a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Niewielki wodospad - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

  Niewielki wodospad

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Raphaël Pierre



Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Lut 04, 2015 11:12 am

Raphaël zupełnie zapomniał o zranionej blond Ślizgonce. Zapewnił opiekę lekarską wraz z pielęgniarką Regulusowi, następnie zajął się zajęciami z młodszymi klasami. Porwał go wir pracy, choć w pewnym momencie mignęły mu te smutne fiołkowe oczy. Zdecydował, że trzeba będzie porozmawiać z panienką Brown, bo miała talent, a z pewnością już nie weźmie sobie do serca tego przedmiotu... takie to były dojrzałe podejścia uczących się. Ale Pierre miał doświadczenie i wiedział, że trzeba będzie to załatwić jak dorośli i czuł, że w tym aspekcie Sofie okaże się być dojrzała. Z okiennic wypatrzył ją tuż przy niewielkim wodospadzie. Zauważył łyżwy. Uniósł brew przypominając sobie, co to za mugolski wynalazek. Ach, stary już jesteś Pierre! Nie pamiętasz, jak wywijałeś na łyżwach jeszcze kilka lat temu! Mruknął sam do siebie i wyszedł z zamku kierując się właśnie w tamtą stronę. Jego szata powiewała na wietrze, tak szybko szedł. Już pierwszego dnia zauważył, że uczniowie biegli przy nim, by dotrzymać mu kroku. Dotarł do niewielkiego wodospadu opierając się o najbliższe drzewo. Uczennica musiała nie zauważyć profesora, dalej ćwiczyła liczne piruety, przedziwne pozy, które Pierre pierwszy raz widział. W końcu odchrząknął... przecież nie będzie patrzył na nią pół dnia, kiedy ona z czasem zorientuje się, że jest obserwowana, z pewnością by się bardzo zawstydziła:
Niesamowite, Brown. Doprawdy, jeździsz bardzo dobrze... łyżwy, prawda? — upewnił się mając wciąż ten sam zimny wyraz twarzy. — Nie chcę, abyś brała sobie moje słowa do serca. Masz potencjał i mam nadzieję, że będziesz chętnie, jak dotąd, uczestniczyć na lekcjach. — uniósł brew patrząc na nią wyczekująco. Jeszcze jakiś czas temu chętnie wskoczyłby w łyżwy i zacząłby jeździć wraz z nią... jednak dzisiaj był profesorem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3292-raphael-pierre#55027
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Lut 04, 2015 8:46 pm

Zatrzymała się na lodzie z piskiem, i obrzuciła lodowatym spojrzeniem nauczyciela.
-Och dzień dobry, przyszedł Pan jeszcze bardziej mnie poniżyć?-jej twarz wykrzywił lekki grymas zniesmaczenia.
-Tak łyżwy dokładniej łyżwiarstwo Figurowe.-jej oczy były zimne i groźne. Wciąż miała mu za złe, za to jak potraktował ją na zajęciach. Mimo że się przyłożyła i porządnie skupiła.
-Taa być może tyle że już ten przedmiot, nie będzie moim najulubieńszym Profesorze.-zeszła z lodowiska i stanęła przy brzegu. Założyła dłonie na swoje biodra i westchnęła. Opcm było jej ukochanym przedmiotem, jednak to jak Raphael potraktował ją na ostatniej lekcji. Zmieniło jej podejście całkowicie, mimo że ten przedmiot bardzo jej się przyda. Nawet jeśli jest po tej złej stronie, znajomość zaklęć wiele pomoże jej zdziałać.
-Chodzić będę chodzić, nie opuszczę się też w nauce bo ten przedmiot pomoże mi po szkole-humor też jej się nie trzymał, po kłótni z Crouchem. Kiedyś się z nim pogodzi teraz to nie było takie ważne. Z Kieszeni jej kurtki wyskoczył pufek i się uśmiechnęła.
-Tu jesteś Arti cały czas siedziałeś w kieszeni?-stworzenie kiwnęło łepkiem i przytuliła policzek do niego. Wyjęła groszek jak na lekcji i podsunęła rękę by różowy potworek zjadł sobie spokojnie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphaël Pierre



Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sob Lut 07, 2015 11:58 am

Raphaël Pierre zdziwił się reakcją uczennicy. Czyżby była tak zamyślona, że ją przestraszył? Chyba nie wyglądał tak strasznie, ani nie wyskoczył z krzaku. Po prostu podszedł i przemówił dość spokojnym głosem. Chyba jednak bardziej zdziwił profesora lód w oczach Sofie, a następnie równie chłodny ton. Zmrużył powieki starając się nie wyjść z równowagi:
- Ostrzegam, panno Sofie, że rozmawia pani z profesorem. I wymagam należytego szacunku. - upomniał ją. Jeśli to nic nie da, będzie zmuszony odjąć punkty z jej domu, które dość niedawno dodała swoim ładnym wyczynem na zajęciach. - Nie mam w zamiarze poniżać swoich uczniów.
Wyjaśnił krótko nie zamierzając się nawet tłumaczyć. Brown wciąż miała pretensjonalny ton i zarzuciła mu, że właściwie przez tę sytuację OPCM nie będzie jej ulubionym przedmiotem. Zabawne, że chciała być może w ten sposób zranić Jego uczucia. Profesor był człowiekiem uprzejmym, jednak nie miłym. Mało było w nim pozytywnych, ciepłych uczuć. A mała uwaga, dość kąśliwa, ze strony uczennicy naprawdę niewiele wnosiła do jego życia. Jakimś jednak sposobem Raphaël próbował zrozumieć wybuchowy temperament panienki Brown i nie dawał za wygraną:
- Musisz zrozumieć, że nie wolno Ci podważać mojego autorytetu. Z wiadomych względów byłaś bliżej Regulusa, ale wciąż nie byłaś upoważniona udzielić mu pomocy. Zwróciłem Tobie uwagę, Brown. Nie zamierzam przepraszać wszystkich swoich uczniów, którzy poczują się urażeni. Sofie, próbuję wytłumaczyć Ci, że nie możesz dzięki jednemu incydentowi skreślać wszystkiego. Widziałem, co potrafisz. Uznałem Cię za dobrą, inteligentną czarodziejkę. Dlaczego chcesz dziecinnym zachowaniem zburzyć moją pierwszą opinię względem Ciebie? - profesor skrzyżował dłonie na piersi patrząc niemal pustym wzrokiem na pufka, który wyskoczył z kieszeni uczennicy. Pierre miał nadzieję, że przemówił do tej blond czuprynki. Zapewne, gdyby był to ktoś inny, nie zawracałby sobie tym głowy... niemniej jednak czuł, że ta dziewczyna może dużo osiągnąć, a takie osoby trzeba nieco naprostować...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3292-raphael-pierre#55027
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sob Lut 07, 2015 12:55 pm

Westchnęła ciężko i popatrzyła uważnie na niego.
-Profesorze to mój przyjaciel dlatego chciałam mu pomóc-zeszła z lodowiska i strzepała śnieg z kłody siadając na nią.
-Nawet nie mogłam mu zatamować krwawienia?-spytała lustrując go uważnie wzrokiem.
-Przepraszam Profesorze-uśmiechnęła się lekko a chłód z jej oczu opadł.
-Wiem że nie wolno Pan jest bardziej doświadczony, i lepiej zna się na leczeniu niż taka uczennica jak ja.-stwierdziła układając dłonie na swoje kolana zamyślona.
-Nie chce Panie Pierre żeby zmienił Pan o mnie zdanie-odgarnęła za ucho włosy i popatrzyła w kierunku zamarzniętego wodospadu. Nie powinna się z nim wykłócać to ktoś inny, niż poprzedni nauczyciel który ich uczył przed pierdlem.
-Profesor ma rację nie powinnam skreślać tego OPCM, szczególnie że kiedyś z niego byłam słabsza ale korepetycje mi pomogły i zaczęłam się bardziej przykładać-stwierdziła i usadowiła się wygodniej na pniu.
Może jej temperament nie należał do najspokojniejszych ale nie przeszkadzało jej to.
-Rozumiem Profesorze-przypominał jej trochę mrocznego Księcia, jednak jego zachowanie to modyfikowało. Wzruszyła ramionami i zsunęła łyżwy z nóg i zaczęła zakładać kozaki, bo póki co nie chciało się już jej jeździć. Poprawiła potem rękawiczki i wsunęła dłonie w zimowy płaszcz. Już w nieco lepszym nastroju, niż jak tu przyszła.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphaël Pierre



Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Lut 10, 2015 9:10 pm

Raphaël słuchał uważnie swojej uczennicy, aby nie poczuła się źle w Jego towarzystwie. Wystarczająco ją uraził. Musiał chyba przystosować się do tego, że to dość wrażliwa osobowość, choć... z pewnością w jego głowie zrodziła się myśl, by wykształcić w niej niektóre cechy.
- Skoro to Twój przyjaciel, to cieszę się, że taki miałaś odruch. Widocznie jesteś pełna poświęceń i chętna niesienia pomocy. Ale powinnaś liczyć się z tym, że byłem tam. Wiesz co, panienko? Zatopmy ten topór wojenny. Zacznijmy od nowa. - wysilił się na delikatny uśmiech, choć u niego wyglądał on co najmniej dziwnie i nieco... zadziornie? Niemniej jednak uczennica go przeprosiła, a on właśnie tego oczekiwał. - Zapomnijmy najlepiej o tej sytuacji. Bardzo się cieszę, że zdecydowałaś się na korepetycje. Są tego efekty. - kiwnął głową przyglądając się jej bacznie.
- Mam nadzieję, że weźmiesz się za pracę o wilkołakach. Zauważyłem, że nie wzięliście sobie do serca mojej prośby odnośnie wykonania wypracowania. A musicie wiedzieć, że ja mam oczy dookoła głowy. - uśmiechnął się szerzej, jednak zaraz jego wyraz twarzy pozostał obojętny, rzeczony. - Chciałbym spytać... zupełnie kierowany ciekawością. Jak podobały Ci się zajęcia, Brown? Niestety, nie mam zbyt szerokiej wiedzy odnośnie waszych poprzednich lekcji. Nie wiem, co robiliście, a czego nie. A nie chciałbym zmarnować półrocza na tym, co jak później się okaże, już wykonaliście. To ostatnie chwile waszej nauki, muszę przygotować was do życia poza szkołą. Ponadto odprowadzę panienkę, o ile nie to nie problem. - kiwnął głową, zauważając, że Sofie zdjęła już łyżwy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3292-raphael-pierre#55027
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Lut 10, 2015 10:23 pm

