a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Niewielki wodospad
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

  Niewielki wodospad

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy



Liczba postów : 299

PisanieTemat: Niewielki wodospad   Pią Wrz 19, 2014 8:44 pm

[You must be registered and logged in to see this image.]


Sztucznie wykonana sadzawka, otoczona kolorowymi drzewami przyciąga uczniów niczym magnes. Jest wykonana z największą starannością, jednak jej główną atrakcją jest niewielki wodospad, dzięki któremu woda przepływa z wyżej położonego zbiornika, do tego znajdującego się niżej. Nieustający szum wody koi myśli, zaś w ładne dni, ciepła woda aż kusi, by zamoczyć w niej stopy. Zimą sadzawka zamarza, tworząc niewielkie lodowisko.
Obok sadzawki znajduje się przewalone drzewo porośnięte mchem, które jest często wykorzystywane jako ławeczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Wrz 30, 2014 10:15 am

Wczoraj wszyscy uczniowie zawitali do murów zamku, by rozpocząć kolejny lub pierwszy rok nauki. Ponieważ dzień przyjazdu wypał w piątek, Dyrektor postanowił dać uczniom dzień wolnego, by mogli się rozpakować, a młodsi zaaklimatyzować choć trochę
Dwie Ślizgonki, Gweni i Kayla postanowiły jednak wykorzystać ten czas na spacer i rozmowę na temat minionych wakacji.
Nie tylko one zresztą. Przy wodospadzie, gdzie trafiły spacerując spotkały, a raczej zobaczyły Evana, który...własnie się rozbierał. Z przeciwnej strony szła ku wodospadowi Jessi. Co sprowadziło tu dziewczynę? Co dziewczyny zrobią z półnagim chłopakiem, który jeszcze żadnej z nich nie zauważył?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Wrz 30, 2014 11:56 am

// Tylko bez gwałcenia mi tu!Razz //

Wczorajsza podróż pociągiem Hogwart Express nie należała do najprzyjemniejszych, ale starał się powoli o tym przestawać myśleć. Na całe szczęście do Hogwartu dotarł cało i zdrowo, więc właściwie nie było tego tematu. Nawet jakoś przebolał tą Ceremonię Przydziału, wielką ucztę oraz przemowę dyrektora, która o dziwo nie trwała zbyt długo. Dziękował w duchu, że szybko ten dzień minął i może odejść w zapomniane. Marzył już tylko o tym by się wyspać i spokojnie przystąpić nazajurz do tej szarej codzienności szkolnej. Kiedy się obudził otrzymał informację, że uczniowie dostali dzień wolnego na tak zwaną aklimatyzację się w społeczności braci uczniowskiej. Szczerze powiedziawszy zdziwił się tym bardzo, bo o ile dobrze pamiętał to nigdy wcześniej do takich decyzji nie dochodziło. Nawet był skłonny do tego aby przejść się do starego Dumbka by zapytać się czy to aby nie jakiś żart primaaprilisowy, ale do kwietnia jeszcze pozostało sporo czasu. Plany te więc porzucił tak szybko jak szybko wpadły mu do głowy.
Skoro dzisiejszy dzień jest wolny od nauki i można robić wszystko co się chce, oczywiście pewnie w granicach szkolnego regulaminu, to Evan już wiedział jak to wszystko wykorzysta. A że lubił samotne spacery to postanowił iż uda się na błonia Hogwarckie, a konkretnie wodospad. Właściwie to można powiedzieć, że to wodospadzik, bo nie był on jakoś przesadnie wielki. Z drugiej jednak strony do najmniejszych on raczej nie należał. Zresztą Gryfonowi ciężko to było ocenić, gdyż pierwszy raz widział takie cudo, o ile cudem to nazwać można.
Stanął sobie w miejscu tam na krawędzi górnego zbiornika wodnego tego wodospadu. Rozejrzał się dookoła czy ktoś go nie podgląda i.. postanowił, że rozbierze się do naga żeby skoczyć, a potem sobie popływać tam na dole. Miał lęk wysokości, ale z kolei też zwykle silną potrzebę sprawdzenia siebie w takiej sytuacji. Gdy już przywdział na siebie „strój Adama”, czyli nagi z fujarą na wierzchu latał, przygotowywał się do skoku. Adrenalina rosła z sekundy na sekundę i nawet miał pewien moment zawahania. Z drugiej jednak strony skoro już tutaj się pojawił to chyba warto by było się zmierzyć z własnym lękiem?
Skoczył na tak zwaną bombę. Po kilku chwilach wypłynął nad taflę wody wzdrygnięty niesamowicie. Nie zauważył żadnej z dziewczyn, które tutaj zmierzały. Może adrenalina tak na niego działała?
Powrót do góry Go down
Gwendolyn de Villiers



