego parszywym życiu blondynka prawdopodobnie nie miała pojęcia. To była ostra babka, jakkolwiek rozmywała się dziwnie po okazaniu czułości. Nienawidził jej za to szczególnie mocno, bo była prawie idealna. Idealna...
Ah, Pani ze stacji kolejowej też jest blondynką! Ni z tego, ni z owego pogrążył się w rozmyślaniach na temat tego, czy chorobliwy kolor jego oczu może mieć jakiś związek z postrzeganiem przez niego barw.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Wto Lis 11, 2014 5:35 pm

- Wiesz ucieczka nie jest dobrym rozwiązaniem. - zastanowiła się przez chwilę. - Po za tym jeśli wszędzie jest ci źle to co to za różnica, czy zostaniesz tutaj, czy może będziesz gdzieś indziej. - powiedziała, nie rozumiejąc chłopaka. Może ona nie była nad odpowiedniejszą osobą do udzielania rad w tej kwestii. Ona sama też uciekła, ale to była całkowicie inna sytuacja. Poza tym o tym chyba nikt nie wiedział, tak jej się przynajmniej wydawało. W końcu nie chodziła po zamku i nie rozpowiadała, że uciekła z domu i mieszka teraz z bratem. Nie była głupia i nie lubiła, gdy ktoś wtykał nos w nie swojej sprawy. Mimo że sama tak czasem robiła, ale to tłumaczyła tylko i wyłącznie ciekawością, poza tym jeśli widziała, że ktoś nie ma ochoty rozmawiać o czymś, nie drążyła temu w końcu istnieją jakieś granice. - Skoro my byś może nie zostaniemy o tym powiadomieni, to skąd ty o tym wiesz? - zapytała, pomału tracąc cierpliwość, starając się nie zdradzić żadnych emocji. O co mu tym razem chodziło. Zaskoczył ją, gdy nazwał ją przyjaciółką, nawet nie próbowała ukryć swojego zdziwienia. - Black co się dzieję? To chyba pierwszy raz, gdy usłyszałam z twoich ust to słowo. - uśmiechnęła się kpiąco. Przyjrzała mu się uważnie przez parę minut. - Powiedzmy, że pożyczę, ale co wtedy ja będę z tego miała? - zapytała, czekając na ego odpowiedź, w sumie ciekawiło ją co takiego usłyszy z ust chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Wto Lis 11, 2014 6:22 pm

Na to wszystko wzruszył ramionami, ledwo zdążając zamknąć jadaczkę, zanim wypłynął z niej paskudny rechot, szyderczy i histeryczny zarazem. Poddawała wątpliwościom jego motywacje, powoli odnajdywała kolejne dziury w rozumowaniu. Coraz bardziej się bał, że w końcu dojdzie do sedna i zauważy, że jest szalony. Fragmentaryczne myślenie, idiotyczne posunięcia i daremność czynów - o tym opowiadał Wasylisie. Wszystko co teraz robił służyło zwykłemu odciągnięciu uwagi od lęków, a uwarunkowane było ślepą wiarą w słuszność swoich obserwacji. Dostrzegł nic nie znaczący szczegół, myślał o nim, analizował go pod wieloma kątami, rozważał, odtwarzał  i zbudował na jego truchle absurdalnie misterny wieżowiec insynuacji sklejonej refleksją. Haha, czujesz ten swąd koślawej metafory?
- Zależy, co byś chciała mieć. Tobie niczego nie brakuje - mruknął. - Pamiętaj, że nie mam wyjścia i możesz zażyczyć sobie wszystkiego.
Black był niekwestionowanym mistrzem negocjacji.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Wto Lis 11, 2014 7:04 pm

