a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Zagroda ONMS
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Zagroda ONMS

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Zagroda ONMS   Pon Wrz 22, 2014 8:14 pm




Tutaj zazwyczaj odbywały się zajęcia Opieki nad magicznymi stworzeniami. Uczniowie mogli bliżej poznać życie i funkcjonowanie magicznych zwierząt. Były to lekcje na tyle ciekawe, gdyż mieli oni możliwość obcować z danym stworzeniem. Warto też wspomnieć, że nauczyciel miał niezwykły talent do zainteresowania przedmiotem młodzieży.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rubeus Hagrid

avatar

Liczba postów : 95

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pon Wrz 22, 2014 8:40 pm

- Cholera... - Mruknął pod nosem  gajowy.
W końcu nadszedł dzień rozpoczęcia roku szkolnego. A wiadomo, że na początku jest zawsze najwięcej pracy. Rubi od rana porządkował swój domek i błonia a teraz nadeszła pola na zagrody zwierząt, które na razie jeszcze były puste. Zapełniały się dopiero przed zajęciami. 
Zgięty wpół pół-olbrzym wyprostował się, otarł pot z czoła i zerknął na wieżę zegarową.
- Cholera... - Powtórzył. - Zostało mi tylko kilka godzin...
Spojrzał na ziemisty obszar, który należało przekopać i zagrabić. Następnie skierował wzrok na przyrządy, które ze sobą zabrał pod zagrody. Grabie, łopaty i motyka.
- Cóż... Nie ma czasu do stracenia... - Pomyślał, rozglądając się za Erykiem.
Kątem oka zauważył, że w pobliskich krzakach coś się poruszyło, a po ziemi przesunął się zielony ogon. Zrozumiawszy, gdzie jest jego smok, chwycił łopatę i zaczął przekopywać ziemię. Ciągle rozpamiętywał list, który dostał od Dyrektora. Czy to możliwe, że sprzymierzeńcy Sami-Wiecie-Kogo chowają się niczym partyzanci w Lesie czekając na odpowiedni moment, żeby zaatakować? Czyżby szykowali się do szturmu? Będzie musiał to zbadać, ale na razie musi ogarnąć cały teren. Wiedział przynajmniej, że Filch ma to samo w szkole.
Hagrid co jakiś czas rzucał niespokojne spojrzenie w kierunku zegara. Nie mógł sobie pozwolić na przerwę, ponieważ wieczorem musiał odebrać uczniów z peronu, a potem przeprawić się z kotami przez jezioro. Cyklicznie też słyszał szelest pobliskich krzaków lecz nie zwracał na niego uwagi. Zakasał rękawy (też dosłownie) i na poważnie wziął się do roboty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2474-rubeus-hagrid#46481
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pon Wrz 22, 2014 8:55 pm

Sebastian dotarł do zamku kilka godzin przed rozpoczęciem roku. Wynikało to z prostych przyczyn... musiał się zorientować, co i jak, zapoznać z pierwszymi profesorami, być może odbyć rozmowę z samym dyrektorem. A zarazem grać dobrego chłopaczka, który strasznie stara się o posadę z tak dobrej szkole jak Hogwart.
Już nieco rozeznając się Castellano postanowił ruszyć w stronę swojego "stanowiska pracy". Wiedział już, że praktyki będzie czerpał od samego Rebeusa Hagrida, pół-olbrzyma, który jakoś zasłużył dyrektorowi i stał się jego niemal prawą ręką. A przynajmniej tak wydawało się chłopakowi. Nie z tego powodu wybrał właśnie ten kierunek praktyk, ale również z jego naturalnego zamiłowania do magicznych zwierząt. Dziwne! Sebastian coś lubi, czymś się interesuje. A jednak. Szczególnie dużo czyta o smokach... ciekawe, czy Hagrid kiedyś będzie mu kazał z takim obcować?
Nieco zamyślony dotarł do zagrody. Jak się spodziewał, zastał tam pół-olbrzyma. Jako wysłannik samego Czarnego Pana wiedział, że będzie musiał poważnie wczuć się w swoją rolę, dlatego od razu przybrał ciepły uśmiech... choć w ogóle na twarzy Sebastiana to naturalnie wygląda?
- Przepraszam. Pan Rebeus Hagrid? Jestem Sebastian Castellano, praktykant Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami. - przedstawił się i zaraz dodał stanowczym głosem. - Pozostało tylko kilka godzin do rozpoczęcia, na pewno przydałyby się Panu dodatkowe dwie silne ręce!
Powrót do góry Go down
Rubeus Hagrid

