a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Pokój Życzeń
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Pokój Życzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Pokój Życzeń   Pią Wrz 19, 2014 8:11 pm


Nazywany przez skrzaty domowe Hogwartu „Pokojem Przychodź-Wychodź” . Aby się do niego dostać należy przejść wzdłuż ściany, naprzeciw gobelinu z Barnabaszem Bzikiem i trollami trzy razy, intensywnie myśląc nad tym, czym pokój się ma stać lub do czego ma posłużyć.Wówczas pojawiają się wielkie wrota, które prowadzą do wymarzonego miejsca, którego zadaniem jest spełnienie życzenia wchodzącej do pokoju osoby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Paź 28, 2014 11:53 am

Imprezy Imprezami, Nauka Nauką..Przez to wszystko zaniedbała kontakty ze swoim najbliższym przyjacielem Bartym..Dodatkowo to dziwne niespodziewane wyznanie Snape+Zebranie Śmierciożerców..Zaczynała powoli żałować że odstawiła wszystkich przyjaciół na bok..O nie Panno Brown! trzeba to wszystko naprawić!!..Któregoś popołudnia, gdy kolejny raz wyszła z  biblioteki po wkuwaniu do owutemów..Udało jej się złapać młodego Crouch'a..wydało jej się że coś go gnębi lub to wina tego że długo się z nim nie widziała..Poprzedni rok po utracie jego spędziła w depresyjnym stanie i nikogo nie chciała widzieć!..Jeszcze w wakacje zepsuli jej imprezę którą robiła dla swojego brata ale już o tej głupiej akcji zapomniała..Jednak mimo wszystko zyskała kolejnego powiernika swoich zmartwień, oczywiście nie jej sekretów..Zasłoniła mroczny znak i pojawiła się za swoim przyjacielem..-Barty Chodź chce ci coś pokazać-przez chwile przysłoniła mu oczy, po czym oboje wolnymi krokami szli w tamtym kierunku..Blondynka była w tym miejscu tylko raz i wiedziała co działało to tajemnicze pomieszczenie..Skupiła się na jednym pięknym miejscu które widziała w Grecji..był to wodospad Milopotamos, tak że po chwili przed ich oczami pojawiły się drzwi i kobieta wciągnęła swojego przyjaciele do pokoju życzeń..Drzwi w momencie gdy weszli zniknęły..Ich oczom ukazał się wielki wodospad i jeziorko do którego spływała woda tworząc fale..niedaleko brzegu rozciągała się trawa gdzie nigdzie pokryta kolorowymi kwiatami..Od czasu do czasu jakiś motyl przeleciał lub ptaszek zaćwierkał..Poprawiła krótką sukienkę by chwile potem przysiąść na kocu na trawie obok układając podręcznik do ONMS.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Paź 28, 2014 12:18 pm

