a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Brzeg jeziora
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Brzeg jeziora   Pią Wrz 19, 2014 8:15 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]


Jezioro jest ogromną połacią terenu zalaną wodą, która w głębszych częściach przybiera niemalże czarną barwę. W jego głębinach czyha wiele magicznych stworzeń liczących na to, że ktoś się w nim zanurzy i nie będzie umiał się bronić. Jezioro jednak i tak nie zachęca do pływania - nie dość, że nie ma tu piaszczystych plaż, to jeszcze pełne jest oślizgłych wodorostów oraz innego zielska. Mimo to, jego płaski brzeg to dobre miejsce na spacery w ciepłe dni. Tylko fragment przy Zakazanym Lesie jest stromy, przez co łatwo wpaść do zimnej i głębokiej wody, zaliczając przy tym nieprzyjemnej i niebezpiecznej kąpieli wśród glonów i korzeni. Na szczęście, większość uczniów ma na tyle oleju w głowie, że unika tego rejonu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Wrz 29, 2014 5:21 pm

Przyszła na błonia przeglądając swój tegoroczny plan zajęć..+ obowiązki Prefekta Naczelnego i ścigającego drużyny ślizgonów..Póki nie będą mieli kapitana starała się ich nadzorować i ostatnio z Regulusem stwierdziła że przydałoby się zebrać na nowo drużynę..Fakt miał rację bo wszyscy co byli w niej, poodchodzili ze szkoły lub coś innego się z nimi stało..Przysiadła pod drzewem i wyjęła książkę do starożytnych run, zaczęła ją sobie powoli przeglądać..bo przecież od tego roku chodziła na te zajęcia, bo obiecała kuzynowi..Do tego jeszcze wzięła ONMS ale z tym przedmiotem, raczej nie będzie miała chyba problemów..Przymknęła chwile oczy i skupiła się na zaawansowanej części książki, bo tylko w niej to wszystko było..Wzięła sobie też podręczny słownik jeśli chodzi o czytanie run..i ich rodzaje..Poprawiła złote włosy, które tym razem wyjątkowo miała wyprostowane, dla niewielkiej zmiany..Zaśmiała się cicho i usadowiła wygodniej pod drzewem..Sporo czasu wolnego było więc postanowiła to poświęcić na naukę do Owutemów, żeby Hogwart skończyć z wyróżnieniem..tak jak jej Ojciec.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Wrz 29, 2014 5:50 pm

Dominic musiał opuścić szkolne mury bo inaczej by się udusił !
Nie dość że Wielka uczta w Wielkiej Sali trwała na prawdę długo i Dominic się oczywiście nie wyspał, to jeszcze dyrektor wymyślił sobie Wielkie spotkanie wszystkich pracowników i wygłaszał Wielkie monologi dotyczące planu na ten rok szkolny, obowiązków, stert papierów i innych Wielkich rzeczy którymi mieli się zajmować tego roku !
I o ile nauczanie było jego wielką pasją , żeby nie mówić o powołaniu to cała biurokracja która towarzyszyła procesowi przekazywania wiedzy młodym umysłom była niezmiernie nudna i jego skromnym zdaniem nie potrzebna.
Ale co on tam mógł wiedzieć ?
Tak też gdy tylko przyszła sposobność wyszedł z zamku i poszedł na błonia. Po prostu pooddychać jak człowiek świeżym powietrzem ! Już mu brakowało, możliwości siedzenia na tarasie i czytania książki.
A może by tak do póki pogoda pozwoli prowadzić zajęcia w terenie ? Musiał porozmawiać na ten temat z Dropsem jak tylko go spotka!
Szedł tak sobie brzegiem jeziora gdy nagle mignęła mu znajoma blond czupryna.
Zakradł się do zaczytanej Sofie od tyłu cichutko jak kot po czym porwał ją w objęcia i zaczął kręcić się z nią w kółko !
- Kto jest najlepszym kuzynem na świecie ?? - zapytał dowcipnie nie przestając się kręcić z dziewczyną w ramionach.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Wrz 29, 2014 6:54 pm

