a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Boczna Komnata - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

  Boczna Komnata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Wto Lis 25, 2014 8:54 pm

Chodziło mi raczej o to, że na wejściu dostał kotem między oczy i żadnej reakcji xD
Zjeżdżał po ścianie, aż jego wychudły zad przyrżnął w podłogę. Jęknął, marszcząc brwi w iście komicznym grymasie, kiedy Rigel jawnie zabroniła mu okrutnych ingerencji i zwinął się cały, by stłumić gniew. Oh, przecież konfiguracja była tak piękna! Przeniósł spojrzenie na Ślizgona i nerwowo gryzł przy tem wargi. Powoli podniósł się, plugawiąc juchą bladoniebieską farbę. Był wyższy od niego, ale nie na tyle, żeby Regulus nie mógł zajrzeć mu w oczy. Dziury jego czarnych źrenic były absurdalnie asymetryczne.
- Wyczytałem twoje koordynaty ze schematów rzeczywistości i zmaterializowałem się w okolicy, abyś pomogła mi z wróżbą. Od dawna krew i ciało mówią mi jedno, okropnie monotonne. To nie może być prawda, takie przepowiadanie nie ma wartości. Mania zatruła mi umysł, ah! Od miesięcy w każdym śnie widzę jej twarz, jej oczy i stopy. Niepowtarzalne spojrzenie. Ale, ale... Riegel, co z nim jest? Nie widzę w nim nic szczególnie cennego - mówił bardzo szybko, szczerząc krzywe, gęste kły, przebierając nogami i miętoląc beznadziejnie kwilącego kota. - Nie wydaje się nawet, aby Cię wystarczająco szanował.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Wto Lis 25, 2014 10:10 pm

och, no masz rację, nie wiem jakim cudem to przegapiłam xd
Poza krótkim spojrzeniem, puchon wydawał się całkowicie ignorować obecność Regulusa w komnacie, skupiając się na Rigiel i mówieniu do niej... czegoś. Tym większa była jego irytacja, bo chociaż żadnego obcego języka nie używał, to wciąż nie miał pojęcia o co chodzi. W pewnych tylko momentach wydawało mu się, że Black nawiązuje do niego, Regulusa, ale jak mógłby być pewien?
Zignorował mówiącą do niego Rigel, bo niby co miał jej odpowiedzieć? Ogień wydawał się być blisko, czuł jego ciepło na nogach. Mimo wszystko, spodobało mu się, że dziewczyna stanęła za nim, bo to było zupełnie jakby się chowała przed Sinclairem. Ten znowu zaczął mówić, a do braku zrozumienia jego słów, dochodziła jeszcze szybkość mowy. Cudownie, sam chyba nigdy nie miał zamiaru przestać.
- Nie rozumiesz? - powiedział jeszcze, po czym rzucił w chłopaka Drętwotą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Wto Lis 25, 2014 11:22 pm

Wysunęła różdżkę przyglądając się Puchonowi i będąc gotową w razie potrzeby powstrzymać go zaklęciem. Miała wrażenie, że będzie chciał się rzucić na Regulusa mimo zakazu. Faktycznie chyba nie zdawała sobie sprawy z tego jaką władzę ma.
Słuchała tego co mówił Żółty, nieznacznie kiwając głową i dopiero kiedy skończył uniosła do góry kącik ust.
- Wiesz przecież, że nie praktykuję i wiesz dlaczego. - Dodała z naciskiem, żeby ukrócić temat. Każdy miał w końcu tajemnice. Zmarszczyła nos przez chwilę starając się dopasować wszystko co wiedziała do snów chłopaka, ale zaraz potem się skarciła. Nie praktykuję i nie bez powodu. Pokręciła głową.
Kiedy wspomniał, że nie widzi w nim nic szczególnego, nie trudno było się domyślić o co mu chodzi. Parsknęła śmiechem mając świetną ripostę na końcu języka. Zanim jednak ją powiedziała on dodał Nie wydaje się nawet, aby Cię wystarczająco szanował. Poczuła, jak w jednej chwili cała wiedza opuszcza jej głowę. Słyszała jak Ślizgon rzuca zaklęcie, ale nawet nie miała w umyśle niczego, co mogłoby go powstrzymać, albo zablokować czar. A zwykle dysponowała taką wiedzą wszędzie. Zacisnęła dłoń na różdżce, a następnie z trudem wyszeptała zaklęcie, które miało sprawić, by płomienie opadły. Niestety, coś poszło nie tak - jeszcze nigdy jej się to nie zdarzyło. Dotknęła dłonią głowy, chcąc sobie wszystko przypomnieć, ale jej myśli wędrowały w zupełnie inną stronę. Może to tego słowa zabrakło jej podczas rozmowy z Blackiem. Szacunek. Patrzyła chwilę na tył jego głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Sro Lis 26, 2014 5:58 pm

