a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Pomnik Borysa Szalonego
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

  Pomnik Borysa Szalonego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Wrz 19, 2014 10:06 pm

Figura przedstawia czarodzieja w rzeczywistych rozmiarach. Borys był dość pulchny i niski z małymi oczami. Postać ma na sobie dziwaczną szatę w nieładzie. W rękach trzyma przeróżne przyrządy astronomiczne. Został okrzyknięty Szalonym, gdyż upierał się, iż Słońce jest w centrum układu słonecznego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Madeline Hatter

avatar

Liczba postów : 112

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Paź 24, 2014 12:59 pm

Maddie szła dziarskim krokiem przez korytarz na V pietrze, z ksiazka w rękach i Earl Greyem dumnie spoczywającym na jej ramieniu. Dziewczyna zmierzała w strone pomnika Borysa Szalonego, jednego z jej ulubionych miejsc do nauki. Bardzo podobała jej sie ta postać - taka mądra, chociaż zupełnie niedoceniana przez innych.
Mad nie mogła przestać myślec o wczorajszym dniu. O tych cudnych pocałunkach z Davidem i o zbliżającym się balu. To wszystko było jak sen! Mniej rzeczywiste niż sen, można by wręcz powiedzieć.
I tutaj pojawia się główna postać, goszcząca aktualnie w głowie Madeline. Serce Krukonki zaczęło szybciej bić na widok znajomej sylwetki Davida. Niewiele myśląc, Mad wcisnęła ksiazke do torby (kwiczącego Earl Greya tez) i pobiegła do chłopaka, by go dogonić. Z radosnym smiechem rzuciła mu się na szyje i pocałowała go delikatnie w usta.
- Czesc! Co robisz? Tez idziesz do Borysa?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

There is a place. Like no place on Earth.
Some say to survive it: You need to be as mad as a Hatter.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2879-madeline-hatter
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Paź 24, 2014 1:25 pm

Tupu tupu tup! I nagle bum! Ktoś skoczył mu na szyję. Pech chciał, że książkę którą czytał idąc upadła mu na stopy. A to gruba, gruba i twarda książka. Chłopak odskoczył gwałtownie, zwłaszcza gdy poczuł na ustach jaśminowy smak. Przeklął głośno i zaczął zginać palce u stóp. Całe? Całe!
-Mad do cholery! Co ty wyprawiasz? - spojrzał na nią zirytowany, po czym podniósł książkę i zaczął szukać strony na której skończył. W końcu mu się udało. Zgiął róg strony i schował tom do torby na ramieniu. Spojrzał ponownie na dziewczynę - Czytałem? Nie było widać? I nie, nie idę do Borysa - miał dzisiaj zły dzień. Od rana nic mu się nie układało. Kilka kolegów z dormitorium zauważyło, że był u dziewczyn i od razu zaczęli z niego kpić. Co prawda nie przeszkadzało mu to, ale było nad wyraz irytujące, gdy słyszał po raz setny tą samą gadkę. Potem przy śniadaniu potrąciła go koleżanka i wylał na siebie ciepłą herbatę. Musiał się przebrać, a nie miał czystych koszul! Potem gdy udało mu się coś znaleźć poszedł na zajęcia. I się spóźnił. Potem była powtórka z rozgrywki. Teraz kiedy miał chwilę odpoczynku liczył, że nikogo nie spotka i będzie mógł odpocząć od ludzi. No ale...
Powrót do góry Go down
Madeline Hatter

avatar

Liczba postów : 112

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Paź 24, 2014 1:44 pm

Mad spojrzała zdziwiona na Davida, gdy ten ją odepchnął, a potem jeszcze na nią warknął. Zrobiła wielkie oczy, nie zwracając uwagi na Earl Greya, który wystawił swój oburzony pyszczek z jej torby, i zrobiła krok w strone Krukona.
- Coś się stało? Zachowujesz się jak sikorka w filiżance - stwierdziła Mad, przekrzywiajac głowę w bok i obrzucając chłopaka uważnym spojrzeniem.
W końcu wzruszyła ramionami i chwyciła chłopaka pod łokieć, po czym ruszyła w strone pomnika.
- Co czytałeś? W ogole nie rozumiem, jak ty możesz tak dziwnie czytać. Od dołu do góry, od prawej do lewej... Naprawdę nie rozumiem, jak wy wszyscy to robicie! - zastanowiła się, a potem cmoknęła chłopaka w policzek.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

There is a place. Like no place on Earth.
Some say to survive it: You need to be as mad as a Hatter.


