a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Pią Wrz 19, 2014 8:36 pm



A to jest miejsce dla tych wszystkich pacjentów z którymi nie wiadomo co zrobić. Ani nic nie zjedli, ani nic ich nie pogryzło. Zagadka goni zagadkę! Jednak nasza wyszkolona kadra uzdrowicielska z każdym przypadkiem dadzą sobie radę w końcu od czegoś tu są.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 12:58 pm

Ellie przeklinała się w duchu za (udział w tym evencie) wejście do tego pieprzonego schowka! NIECH GO JASNY SZLAG I WSZYSTKIE INNE PASKUDZTWA TRAFIĄ! No ale dobra, damie nie wypada przeklinać. No ale kurwa.
Dziewczyna prawie zeszła na zawał w tym głupim schowku i przeklinała w duchu Halloween. Straszyć im się zachciało, pfy! A zaraz potem, po balu, kij wie czemu, jakieś chorubsko ją dopadła. Jakaś klątwa *nieodpisywania na evencie* tego złego ducha, czy inne. No ale teraz musiała leżeć w tym głupim łóżku, w tej głupiej sali, w tym głupim szpitalu. Po prostu zajebiście.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 6:42 pm

Ba! Nie tylko Elladora musiała tam siedzieć. Sev również znalazł się w szpitalu po owych wydarzeniach (event), które miały miejsce w Halloween. Na szczęście młody czarodziej nie był z tego powodu zły. To znaczy... Na początku tak, bo to było niesprawiedliwe (naprawdę), ale potem stwierdził że trudno. Przecie los nie może być złośliwy. I Sev pewnie nigdy by nie wiedział o tym, że Ell tutaj jest, gdyby pielęgniarki nie kazałyby mu zmienić łóżka. Ta zamiana spowodowała, że trafił na miejsce obok blondynki.
-Ja pier... - warknął, gdy ją zauważył. W sumie nie wiedział, czemu tak zareagował. Może dlatego, że w sumie dziwne mieli kontakt. Raz się całowali, raz kłócili i rozstawali, a potem się całowali. No ale dobra. To pewnie te całe nazwisko Malfoy to powodowało - Cześć - zajął swoje miejsce i czym prędzej zasłonił się książką.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 6:49 pm

Elladora podskoczyła na tym swoim łóżku jakby ktoś ją pierkinął prądem, gdy zauważyła Severusa obok siebie. Zrobiła oczy wielkie jak spodki i odruchowo podciągnęła kołdrę pod sam nos. Była, cholera, NIEUMALOWANA! I w dodatku miała nieułożone włosy! Przysięgam, że gorzej by tylko było, jakby wielki meteoryt pierdzielnął w ten głupi szpital. Chociaż nie, to by w sumie był dość optymistyczny akcent dzisiejszego dnia.
- Tak, Severusku, mi też miło cię widzieć - mruknęła ironicznie dziewczyna. Owszem, to jego cudne warknięcie nie obeszło jej uszu. Dotarło do nich głośno i wyraźnie i nie pozostawiało żadnych wątpliwości co do ich stosunków. A przynajmniej z jego perspektywy. Bo Ella to już sama nie wiedziała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 7:02 pm

Severus zignorował komentarz dziewczyny. Udawał że czyta z dobre dziesięć minut, kiedy w końcu spojrzał na nią. Wlepił wzrok w jej oczach i nic. Zero słowa, mrugnięcia. Nic. W końcu wybuchnął śmiechem.
-Fajna fryzura - uśmiechnął się. Normalnie - O wiele lepiej wyglądasz bez tego całego makijażu i fikuśnych fryzur. Jak wy to kobiety nazywacie? Koki? Phi. Co to ma być za nazwa - odwrócił wzrok i spojrzał na okno, które znajdowało się u szczytu jego łóżka - Co się z nami dzieje... W ogóle, jak tam Regulus? - przekręcił się na bok i oparł głowę o rękę. Patrzył na nią.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 7:16 pm

