a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Obrzeża lasu - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Obrzeża lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Sro Lis 05, 2014 9:52 pm

The member 'Luke Williams' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Sob Lis 08, 2014 7:15 pm

Uśmiechał się widząc jak Luke podrywa siedzące obok niego dziewczyny. Z reguły Rowen nie przepadał za takimi ludźmi. Drażnili go zwyczajnie ci wszyscy podrywacze, którzy uważali, ze każda kobieta może być ich, a przez to nie okazywali panią należnego im szacunku. Puchon wychowany w domu pełnym kobiet, w zasadzie zdominowanym przez płeć piękną, od małego miał wpajany szacunek do pań.
Dla niektórych Rowen z tym poglądem mógł uchodzić nieco za hipokrytę. Przecież sam był często widziany, gdy rozmawia z jakąś dziewczynę, niby ją podrywając. Jednak on się tym nie trudnił. On zwyczajnie była zawsze miły dla kobiet, które chyba zbyt przyzwyczajone do zachowania innych, chamskich nieco chłopaków, uznawały go za czarusia. Nie przeszkadzało mu to. Lubił wywoływać na policzkach dziewcząt rumieńce, a na ich ustach uśmiech.
Zauważył, że jego opowieść nie zrobiła właściwie na nikim wrażenia. Wzruszył na to jedynie ramionami i wysłuchała następnych opowieści.
Za opowiadanie zabrał się Luke. Trzeba było przyznać, że jego opowieść była nieco straszna, jednak nie zrobiła na Rowenie jakiegoś szczególnego wrażenia. Uśmiechnął się jedynie do chłopaka z uznaniem da jego zdolności oralnych. Świetnie bowiem modulował głos i budował napięcie.
Obdarzył delikatnym uśmiechem Afrah, gdy ta oparła się o jego ramię. Czuł nijaką dumę, ze wybrała jego, a nie Luke'a. Wiedział, że dziewczyna jest nieco nieśmiała więc nie objął jej, a jedynie pozwolił opierać się o siebie wygodnie.
Czując, jak dziewczyna pod koniec własnej opowieści wtula się w jego ramię, chwycił lekko jej dłoń i ścisnął pokrzepiająco się uśmiechając, w geście wsparcia.
Widząc chyba lekko zły i zawiedziony wzrok Luke'a, gdy do tulącej się do niego Af, dołączyła jeszcze Bianca wzruszył nieznacznie ramionami, tak by nie przeszkadzać dziewczyną i uśmiechnął się do kolegi z zadowoleniem.
- Spoko- rzucił do chłopaka. Nie czuł urazy w żadnym razie. Choć rzeczywiście było mu bardzo miło, że dziewczyny wybrały jego, a nie starszego przecież Luke'a.
- No widzisz Luke. Są jeszcze Martha i Rosemarie. Może one się przytulą- poparł Biancę.- Wybacz stary ale ja chyba jednak wolę tulić panie- uśmiechnął się, a po chwili cicho zaśmiał.
- O patrz! Ty dostałeś buziaka- rzucił, jakby chcąc poprawić chłopakowi humor, a może też podrzucić dziewczyną pomysł, ze i ego mogłaby któraś tak nagrodzić.
Zabawa się rozkręcała. Wszyscy świetnie się bawili, gdy naglę ich śmiechy przerwała dobiegająca od strony lasu melodia przeplatana dziwnym, mrożącym nieco krew w żyłach śmiechem. Wszyscy zamarli nasłuchując.
- Af... to nie jest czasem ta twoja melodia?- spytał rozpoznając melodię, jako tą którą jeszcze kilka chwil wcześniej nuciła jego koleżanka z domu.
Poczuł przemożną chęć wejścia do lasu, już powoli wstawał jakby ktoś nim poruszał jak kukiełką na sznurkach. Z całych sił się skupił by przezwyciężyć tą siłę, która ciągnęła go do lasu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Sob Lis 08, 2014 7:16 pm

KOSTKI

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Sob Lis 08, 2014 7:16 pm

The member 'Rowen Varnish' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Nie Lis 09, 2014 5:34 pm

Melodia okazała się być hipnotyzująca nie każdy umiał się jej oprzeć ! Porywający duch śmiał się coraz głośniej , czuł że niedługo w jego szponach wylądują niewinne ofiary , że będzie mógł posilić się ich młodymi ciałami ich świeżą krwią ... Melodia Brzmiała coraz głośniej, była coraz bardziej tajemnicza i złowroga.
Haa-lah zaświecił w ciemnościach swymi pazurami , którymi miał zamiar rozszarpać gardła swych ofiar.