Ostatnio zmieniony przez Madeline Hatter dnia Pią Paź 24, 2014 2:31 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2879-madeline-hatter
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Paź 24, 2014 1:59 pm

Nie zdążył jej odpowiedzieć, gdy dziewczyna złapała go i pociągnęła w dalszą drogę. Pozwolił jej na to idąc i tak o kilka kroków szybciej od niej. Na jej słowa zirytował się jeszcze bardziej. O co jej chodziło, do cholery?!
-Co?! Jak niby czytałem? Czy ty wiesz co mówisz? - spojrzał na nią zdziwiony - To chyba ty tak czytasz! - wyrwał się jej, po czym przyśpieszył swoje tempo. Zatrzymał się dopiero przy pomniku. Spojrzał na niego, po czym odwrócił się i spojrzał na Mad. Gdy ta już była blisko wyciągnął z torby książkę i zaczął czytać dalej. Widocznie nie miał ochoty na jakąkolwiek rozmowę z dziewczyną.
Powrót do góry Go down
Madeline Hatter

avatar

Liczba postów : 112

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Paź 24, 2014 2:51 pm

Maddie zaśmiała się na słowa Davida i pokiwała przecząco głową.
- No tak, racja. Miałam na myśli, że na odwrót. Ja nie umiem czytać na odwrót. Myślisz, że ma to coś wspólnego z rodzajem mózgu? Może mój mózg ma inny rodzaj niż mózg sikorki? - Szczerze mówiąc, dzisiaj to się nastrojowo dobrali! O ile David był nie wiadomo czemu zły, to Mad była w wyjątkowo zagadkowym nastroju!
Krukonka zrobiła nieco zdziwioną minę, widząc zachowanie Davida. Podeszła do niego, wcisnęła się miedzy jego i książkę, po czym spojrzała mu podejrzliwie w twarz, wysoko zadzierając głowę. Zachowywał się zupełnie dziwnie, inaczej niż wczoraj. Dużo inaczej. Miała wrażenie, jakby wczorajszy dzień nigdy się nie wydarzył, albo jakby wszystko zepsuł. I na tę myśl, w jej serce wkradł się straszek, trzęsący jej zbłąkaną duszyczką bardziej niż Earl Greyem.
- Jakiś ty takiś nieswój dziś. Coś się stało? - spytała, ostrożnie cedząc słowa. W końcu nie chciała nastąpić tygrysowi na ogon.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

There is a place. Like no place on Earth.
Some say to survive it: You need to be as mad as a Hatter.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2879-madeline-hatter
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Paź 24, 2014 3:17 pm

David dalej nie wiedział o co jej chodził nawet nie słuchał. Ale w momencie, gdy ponownie przerwała mu czytanie był już na pograniczu wytrzymałości. Wziął głęboki wdech, a następnie zrobił krok w bok równocześnie uwalniając Mad z "uścisku". Spojrzał na ni.
-Nie - schował książę do torby - Dlaczego tak uważasz? - jego mięśnie napinały się i puszczały. Dłonie schował za siebie, aby nie widziała pięści. W końcu wypuścił powietrze i nieco się odprężył - Jak zajęcia?
Powrót do góry Go down
Madeline Hatter

avatar

Liczba postów : 112

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Paź 24, 2014 3:38 pm

Nagle Mad podskoczyła i chwyciła się za głowę. Spojrzała z przerażeniem na Davida, potem na Borysa Szalonego, a potem próbowała spojrzeć na siebie, ale niestety jej się to nie udało.
- A może wczoraj faktycznie było snem? - wymamrotała do siebie, zupełnie ignorując idiotyczne pytanie Krukona. - A co, jeśli to nie było prawdziwe? Ale księga z materiałami leży pod łóżkiem, a przynajmniej leżała w nocy, albo rano, nie pamiętam, ojej! a może teraz mi się to śni?
Hatterówna spojrzała nieprzytomnym wzrokiem na Davida, podeszła do niego ostrożnie i dźgnęła go palcem w policzek. Zmrużyła oczy. Nie, jak już coś, to była to ta pierwsza opcja.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