Barty nie lubił się narzucać, gdy go gdzieś nie chcą. Zwłaszcza, jeśli chodzi o przyjaciół. Rozumiał ich, że nie potrzebują cały czas przebywać w towarzystwie i że czasem chcą pobyć sami ze sobą. Dlatego wcale nie miał żalu do Sofie, że zaniedbała ich kontakty. Jasne, z początku było mu przykro, że ma inne sprawy i nie znajduje dla niego czasu, ale później przestał się tym przejmować. Najwidoczniej miała ku temu powody. Nie naciskał, bo nie chciał żeby się na niego wkurzała. Czekał tylko cierpliwie, aż sama zdecyduje się z nim porozmawiać. Skupił się wtedy na nauce, a końcu był na piątym roku i miał zdawać SUMy. Musiał jakoś tatusiowi zamydlić oczy i wybrał celowo przedmioty związane z późniejszymi studiami na aurora. Może nawet nim zostanie, będzie miał wzgląd do Ministerstwa i jeszcze bardziej przydałby się wtedy Czarnemu Panu... W każdym bądź razie, egzaminy zdał śpiewająco. Wakacje minęły mu na ciągłym towarzyszeniu ojcu w różnych spotkaniach i poznawaniu, jak on to twierdził, swojego wroga. Z utęsknieniem wyczekiwał ich końca, by móc wreszcie wrócić do Hogwartu i spokojnie skupić się na czarnej magii, w tajemnicy przed wszystkimi. Zmierzał akurat w górę schodów do biblioteki, kiedy ktoś zasłonił mu oczy. Sofie. Ucieszył się. Nawet bardzo. I całkiem zapomniał o tym, że kiedyś, jakby to delikatnie powiedzieć, go olała.
- Hej, blondi - odpowiedział zaczepnie. Nie wiedział nawet, że znaleźli się na siódmym chyba pietrze. Sofie nie mówiła nic, tylko wpatrywała się w ścianę dość intensywnie. Barty nie zapytał, najwyraźniej zbierała się w sobie, by zacząć jakiś temat. Rzucił ukradkowe spojrzenie na miejsce, w którym dopiero co była goła ściana, a teraz widniały tam drzwi. Wzdrygnął się i zamrugał szybko parę razy czy aby przypadkiem nie ma jakiejś fatamorgany przed oczami, ale one nadal tam tkwiły. Na dodatek Sofie ruszyła ku nim i pociągnęła go za sobą. Widok jaki ujrzał po drugiej stronie całkiem wydusił z niego powietrze. Było pięknie. Jak zaczarowany, usiadł obok niej.
- Jak tu pięknie... - odezwał się wreszcie. - Co to za miejsce i jak znalazło się w Hohwarcie? - zapytał zaskoczony.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Paź 28, 2014 12:34 pm

Wybuchła śmiechem i pomyślała o wiśniach i chwile potem koło nich pojawił się talerz z nimi..-To jest Wodospad Milopotamos z Grecji, byłam tam w wakacje i to miejsce mnie najbardziej urzekło, więc myślami to odtworzyłam..-zmrużyła oczy i pozwoliła by piękny czerwony motyl przysiadł jej na szczupłej dłoni..-To jest Pokój Życzeń, trudno go znaleźć i niewiele osób o nim wie..-rzekła by chwile potem resztę słów dodać..-Spełni twoje życzenie i miejsce w którym aktualnie chcesz się znaleźć, jest też dobry jeśli chcesz coś ukryć, o czym nie może się dowiedzieć Dyrektor i pozostało grono pedagogiczne..-miała na myśli przedmioty czarno-magiczne, których uczniowie mają zakaz wnosić do Hogwartu..-Przepraszam że cię olałam, ale wiesz że zeszły rok skończył się dla mnie tragicznie, nawet jeśli ze wszystkich egzaminów miałam W-tak było jej przykro bo Barty i Regulus to były póki co najbliższe jej osoby z Domu zielonych..Reg aktualnie jeszcze był jej Kapitanem..i starała się go słuchać chodź trening ich ostatnie nie wyszedł najlepiej..Co gorsza powoli stresowała się zbliżającym meczem zielonych..Do tego bal Halloween, na który nie miała póki co z kim iść..-Co u ciebie?-spytała kładąc się na kocu i zjadając wiśnie..Starała się nawiązać rozmowę i odzyskać trochę czasu przez który w ogóle nie spotykali się ze sobą, nawet na wyjście na głupią imprezę..W których no ostatnio udział brała blondie. Widziała że był w szoku, więc lekko uszczypnęła go w ramię..Po tym geście miejsce dalej zostało nienaruszone, tylko trochę wiśni ubyło bo Sof co chwile brała kolejną.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Paź 28, 2014 12:53 pm

Słuchaj jej z niedowierzaniem. Pokój Życzeń? Co to ma być? Istnieje w ogóle coś takiego? Barty'emu setki myśli wirowały w głowie. Kiedy jednak pojawił się przed nimi talerz z wiśniami, choć nigdzie go wcześniej nie było, powoli zaczął się do niego przekonywać.
- I spełni wszystko o czym tylko pomyślę? - upewnił się, myśląc o butelce Ongistej. Po chwili stała tuż obok talerza z wiśniami. - Ale czad - dodał wesoło. Cieszył się, że zdecydowała się mu pokazać to miejsce. - Cieszę się, że chociaż Ty jak widać, miałaś udane wakacje. I nie przejmuj się tym, co było w tamtym roku. Prawie już tego nie pamiętam - odparł z lekkim uśmiechem. Naprawdę zapomniał o tym, ze go olała. No może nie całkiem, ale nie miał jej tego za złe, wiedział przecież co jej dolegało, miała więc prawo do samotności.
- U mnie? W sumie za wiele się nie zmieniło - odpowiedział na jej pytanie. - Dalej zgrywam przykładnego synka. Trochę jest to męczące, ale i przy okazji niezwykle zabawne. A u ciebie? Pomijając poprzedni rok... - zapytał cicho.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Paź 28, 2014 1:37 pm