Osoby którym udało się powstrzymać chęć wejścia do lasu muszą ratować tych którzy pchają się w łapy potwora.
Aby się udało należy wyrzucić pięć oczek na kostce. Jedna kostka na jedną ratowaną osobę . W jednym poście można spróbować ratować najwyżej dwie osoby!
Powodzenia !
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Nie Lis 09, 2014 8:20 pm

Martha z przerażeniem patrzyła na osoby zahipnotyzowane i wchodzące do Lasu. Wilkes postanowiła ratować choć jedną z tych osób. Wobec czego chwyciła za rękę Gryfonkę Rose i pociągnęła ją w swoją stronę. O melodii właściwie już zapomniała. Liczyło się to, żeby ich ratować. Rozpaczliwie ciągnęła Cleverly do siebie.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Nie Lis 09, 2014 8:20 pm

The member 'Martha Wilkes' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bianca Singh

avatar

Liczba postów : 27

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Sob Lis 15, 2014 2:54 pm

Biance podobał się wieczór, było miło i przyjemnie. Wszyscy byli fajni i zabawni, dobrze się gadało, ale przestraszyła się słysząc melodie. Później była sprawdzona jej siła woli. Dawała z siebie wszystko, żeby nie iść w tamtym kierunku, ale to było trudniejsze, niż by się wydawało. Zamkneła oczy, zeby się bardziej skupić. Miała nadzieje, ze jej się uda.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2900-bianca-singh
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Sob Lis 15, 2014 2:54 pm

The member 'Bianca Singh' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Sob Lis 22, 2014 11:52 pm

Po krótkiej walce udało mu się jako tako uwolnić od czaru.jednak należał do tej mniej licznej grupy. Rozglądając się po polanie zauważył, ze inni wciąż walczą i to chyba z marnym skutkiem. Martha starała się zatrzymać Rose więc on czym prędzej chwycił Biankę i próbował ją wybudzić z transu i powstrzymać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Sob Lis 22, 2014 11:52 pm

The member 'Rowen Varnish' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Lestrange

avatar

Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Pon Lut 09, 2015 10:33 pm

Prosto z domu deportowała się w zakazanym lesie a stamtąd ruszyła szybkim krokiem na jego obrzeża przylegające do Hogwarckich błoni by stamtąd zabrać Sofie wraz z trójką młodych rekrutów. Drogę pokonała szybko i sprawnie bo przecież robiła to nie pierwszy już raz.
Ukryła się w mroku drzew czekając ich pojawienia się, od strony błoni nikt nie mógł jej dostrzec jednak ona mogła obserwować każdą zbliżającą się osobę. Było to do prawdy idealne miejsce.
Miała nadzieję że Sofie się pośpieszy, czuła z pewnością pieczenie mrocznego znaku a wiedziała że Czarny Pan nie znosi czekać. Bellatrix również nie znosiła spóźnień i długiego oczekiwania więc lepiej by dzieciaki zagęściły swoje ruchy, nikt nie będzie na nich czekać bez końca!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]

Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Pon Lut 09, 2015 10:50 pm

Trzymając mocno trójkę rekrutów pojawiła się na obrzeżach Lasu. Wciąż nieufnie patrzyły na Wiktora nie wiedziała o nim zbyt wiele. Barty i Regulus zapracowali na jej zaufanie Reg był przy jej ceremonii gdy otrzymała swój znak. To było po ataku w zeszłym roku ich najtrudniejsza misja.
Zlała się z otoczeniem i mrokiem drzew uważnie obserwując terytorium. Jej fiołkowe oczy były chłodne i pełne powagi. Ćwiczenie emocji po pierwszej lekcji z Bellatrix jej bardzo pomogły. Nie przejmowała się już niczym. Wiedziała że osoba z którą mają się spotkać nienawidzi spóźnień. Już raz zawiodła Pana lecz teraz tego nie chciała. Pchnęła wszystkich w stronę zacienionego miejsca gdzie nikt ich nie ujrzy. Mroczny znak wyjątkowo mocno piekł tym razem, wiedziała że to jest bardzo pilne. Nie mogli zwlekać. Była czujna by w razie co użyć refleksu.
-Zachowajcie spokój i ciszę, nie ekscytujcie się tak to nie przyjęcie, tylko coś o wiele ważniejszego, coś co zmieni waszą przyszłość. -szepnęła zimno trzymając się ich blisko.
-Już się nie wycofacie bo to źle się może skończyć-ostrzegła ich głosem pełnym pogardy. Jeśli by teraz uciekli to byłoby gorsze niż tchórzostwo a ona nie chciała znów go zawieść. Nie po tym jak darował jej życie. Odwróciła się i wbiła wzrok w mrok,szukając tej sylwetki o którą jej chodziło. Okryła się szczelniej czarnym kapturem, że jedynie jej fiołkowe oczy lśniły złem w czystej postaci.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Pon Lut 09, 2015 11:08 pm

