a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Wahadło - Page 3
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Wahadło

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Wahadło   Wto Mar 03, 2015 8:03 pm

Chłopak coś do niego powiedział, ale Christian ledwo co zwrócił na to uwagę, zbyt zafascynowanym swoim odkryciem. Nie znał żadnego zaklęcia, które miałoby podobne skutki, zresztą sam efekt nie wyglądał jako coś, co mogło być wynikiem zwykłego czaru. Wsunął dłoń do kieszeni, w której trzymał różdżkę i odwrócił głowę w kierunku dziewczyny, ale specyficzne zjawisko nie zniknęło.
- Te dziwne liczby w waszych oczach to jakaś kolejna moda, której ulegają uczniowie Hogwartu? - zapytał w końcu, bo żadne z nich nie kwapiło się, by wyjaśnić mu, co tu się dzieje. A przecież musieli być świadomi, że ich oczy wyglądają jak świecące tablice matematyczne. - 30379 u ciebie - wycelował palcem w dziewczynę, jakby spodziewając się, że ta zaraz wyjaśni mu całą zagadkę - a 20379 u ciebie - zwrócił się do chłopaka. Chociaż osobiście nie widział sensu, by rzucać na siebie idiotyczne zaklęcia tego rodzaju, to po uczniach można się było spodziewać wszystkiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wahadło   Sro Mar 04, 2015 9:58 pm

- Co takiego?- zapytałem zdziwiony jego słowami.- Jakie liczby? O czym ty mówisz?- dopytywałem się dalej, gdyż w ogóle nie rozumiałem i nie miałem pojęcia, co miał właściwie na myśli, jako że sam widziałem w oczach stojącej naprzeciwko mnie dziewczyny jedynie zdenerwowanie i rozdrażnienie, jakie sam spowodowałem poprzez zwrócenie jej uwagi dotyczącej tego, że zadaje się z Gryfonami, podczas gdy on prawił jakieś niedorzeczności na temat widniejących w naszych oczach numerów.
Powrót do góry Go down
Kayla Levis

avatar

Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Wahadło   Pią Mar 06, 2015 9:08 pm

Nie zwracała na uwagi na starszego chłopaka pochłonięta swoją złością, aż nie zaczął mówić. Moda? Dziewczyna nie należała do osób, którą pchało do czegoś tak ulotnego. Nie zwracała uwagi na popularność czy modę, jej wystarczała biblioteka i święty spokój. Poza tym jak ktoś kto stronił od ludzi mógł chcieć się do nich dopasować?
Tak więc spojrzała na chłopaka wzrokiem typu: "Weź idź się lecz, bo masz jakieś przewidzenia". Poza tym ona nic nie widziała niczego w oczach ślizgona, więc tym bardziej wydawało jej się to dziwne i śmieszne.
-Jeżeli w ten sposób chcesz odwrócić moją uwagę od wyrażania mojej opinii na temat zachowania tego idioty- tu wskazała nadal wściekła na Thomasa- To bardzo marnie ci to wychodzi.- Podsumowała ignorując ciąg liczb podany przez studenta.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Wahadło   Sob Mar 07, 2015 10:13 am

