a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Gabinet Ministra Magii
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Gabinet Ministra Magii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy



Liczba postów : 299

PisanieTemat: Gabinet Ministra Magii   Pią Wrz 19, 2014 8:06 pm



Gabinet mieszczący się na II piętrze ministerstwa, dosyć przestronny, urządzony zawsze według gustu obecnie urzędującego ministra. Na biurku zawsze piętrzą się stosy rozmaitych dokumentów, listów, paczek... Minister to nie ma lekko...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Michael Angel



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Sro Paź 22, 2014 4:10 pm

Minister siedział za swoim biurkiem i przeglądał listy. Wolał to, aniżeli czytać te wszystkie dokumenty, które zwykle były tak napisane, że aż ziewał. Na kilka odpowiedział, a inne pozostawił bez odpowiedzi, tzn. odpowie ale później. Potem przejrzał nieliczne paczki. Głównie były to jakieś niepotrzebne artykuły i inne tego typu duperele. Odpowiedział tym, którzy mu to przesłali. Potem dokumenty. Nie za bardzo chciał się za nie brać. Czekał na kogoś. Tak więc powoli zaczął czytać i sprawdzać papiery od czasu do czasuzerkając na drzwi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nadzieja jest nieodłącznym elementem życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2992-michael-angel?nid=2#4993
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Sro Paź 22, 2014 5:48 pm

Kiedy dostała list od Ministra zaczęła się stresować, nie miała pojęcia jak on zareaguje, a mógł wszystko. Nawet ją wyrzucić z pracy, a tego to by chyba nie zniosła. No bo... przecież poświęca pracy niemal całą siebie, spędza prawie całe dnie. Nie chciała teraz tego stracić przez taką głupotę.
Stanęła przed drzwiami jego gabinetu wzięła głęboki oddech, poprawiła spódnicę i bluzkę i zapukała. Ze stresu nie pamiętała czy usłyszała "proszę", tylko od razu weszła i zaraz po tym jak przełknęła ślinę, odezwała się dość niepewnie.
-Dzień dobry... chciał mnie pan widzieć.
Powrót do góry Go down
Michael Angel



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Sro Paź 22, 2014 6:43 pm

Minister uniósł wzrok w momencie, gdy Rachel zapukała do jego drzwi. Mężczyzna wstał i wskazał jej fotel na przeciwko biurka:
-Dzień dobry. Tak chciałem się z panią widzieć, panno Campfire - jego głos był chyba nieco rozbawiony, ale twarz nie wyrażała nic. Zasiadł z powrotem na swoje miejsce i chwilę jeszcze poprzeglądał dokumenty, po czym odsunął je na bok. Złożył dłonie w namiocik, łokcie oparł o biurko, a brodę o ręce. Przyglądał się w ciszy kobiecie. A gdy ta się nie odzywała ponownie przemówił.
-Słucha panno Campfire. Chciałaś mi się przecież wytłumaczyć, dlaczego weszłaś NIELEGALNIE do Departamentu TAJEMNIC - te dwa słowa najbardziej zaznaczał w swojej wypowiedzi. Czekał. Czekał na prawdę i miał nadzieję ją dostać. Ot co.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nadzieja jest nieodłącznym elementem życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2992-michael-angel?nid=2#4993
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Sro Paź 22, 2014 9:12 pm

Odsunęła fotel trzęsącą się lekko dłonią i zasiadła na przeciwko Ministra. Wiedziała o czym chciał z nią rozmawiać, ale cóż na mogła mu powiedzieć? To sprawy, które nie mogą wyjść poza jej umysł, nawet jemu nie mogła powiedzieć. Ponownie wzięła głębszy wdech... musiała w końcu coś powiedzieć.
-Potrzebowałam pewnych informacji... w sprawach prywatnych...- No to ten... to by było na tyle co mogła mu powiedzieć i jakoś nie wyglądało to za dobrze.
-Bardzo mi przykro, że nie przestrzegała zakazu, ale to było dla mnie zbyt ważne...- Powiedziała mu tyle prawdy ile mogła... ale przynajmniej nie kłamała.
Powrót do góry Go down
Michael Angel