avatar

Liczba postów : 95

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pon Wrz 22, 2014 9:26 pm

- Praca, praca... - pomyślał, niczym Peon w Warcraft'cie.
Starał się tymczasowo nie zaprzątać sobie myśli przyszłym zadaniem. Jednak wiedział, że będzie musiał jakoś zdobyć bełty wcześniej. Ale jak? Wolał nie zapuszczać się do Lasu bez swojej wiernej towarzyszki - kuszy.
Jego rozmyślania przerwał jakiś głos, dobiegający jakby z oddali. Jednak udało mu się wychwycić główny sens słów przybysza oraz jego imię i nazwisko. 
Po raz kolejny Hagrid się wyprostował i odwrócił w kierunku chłopaka, jednak nie patrząc na niego. Spojrzał na zegar i odetchnął. Czas na szczęście płynął wolniej niż sądził. Wbił szpadel lekko w ziemię i oparł na nim dłoń. Szybko przeanalizował efekty swojej pracy. Część wybiegu już przekopana. Koniec analizy. Podniósł wzrok na chłopaka. Noo... Załóżmy, że jego ręce były silne.
Gajowy wbił szpadel tak, że ten sam utrzymywał się w pozycji pionowej. Ruszył powoli w kierunku mężczyzny.
- Zgadza się. To ja - odezwał się w końcu przechodząc obok niego. 
Podszedł do kupki z narzędziami i zaczął zerkać to na Sebastiana, to na wybieg. Chwycił motykę i zawrócił. Stanął na chwilę przed praktykantem i górując nad nim, oparł motykę o ziemię. Leciutko pchnął trzonek w stronę chłopaka w taki sposób, że powoli zaczął się przechylać w jego stronę. Rubi odwrócił się, nie patrząc czy chłopak popisze się odrobiną refleksu i chwyci przyrząd zanim ten spadnie na glebę.
- Zajmij się tym już przekopanym - machnął na obszar za swoimi plecami podchodząc do łopaty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2474-rubeus-hagrid#46481
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Sro Wrz 24, 2014 6:23 pm

Pół-olbrzym zdawał się nie słyszeć Sebastiana, co wyjątkowo działało mu na nerwy. Nie był przyzwyczajony do takiego zachowania. Mimo wszystko miał w sobie dużo silnej woli, dlatego więc w środku toczył ze sobą walkę, zaś na zewnątrz odznaczał się naturalnym spokojem. Przez moment Włoch przyglądał się pracy Rebeusa, podziwiając ile ma w sobie siły. Po niespełna minucie jednak wbił łopatę w ziemię i ruszył w kierunku praktykanta. Powitanie również niezbyt przyjazne, ale zbytnio nie zraniło to młodzieńca, może nieco bardziej rozdrażniło... ale jak na dobrego aktora, niczego po nim nie było widać. Hagrid powrócił do niego z narzędziami. Niemal rzucił w jego stronę motykę, ale Sebastian zwinnie ją złapał. Oj, z pewnością nie należał do tych niezaradnych, wątłych chłopaków. W końcu wiedział, na co się piszę, chcąc praktykować ONMS. Zdawał sobie sprawę, że jego praca nie będzie polegała tylko na asystowaniu, śledzeniu przebiegu zajęć, trzeba jeszcze odwalić robotę samego profesora... oczywiście nie oskarżał tym samego Hagrida. Po prostu podczas swojej nauki spotkał wielu praktykantów i w pewien sposób wyrobił sobie opinię. Nie musiało wcale być tak z pół-olbrzymem, a trzeba wziąć pod uwagę, że Sebastian sam się zgłosił. Z zamyśleń wyrwał go głos gajowego. Niemal natychmiast zaczął działać bez zbędnej gadaniny. W pewnym momencie jednak pomyślał, że mógłby nawiązać jakiś kontakt... w końcu miał dowiedzieć się czegoś, o czym nie wiedział jego Pan.
- Długo tutaj pan pracuje? Mój brat wspominał mu o panu... uczęszczał do Hogwartu, dopóki na zabawie nie pojawiły się trolle... - wypowiedział te słowa surowo, jednak odchrząknął i nakazał sobie się opanować.
Powrót do góry Go down
Rubeus Hagrid