-Jak to ci powiem to padniesz ze śmiechu..a może i nie?-powiedziała zagadkowym tonem głosu i przypomniała sobie listy co po imprezie dostała..-Miałam być w tym roku Kapitanem Drużyny ślizgonów, ale odmówiłam bo Dyrek chciał bym została Prefektem Naczelnym-pokręciła głową i pomyślała o 2 kieliszkach na ognistą które się pojawiły w jej dłoni..-Więc jestem Prefekt Naczelny i ścigająca w drużynie zielonych-rzuciła wymuszając się na oficjalny ton, chodź to zabrzmiało jak jego parodia..-Wiesz że jest w tym roku Bal na Halloween? ja nie wiem czy iść czy nie iść, bo już strój wybrałam-otworzyła zgrabnym ruchem butelkę ognistej i polała do kieliszków..-Demoralizowanie młodszego ucznia Alkoholem, jestem pokręconym prefektem-zażartowała i podała mu jeden kieliszek do ręku upijając drobnego łyka..Sukienka była na ramiączka przy nim nie musiała się kryć, na jej przedramieniu błysnął mroczny znak w świetle promyków słońca..ale nie tak mocny by z dala było widać..co ona ma za znamię, bo to był sekret i tylko jej najbliższe i najbardziej zaufane grono mogło o tym wiedzieć..-No udały się udały-podała mu do ręki paczuszkę w której była niewielka figurka egzotycznego ptaka który występuje w Grecji..-Proszę Barty to dla ciebie,chciałam po powrocie z Grecji przyjść do ciebie i ci to dać, ale nie byłam pewna czy jesteś w domu-potarmosiła mu lekko włosy..-Robiłam też w sierpniu imprezę ale zepsuli mi ją i chodziłam przez jakiś czas wkurzona-uniosła niewerbalnie książkę i wrzuciła do swojej torebki..Bo kucia na dziś dość miała..po czym znów spojrzała na niego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Paź 28, 2014 7:18 pm

- Kapitan i prefekt? Mogłaś być tym i tym, wiesz przecież, że ogarnęłabyś obie funkcje - odparł Barty. On sam nigdy nie dostał propozycji bycia prefektem naczelnym. W sumie trochę jej zazdrościł, ale co mu tam, są osoby, które lepiej się tym zajmą i mają na to czas. On mógłby nie mieć, ma tyle innych... zajęć. - W takim razie, gratuluje objęcia nowej funkcji, pani prefekt naczelna- odparł ze śmiechem i z oficjalnym tonem. Znali się dobrze i bawiły oraz złościły ich niemal te same sytuacje.
Wiedział o balu, jednak nie wiedział czy w ogóle pójdzie. Nie miał z kim iść, a wszystkie ,,lepsze'' dziewczyny były już przez kogoś zajęte.
- Tak, wiem. Nie idę na bal. Nie lubię tego rodzaju imprez - odpowiedział. Nie powie jej przecież, że nie idzie tylko dlatego, że nie ma partnerki. Nie chciał przed nią wyjść na jakiegoś cieniasa, co nie potrafi znaleźć sobie towarzyszki na bal. Uśmiechnął się gdy polała im trunek. - Bardzo podoba mi się taki prefekt, nikomu nie powiem - puścił jej oko.
Zerknął na paczuszkę jaką dała mu przyjaciółka i odpakował. Jego oczom ukazała się figura ptaka, bardzo zresztą ładnego. Spodobała mu się, tym bardziej, że była właśnie od niej.
- Dziękuję - powiedział i uśmiechnął się. - Ja niestety nic dla ciebie nie mam. Ale nadrobimy to - obiecał sumiennie. - Jaką imprezę i kto ja zepsuł? Jeśli to ktoś stąd, to my zepsujemy ich - rzucił porozumiewawcze spojrzenie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Paź 28, 2014 7:45 pm