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Sro Paź 22, 2014 10:41 pm

Minister odchylił się na swoim fotelu z westchnieniem. Nawet jeśli to była prawda... Mogła do niego przyjść i poprosić o pomoc. Może nawet wyraziłby zgodę na jej pójście do Departamentu Tajemnic?
-Dlaczego nie przyszłaś do mnie? Dlaczego nie poprosiłaś o zgodę na wejście do Departamentu Tajemnic - ponownie nachylił się nad biurkiem i uśmiechnął się łagodnie. Jego twarz wybrała łagodniejszego wyrazu, a w oczach tańczyły roześmiane ogniki - Mógłbym Ci pomóc, ale zamiast tego wybrałaś nielegalne rozwiązanie. Naprawdę nie rozumiem czemu. Czy ja Ciebie kiedykolwiek zawiodłem? - zrobił pauzę i podrapał się w skroń - Mówiłem Ci już. Zawsze możesz liczyć na moją pomoc. A teraz siedzimy tutaj i rozmawiamy o czymś co na pewno nie jest przyjemne dla obu stron. Niestety Rachel. Kara musi być surowa - mówiąc to zaczął szperać w dokumentach, a po chwili wyjął jakiś. Chwilę go czytał, po czym sięgnął po pióra i podpisał go. Nim go podał kobiecie przyjrzał się jej. Trwali tak niecałą minutę, po czym Minister podał jej dokument - PONIŻSZY DOKUMENT UPOWAŻNIA Rachel Campfire DO WEJŚCIA JEDNORAZOWEGO DO DEPARTAMENTU TAJEMNIC. PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ ZA WEJŚCIE BIORĘ JA NIŻEJ PODPISANY Minister Magii, Micheal Angel.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nadzieja jest nieodłącznym elementem życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2992-michael-angel?nid=2#4993
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pią Paź 24, 2014 11:20 pm

-Tak się składa, że akurat w tamtym momencie, albo Pan jeszcze nie był Ministrem, albo jeszcze o tym nie wiedziałam...- Zaczęła się tłumaczyć, ale nie wiedziała co jeszcze może powiedzieć, nie znajdowała odpowiedniego argumentu, więc albo jej uwierzy, albo wyleci z roboty. Coś za coś... szkoda tylko, że nie znalazła odpowiedzi na swoje pytanie.
Jego twarz była nieadekwatna do tego co mówił. Jakim cudem delikatny i ciepły uśmiech porównać ze sroga karą? Nijak to się nie łączy.
-Mam świadomość, że musi mnie pan ukarać.- Odezwała się pomiędzy jego wypowiedziami. Czekała zniecierpliwiona, kiedy ten przebierał w papierach, ciekawa była co dostanie... wypowiedzenie? Naganę? Nie spodziewała się tego co znajdowało się w jej dłoniach. Składała poszczególne literki w słowa i zdania, ale nie rozumiała sensu wypowiedzi, nie potrafiła zrozumieć, na jej twarzy malował się ogromny szok.
-Ale... jak to? Dlaczego?- Nie wiedziała co Ministrem kieruje, ani nawet tego jak ma zareagować.
Powrót do góry Go down
Michael Angel



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Sob Paź 25, 2014 8:42 am

Michael zignorował komentarz kobiety na temat jej niewiedzy o rządach Ministerstwach Magii. W sumie sytuacja była nagła i bardzo skomplikowana. Nawet sam Minister trochę nie orientował się we wszystkich szczegółach tej operacji. Zresztą nieważne. I tak najważniejsza teraz była mina Reachel. Minister zaśmiał się wesoło.
-Cóż... Widocznie miałaś jakiś poważny powód, żeby tam się wybrać - uśmiechnął się ciepło - Dlatego daję Ci szansę pójścia tam i znalezienia tego co szukasz, pytanie tylko... Czy warto? - westchnął i odchylił się do tyłu na oparcie fotela - Ja lubię magię i szanuję każdego, kto jej używa... Ale z rozsądkiem. A w Departamencie Tajemnic znajdziesz tyle co tylko ją. Może w innej formie, ale właśnie magię. Teraz powinnaś się zastanowić, czy warto nadużywać daru jaki dostaliśmy od natury? - jego twarz przybrała zmęczonego wyrazu - Ale co ja tam będę gadał, jak jakiś stary piernik! Ty i tak postąpisz tak, jak zechcesz - w sumie... To naprawdę nie chciał, aby tam szła. Wolał, aby spróbowała rozwiązać ten problem własnoręcznie! Bez pomocy jakichkolwiek magicznych sztuczek, przedmiotów i tym podobnych.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nadzieja jest nieodłącznym elementem życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2992-michael-angel?nid=2#4993
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Wto Paź 28, 2014 5:21 pm

