a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Ścieżka - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Ścieżka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Iva Campbell

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sob Maj 30, 2015 6:20 pm

Dzisiejszy dzień był ponury i duszny, co zwiastowało burzę i ból głowy. Iva Campbell postanowiła wyjść na szkolne błonia aby zaczerpnąć chociaż odrobinę powietrza. Po porannej dawce nauki musiała w końcu się zrelaksować. Oczywiśćie, jak to Iva, szła z ksiązką pod ręką, bo jakże mogłaby się z nią rozstać? Po drodze mijała swoich szkolnych znajomych, którzy zaszczycili ją tylko sztucznymi uśmiechami, bo bali się jej ojca. Może to też było powodem jej braku towarzystwa - oceniali ją po pozorach i po tym, że mieszkała pod jednym dachem z jednym z najbardziej wpływowych czarodziejów. Czy czuła się samotna? Czasami. Zazdrościła innym, że wychodzili w grupie pić kremowe piwo do Hogsmeade, siadali razem do posiłków i śmiali się beztrosko.
Skierowała się lekko w stronę Zakazanego Lasu. O tak, nawet święta Iva czasami tak przychodziła. Najczęściej aby pomyśleć, poczytać, z dala od wścibskich i sztucznych spojrzeń młodzieży. Chociaż gdy siedziała sama z ksiązką, mogła wybrać się do innego świata, gdzie nie ma aż tyle perfekcji.
Niestety, tym razem nie byłoby to skuteczne. Gdy tylko weszła, usłyszała znienawidzony głos jej starszej siostry. Jak zwykle, pomyślała. Czy ten dzień nie mógłby być chociaż odrobinę przyjemniejszy bez zbędnych szkodników na drodze?
Niestety, musiała koło niej przejść. Uniosła dumnie głowę do przodu, zarzucając swój długi do połowy pleców warkocz. Zamknęła oczy i nie spojrzała w stronę Karen i chłopaka, z którym zaczęła rozmawiać.
Przeszła kilka kroków i wypuściła z płuc powietrze, czując, że udało jej się uniknąć konfrontacji. Chociaż raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karen Detroit

avatar

Liczba postów : 24

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sob Maj 30, 2015 6:29 pm

Czekając na odpowiedź Christiana, którego nie poznała w pierwszej chwili, usłyszała kolejne kroki. Będąc pewna iż to student, z którym się umówiła, odwróciła się w stronę nadchodzącej postaci i... Mina jej zrzedła. Jak widać, tamten ją wystawił i jakby tego było mało, los zrzucał jej pod nogi kolejne kłody.
Przez jej twarz przebiegł grymas.
- A ta co tutaj robi? - zapytała na głos, wpatrując się w płomienne włosy Campbellówny.
Nie zważając na obecność Chrisa, Karen zrobiła krok w stronę siostry i odchrząknęła wymownie. Jeśli ruda myślała, że przejdzie sobie ot tak, bez niczego, to się myliła.
- Wiesz, że grzeczne Krukonki już dawno leżą w łózkach i tulą się do swoich misiów, Campbell?
Karen ogarnęła lekka niepewność, której nie ukazała. Zaczynała podejrzewać, że Iva śledziła ją by wsypać jej nocne podróże nauczycielom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3568-karen-detroit#59723
Chris Whitman

avatar

Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sob Maj 30, 2015 7:18 pm

No nie ma co, naprawdę przyjemne powitanie z jej strony. Zmieszał się odrobinę, nic dziwnego. Po prostu przyszedł ją zobaczyć, a tu taki kwiatek, no cóż...mimo wszystko oczywiście nie dał po sobie tego poznać, że chociaż odrobinę go to ruszyło.
-W tej chwili stoję. I nie, nie widziałem nikogo po drodze. Jeśli Ci przeszkadzam mogę iść. - odparł, ale nawet nie zdążył dokończyć swojej odpowiedzi, bo nieopodal pojawiła się druga postać. Znał ją z widzenia i dało się zauważyć, że siostry raczej się nie lubią. Szczerze..teraz pożałował tego komplementu, którym przed chwilą ją 'uraczył'. Cóż..chciał być miły, ale standardowo oberwał za to po dupie. Teraz już naprawdę miał wrażenie, że nigdy nie uda mu się nawiązać z nikim normalnej relacji. No cóż...
Obserwował jak Karen podchodzi do rudej i odzywa się do niej w taki...opryskliwy sposób.
-Dlaczego tak ją traktujesz..? - spytał cicho, ale z pewną stanowczością w głosie. Cholera, był między młotem, a kowadłem. Nie chciał się kłócić z tą pierwszą, ale z drugiej strony tym bardziej nie chciał, by zachowywała się w ten sposób wobec siostry. No i co teraz Panie Whitman? Och, przecież on jest upośledzony emocjonalnie od jakiegoś czasu, a one stawiają go w takich sytuacjach..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karen Detroit