Liczba postów : 113

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Wrz 30, 2014 12:37 pm

Cóz, tak się złożyło, że Gwendolyn wylądowała na spacerze z Kaylą. Zdawało się, że dziewczyna była nowa, dopiero się przeniosła, a była spokrewniona z jedną ze Ślizgonek, bodajże Levis. Dziewczyna wyszła na spacer, a po drodze spotkała nowopoznaną Ślizgonkę, a że szły w tym samym kierunku to dziwnie by było, gdyby szły kilka metrów od siebie bez słowa. Wdały się więc w zwyczajną pogawędkę na neutralny temat jakim były wakacje. Doszły w końcu do miejsca, gdzie ukryty był niewielki wodospad. Stanęły niemal na samym brzegu, gdy Gwendolyn zatrzymała się gwałtownie, bo nieopodal stał jakiś chłopak, który.. na Merlina, własnie zdejmował ubranie! Dziewczyny powinny się raczej odwrócić i szybko stamtąd odejśc, ale Gwen jakoś nie mogła się ruszyć, nie wiedząc właściwie co począć. Zresztą chłopak zdawał się ich nie zauważać, a poza tym.. gdy nadeszły własnie był w trakcie zdejmowania dolnych części ubrania. Po chwili stanął przed nimi jak go Pan Bóg stworzył. Gwen zdążyła zauważyć co nieco, nie wiedziała, gdzie oczy podziać i zerknęła na Kaylę pytająco. Uniosła brwi, dziwnie skonsternowana, ale nawet w takiej chwili jej jasnej cery nie skaził żaden rumieniec, choć, po prawdzie, nie miała okazji oglądać takich widoków często. Z drugiej strony zauważyła kolejną dziewczynę, która nadchodziła w ich kierunku. W tym momencie chłopak skoczył do wody, a jego ciało (szczerze mówiąc, niezby umięśnione, a według Gwendolyn - która sama mało jadła, a na brzuchu miała zarys mięśni, więc i u mężczyzn zwracała uwagę na budowę - był raczej nieco pulchniejszy) zniknęło pod powierzchnią wody, zasłaniając części ciała, których raczej nie zwykł pokazywać na prawo i lewo.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.]

Gwendolyn de Villiers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1704-gwendolyn-de-villiers
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Wrz 30, 2014 3:15 pm

Jak że przyjemnie jest spędzać czas wolny w świętym spokoju, chociaż czasem odpocząć od imprezowego harmidru pokoju wspólnego! Chociaż Jessi wydawało się że (tak po jednym już dniu) że od kiedy zabrakło w szkole reszty jej ekipy imprezy były jakieś cichsze, tak jak i sama gryfonka. Postanowiła sobie że nie da się smutkom bo w końcu skoro reszta opuściła już mury zamku to ona musi przejąć na siebie obowiązki naczelnego łamacza regulaminu!
Póki co całkiem nie źle jej to wychodziło...
No ale wróćmy do teraźniejszości!
Tak też Jessi zapragnęła odetchnąć świeżym powietrzem ! W pierwszym odruchu wychodząc z dormitorium zapragnęła zabrać ze sobą gitarę jednak się powstrzymała. Cóż nie będzie jej taszczyć tym razem.
Tak też po kilku minutach znalazła się już na błoniach. Powietrze było przyjemnie ciepłe jednak pachniało już zbliżającą się jesienią. Jessi wiedziała że nie wywoła to ogólnego zadowolenia w drużynie ale już planowała pierwszy trening !
Tak też pochłonięta swoimi myślami zmierzała w stronę dobrze sobie znanego wodospadu nad który uwielbiała przychodzić . Idąc tak spokojnym krokiem nagle coś jej mignęło... Coś w co nie mogła uwierzyć !
Mam już omamy wzrokowe... Czy ja na prawdę widziałam goły tyłek? Źle ze mną!
Rozejrzała się uważnie lustrując otoczenie i faktycznie ! Zauważyła nagiego chłopaka przy samym wodospadzie !
Ale sobie chłopak wymyślił ! Rozumiała chęć kąpieli ale żeby od razu na waleta? Jessi wywróciła oczyma i już miała wykonać zwrot na pięcie by odejść pozostając nie zauważoną (po pierwsze nie chciała chłopaka zawstydzać , po drugie przecież Remus by ją ukatrupił ) gdy zauważyła dwie ślizgonki ! Te to miały tupet ! Tak bezczelnie podglądać jakiegoś chłopaka ! Jessi wahała się jeszcze przez moment ale gdy chłopak zniknął jak jej się wydawało wskakując do wody postanowiła że jakoś trzeba go poratować szczególnie że zauważyła na samej górze gromadki jego ubrań krawat w brawach gryffindoru ! No nie można zostawić swojego w takiej sytuacji !
Tak też czarnowłosa spokojnym krokiem podeszła do brzegu głównego zbiornika wody i stojąc bokiem do radosnego pływaka (starała się jak mogła by na niego nie patrzeć ) włożyła ręce do kieszeni.
- A wy co podglądaczki ? Wstydu nie macie ? - zawołała w kierunku dwóch mieszkanek domu węża, mając nadzieję że chłopak się zorientuje że ma towarzystwo i łaskawie zostanie w wodzie co najmniej do pasa !