Zaskoczył ją swoimi słowami, czyżby naprawdę uważał, że nie brakuje jej niczego Owszem może i tak było jeśli jest mowa o rzeczach materialnych, ale oprócz nich nie ma niczego. Jej dzieciństwo było okropne, rodzice nie zwracali na nią uwagi, a matka uważał ją za zbędnego śmiecia, którego nie udało jej się pozbyć. Ale mniejsza z tym, nie lubiła do tego wracać, nie przynosiło to nic dobrego. - Nikt nie posiada wszystkiego co by chciał. - powiedziała spokojnym tonem głosu. - Na razie mniejsza o to. - powiedziała, tak naprawdę nie wiedziała czy w ogóle chce cokolwiek od chłopaka, zapytała o to po prostu z ciekawości. - A co jeśli tam gdzie uciekniesz będzie ci źle i znów będziesz chciał udać się gdzieś indziej, albo nawet wrócić? - zapytała. Dla niej ten pomysł był absurdalny, nadal nie rozumiała czemu ten chce uciec, tak naprawdę nie podał jej żadnego konkretu, powiedział tylko, że za niedługo stanie się coś złego. Co to w ogóle ma znaczyć i skąd ona może to niby wiedzieć. - Ile? - zapytała z niczego. Zastanawiało ją jakiej sumy potrzebuje chłopaka, jeszcze nie powiedziała, że mu pomoże, na razie kiepsko szło mu przekonanie mu jej by tak właśnie uczyniła.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Wto Lis 11, 2014 7:37 pm

- Stamtąd nie da się wrócić - odrzekł wymijająco i jakże enigmatycznie. Jeżeli Pani go przyjmie, to o poniechaniu przysięgi nie ma mowy, a jeżeli nie - cóż, wtedy po prostu strzeli sobie w łeb, a śmierci odwołać się nie da.
Gdy zapytała o to, jakiej sumy potrzebuje, uśmiechnął się. Dotąd myślał, że idzie mu źle, a nawet tragicznie, jednak ten gest pokazał, że traktowała jego... prośbę? całkiem przychylnie.
- Pięćdziesiąt galeonów? Zresztą, przyda się jakakolwiek suma - odpowiedział gładząc nerwowo trzymany na kolanach sweter dziewczyny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Wto Lis 11, 2014 8:23 pm

- Możesz mi powiedzieć, gdzie ty chcesz uciec? - zapytała. Pomału zaczynała się martwić o chłopka, w końcu ona również uważała go za przyjaciela. Pomimo tego co on o sobie myślał, ona odkąd tylko go poznała uważała, że jest wspaniałym człowiekiem i pomimo tego, że czasem ją denerwował, czy też nieco przerażał nigdy nie zmieniła zdania. Nie wiedziała jak się zachować w tej sytuacji, co ma zrobić. Co jeśli stanie mu się coś złego? Wtedy byłaby to przecież po części i jej wina, w końcu pomogłaby mu w ucieczce.
- Nie możesz poczekać aż skończysz naukę? - zapytała nagle, nawet nie zastanawiając się wcześniej nad tym pytaniem. - Po co podejmować pochopne decyzje, przemyśl to jeszcze raz na spokojnie.
Szczerze powiedziawszy spodziewała się większej sumy, dlatego gdy chłopak ją wypowiedział uśmiechnęła się. Nie miałaby żadnego problemu by załatwić te pieniądze, ale nie była jeszcze pewna czy mu je da. Na razie wiedziała niewiele, nie chciała ryzykować, w końcu istnieje taka możliwość, że chodzi o jego życie, nie lepiej by było gdyby został tutaj? Ona tak uważała, ale on najwyraźniej nie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Sro Lis 12, 2014 6:22 pm