Nie bronił się przed zaklęciem, nie kontratakował. Przechył się w bok i upadł straciwszy przytomność. Nie zdążył nawet zarechotać, choć tak bardzo ubawiła go reakcja Ślizgona.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Sro Lis 26, 2014 8:29 pm

Ucieszył się, że Black padł. Odwróci się do Rigel, dookoła które wciąż płonął ogień. Z tego całego gadania Blacka, dotarło do niego, że ostatnie swoje słowa mówił o nim. Ale czy to miało znaczenie? Nie wiedział, że dla dziewczyny miało.
- O co mu chodziło? - zapytał, mają na myśli właściwie wszystko co usłyszał. Nie wiedział czy umiałby zgasić ogień, w każdym razie nawet nie próbował. Usiadł na brzegu łóżka i sięgnął po, całe szczęście, nienaruszoną butelkę ognistej. Miał ochotę stąd uciec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Sro Lis 26, 2014 11:31 pm

Nawet nie zauważyła, że płomienie pod wpływem jej źle wypowiedzianego zaklęcia zaczęły żyć własnym życiem. Ona natomiast zza płomieni przyglądała się Regulusowi zastanawiając się, czy właśnie tak myślą o niej ludzie, kiedy widzą ich razem. W sumie chyba by się nie zdziwiła, w końcu ślizgon miał całe życie rozplanowane, w którym nie było dla niej miejsca. Po co ona się tam pchała?
Zacisnęła dłonie w pięści i jak tylko sięgnął po butelkę, ona uniosła różdżkę i zaklęciem rozbiła mu ją tak jak on wcześniej szklankę. I zrobiła minę mówiącą "I co mi teraz zrobisz?" z idealnie uniesioną do góry brwią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Sro Lis 26, 2014 11:54 pm

To tyle by było, jeśli chodzi o szczęście i nienaruszoną butelkę. Nie zdążył jej nawet unieść do ust, a już została roztrzaskana. Alkohol spłynął po ręce i kolanach, a szkło rozprysło się, raniąc dłoń, która zacisnęła się na części odłamków.  Zaklął pod nosem. Co ona sobie wyobrażała? Zupełnie nie myślał, że niedawno sam zrobił niemal to samo. Podniósł wzrok na Rigel i jego uwadze nie uszło, że płomienie zaczynają wędrować dalej. Wydawało mu się jednak, że to miało być specjalnie. Nie miałby nic przeciwko, gdyby wszystko zaczęło się palić.
- Po co to robisz? - spytał, na pozór spokojnie. - Zajmij się może nim, tak świetnie wam się rozmawiało i tak go zostawisz?
Wstał z łóżka i zrobił parę kroków w stronę ślizgonki. Ogień dosięgnął już do zasłony, która zaczęła się palić. Zerknął tylko na to, jakby nic się nie działo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Sro Lis 26, 2014 11:58 pm

Parsknęła śmiechem ale widać było, że niemal kipiała ze złości i - co było do niej raczej nie podobne - nie próbowała tego ukryć. Skrzyżowała ręce na wysokości klatki piersiowej i przeniosła ciężar ciała na lewa nogę unosząc brew jak na kobietę przystało.
- A tobie co? Bo jeszcze zacznę podejrzewać, że zazdrosny jesteś. - Spojrzała na niego znacząco, ale nic więcej nie dodała, bo nie chciała by sobie wybierał na co odpowiadać a co olać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Czw Lis 27, 2014 12:34 am

Czy był zazdrosny? Może i w innej sytuacji i gdyby chodziło o kogo innego, a nie Blacka. Zazdrość wydawała się tutaj absurdalna. Stał sztywno, wpatrując się w Rigel.
- Nic mi nie jest - odparł natychmiast. - Denerwuje mnie jedynie, że ten idiota tutaj przylazł - dodał po chwili, podnosząc głos. - I ty. Myślisz, że możesz sobie mówić co chcesz, robić co chcesz i to nie będzie miało znaczenia?
Rękę zaciskał na różdżce, jednak jak na razie nie zamierzał jej używać.
- Na Merlina, zrób coś z tym ogniem! - Drewniane karnisze zamierzały lada moment spaść na ziemię, a on, jeśli miał zostać tutaj choć chwilę dłużej, bardzo nie chciał się usmażyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Czw Lis 27, 2014 9:02 pm

