a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Czytelnia Astronomiczna
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Czytelnia Astronomiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Czytelnia Astronomiczna   Pią Wrz 19, 2014 8:13 pm


Czytelnia znajdująca się w Wieży Astronomicznej. Biblioteka wypełnia większość pokoju. Pomieszczenie przyozdobione jest przyrządami do badań astronomicznych. Wysokie okna zapewniają dobre oświetlenie. Do pokoju wiedzie krótki korytarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pon Lis 03, 2014 10:03 pm

Raion lubił tutaj zaglądać zwłaszcza po zajęciach, kiedy miał akurat chwilę wolnego czasu. Za pierwszym razem trafił do biblioteki przez całkowity przypadek. Chłopak próbował odnaleźć wejście na wieżę astronomiczną, ale skręcił w tajemniczy korytarz. Tak oto znalazł skarbnicę wiedzy. Od pamiętnego wydarzenia minęło sporo czasu. Obecnie Gryfon chciał poczytać książkę na temat najjaśniejszych gwiazd w świecie magii. Szczerze ciekawiło go jak czarodzieje odczytywali "znaki" przyszłości z małych punkcików oddalonych o lata świetlne. Chłopak przeciągnął się leniwie i powoli. Dokładnie zlustrował wzrokiem pomieszczenie. Zapach starych woluminów zawsze poprawiał humor nastolatkowi. Wokół panowała głównie cisza, spokój i nikt nikomu nie przeszkadzał. Wreszcie Raion chwycił pierwszy, lepszy zdobiony tom. Następnie podwinął rękawy szaty, aż pod same łokcie. Pozostawało znaleźć odpowiednie miejsce do czytania. Dlatego też Gryfon podszedł do najbliższego okna. Lubił siadać na parapecie. Czasami zerkał przez szybę na niebo i aktualną pogodę. Zimne szło chłodziło jego ramię. Momentami zastanawiał się czemu najzwyczajniej w świecie nie odwiedził Wielkiej Sali...
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Wto Lis 04, 2014 9:13 am

Ranek zapowiadał się okropnie. Musiała odrobić nawał prac domowych, i do tego napisać arcyważny esej na eliksiry i dziennik obserwacji astronomicznych. Postanowiła zacząć od niego, bo wydawał jej się najłatwiejszy to zrobienia. Weszła na siódme piętro i skierowała się do czytelni astronomicznej, do której zaglądała rzadko, gdy potrzebowała się skupić. Nikt tam nie zaglądał, gdyż większość uczniów wolała spędzać czas na cichych rozmówkach i romansach pod czujnym okiem opiekunki księgozbioru. Weszła do pomieszczenia i podeszła do półek z książkami, nie zwracając zbytniej uwagi na to, co się dzieje wokół. Dłuższy czas spędziła na przeglądaniu książek, wśród których szukała potrzebnych informacji. Gdy wreszcie znalazła kilka, odwróciła się i wpatrując w tytuł jednej z nich, zaczęła na oślep iść w kierunku jakiegoś stolika. Nagle potknęła się o krzesło, które pozostawił jakiś palant na środku czytelni. Zaklęła głośno, odłożyła książki na stolik i usiadła na nim rozcierając sobie nogę. Nagle zdała sobie sprawę, że nie jest tu sama. Na parapecie siedział... no tak, Gryfon. To dziwne. W każdym zakamarku tego zamku natykała się na czerwonych. To była jej pierwsza myśl. Po chwili zawstydziła się. Wyszła na fajtłapę i w dodatku pewnie narobiła hałasu na pół piętra. Schyliła głowę, zbierając swoje rzeczy ze stolika, przestawiła krzesło na miejsce i usiadła jak normalny człowiek.
- Przepraszam. - mruknęła. - Już nie przeszkadzam. Jak zwykle robię wokół siebie za dużo hałasu. Nie przejmuj się mną. - próbowała się uśmiechnąć, ale chyba wyszedł jej jakiś grymas do niego podobny. No cóż, trzeba się wziąć do pracy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Wto Lis 04, 2014 9:51 pm