Ella zmrużyła oczy, nie do końca ogarniając, czy żartuje, czy mówi na serio. Przeskanowała uważnie jego twarz, wgapiła się w niego jeszcze trochę spod kołdry, aż w końcu nieco zza niej wyjrzała.
- Whatever. Ja tam zawsze jestem ładna i zawsze będę ci się podobać. - Ellie uśmiechnęła się zadziornie, a słysząc pytanie Severusa, omal nie wybuchnęła śmiechem. Powstrzymała sie jednak i nawet dało jej się utrzymać bardzo poważną minę. Może uda jej się wzbudzić zazdrość w Sevie? Hm, trzeba korzystać z okazji! - A coś się dzieje? - Uśmiechnęła się słodko. - Z Regulusem.. Hm, wiesz, chociaż jest młodszy, to naprawdę świetny z niego facet. Taki gentelman. I nie zmienia lasek co dwie sekundy.
Tak, Sev, to była aluzja. Get it.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 8:04 pm

-Z tym się zgodzę. Zawsze jesteś ładna - opadł na poduszkę i wypuścił głośno powietrze. Błah. Co ten szpital robi z ludźmi? No co? Spójrzcie na Severusa. Będziecie wiedzieć o co mi chodzi - Nic się nie dzieje - machnął ręką, a potem. Potem siedział i słuchał. Taaa... Usłyszał aluzję. Aż za dobrze - Regulus to dobry chłopak. I bardzo dojrzały, jak na swój wiek - spojrzał na Ell. Jego wzrok nic nie mógł jej powiedzieć - W sumie pasowalibyście do siebie. Nie tylko byście ładnie wyglądali, ale też byście się dopełniali z charaktery - machnął ręką. Sev, błagam... Zmień dilera - Do tego nie musiałabyś się chyba, aż tak bardzo obawiać reakcji Lucjusza. "Zazdroszczę".
Przymknął oczy. Elladora mogła sobie myśleć co chciała. Ba! W sumie gdyby myślała, że naprawdę jest o nią zazdrosny... To by miała rację.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 8:27 pm

Pewnie gdyby Elladora była typowa kobieta, zarumienilaby sie niczym piwonia i zachichotała wdzięcznie. Niedoczekanie wasze! Dziewczyna zamiast tego tylko uśmiechnęła sie z delikatna nutka wyższości i z czysta rozkoszą słuchała dalej wypowiedzi Severusa.
- Oj, a na dodatek jest taki przystojny! - westchnela teatralnie, podpierając głowę na dłoni i niby uśmiechając sie z rozmarzeniem. Zaraz w jej oczach pojawiły się złośliwe ogniki. - I ma taki prosty nos! - zaśmiała sie, po czym pstryknęła chłopaka w wyżej wspomniana cześć ciała.
Zaraz jednak jej spojrzenie nieco złagodniało. Elladora zacmokala i uśmiechnęła sie zwycięsko.
- Oczywiscie, ze jesteś zazdrosny. W końcu oszalałeś na moim punkcie! - wybuchnęła smiechem. Kurde, chyba przycpali ja tymi eliksirami przeciwbólowymi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 8:57 pm

Kiwał głową na każde jej słowo. Ale gdy pstryknęła go w nos. Otworzył oczy i złapał ją za nadgarstek. Jego nos! Jego nie wolno obrażać - tak samo jak szklanki... W ogóle, gdzie ona się podziewała? Od balu nigdzie jej nie mógł spotkać.
-Zazdrosny to może być pies, że mu kości nie dałaś - puścił ją, ale po chwili wahania wstał ze swojego łóżka i wepchnął się obok Ell. Walić to! - Masz... Masz... - i bum. Zasnął. Naprawdę! SEV ZMIEŃ DILERA!
W sumie dlaczego zasnął. Nikt tego nie wie. Może tak działa na niego Ella?
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 9:15 pm

Ellie patrzyła okrągłymi ze zdumienia oczyma, jak Severus pakuje się jej do łóżka. Ej, przecież to jej łóżko! No ale w sumie... Jeśli Sev w nim jest, to nie ma nic przeciwko. Z nim mogłaby spać nawet na kanapie.
Masz... Masz... CO?
Elladora westchnęła rozczarowana. Spojrzała z zastanowieniem na Snape'a. No i co z nim teraz zrobić? Goddemyt. W końcu postanowiła - usiadła na nim okrakiem i ponownie piknęła go w nos. Kiedy raczej niewiele to dało, potrząsnęła nim.
- Sev, ogarnij inne dragi! - mruknęła zirytowana. Potem pochyliła się nad nim tak, że ich twarz dzieliło kilka centymetrów. Zmrużyła nieco oczy. - BU! Z kobietą w łóżku da się robić fajniejsze rzeczy niż spanie! - krzyknęła mu ze śmiechem w twarz.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 9:41 pm