avatar

Liczba postów : 95

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Czw Wrz 25, 2014 6:19 pm

Po przekopaniu ponad połowy wybiegu Hagrid kątem oka spojrzał na dotychczasowe poczynania praktykanta. Ma motykę. To oznacza, że ją złapał. Albo i nie złapał, ale podniósł. Kto go tam wie. Odpowie przed Bogiem i historią, jak to powiedział kiedyś pewien dyktator Francuski. Ale mniejsza. 
Chłopak, wyglądający na około dwudziestkę, radził sobie całkiem nieźle. Ale to nie czas na pochwały. Po zerknięciu na zegar doszedł do wniosku, że to zdecydowanie nie czas na pochwały. Zrobił już połowę tego co Hagrid. Czyli mają to samo tempo. To dobrze. Pójdzie sprawniej. 
Rubi otarł pot z czoła i dalej zaczął przekopywać ziemię. Z początku zdawało się, że całkowicie zignorował pytanie chłopaka. Jednak kiedy usłyszał dalszą część i ten nietypowy ton mężczyzny, łopata zadrżała mu w dłoni i o mało nie trafił sobie w stopę. W gardle poczuł dziwną gulę.
Wspomnienie tego dnia to koszmar. To co się wydarzyło, nie miało prawa się wydarzyć. To co się wydarzyło, nie miało żadnego sensu. Trolle. Co do cholery trolle robiły tak blisko szkoły. Co trolle robiły w lesie z dala od gór?
- Czy... Czy to możliwe...? Czy to o to chodzi Dumbledore'owi? Czy on uważa, że to Ten, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać nasłał je na Szkołę? - rozmyślał, lecz po chwili doszedł do wniosku, że to nie czas na takie przemyślenia.
- Kilka lat. - Odpowiedział spokojnie gajowy. - Eee... Przykro mi...
Nie był zbyt dobry w pocieszaniu. I podobnych rozmowach. Żeby nie myśleć już o tym tragicznym incydencie wziął się do pracy ze zdwojoną siłą. Nie ma to jak wyciskanie z siebie siódmych potów na wszelakie smutki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2474-rubeus-hagrid#46481
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Czw Wrz 25, 2014 8:31 pm

Sebastianowi nie zależało na współczuciu gajowego. Na niczym właściwie mu nie zależało, może jedynie na dumie ojca, który pragnął go w szeregach Czarnego Pana. Czasami miało się wrażenie, że chłopak jest wyprany z wszelkich uczuć, nie licząc oczywiście tych negatywnych, bądź stłumił te pozytywne gdzieś głęboko w sobie. Teraz miał misję i musiał się na niej skupić. Przede wszystkim nie ukazywać swojej niechęci do świata, a wręcz przeciwnie - stwarzać pozory osoby, której z pewnością można zaufać. A więc czy to stanowisko nie obudzi w nim ciepłych uczuć? Cóż... zawsze jest cień prawdopodobieństwa.
Praktykant wykonywał starannie swoją pracę i dość szybko, by dorównać Hagridowi. W międzyczasie zastanawiał się, jak kontynuować rozmowę, która cóż... nie należała do rozbudowanych. Chłopak nie dał za wygraną i po chwili znów odezwał się nieco zasapanym głosem, ignorując fakt, że pół-olbrzym wyglądał na zamyślonego:
- Zastanawiałem się, jak trolle mogły znaleźć się w zamku. Nie wierzę mediom, mam wrażenie, jakby ktoś celowo je tam wprowadził. - ucichł, chcąc kontynuować, ale sam nie wiedział, dokąd może się posunąć.
Powrót do góry Go down
Rubeus Hagrid