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Kayla Levis



Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Paź 01, 2014 6:02 am

Spacer to było idealne rozwiązanie tego dnia, ciepło, do tego brak zajęć lekcyjnych, nie to żeby przez to polubiła tę szkołę czy coś... Zmierzała w nieznanym sobie kierunku, z resztą od wczoraj nigdy nie wie gdzie idzie, czuła się jakby ślepa była, ale musiała jakoś to znieść. Na jej szczęście lub nie spotkała na swojej drodze inną ślizgonkę, Gwendolyn... imię wydawało jej się nieco zabawne, ale rodzice różnie dzieci krzywdzą. Od jakiegoś czasu słyszała szum wody, ale nadal nie wiedziała jakiego widoku się spodziewać, jednak na to co zobaczyła nie była przygotowana. Jakiś chłopak stał na skraju wodospadu? Tak oni chyba tu mają wszystko... nawet wodospad... ale wróćmy do chłopaka własnie ściągał z siebie wszystkie ubrania i chyba ich nie usłyszał, będąc zajętym pokazywaniu światu swojej nagości, no ale co kto lubi. Miała zamiar w jakiś delikatny sposób dać mu znać, że nie jest tu sam, ale właśnie zniknął w dole, jej towarzyszka stała obok jakby zahipnotyzowana...
Po chwili usłyszała głos innej dziewczyny, więc odwróciła się w jej stronę, oczywiście nie kojarzyła jej twarzy, ale to nic dziwnego w jej sytuacji.
-I kto to mówi? Gdybyś nie chciała załapać się na widokowe atrakcje. to nie byłoby cię tu już dawno.- Stwierdziła wzruszając ramionami.-Ale jak chcesz udawać, że przyszłaś pomóc, to możemy podrzucić ubrania twojemu koledze.- Zaproponowała, po czym zgarnęła jego ubrania, a jej ręce zawisły nad wodospadem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Gwendolyn de Villiers



Liczba postów : 113

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Paź 01, 2014 3:05 pm

Miała własnie odwrócić się i pójść, kiedy usłyszała głos dziewczyny, która nadeszła z naprzeciwka. Gdyby tak miała w zwyczaju roześmiałaby się głośno z jej głupich słów. Podglądaczki, no ciekawe.. Zamiast tego uniosła tylko brew, spoglądając na dziewczynę i odezwała się:
- Gdybyś nie wpatrywała się w czubki swoich butów, wiedziałabyś, że przyszłyśmy tutaj dosłownie sekundę przez Tobą - powiedziała nieco znudzonym głosem, jakby tłumaczyła coś nie do końca kumatemu dziecku. - To przykre, że oskarżasz bezpodstawnie niewinnych, obrońca uciśnionych - powiedziała z nuta ironii. Dziewczyna z pewnością była, albo z Hufflepuffu, albo z Gryffindoru, oni mieli takie "szlachetne" zapędy, nawet gdy były one niepotrzebne. Spojrzała z zaciekawieniem na Kaylę, która stała własnie nad wodospadem z ubraniami chłopaka w rękach. Musiała mieć charakterek i Gwen uniosła leciutko kącik ust. Podeszła do niej niespiesznym krokiem i nachyliła się delikatnie nad wodą.
- Zresztą nawet nie ma na co popatrzec - powiedziała, spoglądając obojętnie na chłopaka w wodzie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.]

Gwendolyn de Villiers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1704-gwendolyn-de-villiers
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Czw Paź 02, 2014 5:33 pm

Evan po skoku do wody czuł się tak jakby był wolnym ptakiem i nikt ani nic się wówczas dookoła nie liczyło. Właściwie to mógłby nawet tak pływać do końca świata i jeden dzień dłużej nie przejmując się całą resztą. Jednakże pewnie z drugiej strony ominęłoby go wiele fajnych rzeczy, a już na pewno sporo ciekawych aspektów życia prywatnego i zawodowego. Zresztą nie jest rybą, która może w nieskończoność pływać sobie bez zaczerpnięcia powietrza. A kochał powietrze, szum wiatru i to jak chociażby po niebie fruwają ptaki. W takich chwilach jak ta, w której się znajdował, doceniał wiele rzeczy życia codziennego. Doceniał matkę za to, że się nim opiekuje, szkołę w której poznał wiele tajników magii, i nawet siostrę, której czasami może dla zabawy podokuczać. W gruncie rzeczy i tak wiedział, że oboje się nawzajem kochają miłością bratersko-siostrzaną. To nic, że była młodsza od niego o pięć lat.. Byli rodziną i choć rodziny się nie wybiera to trzeba ją mimo wszystko szanować.
Evan pływał tak sobie z pięć minut, ale w końcu stwierdził, że nie można tak do usranej śmierci robić, więc wyszedł na brzeg i usiadł spuszczając nogi w taflę wody. Zaczął się rozglądać dookoła i nagle zauważył sylwetki trzech dziewczyn z Hogwartu. Co gorsza dwie z nich były Ślizgonkami, które na pewno nie omieszkają rozpowiedzieć po całej szkole, że Gryfon lata tak jak go Pan Bóg stworzył przy wodospadzie.
- Cholera! – krzyknął niemalże na całe gardło, a następnie żeby ukryć swoją goliznę wskoczył do wody. Czuł się speszony i niezwykle głupio, że ktoś, a zwłaszcza dziewczyny, widział go w takiej sytuacji.
- Możecie łaskawie się tutaj nie gapić, a najlepiej odwrócić się i dać mi się ubrać!? – warknął ponownie na całe gardło z lekką nutką wściekłości. - To bezczelność podglądać kogoś bezpardonowo! – dodał po chwili utrzymując się cały czas na wodzie. Nie mógł wyjść sobie i spokojnie się ubrać, bo te lejdis się na niego cały czas gapiły. Robiły to specjalnie czy mimowolnie? Zresztą, nie było to w tym momencie najważniejsze. Chciał jak najszybciej znaleźć wyjście z tej beznadziejnej sytuacji.
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sob Paź 11, 2014 4:59 pm