Sev miał miły sen. Że jest na balu, ale nie przebrany. I pije. Pije ognistą z? SZKLANKI! Jego małej, kochanej szklanki. Przezroczystej i dobrze leżącej w dłoni. Ta szklanka była piękna. Smukła, z delikatnymi wgłębieniami. Lecz nim sen dobiegł końca, zmienił się on w koszmar. Owa szklanka najpierw piękna i idealna - zaczęła się zmieniać. Szybko urosła i teraz Sev trzymał rękę. Naczynie nabrało kobiecych kształtów, a potem zaczęły rosnąć włosy. Najpierw rude, a potem złote. Do tego oczy. Niebieskie, jak morze, ocean, NIEBO! Była to... Tak, to byłą Elladora Malfoy. Młody czarodziej mimowolnie puścił ją, a potem nagle obok nich pojawił się Regulus Black. Chłopak zaczął się śmiać, po czym wyciągnął różdżką i nią machnął. Blondynka poleciała na drugi koniec sali, po czym uderzyła w ścianę. Na ziemie poleciały drobinki szkła. Gdy Sev chciał już uderzyć Regulusa ten się rozpłynął.

Z kobietą w łóżku da się robić fajniejsze rzeczy niż spanie!


-SZKLANKA! - usiadł gwałtownie. Tym sposobem uderzył się głową o Ellę i upadł z powrotem na poduszki. Zaczął przeklinać głośno, po czym ogarnął się i spojrzał na dziewczynę - Jak się czujesz?
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 9:49 pm

Ella dalej pochylała sie nad chłopakiem, kiedy nagle - BOOM! Tak oberwała, ze aż jej sie zrobiło ciemno przed oczami. Odruchowo złapała sie za głowę i jęknęła z bólu. Na pytanie Seva tylko zaśmiała sie histerycznie, ledwie powstrzymując sie od zasadzenia mu takiego plaskacza, ze by sie koleś nawet po rumianku nie pozbierał.
- Jakby miłość mojego życia pieprznęła mnie cegła w łeb - warknęła, po czym, niezbyt ogarniając, co wlasnie powiedziała, zlazła z Snape'a i usiadła na łożku. - A fakaj sie, ty szklankofilu - mruknęła, dalej masując swoje czoło i zastanawiając sie, czy będzie miała siniaka.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 9:56 pm

Severus miał minę... No miał zwykłego poker face. Leżał na tym łóżku oniemiały. Co ona przed chwilą powiedziała? Jakie słowa użyła? Że miłość? Jej życia? Wróć... Miłość?! - Jak... Jak ty mnie nazwałaś? - po chwili wahania usiadł obok niej i utkwił w jej twarzy swoje spojrzenie. Czyżby to był znak? Jak powinien się teraz zachować? Chyba dobrze, że zadał jej to pytanie? Prawda? Kurde i ja, Sev jesteśmy ciency w te klocki. Następnym razem poproszę Merlina o przydzielenie kogoś bardziej kumatego ode mnie - Szklanka - powiedział powoli - Ty jesteś szklanką - to zabrzmiało źle. Bardzo, bardzo źle.
Mimo tego co przed chwilą się działo, jakie słowa padły Severus postanowił że da nieco czułości temu światu. Bez pytania zaczął macać głowę Elli sprawdzając, gdzie ją boli. W końcu pochylił się i pocałował ją w skroń. Był to pocałunek za pewne na przeprosiny, lecz każdy może w nim znaleźć inne znaczenie. Proszę śmiało, ja nie zabraniam.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 10:09 pm

Elladora musiała mieć teraz niewiarygodnie głupia minę. Miała szeroko otwarte oczy, włosy rozwalone w istna szopę i dłoń przyciśnięta do czoła. I otwarte ze zdumienia usta. Co ona wlasnie wypaplała? Głupia, głupia, głupia!
- Nijak - burknęła Ella, chyba pierwszy raz od dawna rumieniąc sie jak burak. Łypnęła na Seva wrogim okiem. - Nie wyobrażaj sobie za dużo, ekhu, ekhem.
Na słowa Snape'a, Ellie utkwiła w nim jeszcze głupsze spojrzenie. Przez chwile patrzyła na niego z jednym wielkim da fuk na twarzy, po czym parsknęła smiechem. A potem zaczęła sie cicho śmiać. Trudno stwierdzić, czy był to atak histerii, czy prawdziwy śmiech, ale śmiała sie jak głupia.
- Jestes... Jesteś... Na gacie merlina - wydusiła przez smiech, oplatając sie ramionami w pasie. Kiedy chlopak pocałował ja w skroń, roześmiała sie jeszcze bardziej, a reszta pacjentów spojrzała na nią, jakby powinni odesłać ja na oddział psychiatryczny. - To było... No cóż. - Dziewczyna powoli sie uspokajała. - To było prawie urocze.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 10:20 pm