Uśmiech zaskoczył go, ale nie zdziwił. No tak, przecież za tyle nawet porządnego obiadu zjeść nie lza! Mimo że był jak najbardziej świadomy ich istnienia, ciągle zapominał, że naprawdę istnieją ludzi, którzy nie noszą dziurawych skarpetek ani nie kładą się spać bez kolacji. Pamiętał, jak pomagał bliźniakom Clark w szmuglowaniu kontrabandy - nie dość, że rżnęli go, jak tylko mogli, to on sam nawet nie potrafił wydać zdobytych pieniędzy, które maniakalnie chomikował na dnie kufra. Gromadzenie kapitału nie byłoby najgorszym rozwiązaniem, gdyby nie fakt, że podczas ostatniego fatalnego spotkania całość zgromadzonych funduszy zwinął mu Capthorn. Zdechłby zapewne jeszcze podczas wakacji, jednak miał tyle szczęścia, że nieboszczka już Emily Rhodes przyjęła go pod swój dach. Aktualnie nie miał nawet na ten pamiętny proszek do prania rozpuszczony w samogonie.
- Przemyślałem. Od dawna chciałem to zrobić, a teraz jest okazja - rzucił patrząc na Gryfonkę z dziwnym lękiem. O co jej chodziło?
- Florence - nagle wypowiedział jej imię. Musiał przerwać to przesłuchanie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Pią Lis 14, 2014 9:00 pm

- Jesteś pewny, nie myślisz, że w przyszłości możesz żałować tej decyzji? - przez cały czas przyglądała mu się uważnie. Jakoś nie potrafiła się przekonać co do jego pomysłu. Co przecież nie było dziwne, no bo w końcu kto taki poparłby go właśnie w tym co zamierza zrobić? Nikt. Tak przynajmniej myślała. Według niej, to wszystko było jednym wielkim żartem. Kto normalny decyduje się rzucić naukę i uciec, tylko jakiś szaleniec. No cóż zawsze wiedziała, że chłopak jest w pewnym sensie nienormalny, no ale bez przesady. Nigdy nie pomyślałaby, że mógłby to zrobić. - Niby czemu teraz jest okazja, co? - zapytała. Czyżby planował to już od dawna? Może rok temu chciał wprowadzić ten plan w życie, ale coś mu nie wyszło? - Co Florence? - była lekko podenerwowana. - Nie rozumiesz, że się o ciebie martwię? - spojrzała mu prosto w oczy. - Tu nie chodzi o jakieś drobnostki typu nie wiem, potrzebuję pieniędzy na sowę. Tylko o twoje życie, skąd mam wiedzieć czy gdy już znajdziesz się poza murami zamku wszystko będzie w porządku? Black tu chodzi o twoje życie. - mówiła całkiem poważnie. - Jeśli mam ci pomóc musisz mi powiedzieć więcej, znacznie więcej. - tak zdecydowała, w innym wypadku nie pożyczy mu tych pieniędzy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Pią Lis 14, 2014 9:34 pm

W ślepiach barwy zgniłej trawy zatańczyły żółtawe ogniki. Uśmiechnął się, patrząc dziewczynie prosto w twarz, jakby nagle wyzbył się wszelkich lęków. Ona była bardzo dziwna, bardzo niezrozumiała, jednak właśnie wpadł na pomysł!
- Ale, Florence!, to nie jest ważne, to błahostka, naprawdę... - Zacisnął pokiereszowane dłonie na miękkiej dzianinie swetra. - Florence, Florence, Florence... dlaczego nie jesz mięsa, wyjaśnisz mi? To ma znaczenie.
I tak jej nie powie, nic jej nie powie! Postanowił to na długo przed spotkaniem, kiedy jeszcze je planował. Bez pieniędzy mógł się obyć, przecież już nie wierzył w powodzenie, a umrzeć miał tak czy siak. Co za różnica, czy zdechnie z pełnym czy z pustym żołądkiem? Zarechotał, szepcząc pod nosem jej imię jak mantrę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Wto Lis 18, 2014 8:43 pm