Chłopak z zainteresowaniem czytał wybraną przez siebie lekturę. Jednak bliżej nieokreślony hałas wyrwał go ze stanu głębokiego zamyślenia. W pierwszym odruchu zasłonił twarz trzymaną książką. Dopiero potem uzmysłowił sobie, że postąpił zbyt dziecinnie. Lekkie rumieńce "przyozdobiły" jego policzki. Mimo wszystko Gryfon spojrzał zaciekawiony w kierunku wcześniejszego źródła hałasu. Dzięki temu zauważył innego ucznia, a właściwie krukonkę. Roztargnienie dziewczyny przypominało mu jego własne słabości. Przynajmniej rozumiał, że każdy może mieć gorszy dzień. Niespodziewanie "koleżanka" przemówiła i tym samym zaskoczyła Raiona. Normalnie Novembre unikał tłumów, rozmów, hałasu, ale niedawno postanowił zmienić swoje życie! Skoro nadarzyła się okazja, to należało ją bezsprzecznie wykorzystać. Chłopak chrząknął nieśmiało, żeby jakoś rozładować wewnętrzny stres.
-Eto... Chyba się Tobie nic nie stało, prawda? No i mi nie przeszkadzasz. Wypadki się zdarzają każdemu... Jakby nie patrzeć jesteśmy w bibliotece, a raczej mało osób tutaj zagląda.- Gryfon próbował brzmieć na pewnego siebie, jednak gra aktorska wychodziła mu kiepsko. Przynajmniej odwzajemnił "niby uśmiech" koleżanki. Jednak nieufność znów wzięła górę i Raion zaczął bacznie obserwować krukonkę. Pewnie pomyśli sobie jakieś nieprzyjemne rzeczy o nim albo wyjdzie przestraszona... Niestety uczeń Gryffindoru znał mało angielskich zwyczajów.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Sro Lis 05, 2014 8:21 am

- Nie, nic mi się nie stało. - zaśmiała się. - Jestem ulepiona z twardej gliny. Przyjrzała się bliżej chłopakowi. Wyglądał na onieśmielonego. Gryfon i nieśmiałość? Bardzo oryginalne połączenie. Ci, z którymi miała do czynienia byli głośni, roześmiani, po prostu lubili być w centrum uwagi. On był inny. Bardzo ją to zaintrygowało. Poza tym zauważyła, że niepewnie się czuje rozmawiając z nią. Aż taka jest straszna? No to przekona go, że nie.
- Zajrzałam tu po materiały do pracy z wróżbiarstwa. Masz rację, nikt tu zazwyczaj nie zagląda. - usiadła wygodniej, opierając się o poręcz krzesła. - Ale miło w końcu zobaczyć tutaj kogoś żywego. Roześmiała się i przyjrzała z uwagą chłopakowi. - Chyba wcześniej nie mieliśmy okazji porozmawiać. I nie kojarzę cię z zajęć ani w ogóle z widzenia. Jesteś nowy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Czw Lis 06, 2014 8:15 pm

Dziewczyna kolejny raz zaskoczyła Raiona, ale w tym przypadku swoją otwartością. Czy wszyscy krukoni tak  witali nieznajomych? Niestety chłopakowi trudno było przywołać jakieś konkretne, podobne wspomnienie. Tymczasem "koleżanka" zaczęła nawijać niczym katarynka. Oczywiście istniały osoby, które mogłyby ją spokojnie przegadać, jednak Gryfon jeszcze takich nie spotkał. W końcu przełamał swoją nieśmiałość i postanowił usiąść naprzeciwko "koleżanki". Ludzie lepiej nawiązują kontakty, kiedy nie muszą "krzyczeć" przez pół sali. Właściwie (mimo małej liczby czytelników) Raion miał głupie wrażenie, że zaraz ktoś by przyjdzie i przerwie im rozmowę. Dlatego wolał dłużej nie zwlekać z odpowiedziami na pytania nastolatki.
-Hai*... Īe*... Właściwie ja Ciebie też zupełnie nie rozpoznaje , ale u mnie to normalne. Jestem uczniem ostatniego roku w Hogwarcie. Powinienem planować już studia... A Ty zdążyłaś już wybrać cokolwiek? Masz swój ulubiony temat? Odkryłaś swoją gwiazdę, która zawsze wskaże Tobie drogę do domu?- Nadal trochę zagubiony oraz nieufny Gryfon spojrzał krukonce prosto w "ślepia". Japońskie przysłowie mówi: "Ludzie nie są tacy, jak się zdają". Dlatego też brunet próbował cokolwiek wyczytać z jej mimiki twarzy albo emocji. Sam wyglądał niczym przyczajony "drapieżnik". Odruchowo przekrzywił głowę lekko na lewą stronę zdradzając tym samym swoje zaciekawienie "jej" odpowiedzią. Ktoś, kiedyś powiedział, że krukonów cechuje duża inteligencja! Skoro już siedzieli wewnątrz biblioteki astronomicznej postanowił minimalnie przetestować dziewczynę. Dopiero po dłużej chwili nastolatek uświadomił sobie jedną rzecz- jeszcze się sobie nie przedstawili. Czy ona zdradzi mu imię jako pierwsza? Może anonimowa konwersacja była lepsza?