-Szkoda że nie idziesz na bal, to najwyżej pójdę sama, bo nikt mnie nie zaprosił-westchnęła cicho i pokręciła głową zamyślona..upijając łyka whisky..-Problem w tym że nie mogę być tym i tym, wiesz Hogwarckie zasady, Regulus jest kapitanem-uśmiechnęła się szeroko..-Nie musisz mi nic dawać to tylko drobny przyjacielski upominek!-skarciła go i pstryknęła palcem lekko w nos..-Jakaś Studentka, rzuciła się na Fern i zaczęła wyzywać ją od najgorszych itp..-gdy spytał co to była za impreza odpowiedziała mu..-Przyjęcie urodzinowe mojego przyrodniego Brata, ojciec nim poślubił się z matką moją miał romans na boku i wyszedł z tego syn, jest rok starszy odemnie ma 18 lat..-wzruszyła obojętnie ramionami..-No jest Fajny i może trochę więcej zrobić-poprawiła włosy i obróciła w palcach Kieliszek z Trunkiem..-Tak zawsze nie lubiłeś Bali bo tam trzeba być elegancko ubranym, tylko że na tym to możemy się przebrać za potwora, ja się przebieram za Christine z Upiora w operze, wiem że to szlamiaste itp, ale to tylko głupia impreza więc sobie mogę pozwolić-stwierdziła i rzuciła kamykiem w stronę jeziorka.-Mimo wszystko nasze w pokoju zielonych są sto razy lepsze, tylko że stała grupa do przyjęć, się rozwaliła i nie mamy z kim ich urządzać-spochmurniała nieco..Bo impreza by się przydało wiało w tym roku nudą pomijając fakt Balu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Szara Dama

avatar

Liczba postów : 14

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sro Paź 29, 2014 10:01 pm

Dama dotarła na VII piętro. Panowała tu uragniona cisza i spokój. Płynęła w powietrzu i nagle zapragnęła skręcić w prawo i wtopiła się w ścianę, lądując w dziwnym pokoju. Oczywiście i tutaj spotkała uczniów. Jedni się kłócą, drudzy nielegalnie w kuchni, a Ci tutaj nielegalnie pili alkohol na terenie szkoły! Co się działo z tymi dzieciakami?! No tak, w porównaniu do tego co ona zrobiłą za życia raczej nie było to, aż tak wielkie przestępstwo, ale wszystkim guzik do tego! Nie zdradziła nikomu swojej tajemnicy. Prawie..
Otrząsnęła się z mysli i błyskawicznie, choć bezszelestnie zjawiła się obok owej dwójki. Nachyliła się do nich i powiedziała cichym głosem, który mógłby zmrozić krew w żyłach, gdyby się go usłyszało własnie tak niespodziewanie i z tak bliskiej odległości:
- Pięknie.. - melodyjny, brzmiący echem głos rozległ się tuż obok ich uszu. - Dorosłości się zachciało? Zamiast tego powinniście jeść lody, dla przykładu.. - machnęła suknią i odwróciła się do tyłu, aby przepłynąc przez ściane. Dwójka Ślizgonów nagle zauważyła, że butelka ich trunku zamieniła się.. w lód. Zwyczajnie zamarzła. Czy to możliwe? Jak widać tak! Płyn zamarzł, a korek przytwierdził mocno do szyjki butelki, od której wiało chłodem na kilka metrów.

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

The Grey Lady


When I lived, I was Helena Ravenclaw...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2267-szara-dama
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Paź 30, 2014 8:17 pm