- Błahostka? - powtórzyła nie dowierzając mu. - Gdyby to naprawdę była taka błahostka to odpowiedziałbyś mi na moje pytania, a nie próbował mnie zbyć. - spojrzała na jego ręce zaciśnięte na jej swetrze.
Denerwował ją. Czy on nie potrafił zrozumieć, ze się o niego martwi? Może nawet tego nie zauważał, ale czy nie dała mu tego jasno do zrozumienia. Gdyby jej nie obchodził dałaby mu po prostu te pieniądze i nie pytając o nic poszła sobie. Kto wie, może właśnie na to liczył, a ona w pewnym sensie zniszczyła jego plan. Sama do końca nie wiedziała, dlaczego aż tak zależy jej by wiedzieć co potem zrobi chłopak, czemu aż tak bardzo chce zrealizować swój plan ucieczki.
Zaskoczył ją swoim pytaniem, szczerze powiedziawszy jeszcze nikt jej o to nie zapytał. Gdy mówiła, że nie jada mięsa ludzie zazwyczaj potakiwali i zmieniali temat. - Chętnie, ale najpierw ty odpowiedz mi na moje pytania. - uśmiechnęła się - Nie ładnie tak zmieniać temat i oczekiwać od innych odpowiedzi, gdy samemu się tego nie robi. - powiedziała, miała nadzieję że zrozumie jej aluzję. Ale tak naprawdę wiedziała, że Black tak szybko nie otworzy się przed nią i albo sobie pójdzie lub nadal będzie próbował zmienić temat, mając nadzieję, że ona sama zapomni o sprawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Wto Lis 18, 2014 9:08 pm

Dziewczyna była naprawdę irytująca. Milczał przed dłuższą chwilę, próbując oprzeć się fali bezsilności. Wzrok miał skierowany w przestrzeń. O co jej, do cholery, chodziło? Zastanawiał się, czy takie mentalne katowanie go sprawiało jej przyjemność, bo nie widział innego powodu, dla którego mogłaby chcieć ciągnąć tę rozmowę. Doskonale wiedziała, że wystarczyło odpowiedzieć twierdząco lub przecząco jedną monosylabą, przecież nie próbowałby zabrać jej tych pieniędzy siłą, aż tak zdesperowany nie był i nigdy być nie zamierzał.
Odchrząknął.
- Florence, potrzebuję pieniędzy na sowę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Czw Lis 20, 2014 6:57 pm

- Naprawdę Black? - spojrzała na niego nie dowierzając, że to właśnie powiedział. Zaśmiała się poirytowana i już nieco zmęczona tą rozmową. Miała już dość, ale nadal nie podjęła decyzji. Uspokoiła się i przeniosła wzrok na niego. Spojrzała mu prosto w oczy, zastanawiając się przez chwilę. - Podaj mi jeden, jakiś dobry argument czemu miałabym ci dać te pieniądze, a będą one twoje. - powiedziała całkiem poważnie. Jeśli usłyszy z jego ust, coś konkretnego, coś co ją przekona to bez chwili wahania da mu potrzebną sumę. Wiedziała, że nawet jeśli nie otrzymałby ich od niej i tak znalazłby jakieś inne rozwiązanie. W końcu było to jego życie, a ona nie mogła podejmować za niego decyzji.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Sob Lis 22, 2014 1:13 pm

Zgarnął czarne, sztywne kłaki do tyłu, wzdychając głośno. Skoro tak gładko przyjęła pierwsze i absurdalnie jawne kłamstwo, to mógł dalej udawać. Do czego mogła mu być potrzebna sowa? Wszyscy wiedzą, że one głównie roznoszą listy. Uczniowie zazwyczaj chcieli utrzymywać kontakt z krewnymi.
- Nie mogę wysłać listów do mojej rodziny. Pewnie już zaczynają się niepokoić - rzekł bez cienie uśmiechu, choć sytuacja bardzo go bawiła. Nie spodziewał się, że odbije piłeczkę i nie mógł też zrozumieć, dlaczego to zrobiła.
Zastanawiał się, czy wspomniał jej kiedyś o swojej matce, o siostrze i milijonach ojczymów, o tym, że przysięgał, że już nigdy nie przekroczy progu ich domu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Sob Lis 22, 2014 2:04 pm