Tłumaczenie:
*-Tak...Nie...
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pią Lis 07, 2014 8:13 am

Wytrzeszczyła oczy, słysząc słowa w obcym języku. Zawsze imponowali jej ludzie, którzy potrafili porozumiewać się na innych płaszczyznach niż rodzimy język. Ona nie miała smykałki do języków i trochę tego żałowała. Gdyby lubiła wyróżniać się z tłumu, to chciałaby być rozpoznawana właśnie po tym. Spojrzała na chłopaka, który wyraźnie się wahał, myśląc nad czymś intensywnie. W końcu zdecydował się i usiadł naprzeciw. Uśmiechnęła się zachęcająco, chociaż sama czuła się nieswojo. Nie lubiła grać roli głośnej, pewnej siebie Krukonki. To było takie nienaturalne.
- Ostatni rok, mówisz? - miał rację. Nie rzucał się w oczy. W sumie byli nawet podobni. - Najbardziej lubię eliksiry i chyba pójdę w tym kierunku. Chcę zostać magomedykiem. - odpowiedziała, bawiąc się swoim wisiorkiem z bursztynu. - A ty? W którym kierunku pójdzie twoja kariera?
Nagle przypomniała sobie, że nie przedstawiła się. Chyba powinna, bo pierwsza zaczęła tę rozmowę. Pochyliła się więc w jego stronę i wyciągnęła rękę. - Przepraszam, powinnam to zrobić na początku. Jestem Kayla. Miała wrażenie, że ta jej gadanina, jeszcze bardziej go onieśmieliła. Co z kolei speszyło ją. Potrząsnęła głową. Na kapcie Merlina, jest prawie dorosła. Nie może zachowywać się jak pierwszoroczniak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pią Lis 07, 2014 12:28 pm

Gryfon natychmiast dostrzegł zdziwioną minę dziewczyny. Czyżby zaimponował jej swoją "niecodzienną" wypowiedzią? Niestety... Prawda czasami bywała zbyt bolesna. Dlatego całe szczęście, że Raion nie opanował trudnej sztuki "czytania w myślach". Tak naprawdę język japoński był mu o wiele bliższy niż angielski. Tylko dzięki wcześnie zaczętej nauce teraz mógł swobodnie porozumiewać się w obu krajach. Przynajmniej chłopak zapomniał o początkowej nieśmiałości czy nieufności. Dziewczyna wydawała się sympatyczna oraz miła.
-Oczywiście, że ostatni. Raczej specjalnie nikogo bym nie okłamał.- Momentami w głosie Gryfona można było usłyszeć łamaną angielszczyznę. Taki już "urok" nastolatka. Międzyczasie kurkonka podzieliła się z nim swoimi zainteresowaniami. Przez ten jeden moment przypominała mu jego matkę. Obecnie rodzicielka pracowała w japońskim szpitalu, ale wołał ten fakt przemilczeć. Ostrożnie położył wybraną przez siebie książkę na stoliku i spojrzał w kierunku bibliotecznego sufitu.
-Nie umiem wybrać... Myślałem kiedyś o astronomii, ale bycie nauczycielem też ma swoje plusy, opieka nad zwierzętami też brzmi ciekawie. Na pewno wybiorę kierunek przyrodniczy.- Prawdopodobnie z jego pewnością siebie powinien odpuścić sobie "nauczanie innych". Niespodziewanie dziewczyna zdradziła mu swoje imię. Zdążyła minąć dłuższa chwila zanim zastanowił się co powinien zrobić. Ostrożnie chwycił jej dłoń, potrząsnął lekko, a później skłonił lekko głowę.
-...Miło mi poznać. Jestem Raion Novembre... Ja też przepraszam. Powinienem się przedstawić pierwszy. Dżentelmen ze mnie kiepski... A Ty w jakim zawodzie byś mnie widziała?- Chłopak wolał zmienić temat, żeby uniknąć niezręcznej atmosfery. Nawet pozwolił sobie wziąć jedną z książek, które Kayla wybrała.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pon Lis 10, 2014 7:51 pm