Zmrużył ze złością oczy, mocniej zaciskają dłoń na różdżce. No tak, człowieka nie ma w Hogwarcie zaledwie kilka miesięcy, a szalona młodzież już zapomina o szacunku do starszych kolegów. I to z tego samego domu. Westchnął w duchu, przypominając sobie, że w końcu dla Ślizgonów pojęcie czegoś takiego jak szacunek jest wyjątkowo względne. Dla pewności stanął centralnie między nimi, by przypadkiem sobie nie wydłubali oczu.
A ponieważ byli blisko gabinetu McGonagall i ta mogła w każdej chwili przechodzić korytarzem, wolał nie ryzykować sprzeczki między tą dwójką. Może i sam nie chodził już do Hogwartu, ale wciąż kibicował swojemu domowi, a strata punktów w tak idiotyczny sposób na pewno nie przyniosłaby mu zbyt dużej chluby.
Zignorował zaczepkę dziewczyny, poświęcając jej przelotne spojrzenie w odpowiedzi na jej, wyraźnie dając do zrozumienia, że kto jak kto, ale to nie on powinien wylądować w skrzydle szpitalnym. Odwrócił się w stronę chłopaka, Thomasa, o ile kojarzył jego imię z tych nielicznych spotkań w Pokoju Wspólnym, ale liczby uparcie tkwiły na swoich miejscach, jakby całkiem naturalną rzeczą było to, że każdemu napotkanemu Ślizgonowi będą się one wyświetlały w oczach.
Mrugnął kilka razy, ale i to nie pomogło. Rozmyślał nawet nad zaciągnięciem tej dwójki do dyrektora albo innego nauczyciela, ale za bardzo mu się śpieszyło, by marnować dodatkowo czas. I tak był sporo spóźniony.
- Naprawdę nie mam ochoty się bawić w żadne uczniowskie gierki - warknął ze złością, spoglądając raz na dziewczynę a raz na chłopaka. - Jak dla mnie, to możecie się pozamieniać w śmierdzące kaktusy strzelające fasolkami, ale moglibyście to robić w mniej ostentacyjnym miejscu, żeby was nikt nie przyłapał. Interesuje mnie tylko to dziwne zjawisko... - przerwał, pochylając się w stronę dziewczyny tak blisko, że czuł jej oddech na swojej twarzy. Liczby migotały, ale nie znikały, a on nie miał zielonego pojęcia o co w tym wszystkim chodzi.
Odetchnął głęboko, chcąc jak najszybciej się stąd wyrwać, ale te liczby nie dawały mu spokoju. Może faktycznie powinien powiadomić któregoś z nauczycieli?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wahadło   Wto Mar 10, 2015 8:42 pm

- Każdy Ślizgon na moim miejscu zwróciłby ci uwagę, a twoje zachowanie świadczy tylko o tym, że posiadasz poważne zaburzenia emocjonalne. Może powinnaś zaczać szukać dobrego psychologa, skoro nie potrafisz normalnie rozmawiać z ludźmi?-zwróciłem się do dziewczyny z wyraźną drwiną i odcieniem pogardy w głosie, gdyż irytowało mnie jej żałosne zachowanie, choć w sumie znając jej gwałtowność i wybuchowość, mogłem się spodziewać takiej, a nie innej reakcji z jej strony.-A tobie o co właściwie chodzi? O jakim zjawisku mówisz?-spytałem zdziwiony słowami absolwenta, przenosząc na niego wzrok. Popatrzylem na niego dziwnie, kiedy pochylił się nad dziewczyną, co wyglądało dosyć zabawnie, gdyż przeszło mi przez myśl, iż zachowuje się tak, jakby zamierzał ją pocalować. Nie robiłem sobie nic z tego, że staliśmy nieopodal gabinetu profesor McGonagall, gdyż zachowywałem całkowity spokój, w przeciwieństwie do swojej poirytowanej rozmówczyni, wyrażającej swoje niezadowolenie w tak ostentacyjny sposób, tak ze istniała dość duża obawa, iż jej gniewne uniesienie słyszeli wszyscy przebywający na całej długości korytarza.
Powrót do góry Go down
Kayla Levis

avatar

Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Wahadło   Wto Mar 10, 2015 10:10 pm

-Wyobraź sobie, że właśnie potrafię rozmawiać całkowicie normalnie z innymi, ale jak widać tobie coś w tym nie odpowiada, ale spokojnie jak już znajdę sobie lekarza, umówię do niego również ciebie, bo w twoim przypadku chyba będzie jej nie obchodziły.
Nie interesowało ją gdzie się aktualnie znajdowali, anie kto ma gabinet zaraz obok, tym bardziej nie przejmowała się utratą punktów, Chciała sobie jedynie w spokoju egzystować, aż do końca roku. Później nie wiedziała co ze sobą zrobi.
Pomysł z transmutacją ślizgona w kaktusa był całkiem ciekawy, co więcej jej magia chyba jeszcze nie była na odpowiednim poziomie, aby wykonać ją całkowicie poprawnie, więc zapowiadało się jeszcze zabawniej. Poświęciłaby się w pełni temu zadaniu gdyby ten student nie nawijał cały czas, o tym, jak on to nazywa "dziwnym zjawisku". Nadal nie miała pojęcia o co mu chodzi, a jej umysł, który pragnął wiedzieć wszystko nie dawał jej spokoju. Spoglądała na niego jedynie nic nie pojmującym wzrokiem powtarzając w myślach ciąg liczb: 30379