Nie odnajdywała innego wyjście... nie wiedziała co innego mogłaby zrobić. Nawet nie wiedziała czy informacje z departamentu tajemnic coś pomogą, ale zawsze trzeba spróbować, bezczynne siedzenie tym bardziej nic nie da.
-Czy uważa pan, że gdybym miała inne wyjście, to bym z niego nie skorzystała?- Zapytała z uśmiechem. Minister ją znał wiedział, że gdyby mogła, to by do tego nie dopuściła, ale musi spróbować wszystkiego.
-I tak muszę tam iść... Proszę mi zaufać, nie zrobię więcej niż będę musiała.- Dodała po chwili z lekkim uśmiechem.
-Ale może nie rozmawiajmy dłużej o tym. Dlaczego nie pochwalił się pan objęciem stanowiska?- Zapytała chcąc zmienić temat.
Powrót do góry Go down
Michael Angel



Liczba postów : 28

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Czw Paź 30, 2014 2:51 pm

-Oczywiście, że wiem... Ale czasem człowiek nie dostrzega innej drogi - westchnął, po czym sięgnął po małą miseczkę na swoim biurku i podsunął ją w stronę kobiety. W środku były fasolki wszystkich smaków, dropsy dyniowe oraz jakieś ciasteczka w kształcie dyni i czaszki - Proszę się częstować - nie odpowiedział od razu na jej pytanie. Musiał się głęboko nad tym zastanowić. Chwilę tak siedział, a żeby zrobić pozory zaczął jeść jedno z ciastek. W końcu jednak zeżarł czaszkę i musiał zacząć odpowiadać - Wiesz... To nie jest taka prosta sprawa. Dużo się wydarzyło i no ten. Sam nie wiem, nie miałem czasu. Wróciłem i od razu miałem kupę roboty. Sama widzisz, ciągle coś mam - wskazał ręką na wielkie story różnych dokumentów, listów i paczek. Było tego bardzo dużo - A w ogóle jak tam u Ciebie? Wiem, że masz jakiś problem... Mam nadzieję, że to nie przez tego. No wiesz, jak on się nazywał? - zmarszczył brwi. No tak znów czegoś zapomniał. Musi zacząć brać jakieś lekarstwa na pamięć, bo jak tak dalej pójdzie to zapomni w końcu kim jest.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Nadzieja jest nieodłącznym elementem życia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2992-michael-angel?nid=2#4993
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pon Kwi 13, 2015 11:26 am

PRAKTYKI
1. Syriusz B. (Bezpieczeństwo Magiczne)
2. Chris W. (Bezpieczeństwo Magiczne)

SESJA 1

Morphine Shroder zamierzała skorzystać z faktu, że sam MINISTER MAGII wyjechał, a jego gabinet jest wolny. Zasiadła na jego fotelu z nogami do góry...
CO BY TUTAJ DZISIAJ WYMYŚLIĆ SWOIM PRAKTYKANTOM.
Czekała i czekała.. Miała nadzieję, że jej podopieczni się nie spóźnią. Wtedy czeka ich karna rozgrzewka przed pierwszym zadaniem. Dziewczyna miała wiele pomysłów jak tutaj wykorzystać, znaczy pozwolić wykazać się swoim studentom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chris Whitman



Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pon Kwi 13, 2015 1:18 pm

No proszę proszę...Gabinet Ministra Magii? Czyżby kobieta, która miała być ich opiekunem podczas praktyk była aż tak ważną osobistością, że spotykali się właśnie w tym pokoju? Chris rozmyślał nad tym, oraz nad innymi rzeczami w drodze do ministerstwa. Może powinien ubrać się jakoś elegancko? Nie, zdecydowanie nie. Zwykłe jeansy, biała koszulka na ramiączka i skórzana kurtka w zupełności wystarczą, nie zamierzał się jakoś stroić...
Wszedł do ministerstwa magii raczej bez problemów, w końcu ludzie pilnujący wejścia zostali poinformowani o ich przybyciu, prawda? Następnie skierował swoje kroki prosto do wyżej wspomnianego pokoju, w którym mieli się stawić z Syriuszem.
Zapukał wcześniej, a następnie otworzył śmiało drzwi i wszedł. Och...A więc to ta kobieta miała ich uczyć? Był co prawda nieco zdziwiony, ale nie dał tego po sobie w żaden sposób pokazać.
-Witam..Jestem Christopher Whitman, kazano mi się tutaj stawić. - powiedział cicho, patrząc jej prosto w twarz. Nie miał pojęcia jakim jest człowiekiem, a nie oceniał nigdy po wyglądzie, nie szufladkował ludzi. Miał się dowiedzieć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christian Fawley



Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pon Kwi 13, 2015 3:52 pm

To nie był dobry plan. To właściwie od samego początku w żadnym swoim punkcie nie był dobry plan. Ale gdy się powiedziało A i zgodziło na zakład, to w przypadku przegranej wypadało powiedzieć B... i zrealizować warunki zakładu niezależnie od tego, jak idiotyczne by one były. Właściwie mógł trafić gorzej, bo Syriuszowi mogło się nagle zachcieć patrzyć, jak Christian wpiernicza kilogram żywych karaluchów w czekoladowej polewie. Zamiana miejscami na praktykach nie była aż tak obrzydliwa, chociaż groziła zupełnie innymi konsekwencjami. A plan "w razie czego powiemy, że się pomyliliśmy" miał więcej dziur niż szwajcarski ser, który Christian uwielbiał.
Westchnął i pchnął drzwi gabinetu ministra, zbyt zaaferowany swoją samobójczą misją, by zastanowić się nad tym, dlaczego jego praktyki mają się zacząć właśnie tutaj. Przestąpił próg pomieszczenia i zamarł. Nie tylko dlatego, że siedząca za biurkiem postać nie była ministrem, ale jakąś kobietą. Zamarł na widok drugiego studenta, który był już w środku. W swoim idealnym planie nie uwzględnili czynnika osób trzecich: choć osoby prowadzące praktykę mogły ich nie znać, to jednak inni studenci doskonale orientowali się, kto jest kim. Dlatego ubiegł jakąkolwiek wypowiedź Whitmana i odezwał się pierwszy.
- Syriusz Black, oddelegowano mnie na praktyki. - Spojrzenie rzucone w stronę zdumionego studenta było połączeniem "zamknij się, bo wyrwę ci wątrobę przez nos" z "błagam, tylko nic nie mów" i stanowiło doprawdy ciekawą mieszankę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pon Kwi 13, 2015 5:25 pm

Panna Schröder stwierdziła, że bycie prowadzącą praktyk ma swoje plusy. Jak na przykład ten fotel Ministra Magii. Taak, dla takiego fotela... W sumie mogła go sobie zabrać na dół, ciekawe czy ktoś by się zorientował.
Okręciła się radośnie zatrzymując dopiero, gdy dzieciarnia (hue hue rok młodsi od niej gówniarze) zaczęła się zbierać. Odrzuciła na ramiona swoje długie warkocze i... podniosła się z fotela.
Nie przyniosło to większego efektu, bo jako posiadaczka 155cm wzrostu z pewnością nie górowała nad swoimi podopiecznymi. Wyszczerzyła się radośnie, po czym obeszła biurko opierając się o kant blatu.
- Jestem Morphine Schröder i sprawdzę czy nadajecie się na coś więcej niż karmę dla kundli Czarnego Pana.- Skrzyżowała ręce na wysokości piersi, po czym przesunęła wzrokiem od jego do drugiego.
Z facetami zawsze lepiej się pracuje.
- Whitman i Black. Zapamiętam. Chyba. Zresztą nieważne. Jeśli zdacie to jest szansa na to, że będziemy razem harować od rana do nocy, Jeśli nie zdacie to już wasz problem.- Zmrużyła oczy obserwując to jednego to drugiego. Wzięła z biurka kartki przysłane przez Kolegium.
- mam was ocenić. Musisz sprawdzić czy student jest : odpowiedzialny, spostrzegawczy, odpowiednio reaguje w kryzysowych sytuacjach, wykorzystuje swoją wiedzę w praktyce i ma odpowiednią sprawność fizyczną. Bla bla bla.. Nudne papierki. Nie znoszę ich. Nauczę was życiowych rzeczy. Teoria ssie. Ale jeśli wolicie możemy lecieć zgodnie z zaleceniami Ministerstwa jak to będzie zapewne u moich kolegów prowadzących. A jak nie, to zbieramy się panowie i idziemy na Nokturn.
Powrót do góry Go down
Chris Whitman



Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Sro Kwi 15, 2015 9:37 am

Faktycznie, nie spodziewał się, że właśnie tak będzie wyglądała ich opiekunka, ale...jak ogólnie wiadomo pozory mogą mylić. A nawet baardzo bardzo mylić. Poza tym...musiała być dobra, skoro została aurorką, nie? W każdym razie...gdy wszedł tutaj uczeń, który miał być Syriuszem Blackiem, Whitman przeniósł na niego wzrok. Uniósł na moment brwi do góry, doskonale wiedząc, że to nie jest wyżej wymieniony student - bo przecież poznali się już trochę czasu temu, a potem ponownie przeniósł wzrok na Morphine. Jego twarz jak zwykle wyrażała obojętność. Oczywiście, że go nie zdradzi, nie był z tych ludzi, którzy kogokolwiek sprzedają. Nawet jeśli mieliby za to potem oboje ponieść karę, jeśli to wszystko się wyda...trudno. Jakoś to przeżyją.
"Czy nadajecie się na coś więcej niż karma dla kundli Czarnego Pana.." - na te słowa uśmiechnął się delikatnie pod nosem. Ludzie, z którymi pracował w zakonie twierdzili, że raczej nie posłuży za karmę, ale ona przecież nie musiała tego wiedzieć, nie? Z resztą...Od razu zrozumiał, że praktyki na pewno będą ciekawe i nie będą należały do rzeczy, których kiedykolwiek pożałuję w swoim życiu. Może się wiele nauczyć od tej kobiety. Przynajmniej tak się wydawało na chwilę obecną.
-Jestem gotów. - skwitował krótko wszystkie jej słowa, a oznaczało to mniej więcej tyle, że mogą ruszać na Nokturn. Nie należał raczej do specjalnie rozgadanych ludzi, więc tylko poczekał na odpowiedź "Syriusza", a potem obrócił się w kierunku drzwi czekając, aż pozostała dwójka również się ruszy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Christian Fawley



Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pią Kwi 17, 2015 12:46 pm

Whitman wykazał się wystarczającą przytomnością umysłu, by nie wydać go już po samym "dzień dobry". Realizacja planu mogła się więc rozpocząć, chociaż Christian wciąż nie mógł się pozbyć nieprzyjemnego uczucia, że cała sprawa będzie miała niekorzystny dla niego finał. Pominął już kwestię konsekwencji z uczelni, ale patrząc na dziewczynę - bo raczej trudno mówić było w tym wypadku o dorosłej kobiecie korzystającej z autorytetu swojej dorosłości - w razie wykrycia zamiany mógł skończyć na przykład jako plankton w jej akwarium. Będzie musiał zapytać, czy panna Schröder ma rybki. W razie czego w formie okupu mógłby jej jakieś kupić.
Skrzywił się na wspomnienie o Nokturnie. Ostatni raz, gdy tam był, Syriusz - niech będzie przeklęty do dziesiątego pokolenia i niech mu wyrosną czyraki sami-wiecie-gdzie, złośliwcowi paskudnemu - prawie zamienił go w pełzającego ślimaka. No, w każdym razie było jakoś podobnie, a o samej sytuacji Christian wolał jak najszybciej zapomnieć. Oczywiście wolałby zostać w biurze i zająć się jakimiś papierkami, ewentualnie latać z miejsca na miejsce i parzyć kawę. Jego wrodzone lenistwo jęknęło w duchu na myśl, że będzie musiał wykazać się aktywnością. Może powinien zaprotestować i narobić trochę smrodu wokół siebie... ups, wokół Syriusza? Ale Whitman już się wyrwał i sprawa wyglądała na przesądzoną. Wzruszył ramionami.
- Możemy iść na Nokturn. Będzie okazja by coś przekąsić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Czw Lip 09, 2015 11:02 pm