Była tak zaczytana że nie zauważyła kiedy została uniesiona w powietrze..Jej wyraz twarzy był bardzo zaskoczony, i to się odbiło w jej oczach..Dopiero gdy poczuła znajome silne męskie dłonie..Jej humor bardziej się poprawił, w tym roku postanowiła nieco przykujonić..Lecz to wszystko dla dobra owutemów..Przez chwile była zadumana, potem głos jej kuzyna przywrócił ją do rzeczywistości, z jej osobistej krainy przemyśleń..-DOMINIC! DOMINIC DOMINIC!-zaczęła się śmiać i dokończyła resztę zdania..-Dominic jest najlepszym kuzynem na świecie!-lekki wiaterek rozwiał jej wyprostowane włosy..-Cieszę się że cię widzę mam ci tyle do opowiedzenia, ale pewnie Hogwart już dudni cały od Plotek-mruknęła a na jej piersi błysnęła odznaka Prefekta Naczelnego..i popatrzyła na jego twarz chwytając jego policzki..-Przez całe wakacje nie mieliśmy czasu by spokojnie pogadać, bo albo impreza albo obóz lub wypad z koleżankami-westchnęła cicho..i pozwoliła by książka do run wraz ze słownikiem, spadły na trawę..bo jak mogła trzymać gdy kręcili się w kółko..liczyła że niektóre zajęcia z powodu, tej ślicznej pogody będą prowadzone w plenerze..-Ty też w 7 klasie miałeś tyle wolnego?-spytała bardzo ciekawa Dominica.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Wrz 29, 2014 7:51 pm

Dominic wykonał jeszcze cztery pełne obroty po czy zatrzymał się i z niebywała gracją postawił kuzynkę na nogi nie wypuszczając jej jednak z objęć by czasem nie klapnęła na tyłek, nigdy nie wiadomo czy przypadkiem nie zakręciło jej się w głowie od tych piruetów.
- Pewnie dudni ale wiesz że ja się specjalizuję w runach nie w plotkach. - zaśmiał się i gdy miał już pewność że błędnik jego kuzynki nigdzie nie błądzi pociągnął ją na trawę bo przecież wygodniej się rozmawia gdy się wygodnie siedzi. Nie musieli stać na baczność nie była to lekcja musztry, żadna lekcja to nie była jeśli już tak to rozważamy z tej strony.
- W końcu od tego są wakacje co nie, aby imprezować, bujać się po obozach i szaleć z przyjaciółmi. - wzruszył ramionami i wyciągnął się wygodnie na zielonej trawce zakładając sobie ręce za głowę i uprzednio wtykając jedno źdźbło trawy do ust.
- No ba zawsze w VII klasie ma się tyle wolnego by teoretycznie wykorzystać ten czas na naukę, bo prac domowych nie będą Wam szczędzić w tym roku. ALe wiesz jak to jest, znajdzie się spora grupa osób która ten czas wykorzysta na dobrą zabawę. - o tak sam dobrze wspominał swój ostatni rok nauki w tej szkole. Miał nadzieję że jego kuzynka będzie miała równie dobre wspomnienia z tego okresu.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Wrz 29, 2014 8:16 pm

-Tak runy to twój świat i twoje sny-stwierdziła w żartach i popatrzyła uważnie na niego..-Po Uno jestem Prefektem Naczelnym.-jej oczy błysnęły dumnie..-Dos gram w tym roku w drużynie Quidditcha, na pozycji ścigająego-chwile milczała i dodała resztę zdania..-Miałam być kapitanem ale nie mogę, bo jestem Naczelnym..-wystawiła twarz do słońca..-Tres od tego roku będziesz musiał znosić moje towarzystwo na runach-była ciekawa jego reakcji i złapała jego rękę wyjmując niewielki prezent z Grecji..-Quatro to dla ciebie, liczę że ci się spodoba..-w pudełku był runiczny sygnet-Cinco szukam faceta nowego, nie mogę wiecznie myśleć wiesz o kim-przeciągnęła się lekko i rzekła znów..-Serio?? teraz będę zawalona pracami domowymi?-jej twarz wykrzywiło lekkie niezadowolenie..chciała uczyć ale też miała drugą naturę, tyle że imprezowiczki..-No nic wzięłam sobie dwa nowe przedmioty Runy i ONMS, ale dam radę-wierzyła w siebie i swoją ambicje oraz spryt i inteligencje..-Chce by rodzice byli ze mnie dumni i ty oraz mój przyrodni brat. Więc będę się bardzo starać w tym roku! to jest mój cel!-przytuliła się do kuzyna, opierając policzek na jego ramieniu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Wrz 29, 2014 8:34 pm