Wiktor stałby pewnie jeszcze tak jak głupi przez dłuższą chwilę i badał posąg tej wiedźmy, gdyby nie to że na horyzoncie pojawiła się mała grupka osób. Dwie z nich kojarzył, a właściwie trzy. Wszyscy troje byli Ślizgonami, co znacznie ułatwiło mu działanie. Nie musiał ich wyzywać, gnoić ani robić niczego podobnego do pociskania ludziom. Skinął głową Barty’emu, bo go znał. Tego drugiego chłopaka kojarzył, tak samo jak ich koleżankę. O co mogło chodzić?
Wszystko wyjaśniło się po paru krótkich słowach i cała czwórka, bo już także włączać w to Wiktora, skierowała się na obrzeża lasu.
I dotarli na miejsce docelowe po jakimś czasie. Nie mówił nic, nawet się nie oglądał na boki. Co się teraz wydarzy? Spoglądał wymownie raz na Barty’ego, a raz na laskę, która ich tu przyprowadziła. Chrząknął znacząco jakby chciał tym zapytać czy może się odezwać.
Powrót do góry Go down
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Pon Lut 09, 2015 11:49 pm

Wiedział, że to musiało nastąpić niedługo, ale i tak kiedy Sofie zabrała jego i dwójkę innych ślizgonów do Zakazanego Lasu, zupełnie nie był na to przygotowany. A czy domyślał się o co chodziło? Cóż, ostatnio wizja służby Czarnemu Panu bez przerwy chodziła mu po głowie, a spacer po lesie z grupą innych osób, kiedy jedną z nich jedynie kojarzył z widzenia, nie brzmiał zbyt przekonująco.
Siedział więc cicho w ciemności, wbijając wzrok w drzewa przed sobą i szukając jakiegokolwiek ruchu. Opatulił się mocniej szatą, a na głowę zarzucił kaptur. Kiedy Wiktor chrząknął, spojrzał na niego (nawet jeśli niespecjalnie coś widział, poza konturami sylwetki), zastanawiając się co też on może chcieć. Czy tak ciężko było czekać i po prostu zobaczyć co się wydarzy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Wto Lut 10, 2015 8:17 pm

Kiedy Sofie zjawiła się u niego i powiedziała, że już czas, Barty był podekscytowany, ale także i niezwykle zdenerwowany. Chciał być najlepszy, wypełnić wszystkie zadania jak należy i zasłużyć na zadowolenia Czarnego Pana. By Sofie i pani Black nie wstydziły się za niego. Byłby jednak głupcem, gdyby nie obawiał się tego co go czeka. Bał się i to cholernie, ale nie dał tego po sobie poznać. Razem z Wiktorem i Regulusem szli za nią. Szli do Zakazanego Lasu. Wszyscy wydało się jeszcze bardziej tajemnicze ale i niepokojące. Crouchowi nie wydało się, by zebranie miałoby się odbyć tuż pod nosem starego Dropsa. A może jednak? W końcu najciemniej jest pod samą latarnią. Znaleźli się wreszcie na miejscu, wszystko otaczał półmrok, a dziewczyna na dodatek popchnęła ich w krzaki, by nie było ich widać w ogóle.
- Nie mamy zamiaru się wycofywać - powiedział cicho za wszystkich Barty. Znał zarówno Estrina jak i Blacka, by wiedzieć, że są tutaj z własnej woli i dopełnią swojej misji jaką było zdobycie Mrocznego Znaku. Miał zamiar słuchać poleceń Sofie, przecież ona wiedziała o wszystkim najlepiej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Bellatrix Lestrange