avatar

Liczba postów : 24

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sob Maj 30, 2015 7:47 pm

Nie odpowiedziała na jego pierwszą wypowiedź, ale kiedy usłyszała pretensje - od razu spiorunowała go spojrzeniem swoich błękitnych oczu. Karen nie lubiła krytyki, a tym bardziej gdy ktoś ją upominał. Albo się wtrącał, jak teraz Christian. Otworzyła usta, żeby coś mu odpysknąć, ale w ostateczności zrezygnowała. To Iva była jej kozłem ofiarnym, jeśli Chris nie chciał na tym ucierpieć, lepiej dla niego było, żeby przymknął się na czas jej konwersacji z siostrą.
Przeszła obok niego, muskając go ramieniem, po czym zaplotła palce na przedramieniu siostry. Szarpnęła ją mocno, odwracając w swoją stronę i zmrużyła oczy.
- Mówię do ciebie - wycedziła lodowato. - Odpowiedz jak pytam, a potem spieprzaj do zamku. Nie chcemy tu ofiar śmiertelnych, a Zakazany Las to nie miejsce dla takich pacynek jak ty. Nie będziemy z Chuckiem - celowo przekręciła jego imię - zeskrobywać twojego mózgu ze ściółki leśnej.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3568-karen-detroit#59723
Iva Campbell

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sob Maj 30, 2015 11:53 pm

Iva zatrzymała się, zaciskając pięści ze wściekłości. Dlaczego ona nigdy nie może odpuścić tak jak ja? Przecież mogłyby udawać, że się nie znają. Na dodatek trafiły do tego samego domu! Przynajmniej nie muszą być w tej samej sypialni, tyle dobrego. Iva czula jak płoną jej policzki, gdyby nie delikatny puder to wyglądałyby jak jej płomienne włosy. Nienawidziła się kłócić, zwłaszcza ze swoją siostrą, która specjalnie doprowadzała do tego typu spotkań.
Odwróciła się i spojrzała na nią, próbując ukryć pogardę.
- Ja przynajmniej ten mózg mam - uśmiechnęła się kąśliwie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karen Detroit

avatar

Liczba postów : 24

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Nie Maj 31, 2015 12:08 am

Karen uniosła brew. Iva zawsze potrafiła się odgryźć. A im lepiej Iva się odgryzała, tym Karen bardziej się starała, żeby jej dopiec i żeby tamta w końcu skapitulowała. Ich kłótnie i docinki zdawały się nie mieć końca.
Przełknęła głośno ślinę, po czym cofnęła się o krok, stając przy studencie.
- No, dobrze. Idź. - Karen zmieniła ton głosu na łagodny. Ale niech pozory nie mylą, bo zaraz dodała: - Mam nadzieję, że zakopią cię centaury i pożrą wilkołaki.
Uśmiechnęła się aż nazbyt słodko do siostry i zwróciła się do Christiana.
- Idziemy?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]


Ostatnio zmieniony przez Karen Detroit dnia Pon Cze 01, 2015 2:36 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3568-karen-detroit#59723
Iva Campbell

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Nie Maj 31, 2015 12:21 am

Iva poczuła dumę i samozadowolenie. Nie dość, że utrzymała nerwy na wodzy to jeszcze jej się odgryzła. Jednak poczuła ból w sercu z powodu tego, w jaki sposób spojrzała się na nią siostra. Przecież to krew jej krwi, część jej. Bolało ją to, że nie mogły się dogadać pomimo tego, że miały nawet takie same oczy. Gdy zobaczyła udawaną uprzejmość Karen, sama się uśmiechnęła.
-Życzę wam miłego dnia - po czym odwróciła się poszła w swoją stronę, myśląc, że jednak ten dzień może być udany.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karen Detroit

avatar

Liczba postów : 24

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Pon Cze 01, 2015 2:35 pm

Karen coś szarpnęło. W środku. Zwracała się do Christophera, ale cały czas patrzyła na siostrę. Życzyła im miłego dnia? Jak już to nocy. Jak ona śmiała się tak zachowywać? W dodatku sama szła w stronę serca Zakazanego Lasu, co było bardzo niemądre z jej strony. Nie, żeby Karrie się o nią martwiła, czy troszczyła, ale wiedziała co by było, gdyby Ivie coś się stało. Matka trafiłaby do świętego Munga, a ojciec to już w ogóle. Zignorowała chłopaka, który wyłączył się z rozmowy i dogoniła rudą. Bez słowa zrównała się z nią ramionami i utkwiła wzrok w bliżej nieokreślonym punkcie przed sobą.
- Trzymaj się mnie i nie wrzeszcz jak zobaczysz coś podejrzanego. Idziemy na jednorożce.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3568-karen-detroit#59723
Iva Campbell