Dominic słuchał całej tej wyliczanki z nieschodzącym z twarzy uśmiechem.
Fakt, faktów sporo tego było a o niektórych sprawach to nawet już wiedział, ba wiedział o nich nawet zanim sama Sofie o nich wiedziała.
- Nie wiem czy wiesz że jako praktykant traktują mnie tutaj jako normalnego nauczyciela więc gdy było zebranie na którym były omawiane kwestie prefektów i kapitanów to byłem na nim obecny i też głosowałem. - zaśmiał się teraz już na całego.
- Wiesz jak ciężko było mi zachować to wszystko w tajemnicy przed tobą ? Miałem sto razy ochotę ci powiedzieć ale za każdym razem gryzłem się w język bo wiedziałem że w końcu dostaniesz sowę od dyrektora. - szturchnął kuzynkę nogą w kolano, w końcu nie musiał mieć przed nią tajemnic.
- Co do twojego uczestnictwa na moich zajęciach to pamiętaj że nie będzie taryfy ulgowej! - wytknął jej język ale nawet się nie poniósł z trawy.
- Nowy facet świetna sprawa, może takiego co by ci prace domowe robił bo tak będzie tego cała gromada wielka jak ego gryfonów. - wziął do reki pudełeczko i obrócił je w palcach ważąc co też może być w środku w końcu otworzył je i jego oczom ukazał się elegancki sygnet.
- Jest świetny. Dziękuję księżniczko. - przyciągną kuzynkę do siebie i ucałował ją w czoło.
- Wszyscy jesteśmy z ciebie bardzo dumni wiesz o tym przecież. - skwitował ostatecznie.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Wrz 29, 2014 9:01 pm

-Wiem wiem że nie będzie!, przecież musisz być sprawiedliwy jeśli chodzi o podejście do wszystkich..nie mogę być wyjątkiem mimo że jesteśmy rodziną-stwierdziła po dłuższych przemyśleniach..-Facet odrabiający za mnie lekcje?, hmm świetna sprawa-jej oczy błysnęły figlarną iskierką..i pocałowała kuzyna w policzek..-Cieszę się że ci się podoba, trudno mi było znaleźć odpowiedni, ale w końcu znalazłam chyba z jakimś runicznym symbolem..-zaczęła przeszukiwać słownik który sobie kupiła dodatkowo na jego lekcje..o i znalazła więc zaczęła recytować..-Runiczny znak Sowulo , choć zbliża się zwycięstwo, trzeba postępować rozważnie. Sukces i porażka leżą obok siebie. Symbolem runy Sowulo jest piorun. Przed jego uderzeniem trzeba się zabezpieczyć mimo ładnej pogody. Działaj w harmonii z naturą.-ok to był dziwny opis więc głupio stwierdziła..-Że niby masz więcej czasu spędzać na powietrzu, i ee utrzymywać spokój ducha w czasie obserwowania Fauny i Flory?-przymknęła chwile oczy rozbawiona nieco odkryciem..-Wiem że jesteście dumni mam tego świadomość, i chce wam udowodnić że się nie mylicie..-wyjęła album ze zdjęciami z Grecji i mu podała..-Zrobiłam wiele zdjęć i mi czasem też ludzie robili, jak chcesz obejrzyj..-otworzyła album na 1 stronie. W pewnym sensie zgodziła się z opisem, potomkowie wili uwielbiali przebywać wśród roślin i zwierząt i mieli do tego naturalny talent.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Wrz 30, 2014 4:53 pm

Dominic zaśmiała się wesoło słysząc jej interpretację runicznego symbolu.
- Jak widzę dużo jeszcze musisz się nauczyć. Nie można brać tych wytłumaczeń ze słownika zbyt dosłownie kochana. Z resztą w tej chwili za pomocą tego symbolu nie chcesz zajrzeć w moją przyszłość, ma on być amuletem. Więc jako amulet ma mnie doprowadzić do upragnionego celu i dać mi mądrość i rozwagę. Dzięki kochana. - no tak przez chwilę zabrzmiał jak typowy profesorek który to wie wszystko na temat swojego przedmiotu.
Tak czy inaczej nie byli na lekcji więc jak najszybciej skończył swojej rozważania w końcu jeszcze się Sofie nasłucha jego wywodów !
- O widzisz i to mi się podoba pooglądamy zdjęcia ! - chwyciła album z wesołym uśmiechem i zaczął go kartkować.
- Tu wyglądasz rewelacyjnie ! - zaśmiał się przekręcając album w stronę kuzynki tak by zobaczyła zdjęcie na którym stoi po kostki w wodzie i widać chce ładnie wyglądać na zdjęciu ale po sekundzie przykrywa ją fala i wygląda jak zmoczona kura ! Tak Dominic to miał poczucie humoru ale jednocześnie czuł że za chwilę może dostać po głowie !
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Paź 01, 2014 8:33 pm