Absurdalna, bo nie mógłby jej się podobać ktoś specyficzny? Nie żeby coś, ale ona też była w pewien sposób... dziwna. Przyjrzała się leżącemu na ziemi Blackowi. Parę razy była już pod tym zaklęciem i wiedziała, że nie cierpi, a oni mieli tu do skończenia pewną kwestię.
- A ma znaczenie? Cokolwiek powiedziałam czy zrobiłam? Już nie udawaj, że tak to szanujesz i tak cię to interesuje. - Przyjrzała mu się. - Planów ci nie pokrzyżuję, jeżeli to cię trapi. Nie będę ci utrudniała niczego co tam sobie planujesz. - Odwróciła się do niego plecami. - A z ogniem nic nie zrobię! - Nawet na niego nie spojrzała. Może jakby to zrobiła, to wiedziałaby, że już jakiś czas temu wyrwał jej się z zaklęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Czw Lis 27, 2014 11:16 pm

Cóż, tak, nie myślał, że mógłby się jej podobać, po prostu, według niego, przystojny nie był. Siebie samego też nie uważał,  za nadzwyczaj przystojnego, był realistą i wiedział, że nieco mu się jeszcze brakuje do idealności (nawet jeśli po jego zachowaniu nie było tego widać). Jednak dbał o siebie. A puchon nie.
- Tak, ma. Mówisz o szanowaniu? Tak się składa, że ja ciebie szanuję, szkoda, że tego samego nie można powiedzieć o tobie - mówił, odwołując się do tego, co działo się w łazience. Może niesłusznie ją o to oskarżał. Ostatecznie, nie miała pojęcia co było wcześniej. Jednak widziała, że on się opierał. Bawiła się. Pewnie dołączyłby do niej, gdyby nie wiedział co z tego może wyniknąć. - Przestań już wracać do moich planów. Będzie jak ma być, ale... jeszcze nie teraz. Co, jeśli nie możesz zaciągnąć mnie do łóżka, to mam o tobie zapomnieć? - Może wyolbrzymiał. Nieważne.
Karnisz nie wytrzymał długo, zaczął trzaskać i powoli się załamywać. Krąg ognia nie palił się już tak idealnie, zrobiły się w nim przerwy, więc Regulus mógł złapać Rigel za rękę i wyciągnąć ją spod okna.
- Nie wierzę, że to kontrolujesz - powiedział, stojąc blisko. Od karnisza zajął się dywan, ogień wydawał się rozprzestrzeniać szybciej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Czw Lis 27, 2014 11:57 pm

Skrzyżowała ręce na wysokości klatki piersiowej. Chyba nie miało już sensu nie mówienie wprost albo dawanie innych aluzji. Zacisnęła usta w cienką linię.
- No tak, to ja cię uwiodłam, zapomniałam. - Pstryknęła palcem. Właściwie poza faktem, że chwilę grał z nią w tę "grę" to zaraz potem dał jej dość jasno do zrozumienia, że jej nie chce. - Widocznie źle mi się zdawało. - Wzruszyła ramionami i tylko nieznaczny rumieniec, który ukryła odwracając głowę (i mając nadzieję, że zrobiła to na czas) mógł pokazać jak bardzo zażenowana się teraz czuła. - Kto powiedział, że chce cię zaciągnąć gdziekolwiek? - Prychnęła. - A masz o czym zapominać? Skoro ci się nie podobało, to chyba nie ma o czym mówić, prawda? - Czuła się tak głupio, tak jakby rozmawiała z kimś, kto zupełnie nie czuł tego co ona i nagle do niej dotarło, że przecież tak mogło być... czemu więc wcześniej zdawało jej się inaczej?
Kiedy ją pociągnął do siebie, odepchnęła się od niego.
- Nie dotykaj mnie. - Prychnęła stając obok niego i dopiero wtedy rozejrzała się po pokoju. - Bo nie panuję. - Szepnęła, ale tak, żeby usłyszał. Patrzyła z lekko rozchylonymi wargami, nawet nie wiedziała od czego zacząć gaszenie tego. Zacisnęła pięści i sięgnęła po różdżkę celując w spadające zasłony, żeby je podtrzymać. Zawiesiła je na nowo i szybko spróbowała oszacować w którym miejscu ogień najszybciej się rozwijał. Stanęła do chłopaka tyłem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Pią Lis 28, 2014 12:21 am