Zawstydzenie level setny! Na szczęście Sev nie zrobił się czerwony. Zamiast tego uśmiechnął się jak głupi i dźgnął mocno Ell w ramię - Przestań się śmiać. To naprawdę niełatwe być szklanką. Szklanki się tłuką. A Regulus lubi tłuc szklanki - sen, sen... Ach ten piękny sen - Ell. Mam nadzieję, że mówiłaś prawdę. Bo jeśli nie... To ja też kłamałem na temat szklanki - teraz i on musiał powstrzymywać śmiech. To wszystko było bardzo, ale to bardzo śmieszne. No bądźmy szczerzy, paradoksalne wręcz. A więc, aby uciszyć śmieszkę i nie wybuchnąć śmiechem, Sev pochylił się i zamknął usta blondynki delikatnym pocałunkiem.
Popchnął ją w stronę łóżka, równocześnie przerywając tą jakże romantyczną chwilę, po czym zakrył kołdrą. Pomachał do pacjentów, którzy czym prędzej zasłonili się kotarami. Taaa... Nie ma to jak odpychać ludzi - nawet zwykłym machanie rączką. Eh Severusie. Zmień szampon, kup kremy i jakieś inne cuda na kiju, aby być mniej odrzucającym. Całe szczęście, piękności za twoją brzydotą latają. Więc może nic nie rób.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Sro Lis 12, 2014 10:42 pm

Na słowa Severusa o Regulusie, Elladora wyszczerzyła sie jak kot z Cheshire.
- Oh, czyli jednak jesteś zazdrosny? - zagruchała, przybierając przy tym minę niewiniątka, chociaż dawało jej to niemała satysfakcję.
Zanim Ellie zdążyła powiedzieć cokolwiek wiecej, Severus pochyli sie nad nią i uciszył ja pocałunkiem. Dziewczyna zaraz go odwzajemniła, uśmiechając sie przy tym jak szalona. To wszystko było w ogole dziwne. Jakby trafili do jakiejś popieprzonej, alternatywnej rzeczywistości! Ella roześmiała sie, kiedy Sev popchnął ja na łóżko. Jejciu, jak ona dawno sie tak dużo nie śmiała! Jakiez to śmieszne!
I pewnie ta sielankowa chwila trwałaby dłużej, gdyby do szpitala nie wleciała znajoma sowa - Anders. Dziewczyna wygramoliła sie z kołdry i usiadła na łożku, dalej nie mogąc powstrzymać uśmiechu i odebrała list. O dziwo, były to dwa listy, w tym jeden dla Severusa.
- Co? - mruknęła pod nosem, ale na razie wolała skupić sie na swoim liście. Przecież to nic nie znaczy.
Z każdym słowem, które przeczytała, jej oczy robiły sie coraz większe. Usmiech powoli znikał z jej ust. Severus i Sofie. Zaraz, co? Nie... Przecież...
Dokonała w głowie szybkiej kalkulacji. To by oznaczało, ze umawiał sie z nimi w tym samym czasie. W dodatku z Sofie. Z jej Sofie, jej najlepsza przyjaciółka. To po prostu nie mogła być prawda. Tak wiec Ell po prostu siedziała na łożku i wpatrywała sie tępo w kartkę papieru. To musi być jakiś żart.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Czw Lis 13, 2014 11:36 am