- Czy ty naprawdę myślisz, że ci uwierzyłam - była zaskoczona, przecież głupia nie jest. - Mogłeś wymyślić coś lepszego, a nie powtarzać moje słowa. - uśmiechnęła się do niego. Bawiła ją ta sytuacja, przecież przed chwilą ona podała mu to za przykład, jak mogłaby mu w takim razie w to uwierzyć? - Wiesz, że nie mam tutaj tylu pieniędzy, będę musiała napisać do rodziców. - gdy wypowiedziała słowo "rodzice" skrzywiła się. Nie sądziła, że będzie musiała ich o coś prosić, ale w końcu nie mogła poprosić o pieniądze swojego brata, wystarczyło już, że ją utrzymuje. - Mimo wszystko nadal chciałabym usłyszeć dokąd chcesz uciec, co chcesz zrobić. - powiedziała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Sob Lis 22, 2014 2:35 pm

- Nie, sądziłem, że masz dość tej rozmowy tak samo jak ja i że potraktujesz to jak formalność. W urzędach wszyscy kłamią i nikogo to nie obchodzi - odparł wzruszając ramionami. Cóż, dobrze było chociaż spróbować.
Zawinął łapy w sweter, najwyraźniej nie zamierzając dać mu ani chwili wytchnienia, po czym zmarszczył brwi. Chyba właśnie wyszedł na idiotę. Czy powinien coś z tym zrobić?
- Nic ci nie powiem - odparł lakonicznie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Nie Lis 30, 2014 2:22 pm

- Uwierz mi, że tak jest. Gdy tu przychodziłam, liczyłam na jakąś miłą pogawędkę, może dyskusję, ale zdecydowanie nie sądziłam, że usłyszę to co usłyszałam - uśmiechnęła się słabo. - W urzędach, dobrze, że to powiedziałeś, bo jak widzisz my nie jesteśmy w urzędzie.
Przeniosła wzrok z niego, na swój sweter. Ciekawe czy coś z niego jeszcze zostanie, chłopak nie daje mu spokoju, zastanawiało ją, jak on będzie wyglądać bo ich spotkaniu. Westchnęła ciężko, nie rozumiała dlaczego chłopak nie chce jej nic powiedzieć, w końcu uważał ją za przyjaciółkę. - Jakiego dnia planujesz to uciec? - zapytała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Sro Gru 03, 2014 5:38 pm

Pysk ściągnął mu się w nienaturalnym grymasie. Wstał nagle, bez złości w oczach i gestach.
- Na mnie się nie liczy - odparł, jak zwykle szczędząc słów, po czym rzucił sweter na kolana dziewczyny.
- Po co ci wiedzieć? - mruknął zacisnąwszy łapy na poręczy schodów. - Jeżeli nie uciekniesz ze mną, nie mogę ci nic powiedzieć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   Sro Gru 03, 2014 7:09 pm

- Jak uważasz - odpowiedziała łapiąc sweter i również wstając. Stanęła obok niego, myślała, że to jest oczywiste. - Przecież muszę wiedzieć, na kiedy potrzebujesz tych pieniędzy - powiedziała, nieco poirytowana. Zaskoczył ją, nie sądziła, że nawet jeśli wyraziłaby taką wolę, chłopak pozwoliłby jej pójść z nią. - Nawet nie zapytałeś, czy zechciałabym ci towarzyszyć. Czyżbyś się zgodził na taką opcję? - zapytała nie ukrywając swojego zdziwienia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Schody do sali wróźbiartswa   

Powrót do góry Go down
 

Schody do sali wróźbiartswa

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Kosmiczna sala
» Sala treningowa
» Schody przed szkołą
» Klasa eliksirów
» Sala segregacji

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: VII piętro-