a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stół Ravenclawu
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stół Ravenclawu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Stół Ravenclawu   Sob Wrz 27, 2014 9:31 am



Wielka Sala. Jak sama nazwa wskazuje największe pomieszczenie w całym Hogwarcie! To tutaj uczniowie udają się na posiłki, spędzają swój wolny czas, tutaj organizowane są wszystkie imprezy, oraz gdy przychodzi odpowiedni czas to tutaj uczniowie piszą egzaminy !
Wzdłuż sali ustawione są cztery długie stoły po jednym dla każdego domu a w poprzek stół nauczycielski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Sob Wrz 27, 2014 9:41 am

Gdy wszyscy uczniowie przebyli już drogę od stacji do szkoły i zajęli swojej miejsca w Wielkiej Sali profesor McGonagall wprowadziła do sali pierwszoroczniaków, tiara przydziału wykonała swoją coroczną pieśń a szeregi Gryfonów, Ślizgonów, Krukonów i Puchonów zasiliły nowe duszyczki.
Wtedy też dyrektor wygłosił potoczystą przemowę na temat siły przyjaźni i innych tego typu dyrdymałach ale tak na prawdę mało kto go słuchał ponieważ czaszki wszystkich były po prostu zalane zapachami przepysznych potraw. Kiedy burczenie w brzuchach zaczęło przegłuszać słowa dyrektora ten po prostu życzył wszystkim smacznego !
I tak rozpoczęła się uczta powitalna , która trwała i trwała i trwała aż żołądki były przyjemnie pełne a talerze zaskakująco puste...



Jak sobie popiszecie to niech każdy robi z/ t w swoim zakresie MG się nie wtrąca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Sob Wrz 27, 2014 1:12 pm

Zajął miejsce obok jednej z dziewczyn. Nie znał jej, ale była słodka i ładna. To czego można było nie lubić w Luke'u to zdecydowanie rozwiązłość. Przed chwilą jeszcze podrywał Nat, teraz dosiadł się do innej dziewczyny, ale on po prostu lubił wszystkie przedstawicielki płci żeńskiej, nie przywiązywał się. Lubił je nie tylko jako obiekt westchnień, ale też po prostu jako przyjaciółki, często spędzał z nimi czas, chociaż miał też przyjaciół.
- Hej, jestem Luke - uśmeihcnął się do niej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Anastazja Montressor

avatar

Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Sob Wrz 27, 2014 9:45 pm

Nastia wydawała się być kompletnie oderwana od rzeczywistości. Nie była pewna co się działo w pociągu, była za to pewna, że było to nieprzyjemne. Bardzo nieprzyjemne. Nie musiała się przebierać w pociągu, była w mundurku od rana, narzuciła jedynie czarną szatę na ramiona na chwilę przed wyjściem. Do powozu doszła ... właściwie, to nie wiedziała czy do niego dotarła, czy nie. Ostatnie co pamiętała to wychodzenie z pociągu, a teraz gapiła się w talerz na który wciąż nic nie nałożyła. Uczta trwała już w najlepsze, a ona zaniepokoiła się czy w ogóle wstała i klaskała gdy tego wymagała sytuacja. I dopiero po paru chwilach zdała sobie również sprawę z tego, że ktoś się do niej odezwał. Obróciła głowę po to, by zobaczyć chłopaka, który nie mógł być wiele od niej młodszy.
- Luke... - powtórzyła powoli, nie za bardzo jeszcze ogarnięta. - Och, jesteś rok niżej, prawda? Anastazja.
Starała się bardzo nie zabrzmieć na taką kompletnie nieogarniętą jaką się właśnie czuła. Chyba jednak nie bardzo jej wychodziło, bo zapomniała o choćby wymuszonym uśmiechu. Wyglądała bardziej jakby wyrwał ją ze snu. Wszyscy jedli w najlepsze, więc ona też powinna chyba coś w końcu sobie nałożyć. Rozejrzała się po stole.
- Podasz mi ziemniaczki, skoro już rozmawiamy?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Nie Wrz 28, 2014 4:07 pm