Czy to zawsze musiały być ślizgonki ? Na prawdę ? Nie mogły by to choć raz być puchonki ? Krukonki? No na prawdę ??
Tak los nie był łaskawy i zawsze musiała się użerać ze ślizgonkami!
Pokręciła głową zupełnie jak by słuchała dzieci które nic nie rozumieją.
- Gdybyście czasem się skalały taką czynnością jak "myślenie" to byście wiedziały że można się "zamyślić " do tego stopnia że nie widzi się gdzie się idzie i tak dalej. Nie będę wam tego tłumaczyć. - wzruszyła ramionami co miało znaczyć że i tak wszystko jedno co powie to one i tak nie zrozumieją albo przekręca to na swoje.
- Co ci da że wrzucisz mu te ubrania do wody ? - no tak ślizgońskie myślenie, zrobić coś byle tylko to zrobić.
Zanim Jessi pomyślała już użyła niewerbalnie na ubraniach chłopaka zaklęcia Accio, a te wyrwały się z ręki ślizgonki i pędziły z zawrotną prędkością w jej stronę ! Było to przerażające !
Bo o ile udało jej się bez problemu złapać spodnie i koszulkę o tyle zabrakło jej rąk na skarpetki (które udało jej się ominąć dzięki szybkiemu przykucnięciu ) i majtki (te niestety klapnęły jej na czubku głowy tworząc bardzo zjawiskowy rodzaj nakrycia głowy podobny do welonu ).
Jessi skrzywiła się z niesmakiem. Wtedy też nasz rodzynek zorientował się że ma towarzystwo !
Gryfonka wywróciła oczami i z wysoko uniesioną głową (tak cały czas udawała że nie ma gaci na głowie i próbowała zachować spokój i powagę ) zignorowała dziewczyny i po prostu wylewitowała ubrania Evana tak że wylądowały na brzegu nieopodal właściciela (wszystkie ubrania łącznie z majtkami i skarpetkami).
- Ubieraj się zamiast wykrzykiwać i zwracać na siebie jeszcze większą uwagę. - w tym momencie pomyślała o tym że mimo wszystko pływanie nago w środku dnia w publicznym miejscu to jednak lekka przesada!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Nie Paź 12, 2014 6:27 pm

Evan nie mógł uwierzyć, że zrobił z siebie praktycznie idiotę i pośmiewisko z powodu takiego, że nagusieńki pływał sobie w zbiorniku wodnym. Starał się jednak zachowywać naturalnie i bez zbędnej spiny wobec Ślizgonek, które patrzyły na jego fujarę. Właściwie to tylko zastanawiał się czy za jakiś czas szkoła cała nie będzie mówić o jego kąpieli w „stroju Adama”. Na dyskrecję ze strony mieszkanek z domu węża na bank nie miał co liczyć. Zresztą co do Gryfonki Jessi Mall też nie mógł być do końca pewny, bo może też by sobie z niego chciała zrobić.
W duchu dziękował jej, że wylewitowała jego ubrania na brzegu, gdzie niedaleko sobie pływał. Oczywiście wyskoczył z wody i szybko pochwycił ubrania, a następnie schował się za krzakami żeby zmienić „odzienie Adama” na swoje własne. Kiedy dokonał już tejże czynności, czyli ubrał się w swoje ubrania, podszedł nieco zmieszany do trójki dziewczyn.
- I co? Jeszcze na coś chcecie popatrzeć? – powiedział z mieszaniną złości i ironii w głosie.
Powrót do góry Go down
Kayla Levis



Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Pon Paź 13, 2014 6:52 pm

Chłopak chyba w końcu zorientował się co się dzieje i łaskawie wrócił do wody. Spoglądała na jego twarz, nie doszukiwała się niczego w wodzie, nie interesowały ja takie widoki, tak więc nie miała co się martwić.
-To bezczelność paradować nago w miejscu publicznym!- Odkrzyknęła całkowicie nie czując się winna, przecież nie prosiła się o to, a po drodze nie zauważyła tabliczki ostrzegawczej, wróżką też nie jest.
-Chciałam je podać tylko twojemu znajomemu, czy na prawdę jesteś taka uprzedzona? Skreślasz mnie tylko ze względu na dom? Strasznie mało tolerancyjna jesteś.- Udała niewiniątko. Niestety musiała zabrać jej te ubrania, ale chyba musi poćwiczyć, albo zaklęcia, albo koordynację ruchową. Niezwykle zabawnie wyglądała z tymi majtkami na głowie i gdyby Kayla była plotkarą, dowiedziałby się o tym cała szkoła, na szczęście Gryfonki, dziewczyna nie rozmawiała z prawie nikim.
W końcu chłopak podszedł do nich, na szczęście tym razem całkowicie ubrany.
-A masz nam coś ciekawego do pokazania? Bo jak na razie nie specjalnie było na co patrzeć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Pon Paź 13, 2014 9:33 pm

Evan nie zwracał uwagi na Ślizgonkę, która ewidentnie szukała zaczepki, a przynajmniej takie miał wrażenie. Nie chciał jednak wdawać się w jakąkolwiek pyskówkę, bo wiedział, że to niekoniecznie może skończyć się dobrze dla niego. Poza tym nie chciał pokazywać przy Jessi swojej gorszej natury. Przecież był Gryfonem, czyli w jego mniemaniu tym, który był zdecydowanie lepszy niż mieszkaniec domu węża. W każdym bądź razie stał jeszcze tak przez chwilę jeszcze cicho, a potem spojrzał spode łba na obydwie Ślizgonki.
- Na pewno lepsze to niż płaskie cycki. – powiedział uszczypliwie i nie czekając na ich uwagę odwrócił się na pięcie i poszedł w kierunku zamku.