Omal nie zakrztusił się whisky kiedy powiedziała, że idzie sama, bo nikt jej nie zaprosił. Z tym momencie zmienił zdanie, nie mógł przecież pozwolić, żeby jego przyjaciółka poszła sama na bal!
- W takim razie zapytam oficjalnie, czy chcesz iść ze mną? Zapraszam Cię i jednak pójdę, o ile ty będziesz mi na nim towarzyszyć - zaproponował z uśmiechem.
- No tak, te zasady, czasem mogliby nieco je ugiąć, bo niektórzy potrafią ogarnąć kilka rzeczy na raz - westchnął. - Regulus? To super - ucieszył się. Cieszył się, że kapitanem jest ktoś kogo serio lubił. I nadawał się do tego jak mało kto.
Puścił jej tajemniczo oko, gdy powiedziała, że to drobny upominek. Przecież on o niczym innym nie pomyślał!
- Tak samo jaki będzie mój - odparł krótko nie znosząc sprzeciwu.
Wysłuchał jej spokojnie powoli pojąc ognistą, która delikatnie grzała w gardło. Lubił ten alkohol wyjątkowo mocno, to coś o wiele lepszego niż dziecinne kremowe piwo.
- Ach ta Fern, zawsze znajdzie się ktoś, komu nie przypadnie do gustu. Nie wiem co takiego w sobie ma, że ściąga na siebie nieszczęścia gdziekolwiek się znajdzie - westchnął z politowaniem. Kiedyś nawet mu się podobała, ale teraz zupełnie mu przeszło. Może właśnie przez tą przypadłość ściągania na siebie kłopotów.
Nie wiedział nawet, że ma brata, bo skąd? Pogratulował jej jednak posiadania rodzeństwa, którego on sam nigdy się nie doczekał.
- Nie tylko to. Te wszystkie oficjele, zachowywanie się jak należy, to nie dla mnie. Wolę swobodę, a nie sztywno pod krawatem czy coś. Ale taki bal można przeżyć, ubierasz się jak chcesz. I wcale nie bardziej szlamiaste niż mój pomysł. Ja, gdybym poszedł przebrałbym się Gomeza Addamsa. Na pewno znasz ten film - odpowiedział z lekkim wstydem ale i z rozbawieniem. Jednak nie był sam, nie tylko on wpadł na taki obrzydliwie mugolski pomysł. - I racja, nasze imperezy biją na głowę wszystkie inne. Szkoda tylko, że stała paczka się rozeszła - dodał ze smukiem w głosie.
Podskoczył jak oparzony, gdy usłyszał tuż koło swojego ucha głos. Ewidentnie damski. Już miał mówić Sofie, że przecież twierdziła, że mało kto wie o istnieniu tego pokoju, gdy dojrzał Szarą Damę. Odetchnął.
- To tylko ta lamenciara... - mruknął i chwycił butelkę z Ognistą, by znowu dolać im whisky, gdy poczuł lód. Zerknął zaskoczony na butelkę, która było zamrożona. To możliwe? Najwyraźniej dzieją się tu dziwne rzeczy typu, że alkohol zamarza... - Głupia jędza - dodał i spojrzał w kierunku w którym duch odpłynął i zniknął.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: !   Czw Paź 30, 2014 10:09 pm

Uśmiechnęła się szeroko i popatrzyła uważnie na niego..-Jasne! z przyjemnością pójdę na bal z tobą u boku Barty!-pocałowała go w policzek po czym spojrzała na whisky by się napić..-Gomez Addams? znam ten film! moi rodzice zawsze go lubili, mimo że to jest mugolskie ale ciekawe..Szczególnie Morticia i Gomez, lub destrukcyjna Wednesday  która lubi się znęcać nad swoim bratem..-jej twarz wykrzywił ironiczny grymas..Ona niestety nie umiałaby robić takiej krzywdy rodzeństwu nawet jeśli by się czysto nienawidzili..No przecież rodzina to rodzina..Upominek od niego?..nie musiał lecz nie miała zamiaru się sprzeciwić..-Oficjele i nie Oficjele,nie lubię tego wolę imprezy w gronie przyjaciół z domu węża..a ja nienawidzę długich sukni.,wole krótkie lub średnie..-nie było nic do wstydu upiór w operze i rodzina Addams byli świetnymi mugolskimi filmami..Upiora też obejrzała w Teatrze..Czasami chciała się znaleźć na miejscu Christine i też występować w teatrach..Lecz swoich planów na przyszłość jeszcze nie miała ustalonych..bo chciała być studentką a z drugiej strony służyć już po szkole częściej Voldemortowi..No nie ważne dopiero był październik więc miała czas..W momencie gdy chciała upić kolejny łyk Whisky, zobaczyła tylko zamarznięta butelkę a korek aż zionął chłodem..-Ech ta szara dama..-stwierdziła zniesmaczona i odłożyła butelkę koło nich..-Jeśli mnie na balu przed salą wejściową nie zobaczysz, to zapewne będę na parkiecie bo wiesz że lubię tańczyć-puściła mu oczko i usadowiła się wygodniej koło przyjaciela..w końcu mieli trochę czasu dla ciebie..Nawet jeśli musiała się uczyć, to i tak przyjaciele były u niej zawsze na 1 miejscu..-Wiesz co masz rację, nasze imprezy w pokoju zielonych, biją wszystkie inne na głowę..Bo my umiemy się bawić-położyła się na kocu obserwując kątek oka młodego Crouch'a..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pon Lis 03, 2014 1:02 am

