a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Boisko Quidditcha - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Paź 19, 2014 8:58 am

Zleciała na dół i popatrzyła na Regulusa..-Reg wszystko będzie dobrze masz w nas wszystkich wsparcie..Pocałowała kumpla w policzek i ruszyła do wyjścia..-[b]Dzięki do zobaczenia! i też nie chce z czerwonymi się spotkać o nie!-pomachała mu uśmiechnięta i poszła się do szatni przebrać..Gdy skończyła zamknęła swoją na kluczyk z pędzącą strzałą 78 i skierowała się potem pod bramy szkoły..Bo było już późno i ona w sumie chciała się z kimś ważnym spotkać.

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kayla Levis

avatar

Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Paź 19, 2014 10:17 am

Już koniec? Hmm... czuła lekki niedosyt, ale no cóż, kapitan tak mówi to musi tak być, nie było innej opcji. Nie zeszłą od razu na ziemię. Okrążyła jeszcze raz boisko, słuchając tylko do połowy to co mówią. Zatrzymała się dopiero kiedy Regulus do niej podleciał. Czego on od niej chciał? Znowu nawrzeszczeć? Czy od razu wyrzucić? Zdziwiły ją jego słowa. W końcu miała okazję zobaczyć co potrafi, poza tym szansa na złagodzenie atmosfery panującej pomiędzy nimi.
-W takim razie do jutra.- Odpowiedziała i nie czekając czy ma jej coś jeszcze do powiedzenia Skierowała swoją miotłę w dół i zeszła z boiska.
[/zt]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Paź 19, 2014 5:35 pm

Pożegnał się z Sofie, do Kayli się tylko uśmiechnął, a potem razem z Rigel poszli do zamku szukać miejsca odpowiedniego do picia.

zt x2
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Paź 26, 2014 5:22 pm

Martha pojawiła się na boisku razem z Lucy, a w ręku dzierżyła swoją miotłę - Zmiatacza 5. Zamierzała po raz kolejny pokazać koleżance, jak lata.
-Jak ja się przećwiczę, to i ty możesz spróbować-powiedziała serdecznie do rudowłosej.
Powrót do góry Go down
Lucy Black

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Paź 26, 2014 10:58 pm

Wyszły na boisko. Lucy oczywiście opatuliła się w swój gruby płaszcz i owinęła szalikiem z barwami Gryffindoru. Podążała obok Marthy, proszac ją co i raz, żeby pokazała jej miotłę, której przyglądała się z zachwytem. W końcu doszły na boisko.
- Super! Ale nie boisz się o swoją miotłę? W końcu jestem zdolna do wszystkiego - zachichotała. Mimo, że uwielbiała quidditcha to wolała kibicować niż siedzieć na miotle. Lubiła sobie polatać, ale tylko tak powoli, rekreacyjnie. W każdym razie teraz chciała spróbowac i ucieszyła się, że Martha jej to zaproponowała. - Ewentualnie mogę wziąć jakąś ze szkolnych, z szatni - powiedziała i odeszłą trochę na bok i przycupnęła sobie przy ziemi. W końcu nie będzie się pchać na trybuny, za daleka droga, a zresztą byłoby to bez sensu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3008-lucy-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lis 03, 2014 8:12 pm

Zaśmiała się. Czemu miałaby się bać? Zawsze mogła użyć zwykłego Reparo.
-Nie, nie boję się. Chcesz, to weź szkolną miotłę. A ja lecę!
Zasiadła niemal uroczyście na miotle i jak jastrząb wzniosła się w powietrze, śmigając po całym boisku. Kiedy okrążyła go chyba z sześć razy, zaczęła mocno wymachiwać rękami w locie, udając, że odbija tłuczek.
Powrót do góry Go down
Lucy Black

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pon Lis 03, 2014 10:50 pm

Lucy popatrzyła na nią chwilę, patrząc z zachwytem jak wykonuje kolejne zwroty czy ruchy. Kibicowała jej, choć dziwnie to wyglądało skoro Martha z nikim nie rywalizowała, ale Lucy i tak dopingowała ją, krzycząc ile sił w płucach. Potem ruszyła powoli w stronę schowka na miotły. Niepewnie spojrzała na te kije, które miały ją unieśc w góre. Dziwna to sprawa, fanka quidditcha sama nie lata, zwykle to i to szło w parze. Chwyciła pierwsza z brzegu miotłe i pobiegła na boisko. Przerzuciła nogę przez miotłę i odbiła się. Leciała sobie powoli, aż była na wysokości Marthy.
- Widzisz? Lecę! - zaśmiała się i z radości wyrzuciła ręce w górę tak jak to zwykle czyniła i zachwiała się. W ostatniej chwili złapała mocno za trzonek. Dopiero po chwili wyprostowała się i otworzyła oczy, które uprzednio zamknęła.
- Widzisz? Ja i miotła to chyba nie najlepsze połączenie - roześmiała się, ale ręce trochę jej się jeszcze trzęsły. W końcu trochę do ziemi było!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3008-lucy-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Wto Lis 04, 2014 8:15 pm