Również miał ochotę mówić wszystko wprost. Wytłumaczyć jej co było i dlaczego teraz jest jak jest. To wszystko było nie do zniesienia... jednak tego nie zrobił. Powtarzał sobie, że wcale by tego nie chciała. Poczuł się odrobinę winny, bo rzeczywiście, nie było to jedynie jej wina.
- Rigel... - Może i rumieńca nie dostrzegł, jednak jej nagłe odwrócenie się nie wydawało mu się naturalne. Wciąż był zły, jednak zachowanie dziewczyny i to co mówiła, sprawiało, że starał się powstrzymać przed wściekaniem się. - Czego ty byś chciała? - Pytanie próbował zadać łagodnie, chcąc, żeby wprost powiedziała mu, czego od niego oczekiwała, gdyby nie to całe życie. Atmosfera w pokoju z pewnością temu nie sprzyjała. Ogień wesoło palił się dalej, zasłony całkowicie się spalił, że  już nie było czego ratować, a podniesiony karnisz zleciał znowu, bo po prostu się spalił i złamał mniej więcej w połowie. Oczywiście, że miał rację, nie mogła już wiedzieć co z tym robi. Patrzył biernie na jej starania, zapobiegnięcia katastrofie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Pią Lis 28, 2014 2:00 am

Jak on w tej sytuacji myślał, że ona zareaguje? Właśnie przed oczami miała, że on tak naprawdę nigdy nie wykazał jednoznacznie, że chciał pocałunku to czegokolwiek innego. Czuła się tak beznadziejnie głupio.
Skoncentrowała swoje myśli na ogniu i po paru zaklęciach było po wszystkim. Cóż... po pokoju przy okazji właściwie też, ale i ognia nie było. Spojrzała na niego przez ramię, po czym poszła do nadpalonego łóżka i usiadła na nim tyłem i spuściła głowę.
- Niczego. Po prostu zapomnij. Zresztą - zrobię ci eliksir zapomnienia, będzie prościej, jakby nic nigdy się nie wydarzyło. Nie będziesz musiał się przejmować. Tak ci chyba będzie pasowało, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Nie Lis 30, 2014 10:41 pm

Nic nie myślał. Tylko miał nadzieję, że będzie inaczej niż wydawało się, że powinno być. Zdawał sobie sprawę, że to już zaszło za daleko i to w zupełnie inną stronę niżby chciał. Ale (znowu) miał nadzieję, że coś się jeszcze odwróci. Nie mógł się dalej denerwować, nic to nie dawało, a nawet wręcz przeciwnie. Odetchnął głęboko, starając się zupełnie opanować.
Usiadł obok, kiedy już opanowała ogień.
- Nie chcę eliksiru. Nie chcę zapominać - powiedział, patrząc gdzieś w przestrzeń. Teraz myślał sobie, że kiedy zgodził się wtedy na wypicie eliksiru, pozwolił jej na to, to był błąd. I tak doszło do tego samego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Nie Lis 30, 2014 11:50 pm

Patrzyła się na swoje dłonie nie chcąc patrzeć na niego. Zacisnęła wargi w cienką linię i chwilę wsłuchiwała się w jego głos. Lubiła ton jakim się posługiwał - zdecydowany, niski, ale nie przesadzony, taki... idealny.
- Jesteś pewny? Widać, jak bardzo ta sytuacja ci nie odpowiada. To bez sensowne, żebyś się miał męczyć. - Nie chciała na niego patrzeć. To nie tak, że żałowała tego co zrobiła... ona nie żałowała niczego, poza tym chciała tego. Patrzyła w jego ślizgońskie oczy i to co się stało, było dokładnie tym, czego w tamtej chwili potrzebowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Pon Gru 01, 2014 12:29 am