Ich zadanie było proste, musieli dostać się do gabinetu ministra. Tak więc po bojach w atrium gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja skierowali swoje kroki do korytarza prowadzącego do siedziby Ministra.
Szła przodem co i rusz oglądając się za siebie i upewniając się że Andre i Bth idą za nią.
Ściskała różdżkę mocno w dłoni trzymając ją cały czas w gotowości przed sobą, ku jej zdziwieniu nie napotkali na żaden opór po drodze.
Może ministra już nie ma w budynku? Zdążył uciec? Cóż przynajmniej nie musiała by się martwić że przyjdzie jej go zabić. Wyłoniła się zza zakrętu i zobaczyła odpowiednie drzwi.
Wyglądały dość zwyczajnie ale była pewna że jak tylko się do niech zbliży oberwie jakimś zaklęciem.
Wolała nie ryzykować, cofnęła się delikatnie i ustawiła tak by ukrywając się za ścianą mieć pole do rzucenia zaklęcia.
- Bombarda. - mruknęła celując w drzwi i błyskawicznie cofając się za ścianę.
Po chwili wychyliła się delikatnie by zobaczyć czy zaklęcie podziałało jednocześnie pozostając ukrytą przed ewentualnymi zaklęciami od strony gabinetu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.



Ostatnio zmieniony przez Jessi Mall dnia Czw Lip 09, 2015 11:04 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Czw Lip 09, 2015 11:02 pm

The member 'Jessi Mall' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pią Lip 10, 2015 7:26 pm

Minister Magii jak co dzień siedział w swoim gabinecie i czekał na swoją asystentkę.
-Julie gdzie jest moja kawa?- zapytał głośno. Zaczynał się niecierpliwić. Kiedy nie usłyszał odpowiedzi, wstał i miał już wyjść nakrzyczeć na biedną kobietę, kiedy nagle ktoś wyważył drzwi... wyważył... rozwalił z hukiem.
Śmierciożercy?
Co tutaj się do jasnej cholery dzieje. Wyciągnął różdżkę i skierował ją ku przeciwnikom.
-Czego tutaj chcecie?- zapytał obserwując ludzi wchodzących do jego gabinetu. Cofnął się o krok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Nie Lip 12, 2015 3:18 pm

- Kawki ssię komuśś zachciewa. - Wysyczała przechodząc przez roztrzaskane w proch drzwi i sunąc powoli w swojej czarnej szacie, blada i dumna. Tak podobna do Czarnego Pana, a zarazem fascynująca w sile i monumentalności skrytej w smukłym i tak naprawdę niewielkim kobiecym ciele.
Oblizała kąciki ust opierając drżące po otrzymanej wcześniej klątwę dłonie na blacie mahoniowego biurka.
- Przysszliśśmy uzgodnić z sszanownym Minisstrem warunki dymissji.- Przesunęła się nieco do przodu niemalże leżąc już na stole. Zdjęła z twarzy maskę pozwalając jej spaść na posadzkę. Wyglądała jak malowany kamienny posąg, gdy źrenice zmieniły kształt, a całe ciało przekstzalcało się w jej jedyną słuszną formę.- Hanssel. Zabij to plugawe cośśśśś. - Ostatnie słowo przeszło w czysty syk, gdy unieruchomiła Ministra z niemalże czułością pochylając łeb kupić jego pobladłej z utraty powietrza i wizji śmierci twarzy. Drżał w podniecającej agonalnej męce. Smakowała ten zapach przerażenia. Aromat po aromacie. Nuta po nucie. Przesunęła końcówką cienkiego języka wzdłuż żuchwy czarodzieja.
Słony pot zmieszany z metalicznym posmakiem krwi cieknącej z rany na skroni. Ekstaza!
Uszczelniła uścisk na tchawicy niwelując nikłą próbę wyrwania się. Rozkołatane bicie serca rozchodziło się wzdłuż każdego jej nerwu pieszczotliwie karmiąc zmysły.
Zbliżał się czas kolacji...
Powrót do góry Go down
Anthony Blackwood