Cieszyło ją to, że miała tak zagorzałą fankę. Trochę śmieszyły ją jej wyczyny na miotle, lecz życzyła jej postępów. Wystarczyłoby kilka porządnych treningów i ruda latałaby jak mistrz quidditcha.
-Musisz być pewna siebie, jak zwykle. Wtedy miotła nie będzie chciała cię zrzucić!-krzyknęła z nieziemską mocą w głosie. -Te szkolne są cholernie... nieprzyjazne!
Powrót do góry Go down
Lucy Black

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Lis 08, 2014 5:03 pm

- No.. chyba masz rację - powiedziała, patrząc dziwnie na miotłe, która zaczęła podskakiwać lecąc do przodu. Lucy zatrzymała się, starając się ogarnąć niesforną miotłę.
- Nie dziwię się, dlaczego każdy kto dostaje się do drużyny od razu zakupuje sobie swoją miotłe! - skrzywiła się, zerkając na powyginane witki. - Mogliby sypnąć galeonami, żeby inwestować w szkolne drużyny, kto wie, może duzo więcej osób zostałoby zawodowymi graczami quidditcha, gdyby w szkole nie zaczeli latać na tych miotłach do zmiatania błota! - powiedziała, na co miotła szarpnęła do przodu i Lucy poleciała do przodu. Spojrzała w dół i aż jej się w głowie zakręciło, a serce zaczęło walić jak młotem. Złapała równowagę i cofnęła się trochę na odpowiednie miejsce.
- Jakby mnie zrozumiała, szelma jedna! - zawołała i pacnęła miotłę w trzonek.

/polatały, polatały, bla bla bla, za długo wątek trwa, zt!/
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3008-lucy-black
William Vargas

avatar

Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Gru 06, 2014 4:29 am

Bacznie obserwował twarz dziewczyny, na której emocje zmieniały się od zdziwienia po przepraszający uśmiech. Nie cierpiał czegoś takiego jak przepraszające uśmiechy w sytuacjach kiedy nie czuł, że takowy byłby w ogóle potrzebny, uśmiechnął się jednak nieznacznie, aby nie dać tego po sobie poznać.
- No tak, racja. Sam siebie zdziwiłem tą spontaniczną propozycją. - Wcale tutaj nie skłamał, pomysł był bardzo spontaniczny, pominął tylko fakt, że chciał się rozeznać wśród wszystkich drużyn Hogwartu, kto na jakim poziomie prezentuje swoje umiejętności. Zastanawiał się, czy skoczyć do szatni po piłki do Quidditcha, ponieważ nie bardzo uśmiechało mu się takie suche latanie na miotle, jak te dwa żurawie. Dziewczyna po krótkim zastanowieniu zaczęła schodzić w dół a on zaraz za nią. Widząc, że ogląda się za nim, by sprawdzić czy idzie, uśmiechnął się tylko z rozbawieniem i skinął głową, dając do zrozumienia, że wciąż tu jest. Wyszli z zamku w stronę boiska, a zimny wiatr rozwiał im włosy. Afrah zaczęła dawać popis swoich czarów, zmieniając swój strój na dosyć wygodny ale też i na zabawny. Niewiele myśląc przywołał machnięciem różdżki skrzynię z piłkami, jednak miał zamiar wyciągnąć tylko kafla. On był ścigającym, a ona obrończynią, to się rozumiało samo przez się. Kiedy znaleźli się na murawie, wyciągnął konkretną piłkę i wzbił się w powietrze, robiąc brawurowe salto. Poczekał, aż Afrah dosiądzie swojej miotły.