Dziwna sprawa z tym pociągiem. Nagle wszystko jakby umilkło, zniknęło.. W stopie nie czuła żadnego bólu, była zupełnie jak nowa, a po rozcięciu i krwi na głowie nie było nawet śladu. Ciekawa była co to wszystko miało znaczyć, chociaż podejrzewała, że raczej się tego nie dowie. Weszła razem ze wszystkimi do Wiekiej Sali, pożegnawszy się uprzednio z Sofie, Jessi i Aną, dziękując im za pomoc. Wcześniej przebrała się w szaty z niebiesko-brązowym krawatem Ravenclawu, a odznaka Prefekta Naczelnego błyskała dumnie na jej piersi. Skierowała się do stołu Ravenclawu i na razie zajęła byle jakie miejsce. Kiedy częśc oficjalna dobiegła końca, dziewczyna wypatrzyła w tłumie znajomą twarz.
- Luke! - wykrzyknęła, kiedy dyrektor zajął miejsce, a oni mogli zabrać się za ucztę. Podeszła do niego i ścisnęła go mocno po przyjacielsku. Potem jej wzrok padł na dziewczynę obok przyjaciela i już miała dać jakiś złosliwy komentarz, ale w Krukonce rozpoznała Anastazję, dziewczynę, z którą siedziała w Skrzydle Szpitalnym, kiedy zaczęły znikać wszystkim kończyny.
- Anastazja, hej! - uśmiechnęła się do dziewczyny, zajmując miejsce obok niej.
- Mam nadzieję, że nie macie nic przeciwko, że się przysiądę!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Nie Wrz 28, 2014 4:50 pm

Chłopak uśmiechał się do blondynki. Zdziwił się, że uznała, że jest rok niżej.
- No nie do końca, jestem na ostatnim roku - wyjaśnił, nakładając sobie jedzenie. - Wyglądasz na rozkojarzoną, coś się stało? - uśmiechnął się. Luke'a raczej wszyscy kojarzyli, bo był bardzo towarzyski i kręcił (albo próbował kręcić) z większością dziewczyn w szkole, przynajmniej tymi młodszymi od niego o rok, albo najwyżej dwa i tymi w swoim wieku. Ze starszymi w sumie też, ale już ich tu nie było.
- Hej ruda - uśmiechnał się i przytulił ją. - No powiedzmy, że nie mamy - powiedział rozbawiony. Zawsze jak podrywał jakąś dziewczynę, to w okolicy musiała pojawić się Shira. Ale w sumie nie wiedział, czy chce podrywać Anastazję, teraz ciągle w głowie miał Natalie z pociągu. Była świetna.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Anastazja Montressor

avatar

Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Nie Wrz 28, 2014 9:12 pm

Nastia popatrzyła się na niego niewidzącymi oczami, mrugając parokrotnie. Zdecydowanie zachowywała się dziwnie i była cały czas jakaś nieobecna. Dopiero po paru chwilach nieodzywania się i tępego gapienia przeniosła wzrok na rudowłosą dziewczynę która się do nich dosiadła.
I coś jakby kliknęło.
- Matko, wybaczcie, to chyba jeszcze ten wynik mgły - odezwała się nagle. Jej policzki znów nabrały rumieńców - Cześć Shira, siadaj. Luke, wybacz, nie czuję się za dobrze. Nie wiem czemu cię nie poznałam...- Zaśmiała się, wyraźnie zakłopotana - to podobno przynosi szczęście w finansach, może zagraj jutro w loterii Proroka?
Wyglądała już zupełnie normalnie, ba rumieniła się dodatkowo, przez swoją gafę. Odgarnęła włosy opadające jej na twarz i sięgnęła po jedzenie. Teraz, gdy zaczynało do niej wszystko docierać, zaczynała głodnieć, a kuchnia w Hogwarcie jak zawsze była cudowna. Skrzaty gotowały od zawsze wyjątkowo dobrze.
Anastazja była wystarczająco odizolowana od grupy, w tym własnej klasy, że nie miała pojęcia o łatce podrywacza przyklejonej do Williamsa, a nawet gdyby wiedziała, znając jej serdeczność nie wzięła by w ogóle pod uwagę tego, że miałby podrywać ją. Niczym więc nie skrępowana, nie zauważając potencjalnego "niebezpieczeństwa" uśmiechnęła się delikatnie do chłopaka i do dziewczyny naprzeciwko niej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Pon Wrz 29, 2014 12:31 pm