Severus spojrzał zdziwiony na sowę. Dopiero po chwili myślenia zorientował się do kogo należy. I to nie jest, tak że go nie obchodziło kto jaką ma sowę. O nie... Po prostu tak bardzo nie interesowało go ptactwo, że czasem zapominał, jak wygląda jego sowa. Beznadziejnie śmieszne, nie? Wziął list i zaczął go pisać. W momencie, gdzie doszedł do połowy listu trochę mina mu zrzedła. Spojrzał szybko na Ell, która wyraźnie była zszokowana tym co ona ma napisane. Czym prędzej więc czarodziej skończył swój list, aby zaraz potem przeczytać nad ramieniem blondynki co ona tam ma.
-Ell - zaczął niepewnie, gdy przeczytał jej list. Spojrzał na nią uważnie - To nie tak jak myślisz. To na pewno było inaczej, niż myślisz - w sumie to co ona sądziła? Pal licho go wie. Sev nie wiedział i działał po omacku - Chodziłem z nią w Hogwarcie. Potem z nią zerwałem. Potem byłem z tobą. Po naszym rozstaniu poszedłem do niej. I w sumie to prawda jeśli chodzi o mieszkanie, ale... - właśnie panie Snape? Jakie ale brzmi w twoich wyjaśnieniach? - Czekałem na nią przed salą. Nie podeszła do mnie, ani nic. Więc poszedłem jej szukać. Nawet nie byłem pewien, jak do końca będzie wyglądać. Nie oglądałem nigdy "Upiora w operze". Zresztą - chyba się wkurzył, bo wstał i wyrwał list Elli z rąk. Złapał to co jego i rzucił na szafkę nocną. Nie przejął się hukiem - że mógł denerwować innych pacjentów. List przyjaciółek podarł, a potem wyrzucił do kosza. Zachowywał się jak małe dziecko. Bądźmy szczerzy. Jak. Małe. DZIECKO.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Czw Lis 13, 2014 12:15 pm

Elladora jeszcze chwile wpatrywała sie z niedowierzaniem w list, w sumie ignorując słowa Severusa, do czasu, aż ten nie wyrwał jej kartki.
- Odbilo ci?! - warknela, widząc co zrobił chłopak. Chwyciła różdżkę leżąca na szafce nocnej, wycelowała w list i mruknęła "Reparo", by zaraz potem wcisnąć go do swojej szuflady i zamknąć ja na klucz.
Przy tym nie obdarzyła Snape'a ani jednym spojrzeniem, nie chcąc pokazać, jak bardzo ja to zabolało. Bo, powiedzmy sobie szczerze, jeśli facet umawia sie na zmianę z tobą i z jakaś laska - jest zle. Jeśli robi tak z twoja najlepsza przyjaciółka, jest to cios poniżej pasa.
Ellie popchnęła Seva na jego własne łóżko, zacisnęła usta ze złością i wróciła na swoje. Będzie musiała prosić o zmianę miejsca... Cholera. Nawet nie chciało jej sie na niego krzyczeć. Po prostu chciało jej sie płakać. Ale nie, dawno nie płakała i nie będzie tego robiła przez jakiegoś faceta.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Czw Lis 13, 2014 12:47 pm

Severus upadł na swoje łóżko. Głupia magia i głupia grawitacja. Młody wstał i wziął głęboki wdech. Powoli wypuścił powietrze, po czym podszedł do łóżka Ell.
-Em... Ja. Ja ten - podrapał się po szyi. Był zdenerwowany. Ostatecznie ruszył w stronę wyjścia z sali. Zatrzymał się dopiero na korytarzu. Ruszył wzdłuż ściany po czym usiadł na jakimś krześle. Oj. To się porobiło. Sam sobie jesteś winien Sev. Taka prawda. Taka prawda. Młody czarodziej wlepił wzrok w ścianę. Kilka pielęgniarek spojrzało na niego zdziwionych, ale póki nie zmienił oddziału widocznie nie miały mu za złe, że nie leży w łóżku. Długie zdanie.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Czw Lis 13, 2014 1:25 pm

Elladora siedziała chwile na łożku regulując oddech i ogarniając zimna furię, która powoli ja zalewała. Tylko spokojnie, Ell, tylko spokojnie. Wyjęła po chwili list. Przeleciała po nim wzrokiem kilka razy, aż w końcu wstała. Gdzie ten idiota poszedł? Zapytała o niej jakaś pielengniarke, która powiedziała jej, ze chłopak jest na korytarzu, wiec ruszyła w tamtym kierunku.
Elladora w końcu stanęła przed chłopakiem, z groźnym wyrazem twarzy i ramionami skrzyżowanymi na piersi.
- Powinnam ci teraz konkretnie dać w pysk - stwierdziła, mrużąc oczy. Wyciągnęła list i wcisnęła go Sevowi w ręce. - Ale zanim to zrobię, wytłumacz mi, co tutaj sie wlasnie wydarzyło.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Czw Lis 13, 2014 2:02 pm