Zerknęła na to zdjęcie które Dominic pokazał i zaczęła się śmiać..-Noo wiem fala mnie nie lubiła i mnie ochlapała!-poskarżyła się rozbawiona i przekręciła stronę w albumie i wskazała mu zdjęcie na tle gaju oliwnego..-Lubię je wyszłam tu względnie normalnie-pokazała na swoje dłonie gdzie trzymała piękny bukiet niebiesko-białych kwiatów..-Powiem ci że było wiele zwiedzania, ale jestem zadowolona z wyjazdu..-wyjęła z pod bluzki wisiorek co sobie kupiła na pamiątkę..-Chętnie bym znów tam pojechała!, znów pochodzić tymi uliczkami i przejść przez targ gdzie było pełno pięknych zapachów, jeśli chodzi o przyprawy..- wbiła spojrzenie w zdjęcie gdzie była z Dainą przy świątyni Ateny..-Robiłam też zdjęcia widoków, zwierząt i roślinności, to jest parę stron dalej-dała mu kuksańca w bok, i wyciągnęła się wygodniej pod drzewem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Czw Paź 02, 2014 5:06 pm

Dominic z zainteresowaniem wertował album, wcale nie dziwił się kuzynce że pragnęła znowu odwiedzić Grecję w końcu był to piękny kraj w którym było prawie zawsze ciepło !
- Wiesz zawsze możemy urządzić sobie boże narodzenie w Grecji co ty na to ? - zaproponował z uśmiechem unosząc przy tym jedną brew. Mogło by się wydawać że żartuje ale mówił śmiertelnie poważnie!
A co tam święta pod palmami mogły by być na prawdę fajne.
Nagle wybuchł śmiechem.
- Stwierdzam że jej lepiej pasował kapelusz. - pokazał zdjęcie na którym małpa porywa kapelusz jego kuzynki i zakłada go sobie na głowę.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Paź 13, 2014 6:36 pm

-Taak  ale przydałby nam się tam letni dworek, bo w Hotelu w święta? ewentualnie na Sylwestra..na balu tam-zaśmiała się cicho i popatrzyła na zdjęcie małpy w jej kapeluszu..-Zostawiłam jej wole opaskę bo śmiesznie to wyglądało-stwierdziła i oparła głowę na kolanach kuzyna..-Jak myślisz dobrze mi pójdzie jako ścigająca na meczach?-spytała i przymknęła chwile oczy łapiąc samotny kwiatek co rósł koło nich..Był to śliczny czerwony mak..-Chce byśmy wygrali chociaż raz puchar, ale jeśli znów drużyna nie będzie w komplecie,wszystko skreślone i kolejny sezon przegramy..-lekko się zachmurzyła więc ułożyła wygodniej, głowę na jego kolanach. -Chce spędzić święta w Grecji, ale musimy rozejrzeć się za letniskowym dworkiem tam dla nas,co ty na to?-mruknęła pod nosem wtulając się w jego kolana.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Paź 15, 2014 6:12 pm

Popatrzyła na kuzynkę i pokiwał głową z zamysłem.
- W sumie jakiś mały dworek by się przydał. Ciekawe tylko czy zalatana pani prefekt będzie miała czas żeby coś poszukać. - zaśmiał się i zaczął bawić kosmykiem jej włosów kręcąc go pomiędzy palcami.
Jak zwykle Sofie martwiła się na zapas. Na prawdę zbyt dużo brała sobie na głowę i zbytnio przejmowała ale taka już była chciała we wszystkim być najlepsza i idealna.
- Nie martw się na pewno dobrze ci pójdzie. Wiesz granie masz we krwi w końcu nie zapominaj że ja też byłem w drużynie. - puścił kuzynce oczko.
Fajnie by było znowu polatać, może wpadnie na jakiś trening i pozawraca głowę dzieciakom.
- Serio chcesz na bal? Aż tak bardzo mnie nie znosisz? Przecież musiał bym wbić w jakiś garnitur czy coś... - mimowolnie się skrzywił, o nie, nie bez przesady!
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Paź 15, 2014 7:07 pm