Popatrzyła uważnie na niego i przeciągnęła się lustrując znów wzrokiem jego sylwetkę. Gdyby był młodszy i nie był jej psorem, być może podrywała by go. Jednak tego postanowiła nie robić, nawet jeśli wychodziła z niej subtelna aura która wzmacniała jej moc. Korzenie rodzinne robiły swoje.
-Cóż jeśli chodzi o rodzinę, przyjaciół i druga połówkę to stawiam ich na pierwszym miejscu, jestem gotowa nawet poświecić swoje życie dla nich.-stwierdziła ci co ją znali mieli tego pełną świadomość.
-Profesorze wiem i tak lepiej zakopać topór wojenny, niż rzucać na siebie spojrzenia niczym rozwścieczone koty, które walczą o mleko lub karmę ewentualnie zabawkę.-roześmiała się pogodnie na swoje porównanie.
-Musiałam bo to była moja pięta achillesowa, ale cieszę się że poprzedni Nauczyciel poświęcił mi swój cenny czas i udzielał korepetycji.-śmierciożerczyni co była z tego słaba, to raczej jej podróbka.
-Zaczęłam ją zostało mi dopisanie paru zdań i swojej opinii o nich, mimo że nigdy żadnego nie spotkałam-wzruszyła ramionami. Nawet jeśli pierwsze zajęcia skończyły się upomnieniem, to nie mogła olać pracy domowej.
-Były w porządku lepiej poćwiczyć praktykę ona jest skuteczniejsza, niżeli teoria-jej oczy błysnęły lekko w tle zachodzącego słońca.
-Poprzedni Nauczyciel zrobił z nami lekcje o animagach, parę innych tematów ale skupialiśmy się na powtórkach ze względu na Owutemy-przypomniała sobie jeszcze coś.
-Mieliśmy zrobić temat o wilach i ćwiczyliśmy trochę Patronusa w ramach powtórzenia, ale niewielu osobom to wychodziło, więc profesor przerwał ale ja mimo tego ćwiczyłam go cały czas, nawet na Korepetycjach-przypomniała sobie wygląd swojego dostojny srebrny wilk, przerwała ćwiczenia bo zbyt wiele wydarzyło się i trochę blokowało jej radośniejsze wspomnienia.
-Tak nie mam nic przeciw proszę Pana, ale jeszcze chce trochę tu posiedzieć temu zdjęłam łyżwy, bardzo lubię spędzać czas na łonie natury. Nienawidzę siedzieć zamknięta w czterech kamiennych ścianach, taka już moja natura.-wile i ich potomkowie lubili zieleń i świeże powietrze. Najlepsze były zwykle tańce w czasie pełni księżyca. Ona też tak robiła odziedziczyła to po mamie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Raphaël Pierre



Liczba postów : 20

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Lut 11, 2015 5:22 pm

- I te rzeczy wyzwalają w Tobie dobro, Brown. Wierzę, że w tym świecie ciemnym od zła, odnalazłaś cząstkę światła. - wypowiedział nieco podniośle. Ale mu się udało, co? Aż uśmiechnął się w duchu. I oczywiście miał nadzieję, że to coś wniesie w życie młodej Ślizgonki. Oczywiście nie zdawał sobie sprawy, że mogłaby ona należeć do szeregów Czarnego Pana.
Uśmiechnął się zaraz jedynie na jej stwierdzenie. Kiwnął głową na znak, że w pełni się z tym zgadza. Był rad, że dziewczyna okazała się dość dojrzała, by zapomnieć o tym dość nieprzyjemnym dla niej incydencie.
Wysłuchał jej zdania odnośnie korepetycji, jak i wypracowania. Nie spodziewał się, że ktokolwiek postawi tam opinię na swój temat. Niemniej jednak ucieszyło go to. Lubił czytać właśnie takie wypracowania... pełne subiektywnej opinii. Inni stawiali na obiektywizm, czego on po prostu nie trawił. Suche fakty. Nuuuuda.
Kiwał głową, jednocześnie zapamiętując, z czego ich poduczyć, a o czym mają już świadomość. W końcu utwierdził się w przekonaniu, że wiedza tych uczniów wcale nie jest zbyt znikoma. Inni nauczyciele okazali się być dobrzy. No jasne, w końcu zatrudnił ich sam Albus Dumbledore. Zastanowił się jedynie nad "klątwą" ciążącą nad profesorami OPCM, ale szybko umknęła mu ta myśl. Uśmiechnął się chyba po raz trzeci do panienki Brown.
- Rozumiem, panienko. Spotkałem tutaj pannę samą, pewnie chciałaś posiedzieć we własnych myślach. Upewniłem się, że wszystko w porządku. Pozwolisz, że odejdę? Mam jeszcze do sprawdzenia od groma pracy domowej. Jedyny minus dla wymagających profesorów... mają o połowę więcej roboty! Mam nadzieję, że zobaczę Ciebie na następnych zajęciach, Sofie!
I odszedł z gracją. (zt oboje)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3292-raphael-pierre#55027
Mattias Solberg



Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Mar 17, 2015 3:43 pm

Jak dobrze, że miał dzisiaj tylko dwie lekcje, transmutacje i eliksiry. Jego ostatnia lekcja, nie skończyła się dobrze, z tego powodu, że pomylił składnik jednego eliksiru i o mały włos nie wysadził całej klasy. Kiedy nauczyciel już miał go zrugać, wziął swoją kurtkę z krzesełka, otrzepał ją z ogników i założył na siebie.
Przepraszam. - wymijająco odpowiedział nauczycielowi, zniknął za drzwiami klasy.
Udał się do swojego pokoju w lochach, na łóżku leżała torba, spakował do niej swój rysownik, przełożył ją przez ramię i wyszedł.
Chciał iść od razu nad wodospad, ale przypomniał sobie, że musi iść na piąte piętro. W bibliotece czekała już bibliotekarka z przygotowaną dla niego książką.
Dziękuję bardzo - pośpiesznie chwycił książkę, którą po drodze wsunął do torby.
Szybkim krokiem zszedł do wyjścia, pchnął wielkie drzwi, postanowił się przebiec, więc całą drogę biegł, gdy już znalazł się we wspomnianym miejscu. Usiadł na grubym konarze, ściągnął torbę, w której coś pisnęło.
No świetnie, jeszcze Ciebie tu brakowało. Wyjął swojego kota z środka, zwierzak szybko poleciał do topniejącego jeziorka, do którego wpadał wodospad. Mattias rozsiadł się na konarze, wyciągnął upragnioną książkę i zaczął zgłębiać jej treść.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _






[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]


Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Jasmine A. Leighton



Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Mar 17, 2015 6:17 pm

Jasmine nigdy nie była dobra z eliksirów. Właściwie przez całą swoją drogę edukacji udało jej się uwarzyć jeden jedyny eliksir... o ironio losu, amortencję! Szkoda tylko, że później w dość niefortunny sposób ją zażyła i na zaledwie chwilę szaleńczo oddała się czułością ze swoim świadomym kolegą, który nawet nie protestował. Obudziwszy się z amoku, dziewczyna poczuła się, jakby dostała w policzek. Do dziś na to wspomnienie cała się czerwieni. Wyraz jej twarzy wskazywał jednak, że ta myśl głęboko schowała się w czeluści jej pamięci. Wędrowała sobie po błoniach bez najmniejszego celu. Czasami lubiła w ten sposób wyprostować nogi... oderwać się od książek, badawczych spojrzeń profesorów. Ona i natura. Upatrzyła sobie pewnego dość znośnego pod względem pogody dnia mały wodospad. Wcześniej widziała, jak inni uczniowie jeździli na łyżwach. Roześmiała się widząc przed oczyma spojrzenia Ślizgonów, to oni przede wszystkim pochodzi z czystokrwistych rodzin, tak więc nie mieli wiele styczności z mugolami.. a więc łatwo sobie wyobrazić, jak zareagowali na buty z "przyczepionym" ostrzem. Panna Leighton uśmiechała się do siebie, zaś nogi prowadziły ją we właśnie to miejsce. Za nią wiernie szła kotka Hela dumnie unosząc ogon. Krukonka właśnie miała zamiar przycupnąć na ławeczce, kiedy dostrzegła , że ktoś już zdecydował się zająć to miejsce. Ich spojrzenia się spotkały... ach, to ten chłopak, którego eliksir dzisiaj o mały włos nie wybuchnął! Nie było odwrotu, Jas musiała się odezwać z samej uprzejmości.
Cześć. Wybacz, nogi mnie tu same przyprowadziły. Jeśli zechcesz... — wskazała palcem za siebie sygnalizując, że może sobie iść. Jakoś panna Leighton w towarzystwie płci przeciwnej całkowicie traciła na pewności siebie. Nieśmiała dziewuszka.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Jasmine A. Leighton

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3330-jasmine-a-leighton
Mattias Solberg



Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Mar 17, 2015 7:59 pm

Spoglądał co jakiś czas nad książkę, czy aby jego kot nie postanowił sobie wpaść do jeziorka. Upewnił się, że tak nie jest, po chwili zwierzak jakby wyczuł jego troskę i podreptał w stronę jego nóg. Zwinął się w kłębek, był on nietypowy, ponieważ nie posiadał sierści, jego rasa to sfinks, a wabi się tak samo. Pogłaskał go, po czym wrócił do czytania, odpływając w świat fantazji, uspokajało go szumienie wodospadu i to jak woda kaskadą obijała głazy, znajdujące się poniżej. Gdy już był blisko całkowitego oderwania od rzeczywistości, z błogostanu wybudziła go dziewczyna. Uciszył swoje wzburzone myśli.
- Cześć, nie muszę Ci niczego wybaczać, siadaj jak chcesz. - przesunął się i zrobił miejsce, które klepnął dłonią.
Od klepnięcia prawie konar się ugiął, ale na szczęście wytrzymał, nie miał zamiaru pozbawiać dziewczyny siedzącego miejsca.
- Jestem Mattias, a Ty? - uśmiechnął się delikatnie w jej stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Jasmine A. Leighton



Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Nie Mar 22, 2015 10:50 am

Helena jakby się ożywiła. Owinęła się swoim ogonem wokół nogi właścicieli i z ukosa spoglądała na kota Puchona. Jasmine zdawała się tego nie dostrzegać. Czekała jedynie na jakąkolwiek reakcję ze strony chłopaka. Na jej twarzy wymalowało się zaskoczenie, kiedy pozwolił jej usiąść. Wydawał się być wcześniej pogrążony w lekturze, dlatego panna Leighton pomyślała, że szukał samotności. Przez chwilę się wahała, jednak zaraz usiadła na miejscu, które on wcześniej zaklepał. Odrzuciła na bok warkocza i skinęła głową również się przedstawiając:
Jasmine, bardzo mi miło. — rozejrzała się po miejscu, w którym się znajdowali. Nie było miejsca na błoniach, które nie zrobiłoby na niej wrażenia. Niespełna chwilę potem dziewczyna zachichotała cicho przypominając sobie lekcję eliksirów.
Niezłe widowisko dzisiaj zrobiłeś. Mnie się podobało... przynajmniej nieco się ożywiłam. — kiwnęła głową dla potwierdzenia swoich słów. Potem poczuła się głupio, bo w rzeczywistości mogło go to... zranić? — Musisz wiedzieć, że jestem okropna z eliksirów. Jeden jedyny eliksir udało mi się uwarzyć... i skończyło się tragicznie. — oczywiście nie wspomniała mu, że tym eliksirem była amortencja i w słowie "tragicznie" zawarła cały ten pocałunek i dziwne obietnice miłosne.
Hm... — skierowała wzrok na książkę, którą trzymał w ręku. — Co takiego czytałeś?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Jasmine A. Leighton

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]


Ostatnio zmieniony przez Jasmine A. Leighton dnia Pon Mar 23, 2015 2:44 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3330-jasmine-a-leighton
Mattias Solberg



Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Nie Mar 22, 2015 11:21 am

Sfinks postanowił zdrzemnąć się obok swojego właściciela, nawet nie słyszał prychania kotki dziewczyny. Mattias jednak się trochę uśmiechnął, gdyż mógł z kimś porozmawiać, mimo, że czasami udawał samotnika, bardzo lubił towarzystwo. Spojrzał na dziewczynę, była piękna, kiedy odrzuciła swój warkocz, wmurowało go trochę.
-Miło Cię poznać, Jasmine. Proszę możesz o tym nie przypominać, przecież to się mogło źle skończyć, dobrze, ale skoro Cię to ożywiło to miło. - na jego twarzył malował się lekki rumieniec.
Kot postanowił się przebudzić, ocierał się o nogę właściciela domagając pieszczot. Mattie podrapał go za uszkiem, kiedy tak zabawiał się chwilę z kotem, książka spadła z jego kolan, nie zauważył tego.
-Ja jestem dość dobry z eliksirów, ale nie wiem co się ostatnio stało, może ktoś składniki podmienił - westchnął. -A czytam bardzo ciekawą książkę, "Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć" wersja rozszerzona, bibliotekarka specjalnie dla mnie znalazł. O cholibka, gdzie ta książka? - zaczął nerwowo rozglądać się po otoczeniu, nie mogąc znaleźć tego dzieła, przed chwilą miał ją na kolanach a teraz, jej nie ma. Powiedzenie Hagrida przypadło mu do gustu, i sam go używał kiedy był zdenerwowany.
-Bibliotekarka mi chyba coś zrobi, jak nie odniosę jej całej. - gorączkowo lustrował całe otoczenie, w okół, ale nie spoglądał w dół.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _






[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]


Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Jasmine A. Leighton



Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Pon Mar 23, 2015 2:59 pm

Helena wydawała się być zainteresowana towarzystwem kota Mattiasa. Ten jednak wolał zdrzemnąć się tuż obok właściciela, co Hela nie przyjęła zbyt łagodnie. Prychnęła jeszcze głośniej, aż Jasmine podskoczyła z zaskoczenia i uciekła gdzieś w stronę drzew. Panna Leighton nic sobie z tego nie robiła rozumiejąc 'dziką' naturę tych zwierząt. Wiedziała, że w końcu Hela pojawi się w jej dormitorium. Dziewczyna skupiła się na swoim rozmówcy całkowicie odwzajemniając jego uśmiech. Stopniowo zaczynała się oswajać, zawstydzenie gdzieś uciekło i wracać najwidoczniej nie zamierzało. Słysząc słowa Mattiasa nieco się zmieszała.
Och, tak... rzeczywiście mogło się to źle skończyć. — spuściła wzrok i wyrwała kilka źdźbeł trawy. Chciała to jakoś obrócić w żart, jednak nie bardzo jej wyszło. Mimo to postanowiła puścić to w niepamięć i z powrotem uraczyła chłopaka dziewczęcym uśmiechem. Usłyszała ciche pomruki kotki, rzuciła na nią spojrzenie marszcząc brwi. Ten kot wyglądał dla niej dziwnie, z pewnością nie uroczo, ale z czystej uprzejmości nie mogła mu tego powiedzieć. Zdecydowanie wolała te puchate kuleczki, takie jak Hela, które przyjemnie jest pogłaskać. Jasmine zmarszczyła brwi analizując dziwne 'podejrzenie' Puchona.
Sądzisz, że ktoś mógłby Ci zrobić tak niebezpieczny żart? Mało prawdopodobne... wiesz, nawet najlepszym nie zawsze wychodzi. — puściła mu oczko i lekko szturchnęła na bok by rozluźnić atmosferę. Gdzie podziała się ta dziewczyna, która przed momentem uciekała wzrokiem i rumieniła się na każde słowo. Jasmine otworzyła szeroko swoje oczy zaskoczona tym, że książka tak raptem zniknęła. Wstała na chwilę i odeszła od miejsca, by zmierzyć je wzrokiem. Usiadła z powrotem z dość zrezygnowaną miną, kiedy coś przykuło jej uwagę.
Odsuniesz nogę? — poprosiła go, a więc tak uczynił. Oboje w tym momencie spuścili wzrok na dół niefortunnie uderzając się czołami. Jasmine wykrzywiła swoją twarz w grymasie chwytając jednocześnie książkę jedną dłonią, a drugą zaś skierowała do czoła, które chciała rozmasować. Niespodziewanie wybuchnęła beztroskim śmiechem.
Przynajmniej ją znaleźliśmy...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Jasmine A. Leighton

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3330-jasmine-a-leighton
Mattias Solberg



Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Pon Mar 23, 2015 5:14 pm

Sfinks wciąż smacznie chrapał, z natury był dość leniwy. Po chwili ruszył swoimi wąsikami wyczuwając coś w powietrzu, pomału się przeciągał, prostując swój grzbiet, kładąc przednie łapy, wstawał tylnimi. Mimo, że nie był zbyt aktywnym kotem, to zerwał się jak strzała i pobiegł w stronę lasu. Mattie tylko machnął ręką, wzrokiem odprowadził biegnącego w stronę lasu kota. Kiedy zderzyli się czołem z Jasmine, na tego wręcz pewnego siebie chłopaka wlało się uczucie nieśmiałości, chwycił również książkę swoją dłonią, podnieśli razem książkę.
-Chociaż ją znaleźliśmy... - mina Mattiasa wyrażała zakłopotanie.
-O cholibka, jakie to było zaklęcie na odnowienie przedmiotu i odkurzenie z brudu? - jedną ręką podrapał się po głowie, a drugą wciąż rozmasowywał obolałe czoło.
-Ja ... Przepraszam. - na policzkach chłopaka dało się zauważyć lekki róż.
-A wracając do poprzedniego pytania, to w sumie wydaje się mało prawdopodobne, ale z drugiej strony wystarczyło obrócić tacę ze składnikami, jednak nikt nie powinien czegoś takiego zrobić, najpewniej sięgnąłem po nieodpowiednią fiolkę. - na koniec zaczął się śmiać z samego siebie.
Wciąż zastanawiał się co to za czar mógłby mu pomóc. Po chwili przypomniał sobie lekcje zaklęć, na których, naprawiali zniszczone przedmioty. Sięgnął do torby po swoją różdżkę, poruszył ją najpierw prosto, następnie po skosie w dół, zakręcił w prawą stronę, kończąc ruch lekkim prostym, poziomym ruchem, po czym wypowiedział.
-Reparo! - książka na ich oczach zaczęła się sama naprawiać.
-Uff, może już schowam tą książkę, żeby nic jej się nie stało, nie chcielibyśmy tego znowu. - wrzucił wspomniany przedmiot od razu do torby, a różdżkę odłożył do osobnej przegrody.
-Skoro już mamy książkę w całości, nasze czoła trochę przestały pulsować to może opowiedz co lubisz robić, kim chciałabyś zostać po ukończeniu Hogwartu? - ciepło uśmiechnął się w stronę Jasmine.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Jasmine A. Leighton



Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Wto Mar 31, 2015 9:40 pm

Jasmine doskonale zauważyła zakłopotanie Mattiasa, kiedy tylko ci zderzyli się czołem. Niefortunny wypadek, który Krukonka potrafiła obrócić w żart, jednak Puchon dość wstydliwe zareagował. W jednej chwili wydało się to jej dość słodkie, dlatego spuściła wzrok i uśmiechnęła się sama do siebie. Potem skierowała dłoń na czoło i rozmasowała miejsce bólu. Zmrużyła bardziej powieki, co robiła w chwilach, kiedy szczególnie analizowała czyjejś wypowiedzi. A dziwny incydent na Eliksirach wraz z padniętymi przez Mattiasa podejrzeniami, nie dawał jej spokoju.
Być może to sprawka szczególnie złośliwego Ślizgona... choć sądzę, że mały mieliby w tym interes. No cóż, nie warto tego rozpamiętywać. Zapewne za jakiś czas będziemy się z tego śmiać. — przyznała i uśmiechnęła się przyjaźnie. Dziewczyna obserwowała jak Mattias naprawia książkę. Słusznie robił, bowiem bibliotekarka niezbyt przychylnie patrzyła na uczniów, którzy podpadli jej w ten sposób. A tymczasem wystarczyło drobne zaklęcie... gdyby go nie znali, Jasmine szczerze by mu współczuła. Nagle padło pytanie, które z reguły pozostawia pustkę w głowie Krukonki. Właśnie? Kim ona chciała zostać? Kim jest i co lubi? Chyba mało o sobie wie.
Ja... eee.. - zaczęła się jąkać. Podrapała się po głowie i głęboko zamyśliła. Zastanawiała się, czy do Mattiasa też doszły słuchy o jej rzekomym wężoustwie. Dotąd nie wiedziała, skąd u niej ta umiejętność. — Mało o sobie wiem. Nawet dobrze nie znam swojej przeszłości. Lubię książki, to taki drugi świat, nie sądzisz? — wskazała głową na jego torbę, gdzie schował naprawioną książkę. — I... właściwie, nie wiem... myślę, że lubiłabym podróżować. — była naprawdę zakłopotana. Nie potrafiła mu jasno odpowiedzieć na pozornie łatwe pytanie. Próbowała się wybronić skupiając uwagę na nim. — A ty?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Jasmine A. Leighton

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3330-jasmine-a-leighton
Mattias Solberg



Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Kwi 01, 2015 1:23 pm

Jeszcze przez chwile rozmasowywał jedną dłonią swoje czoło, gdy poczuł, że ból go opuszcza, opuścił swoją rękę. Zauważył, że dziewczyna jąka się przy mówieniu o sobie, na swój sposób było to słodkie. On był już totalnie wyluzowany, bo udało mu się naprawić tą książkę.
-Tak dokładnie, książki są świetnym sposobem ucieczki od rzeczywistości, dają nam poczucie bezpieczeństwa i zwykłej beztroski. - uśmiechnął się ciepło do Jas.
Przesunął się bliżej dziewczyny, delikatnie objął ją swoją ręką.
-Ja... no cóż ... też jeszcze nie wiem kim chciałbym być, jednym z moich marzeń jest zwiedzenie rezerwatu ze smokami, te stworzenia mają pewien urok, który przyciąga nas jak magnes, nie uważasz? - zapytał z czystej ciekawości, ponieważ chciał się dowiedzieć co ona myśli o tych, uważanych przez niektórych za mityczne, stworzeniach.
Nagle z lasu, wypadł jak strzała jego Sfinks, trzymał w pysku jakiegoś szczura, ułożył się pomiędzy nogami Mattiasa. On wyciągnął z jego pyszczka stworzonko, puścił je wolno.
-Nie wolno jeść gryzoni z tego lasu, mogłeś się zatruć, jak wrócimy do dormitorium dam Ci jedzonko, Sfinks. - zrugał swojego kota, mając nadzieję, że może go zrozumie.
-Grałaś kiedyś w Quidditcha lub latałaś na miotle, Jasmine? - spytał jej, lekko przytulając ją do siebie.
Pogoda zaczęła się pogarszać, ich miejsce pokryło się cieniem, od czarnych chmur na niebie. Wiatr wzmógł się na sile i można było usłyszeć strzępki piosenek o niezrozumiałych słowach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Jasmine A. Leighton



Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Kwi 01, 2015 2:07 pm

Jasmine była całkowicie usatysfakcjonowana odpowiedzią Mattiasa. Cieszyła się, że on podziela jej zdanie. Właściwie wierzyła, że bardzo dużo ludzi odnajduje w książkach "drugi świat". Dziewczynie nieco drgnęło, kiedy niespodziewanie Solberg ją objął. Jakoś nie była przyzwyczajona, by chłopcy po prostu się do niej przytulali. Ale być może była zbyt onieśmielona, by się od Niego odepchnąć, a przede wszystkim nie chciała go urazić. Ulżyło jej w pewnym momencie, kiedy Puchon wydawał się być nieco zagubiony w swojej odpowiedzi. Także nie wiedział, kim chciałby zostać. Wspominając o smak, jednak bardzo ją ożywił, bowiem pamiętała jeszcze dziewczynę, która już rozpoczęła studia, ale jeszcze rok temu przechadzała się po korytarzach z nieco szaleńczym błyskiem w oku. Mia Dewan się nazywała.
Och, musiałbyś się zapoznać z Mią Dewan. — przyjrzała mu się, chciała zobaczyć, czy być może ją zna, poznać to po wyrazie jego twarzy. Właściwie w szkole była dość znana, ale bardziej ze swojej specyfiki. — Ponoć ma legalną hodowlę smoków. Wierzę jej bezgranicznie! Ma nawet bliznę...
Zaśmiała się cicho wiedząc, jak to wszystko absurdalnie brzmi. Ale najwyraźniej Mattias również wierzył w to wszystko. Nagle Sfinks pojawił się ze szczurem w pyszczku. Jasmine nie potrafiła ukryć obrzydzenia. W duchu była wdzięczna chłopakowi, że uratował to biedne stworzenie. Coraz bardziej zaczynała darzyć go sympatią. Nagle ni z tego, ni z owego spytał o quidditch. Uśmiechnęła się dumnie, bo to był prawdziwy powód do dumy!
Grałam kiedyś? Och, Mattias. — sprzedała mu kuksańca. — Widzę, że nie jesteś zbyt zorientowany. Gram w drużynie qudditcha na pozycji ścigającego. Cudowna sprawa... ten wiatr we włosach, kiedy latasz miotłą. — rozmarzyła się nagle, a potem jak na zawołanie zmógł się silny wiatr. Aż musiała przytrzymać spódnicę, która niesfornie zaczęła latać jej na wszystkie strony. Och, pogoda zaczynała się pogarszać!
Och, chyba musimy wracać do zamku!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Jasmine A. Leighton

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3330-jasmine-a-leighton
Mattias Solberg



Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Czw Kwi 02, 2015 7:46 pm

Cieszył się z tego, że poznął Jas, można powiedzieć, że taką bratnią duszę. Oboje uwielbiają Quidditch. Sam również darzył dziewczynę sympatią, można by rzec, od pierwszego spotkania. Kot widząc, że pogoda się pogarsza i prawdopodobnie zaraz zmoknie, szybkimi, długimi susami, popędził prosto w stronę zamku, do swojego kącika.
- Ja też gram w drużynie, na tej samej pozycji. - zaśmiał się lekko. - To się chyba podczas meczów trochę poobijamy, kiedyś można nawet razem zagrać. Tak dokładnie, ten wiatr we włosach. - rozmarzył się, trochę mocniej przytulając Jasmine do siebie.
- Musimy, jeśli nie chcemy zmoknąć. - zaśmiał się perliście.
Wstał, przełożył torbę przez ramię, chwycił dziewczynę za dłoń, pomagając jej wstać, założył jej swoją kurtkę, w razie gdyby zaczęło lać, wolał on zmoknąć niż pozwolić by Jas była mokra. Nagle jak na złość, z nieba zaczął lać deszcz, więc szybko się zebrali. Sfinksa już prawie nie było widać, ostatnie kilka susów i rozpłynął się w trawie.
Chwycił ją za dłoń i pobiegli razem w stronę zamku, uciekając przed deszczem.

[z/t x2 ja i Jasmine]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Katherin Veronica Grigori



Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   Sro Cze 24, 2015 2:01 pm

Trzeba przyznać, że dzisiejszy dzień był dość męczący dla młodej uczennicy domu węża. Cały czas tylko nauka, nauka i nauka. Zero miejsca na zabawę. Jedyną pocieszającą myślą było to, iż już za niedługo miały rozpocząć się wakacje. Z wolna przechadzała się po błoniach. Była zmęczona... Co gorsza nie chodziło o zmęczenie fizyczne. Sprawy nagromadzone w ostatnim czasie dawały o sobie znać.
Z drugiej jednak strony martwiła się końcem roku. Oznaczał on tylko jedno - powrót do domu, a co za tym idzie do rodziny. Oznaczał on powrót do szarej rzeczywistości. W końcu nigdy nie lubiła wracać do rodzinnego domu. Ciągle ta sama śpiewka na temat przynależności do stron. Jasna czy ciemna? Oni niestety nie wiedzieli, że już wybrała i nie miała zamiaru podążać wybraną przez nich ścieżką.
Więc wracając do dnia Katherin był on dość ciężki. Gdy skończyły się jej wszystkie zajęcia, na których powinna brać dzisiaj udział postanowiła udać się nad jezioro. Jednak gdy zauważyła nad nim dość wielu uczniów udała się nad niewielki wodospad, który znajdował się w tym samym miejscu lecz rzadko kiedy ktoś z niego korzystał. Usiadła na jednym z większych kamieni znajdujących się przy brzegu wody. Lubiła tu przebywać choć przychodziła rzadko. Zawsze zaskakiwały ją kolory mieniącej się wody.
Usiadła po turecku i wyciągnęła ze swej torby swój szkicownik wraz z ołówkiem i zaczęła coś bazgrać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Niewielki wodospad   

Powrót do góry Go down
 

Niewielki wodospad

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Niewielki wodospad leśny
» Wodospad Słodkości
» Wodospad Tysiąca Szeptów

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Błonia-