Nie podobało mu się, że tak bardzo chciała go namówić do tego głupiego pomysłu z eliksirem. Zupełnie jak poprzednio. Wtedy dał się przekonać, bo nie wiedział jak to będzie potem wyglądało. Że będą robić zupełnie to samo. Ciekawe czy gdyby on również go zażył i nie miał żadnych oporów przed powtórzeniem wszystkiego, to czym cała historia by się powtórzyła jeszcze raz, a potem znowu i znowu? Przecież nie zmieniali się, cały czas myśleli w ten sam sposób, tylko parę wspomnień mogło uciec.
- Jestem - powiedział, po czym nastąpił krotka pauza. - Myślę... że nawet nie potrafiłby zapomnieć. Musiałbym wymazać ze swojej głowy zbyt dużo wspomnień, żeby cię nie pamiętać, Rigel.
Usiadł tak samo jako ona, dotknął jej ramienia. Może będzie chciała znowu uciec, ale przynajmniej przez chwilę był blisko.
- Myślisz, że co to jest, to, co nas łączy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Pon Gru 01, 2014 1:05 am

Nie odsuwała się, kiedy się przysunął. W końcu czemu miałaby to robić. Zamknęła oczy i tylko wsłuchiwała się w jego ton głosu. Otworzyła ślepia dopiero kiedy dotarło do niej to co mówił. Ściągnęła brwi i powoli odwróciła głowę w jego stronę. Żartował sobie z niej? Nagle stał się taki sentymentalny? Przesunęła po nim wzrokiem.
- Pewnie, podpuszczaj mnie słodkimi słówkami. - Prychnęła. - Będzie trzeba, to zawsze mogę ci dodać eliksiru, jak nie będziesz o tym wiedział. - Skrzyżowała ręce na wysokości klatki piersiowej. - Może przynajmniej przestaniesz się ze mnie śmiać, Black. Black, a co to jest twoim zdaniem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Wto Gru 02, 2014 10:39 pm

Próbował... wyjaśnić. Dowiedzieć się co czuje. Wiedział, że to nie będzie łatwe, bo sytuacja między nimi wciąż była napięta. Nie spodziewał, że wprost opowie na jego pytanie. Ale myślał też, iże tak przeinaczy to co miał na myśli. Przecież się nie śmiał. Nie widziała? Pewnie nie chciała wiedzieć.
Nie powiedział nic, wbijając wzrok w łóżko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Wto Gru 02, 2014 11:15 pm

Wsłuchiwała się w ciszę między nimi. Przeniosła wzrok na leżącego na ziemi Puchona, Kątem oka spojrzała na Regulusa, który wciąż siedział blisko niej. Tak... właściwie podanie mu eliksiru jak nie patrzył było całkiem dobrym pomysłem. Przygotuje go.
Jego milczenie całkiem sporo mu mówiło, zwłaszcza w obliczu tego, jak śmiało odzywał się jeszcze chwilę wcześniej.
- Czyli tylko ja mam odpowiadać na takie pytania, tak? - Podniosła się z łóżka i ruszyła w stronę wyjścia. Zawahała się tylko na krótką chwilę. Stała do niego tyłem. - Wielki Regulus Black widocznie jest na to zbyt dumny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Sro Gru 03, 2014 12:00 am

Cóż, widać nie zrozumiała poprawnie jego milczenia. Nie mógł się temu dziwić, w końcu spodziewał się tego, a mimo to i tak się nie odezwał. Co miał mówić? Chciał żeby zrozumiała, że nie, nie może mu dodać eliksiru bo tego nie chce. W sensie on, nie ona. I najpierw ona powinna odpowiedzieć na zadane pytanie, zamiast odbijać je do niego.
- Nie odpowiedziałaś na nie - stwierdził odkrywczo, podnosząc spojrzenie. Przez chwilę patrzyła jak odchodzi, ale zaraz tez wstał, starając się nie robić tego tak gwałtownie jak miał ochotę.
- Nie chodzi o dumę o Rigel. Sam w sumie nie wiem o co... Chyba się nie rozumiemy. Dlatego chciałem, żeby powiedziała mi co myślisz. To nie słodkie słówka - mówił krótkimi zdaniami, stojąc dwa kroki za nią, tak, że mógł ją szybko złapać, gdyby zechciała odejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Sro Gru 03, 2014 12:15 am