avatar

Liczba postów : 8

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Pon Cze 01, 2015 7:11 pm

Iva spojrzała się dziwnie na siostrę. Zaczęła się do mnie przyznawać? Miała ochotę się ironicznie zaśmiać, ale nie zrobiła tego ze względu na to, że Karen wysiliła się nawet na bycie kulturalną. Czuła obok jej obecność i czuła się z tym niezręcznie.
- Znam dużo przeciwzaklęć więc ze mną nie musisz się bać, siostrzyczko - również utkwiła wzrok w nieokreślonym punkcie, czując jednocześnie, że może nie powinna być aż tak ironiczna.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Karen Detroit

avatar

Liczba postów : 24

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Pon Cze 01, 2015 8:06 pm

Prychnęła pod nosem, obrzucając Ivę pogardliwym spojrzeniem. Było jednak ciemno i ta mogła tego nie dojrzeć. W każdym razie, dziewczyny szły coraz dalej, aż w końcu zboczyły z głównej ścieżki i weszły między drzewa.

Sesja przeniesiona do [You must be registered and logged in to see this link.]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3568-karen-detroit#59723
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka   Nie Cze 07, 2015 10:30 pm

Leo był typem raczej przykładnego ucznia i nie był zbyt skory do łamania regulaminu czy jakichkolwiek ogólnie przyjętych zasad. Nie mniej jednak od prawie że początku swojej nauki w Hogwarcie zawsze ciekawiło go jakież to tajemnice może skrywać Zakazany Las. Chciał nawet poznać kiedyś jego sekrety, ale zwykle bywało, że nikt nie chciał z nim się wybrać by zakosztować takiej przygody. A samemu mu się nie chciało tam wędrować żeby w razie co przypału sam nie złapał. Dzisiejszego dnia jednak było inaczej. Krukon postanowił, że nie będzie czekał na nikogo, ani też nikomu nie powie gdzie się wybiera, tylko po prostu uda się do Zakazanego Lasu. W końcu skoro są to tereny Hogwartu to krzywda mu się tam zdarzyć nie może, prawda?
Tak więc udał się w kierunku wcześniej obranym i wszedł na jakąś ścieżkę spodziewając się nudnego jak flaki z olejem spaceru.
Powrót do góry Go down
Katherin Veronica Grigori

avatar

Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Nie Cze 07, 2015 11:02 pm

Czy była kiedyś w Zakazanym Lesie? Nie. Czy chciała tam iść? I to bardzo. Słyszała, dawno temu, o pewnej polanie w środku tego lasu. Nigdy na niej nie była ale bardzo chciała ją znaleźć. Podobno była przepiękna. Jedyne miejsce, w tym ciemnym lesie, gdzie dochodziło światło. Była bardzo ciekawa jak ono wygląda. Dlatego też dziś podjęła decyzję aby się tam wybrać. Pogoda nie była brzydka, więc nie miała się czym martwić.
Puste korytarze, puste błonia, puste obrzeża lasu. Ani jednej żywej duszy. Może i było to dziwne lecz Kath nawet nie zwróciła na to uwagi. Szła dalej, tylko sobie znaną ścieżką. Nawet nie zauważyła kiedy znalazła się na ścieżce w Lesie. Dopiero mocne zderzenie z kimś lub czymś przed nią przywróciło jej myśli na właściwy tor.
Zdezorientowana zaczęła się rozglądać w panice szukając różdżki. Nie musiała jednak nawet jej dobywać widząc znajome ciemnoniebieskie oczy. Rozluźniona wstała z ziemi.
- Hej Leo. Co tutaj robisz? - lekko speszona zadała pytanie - Wybacz za to uderzenie.
Leo był ostatnią osobą jaką Katherin spodziewała się tu spotkać. W tej chwili milion myśli przelatywało jej przez głowę a wszystkie związane z osobą przed nią.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka   Nie Cze 07, 2015 11:23 pm