- Raion. Masz bardzo ładne imię, takie nietypowe. - wypaliła nie zastanawiając się nad tym, co mówi. Co się dzieje? Od razu taka bezpośredniość? A może ona po prostu taka jest, tylko ukrywała to tak głęboko, że sama o tym nie wiedziała? W tym chłopaku chyba musiało być coś, co sprawiło, że jest taka otwarta. Tylko, że on taki nie był. Wyczuwała to bardzo dobrze.
- No wiesz, nie wiem, co lubisz, w czym czujesz się najlepiej, więc nie chcę ci doradzać czegoś, co mogłoby do ciebie nie pasować. - powiedziała, przekrzywiając głowę i przyglądając się Gryfonowi. Chyba był już troszkę bardziej ośmielony. Sięgnął po jedną z książek z jej stosu. - Ciągnie cię do książek. Może zostaniesz opiekunem księgozbioru Hogwartu? - zaśmiała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Czw Lis 13, 2014 11:26 pm

Po raz pierwszy w życiu komuś przypadło do gustu jego imię. Jednak znaczenie "tego" słowa nijak nie oddawało prawdziwego charakteru chłopaka. Czyżby Kayla przypadkowo odkryła dosłowne tłumaczenie? Jaki "Lew" zachowuje się niczym przestraszony kociak w towarzystwie innych osób... Przynajmniej krukonka częściowo przekonała Raiona do siebie. Dlatego też Gryfon całkowicie odpuścił sobie nieufność wobec koleżanki. Niespodziewanie nastolatek obdarzył rozmówczynię ciepłym, przyjaznym uśmiechem. Następnie z nieskrywanym zainteresowaniem próbował odczytać "temat" pracy domowej panny Rose.
-Arigatō (Dziękuję)... Zbytnio nie przepadam za znaczeniami imion, ale w tym kraju byłbym zwyczajnym "Lwem". Natomiast słowo Kayla oznacza "czystość". Wiedziałaś o tym? Pewnie niejedno masz za uszami, co?- Novembre próbował zadziwić Kaylę swoją wiedzą. Czy osiągnął zamierzony efekt? Trudno jednoznacznie stwierdzić... Zupełnie odruchowo zaczął obracać srebrną obrączkę wokół serdecznego palca. Oczywiście uważnie wysłuchał krukonki do końca. Po dłuższej chwili wygłosił swoje zdanie prawie na jednym wydechu.
-Raczej szlachetna praca bibliotekarza odpada. Oczywiście sam zwód ma swoje plusy jak przesiadywanie wśród ciszy, odkrywanie drogocennych perełek, jednak książki wymagają specjalnej opieki... Za to lubię duży czytać o kulturach innych krajów. We Włoszech pizza była kiedyś jedzeniem biedniejszych ludzi. Ciekawe prawda?- Raion naprawdę przepadał za takimi ciekawostkami. Mógłby opowiadać o nich całymi dniami. W końcu kultura Japonii znacznie odbiegała zasadami od savoir-vivre Wielkiej Brytanii.
Powrót do góry Go down
Isabelle Hassel

avatar

Liczba postów : 12

PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pią Lis 14, 2014 1:59 am

Zastanawiała się, czy go płoszy lub stresuje, że zachowuje się w ten sposób. Też należała do nieśmiałych, ale to co widziała w jego oczach.. Utkwiła wzrok w swych stopach, które stawiała gdy szli do czytelni. Na jego słowa, które brzmiały jakby się przyznawał do zbrodni, zachichotała cicho a następnie spoglądając na niego posłała mu delikatny uśmiech.
- O tym to już zdołałam się przekonać. Którą książkę z tego gatunku byś mi polecił do przeczytania, hm?
Spojrzała na niego czując w sobie narastające ożywienie. O książkach mogła rozmawiać cały czas. To był właściwie jeden z niewielu tematów, który zamiast ją nudzić, to ożywiał. Nareszcie! Znalazłam kogoś, z kim mogę rozmawiać o tych wszystkich fantastycznych książkach! Pomyślała i ucieszyła się w duchu. Gdy przekroczyła wejście do Czytelni Astronomicznej odetchnęła cicho z ulgą. Czuła się tu jak w domu. Gdyby mogła, zamieszkałaby w bibliotece. Rozejrzała się dookoła szukając wolnych miejsc, w których mogliby się zaszyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3135-isabelle-hassel
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pią Lis 14, 2014 9:59 am