There is a place. Like no place on Earth.
Some say to survive it: You need to be as mad as a Hatter.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2879-madeline-hatter
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Paź 24, 2014 4:03 pm

Panie Stewart proszę przestać stać i sr... Powinien pan w tej chwili wszystko jej wytłumaczyć! Nie chce pan? A to czemu? No dobrze... Rozumiem, boisz się że to wszystko zaraz pryśnie. Ale nie bądź baba! Ściśnij pośladki i żyj życiem!
-Na pewno ciągle tam leży - złapał ją za nadgarstek zanim go dźgnęła. Nie lubił, jak się go dźgało - Nie mam ochoty dzisiaj na rozmowy, Mad.
I puścił ją. Spojrzał na jej królika w torbie. Wyciągnął rękę i... Przeniósł wzrok na Mad.
-Eh... Jak Ci idzie szycie? Kiedy mam przyjść na oddanie krwi? - zaśmiał się nerwowo, a następnie poklepał ją po głowie.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pon Lis 03, 2014 8:19 am

Kayla wybrała się na przechadzkę po korytarzach Hogwartu. Nie chciała siedzieć w dormitorium. Jedna z koleżanek akurat dziś postanowiła pomęczyć swoje współlokatorki  i zarzucić je opowiadaniem o swym nowym "nabytku", chyba jakimś Puchonie. Mniejsza z tym. Wyszła dyskretnie udając, że musi skorzystać z miejsca, gdzie dziewczyny zazwyczaj spędzają bardzo dużo czasu i wyszła, kierując się na wyższe piętra. Miała zamiar zajrzeć do sowiarni i odwiedzić Bruna, ale najpierw zamierzała przejść się po korytarzach wyższych pięter, żeby zyskać na czasie. Miało to jeszcze jeden plus. Prawie nikt nie kręcił się tutaj, więc była pewna, że w spokoju zastanowi się nad swym esejem z eliksirów. Miała już kilka pomysłów na napisanie pracy, ale nie zdecydowała jeszcze, który z nich jest najlepszy.
Rozmyślając nad koncepcją eseju minęła posąg Borysa Szalonego, nie zwracając zbytnio uwagi na to, co się dzieje na korytarzu. W końcu zatrzymała się w pobliżu jakiegoś obrazu, na którym znajdowało się stół, na nim leżały porozrzucane karty, puste butelki i resztki jedzenia. Pod stołem pochrapywało parę postaci, które widocznie świętowały Noc Duchów. Rozbawiona wpatrywała się przez chwilę w obraz, a potem powróciła do swych rozmyślań.
- Smocza krew? Nie..., to zbyt łatwe... coś innego... tylko co? - mamrotała pod nosem. Nie była nawet świadoma, że zaczęła przechadzać się powoli, mijając dwa obrazy, potem zawracała, znowu szła parę kroków i odwrót.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pon Lis 03, 2014 3:29 pm

Musiał przyznać, że zajebiście się bawił na tym balu! Dobrze, że podszedł. Fajnie było znowu wrócić do cywilizacji. Jakby to nie brzmiało to znowu zaczął żyć. Co z tego, że zbyt dużo nie pił i całą noc przetańczył tak, że mu nogi głęboko weszły. Jednak i tak podziwiał te dziewczyny, które tańczyły na szczudłach. No dobra, może dla nich to były szpilki, ale.. nie no bez przesady! Postanowił przejść się po zamku i poszukać znajomych. Zgadywał, że po wczorajszym sporo osób nie mogło się doczołgać do łóżka. Taak, a dyrektor to ignorował! Dzięki bogu on jakoś zaszedł. Czy sam to już nie miał pojęcia. W każdym razie samotnie się obudził w bokserkach. Nie pamiętał jak zaszedł do łóżka. Ziewnął i przyjrzał się dziewczynę, która chodziła w tę i z powrotem po korytarzu. Odkaszlał głośno.
- spokojnie, skarbie. Chyba nie chcesz wydeptać dziury w pokoju, co? Będę się czuł współwinny! Więc.. można by gdzieś usiąść. Masz jakiś problem?- palnął. Zazwyczaj ludzie tak się zachowywali jeśli mieli jakiś problem!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pon Lis 03, 2014 6:56 pm