---
Jak ogarniamy z kostakami? ;p

/ z powodu treningu sesja przerwana, możecie ją kontynuować po jego zakończeniu/

/zt


Ostatnio zmieniony przez William Vargas dnia Nie Mar 22, 2015 2:37 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3109-william-vargas
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Wto Gru 16, 2014 7:56 pm

Grudzień, było zimno, sypał śnieg ale mecz coraz bliżej więc treningi musiały się odbywać regularnie! Jessi nie chciała pozwolić aby ich drużyna w tym roku się skompromitowała. Mecz zbliżał się nieuchronnie więc musieli być w najwyższej formie. Oczywiście pojawiła się na boisku przed wszystkimi. Umówili się po obiedzie więc Jessi miała nadzieję że wszyscy przyjdą wyspani, najedzeni i pełni energii. W głowie miała już ułożony cały plan łącznie z rozgrzewką.
Miała zamiar dać z siebie wszystko i zmotywować ich do tego samego, byli zgraną i na prawdę dobrą drużyną ale nie mogli spocząć na laurach. Pudło z piłkami stało u stóp dziewczyny, było słychać z niego domagające się uwolnienia tłuczki.
Jeszcze kilka minut - pomyślała nie wiadomo czy do siebie czy do piłek po czym usiadła się na skrzyni i oczekując na resztę zaczęła polerować swoją miotłę.
Mieli sporo szczęścia. Dzień był całkiem ładny. Nie padało, mróz był do wytrzymania nie więcej niż -2 stopnie. Nie było widać słońca jednak wiał delikatny wiaterek, trenowali już w gorszych warunkach, można powiedzieć że dzień był idealny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sro Gru 17, 2014 7:18 pm

Grudzień to miesiąc, którego Ana nie lubiła. Oczywiście z wiadomych przyczyn. Było zimno... A dziewczyna była strasznym zmarzluchem. Ubrała strój Quidditcha, a na to bluzę oraz kurtkę i wyszła na dwór. Na jej policzkach pojawiły się płatki śniegu. Uśmiechnęła się jednak...
Pogra sobie w końcu, a tego jej ostatnio brakowało. Czegoś co ją zrelaksuje i pozwoli zapomnieć o wszystkich gnębiących jej skromną osobę problemach.
Już z daleka zauważyła postać swojej przyjaciółki. Jessi siedziała na skrzyni czekając na całą reszte drużyny, która po odejściu Jamesa Pottera oraz Blacka się trochę przerzedziła. Ale przecież i bez nich dadzą sobie radę. Nieprawdaż?
-Witam pani kapitan!- zasalutowała podchodząc do niej wesoło siadajac obok. Przytuliła ją przywołując do siebie swoją miotłę.
-No to może rundeczka? Kto pierwszy okrąży boisko temu druga osoba robi gorącą herbatę po treningu?-zaproponowała i nie czekając na odpowiedź wsiadła na miotełkę i poleciała...
Pognałaaa przed siebie śmiejąc się głosno.
Można było w tym momencie wziąć ją za wariatkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Gru 18, 2014 7:36 am

Grudzień. Co za koropnosc. Wprawdzie nie było tez tak zimno,ale to znaczylo, ze bedze nieco wytrącony z równowagi. Ale da sobie rade. W końcu wiadomo kim jest! Jest Roy Hale! On nigdy nie podaje się ani nie ryzegnuje. Trzymał miotłę pod pacha i jeszcze szykował swój ubiór do odpowiedniego stanu. Wolał się porządnie najesc (a zwłaszcza, że tak kocha jeść wszystko) i potem w biegu umierać niż potem zwijać się z głodu. Najwyżej potem będzie miał kolke. Nic wielkiego. Podniósł głowę do gory i zobaczył, że ktoś lata. Chwila.. no tak. Nigdy nie może przyjść o odpowiedniej porze. A zdawało mu się, że dobrze przyszedł.
- hej .- ryknal. Był świadomy, że nikt go nie usłyszy. Nie mógł się przyzwyczaić, że Pottera nie będzie. Kto będzie za karę każąc biegać? Trudno. Usiadł na ziemi i obserwował wszystko z dołu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić
[You must be registered and logged in to see this image.]