Szczerze powiedziawszy to przez pierwszych kilka chwil nawet nie odczuwał specjalnego strachu kiedy tutaj wlazł. Ścieżka wyglądała na dość spokojną i nie spodziewał się by kogokolwiek lub cokolwiek mógł spotkać. Zresztą, skoro nikt go nie przyłapał do tej pory na wałęsaniu się w tych okolicach to już raczej nie było szans by głębiej jakiegoś człeka spotkać. Może jakieś zwierzęta się tutaj zaszyły, ale raczej nie są zbyt groźne. No przecież Chimery by tu nie trzymali w niedalekim sąsiedztwie zamku, prawda?
Nagle poczuł jakieś dość mocne zderzenie, którego się nic, a nic nie spodziewał. Trochę go to zabolało, bo upadł na ziemię, ale ostatecznie wstał i jakoś się ogarnął.
- Katherin? - wypowiedział pytająco jej imię. - Co Ty tu robisz do diaska? - zapytał zszokowany. - Przecież uczennicom tutaj nie wolno przebywać! Chcesz żeby Cię ktoś tu nakrył!? - pytał nieco wkurzony, bo szczerze powiedziawszy liczył na spacer samotnego wilka. I jeśli się jej jakoś nie pozbędzie to będzie skazany na jej towarzystwo.
Powrót do góry Go down
Katherin Veronica Grigori

avatar

Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Nie Cze 07, 2015 11:41 pm

Szczerze powiedziawszy nie spodziewała się tylu pytań na raz. Jedno, dwa ale nie czterech. Co to? Przesłuchanie jakieś? W pierwszym momencie jak zorientowała się z kim ma odczynienia chciała być miła. Naprawdę. Teraz jednak jej humor nieco się pogorszył. Jej twarz wykrzywił lekki grymas. I nie był on spowodowany bólem - choć może po części ?
- Po pierwsze to nie muszę ci się tłumaczyć. Po drugie, jak już chcesz wiedzieć, wybrałam się na spacer. - po woli zaczynała się uspokajać. W końcu nie było potrzeby się unosić. Mimo, iż nadal sądziła, że przypomina to przesłuchanie - Po trzecie tobie też tu nie wolno być a po czwarte ... Czwarte wiąże się z trzecim.
Nabrała powietrza w płuca. Nie była przyzwyczajona do tak szybkiego mówienia. Wolała mówić wolno i wyraźnie a najlepiej jeszcze gestykulować przy tym.
[b]- Tak poza tym to ciebie też miło widzieć Leo. -
kąciki jej ust uniosły się odrobinę do góry. W końcu Leo to Leo. Na niego nie umiała się długo gniewać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka   Pon Cze 08, 2015 7:44 am

Jeśliby Bóg istniał, i modlić miałby się do niego o samotny spacer, to w tym momencie miałby do niego żal, gdyż ów jegomość go nie słuchał. Oczywiście nie miał nic do Katherin. Kiedyś do niej startował, ale po prawdzie mu nie wyszło, a potem role się odwróciły i również też był zonk. Może dlatego Leo Fortman zachował się w tym momencie tak jak się zachował? Nawet kiedyś zastanawiał się czy może jednak nie dać jej szansy, albo samemu nie spróbować. No ale co było, a nie jest, nie pisze się w rejestr i trzeba żyć dalej.
- Och, jak bojowo nastawiona jesteś. - prychnął Leo podnosząc brwi. Wszystko wskazywało na to, że będzie jednak skazany na nią przez najbliższy czas.
- Oj tam, oj tam... - odparł jej na jej słowa, że jego też nie powinno tu być. Pokręcił głową, ale ostatecznie nie powiedział jej już nic więcej.
- Ten Twój spacer jest dość daleki od zamku. No ale już skoro tu jesteś.. - wzruszył ramionami bez emocji spoglądając raz na Katherin, a raz na ścieżkę, która wiodła gdzieś tam w las.
- Czemu akurat chciałaś tutaj przyjść? Podobno jest tu.. niebezpiecznie. - zamrugał oczyma. - No ale skoro tu już jesteś.. co planujemy? - zapytał nagle. Czyżby zmiana zdania? Towarzystwo mu potrzebne?
Powrót do góry Go down
Katherin Veronica Grigori