Głośne chrząknięcie wyrwało ją z zamyślenia. Spojrzała w stronę skąd dobiegał ten odgłos i... zaniemówiła. Stał obok przyglądając się jej uważnie, tak jakby była wariatką. O Merlinie! Rzeczywiście mógł tak pomyśleć. Kto normalny chodzi w tę i z powrotem po korytarzu i mamrocze pod nosem? Początkowo w tym półmroku nie mogła rozpoznać kim on jest. Po chwili jednak jej mózg zaczął pracować tak, jak powinien. Zaklęła w duchu. Znała go. I to wcale nie było dziwne. Pół szkoły wiedziało, że Roy Hale to jeden z najbardziej rozchwytywanych osobników płci męskiej. I akurat on musiał się napatoczyć na nią, gdy zachowywała się jak bezmózga sklątka tylnowybuchowa. Uniosła rękę, by poklepać się nią w czoło i wbić sobie do głowy, że normalność nie boli, ale jednocześnie spostrzegła, że wyglądałoby to jeszcze dziwniej. Zmieniła zamiar i przygładziła sobie włosy. Miała nadzieję, że dziś nie zbuntowały się i żaden kosmyk nie wystaje tak, jakby sobie nie życzyła.
- Witaj Roy. - starała się mówić spokojnie. - W Hogwarcie i tak jest sporo dziur. Jedna czy dwie więcej nie zrobią różnicy. - uśmiechnęła się. - Bardzo interesujesz się problemami ludzi chodzących w kółko po korytarzu. - stwierdziła, wiedząc, że chłopak, gdy tylko się spotkają wypróbowuje swoje sztuczki na niewinnych istotach odmiennej płci. - Skoro już na siebie wpadliśmy, zajmijmy się czymś przyjemniejszym niż moje problemy. Możesz na przykład pochwalić się swymi ostatnimi sukcesami na polu walki o damskie serca. - zażartowała i utkwiła w nim swe spojrzenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Wto Lis 04, 2014 10:28 pm

Uśmiechnął się szerzej. Czy ta go aż tak nisko ceniła?
- Wiesz.. ja wszystkimi się interesuję. Wszyscy są przecież ważni. To pewnie dlatego, że każdy jest inny.
Czy niektórzy naprawdę uważali go za takiego co tylko patrzy za fajnymi dupami i nie da się z nim porozmawiać? Dotknęło go to. Przygryzł wargę i przyjrzał jej się od stóp po czubek głowy. Przecież nie mógł ukazać, że interesuje go.
- W porządku. Skoro nie chcesz mówić o swoich problemach to zarówno wcale nie musimy rozmawiać. Jeśli chodzi o sprawę sercowe to nie żadne walki. Dziewczyna nie jest po to by ją zdobyć czy zaliczyć. To potrafi każdy głupi. Jestem już chyba za stary na takie gierki. Jednakże mam już kilka dziewczyn na oku. Lista jest bardzo długa. A pozostał niecały rok. Jak pewnie się domyślasz to ja nie idę dalej. Moja edukacja na tym się zakańcza.
- a tobie jak idą sprawy?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Sro Lis 05, 2014 8:02 am

- Spokojnie Roy, nie chciałam cię urazić. - powiedziała, odgarniając włosy spadające jej na czoło. - Wcale nie uważam, że jesteś zawodowym podrywaczem. Wręcz przeciwnie. Wiem, że nie potrafiłbyś zranić żadnej dziewczyny.. Uch, jaka była głupia. Nie mogła trzymać języka za zębami? Zawsze musi palnąć jakieś głupstwo, którego później żałuje. I to w dodatku w rozmowie z tak przystojnym Gryfonem. Jej spojrzenie wędrowało po jego sylwetce. Po chwili otrząsnęła się i podjęła rozmowę.
- Wiesz, moim aktualnym problemem jest esej z eliksirów. W zasadzie to chyba tylko ja tak uważam, bo mało kto się tym przejmuje. - uśmiechnęła się kącikami ust. Podeszła bliżej, patrząc mu w oczy. - Naprawdę to twój ostatni rok? Myślałam, że będziesz kontynuował naukę w akademii. Ja zamierzam tam się dostać. Troszkę będzie mi cię brakowało. - dodała. W sumie w jakiś sposób go lubiła. Odkąd pamiętała, uśmiech nigdy nie schodził mu z twarzy, potrafił nawet najgorsze problemy obrócić w żart. Z przerażeniem stwierdziła, że ten czas jednak upływa zbyt szybko. Westchnęła.
- A co zamierzasz robić po szkole? Masz już coś na oku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Nie Lis 09, 2014 7:55 pm