// up, Kayla&Raion, inny czas, inna sesja, nie przeszkadzajcie sobie ^^

Wdrapał się po niewielskich schodkach, które prowadziły wprost do obszernych drzwi książkowego królestwa. Czytelnia nie była całkowicie pusta, ale znajdowało się w niej wystarczająco mało osób, by chłopak nie czuł się jak w głośnym barze. Skierował się do wolnego stolika, który skryty był z dala od biurka bibliotekarki, łypiącej na nich podejrzliwym wzrokiem, i dopiero wtedy odpowiedział.

- Na początek klasykę gatunku. Przeminęło z Wiatrem, kojarzysz? Można czytać po kilka razy i się wcale nie nudzi - siadając na krześle wyciągnął przed siebie nogi i wyprostował plecy, dając odpocząć nadwyrężonemu kręgosłupowi. Wyjął powoli z torby wszystkie książki i rozdzielił je na dwie kupki, z których ta po lewej stronie była zdecydowanie mniejsza. Wskazał na nią i wyjaśnił:
- Mam cichą umowę z bibliotekarką. Babcia wysyła mi mugoslskie książki, a bibliotekarka je dla mnie przechowuje, żebym nie wzbudzał podejrzeń milionem tomów w swoim dormitorium. Dla niepoznaki wypożyczam też trochę czarodziejskich książek - poklepał mniejszy stos.
Powrót do góry Go down
Isabelle Hassel

avatar

Liczba postów : 12

PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pią Lis 14, 2014 2:09 pm

Wolnym krokiem szła za Adamem w miejsce, w które on się kierował. Postawiła jego i swoje książki na stoliku i usiadła na krześle, wzdychając z ulgi. Cały dzień na nogach doszczętnie ją wykończył, a trzeba było wiedzieć, że jej kondycja do najlepszych nie należy, mimo tego że była szczupła. Na jego słowa pokiwała z ożywieniem głową, a następnie mina jej zrzedła, gdy odparła.
- Tak, Przeminęło z Wiatrem jest piękne, chociaż, aż wstyd się przyznać, dawno to czytałam i nie wszystko pamiętam.
Wyznała z poczuciem winy a wzrok utkwiła w jakiejś książce na regale. Wsłuchała się z uwagą w jego słowa, przez co jej wzrok powędrował na jego oczy, gdy wyjaśniał jej coś, co wprawiło ją w zdumienie.
- No to nieźle, nieźle. Jakoś nigdy na to nie wpadłam. Wszystkie swoje książki mam w kufrze w dormitorium, ale staram się nimi tak nie świecić na prawo i lewo. Zamiłowanie do książek mam chyba po mamie.
Odparła i spojrzała na mniejszy stos, który chwilę temu poklepał a następnie spojrzała na swoje książki. Były to jedynie mugolskie książki i żadnej przykrywki do nich w postaci czarodziejskich książek. Jakoś dotąd nie przejmowała się tym, że ktoś mógłby zwrócić uwagę na to, że co tydzień-dwa ma inny stosik książek mugolskich. Wzrokiem przesunęła po grzbietach niektórych książek, starając się dostrzec co jeszcze czyta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3135-isabelle-hassel
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pią Lis 14, 2014 3:29 pm

Nie zdziwił się, że Isabelle podchodzi do mugolskich książek z o wiele większym luzem niż on sam. W końcu była dziewczyną i czytanie romansów, niezależnie czy napisanych mugolskim czy czarodziejskim piórem, leżało niejako w jej naturze. Ale znalezienie choćby niewielkiego tomiku jakiejś podrzędnej romantycznej poezji w dormitorium chłopaka i to na dodatek Gryfona? O, Merlinie, nawet wolał nie myśleć o takiej ewentualności.