Strzeliła go łokciem w bok rozbawiona..-Coś ty nie zmuszę cię byś szedł ze mną na bal Domi,bo też by mi się nie chciało-pocałowała go w policzek po czym wróciła do leżenia głową na jego kolanach..-Wiem że byłeś w Drużynie, przecież póki nie skończyłeś Hogwartu kibicowałam ci-przypomniała mu i pozwoliła by bawił się kosmykiem jej włosów..-Zawsze mogę się zwrócić do ciebie po osobisty trening, to lepiej się wyszkolę niż pod okiem Kapitana, szczególnie to 1 raz gdy w to gram-zaśmiała się radośnie i przymknęła chwilę oczy, rozkoszując się przyjemną ciszą i obecnością kuzyna za którym tęskniła.-Pani Prefekt, znajdzie czas a jak nie uśmiechnę się ładnie do rodziców, by kupili nam jakiś mały lub średni dworek, żebyśmy mogli pojechać do Grecji na Święta-uniosła zabawnie brwi i wtuliła się znów w niego.


z/t oboje

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]


Ostatnio zmieniony przez Sofie Brown dnia Nie Paź 26, 2014 10:43 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gwendolyn de Villiers

avatar

Liczba postów : 113

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Paź 21, 2014 11:08 pm

/jeśli nadal prowadzicie wątek to uznajmy, że jesteśmy od siebie z daleka, np. na przeciwległych brzegach jeziora/

Gwendolyn przeszła nad brzeg jeziora. Był nieco pochmurny, jesienny dzień. Jezioro miało granatowy kolor, a na niebie wiasiały szare chmury. Nie zapowiadało się jednak na deszcz. Ot, zwyczajne jesienne popołudnie. Stanęła nad brzegiem, kilka kroków od linii wody, aby przypadkiem nie zamoczyć butów. Wyprostowana, wpatrywała się obojętnie w taflę wody ze zwyczajnym sobie wyrazem twarzy, z którego nie można było nic wyczytać. Otuliła się trochę mocniej cienką kurtką, bo wiatr wdzierał się pod ubranie. Czekała na Regulusa, tutaj się umówili.


~spoko nie ma problemu-Sofie

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.]

Gwendolyn de Villiers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1704-gwendolyn-de-villiers
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Nie Paź 26, 2014 10:41 pm

Przez ostatni tydzień czy dwa, a dokładnie od momentu kiedy dostał list od dyrektora z informacją, że mianowano go kapitanem drużyny, myśli Regulusa beztrosko kręcił się niemal tylko wokół qudditcha. Dla kogoś z zewnątrz te myśli może nie wydawałyby się tak beztroskie, w końcu wciąż miał braki w drużynie, która zresztą bardziej przypominała Harpie, bo złożona z większości dziewczyn, niż coś, co kiedyś zwano drużyną ślizgonów. Jeszcze parę lat temu nie można było sobie wyobrazić, żeby ślizgonki grały na innej pozycji niż ścigające... a teraz? Wszystko się zmieniało, a on przynajmniej mógł się skupić na niby taki głupich, przyziemnych sprawach, zamiast na rozmyślaniu na tematy egzystencjalne czy to bardziej przyszłościowe.
Nawet dzisiaj nie rozstawał się z miotłą. Na miejsce spotkania z Gwen szybował sobie powolutku, trochę jak pomiatane wiatrem piórko, raz w jedną, raz w drugą stronę. Ubrany w cieplutką szatę i zapięty pod sama szyję nawet nie marzł. Ręce odział w skórzane rękawiczki, bo to w nie zawsze było mu najzimniej.
- Hej, Gwen. Gotowa na latanie? - zagaił, opadając powoli obok, ale wciąz nie dotykając ziemi.