Shira wyszczerzyła się do Luke'a.
- Ha ha, wiem, co myślisz. Nie możesz się powstrzymać przynajmniej do czasu, kiedy zaczną się lekcje? - zaśmiała się. Podrywanie podrywaniem, ale już tak pierwszego dnia? Dziewczyna pokręciła głową. Że też mu się to nie nudziło, tak przez całe sześc lat.. Oj, wiedziała, że to lubi. Rozmawanie i flirtowanie z dziewczynami to chyba jedno z jego ulubionych zajęc, tuż obok książek. Czasem zastanawiała się głośno czy więcej przeczytał książek czy poderwał dziewczyn, czym gwarantowała sobie strzał w łeb ze strony przyjaciela. Ha, a najlepsze, że sporo z tych dziewcząt ulegało jego urokowi. Był przystojny i miał gadane, czego chcieć więcej?
- Może powinnaś odwiedzić Skrzydło? - poradziła Anastazji z troską, patrząc na nią uważnie. Sięgnęła po jabłko. - Zdaje mi się, że jeszcze schudłaś! - stwierdziła. Anastazja zawsze była szczuplutka, ale Shirze wydawało się, że dziewczyna zrzuciła jeszcze kilka kilogramów. I kto to mówi? Sama ledwo co jadła w wakacje, po prostu.. Nie było czasu! Dodatkowy wysiłek fizyczny sprawił, że sama jeszcze schudła i, co, po prawdzie, podobało jej się. Zawsze miała ładną figurę, ale teraz widać to było wyraźniej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Ann Nott

avatar

Liczba postów : 185

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Pon Wrz 29, 2014 10:38 pm

Luke pstryknął ją w ucho Shirę i powiedział, patrząc na nią z teatralnym oburzeniem.
- Nie wiem, co ty insynuujesz, ale już nawet nie można dosiąść się do koleżanki z domu, żeby nie słyszeć głupich komentarzy? - spytał, kręcąc głową. - I powiedz mi jeszcze jak ty to robisz ruda, że zawsze się wszędzie zjawiasz, kiedy ja właśnie rozwijam, albo zawieram nowe znajomości. Zaczyna to być irytujące - zauważył, ale nie był zły, tylko rozbawiony. Co próbował poderwać jakąś dziewczynę pojawiała się ta ruda główka. Nałożył sobie w końcu trochę większą, porządną porcję jedzenia. Sporo jadł, ale miał dobry metabolizm, poza tym trenował, więc potrzebował energii, a nadmiar kalorii szybko spalał. Jego ciało było... no, nie można było mu nic zarzucić, szczególnie po wakacjach, gdzie miał więcej czasu na bieganie i mógł chodzić na mugolską siłownie, którą bardzo cenił.
- Może zaprowadzę cię do skrzydła? - uśmiechnął się do Anastazji Luke z troską, kładąc dłoń na jej dłoni. Miał w sobie to coś i trochę to wykorzystywał, albo nawet bardzo. - Nie wyglądasz najlepiej - przyznał, ale po chwili się poprawił. - To znaczy wyglądasz pięknie, ale jesteś blada, a nawet jeżeli to jeszcze bardziej dodaje ci uroku, to niestety może nie wróżyć nic dobrego - sporo osób było trochę rozkojarzonych po zajściach w pociągu. Odnotował w pamięci, że po uczcie koniecznie musi też zajrzeć do Natalie i Nany, czy wszystko gra.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1808-ann-nott
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Pon Wrz 29, 2014 10:40 pm