Ona się nawet nie zagłębiała nad tym, czy dobrze rozumiała jego myślenie. Problem Rigel polegał na tym, że ona bardzo rzadko starała się "wejść w głowę" kogoś innego i to nie dlatego, że nie potrafiła, albo było to za trudne... cóż, właściwie całkowicie na odwrót. Jej rodzina słynęła z tego, że od czasu do czasu rodził się w niej całkiem niezły jasnowidzący - właściwie nie tylko jasnowidzący, bo w jej rodzinie rodziło się na przemian dużo dziwnych przypadków, ale ten był specjalny, bo dotyczył jej. Zgodnie z obliczeniami ciotki, to na nią powinien spaść ten dar. Co prawda poza dobrą intuicją niczego nie wykazywała, ale wszystko było przed nią, jak to mawiała jej rodzina - a ona była przerażona perspektywą posiadania wiedzy o przyszłości. Dlatego też na wszelki wypadek starała się za wiele nad umysłem innych ludzi nie zastanawiać.
- I nie odpowiem. - Stała tak do niego tyłem, zastanawiając się, czemu właściwie jeszcze sobie nie poszła. Zacisnęła pięści i pochyliła głowę do dołu. - Co myślę na jaki temat? - Wycedziła przez zęby ledwo się powstrzymując. - Co chcesz wiedzieć? Że przesadziłam? Skoro tak uważasz. Że żałuję? - Odwróciła się do niego. - Nie żałuję. - Patrzyła ostro w jego oczy i zmniejszyła odległość między nimi. - Ale skoro tak bardzo tobie to przeszkadzało, to trzeba było mnie powstrzymać. - Nieznacznie uderzała go pięściami w klatkę piersiową, co musiało całkiem komicznie wyglądać. Dobrze, że nie wyczarowała piąsteczek które biłyby za nią. To ona uderzała. - Przerwać przed. Oboje wiemy, że wiedziałeś do czego to zmierzało. Albo powinieneś był przerwać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Pią Gru 05, 2014 12:57 am

Lepiej by było, gdyby chociaż trochę się zastanowiła. Może wtedy ta rozmowa wyglądałaby odrobinę inaczej. Głupie gdybanie.
- Okej - odparł, lakonicznie podsumowując wszystko to, co mówiła, wszystkie pytania i odpowiedzi. Patrzył na nią z nieodgadnioną miną, na jego twarzy nie było żadnych emocji. Nie wiedziałam czy chciałem powstrzymać, pomyślał, zaciskając przy tym usta, że były jeszcze węższe niż normalnie. - Ty też mogłaś - powiedział cicho. Złapał ją za nadgarstki, żeby więcej nie mogła uderzać. Może potrzebowali zwyczajnego odpoczynku? Od siebie. Miał wrażenie, że ta bezsensowna rozmowa już się ciągnie i ciągnie. - Więc idź, jeśli chcesz. Przed chwilą taki miałaś zamiar - powiedział, chociaż cały czas ją trzymał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Pią Gru 05, 2014 1:09 am

Fakt, rozmowa trwała i trwała bez końca... Patrzyła się na niego i w końcu dotarło do niej co ją tak bardzo boli. Że nie zależnie co by zrobili, nie mieli szans. Pomijając fakt, że wciąż nie wiedziała czemu to rozważa, skoro tylko w tyle głowy siedziało jej, że dla niego coś znaczy. Tak jakby tylko podświadomie to wiedziała.
Przestała się rzucać i zmrużyła oczy.
- Ile razy mam ci powtarzać? Nie zrobiłabym tego, jakbym nie chciała. - Patrzyła mu w oczy, czekając na jego reakcję, ale wiedziała, że ta dyskusja zaraz znajdzie swoje zakończenie. I może dobrze. Chciało jej się spać. - Jakbym chciała wyjść, też bym to zrobiła. Regulusie, ja zawsze robię to, na co ja mam ochotę. Przykro mi, jeżeli kolidują z twoimi planami. Nie jesteś w stanie mnie powstrzymać, tak jak nie jesteś w stanie mnie zaskoczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   Nie Gru 21, 2014 2:48 am

Westchnął niemal niezauważalnie. Wzruszył ramionami, jakby chciał powiedzieć, że nie wie. Bo nie wiedział
- Nie wiem - mruknął pod nosem, być może wcale go nie usłyszała. Puścił jej ręce i odwrócił się w stronę drzwi.
- To chodź ze mną. Ja chcę iść. - Musnął jej rękę, jakby chciał ją za nią złapać, ale ostatecznie tego nie zrobił. Poszedł, idąc wolno i mają nadzieję, że to nie koniec i zaraz do niego dołączy w drodze do pokoju wspólnego.

zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Boczna Komnata   

Powrót do góry Go down
 

Boczna Komnata

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Komnata Tajemnic
» Zapomniana komnata
» Komnata Rozkosz (wieża)
» Boczna uliczka
» Boczna Głównej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: V piętro-