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Wahadło   Sro Mar 11, 2015 11:21 am

Właśnie w tym momencie Kayla oraz Thomas zauważyli podobne cyfry w oczach Christiana.
Zaniepokoiło ich to. W końcu, skoro mieli takie same?
Co to oznacza?
Jest 1 marca...10379... Może chodzić o datę... ale co ona znaczy? Zastanawiała się dziewczyna. Czy inni w szkole też takie widzieli.
Nagle zauważyli nieznajomą dziewczynę. Tak samo jak student, nie była w szatach z Hogwartu.
Dziwnie się zachowywała, czym zwróciła ich uwagę. Dodatkowo mijając ich, szturchnęła lekko Christiana. Zarumieniła się, przeprosiła i spojrzała w oczy chłopaka...
widział w nich...
10379....
-Wy jeszcze macie czas... na odmienienie swojej przyszłości.- wyszeptała jeszcze.
Dodatkowo podała mu złożoną kartkę na pół, po czym zemdlała....
Na kartce widniały dwa słowa :
Tajemnica Czasu.


*Przepraszam, że tak późno, ale chorowałam... Dzięki za cierpliwość : )*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kayla Levis

avatar

Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Wahadło   Nie Mar 15, 2015 6:11 pm

Przeskakiwała wzrokiem pomiędzy nimi dwoma, ale w pewnym momencie jej wzrok spoczął na twarzy studenta.
-10379- Wyszeptała zszokowana, po czym zamrugała, aby upewnić się czy faktycznie widzi to co widzi, ale liczby nie znikały. Teraz tym bardziej przestała rozumieć co się dzieje, nie przeszkadzało jej, że ktoś inny ma przewidzenia, ale w momencie kiedy ją to spotykało, zaczynała się niepokoić. po drodze przypominała sobie co dzisiaj jadła czy piła zastanawiając się czy czasami coś nie było popsute, albo ktoś coś jej dolał, albo dosypał, ale nie było takiej sytuacji.
Jakby mało było dziwnych sytuacji przechodziła równie nieznana jej dziewczyna co starszy chłopak. Odmienienie przyszłości, o co jej chodziło!? Czy znalazła się w wariatkowie, miała powoli dosyć dziwnych sytuacji, była mocno zdezorientowana, a to nie było zbyt przyjemne uczucie.
-O co ci chodzi!?- Zawołała za dziewczyną, ale ta już zniknęła, więc zerknęła przez ramię studenta odczytując napis z karteczki, z którego nadal nic nie rozumiała. Spojrzała na niego niemal błagalnie, oczekując wyjaśnień. To było całkowicie wbrew logice czego dziewczyna nienawidziła.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Wahadło   Nie Mar 15, 2015 9:21 pm

Christian mógł zrozumieć wiele. Mógł zrozumieć, że dwoje reprezentantów Domu Węża naskakuje na siebie na środku korytarza i jest bliskich wydłubania sobie oczu. Mógł zrozumieć, że niektórym czasem odbija i rzucają na siebie dziwne zaklęcia, nawet jeśli skutkiem takiej magii są absurdalne liczby świecące w oczach. Ale za nic w świecie nie mógł zrozumieć, skąd nagle obok niego wzięła się zupełnie obca dziewczyna, która wcisnęła mu w rękę jakąś kartkę i... zniknęła. No dobra, może nie zniknęła, tylko zemdlała, ale w ciągu tych kilku sekund mógł wyczytać w jej oczach dokładnie to samo, co widział u pozostałej dwójki.
Śmieszny żart, którym liczby wydawały mu się jeszcze chwilę temu, nagle przestał śmieszyć. A na domiar złego on sam stał się ofiarą uporczywego wpatrywania Ślizgonki, więc nerwowo przeczesał swoją czuprynę, jakby spodziewając się, że zaraz będzie musiał iść na randkę. Dopiero szelest kartki ocierającej się o włosy uświadomił go, że trzyma w ręku niewielki zwitek pergaminu.
- Tajemnica czasu? Kpisz sobie ze mnie? - rzucił w powietrze, ale zemdlona dziewczyna leżąca u jego stóp nie kwapiła sie do jakiekolwiek odpowiedzi. Tak właściwie, to chyba powinien się nią jakąś zaopiekować, może zanieść do Skrzydła Szpitalnego, ale był w takim szoku, że nie maił siły nawet się pochylić. To zaczynało być jakimś idiotycznie głupim żartem.
- Dobra - zwrócił się do Ślizgonki próbując zachować spokojny ton. - Chyba wszyscy widzimy, że dzieje się coś nienormalnego. A jeśli w Hogwarcie jest coś nienormalnego, to na pewno nie jest dobre. Musimy z tym iść do jakiegoś nauczyciela, bo zaraz zleci się tu pół zamku i będziemy zgadywać liczby w mugolskim totolotku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Kayla Levis

avatar

Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Wahadło   Nie Mar 15, 2015 10:24 pm