avatar

Liczba postów : 95

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Wrz 26, 2014 2:39 pm

Dzięki zdwojonej sile i wyłączeniu myśleniu okazało się, że po chwili już cały wybieg był przekopany. Po chwili Sebastian się z nim zrównał kończąc hakanie ziemi.
- Czekaj chwilkę. - Powiedział Hagrid biorąc narzędzi do ręki, którą trzymał już łopatę i ruszył w kierunku reszty narzędzi. 
Kątem oka spojrzał na zegar. Czas był dobry. Rzucił narzędzia obok pozostałych i podniósł parę grabi. Bez słowa rzucił jedne w kierunku chłopaka tymczasowo ignorując jego słowa. Stał ponad 30 metrów od pół-olbrzyma, dla którego rzut narzędziami powinien być sportem Olimpijskim. Tym razem patrzył czy uda mu się złapać.
Kiedy już praktykant miał grabie w rękach, być może złapane, być może podniesione, Rubi poinstruował go, jak ma wykonywać tą czynność, żeby spotkali się przy brzegu wybiegu dokładnie na środku długości. Narzucił normalne tempo ponieważ już aż tak bardzo nie było mu spieszno.
Cała ta sytuacja z trollami była tak bardzo bezsensu. Zastanawiał się czy Dumbledore przypadkiem czegoś nie podejrzewa, zważywszy na list od niego. Był pewien jednego. O tym chorym zdarzeniu będzie się mówić przez najbliższe dziesięciolecia. W końcu odezwał się do Sebastiana.
- Zaufaj mi... Nie tylko Ty się nad tym zastanawiasz. Dużo starsi i mądrzejsi zachodzą w głowę jak to możliwe... - gajowy ugryzł się język, żeby zbyt dużo nie powiedzieć. - I niestety obawiam się, że możemy się nigdy tego dowiedzieć... - dodał jakby smętniejszym tonem
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2474-rubeus-hagrid#46481
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Sob Wrz 27, 2014 11:47 am

Sebastian złapał narzędzie i wziął się do następnej pracy. Może nawet nieco przyspieszył, bo wiedział, że niedługo odbędzie się kolacja w Wielkiej Sali, a trzeba było się na niej stawić. W końcu był praktykantem, nowym praktykantem. Ponadto chciał skończyć wcześniej, by się przyszykować na tę uroczystość. Odpowiedź Hagrida go nie zadowoliła. Jednak nie tracił nadziei, że zdoła coś z niego w przyszłości wyciągnąć. Zastanowił się przez chwilę jeszcze nad znaczeniem jego słów, po czym skupił się na swojej czynności. Ściągnął koszulkę i grabił myślami będąc gdzieś daleko. Oj, dziewczyny miałby widoczki.


/wybacz, że tak mało, ale już zaczęła się ta kolacja, więc może damy zt, a potem ewentualnie jeszcze przeprowadzimy sesję?
Powrót do góry Go down
Rubeus Hagrid

avatar

Liczba postów : 95

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Sob Wrz 27, 2014 1:11 pm

Kiedy w końcu się zrównali na ostatnim odcinku, twarz Hagrida przeciął cień uśmiechu. Dzięki praktykantowi ma więcej czasu niż sądził. Dobrze. Zdąży się wykąpać w jeziorze i coś wypić. Fajnie. Gdy obaj skończyli grabienie wybieg wyglądał doskonale. Idealnie równy. Cudownie. Wziął narzędzie od Sebastiana i w końcu wyciągnął do niego rękę. 
- Dzięki za pomoc. - I nie przestając ściskań dłoni chłopaka, dodał: - Mów mi Hagrid.
Podszedł do kupi narzędzi i spokojnym ruchem zagarnął je wszystkie z ziemi. Ruszył w kierunku swojej chatki.
- Leć już do Zamku. Uczta się niedługo zacznie. Ja już sobie poradzę. - Dodał nie odwracając się, lecz podnosząc wolną rękę w geście pozdrowienia. Z krzaków wyłonił się legwan, który podążył za gajowym.
Na szczęście ma jeszcze chwilę dla siebie przed odebraniem pierwszaczków z peronu i przeprawieniem się z nimi łódką. Być może nikt nie wpadnie do wody... Kto to wie...


zt x2


/Wybaczam. Znaj mą łaskę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2474-rubeus-hagrid#46481
Nauczyciele

avatar

Liczba postów : 176

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 6:35 pm

Była 8 rano, więc pora na zajęcia IDEALNA.
Nauczyciel wszedł do sali zajęty swoimi sprawami. Przygotowany do zajęć czekał tylko na swoich uczniów. Miał jeszcze tyle materiału do zrealizowania, a tak mało czasu.
Westchnął tylko...
-Gdzie ci uczniowie?- w końcu zaraz będzie czas rozpoczęcia zajęć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    nauczyciel eliksirów, opiekun Slytherinu - Horacy Slughorn nauczyciel zaklęć i uroków, opiekun Ravenclawu - Filius Flitwick nauczyciel zielarstwa, opiekun Hufflepuffu - Pomona Sproutnauczyciel historii magii - Cuthbert Binnsnauczyciel opieki nad magicznymi stworzeniami - Sylwan Kettleburn



Konto nauczycieli Hogwartu, tylko w celu przeprowadzania lekcji. Każdy może prowadzić rozgrywkę w imieniu jakiegoś nauczyciela - wystarczy napisać do administracji!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 6:45 pm