Luke pstryknął ją w ucho Shirę i powiedział, patrząc na nią z teatralnym oburzeniem.
- Nie wiem, co ty insynuujesz, ale już nawet nie można dosiąść się do koleżanki z domu, żeby nie słyszeć głupich komentarzy? - spytał, kręcąc głową. - I powiedz mi jeszcze jak ty to robisz ruda, że zawsze się wszędzie zjawiasz, kiedy ja właśnie rozwijam, albo zawieram nowe znajomości. Zaczyna to być irytujące - zauważył, ale nie był zły, tylko rozbawiony. Co próbował poderwać jakąś dziewczynę pojawiała się ta ruda główka. Nałożył sobie w końcu trochę większą, porządną porcję jedzenia. Sporo jadł, ale miał dobry metabolizm, poza tym trenował, więc potrzebował energii, a nadmiar kalorii szybko spalał. Jego ciało było... no, nie można było mu nic zarzucić, szczególnie po wakacjach, gdzie miał więcej czasu na bieganie i mógł chodzić na mugolską siłownie, którą bardzo cenił.
- Może zaprowadzę cię do skrzydła? - uśmiechnął się do Anastazji Luke z troską, kładąc dłoń na jej dłoni. Miał w sobie to coś i trochę to wykorzystywał, albo nawet bardzo. - Nie wyglądasz najlepiej - przyznał, ale po chwili się poprawił. - To znaczy wyglądasz pięknie, ale jesteś blada, a nawet jeżeli to jeszcze bardziej dodaje ci uroku, to niestety może nie wróżyć nic dobrego - sporo osób było trochę rozkojarzonych po zajściach w pociągu. Odnotował w pamięci, że po uczcie koniecznie musi też zajrzeć do Natalie i Nany, czy wszystko gra.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Anastazja Montressor

avatar

Liczba postów : 268

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Wto Wrz 30, 2014 12:31 am

Nastia spojrzała to na Shirę, to na Luke'a, nie rozumiejąc zbyt wiele z ich rozmowy. Z czym Luke nie mógł się powstrzymać? W każdym razie, zorientowała się, że chodziło im o rozmowę z nią. Słysząc słowa rudej rozpromieniła się delikatnie. Oczywiście każdy uwielbiał komplementy, a blondynka uwielbiała je oczywiście jak każdy.
- Dzięki, ale wydaje ci się, nie ruszałam się zbyt wiele. Za to po tobie widać że miałaś intensywne wakacje... - zaraz po tym poczuła jak na jej dłoni ląduje czyjaś dłoń i automatycznie się odsunęła, rumieniąc się delikatnie - podziękuję, to pierwszy dzień, nie chcę spędzać go w skrzydle.
Jej rumieniec pogłębił się gdy chłopak oznajmił że wygląda pięknie.
- Luke, dzięki... ale na prawdę nic mi nie będzie - Anastazja z zakłopotaniem sięgnęła po sok i upiła nieco, starając się to ukryć.
Nie odczytywała jego zachowania jako podrywu, ale było to spowodowane prawdopodobnie tym, że nie była do takiego zachowania przyzwyczajona, nie wobec niej. Nie była specjalnie rozrywkowa ani towarzyska, być może dlatego też nigdy nie miała prawdziwego chłopaka. Z resztą i tak wolała książki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Don't give it up, don't you give it up It's glorious

But I can't help it
Don't wanna stay - I'll run away
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t732-anastazja-montressor
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Wto Wrz 30, 2014 11:12 pm

Shira roześmiała się wesoło, oddając pstryczka w ucho Luke'a.
- To taki radar. Zjawiam się, żebyś o mnie nie zapomniał! Zresztą powinieneś się cieszyć, że z tłumu niebieskich, akurat tutaj miałam ochotę usiąśc. To zaszczyt, w końcu Prefekt Naczelny mógłby mieć inne, ciekawsze zajęcia, prawda? - wyszczerzyła się do niego. Po prawdzie, własnie jego szukała wśród Krukonów, stęskniła się w końcu! Jego rodzina była u nich jedynie przez kilka dni na początku wakacji! Chyba najkrócej przez ostatnie kilka lat. Z Lukiem czuła się jak z ukochanym bratem bliźniakiem, więc jeszcze raz się jej czepnie, że mu przeszkadza to chyba da mu szlaban! Punkty dla domu to byłaby za duża strata. Uśmiechnęła się do swoich mysli.
- A tak, szczerze mówiąc trochę ćwiczyłam.. - machnęła niedbale ręką, ale odczuła zadowolenie, że nie tylko ona widziała efekty wakacyjnej pracy!
- W sumie prawda - przytaknęła Anastazji. - Kiepsko od razu pierwszego dnia wylądować w Skrzydle, ale jesli miałoby to być dobre dla zdrowia.. W każdym razie to może przejść, jeśli się prześpisz - stwierdziła. - W końcu każdy z nas miał trochę przeżyć w tym pociągu. Jak to u Was przebiegało? - zapytała z zainteresowaniem. W końcu gdzie indziej mogły się dziać inne rzeczy niż u nich w przedziale, kto wie!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Czw Paź 02, 2014 7:51 pm