Z/t
Powrót do góry Go down
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Paź 15, 2014 5:13 pm

Jessi popatrzyła na kolegę z domu a później na ślizgonki i wywróciła oczami.
Chyba na prawdę pół szkoły miało dziś zły dzień.
Tak też Jessi machnęła na to wszystko ręką, nie miała zamiaru się użerać z dziewczynami z domu węża. Zupełnie nie było jej to potrzebne więc po co sobie fundować taką wątpliwą przyjemność ? No właśnie kto jak kto ale Mall nie była masochistką.
Więc jedyne co mogła zrobić to wzruszyć ramionami i pójść dalej przez zalane słońcem błonia w bliżej nieokreślonym kierunku.

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Gwendolyn de Villiers



Liczba postów : 113

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sob Paź 18, 2014 3:12 pm

Gwendolyn uniosła lekko kącik ust, patrząc jak Gryfonka zabiera ubrania Kayli, a majtki chłopaka ląduja jej na głowie. Oboje, i dziewczyna, i chłopak chyba nie byli zbyt rozgarnięci. Wzruszyła ramionami, kiedy chłopak zaczął coś wykrzykiwać, a Gryfonka pyskować. Kiedy oboje sobie poszli, Gwen zwróciła się do Kayli:
- Strasznie nerwowi Ci Gryfoni, prawda? - powiedziała, jak gdyby nigdy nic, jakby przed chwilą wcale nie widziały nagiego Gryfona pływającego w wodzie. Ruszyła przed siebie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.]

Gwendolyn de Villiers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1704-gwendolyn-de-villiers
Kayla Levis



Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sob Paź 18, 2014 6:47 pm

Ten gryfon był na prawdę dziwny, wcale nie była taka płaska jak mu się wydawało, chciał tylko się wyżyć co całkowicie mu nie wyszło. Na jej twarzy pojawił się jedynie szyderczy uśmiech. -Do zobaczenia!- Powiedziała za obojgiem czerwonych po czym cicho się zaśmiała. O dziwo poprawiło jej to humor. Tak łatwo było kogoś zirytować, wystarczyło tylko otworzyć usta.
-Straszliwie!- Odpowiedziała ruszając za dziewczyną z rzadkim u niej, szczerym uśmiechem.-Ale dla mnie to jeszcze lepiej.- Dodała po chwili.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Gwendolyn de Villiers



Liczba postów : 113

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Nie Paź 19, 2014 2:19 pm

Przeszły obok wodospadu i ruszyły dalej pośród drzew. Zdaje się, że zaraz okrążą ten teren i wyjdą w którymś miejscu na błonia. Na szkolnych terenach chyba nie dało się zabłądzić, każda ścieżka prowadziła w znajome miejsca, z których łatwo trafic było z powrotem. Co innego Zakazany Las.. Gwen czuła, że zabłądziłaby kilka sekund po przekroczeniu granicy Lasu. Zresztą nigdy jakoś jej tam nie ciągnęło. Było wiele ludzi, którzy chcieli sprawdzić swoją odwagę i wchodzili do Lasu. Dla Gwen był to raczej przejaw głupoty, bo zwykle, oczywiście, byli to Gryfoni. Chociaż nie przeczyła, że ciekawie byłoby choć raz zobaczyć owy Las od wewnątrz,
- Zabawnie patrzeć jak się denerwują z byle powodu, szczególnie jeśli tym powodem jest tylko godło Slytherinu na szacie - powiedziała, unosząc ironicznie kącik ust. Ona nie była jakoś pozytywnie nastawiona do Gryfonów, jeśli nic nie robili to niech sobie będą. No, ale jesli sami prosili się o złośliwości wylewając swoją głupotę na zewnątrz, to cóż poradzić?
- Czasem to najlepsza rozrywka nudnego dnia, prawda? - odparła pytająco.

bla bla bla pogadały
z/t dla Gwen

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.]