Uniósł wzrok, gdy usłyszał skrzypnięcie drzwi. Ell. Już chciał wstać i ruszyć w dalszą drogę, ale nie miał nawet siły. Już wolał dostać w twarz, a potem pójść spać. Może szklanka by mu się znów przyśniła? Póki co nie będzie nam dane dowiedzieć się co i jak - zwłaszcza teraz. Severus wziął od niej list i spojrzał na niego. Mógłby teraz go jej oddać i kazać samemu się zastanowić. Ale nie zrobił tego. Za dużo razy robił głupie rzeczy, których bardzo żałował. Nie tylko dotyczy to Lily, ale też i Sof, i Ell.
-Chcesz wiedzieć co się wydarzyło? No więc oboje trafiliśmy do Munga, zostałem przeniesiony na łóżko obok Ciebie. Wyznałaś mi miłość, ja w sumie tobie też. Śmiałaś się, ja odstraszyłem innych pacjentów. Tak... No a potem Sofi wysłała nam listy. Się oboje zdenerwowaliśmy i znaleźliśmy się tutaj. To się wydarzyło - uśmiechnął się do niej sztucznie. Wiedział, że nie o to jej chodzi. Ale sam niczego nie potrafił wytłumaczyć. Działał pochopnie, inaczej niż kazała mu natura. I tyle.
-A tak na serio? Na serio to ten. Sam nie wiem. Byłem z Sof podczas nauki w Hogwarcie. Chyba wiedziałaś nie? Byłaś przecie jej przyjaciółką. Potem z nią zerwałem. Stwierdziłem, że nie ma sensu ciągnąć czegoś co było słabe, a teraz by musiało jeszcze wlaczyć podczas "próby" na odległość. Czy jak wy to tam zwiecie - oparł się głową o zimną ścianę. Patrzył prosto w oczy Ell - Potem zacząłem chodzić z tobą. Pamiętasz te wszystkie kłótnie. Kurde, jakie one były śmieszne. Zresztą nieważne. Zerwaliśmy po jednej z nich. To była ta jedna z niewielu, kiedy byłem... Tak miły - odwrócił wzrok. Często przy ich kłótniach musiał uważać, aby jej nie uderzyć. Niestety - jaki ojciec, taki syn - Poszedłem do niej. Byłem jeszcze zdenerwowany po naszej kłótni. Ale z Sof jest o tyle lepiej, że przy niej można normalnie pogadać. Wiesz, że prawie w ogóle się nie kłóciliśmy? - prychnął i spojrzał ponownie na blondynkę - Poszedłem na bal i CZEKAŁEM na nią przed salą. Nie wiedziałem, że założyła perukę, więc gdy zobaczyłem blond włosy ruszyłem do sali. Myślałem że to ona. Ja nie wystawiam ludzi. Jedno jest pewne. Nie byłem sobą przez ostatni czas - wstał. Nie patrząc na dziewczynę ruszył w stronę wejścia na salę. Ochłonął. Powiedział co chciał. A teraz chce śnić o szklance.
Gdy wszedł do środka położył jej list na poduszczę. Zasłonił kotarą swoje łóżko i położył się. Nie spał. Myślał.
Powrót do góry Go down
Elladora Malfoy