Ukłonił jej się i zaśmiał.
- Co za zaszczyt, księżniczko. No, ale powiedz, znasz jakieś lepsze towarzystwo niż ja? Nie sądzę - zauważył, poprawiając kapelusz i posyłając jej spojrzenie, dzięki któremu nie musiał dodać, bo samo za siebie mówiło "to właściwie ty powinnaś się cieszyć, że spędzam z tobą czas". - A skoro już musisz zawsze pałętać się w mojej okolicy, to mogłabyś sobie odpuścić chociaż wtedy, kiedy wcale nie mam ochotę na obecność osób trzecich, rudzielcu.
Cieszył się, że Shira była krukonką i przez to nie odejmowała mu punktów, nawet kiedy trochę to prowokował. W końcu było jej trochę szkoda, wszystkim zależało na pucharze.
- No nie wiem, wolałbym, żebyś nie zemdlała, ani nic takiego. Naprawdę jesteś blada. Jesteś pewna? Wydarzenia w pociągu były dosyć emocjonujące, ale nie ignorowałbym przez to takich objawów - powiedział, patrząc na nią uważnie. Uśmiechnał się za to szeroko, widząc jej rumieńce. Każda dziewczyna, która go znała, wiedziała, że lepiej się przy nim nie rumienić. Naprawdę to uwielbiał, ale uwielbiał też dokuczać z tego powodu. - Zawstydziłaś się, hm? - puścił jej oko. - Wiem, że jestem zabójczo przystojny, ale żeby od razu takie rumieńce...
Lubił pewne siebie i otwarte dziewczyny, ale przepadał za wstydliwymi i słodkimi. Lubił wywoływać rumieńce na twarzy i peszyć. Kiedy usłyszał o ćwiczeniach Shiry, zaśmiał się i spojrzał na nią.
- Trenowałaś mówisz? Chętnie bym sprawdził twoją kondycję, mała. Pewnie byś nie wytrzymała jednego biegu ze mną- poczochrał ją po włosach. Sam miał naprawdę świetną kondycję, dużo biegał i trenował.
- Poza tym, że jakiś przesłodki futrzak o mało nie wydrapał mi oczu, podróż była wspaniałą! - skrzywił się.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Pon Paź 06, 2014 10:51 pm

Przewróciła oczami.
- A wyobraź sobie, że znam! - pokazała mu język i roześmiała się wesoło. - Nie wytrzymałabym mówisz? - spojrzała na niego przeciągle. - Czy to wyzwanie? Oj, uważaj, bo będziesz musiał schowac dumę w kieszeń i przyznać mi rację, że jestem lepsza - wyszczerzyła się i poprawiła włosy, które Luke wzburzył. - No, mi na głowę spadł kufer, potem zleciał na stopę, miażdżąc ją, pomijam już zawroty i ból głowy oraz dziwne dźwięki i krzyki w mojej głowie - zaczęła wyliczać, wzdrygając się lekko na wspomnienie o tym ostatnim. Do tej pory pamiętała te krzyki. - A potem wszystko nagle zniknęło. Poza tym tez było wspaniale - uśmiechnęła się szeroko. - Skoro nie masz ochoty na obecnośc osób trzecich to moge sobie iśc - powiedziała, wstając i udając, że jest obrażona. Potem jednak uśmiechnęła się szeroko. Przecież dobrze wiedział, że nie obraziłaby się za takie coś. - Sprawy Prefektów, wiesz - wskazała głowa na drzwi, dając znać, że i tak miała już iść. - Do zobaczenia! - pomachała do nich i wymaszerowała z Wielkiej Sali.