Sebastian jako praktykant miał dzisiaj pomóc Profesorowi w przeprowadzaniu zajęć. Ubrany oczywiście elegancko, jednak na tyle wygodnie, by móc przebywać na świeżym powietrzu i... ganiać za stworzeniami, które nie zawsze są usłuchane. Niósł do Zagrody wielkie akwarium, a kropelki potu spływały po jego skroniach. Nie dość, że pogoda była dość upalna, musiał dźwigać. Niby nic wielkiego. W środku znajdował się ognisty krab, o którym dzisiaj będzie mowa.
Witam profesorze. Jeszcze nie przyszedł żaden uczeń? — praktykant spytał nieco zdezorientowany. Odstawił akwarium na ziemię, pilnując ognistego kraba, który mógłby im uciec, a Sebastian wypożyczył go z OPCM. Castellano przetarł mokre czoło chusteczką i zaczął wyczekiwać na VIIklasistów. Czyżby to był rocznik Ann Nott? I Sofie Brown? Zapowiada się ciekawie.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 6:49 pm

VII klasa to już prawie skończona edukacja w szkole średniej..Sofie tego dnia wstała wcześnie rano ustawiła sobie budzik na 6:30 by spokojnie się przygotować..Użyła magii i wyprasowała sobie mundurek, by potem ogarnąć resztę porannych czynności..Wbiegła do wielkiej sali w dobrym humorze i spożyła śniadanie..by chwile potem w radosnym nastoju wejść do zagrody..Rozejrzała się uważnie i poprawiła spódniczkę..Mimo że miała tyle rzeczy na głowie dostanie Crucio od Voldemort'a uświadomiło ją w paru rzeczach..teraz to nie ważne czas skupić cały umysł na lekcji..Stanęła gdzieś w cieniu czekając cierpliwie na początek zajęć..Zastanawiała się co dziś będą robić, więc przeglądała podręcznik z którym się nie rozstawała od początku roku bo Owutemy..w pewnym sensie doświadczenie z pobytem w zagrodzie smoków, pozwoliło jej się zbliżyć do natury dzięki temu była przygotowana na ONMS. -Dzień Dobry Profesorze i ee?!-odezwała się do profesora i drugiego mężczyzny który przy nim stał..Przez chwilę doznała szoku czyżby Sebastian był praktykantem?, pokręciła głową i ukryła twarz za podręcznikiem chwilę..Tak to był on ten z zakurzonego strychu i ten z siedziby Czarnego Pana..nerwowo potarła nadgarstki i wróciła do przeglądania książki o zwierzętach.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gilderoy Lockhart

avatar

Liczba postów : 314

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 6:54 pm

Gilderoy Lockhart wstał dzisiaj trochę za późno. No cóż miał poradzić, że łóżko również go kochało. Oczywiście nie bardziej niż połowa szkoły. Wstał, przeczesał włosy, ubrał się...jak zwykle stylowo i gustownie.
Wyszedł tak właśnie na zajęcia. Dlaczego akurat w zagrodzie? No nic...
Westchnął tylko wchodząc.
-Witam wszystkich.- rzekł jeszcze trochę zaspany. Przeczesał palcami swoje kłaki i zerknął na Sofie. Puścił jej oczko. Stanął gdzieś niedaleko niej i wyciągnął lusterko.
Przyjrzał się i...
Czy to był pryszcz? Musiał, aż zbliżyć swoją twarz do tego boskiego urządzenia. Tak apropo osoba, która wymyślila, wynalazła lustra oraz lusterka powinna być nagrodzona, ozłocona wręcz.
Na szczęście dla chłopaka nie było żadnego pryszcza to tylko cień rzucany na jego twarz.
Dało się zauważyć z jaką ulgą Lockhart odłożył magiczne zwierciadło.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t257-gilderoy-lockhart
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 7:08 pm