Wiedział, że nie chce go urazić. On z resztą tak szybko się za nic nie obraża! To by było bez sensu. Uśmiechnął się.
- To fajnie, że nie masz o mnie złego zdania. - taak. to naprawdę było faajne. Czyżby nie wiedziała, że jest tanim podrywaczem, który tylko potrafi zdradzać? Pewnie tak. Dziwne, a myślał, że to właśnie krukoni lubią plotkować
- Hm. nigdy nie myślałem co będę robił Pewnie zacznę podróżować z rodzicami. No wiesz.. kupowanie domów po niskiej cenie. Remontowanie ich i sprzedawanie po znacznie większej! Nieźle można zarobić. Jednak chciałbym też znaleźć sobie żonę. Wychować dzieci. Na to chyba już jest odpowiednia pora. Choć.. sam nie wiem. Mam problem, ponieważ nie jestem stały w uczuciach- wyraźnie posmutniał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Pią Lis 14, 2014 7:39 am

Roześmiała się głośno. A to dobre! Roy i poważne plany na przyszłość. Rodzina? Spokój ogniska domowego? Za nic jej to do niego nie pasowało. Nie mogła sobie wyobrazić, chłopaka siedzącego w przydeptanych kapciach, czytającego gazetę i zerkającego co jakiś czas na dzieci, biegające po domu. Potrząsnęła głową.
- Roy, Roy, Roy. Naprawdę potrafisz mnie rozbawić. - mówiła szybko. - A tak serio, masz jeszcze sporo czasu na takie poważne kroki. Zresztą sam powiedz, potrafiłbyś wybrać teraz dziewczynę, która zostanie twoją żoną i dochować jej wierności?
Złożyła ręce na piersiach i patrzyła na niego, szukając odpowiedzi. Ileż razy widziała dziewczyny z młodszych klas, płaczące z rozpaczy. "Bo na mnie nie spojrzał", "bo ma dziewczynę", "bo jest boski". Nie rozumiała takich zachowań. Przecież nie było trudną sztuką rozpocząć z nim rozmowę, wcale nie był taki niedostępny jak mogło się wydawać. Co więcej, chętnie garnął się do kontaktów z nowymi osobami. No, cóż, towarzyskie życie w Hogwarcie miał na pewno bogate. Znowu się uśmiechnęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   Sob Lis 22, 2014 7:05 pm

- Bo ja tylko potrafię rozbawiać, wiesz? Dlatego ludzie mnie lubią. Bo lubią! A ty jesteś we mnie zakochana- puścił do niej oczko. Sam nie miał pojęcia co wyprawia. Chyba pierwszy raz coś takiego robił. To chyba była totalna głupota. Jego zajebistość chyba czasami nie zna granic! Nie oznaczało to jednak, że to jest złe.
Zastanowił się przez chwilę.. w sumie była już jedna taka w jego serduszku. Czy potrafił jej dochować wierności? No.. czas pokaże! Miał taką przynajmniej nadzieję.
- Tak jakby. Myślę, że jeśli naprawdę komuś na kimś zależy to potrafi. Mam nadzieję, że będzie dobrze. I moja praca z tymi wszystkimi meczami nie poszła na marne. Wiem jedno- przez te wszystkie lata świetnie się bawiłem. Będzie co wspominać. - zastanowiło go co, czy ktoś przejmie po nim tą zajebistośc. Nie było chyba o tym mowy, a może jednak..?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©️CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pomnik Borysa Szalonego   

Powrót do góry Go down
 

Pomnik Borysa Szalonego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Pomnik tubylców
» Chata szalonego szamana
» Pomnik Piotrusia Pana
» Pomnik Kolumba

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: V piętro-