[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Gru 18, 2014 6:48 pm

Jessi zauważyła już z daleka zbliżającą się Ankę, no, no od kiedy nasza pani prefekt była taka punktualna. A no tak to nie była siódma rano gdy poduszka trzymała ją w swych objęciach o tej porze Tempest była już całkowicie rozkręcona i pracowała na najwyższych obrotach.
- Hej Piękna! - przywitała przyjaciółkę szerokim uśmiechem.
- Czem...- urwała swoją odpowiedź bo Anka już wzniosła się w powietrze. - Ej no! - Jessi wskoczyła na miotłę i odbiła się od ziemi, nie uleciała jednak daleko gdy usłyszała nawoływanie.
Westchnęła, cóż zrobi tą herbatę, była kapitanem i jej obowiązkiem było zając się drużyną. Wyścigi musiały poczekać nawet te z Aneczką. Zawróciła niemal w miejscu i zauważyła Roya.
- Hej! - zawołała podlatując do przyjaciela, potargała mu włosy i wylądowała nieopodal miejsca w którym stał.
- Jak tam najedzony? Zwarty i gotowy? - uniosła pytająco brew ku górze.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Rosemarie Cleverly

avatar

Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Gru 18, 2014 7:01 pm

TRENING! TRENING! TRENING! Czy na prawdę musiała się wszędzie spóźniać? Wyszykowanie na czas chyba nie było aż takie trudne, ale dziewczyna nie ważne czy by stała pół godziny czy dwie godziny przed umówionym spotkaniem, to i tak się spóźniała, sama nie rozumiejąc tej zależności. Tak więc biegła na boisko zjadając po drodze pączka, którego wyszarpała jednej gryfonce z dłoni, nawet nie widziała komu. Dotarła na szczęście chwilę przed rozpoczęciem.
- He! Hej! Już jestem, możemy zaczynać!- Krzyknęła kończąc jeść i wskakując na miotłę.
-To co dzisiaj robimy!?- Zapytała podekscytowana.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Gru 18, 2014 11:07 pm

Zasmial się głosem smutnym i przygnebionym.
- najedzony, owszem. A gotowy to w nocy o północy. Z reszta sobie poradze. Dzięki, ze pytasz. - powiedział. Dobrze jest mieć przyjaciół, którzy o ciebie dbają, tak? Miał farta. Odwrócił się i zobaczył Rose. Uśmiechnął się do niej. Tak, było trzeba brać się do roboty. Wstał z ziemi i otrzepal tyleczek.
- czy to juz są wszyscy?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić
[You must be registered and logged in to see this image.]

[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Verónica Vargas

avatar

Liczba postów : 153

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Gru 18, 2014 11:27 pm

Verónica zjawiłaby się dużo wcześniej na treningu, gdyby nie fakt, że w szatni zabrakło dla niej miotły do wypożyczenia. Mogła wziąć co prawda jakąś starą, która była w miarę w najlepszym stanie, lecz nie ufała jej i wolała na pierwszy od bardzo dawna trening wziąć bardziej zaufaną miotłę, niestety nie posiadała takowej na własność. Po raz ostatni siedziała na miotle w wakacje i to podczas grania w mini Quidditcha na podwórku razem z braćmi i to na pożyczonej miotle. Teraz uczyniła to samo, bez wiedzy Williama zakradła się do jego mini gabineciku w Hogwarcie i potajemnie wyniosła z niego jego miotłę. Oczywiście, że wiedziała o jego obecności, założyli się jednak, że nie pisnął słówkiem o swoim pokrewieństwie dopóki ktoś pierwszy się nie zorientuje. Miała nadzieję, że nie pojawi się na boisku i nie zrobi jej awantury tak przy wszystkich. Wybiegła z Hogwartu już mocno spóźniona i pędem ruszyła na boisku, gdzie znajdowała się już mała garstka osób.
- Jeszcze ja! Jeszcze ja! – Zawołała, słysząc z oddali pytanie Roy’a. Przywitała każdego z osobna szerokim uśmiechem na ustach. Co prawda nie należała wcześniej do drużyny, ale skoro dostała wiadomość od Jessi o treningu, postanowiła więc się zjawić.
- Cześć! Podbijam pytanie Roski, co robimy? – Spytała z uśmiechem na ustach.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Verónica Vargas
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3028-veronica-vargas
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Czw Gru 18, 2014 11:55 pm