wybacz, że tak długo! byłam ostatnio zabiegana
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Gwendolyn de Villiers

avatar

Liczba postów : 113

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Paź 27, 2014 6:55 pm

Usłyszała obok siebie głos Regulusa i odwróciła pospiesznie głowę. Nawet nie zauważyła, kiedy nadszedł, a wypatrywała! Potem jej wzrok padł na miotłę w jego ręku. Ach, to dlatego nie zobaczyła go na ziemi.
- Witaj, Regulusie. Na latanie? - zapytała, unoszą lekko jedną brew. - Wspominałeś, że poszukujesz osób do drużyny, ale nie sądziłam, że chcesz wsadzić mnie na miotłę! - potrząsnęła głową. - Mówiłam Ci, że nie przepadam za quidditchem - zrobiła krok do tyłu, jakby to miało oznaczać ostateczną niezgodę na te wybryki. Zdecydowanie widziała się na ziemi, nawet na mecze przychodziła z ociąganiem albo wcale. Nie widziała nic ciekawego w małpowaniu na miotłach i uganianiu się za jakimiś piłkami.

/nie ma sprawy Wink

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.]

Gwendolyn de Villiers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1704-gwendolyn-de-villiers
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Wto Paź 28, 2014 6:47 pm

Regulus unosił się tuż nad ziemią, przyglądając się Gwen, która zaskakująco szybko zgadła o co mu chodzi. Będzie trudno. A może nawet wcale się nie uda... ale nie szkodził, żeby chociaż spróbować przekonać dziewczynę do samego latania.
- No co ty, do głowy by mi nie przyszło, żeby ciebie... do drużyny... - skłamał z miną wcale nie mówiącą, że kłamie. Ostatnio wręcz desperacko poszukiwał nowych osób, które można by wepchnąć do drużyny i w sumie wcale nie szło tak źle. Kiedyś ten szereg sukcesów musiał się skończyć.  - Chcę jedynie przekonać cię, że latanie jest fajnie i warto czasem przyjść i nam pokibicować. No chodź. - Wyraźnie chciał, żeby usiadła razem z nim. - Latałaś kiedyś na hipogryfie? To prawie tak samo, tylko tutaj masz większą kontrolę nad tym co się dzieje. Obiecuję, że nie spadniesz!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Gwendolyn de Villiers

avatar

Liczba postów : 113

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Pon Lis 03, 2014 11:11 pm

Spojrzała na niego sceptycznie. Nie wyglądał jakby kłamał, ale kto wie? Ślizgoni potrafią być przekonywujący kiedy tylko chcą. Stanowczo jednak potrząsnęła głową.
- Ty lataj, ja popatrzę, potrenujesz sobie - skrzyżowała ręce na piersiach. - Ja wolę stać pewnie na ziemi, a nie miec obawy, że zaraz zlecę na ziemię. Mam chyba za dużo lat, aby uczyć mnie latania i przekonywać, że jest fajnie.
Nauka latania była w pierwszej klasie. Kiedy tylko przełożyła nogę przez miotłę od razu poczuła, że to nie dla niej. Na miotle w powietrzu nie czuła się pewnie, a nienawidziła tego uczucia, które sprawiało, że traciła swoją zwykłą równowagę psychiczną. Wolała bezpiecznie stać na dole.
- A na meczach czasem bywam - przypomniała mu. Czasem? Raz w roku na pierwszym meczu, kiedy nauczyciele pilnują, aby przyszła cała szkoła. Ale jednak, prawda?
- Na hipogryfie? - zdziwiła się. - Oczywiście, że nie! - skąd mu się wziął ten pomysł? Nie lubiła nic co odrywa od ziemi. Zniesie tylko teleportację, aby ułatwić sobie zycie jeszcze bardziej, ale to dopiero w VII klasie zdaje sie. Zastanawiała się jakim cudem można czuć się pewnie na tym wąskim trzonku, widząc pod sobą ziemię, która zamiast tuz pod stopami była kilkadziesiąt stóp pod.

cóż, /zt

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.]