avatar

Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Pon Cze 08, 2015 4:54 pm

Bojowo? Serio? On chyba nigdy nie widział Kath w momencie nastawienia bojowego. W tym momencie była lekko zirytowana, ale tylko na początku. Teraz sama nie wiedziała co czuje. Było tego zbyt wiele aby móc rozgraniczyć na poszczególne emocje i odczucia.
Spojrzała na niego ironicznie podpierając ręką jeden bok.
- Ty mnie chyba nie widziałeś jeszcze w bojowym nastroju. - spojrzała na niego marszcząc czoło - To była tylko odpowiedź na twoje pytania. - zielone oczy Kath utkwione były w chłopaku. Widziała każdą emocję malującą się na jego obliczu.
- Oj tam, oj tam ? Na mnie naskoczyłeś a twoją odpowiedzią jest tylko oj tam, oj tam ? - z niedowierzaniem w oczach pokręciła głową. Odpowiedź ta trochę ją zirytowała.
- Dziękuję za pozwolenie na przebywanie tutaj. - jej irytacja wzrastała z każdym jego słowem. Na chwilę jej myśli zmieniły tor. Jej umysłowi zachciało się wspominać chwile, gdy chłopak naprawdę się jej podobał. Z resztą z wzajemnością, choć to ona pierwsza go odrzuciła. Czemu? Odpowiedź jest bardzo prosta. Bała się. Bała się nieznanego. Nigdy wcześniej nie była z nikim i to ją przerażało.
- Czyżbyś bał się o mnie? - jej oczy, z powrotem, spoczęły na Leo - Słyszałam o pewnej polanie w środku lasu. Podobno jest piękna. Chciałam się przekonać czy rzeczywiście tak jest. - mówiąc ostatnie zdanie wzruszyła ramionami. Słowa chłopaka wywołały u niej zdziwienie jak i .... No właśnie. Sama nie wiedziała czym było to drugie uczucie - Myślałam, że nie chcesz mojego towarzystwa. W sumie nie panowałam spaceru w towarzystwie kogoś ale SKORO JUŻ TU JESTEŚ. - na ostatnie słowa zaśmiała się - Co powiesz aby znaleźć tę polanę?
Los czasami potrafi spłatać nam niezłego figla. Nigdy nie przyszło by jej do głowy, że akurat dziś spotka Leo i z nim będzie chodzić po Zakazanym Lesie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka   Czw Cze 11, 2015 10:29 pm


// Sorki za poślizg //

Spojrzał na nią, gdy ta się wypowiadała, ale postanowił, że akurat w tym momencie nie pociągnie tej części dyskusji. Może jeszcze w późniejszym etapie będzie szansa na powrót do tego tematu. Jak na razie wolał sobie odpuścić.
- Znaj łaskę Pana. - odpowiedział i ceremonialnie się ukłonił. Zrobił to nieco ironicznie, ale nie chciał aby ona w jakiś zły sposób to odebrała. Czuł zresztą, że była nieco poirytowana, a wolał aby tak nie było. No ale cóż... Czasami pewne zachowania czynił mimowolnie.
- Taa, jasne.. - przewrócił oczyma. - Nie mam co innego do roboty tylko się bać o Ciebie. - przewrócił oczyma żeby się z nią trochę poprzedrzeżniać. Choć w rzeczywistości było rzeczywiście tak jak mówiła. Jak sam tam by wszedł to w razie co tylko on miałby problemy, albo tylko jemu by coś się stało. A tak to musi też mieć oko na Kath.
- Na polanę powiadasz? - zastanowił się. - A wiesz może chociaż w którym kierunku iść? - zapytał z ciekawości.
Powrót do góry Go down
Katherin Veronica Grigori

avatar

Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Pią Cze 12, 2015 3:12 pm

Cieszyła się, że nie skomentował jej wcześniejszych słów. Może i była ciekawa tego co powie, lecz w tym momencie nie chciała tego ciągnąć. Bo niby co miała by mu jeszcze powiedzieć? To co myślała już dawno wypowiedziała.
- Nie skomentuję tego. - uniosła lekko brwi do góry. Serio myślał, że zawróci jeśli powiedział by jej, że nie rzeczy sobie jej towarzystwa. O, nie doczekanie jego. Na pewno by poszła.
Trochę ją to rozśmieszyło. Widziała jego wcześniejszą reakcję przecież. Widziała doskonale, że się bał. Mydlić oczy to on mógł ale nie jej.
- Skoro tak twierdzisz... - wzruszyła ramionami i zaczęła iść przed siebie, wiedząc, że Leo pójdzie za nią. W końcu mieli iść razem się przejść. Gdy zrównał się z nią pochyliła się w jego stronę aby wypowiedzieć jedno zdanie aby tylko on je usłyszał - Jednak ja i tak wiem, że bał by się o mnie. - jej pewność siebie emanowała w każdym słowie. Jak gdyby nigdy nic wyprostowała się i zaplotła dłonie za plecami.
- Nie mam pojęcia i to jest w tym takie ekscytujące. - jej oczy zalśniły. Lubiła tajemnice, zagadki i odkrywanie nowych miejsc. Była w tym niezła.
Idąc słuchała odgłosów wydobywających się z Lasu. Wszystko było dla niej intrygujące i nowe. Nie potrafiła nawet utrzymać wzroku na jednym punkcie. Jej oczy były rozbiegane jak u pierwszorocznych wkraczających do Wielkiej Sali.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sob Cze 13, 2015 11:18 pm