Ucieszył się, gdy zgodziła się mu towarzyszyć na balu. Teraz ma przynajmniej podstawę by iść, odegrać niezwykle zadowolonego Ślizgona, wysłuchać przemowy dyra, grać w durne gry i tak dalej, ale tym razem nie będzie tego robił sam. I nie będzie się nudził jak mops.
- Cieszę się, że się zgodziłaś – powiedział nieco zmieszany tym, że go pocałowała w policzek. Dziwne uczucie przeleciało mu przez żołądek, gdy to zrobiła, ale zignorował to. – Tak. Ten sam. Moja matka ogląda wszystko co mugolskie, twierdząc, że mugole są wyjątkowo pomysłowi jeśli chodzi o filmy i że my, czarodzieje powinniśmy się od nich uczyć. O mało nie wyskoczyłem z butów jak to usłyszałem! Wyobrażasz to sobie? MY mamy się czegokolwiek uczyć od tych ścierw? – uniósł się na samo wspomnienie o tym. Nienawidził tej pseudo miłości jaką jego rodzice darzyli mugoli. On nigdy tego nie zrozumie i nie zaakceptuje. – Morticia i Gomez to wspaniały przykład oddania i miłości, a jeśli chodzi o Pugsleya to jak dla mnie był strasznie… ciotowaty, że tak powiem. Jak można dać się gnębić własnej siostrze? No, ale najwidoczniej był swego rodzaju masochistą, lubił ból i być torturowany, tak mi się wydaje – dodał na koniec.
- Daj spokój. Robienie dobrej miny do złej gry, udawanie, że wszystko ci smakuje i się podoba… - zaczął wymieniać i krzywić się na każde słowo. – I dobrze, bo w takich ci najlepiej – puścił jej oczko. Co z tego, że był jej przyjacielem? Był przede wszystkim facetem i mógł śmiało stwierdzić, że Sofie ma ładne nogi i powinna je prezentować jak najczęściej. On sam oglądał rodzinę Addamsów. Raz. Było nawet śmiesznie, ale nic poza tym. Jednak nie mógł powiedzieć, że mu się nie podobało, a kuzyn Ktoś był po prostu przezabawny i o mało nie spadł z kanapy na jego widok.
- Powinna znaleźć sobie jakieś zajęcie na czas Święta Duchów, a nie błąkać się bez celu po zamku – westchnął. Był ciekawy co też zrobiła, że nie chciała iść na drugą stronę i wolała tu zostać i snuć się przez wieczność. Nigdy jej nie zapytał, ale może kiedyś to zrobi, jak uda mu się ją złapać, bo to wiecznie gdzieś znika…
- W porządku. Na pewno cię znajdę, jednak jeśli chodzi o taniec… to ja ze mną zbytnio nie poszalejesz. Jestem totalnym beztalenciem w tej kwestii – stwierdził.
Przypomniał sobie szalone imprezy do białego rana w pokoju wspólnym. Czasem potrafili zrobić imprezę w środku tygodnia i na drugi dzień ledwie żywym iść na lekcje. To były czasy, które trudno będzie nadrobić skoro ekipa się posypała.
- Tak. Nikt nam nie dorównał – potwierdził z uśmiechem. Zerwał sobie kawałek trawy i zaczął obracać w palcach. Nadal był zaskoczony tym miejscem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pon Lis 03, 2014 12:32 pm