avatar

Liczba postów : 122

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Czw Lis 13, 2014 2:39 pm

Elladora westchnęła i uśmiechnęła się ironicznie. Spojrzała na chłopaka z pogardą, tak, jak patrzy się na rozdeptanego robaka, kiedy ten zaczął mówić o ostatnim czasie i wszystkich dziwnych wydarzeniach.
- Wyznałam ci miłość? - spytała, głosem przesyconym jadem. - Wydawało ci się. To tylko gra słowna, wiesz?
Oczywiście była to jedna, wielka, słaba ściema, ale również i jedyne - zdaniem Ellie - wyjście z tej sytuacji. W końcu niech sobie nie myśli, że może ot tak przeskakiwać z niej na Sof. Może i Brown da sobą pomiatać, ale ona to się chyba prędzej powiesi. No, albo jego powiesi. Tak, to stanowczo wygodniejsze rozwiązanie.
Z każdym słowem chłopaka Ellie robiła się coraz bardziej czerwona ze złości. Co za bezczelny... Czuła się totalnie wykorzystana. No błagam, jak to wszystko brzmiało. Jakby była przerywnikiem, dodatkowym, niepasującym puzzlem w tej całej układance. Gotowała się w środku ze złości jak i poczucia zdrady. Miała ochotę go uderzyć, albo na niego wrzasnąć. Zrobić cokolwiek. Najgorsze było to, że on chyba nie widział, jak beznadziejnie się zachował. Uważał się p o k r z y w d z o n y w całej tej sytuacji. Kuźwa, normalnie męska wersja Belli ze "Zmierzchu".
Kiedy chłopak sobie poszedł, Ellie stała jeszcze chwilę, trzęsąc się ze złości. Zacisnęła dłonie w pięści i w końcu ruszyła w stronę sali. Zatrzymała się przed łóżkiem Snape'a, szybko odsunęła kotarę, prawie ja przy tym wyszarpując, i spojrzała na Severusa wściekle.
- Jak możesz o tym wszystkim mówić tak obojętnie? Czy ciebie naprawdę nic nie obchodzi? Ja, oh, przepraszam, JA I SOF, nie jesteśmy laleczkami, którymi można się pobawić, a potem je porzucić. Zresztą, jeśli o mnie chodzi, to w sumie nieważne - poradzę sobie. Ale Sofie? Wiesz jaka ona jest delikatna? Wiesz, co ona przeżyła? Oh, nie. W końcu co ty możesz wiedzieć? A pewnie nawet jeśli byś wiedział, niezbyt by to cię przejęło. Wiesz czemu? - wysyczała przez zaciśnięte zęby. Wbrew pozorom, chociaż sama czuła się cholernie zraniona, teraz głównie myślała o swojej przyjaciółce. Jak ona musi się z tym wszystkim czuć? A on... Na Salazara drogiego! - BO JESTEŚ PIEPRZONYM, BEZUCZUCIOWYM DUPKIEM! - wrzasnęła, zwracając na siebie uwagę praktycznie całej sali. Zgromiła wzrokiem pielęgniarkę, która do niej podeszła i zwróciła się gwałtownie na pięcie w stronę swojego łóżka. Chwyciła list, leżący na poduszce i, nie spojrzawszy już na chłopaka ani razu, efektownie wyszła.

//zt

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

ElladoraIsabelMalfoy
"There are many questions hiding behind the simple world “real”.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2938-elladora-isabel-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Czw Lis 13, 2014 3:11 pm

Severus leżał i myślał do momentu puki ktoś prawie nie wyszarpał. To była rozwścieczona Malfoy. Młody usiadł na łóżku, gdy ta zaczęła coś tam pierdolić. A niech se gada co chce. Czarodziej nic nie powiedział. Nic nie zrobił. To znaczy do czasu. Gdy dziewczyna wyszła, Sev wstał i ruszył za nią. Eh... Taa... Ten dzień należał do jednych z najdziwniejszych!

z/t
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Pon Maj 18, 2015 12:06 am

Otwiera oczy już od pierwszej chwili oślepiona ostrym światłem słonecznym wpadającym przez okno. Jest ciepło, chyba zaczęło się lato... Ile tu przeleżała?
Jakikolwiek proces myślowy sprawia ból, więc z niego rezygnuje zaciskając na nowo powieki. Gdzie ona była? W sumie nie miało to aktualnie większego znaczenia, póki jej miejsce nie przypominało żadnej zatęchłej piwnicy. Chwila. Czemu pomyślała o piwnicach? Jakaś trauma?
Pamięć butnie odmówiła współpracy rozleniwiając się jak jej właścicielka pod ciepłą i świeżo pachnącą kołdrą.

- Morphine Schroder, Starszy sierżant Armii Brytyjskiej? Krew AB Rh- ?- Zagdakał nad nią jakiś niezwykle irytujący, kobiecy głos. Przez chwilę liczyła na to, że uda jej się przekonać jego właścicielkę, że śpi, ewentualnie już umarła, jednak najwidoczniej tej płacili za sterczenie przy jej łóżku.
Już chciała przytaknąć, kiedy odkryła, że... nie jest pewna odpowiedzi. Panika w umyśle panny Schroder osiągnęła niepokojąco wysoki poziom.
Podniosła się do siadu marszcząc brwi.
- Tak... Nie... Nie wiem... Morphine... Chyba tak. Tak?- Jęknęła łapiąc się za głowę, wypełnioną radosnym balonem pełnym pustki.
- Zanik pamięci.- Werdykt sprawił, że dziewczyna zdrętwiała. O czym zapomniała? Co się działo?- Spowodowany silnym i długotrwałym zaklęciem torturującym. Na razie nic nie zrobimy, ciało musi odpocząć. Na umysł jeszcze przyjdzie czas.
Jęknęła cicho. Dlaczego? Ukryła twarz w dłoniach próbując usilnie coś sobie przypomnieć. Cokolwiek. Nagle jej całe życie uleciało jak bańka mydlana. Nie mogła tego tak zostawić.