Leo tylko kiwnął głową i cieszył się, że Kath nie chciała tego komentować, bo rzeczywiście przyznał jej rację, że jest to zbędne w tym momencie.
Musiał przyznać, że bardzo lubił tę Ślizgonkę i naprawdę żałował, że jak do niej startował to niestety nic z tego nie wyszło. Dała mu kosza, co spowodowało to, że trochę się wówczas zamknął w sobie. Ostatecznie jednak się podniósł i później role się odwróciły jednak on był zimny na jej zaloty. A może teraz by coś z tej całej znajomości wyszło? Kto wie...
- Oj dobra przestań! - oburzył się Leo, ale w duchy przyznawał jej rację. Bałby się o nią i to cholernie mocno, ale nie mógł jej głośno tego powiedzieć. Niech na razie to zostanie w jego sercu. Sercu? Czyżby znów się rodziło jakieś uczucie? A może to tylko zauroczenie? Ach te kobiety...
Krukon wzruszył tylko ramionami, bo co niby innego miał robić? Nie znała drogi, on też. Mogli jedynie iść na czuje, co też właśnie robili. Ruszyli do przodu jak gdyby nigdy nic. I nastała taka niezręczna cisza...
- Jest tu cicho.. ponuro wręcz.. nie uważasz? - zapytał jej wsłuchując się w jakiekolwiek odgłosy, które mógłby wydawać las. Niestety próżno było się czegoś takiego doszukać. Tylko odgłos ich kroków zdawał się być dość głośny. A w głowie Krukona tymczasem narodził się niecny plan.
Spojrzał ukradkiem na Katherin i wykorzystał moment kiedy się odwróciła by zniknąć za jednym z pobliskich drzew. Co też planował?
Powrót do góry Go down
Katherin Veronica Grigori

avatar

Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Pon Cze 15, 2015 7:56 pm

Owszem, było tu ponuro i cicho. Może nawet za cicho, lecz jej to nie przeszkadzało. Już od bardzo dawna się tak nie czuła.  Oczywiście należy też pamiętać, że przede wszystkim jest to miejsce niezbadane i nie wiadomo do końca, jakie licho może czaić się za cieniem rzuconym przez posępne drzewa.
Dość długo nie odpowiadała. Dopiero po paru sekundach zdecydowała się odpowiedzieć.
- Ale czy to nie sprawia, iż ma się ochotę iść dalej ? - z tajemniczym uśmieszkiem odwróciła się do Leo, lecz spotkała ją dość nie miła niespodzianka. Nigdzie go nie było.
Spanikowana zaczęła rozglądać się dookoła. Przecież nie mógł się rozpłynąć w powietrzu. Musiał gdzieś tu być.
A jeśli coś mu się stało? Miliony czarnych scenariuszy pojawiły się przed jej oczami. Jeden gorszy od poprzedniego. Zastanawiała się czym mogłaby się bronić w razie jakiegokolwiek ataku. Pięści nie wchodziły w grę, zwłaszcza, że nie była jakoś specjalnie silna. Różdżka! Lecz powstawał jeden zasadniczy problem - zawsze przegrywała w pojedynkach. I nie chodziło tu o nieznajomość zaklęć. Znała je wszystkie i to bardzo dobrze. Po prostu nie lubiła się pojedynkować.
- Leo! Gdzie jesteś ?!! - głośny szept połączony z paniką rozniósł się po lesie.
Czuła, że w kącikach jej oczu zbierają się zdradzieckie łzy. Nie chciała aby chłopakowi coś się stało. W końcu nie był jej obojętny, choć wmawiała sobie inaczej. Dopiero to jej uświadomiło, że nadal żywi do niego jakieś uczucie. Nie wielkie ale jednak.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sro Cze 17, 2015 8:45 am