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Czw Maj 21, 2015 8:52 am

Gwar. Hałas.
Nie można było nic dosłyszeć w tłumie uczniów zmierzających w stronę Wielkiej Sali. Dyrektor nakazał z samego rana zebrać się wszystkim uczniom i nauczycielom, aby przekazać kilka bardzo istotnych informacji. Obecność była obowiązkowa, więc prefekci mieli za zadanie zgarniać wszystkich z korytarza i wysyłać do odpowiednich stolików w Wielkiej Sali.
Wszyscy wiedzieli, że coś się stało. Tylko co?
Mogli tylko przypuszczać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Emma Vanilly

avatar

Liczba postów : 50

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Pią Maj 22, 2015 4:35 pm

Emma dość sprawnie przebiła się przez tłumy napływający do sali i usiadła przy swoim stole. Obserwowała kto siedział w pobliżu i wyszukiwała znajomych twarzy. Zdziwiła się nieco widząc dyrektora przy stole nauczycielskim, ale nie dała po sobie nic poznać. Chyba było wiadomo, że potrzebni są nowi nauczyciel ale nie wiedziała, że akurat jest tak dużo posad. No cóż, będzie ciekawie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3519-emma-vanilly
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Sob Maj 23, 2015 5:01 pm

Kiedy Wielka Sala była już niemal zapełniona pojawił się również sam dyrektor szkoły- Albus Dumbledore wraz z ministrem magii. Coś się szykowało, skoro pojawiła się najwyższa władza.
Wszystkie oczy nagle skierowane były na nich. Dyrektor był nad wyraz poważny. Nie uśmiechał się, jednak jego mina mówiła jedno.., Nie podda się.
Wszedł na mównicę, tym razem nie musiał uciszać swoich uczniów. Większość chciała wiedzieć, po co się tutaj znaleźli. Ruchem ręki drzwi do sali zostały zamknięte.
-Dzień dobry. Mam nadzieję, że zebranie nie przeszkodziło wam zbytnio w codziennych obowiązkach, jednak jest kilka spraw, które muszę podać do wiadomości.- stwierdził jak zwykle swoim spokojnym głosem. Spojrzał na cztery stoły, zdawało się, że panuje niesamowita harmonia i wszystko jest w porządku. Niestety tak nie było.
-Pewnie większość z was słyszała o zginięciu Jessi Mall i Andre Takawy. Ministerstwo pracuje dzień i noc, żeby ich odnaleźć, jednak nie ma po nich śladu. Najprawdopodobniej zostali uprowadzeni przez Śmierciożerców, jednak nie jest to w 100 % pewne. Jeśli jednak jest tak jak przypuszczamy może dojść do innych porwań. Właśnie z tego powodu, z czego nie jestem zadowolony, pojawią się przy bramie i wejściu do szkoły dementorzy, dodatkowo będą mieli swoje dyżury aurorzy.- stwierdził zerkając na drzwi, przy których już stał znany Dumbledorowi Auror. O tyle dobrze, że prócz dementorów, swoją drogą okropnych istot, pojawiają się odpowiednio wyszkoleni ludzi.
-Wprowadzone będą również nowe środki bezpieczeństwa, przedstawione zostaną prefektom na spotkaniu, które odbędzie się w godzinach wieczornych w gabinecie profesor McGonagall. - poinformował, po czym dodał jeszcze kilka słów otuchy, zapewniając o tym, że nie da nikogo skrzywdzić.
Hogwart miał być azylem, jednym z najbezpieczniejszych miejsc...