Ledwie dotknęła nogami ziemi usłyszała Roskę.
- Hej skoro tak się wyrywasz to może dodatkowe kółeczko na rozgrzewkę? - zaśmiała się do dziewczyny, wiedziała jak ta strasznie nie znosi biegania!
- Roy zobaczymy jak dziś będziesz sobie radził. I nie ma za co dziękować. - szturchnęła go w ramię. W tym czasie dołączyła do nich Verónica.
- Fajnie że jesteś. Powiedź mi na jakiej pozycji chcesz grać? - od tego trzeba było zacząć w końcu każdy jest dobry w czymś innym miała tego świadomość szczególnie patrząc na swoich przyjaciół zgromadzonych na boisku.
Anka była świetnym obrońcom, nie miała sobie równych, Roska wymachiwała pałką jak nikt inny i wiele razy ratowała im wszystkim tyłki przed tłuczkami, Roy miał cela jak mało kto i jako ścigający zdobył dla gryfonów wiele punktów a ona no cóż w zeszłym sezonie udało jej się złapać znicz we wszystkich rozegranych meczach a jak będzie teraz czas miał pokazać.
W czym była dobra Verónica?
Gdy już dziewczyna odpowiedziała a Anka z uśmiechem wylądowała na ziemi  Jessi zarządziła rozgrzewkę!
- Pora zaczynać jeżeli jacyś spóźnialscy jeszcze się pokażą to do nas dołączą. Na początek trzy kółeczka  przebieżki wokół boiska. Pierwsze truchtem, drugie tak szybko jak tylko dacie radę a trzecie zaczynamy od truchtu po pięciu krokach robimy  energiczny wymach rąk w górę, w dół i na boki i kończymy to przysiadem powracając do truchtu po kolejnych pięciu krokach cała sekwencja jeszcze raz od początku aż do punktu wyjścia. Jak się dobrze rozgrzejemy to unikniemy nieprzyjemnych kontuzji. - puściła oczko do swoich zawodników.
- Po rozgrzewce polatamy tłuczki się dziś wyjątkowo tłuką w skrzyni. - zaśmiała się po czym wyciągnęła spod szaty gwizdek i mocno w niego dmuchnęła rozpoczynając rozgrzewkę.


* Ok więc zaczynamy rozgrzewkę jako dodatkowa atrakcja rzucamy kostką! Jeżeli komuś wypadnie 4 lub 6 oczek poślizgnął się na zmrożonej i ośnieżonej trawie i może zrobić orzełka na śniegu *

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pią Gru 19, 2014 7:35 pm

Ubrała się grubo i wyszła z zamku. Pojawiła się na boisku do Quidditcha co prawda spóźniona, ale liczą się dobre chęci prawda? Dostała list od pani kapitan, w którym było napisane, że poszukują graczy. No cóż mimo niezbyt zachęcającej pogody pojawiła się na miejscu. Może przyjmą ją do drużyny, kto wie. Dość dobrze grała, ale wiedziała, że mogą się pojawić lepsi od niej. Dotarła akurat wtedy gdy Jessi skończyła mówić.
- Cześć - przywitała się ze wszystkimi. - Dostałam sowę, może brakuje wam pałkarza? - zapytała.
Odpowiadała by jej gra w drużynie na tej pozycji, mogłaby nawet zostać rezerwową. Miała ze sobą oczywiście miotłę, co prawda musiała się po nią wrócić, zapominała o niej. Właśnie dlatego się spóźniła. Nie słyszała co Jessi mówiła reszcie, ale podejrzewała, że zaraz się wszystkiego dowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pią Gru 19, 2014 8:25 pm

No tak. Nowy uczestnicy. Miał nadzieję, że wszyscy będą się wspaniale bawić. Już miał zacząć biec kiedy usłyszał znajomy głos. Odwrócił się powoli i serce zabiło mu szybciej. Popatrzył na pozostałych. Tak czy siak polecenie było wydane. Trzeba było zacząć rozgrzewkę. Mógł się domyślać, że jemu od Pottera tylko jego przyjaciółka taki wycisk mogła dać. Wywrócił oczami i zakpił.
- Tylko na tyle cię stać?- aby mu nie zadała kolejnych kółek ruszył do biegu. Miał minimalną nadzieję, że nie wywróci się. Chociaż dziś tyle zjadł, że ta ziemia ziemia go przyciągała do siebie. Wstyd by mu było! Nie chciał porażki w ten piękny trening. Chociaż.. to tylko była zabawa. Przed całą (prawie) paczką. Jednak się też nie spieszył. Pierwsze miało być truchtem. Nie chciał dostać kolki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Pią Gru 19, 2014 8:25 pm