Gwendolyn de Villiers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1704-gwendolyn-de-villiers
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sob Lut 28, 2015 7:02 pm

NUMERY

1 marca. Dzień, w którym naprawdę nie powinno zdarzyć się nic niepokojącego, ale czy na pewno? Dzień dość pogodny, zza chmur zauważyć można było przebłyski promieni słonecznych. Powietrze było dość rześkie. Właśnie z niego chciała skorzystać Jessi Mall. Gryfonka musiała sobie przemyśleć kilka spraw, dlatego też potrzebowała samotności, brzeg jeziora był aktualnie bardzo dobrym miejscem ku temu.
Cisza, spokój... żadnych uczniów prócz Joe Jordana. Puchon miał ochotę zrobić dziewczynie dowcip, dawno nie nadarzyła mu się lepsza okazja. Dziewczyna, blisko wody...sama...
Już miał się do niej zbliżyć... jednak zauważyła go. Czy podejrzewała cokolwiek?
Stanęli oko w oko. Wtedy zauważyli coś dziwnego...
Jessi w oczach Joe zauważyła numery 20379... W oczach Mall też się coś czaiło, tylko było zasłonięte jakby mgłą? Czy był to przypadek?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sob Lut 28, 2015 8:52 pm

Jessi siedziała w pokoju wspólnym pochylona nad listem, miała napisać ich dziś jeszcze trzy ale oczywiście nie miała pojęcia co pisać, zupełnie nie miała do tego głowy! Za oknem słońce świeciło tak zachęcająco, może by tak spacer?
Nie musiała się długo zastanawiać i zachęcać samej siebie.
Ubrała ciepła szatę, szyję owinęła szalikiem i popędziła na błonia. Po drodze mijała znajome twarze, pozdrawiała wszystkich z uśmiechem nie zatrzymując się jednak na żadną dłuższą rozmowę.
W końcu znalazła się na błoniach i skierowała swoje kroki w pobliże jeziora.
Odwróciła się twarzą w jego stronę pozwalając by wiatr rozwiał jej włosy gdy usłyszała jakiś dziwny szmer.
Odwróciła się gwałtownie i zbaraniała.
Za jej plecami stał Dżo Dżo w dziwnej pozie.
- Czy ty właśnie miałeś zamiar mnie pchnąć? - zapytała ni to zirytowana ni to rozbawiona. Znała puchona już trochę i była niemal pewna że wymyślił jakiś psikus a ona go udaremniła.
Spojrzała Jo w oczy i... zamrugała gwałtownie.
- co jest? - teraz była już tylko w ciężkim szoku. Cyferki? Przysięgła by że widzi jakieś numery w jego oczach. CZy to możliwe? Może miała zwidy?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Nie Mar 01, 2015 10:25 am

Joe miał prawie Deja Vu... Brzeg jeziora (no poprzednio to był pomost), Dżesi i on... No przecież ona sama się prosi, żeby wepchnąć ją do tej wody. Naturalnie, w tym żarcie nie było ani krzty finezji, a;e efekt końcowy i tak byłby wybitny. Pewnie by go i tak nie znienawidziła. No bo jak można to zrobić. Chwilę by się pogniewała, ale zaraz zaczęłaby się śmiać. A jak nie, to Joe podałby jej eliksir, nad którym obecnie pracuje i zmusił ją do śmiechu.
Uśmiechnięty Puchon ruszył w stronę gryfonki, uważnie zważając gdzie stawia kroki, żeby zbyt wcześnie nie zaalarmować dziewczyny. Gdy tak poruszał się praktycznie tiptopkami w stronę Jessi, jego uszu dobiegł cudowny śpiew ptaków, który lekko wyrwał go ze skupienia. W efekcie doszło do tragedii... Dżo stanął na jednej, jedynej gałązce w okolicy, która pękła pod jego stopą. Nie pękła... PĘKŁA!!! Otaczająca ich cisza (pomijając ptaszki, które tylko ulepszały atmosferę), została drastycznie zaburzona przez huk zmiażdżonego drewna. To był koniec. Na pewno został wykryty, pomimo że znajdował się tak blisko gryfonki i już miał praktycznie wyciągnięte ręce, jego plan zakończył się fiaskiem.
- Pech to pech... - westchnął pod nosem Joe, zaraz uśmiechając się do dziewczyny i odpowiadając na jej pytanie - Zdecydowanie taki miałem zamiar. Zamierzałem też się szybko ulotnić i zwalić to na Varnisha. Ale no... Nie wyszło!
Dziewczyna spojrzała mu w oczy. Ale czemu? Kto tam wie... Bo z dziewczynami nigdy nie wie się... Jednak wtedy i on to zrobił.
- O cholera... - to były jedyne słowa, które potrafił wypowiedzieć.
Oczy dziewczyny jakby zaszły mgłą... Jakby coś zasłaniały... Dżo przyjrzał się temu i był prawie pewien, że to jakaś liczba.
- Dżes... Co się dzieje? Masz coś w oczach...
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sro Mar 11, 2015 11:13 am