No tak, oczywiście, że tamta dziewczyna dla niej znikła... przynajmniej z linii jej wzroku, bo zemdlała. Jeszcze tego im brakowało. Czy mogło być gorzej!? wyciągnęła różdżkę wyrzucając z siebie przekleństwa pod nosem.
-Enervate- Rzuciła zaklęcie w dziewczynę mając nadzieję, że pomoże i w sumie ją olała, bo zaczęła z powrotem myśleć o liczbach.
Nienormalnego to chyba lekkie niedopowiedzenie, ale nie miała zamiaru się kłócić o dokładne nazwanie pewnych pojęć.
-NA pewno nie dzieje się nic dobrego, ale czy nauczyciel to dobry pomysł? Pójdziesz do nich i co im powiesz? Mogą nie uwierzyć! - Zaczęła go przekonywać do swojego toku myślenia o dziwo spokojnie. Bez podniesionego tonu czy coś...
-Weź pod uwagę, że ja też nie od początku widziałam te numery, oni też nie muszą widzieć. Wezmą nas za wariatów i prędzej zamkną w mungu na oddziale psychiatrycznym niż uwierzą.- Zaczęła myśleć nad tym co powinni zrobić i jedynym punktem zaczepienia jakim mieli było hasło: Tajemnica czasu, chyba tego powinni się trzymać.
-Tajemnica czasu- Wyszeptała nieświadomie.-Zobaczmy co na ten temat powiedzą nam książki. Powinniśmy iść do biblioteki.- Spojrzała na studenta czekając co zrobi.


---
Jeżeli się zgodzisz daj zt wszystkim, a jak nie... no to ciągniemy dalej xD

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Wahadło   Wto Mar 17, 2015 2:14 pm

Wycelował w nią palec, potrząsając przy tym kawałkiem pergaminu, który zaszeleścił złowieszczo.
- Moja droga, jeśli kogoś zamkną w Mungu, to na pewno nie tak uroczego studenta jak ja, już prędzej tą świruskę, która łazi po korytarzach i wręcza ludziom dziwne kartki. - Wydął wargi, patrząc na zemdloną dziewczynę obojętnym wzrokiem. Obrzucił Ślizgonkę uważnym spojrzeniem i lekko się uśmiechnął. W innych okolicznościach zapewne nie darowałby sobie okazji pogłębienia tej znajomości, ale w tym wypadku był za bardzo zaoferowany tymi idiotycznymi liczbami, by zaprzątać sobie głowę odnawianiem uczniowskich relacji.
- Najchętniej zostawiłbym to wszystko w cholerę i wrócił do swojego akademika - powiedział lekko zdenerwowanym tonem. Wszystko byłoby dobrze, gdyby był w tym momencie kilka mil dalej, siedząc bezpiecznie we własnym pokoju i zajmując się o wiele ciekawszymi i bardziej nie cierpiącymi zwłokami sprawami. - Ale skoro już tu jestem, to czuję się niejako odpowiedzialny - obrzucił ich spojrzeniem, które wyraźnie mówiło, że i tak powinni sobie radzić sami, bo Christian nie jest ich niańką - więc owszem, pójdziemy do biblioteki. Nic dziwniejszego chyba się już nie może wydarzyć.
Przeciągnął zemdloną dziewczynę na bok, opierając ją o ścianę. Zaczęła ruszać głową i powoli się wybudzała, więc przestał się nią interesować. Nie jest w końcu piastunką tych małych świrusów łażących po zamkowych korytarzach. Otrzepał szatę i spojrzał na Ślizgonkę, a potem ruszył w stronę biblioteki.

z/w na wszystkich ;p
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wahadło   

Powrót do góry Go down
 

Wahadło

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: III piętro-