Udała że się krztusi i popatrzyła na swojego przyjaciela..-Że co proszę? my czarodzieje czystej i nieskażonej krwi?, mamy się uczyć od tego plebsu zwanego szlamami?, fuj!]-jej twarz wykrzywił grymas obrzydzenia..-Tak Morticia i Gomez świetna z nich para,pugsley masakra..dać się bić i gnębić dziewczynie?, obciach na maxa nawet jeśli to jego siostra-wybuchła śmiechem i zaplotła kosmyk swych włosów na palcu..-To jest głupie zgrywać posłuszną damę na skinięcie rodziców, gdy myślami się jest gdzie indziej i niechętnie wita się z innymi osobami szlachetnie urodzonymi..i jeszcze jak rodzice rozglądają się, za świetną partią czystokrwistego szlachcica dla swoich dzieci, by ród nie upadł i miał dalej siłę pff-podsumowała dokładnie to wszystko o tych bankietach bogatych rodów.. szturchnęła go w bok uśmiechnięta..-Też nie mam pojęcia co zrobiła że się błąka i nie żyje w spokoju po drugiej stronie-pokręciła głową gdy poruszył kwestię tańca jej oczy błysnęły..-Barty no i co z tego?, ważne że świetnie będziemy się we dwoje bawić na tej imprezie..we dwoje-wzięła do ręki kwiatek i popatrzyła na niego..-Może kiedyś uda się zebrać znowu ekipę i robić kolejne imprezy, problem w tym że teraz trudno polegać na zielonych, bo kłócą się strasznie..Mimo że kiedyś było tak super-obróciła w palcach kwiatek..-Cieszę się że wciąż mam ciebie i wiem że mogę nie ważne co się stanie, to polegamy na sobie zawsze i wszędzie prawda?-spytała chcąc się upewnić bo szczerze brakowało jej przyjaciela, lecz miała problem z pokazaniem tego, bo blokowała uczucia i zachowywała powagę i obojętny wyraz twarzy a oczy były zimne..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pon Lis 03, 2014 7:45 pm

Skrzywił się na samą myśl o tym, że miałby siedzieć w ławce i uczyliby go jacyś niegodni nawet czyszczenia butów czarodziejom szumowiny.
- Dokładnie. Wspominałem ci przecież, że moja rodzina jest walnięta i to zdrowo – odparł z niesmakiem. Miłować mugoli, też coś! Jakby nie mieli czegoś do miłowania… - Może to lubił? Jak dziewczyna go gnębi? Nie wnikam – roześmiał się razem z nią. On na pewno nie pozwoliłby sobie na takie traktowanie.
- Tak. Wy dziewczyny macie przekichane, zazwyczaj nie macie prawa wyboru, my mamy nieco łatwiej, nie zawsze musimy się godzić na dziewczynę jaką nam wybrano. Ojciec oczywiście nie naciska, ale wiem, że wolałby jednak bym miał czystokrwistą żonę, chociaż nie mówi tego głośno. Matka za to twierdzi, że naszemu rodowi przydałby się ,,powiew świeżości’’. Akurat! Jeśli szlamowata krew powiewa świeżością to ja na drugie mam gumochłon – stwierdził krzywiąc się na samo wspomnienie o tym fakcie. Jak w ogóle jego matka mogła pomyśleć o czymś takim? Że on miałby poślubić szlamę albo mieszańca? Po jego trupie…
- Damy radę, z Tobą na pewno – uśmiechnął się. – Co do imprez to mam taką nadzieję, że będzie jeszcze normalnie. Mamy przecież Regulusa, ciebie, Ann. Zawsze się ktoś znajdzie – skomentował. Przecież świat się nie kończy tylko dlatego, że ich ekipa opuściła szkolne mury.
- Pewnie. Nasza przyjaźń jest wieczna, siostro – zapewnił ją sumiennie.
Powspominali jeszcze stare czasy, wakacje, ustalili kwestie odnośnie balu i wrócili razem do lochów, do salonu Ślizgonów.

z/t oboje

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   

Powrót do góry Go down
 

Pokój Życzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pokój Życzeń
» Pokój Życzeń
» Pokój Życzeń
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: VII piętro-