Uczniowie mieli do rozwiązania nie lada zagadkę. Ich ciekawość i może jeszcze trochę niepokój spotęgował fakt, że dwie mijające ich ślizgonki również miały numery w oczach, identycznie takie same...
30379.
Joe mrugnął zastanawiając się nad całą sytuację, jednak nic logicznego nie przychodziło mu do głowy.
-Czy i ja mam takie numery?- zapytał niepewnie Gryfonkę, spoglądając jej prosto w źrenice.
INTRYGUJĄCE.
Jednak co to oznacza?
Może zdecydujecie się skierować do dyrektora? Może biblioteka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Czw Mar 12, 2015 8:42 pm

Już miała odpowiedzieć że to ON ma coś w oczach gdy jej uwagę przyciągnęły dwie nazbyt głośno śmiejące się ślizgonki w oczach których zobaczyła cyferki. Nie no to nie było możliwe prawda?
Wszystko świadczyło jednak o tym że i Dżo Dżo widzi to samo.
W końcu nie zapytał by o cyferki gdyby ich nie widział prawda?
Czyli jendak Mall nie padło jeszcze na głowę doszczędnie! Ufff co za ulga.
- Uhum w Twoich jest 20379- powiedziała kiwając głową potakująco.
- Myślałam że to Twój kolejny żart ale te dwie też miały numery a chyba nie są Twoimi wspólniczkami prawda? - może jednak była to jakaś wielka zmowa by ją nabrać? W końcu gdyby przedstawił jakiś plan zażartowania sobie z gryfonki to z pewnością ślizgonki mogły by wyrazić chęć brania w tym udziału.
-Ej a ja mam jakiś numer? - zapytała jednak, gdyż wersja ze spiskiem na cały Hogwart raczej była zbyt abstrakcyjna nawet na możliwości Dżo.
Szkoda że nie miała pod ręką Remusa, może czytał kiedyś coś na ten temat? W końcu zawsze się jej wydawało że przeczytał cały księgozbiór biblioteki, mało tego wykuł się go na pamięć i jeśli ktoś ma coś wiedzieć to na pewno on.
Może powinna napisać do niego sowę?
Nieeee, głupi pomysł. Przecież zaraz by:
Po pierwsze dostał zawału.
Po drugie wpadł w paranoję.
Po trzecie zaczął się martwić.
Po czwarte dostał zawału drugi raz.
Do tego co niby by miała napisać? "Hej kochanie. Chyba dzieje się coś dziwnego. Widzę w oczach ludzi jakieś cyferki.Czytałeś o tym może kiedyś w jakiejś książce? Całuję. Jessi." ?
Przecież stwierdził by że z pewnością dostała na treningu z tłuczka w głowę i majaczy!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   Sob Mar 14, 2015 10:56 pm

Dżo jedynie pokręcił głową, podchodząc do tafli wody w odbiciu, której mógł zauważyć swoje liczby.
-Masz niby coś, ale za mgłą, nie mogę tego zobaczyć- powiedział chłopak zaintrygowany. Co też, to mogło znaczyć...

Nagle wiatr zaczął dziwnie wiać, chmury pojawiły się nad błoniami i całym zamkiem.
GRZMOT!
-Wracajmy do zamku!-krzyknął Joe czując, że zaczyna się robić niebezpiecznie.
-Może biblioteka byłaby odpowiednim miejscem?-zaproponował dziewczynie nie czekając na jej reakcję pociągnął ją za rękaw. Wtedy mogli poczuć zimne krople deszczu na swoich głowach.
Zrobiło się wręcz złowieszczo...

***
Napiszcie w bibliotece. Tam dostaniecie dalsze instrukcje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Brzeg jeziora   

Powrót do góry Go down
 

Brzeg jeziora

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 4Idź do strony : 1, 2, 3, 4  Next

 Similar topics

-
» Brzeg jeziora
» Zachodni brzeg jeziora
» Pomost, na północnym krańcu jeziora
» Jezioro
» Brzeg

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Błonia-