Leo tylko kiwnął głową nie zważając do końca na jej słowa i nie przejmując się nimi. Wyczuwał jakby nutkę strachu w jej głosie i sposobie poruszania się, ale nie śmiał jej tego w żaden sposób wytknąć. I tak by się zaperzyła i zaprzeczyła jeśliby jakkolwiek próbował ją w ten sposób nakierować. Lepiej zdecydowanie by było gdyby ona sama do takiego wniosku doszła, lecz jeszcze nie teraz.
Leo schował się za jakimś drzewem i czekał na odpowiednią okazję aż w dziewczynie zbierze się kulminacja strachu. Miał plan żeby ją wystraszyć, a potem ewentualnie mogliby iść dalej. W końcu znajdują się w złą sława owianym Zakazanym Lesie, gdzie ponoć straszy bardziej niż w Łazience Jęczącej Marty sama Jęcząca Marta.
Widząc zaniepokojenie na twarzy dziewczyny zastanawiał się czy aby na pewno robi dobrze. Nie chciał bowiem aby padła mu na zawał serca, zwłaszcza w takim miejscu, bo nie zdołałby się wytłumaczyć przed całą szkołą. Uznaliby go za mordercę i wtrącili do Azkabanu - magicznego więzienia dla czarodziejów-przestępców.
Nagle Leo wyskoczył zza drzewa i za jej plecami.
- BUUUUUUUUUUUU!!!! - krzyknął z całej siły tak, że pewnie ją przestraszył niemalże śmiertelnie. Jego głos rozniósł się po całym lesie, a okoliczne ptaki, które siedziały gdzieś w koronach drzew, wzbiły się w powietrze złowrogo.
- Nie mów, że Cię wystraszyłem? - zaśmiał się Krukon chichotając i jednocześnie spoglądając się w kierunku Ślizgonki. Oj będzie się działo.
- Musiałem to zrobić. To taka kara dla Ciebie. - dodał po chwili.
Powrót do góry Go down
Katherin Veronica Grigori

avatar

Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sro Cze 17, 2015 9:18 am

Cisza. Dookoła tylko cisza. Gdzieniegdzie jakiś ptak poruszy swymi strunami głosowymi, a w krzakach coś zaszeleści. Tylko takie odgłosy w tej chwili wychodziły z Lasu. Żaden głos czy poruszenie świadczące o obecności drugiej osoby nie miało miejsca. Tak jakby tylko Kath była w tym lesie. Jakby tylko ona zakłóciła jego spokój. Lecz nie była to prawda. Nie przyszła sama, a osoba z nią idąca znikła.
Jeszcze nigdy nie była tak.... Wróć. Skłamała by mówiąc, że jeszcze nigdy nie była tak zmartwiona. Lepszym sformułowaniem było by: Jeszcze nigdy, poza Lexą, nie bała się tak o kogoś. Zawsze to Lexa stanowiła u niej number one na liście osób o które się bała. I w sumie była tam jedyną osobą. Dziś drugie miejsce zajął Leo.
Chcąc się uspokoić stanęła w miejscu trzymając rękę na sercu. Waliło jej niemiłosiernie. Lecz tego co nastąpiło potem w ogóle się nie spodziewała.
Ktoś głośno krzykną Buu za jej plecami. Przerażona upuściła aż różdżkę. Po woli odwróciła się w stronę osoby. Zapewne, gdyby przejrzała się w lustrze nie poznała by samej siebie. Ze strachu cała krew odpłynęła do dolnych kończyn, przez co dziewczyna była biała jak śnieg. Lekko drżącymi dłońmi złapała się za serce. Waliło ono jak oszalałe.
Nie wiedziała czy zamordować go, czy zignorować i iść dalej. Cz on zwariował? ! Przed nią stał Leo. Leo o którego tak się martwiła.
- Czy ciebie już do reszty pogięło?!! - z całej siły uderzyła go pięścią w tors. Po woli strach zmieniał się w wściekłość a następnie zmęczenie. Choć nadal była na niego wściekła jak cholera.
- Kara? Kara. Ciekawe za co? Przez ciebie mogłam na zawał umrzeć. - w jej głosie już nie było złości. Nawet lekki uśmiech ozdobił jej twarz.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sro Cze 17, 2015 9:42 am