Gwendolyn de Villiers
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1704-gwendolyn-de-villiers
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Pon Lis 10, 2014 1:52 pm

Tego wieczoru Natalie była bardzo szczęśliwa. Nie dość, że została królową balu Halloween, to dodatkowo spełniło się jedno z jej marzeń z poprzednich lat — spędziła połowę wieczoru w towarzystwie Lucjusza Malfoya. Niestety, musiał wracać wraz z zakończeniem balu, ale przynajmniej dziewczyna nie została skazana na samotność. Wyszła z Wielkiej Sali i natrafiła na Luke'a, z którym nie przyszło jej zatańczyć. Kiedy nadeszła ich pora, dyrektor właśnie ogłaszał wyniki. Musiałam podejść, podziękować i otrzymać nagrodę. Stwierdziłam, że wynagrodzę mu to dzisiaj i poprosiłam go o mały spacer. Wyszło tak, że dotarliśmy aż do niewielkiego wodospadu. Wciąż byłam uśmiechnięta i gadałam jak katarynka.
Nie mogę uwierzyć, że mój strój został tak doceniony. Uważam, że to była najlepsza impreza, na jakiej przyszło mi się bawić! A ty jak uważasz? — Luke chyba nie był aż tak szczęśliwy jak ona, dlatego westchnęła i zdecydowała się zmienić temat. Żałowała, że mam na sobie zbroję. W tym momencie przydałyby jej się luźne ciuchy — usiadłaby sobie przy wodospadzie i moczyła nogi. Wodospad wyglądał też pięknie w nocy.
To miłe Luke, że podobno szukałeś mnie podczas balu. Nie rozumiem tylko, dlaczego byłeś tak arogancki w stosunku co do Lucjusza.
Natalie mówiła do niego po imieniu. Malfoy poprosił ją, by nie zwracała się do niego per Pan. I była z tego bardzo zadowolona.
Powrót do góry Go down
Luke Williams



Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Pon Lis 10, 2014 8:09 pm

Luke był średnio zadowolony po balu. Bardzo żałował, że nie zatańczył z Natalie ale nie mógł też powiedzieć, żeby impreza była calkiem nie udana. W końcu spędził czas z Shirą, zatańczył z Naną, trochę potańczył z Sofie. Ogónie było całkiem znośnie. Tylko ten cały Malfoy go wkurzył, ale trudno. W końcu przyszedł tam z Natalie, kto by się nie zirytował, gdyby ktoś mu próbował odbić dziewczynę. Wzruszył ramionami na jej pytanie.
- Bez tragedii, aczkolwiek skłamałbym, mówiąc, że to była moja impreza życia - pokręcił głową. - Ale wiesz co mnie strasznie cieszy? To, że wygrałaś - uśmiechnął się do niej i cmoknął ją w czoło. - Miałaś najlepszy kostium i byłaś tam najpiękniejsza, wiesz? - uśmiechnął się i objął ją. Spojrzał w jej oczy z błyskiem oku. Była strasznie słodka i miała coś w sobie.
- Bardzo chciałem z tobą zatańczyć podczas balu. Nie byłem arogancki, po prostu go nie polubiłem i tyle. Zresztą nie gadajmy o nim, bo od razu mam gorszy humor. Najważniejsze, że ty się dobrze bawiłaś - powiedział spokojnie i odgarnął kosmyk jej włosów za ucho. To był miły, dosyć czuły gest.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Lis 11, 2014 2:09 pm

Natalie żałowała, że Luke nie był tak zadowolony z imprezy jak ona. Nie znali się za bardzo, a przynajmniej to Luke nie znał jej. Ona interesowała się jego życiem, ale wcześniej tego nie dostrzegał. Załóżmy jednak, że to nowa znajomość, jednak Natalie od zawsze miała dobre serduszko i pragnęła, by wszyscy byli tak samo szczęśliwi jak ona. Dlatego też zaproponowała mu spacer i o dziwo zgodził się bez żadnych ale. Momentalnie się uśmiechnęłam, kiedy Williams przypomniał jej o wygranej. Naprawdę się jej nie spodziewała. Przypomniała sobie w tym momencie, jak wychodziła na środek sali z drżącymi rękoma. Zazwyczaj była duszą towarzystwa — ta najgłośniejsza, roześmiana, ale tym razem rzeczywiście się zestresowała. W końcu patrzyło na nią mnóstwo par oczu, w tym Lucjusz i Luke, nawet Marianne... chociaż nie, ona dziwne zniknęła. Przez moment przeszło przez nią uczucie troski o przyjaciółkę, jednak postanowiła, że ten wieczór przeznaczy Luke'owi.
Cieszę się, że Ci się podobał. Stwierdziłam, że strój księżniczki, bądź wampirzycy jest już przereklamowany, postawiliśmy wraz z Lucjuszem na coś zupełnie innego... i jak widać, to był świetny pomysł. — Natalie mówiła to z szerokim uśmiechem na twarzy, jednak kiedy wyznał, że byłam tam najpiękniejsza, nie wzięłam tych słów w stu procentach do siebie, bo zdawałam sobie sprawę, że równie dobrze może mówić to każdej. Mimo to wywołało to rumieńce na mojej twarzy, dlatego pochyliłam się, by włosy, które opadły na moją twarz je zamaskowały. Luke mnie objął, a ja o dziwo się nie odsunęłam. Nawet schowałam się w jego ramionach, kładąc głowę na jego torsie. W końcu przytulas nic nie znaczy, prawda? Prawda?
Natalie stwierdziła, że nie będzie już ciągnąć tematu o Lucjuszu. Luke przyznał, że żałuje jedynie, że wraz z Gryfonką nie udało mu się zatańczyć. Ona również nie była zadowolona z tego, dlatego wpadła na mały pomysł. Momentalnie się odsunęła i odkaszlnęła dwa razy wyciągając dłoń ku niemu.
Panie Williams, czy chcę pan ze mną zatańczyć ten ostatni taniec?
Powrót do góry Go down
Luke Williams



Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sob Lis 15, 2014 12:57 pm

Patrzył na nią z uśmiechem. Nie rozumiał, co się nagle stało. Nadal wszystkie dziewczyny były dla neigo piękne i interesujace, ale ona stała się dla niego jakaś taka... wyjątkowa? Sam nie wiedział, nigdy nie miał takich odczuć. To było dla niego coś nowego i dziwnego. Patrzył na nią i czuł, że po prostu nie chce jej widzieć w ramionach innych. Obejmował ją.
- We wszystkim byś wyglądała świetnie, ale dla takiej dziewczyny jak ty, wojowniczka była idealna - powiedział, patrząc na nią. Patrzył jej w oczy i miał twarz bardzo blisko jej twarzy. Wyglądał, jakby miał ochotę ją pocałować. Właściwie, to faktycznie miał na to ochotę, ale nie zrobił tego, patrzył tylko na nią z uśmiechem. Nie mógł oderwać od niej wzroku. Pozytywnie zaskoczyła go jej propozycja.
- Oczywiście, panno Moore - uśmiechnął się i zaczęli tańczyć. Obejmował ją w talii, starał się jej nie podeptać, jak na niego, nie było tak źle. Po chwili tańca nachylił się nad nią trochę i musnął jej usta. Wiedział, że może nie zareagować na to tak, jak by chciał, ale miał tak wielką ochotę to zrobić, że nie mógł dłużej tego powstrzymywać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Nie Lis 16, 2014 12:12 pm

Natalie uwielbiała komplementy, ale w pewnych momentach stawały się one nieco krępujące. No bo co miała odpowiedzieć? Dziękuję. Miała sporo pewności siebie, ale kiedy chłopak... który jej się podoba, wciąż powtarza, jaka jest piękna, to... coś niesamowitego. Natalie czuła się wyjątkowo dobrze w jego towarzystwie. Może mniej pewnie, niż na przykład z Royem, czy kimś innym. On był po prostu przyjacielem i Nat mogła przy nim skakać, śpiewać, piszczeć... dosłownie wszystko. Mogła przyjść roztargana, nieumalowana... kiedy podczas obecności Luke'a zastanawiała się, czy dobrze wygląda. Poprawiała tu i tam. Ale co w tym dziwnego? Chciała mu się podobać. Luke był zadziwiająco blisko Gryfonki. Tak, że spokojnie drażniła oddechem jego twarz. Mogłoby się wydawać, że za moment ją pocałuje, jednak magia zniknęła, kiedy odezwał się na wcześniej zadane pytanie. Moore jednak uśmiechnęła się czarująco i chwyciła jego dłoń. Za cholerę nie potrafiła tańczyć, ale widocznie mu też to nie szło zbyt dobrze. Prawie wybuchnęła śmiechem, kiedy on nadepnął jej na prawą stopę, zaś ja na lewą. Śmiała się nawet w momencie, kiedy mnie pochylił. Stłumił mój śmiech pocałunkiem. Po moim ciele przeszło stado dreszczy. Przez moment byłam cała spięta i nie wiedziałam co mam zrobić. To było... jak sen, z którego o dziwo nie chciałam się wybudzić. Zapomniałam o jego zamiłowaniu do flirtu, zafascynowanego grona jego fanek. Teraz liczyły się jego usta, tak miękkie... złapała jego dolną wargę i wtopiła się czule w jego usta. Dłoń zaś ułożyła na jego policzku. Prawie westchnęła mu wprost do ust z emocji.
Powrót do góry Go down
Luke Williams



Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Lis 19, 2014 11:37 pm

Mruknął cicho, obejmując dziewczynę. Ich pocałunek był delikatny, słodki i po prostu w pewien sposób wyjątkowy. Był wyjątkowy dla Luke'a, bo chyba pierwszy raz czuł coś takiego podczas pocałunku z dziewczyną. Nie traktował jej jako kolejnej, pięknej i fascynującej osoby, którą chciał poznać, uwieść, ale potem zrobić to z kolejną. Tym razem czuł, że traci kontrole nad sobą. Po prostu zmiękł, rozpłynął się. Stracił głowę dla gryfonki, która na pozór wydawała mu się ładną, ale zwyczajną, miła dziewczyną. Miała w sobie coś więcej. Nie wiedział co to, ale wiedział, że to coś sprawiało, że wcale nei odczuwał już takiej potrzeby podchodzenia do innych dziewczyn. Nie, żeby ona całkiem wygasła. Cudów nie ma. Cały czas miał ochotę poznawać, rozmawiać z innymi, nawet flirtować. Tylko, że pierwszy raz w życiu poczuł, że coś takiego jak związek nei przeraża go już tak bardzo, wizja przywiązania nie wprawia go w zły nastrój, a możliwość całowania tylko jednej dziewczyny, za to zawsze wtedy, kiedy miałby na to ochotę, nie powodowała, że automatycznie się wycofywał. Wręcz przeciwnie. Miał ochotę w to brnąć. Pierwszy raz miał ochotę na coś więcej. Istniało jednak ryzyko, ze to zwykłe zauroczenie, powierzchowne uczucie, które minie i znowu powróci tamta pustka, spowodowana brakiem różnorodności. Teraz o tym nie myślał, ale to był Luke. Z nim to naprawdę było możliwe. A nie chciał zranić dziewczyny. Mimo wszystko nie przerwał pocałunku, a kiedy w końcu się od siebie odsuneli, pogładził jej policzek kciukiem i musnął ustami jej czoło.
- Jesteś cudowna - mruknął tylko. Darował już sobie wyszukiwania komplementów, prób oryginalności i wszystkiego tego, o co zawsze dbał. Miał wrażenie, że te dwa słowa teraz wystarczą, po prostu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Pią Lis 28, 2014 8:51 pm

