a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stół Hufflepuffu - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stół Hufflepuffu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stół Hufflepuffu   Sro Maj 27, 2015 3:50 pm

Nagle do Wielkiej Sali wpadł jeden z aurorów. Nie miał zadowolonej miny, a raczej był przerażony. Podszedł do ministra magii, którego poinformował o wydarzeniach ze stolicy Anglii.
Widać było szok i niedowierzanie. Nagle zaczęło robić się głośniej. Uczniowie zaczęli wymieniać się pomysłami, co tak naprawdę mogło się stać.
Minister wszedł na mównicę i bardzo poważny przemówił.
-Chciałem was zapewnić o tym, że ministerstwo zapewni wam całkowite bezpieczeństwo, dodać otuchy. Jednak muszę wam powiedzieć o smutnym wydarzeniu. Dzisiaj miało miejsce okropne wydarzenie. Poplecznicy Sami-Wiecie-Kogo zaatakował stolicę. Jest wielu rannych i zamordowanych. Oczywiście zrobimy wszystko,żeby znaleźć winowajców. Nie ukrywam, że nie będzie to łatwe. Wśród zabitych są mugole, jak i czarodzieje. Nazwiska poznamy w najbliższych dniach. Mam nadzieję, że wśród ofiar nie ma naszych bliskich. Teraz życzę wam smacznego.- stwierdził, po czym razem z McGonagall, dyrektorem i dwoma aurorami skierował się do wyjścia. Trzeba było zająć się burdelem, który zrobili śmierciożercy. Czekały Ministra nieprzespane noce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Triss

avatar

Liczba postów : 140

PisanieTemat: Re: Stół Hufflepuffu   Sro Maj 27, 2015 4:45 pm

Może wyglądać na to, że Ministerswo nic nie robi, lecz jeśli już, to musi przynajmniej udawać. Albo nawet robi, lecz im to nie wychodzi. Potwierdziła to kolejna wypowiedz na mównicy. Minister wyglądał, jakby tracił grunt pod nogami. Desperacko próbował uspokoić uczniów mówiąc im, że wszystko jest pod kontrolą, że sytuacja jeszcze nie jest przegrana. Lecz sam wiedział, jakie kłopoty będzie miał z dotrzymaniem tych obietnic. Bez sensu. Niech lepiej powie prosto z mostu, że wszyscy powinni być na baczności. Po co te kłamstwa? Świat nie jest sprawiedliwy i bezpieczny. Nawet idąc na zwykłe lekcje, można pożegnać się z życiem. Nie należy popadać w paranoję, ale też nie chodzić wciąż z uśmiechem na twarzy i gwiazdkami w oczach.
- Mam dość słuchania tych bredni.- Odrzekła, wstając od stołu, gdy po skończonej przemowie, inni uczniowie skupili się na jedzeniu i rozmowach. Musiała pobyć trochę sama. Pożegnała się więc z puchonami i Kirlianą, by następnie opuścić Wielką Salę.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3234-triss
Gilderoy Lockhart

avatar

Liczba postów : 314

PisanieTemat: Re: Stół Hufflepuffu   Sro Maj 27, 2015 6:07 pm

Słuchał wszystkich z wielką uwagą, nawet obecność Triss go nie rozpraszała. No może trochę, ale ci. Uśmiechnął się lekko słuchając wiadomości Albusa Dubledore'a. Jego wzrok spoczął na małej Kirke, wiedział, że teraz będzie musiał mieć na nią oko. Szczególnie, że w pobliżu były dementory, do których dziewczynkę niesamowicie ciągnęło. Pokręcił głową na widok ukrywanego przez Takawę uśmiechu.
-Trzymaj się lepiej od tych stworzeń z daleka.-poradził sięgając po kubek z gorącą herbatą. Wtem wbiegł do Wielkiej Sali jakiś człowiek. Czyżby auror? Nie miał bladego pojęcia. Jedynie mógł przypuszczać.
Widząc minę Ministra Magii nie przynosił pozytywnych wieści. Okazało się, że w Londynie został przeprowadzony atak śmierciożerców. Zabili cywilną ludność.
Cywilną, on już myślał jakby rozpoczęła się prawdziwa wojna. Może to już się dzieje? Nie miał bladego pojęcia. Westchnął. Popatrzył na Triss.
Dziewczyna lepiej sobie radziła od niego, było to trochę przykre i irytujące. W końcu podobała mu się, chciałby być dla niej kimś więcej. Nie mógł jednak nic konkretnego zaoferować.
Lockhart Palancie, może najpierw zaproś ją na jakąś randkę.
Głos w jego głowie dobrze prawił. Miał już to zrobić kiedy dziewczyna skierowała się do wyjścia. Szlag by to. Wziął Kirkę pod rękę i postanowił zaprowadzić ją pod drzwi dormitorium. Jeszcze przez przypadek przyszłoby jej do głowy coś głupiego.
-Na razie.-skwitował i wyszedł.

z/t dla Gila i Kirke

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t257-gilderoy-lockhart
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stół Hufflepuffu   Czw Maj 28, 2015 7:33 pm

Sala zaczęła pustoszeć tak szybko jak się zapełniła, a Erica siedziała sobie przy stole pijąc kubek gorzkiej, czerwonej herbaty, zupełnie jak gdyby jej to wszystko nie dotyczyło.
W sumie nie znała żadnego z nich zbyt dobrze, jednak przy tekście o stratach w ludności cywilnej coś w niej drgnęło. Musi napisać do ojca.
Tak. Teraz.
Sowa do niego dotrze tuż po zmroku, jeśli wszystko pójdzie dobrze.
Podniosła się od stołu poprawiając chustę na ramionach i wyszła bezszelestnie z sali.

z.t
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stół Hufflepuffu   

Powrót do góry Go down
 

Stół Hufflepuffu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Sklep Madame Malkin
» Stół Hufflepuffu
» Pokój Wspólny Hufflepuffu
» Pokój Wspólny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Parter :: Wielka Sala-