Nagle pod drzwiami zrobiło się zamieszanie, a ona poczuła jak opada na poduszki pod wpływem zaklęcia otępiającego. Wszystko przestało mieć znaczenie.
Powiodła wzrokiem od piguły do jakiegoś mężczyzny, który się pojawił przy jej łóżku i zamrugała parokrotnie, wsłuchując się w ich rozmowę, z której nie rozumiała nic.
- Brat? Mąż?- Warczała pielęgniarka za nic nie zamierzając gościa dopuścić do łóżka.- Pacjentka musi odpoczywać! Żadnych chłopaków, kolegów z wojska czy sponsorów jej teraz nie potrzeba! Tylko najbliższa rodzina!
Powrót do góry Go down
David Tempest

avatar

Liczba postów : 102

PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   Pon Maj 18, 2015 12:15 pm

Cholera jasna. David chyba jeszcze nie zdążył się przyzwyczaić do faktu, że ostatnio jego życie to pasmo samych niepowodzeń i tragedii. Najpierw go porwali i torturowali, a teraz to? Nie można powiedzieć, żeby nie uderzyło go to, co się wydarzyło. Fakt, że ona trafiła tutaj...Szczerze mówiąc myślał chyba, że jest jakaś niepokonana, ale zapomniał, że jest tylko człowiekiem - zupełnie jak i on i jej również zdarzają się potknięcia, ona również czasem oberwie. Po prostu nie dopuszczał do siebie myśli, że może jej się coś stać, że  może ją stracić..A nawet nigdy nie powiedział co naprawdę czuje, nigdy nie było jakoś okazji...A jeśli już nie będzie?
Nie, nie. Odrzucił od siebie te myśli. Przecież wszystko będzie dobrze. Prawda?
W każdym razie..wypalił papierosa przed wejściem do szpitala obserwując ludzi przechodzących koło niego. Każdy był zajęty swoimi sprawami, wszyscy jakby się gdzieś..spieszyli. Ale wydało mu się teraz, że ich sprawy są kompletnie nie ważne, ciekawe jakby się zachowali, gdyby postawić ich w obliczu takich tragedii, przed jakimi musiał stawać Tempest. Ech, nie ważne. Przecież będzie dobrze, będzie dobrze.. - powtarzał sobie te dwa słowa w głowie jak mantrę, wierząc, że to coś da.
Wdrapał się na czwarte piętro, wiedział już dokładnie, która sala...Był tu wcześniej, kiedy spała, ale..chyba zabrakło mu odwagi żeby tam wejść, nie chciał by zobaczyła jego łzy. Czy był słaby, bo okazywał uczucia? Nie wiem, ludzie mówią, że łzy to żaden wstyd..Ale jakoś..naprawdę nie mógł pozwolić by ujrzała go w takim stanie. Odetchnął głębiej wchodząc do pomieszczenia.
Obudziła się...Uśmiechnął się delikatnie pod nosem, ucieszył go jej widok, tak strasznie go ucieszył...Czyli wszystko będzie w porządku? I naprawdę...próba zatrzymania go przez tą nieszczęsną pielęgniarkę była daremna.
-Kobieto..odsuń się, proszę Cię. - mruknął tylko odsuwając ją od siebie ręką.
-Jak się czujesz..? - spytał cicho patrząc jej w oczy. Wydawała się jakaś taka...nieobecna. Patrzyła na niego inaczej niż zwykle, już nie widział tej miłości (zawsze chciał wierzyć, że ją widzi) w jej oczach, jakby..jakby teraz jej spojrzenie spoczywało na kimś obcym. Coś było nie tak..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2247-david-tempest?view=newes
Sponsored content




PisanieTemat: Re: IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe   

Powrót do góry Go down
 

IV Piętro - Urazu Pozazaklęciowe

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Urazy pozaklęciowe
» Formy grzecznościowe używane w Japonii.
» IV piętro - Urazy Pozaklęciowe

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: LONDYN :: Klinika Magicznych Chorób i Urazów Szpitala Św. Munga-