Dzisiejsze zajęcia rozpoczynały się w miarę wcześnie, jednak chłopakowi to odpowiadało. Czasami niektóre egzemplarze zwierząt musieli wypatrywać nad ranem albo trochę po północy. Dlatego też spotkała go miła odmiana. Zaraz po zjedzonym śniadaniu wrócił do PWG, aby wziąć swoją torbę, ogarnąć się trochę. Później biegł ile sił w kierunku odpowiedniego pomieszczenia. Ostatecznie Gryfon powolnym krokiem wszedł do zagrody i spojrzał uważnie dookoła, stojąc przez krótszą chwilę w progu. Czyżby był jednym z pierwszych, którzy przyszli na zajęcia? Zupełnie odruchowo pociągnął rękawy szaty, aż pod same łokcie. Wreszcie zadecydował, że stanie gdzieś niedaleko ogrodzenia. Niestety wśród swojego rocznika miał niewielu znajomych.
-Dzień dobry...- Minimum kultury wymagało, żeby przywitać innych. W tym momencie Raion został zmuszony grać dobrą minę do złej gry. Szczerze interesowały go magiczne stworzenia, a nawet planował kontynuować "kierunek przyrodniczy" na studiach. Cierpiały jedynie notatki, kiedy opuszczał zajęcia oraz relacje społeczne. Mówi się trudno i żyje dalej... Ukradkiem zerknął w kierunku tajemniczego pakunku.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 7:24 pm

Czyżby Gilderoy puścił jej oczko?, czy to były tylko zwidy..Odsunęła książkę z twarzy i popatrzyła na chłopaka a jej fiołkowe oczy błysnęły lekko, potem na jej policzek wszedł drobny pąs co podkreślił urodę jej twarzy..-Hej Gilderoy-rzuciła mu lekki i promienny uśmiech..Oj Panienko Brown, twój humorek dziś jest dziwniejszy niż zwykle..Odgarnęła lekkim ruchem swój złoty lok za ucho..Nawet jeśli chwile potem pojawił się Gryfon, dziewczyna nie miała ochoty na spiny czy coś w ten deseń..Była Prefektem Naczelnym, i musiała być wzorem dla innych..Więc kłótnie na zajęciach wyrzuciła z listy i głowy..swój wzrok skierowała na pojemnik, gdzie praktykant trzymał tajemnicze stworzenie..-Jak myślisz co to?-spytała puchona, po czym umilkła i wróciła znów do obserwowania Nauczyciela i Praktykanta..Jej usta rozświetlał lekko przyjazny uśmiech..który nie obejmował oczu..To była taka jej poker-face..była ślizgonką i nie mogła tryskać radością, tylko zachowywać umiar i chłodne podejście do wszystkiego..mimo że zależało jej na tym by Hogwart skończyć z dobrymi ocenami, a potem dostać się na studia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 8:23 pm

Shira wstała wcześnie dośc wyspana. Aż dziwne! W końcu do późna czytała rozmawiały z koleżankami z dormitorium. Wstała i szybko sie ogarnęła. Założyła szkolny szaty, poprawiła niebiesko-brązowy krawat i wyszła z dormitorium, zabierając torbę. Zrobiło się dość późno, co trochę ją zdziwiło, w końcu zdawało jej się, że jej ruchy były szybkie, ale rano wszystko się takie wydaje, a potem okazuje się być spóźnionym na zajęcia! Zgarnęła więc dwie grzanki z Wielkiej Sali i popędziła na zajęcia opieki nad magicznym stworzeniami. Zbliżyła się do zagrody, zauważając profesora, praktykanta oraz kilku uczniów. Przywitała się uprzejmie z profesorem i zwróciła do Sofie.
- Cześć, Sof! - uśmiechnęła się. - Co słychać?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 8:41 pm

-SHIRA! CZEŚĆ!-popatrzyła na koleżankę z roku by chwile potem odpowiedzieć na jej pytanie..-Co słychać? jakoś leci powoli do przodu ej powiem ci że ten nowy praktykant ONMS, to niezłe ciacho-szepnęła tak cicho by tylko Krukonka to usłyszała..i zaśmiała się pod nosem, jeszcze raz obrzucając wzrokiem chłopaka stojącego koło Psorka..-[U ciebie jak tam Kochana?-uśmiechnęła się nikle i zamknęła teraz całkowicie podręcznik od ONMS..bo przystanęła przy niej tak samo znajoma osoba jak przystojniak szkoły nr 1 czyli Gilderoy Lockhart, z trudem powstrzymała głośny wybuch śmiechem, wiec przełknęła jedynie ślinę i się lekko zakrztusiła..-Jestem bardzo ciekawa tego co dziś zrobimy na ONMS, cieszę się że się zapisałam na nie, to tylko dzięki pobytowi w rezerwacie magicznych zwierząt w Rosji, również zaczął mnie pociągać kierunek przyrodniczy po szkole, jednak pewnie skończy się to uzdrowicielskim lub prawno-politycznym wydziałem, sama jeszcze nie wiem-umilkła i jej twarz wróciła do normalnych kolorów i nie było już śladu po lekkim rumieńcu, jeszcze chwile potem rzuciła okiem na puchona..potem popatrzyła na Gryfona zaciekawiona, pierwszy raz go w szkole widziała a może była ślepa i zawsze gdy się mijali bo są z tego samego roku, nie zwracali na siebie uwagi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 9:02 pm