avatar

Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Sro Lut 11, 2015 12:49 pm

Bellatrix słyszała kroki zbliżającej się młodzieży już z daleka, robili tak wiele hałasu że aż dziw brał że nikt ich nie przyłapał obserwowała ten dziwny pochód z lekkim rozbawieniem ale i gniewem. Musieli się jeszcze tyle nauczyć, ciężka praca przed nimi zanim zaczną się nadawać do czegokolwiek.
Byli już w umówionym miejscu i rozglądali się po ciemnych zaroślach jak by byli na grzybach, próbując cokolwiek wypatrzeć pośród mroku.
- Wasza nieostrożność kiedyś Was zgubi.- usłyszeli z prawej strony a później zauważyli wyłaniającą się z mroku kobietę.
- Złapać się za ręce. - rozkazała beznamiętnym głosem, ledwo to uczynili chwyciła Sofie za nadgarstek i nie uprzedzając o swoich zamiarach teleportowała się z całą czwórką do siedziby Voldemorta, nie było czasu na tłumaczenia czy uprzejmości. Bellatrix nie miała zamiaru rozgniewać swojego Mistrza szczególnie przez tą grupkę młodziaków.

z/t Wszyscy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]

Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Nie Mar 22, 2015 5:28 pm

No skoro działała mu na nerwy, to wszystko było na miejscu. Rigel nie poszukiwała przyjaciół na całe życie i nie zaprzyjaźniała się z każdym pajacem wyciągającym do niej rękę. Ani nie przedstawiała się osobie, którą znała. A, że grywała w quidditcha, to dokładnie wiedziała kim chłopak jest, więc najwyraźniej miała o nim zbyt wysokie mniemanie sądząc, że i on wie z kim grywa. Chociażby dlatego, by wiedzieć, jak grać przeciwko komu, bo chyba nie sądził, że gra się ze wszystkimi tak samo. Styl gry był zależny od przeciwników.
Zmrużyła oczy idąc za nim. Czuła, że nie był w stosunku do niej przychylny, więc i ona momentalnie spoważniała. Zamknęła na chwilę oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Nikita Apraksinov

avatar

Liczba postów : 39

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Nie Mar 22, 2015 8:29 pm

Nie marnując czasu Nikita zabrał się za zrywanie wierzbowych witek, starając się wybierać te, na których "kotki" były już przynajmniej częściowo otwarte - takie prezentowały się najlepiej a skoro gra szła o tak wysoką stawkę jak przypodobanie się profesor McGonagall to chyba warto było się trochę postarać. Kita zwracał też uwagę, by zrywać witki z wyższych gałęzi drzewa, czasem nawet musząc stawać na palcach i wyciągać się do góry by ich dosięgnąć. Te mniej więcej w zasięgu ślizgonki zostawiał nietknięte z niejaką nadzieją, iż ta pomoże mu jednak w całym tym zbieraniu. Niby starał się nie przyjmować tych całych stereotypów o ślizgonach no ale... Ta dziewczyna póki co nie zrobiła na nim dobrego wrażenia. Żeby mu się chociaż przedstawiła... Tego to wymagały zwykłe dobre maniery. Ale o tym, że o maniery wcale nie było tak łatwo w tej szkole już się zdążył parę razy przekonać. Dziwiło go to nieco, zważywszy jaką opinię lubili mieć o sobie Brytyjczycy, jednak najwyraźniej zimne, Rosyjskie wychowanie nie było wcale takie złe...
Gdy uznał, że nazbierał już wystarczającą ilość cofnął się parę kroków od drzewa czekając aż i ślizgonka skończy zbieranie. A potem pewnie pójdzie wylosować im kolejne zadanie.



//btw ona nie czyta mu w myślach, prawda?//
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3402-nikita-apraksinov
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Nie Mar 22, 2015 9:10 pm

Uczniowie nie zauważyli nawet kiedy zaczęło zachodzić słońce. W końcu usłyszeli sygnał, dźwiękowy, który skierował ich na miejsce początkowej zbiórki.
W tym czasie zanim się zebrali były podliczane punkty.