Liczba postów : 170

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Nie Lip 12, 2015 3:26 pm

Przez pierwszych parę chwil wpatrywał się w mężczyznę, którego największym grzechem było narodzenie się w złym miejscu i czasie.
Dla niego nie było już ratunku. Jego rozpaczliwe próby zachowania życia, przerażenie ogarniające powoli całe pomieszczenie.
Zsunął z twarzy maskę czujac, że ten nieszczęsny człowiek zasłużył na ostatnie spojrzenie. Chciał aby miał świadomość, że nie zabija to przypadkowa osoba. Irracjonalny hołd składany bezimiennej już kolacji opiekunki. Spokojnie uniósł swoją różdżkę kierując w stronę ministra kryształ. Kamień zalśnił szmaragdem.
Zabij to Mon Andhre. Jest nic niewartym mugolskim śmieciem. Czeka nas za to chwała. Udowodnisz tym wszystkim glupcom jak bardzo się mylili. Przecież tego chcesz... mnie nie oszukasz. Chcesz poczuć to zaklęcie. Musnąć granicy, której nie możesz przekroczyć. Zabij go.
- Avada Kedavra.- Wyszeptał, a promień zielonego światła minął sploty Nagini trafiając prosto w serce mężczyzny.
Andre przeniósł wzrok ze swojej laski na Jessi czując jak drżą mu wargi.
- Wynośśście sssię.- Usłyszał jedynie z okolic blatu, więc posłusznie przemienił się w kruka.
Musiał pobyć sam.
[Zt ]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Nie Lip 12, 2015 3:26 pm

The member 'Andre Takawa' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Nie Lip 12, 2015 8:06 pm

Wkroczyli do gabinetu krokiem zwycięzców patrząc jak minister popada z każdą sekundą w coraz to większą panikę.
Powietrze aż drżało. Nagini przodem, Andre i Jess tuż za nią niczym orszak za swoją królową. Zdjęli maski. Ten tutaj już i tak nikomu nic nie powie, nikomu nie powie co widział i kto mu to zrobił.
Przerażenie, strach, niepewność. Facet najnormalniej w świecie wyglądał jej na zdziwionego!
Ciekawe czy miał rodzinę, dzieci, czy ktoś czekał na niego w domu z obiadem.
Z zamyślenia wyrwało ją polecenie które padło. Więc na Andre padło tym razem.
Co mogła zrobić? Musiała tam stać i czekać.
Nagini oplotła ministra przytrzymując go, wyglądała na taką co dobrze się bawi w takich sytuacjach.
Andre natomiast bez chwili zastanowienia wyciągnął różdżkę przed siebie i wyszeptał zaklęcie.
Nim zielony błysk ustąpił usłyszała głuchy stukot upadających na podłogę zwłok.
Nie popatrzyła w tamtą stronę, wyłapała jednak spojrzenie Takawy, wyglądał... źle.
Chciała podejść i złapać go za rękę, objąć. Zrobić cokolwiek a tym czasem stała tam, bo wiedziała że tak musiało być.
Komenda Nagini była prosta i nim kruk opuścił gabinet nie było w nim też śladu dziewczyny.

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   Pon Lip 13, 2015 11:24 am

Voldemort przybył do Gabinetu Magii. Spojrzał na martwe ciało byłego ministra i zaczął się przeraźliwie śmiać. Spełniło się... Władza była w jego rękach.
Czy nie było to cudowne? Nakazał Nagini zostać w ministerstwie i zrobić porządek. Teraz ona miała tutaj pełnić władzę w jego imieniu. Musiała dobrać odpowiednich współpracowników. Nie było tutaj miejsca na ZDRAJCÓW KRWI. Dla nich miał inny pomysł...
-Widzimy się w moim gabinecie. - nakazał i teleportował się.

/zt DLA WSZYSTKICH


Do Sali zebrań -> {KLIK}
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet Ministra Magii   

Powrót do góry Go down
 

Gabinet Ministra Magii

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Gabinet Ministra Magii
» Klasa Historii Magii
» Gabinet Pielęgniarski
» Magiczny Urząd Stanu Cywilnego Ministerstwa Magii
» Szkoły Magii na świecie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: LONDYN :: Ministerstwo Magii-