Natalie nawet nie spodziewała się, że sprawy mogą nabrać takiego tempa. Nie miała jednak nic przeciwko. Z czułością odwzajemniała Jego dość subtelny pocałunek. Była w nim niemal namacalna nieśmiałość, co tylko nadawało tej chwili piękna. Natalie niespodziewanie uniosła dłoń i położyła ją na jego policzku. Nie zastanawiała się nad tym, czy mógłby ich ktoś zobaczyć. A niech patrzą. Teraz istniała tylko ONA i ON. Po chwili odsunęli się od siebie w nastrojowym milczeniu. Gryfonka złapała się na myśli, że ponownie chciałaby przytulić się do Niego i znów poczuć jego usta na swoich. Myśl ta rozgrzała jej policzki, które momentalnie nabrały szkarłatnej barwy. Dziewczyna przygryzła wargi patrząc w jego oczy, których już dawno nauczyła się na pamięć. I słowa, które w tym momencie wypowiedział, rozpaliły w niej jakieś uczucie, którego do końca jeszcze nie potrafiła nazwać. Westchnęła z drżeniem w głosie napawając się wciąż jego obecnością.
Ty... ty... — nie mogła opanować targających ją w tym momencie uczuć. W końcu zebrała się w sobie i szepnęła cicho. — Jesteś niesamowity. To było niesamowite.
Uśmiechnęła się w tej chwili słysząc, co tak naprawdę powiedziała. I było jej z tym naprawdę dobrze.
Powrót do góry Go down
Luke Williams



Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Gru 09, 2014 5:52 pm

Przejechał otwartą dłonią po jej ramieniu, patrząc na nią. Czuł się trochę zagubiony w tym, ale nie przeszkadzało mu to. Teraz patrzył na dziewczynę i czuł, że nic mu nie przeszkadza. Ani przerażająca wizja tego, że chyba w końcu naprawdę poczuł coś więcej, ani tego, że to coś między nimi może przerodzić się w związek. A w związku, choćby nie wiadomo jak starali się od tego uciekać, pojawia się zazdrość, zdarzają się kłótnie i nie wszystko jest takie kolorowe, jak w krótkotrwałych relacjach, które tak uwielbiał. Z nich mógł czerpać maksimum przyjemność, w przypadku czegoś poważniejszego poza radością pojawiały się inne rzeczy, nie zawsze przyjemne. Cmoknął ją w czoło i przytulił do siebie lekko.
- Mógłbym cię nigdy nie puszczać, wiesz? - powiedział w końcu, trzymając dłonie na jej plecach i wtulając lekko w twarz w jej miękie włosy.

z/t oboje

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Czw Sty 22, 2015 7:49 pm

Po ostrych słowach profesora poczuła Ból. Pewnie miał ją teraz za dziewczynę która lubiła się popisywać. Przez to całe zajście skłoniła się bardziej do uzdrowicielskiego kierunku po Hogwarcie. Rzeczy swoje zostawiła w Dormitorium i zabrała łyżwy kierując się nad niewielki wodospad. To było jej ulubione miejsce gdy potrzebowała samotności, jeśli coś jej nie wyszło. Nie było w stanie teraz patrzeć na nowego Nauczyciela. Może chciał uczyć ich praktyki ale po tym co było, opcm stanie się jej niezbyt lubianą lekcją. Przestanie się wyrywać wykonywać polecenia, a nawet jeśli to usiądzie w najdalszej części klasy. Książkę o wilkołakach rzuciła gdzieś w kąt swojej sypialni, i nawet nie zaczęła się uczyć i przypominać faktów. Zdjęła buty i położyła koło brzegu zarzucając łyżwy na nogi. Zawiązała to wszystko mocno i wskoczyła na lodowisko. Zaczęła od zwykłej rozgrzewki, by potem ponieść się wyobraźni. Bez muzyki też umiała tańczyć na lodzie. Podskoczyła i zrobiła Mondo, by chwile później przejść do łączenia piruetów z wyskokami. Było jej przykro że Nauczyciel tak o niej powiedział, przez co straciła na trochę swoją ślizgońską dumę i skuliła się niczym pies w kącie. Jej fiołkowe oczy były smutne, nawet już nie myślała o tym co zaszło między nią i Bartym. Po prostu tak samo jak Pierre, nie chciała oglądać Croucha. Szczególnie że w szkole było pełno plotek o nim i Fern że mają ku sobie. Wkurzało ją to bo ostatecznie, gdyby się nie ogarnęła pewnie by ją wykorzystał. Westchnęła zirytowana i wróciła do jazdy, wywalając wszystko z głowy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Today at 2:48 am

Powrót do góry Go down
 

Niewielki wodospad

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Niewielki wodospad leśny
» Wodospad Słodkości
» Wodospad Tysiąca Szeptów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Błonia-