***
WOLNE MIEJSCA DLA PREFEKTÓW!
(chętnych zapraszamy tutaj)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Moonlight

avatar

Liczba postów : 39

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Wto Maj 26, 2015 1:37 pm

Alice z niepokojem wysłuchiwała słów dyrektora. Oczywiście, że wiedziała o zaginięciu Andre, a Ana zamartwiała się niedawno zniknięciem panny Mall. Dementorzy? Rozejrzała się, tak na wszelki wypadek, bo mogli się dostać do szkoły bez wiedzy Dumbledore'a. Nie wejdą do szkoły? Super, i niech tak zostanie - prosiła w myślach Alice, wiedząc, że dementorzy w pobliżu nie daliby się jej skupić. Cóż, aurorzy będą ich chyba bronić nie tylko przed Śmierciożercami... Krukonka postanowiła spytać o to później Anę. Ostatnie słowa dyrektora nieco ją uspokoiły, chociaż wiedziała, że tylko to mają na celu i nic nie daje całkowitej pewności.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



...is something you can't stop. And that's beautiful.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3562-alice-moonlight
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Sro Maj 27, 2015 3:50 pm

Nagle do Wielkiej Sali wpadł jeden z aurorów. Nie miał zadowolonej miny, a raczej był przerażony. Podszedł do ministra magii, którego poinformował o wydarzeniach ze stolicy Anglii.
Widać było szok i niedowierzanie. Nagle zaczęło robić się głośniej. Uczniowie zaczęli wymieniać się pomysłami, co tak naprawdę mogło się stać.
Minister wszedł na mównicę i bardzo poważny przemówił.
-Chciałem was zapewnić o tym, że ministerstwo zapewni wam całkowite bezpieczeństwo, dodać otuchy. Jednak muszę wam powiedzieć o smutnym wydarzeniu. Dzisiaj miało miejsce okropne wydarzenie. Poplecznicy Sami-Wiecie-Kogo zaatakował stolicę. Jest wielu rannych i zamordowanych. Oczywiście zrobimy wszystko,żeby znaleźć winowajców. Nie ukrywam, że nie będzie to łatwe. Wśród zabitych są mugole, jak i czarodzieje. Nazwiska poznamy w najbliższych dniach. Mam nadzieję, że wśród ofiar nie ma naszych bliskich. Teraz życzę wam smacznego.- stwierdził, po czym razem z McGonagall, dyrektorem i dwoma aurorami skierował się do wyjścia. Trzeba było zająć się burdelem, który zrobili śmierciożercy. Czekały Ministra nieprzespane noce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alice Moonlight

avatar

Liczba postów : 39

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Sro Maj 27, 2015 5:56 pm

Alice odetchnęła z ulgą. W duchu podziękowała dziadkom za ich przeprowadzkę do Madrytu dwa lata temu, a rodzicom - za przeprowadzkę do Edynburga jeszcze przed jej narodzinami. Rozejrzała się po sali, sprawdzając, czy ktoś z jej znajomych wygląda na zaniepokojonego faktem, że jego rodzina może być w niebezpieczeństwie. Może przyda się wsparcie osoby potrafiącej w najgorszych chwilach rozmyślać nad wpływem koloru ścian na sposób postrzegania świata? Widząc jednak, że chyba wszyscy dają sobie radę i nie zapowiadają się kolejne niespodzianki, postanowiła wrócić do swoich spraw. [z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3562-alice-moonlight
Emma Vanilly

avatar

Liczba postów : 50

PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   Nie Maj 31, 2015 10:39 am

Czas zakończenia procesu jedzenia zbiegł się z opróżnieniem talerza przez Emme.
Owszem, zmieściła by jeszcze trochę tego dobrego dorsza, ale lepiej nie.
Naprawdę jest workiem bez dna, a jednak wolałaby nie odkryć któregoś dnia, że wygląda jak ten mały grubasek . Wypiła więc dwa kielichy soku dyniowego i odsunęła talerz.
Na wzmiankę na jej życie towarzyskie uniosła brwi.Owszem, informowała rodziców o wszelkich zmianach.
Krukonka wstała, czamokała lekko i zniknęła,nie mając nic lepszego do roboty, wstała i również skierowała się ku wyjściu.
Musi jeszcze przygotować się na zajęcia… Właściwie to zapomniała, z czego miała się przygotować.
Po drodze uśmiechnęła się jeszcze do mijających uczniów i tyle Emmę widzieli.

z/t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3519-emma-vanilly
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stół Ravenclawu   

Powrót do góry Go down
 

Stół Ravenclawu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Parter :: Wielka Sala-