Jessi wracała z porannego treningu gdy zobaczyła jakiś ruch na błoniach zaczynało się ONMS cóż Mall nie chodziła na te zajęcia ale w sumie kto jej zabroni na nie iść?
Zrzuciła z głowy kaptur bluzy a w swojej torebce wygrzebała szkolną szatę, co prawda końcówki włosów miała jeszcze wilgotne po prysznicu ale czy to jakiś problem? Przeskoczyła barierkę zagrody i już stała pośród reszty uczniów. O proszę nawet wszystkich znała! Nic nowego. Pomachała wszystkim i stanęła obok Raion.
- Co tam? - zagadnęła z uśmiechem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Anastazja Montressor

avatar

Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 10:08 pm

Nastia ubrała się ciepło, była już połowa listopada i świecące mocno słońce nie zmieniało absolutnie tego, że krukonce było najzwyczajniej w świecie zimno. Chodzenie na wszystkie zajęcia było dla niej nieco uciążliwe, ale w tym roku chciała zaliczyć jak najwięcej przedmiotów. No i prawdę mówiąc, całkiem lubiła zajęcia z Opieki, choć miała nadzieję, że na ostatnim roku będą mieli bardziej niebezpieczne zwierzęta.
Przyszła i pozwoliła sobie stanąć blisko akwarium które dotknęła palcem wskazującym.
- Ognisty krab - rzuciła jakby od niechcenia uśmiechając się do żółwio-podobnego (wbrew nazwie) stworzenia. - Nazwę cię Dyzio.
Po tych słowach odsunęła się od akwarium, ukłoniła się przed profesorem i taki sam, dworski ukłon wykonała przed praktykantem, którego obrzuciła uważnym spojrzeniem błękitnych oczu i odeszła wyciągając podręcznik. Miała zamiar go przejrzeć zanim zajęcia się zaczną... nie dla tego że chciała przeczytać coś na temat dzisiejszej lekcji. Prawdę mówiąc, podręcznik skończyła przerabiać już dawno temu. Ot, musiała się czymś zająć, prawda? Nie miała ochoty jednak na rozmowy, książka była więc idealną opcją.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Nauczyciele

avatar

Liczba postów : 176

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 10:10 pm

-Witajcie moi drodzy.-zaczął mówić profesor do swoich uczniów. Uśmiechnął się widząc ich w takiej frekwencji. W końcu już dawno nie miał okazji w VII klasie prowadzić zajęć. I teaz też nie będzie.
-Oddaje was w ręce praktykanta.- powiedział odsuwajac się na tył. Oddając pola Sebastianowi Castellano. W końcu niedługo to on zastąpi go w roli nauczyciela. Nieprawdaż? Po to młodzi się uczą. Uśmiechnął się zachęcajaco i czekał na kontynuację zajęć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    nauczyciel eliksirów, opiekun Slytherinu - Horacy Slughorn nauczyciel zaklęć i uroków, opiekun Ravenclawu - Filius Flitwick nauczyciel zielarstwa, opiekun Hufflepuffu - Pomona Sproutnauczyciel historii magii - Cuthbert Binnsnauczyciel opieki nad magicznymi stworzeniami - Sylwan Kettleburn



Konto nauczycieli Hogwartu, tylko w celu przeprowadzania lekcji. Każdy może prowadzić rozgrywkę w imieniu jakiegoś nauczyciela - wystarczy napisać do administracji!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 10:37 pm

Dziewczyna znowu zaspała. Nie wiedziała, co się z nią dzieje. Te nocne harce z Jessi źle wpływały na jej wstawanie i udział w zajęciach. Całą swoją siłę woli wykorzystała aby zmusić się do ruszenia. Szybko związała włosy w kucyk, włożyła na siebie Jeansy, koszulkę, na to szatę i pobiegła do zagrody.
Jak dobrze, że miała całkiem niezłą kondycję. Quidditch to jednak dużo wnosił do jej małego życia. Dokładnie. Spóźniła się tylko odrobinkę. Weszła, miała nadzieję niezauważona. Wsunęła się tuż koło Jessi.
-Czemu mnie nie obudziłaś?-zapytała z wyrzutem opierając swoją głowę na jej ramieniu. Ziewnęła przeciągle i zamknęła na chwilę oczy. Jak dobrze, że była zasłoniona przez innych uczniów.
Miała też nadzieję, że nie będą to wymagające zajęcia.
Gryffindor do boju! Zdobądźcie jakieś punkty!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Pią Lis 14, 2014 10:53 pm