Widząc reakcję Ślizgonki zaśmiał się niemal do rozpuku. Wiedział jednak, że gdyby było odwrotnie i to Katherin by go w ten sposób nastraszyła to zrobiłby jej wielką awanturę i być może walnął jakiegoś focha. Po chwili się jednak uspokoił, a dodatkowo skleił cios pięścią w tors. Nie był on może super silny, ale dało się odczuć trafienie, które do najprzyjemniejszych nie należało. Uspokoił się i przestał śmiać, a następnie spoglądał na nią cicho przez dobrych kilka sekund.
- Należało Ci się. - powiedział i udał, że strzepuje kurz z torsu. Zrobił swoje, więc nie było sensu dalej ciągnąć tego tematu.
- Za to, że kiedyś dałaś mi kosza, moja droga. - odpowiedział na jej pytanie. - A właściwie nie moja... - dodał po chwili starając się by ton jego wypowiedzi był jak najbardziej obojętny. Chociaż, może aż tak to nie było?
W każdym razie wzruszył ramionami i zaprosił ją gestem ręki do dalszego marszu. Przez kilka chwil szli w milczeniu, chociaż czuł, że chyba się od panienki ze Slytherinu kotłowała złość.
- Zdaje się jakbyśmy byli jedynymi żywymi istotami w Zakazanym Lesie. - starał się podtrzymać konwersację Krukon. - JESZCZE żywymi. - podkreślił, bo nigdy nie wiadomo czy zaraz nie wyskoczy jakiś psychiczny centaur i ich "nakarmi" strzałą.
- Tak pięknie milczysz. - dodał po chwili od tak sobie. - Długo tak zamierzasz? - zapytał spoglądając kontem oka na dziewczynę z domu węża. - Człowiek jak jest zdrowy to musi coś mówić. Ty mi na chorą nie wyglądasz. - zapytał rozglądając się dookoła w poszukiwaniu czegokolwiek dziwnego lub niepokojącego albo ciekawego.
Powrót do góry Go down
Katherin Veronica Grigori

avatar

Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sro Cze 17, 2015 10:14 am

Nie spodziewała się takiej odpowiedzi. Wiele możliwości przemknęło przez jej głowę ale nie ta. Serio za to mnie wystraszył? Z jednej strony należało się jej, ale tylko trochę. Z drugiej jednak on też nie był bez winy. Sam odrzucił Kath rok później. Przez cały czas, nawet teraz, dziewczyna uważała, że to z zemsty.
- Masz rację. Należało mi się. - wzruszyła ramionami - I masz rację, nie twoja. W sumie to niczyja... - zamyśliła się.
Nie protestowała. Ruszyła dalej za Leo kontynuując spacer. Po raz pierwszy od bardzo dawna czuła się wolna. Nic ją nie ograniczało. Tylko ona las, przyroda i... Leo.
Zamyślona nawet nie zwróciła uwagi co do niej mówi Leo. Dopiero przy słowie "pięknie" ocknęła się.
- Skoro pięknie to mogę jeszcze pomilczeć. - w kącikach jej ust zamajaczył uśmiech - Nic mi na ten temat nie wiadomo. No chyba, że liczyć czekoladoholizm. Jedynne, jak na razie moje uzależnienie. - jej śmiech rozbrzmiał w cichym lesie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori

[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ścieżka   Sro Cze 17, 2015 3:54 pm

// może poprosimy MG o jakąś interwencję za czas jakiś? Razz //

Było minęło i nie ma powodu by wracać do rzeczy przeszłych. Wzruszył ramionami tak jak i ona i tyle z tego było..
- Niczyja... - powtórzył, a następnie maszerowali dalej. Mimo wszystko cieszył się, że nie sprzedała mu liścia w twarz, bo tego by nie zdzierżył. Nigdy jeszcze nie został uderzony przez kobietę w twarz. Miał nadzieję, że w przyszłości nigdy do tego nie dojdzie. Ale w życiu nie można niczego do końca przewidzieć.
- Niby pięknie, ale wolę jednak jak mówisz. - powiedział i na krótko puścił jej uśmiech szczery niczym on sam. Bo trzeba przyznać, że ów szóstoroczny chłopak jest szczery. Zawsze był i zapewne zawsze będzie.
- Od czekolady się tyje, Katherin. - powiedział Leo. - Powinnaś się z tym ograniczyć. Chyba że wolisz być drugim gajowym? - podniósł brew jakby lekko w kpiącym spojrzeniu. Nic bardziej mylnego. To było takie swego rodzaju droczenie się z przepiękną Ślizgonką. Przepiękną? O tak.. Katherin była cudną dziewczyną nie tylko z charakteru, ale i wyglądu. Czemu więc im nie wyszło?
- Zastanawiałaś się kiedyś.. a nie ważne.. - zaczął, lecz nie skończył swojego pytania. Chciał bowiem się dowiedzieć czy myślała kiedyś o nim jako o potencjalnym partnerze, ale dał sobie z tym pytaniem spokój.
- Ciekawe czy kogoś tu spotkamy... - głośno się zastanawiał.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ścieżka   

Powrót do góry Go down
 

Ścieżka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Ścieżka górska
» Numerologia
» Julius Nott
» Ścieżka
» Ścieżka z polanki do statku

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Zakazany Las-