KONIEC EVENTU
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Pią Mar 27, 2015 10:22 pm

//po weselu

Świstoklikowali się z wesela, być może większą grupą. Śmiesznie było wracać do Hogwartu będąc tak kompletnie pijanym... kręciło mu się w głowie, a księżyc wirował jak jakieś ufo. Czy to przypadkiem nie mugole wymyślili ufo? Szedł za grupą innych uczniów, ślepo podążając za innymi, aż wreszcie przyszła chwila olśnienia, że co to on sobie robi! Zobaczył, że obok niego idzie sobie Rigel. Złapał ją za łokieć i pociągnął w krzaki. Wzięli się przewrócili w tych krzakach, a Reg zachichotał o wiele bardziej przypominając pijanego Rega niż tego normalnego.
- Tak ci się śpieszy do zamku? - zamruczał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Pią Mar 27, 2015 10:47 pm

Nawet nie wiedziała, kiedy jej się tak wesoło zrobiło. Kręciła się dookoła, a sukienka podlatywała wyżej, a już i tak była bardzo krótka! Przeczesała włosy śmiejąc się pod nosem i już sama nie wiedziała z czego. Było tak... wesoło jej i dobrze. I samotnie. Rozejrzała się za jakimś towarzystwem i zobaczyła Regulusa niedaleko. Zmrużyła oczy i już chciała do niego iść, kiedy nagle - trochę koślawo - zmieniła trasę na przeciwny kierunek. O nie, nie. Już się raz do niego dziś zbliżyła. Może i mieli rozejm, ale nie była tak nie normalna by mu się narzucać dwa razy w tym samym dniu. Już wystarczająco źle się poczuła. Skinęła sobie samej głową i szła dumnie do przodu udając, że wcale nic jej nie jest, kiedy nagle poczuła silne pociągnięcie.
Nim się zorientowała już leżała w krzakach i to nie sama. Przyjrzała się chłopakowi uważnie.
- A może i mi się śpieszy. - nadal próbowała udawać, że nią nic nie trzepnęło. - A co ty taki bezpośredni? Nie obawiasz się, że ktoś zobaczy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Pią Mar 27, 2015 11:15 pm

Przeturlał się kawałek dalej na brzuch, po czym chwiejnie się podniósł ale wyszło na to, że tylko usiadł na kolanach. Spojrzał na Rigel jednym okiem. O czym ona gadała?
- Co? - zapytał, zupełnie nie rozumiejąc co mówi, po co mówi... mogła się wcale nie odzywać. Byłoby o wiele milej. - Jakoś już nie widać, żeby ci się śpieszyło. - Uśmiechnął się. Nie wiedział czy powinien pamiętać o czymś co się wcześniej wydarzyło, zwyczajnie nie miał teraz na to ochoty... niech no ona mu lepiej wprost powie o co chodzi. Czy aby nie za dużo wymagał od kobiety?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Nie Mar 29, 2015 12:36 pm

Patrzyła na niego uważnie - uważnie na tyle na ile pozwalał jej podchmielony stan. Miała szerokie źrenice i miała w sobie mieszane uczucia co, zupełnie nie jak zwyczajnie, dało się dostrzec gołym okiem. Raz miała obrażoną minę, a zaraz się śmiała, jak na przykład w chwili, gdy chłopak się przeturlał. To było takie zabawne! Tak mu głowa się kręciła...
Podeszła do niego na kolanach nie podnosząc się i ustawiła się przed min, po czym położyła mu ręce na ramionach i pchnęła go do tyłu w sumie lecąc razem z nim.
- A to. Co ty sobie myślisz? - Sturlała się z niego na bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    Nie Mar 29, 2015 9:50 pm

To wcale nie tak, że całkiem nie chciał, żeby się nie odzywała. Wolałby po prostu, żeby mówiła miłe rzeczy... a nie wymyślała jakie dziwności. On tu radośnie zaciąga ją w krzaki, a ona jakieś wyrzuty ma! No i gdzie tu fajna atmosfera?
Okazało się jednak, że zupełnie nie znikła, bo Rigel była w zadziwiająco... dziwnym nastroju. Nawet teraz Reg to dostrzegał. Pchnęła go, jakby przed chwilą nie była zła. Wyszczerzył się tylko i pozwolił jej na to.  
- Niespecjalnie myślę - przyznał. Zebrało mu się na szczerość! - Robię tylko to, na co mam ochotę. A ty co sobie myślisz? Jakoś nie potrafię zgadnąć.


Ostatnio zmieniony przez Regulus Black dnia Czw Kwi 23, 2015 7:51 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Obrzeża lasu    

Powrót do góry Go down
 

Obrzeża lasu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Obrzeża lasu
» Serce zakazanego lasu
» Polana w środku lasu
» Centrum Zakazanego Lasu
» Skraj lasu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Błonia-