Mall zaśmiała się na widok Anki.
- Czy ktoś ukradł lustro w naszym dormitorium? -po czym poszukała w torebce lusterko i podała przyjaciółce żeby zobaczyła jak się uczesała kosmyki włosów wystawały jej z gumki i sterczały we wszystkie strony.
- Mówiłaś że o szóstej rano nie mam cię budzić a przyszłam prosto z biegania tutaj. Zaznaczam że jestem bez śniadania więc nigdy nie wiadomo czy nie porwe jakiegoś stworzenia i go nie spałaszuję - na koniec chłapneła jeszcze ustami jak by coś właśnie upolowała, a wszystko to robiła z pełną powagą w głosie i na twarzy co wyglądało groteskowo. Ciekawe czy przyjaciółka powstrzyma się od śmiechu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Sob Lis 15, 2014 11:13 am

Wzięła od Jessi to cholerne lusterko i to co zobaczyła było straszne... naprawdę wyglądała okropnie. Szybko poprawiła wypadające kosmyki i uśmiechnęła się do przyjaciółki. Tak w sumie cała sytuacja, jej wygląd był całkowicie przekomiczny. Musiała powstrzymać się przed wybuchem śmiechu. W końcu jakby nie patrzyć zaczęła się lekcja.
-Nie miałam nawet czasu spojrzeć w nie. Wpadłam do klasy w ostatniej chwili.- powiedziała z lekką irytacją. No. bo w sumie po co ona tutataj przyszła? Lekcja, lekcją... ale ciepłe łóżeczko, ukochana pidżama i miś. Tak Anarhold Tempest spała ze swoją maskotką, w końcu stwierdziła, że będzie wiecznym dzieckiem, no bo kto jej zabroni?
Na chwilę oderwała się myślami od rzeczywistości, ale tylko na moment. Jessi była skuteczna w sprowadzaniu jej na ziemię. Mówiła coś o bieganiu, a potem zaczęła udawać głodnego potwora.
Dlaczego ona to powiedziała?!
Właśnie dało się słyszeć dość głośne burknięcie z jej brzuszka. Ana szybko przykryła go rękoma, aby nie było tego słychać. Musiała też powstrzymać się przed śmiechem.
-Mój potwór też głodny. Daje o sobie już znak. Niech ta lekcja się już skończy.- Marudziła po cichu do przyjaciółki, a przecież ta naweryt jeszcze się nie zaczęła.
Cholerka...
A może jakieś zwierzątko da się zjeść?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   Sob Lis 15, 2014 1:21 pm

Cóż, nie tylko Ana dzisiaj nie miała ochoty ruszyć się z łózka. Luke sobie spał w najlepsze, mając jakieś dziwne przeświadczenie, ze dzisiaj niedziela. Rano nie jest się zbyt lotnym, więc jego zmęczone ciało z łatwością mu to wmówiło. Kiedy w końcu się obudził i na reszcie zdał sobie sprawę, że zaczęły się zajęcia, jęknął i ruszył szybko do sali. Luke Williams nigdy nie spóźnia się na zajęcia! Co z tego, że ruszył przez korytarz w samych bokserkach i dopiero po drodze narzucił na siebie szatę. To pewnie był zabawny widok, ale lekcje to była dla niego świętość. Pierwszy raz mogli zobaczyć Luke bez idealnie ułożonej fryzury, poperfumowanego, w każdym razie, Luke przykładał dużą wagę do wyglądu, bo dziewczyny to lubiły, nie? No a teraz... cóż, wyglądał zabawnie całkowicie nieogarnięty.
- Przepraszam za spóźnienie - rzucił. Żałował, że ONMS nie uczyła jakaś kobieta, zawsze można wtedy czarująco się uśmiechnąć i jakoś załagodzić sprawę, ale w tym wypadku nie było tak dobrze. Podszedł do Shiry.
- Co za ranek - pokręcił głową.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zagroda ONMS   

Powrót do góry Go down
 

Zagroda ONMS

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» EGZAMINY
» Zagroda Magicznych Zwierząt
» Zagroda jednorożców

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Klasy-