Odstawił książki na sam brzeg stolika, a te magicznym sposobem uniosły się w górę i poleciały w stronę stojącej za biurkiem szafki, na której od razu ułożyły się alfabetycznie. W tym samym momencie z półki poderwały się inne książki i popłynęły w kierunku chłopaka, który zręcznie je złapał i upchnął w torbie. Potem jakby nigdy nic spojrzał na dziewczynę i wrócił do przerwanego wątku.
- W takim razie spróbuj z dziełami Jane Austen. Nie znam lepszej pisarki, chociaż jej książki momentami są nieco nudnawe i mdłe. Ale to typowa angielska literatura, więc szczególnie zasługuje na uwagę.
Spojrzał na nią wyczekująco, jakby spodziewając się całkowitej zgody z jego opinią.
Powrót do góry Go down
Isabelle Hassel

avatar

Liczba postów : 12

PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pią Lis 14, 2014 4:16 pm

Zdziwiła się nieco na początku, że czyta romanse, ale w sumie każdy robi co lubi. Nie miała do nikogo pretensji o to, że ta osoba ludzi czytać przygodowe książki, a ta romantyczne. Dla niej liczyło się, że mogła znaleźć kogokolwiek do rozmowy, która tyczy się książek a nie meczu Quidditcha czy czegoś podobnego. Książki były jej żywiołem od zawsze, jej oazą spokoju, w której zamykała się gdy miała zły dzień lub było jej smutno. Wtedy zatapiała się w tych małych literkach wydrukowanych na papierze i pozwalała swojemu umysłowi tworzyć własne obrazy na podstawie słów. Utkwiła wzrok w książkach unoszących się w powietrze i lecących na swoje miejsca w regale, gdzie od razu ułożyły się alfabetycznie. Uśmiechnęła się delikatnie a następnie znów spojrzała na inne książki, lecące w jego stronę. Po chwili musiała skupić się na słowach Adama, na które pokiwała głową.
- Prawda. Jane Austen jest niesamowitą pisarką. Czasami czytuję, jednak muszę wówczas trafić na dogodny dzień by przeczytać coś z tego rodzaju. Czasami po prostu nie mam ochoty czytać niektórych książek.
Westchnęła cicho i spojrzała z uwielbieniem na stosik swoich książek. Książki były całym jej życiem, niezaprzeczalnie. Całkowicie wyleciało jej z głowy, że do Czytelni Astronomicznej udała się po to, by coś przeczytać. Miło było pogawędzić z kimkolwiek i przez to zapomniała o swoim celu. Spojrzała na towarzysza i posłała mu lekki uśmiech.
- Masz ochotę się gdzieś przejść? Chyba, że chciałeś zostać w Czytelni to wówczas udam się sama na spacer.
Uniosła w górę prawą brew i oczekując jego odpowiedzi, zaczęła paznokciami wystukiwać jakąś melodię na stole.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3135-isabelle-hassel
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   Pią Lis 14, 2014 4:43 pm

Zatopił się we własnych myślach, wspominając swoją pierwszą styczność z Rozważną i romantyczną i żałując, że powieść ta nie została zekranizowana, jak to mawiają mugole. Miał jednak cichą nadzieję, że w kolejnych latach to niedopatrzenie zostanie szybko naprawione. Przeleciał myślami po bohaterach czytanych przez siebie romansów i na amen wsiąknął w świat fantazji, kompletnie zapominając o siedzącej obok dziewczynie. Przed oczami miał jedynie kolejne romantyczne wieczory, kolacje i spacery, którymi poszczególne książki wręcz kipiały.

Nagle do jego świadomości wdarło się wypowiedziane przez Puchonkę pytanie. Spacer, jaki spacer? Wyjrzał przez okno, patrząc na niezbyt zachęcającą pogodę. Zresztą dla niego każda pogoda, które nie charakteryzowała się słońcem i przynajmniej 20 stopniami ciepła była niezachęcająca. Przerzucił wzrok na nowy stosik książek, które przed chwilą otrzymał i od razu podjął decyzję.

- Dzięki za propozycję, ale dzisiaj nie dam rady. Jakkolwiek bardzo chętnie skorzystam z niej innym razem - dodał, by złagodzić swoją odmowę. - Dla mnie jest jednak stanowczo za chłodno - wyjaśnił, widząc jej pytający wzrok.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Czytelnia Astronomiczna   

Powrót do góry Go down
 

Czytelnia Astronomiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Czytelnia
» Wieża Astronomiczna
» Wieża Astronomiczna
» Klasa Astronomiczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Wieże :: Wieża Astronomiczna-