The member 'Roy Hale' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Verónica Vargas

avatar

Liczba postów : 153

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Gru 20, 2014 11:54 pm

Kiedy tylko Jessi zażartowała do Roski o dodatkowym kółeczku wokół boiska, Verónica od razu ugryzła się w język. W ostatniej chwili powstrzymała się od zatkania sobie dłonią ust, żeby tylko nie musieć również biegać z wywalonym jęzorem wokół boiska. Ostatnio z kondycją nie było u niej za ciekawie, zima nadeszła, a Verónica zaczęła gromadzić kalorie jak niedźwiedź szykujący się do snu zimowego, postanowiła jednak coś z tym zrobić, a właśnie trening był najlepszym na to sposobem. Spojrzała na Jessi, która właśnie się do niej zwróciła i wybałuszyła oczy, kiedy tylko usłyszała jej pytanie.
- Yyy, pozycji? Myślałam, że więcej osób przyjdzie i będziemy wręcz walczyć o pozy… – Urwała i od razu zmieniła temat. – Ścigający! Zawsze wychodziło mi strzelanie goli kiedy tylko grałam na podwórku! – Miała zamiar dodać, że nie była pewna czy to ona strzelała takie dobre gole, czy to jej brat był takim okropnym obrońcą. Gdy skończyła mówić, Ana wylądowała na ziemi, a Jessi zarządziła rozgrzewkę. I to jaką rozgrzewkę! Verónice ponownie opadła szczęka, ale rad nie rad musiała się stosować do rozkazów pani kapitan, jeśli chciała być w drużynie. A tego bardzo chciała! Skończy się kibicowanie Gryfonom na trybunach! Teraz to może ona wyjdzie na murawę i będzie reprezentować swój dom! Oby tylko nie grała na treningu jak lama, bo od tego wszystko zależało! Zanim ruszyła truchtem, aby zaliczyć pierwsze okrążenie, pojawiła się Florence. Verónica przywitała przyjaciółkę szerokim uśmiechem. Miała na końcu języka jakiś głupi żart o pałce, atrybucie pozycji o jakiej Florka wspomniała, ale powstrzymała się w obecności Roy’a. Ruszyła truchtem, odkładając wcześniej miotłę, żeby jej nie przeszkadzała. Miała nadzieję, że uda jej się nie wywrócić.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Verónica Vargas


Ostatnio zmieniony przez Verónica Vargas dnia Sob Gru 20, 2014 11:54 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3028-veronica-vargas
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Sob Gru 20, 2014 11:54 pm

The member 'Verónica Vargas' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Gru 21, 2014 2:00 pm

Gdy skończyła mówić pojawiła się Florence.
- Hej chętnie przygarniemy pałkarza. Zaczynamy rozgrzewkę rób to co reszta. - uśmiechnęła się.
- Ver a więc zobaczymy jak pójdzie ci tutaj. A teraz BIEGAĆ! - zawołała i ponownie dmuchnęła w gwizdek.
Oczywiście Roska miała pewne opory ale dla Jessi nie było to nic nowego więc wyciągnęła z kieszeni różdżkę i niewerbalnie rzuciła na nią zaklęcie które sprawiło że jej nogi same zaczęły biec! (k1 dla Roski)
Jessi słyszała jeszcze tylko jak Roska krzyczy coś o tłuczkach ale nie przejęła się tym zanadto, wszystko dla dobra drużyny!
- Anka tobie też mam pomóc? - zapytała przyjaciółkę która zaśmiała się tylko i ruszyła truchtem pokonać pierwsze kółko.(k2 dla Anki) Oczywiście Jessi ruszyła zaraz za nimi i wspólnie całą drużyną ramię w ramię biegli teraz po śliskiej murawie boiska.(k3 dla Jessi)
Po zaledwie połowie okrążenia nie kto inny jak Ros poślizgnęła się i wylądowała na swoim zgrabnym tyłeczku.
- A nie mówiłam że masz biegać po dobroci? - zapytała Jessi podnosząc ją z ziemi.
Gdy trzecie ostatnie kółeczko dochodziło końca a całą drużyna chociaż zmachana była dobrze rozgrzana Jessi poleciła by każdy dosiadł miotły.
- Dziś chce aby każdy poczuł jaką ciężką pracę wykonuje reszta drużyny dla tego przygotowałam tor przeszkód! - zawołała. Natychmiast przed każdym pojawiła się pałka!
- Na początek musicie uporać się z tłuczkami, każdy ma za zadanie odbić co najmniej dwa! - pokazała dłonią pierwszy przystanek graczy którym była cała chmara składająca się z około 20 tłuczków latających w jednej części boiska.- później lecicie w stronę pętli i próbujecie trafić w obręcz. - jej dłoń powędrowała teraz ku pętlom przy których lewitowały kafle a pętli broniły specjalne kukły na miotłach pozorujące obrońce.
- Na koniec to wy staracie się obronić rzut. Ale na początek ile sił i pary w miotle lecicie na drugą stronę boiska do przeciwnych pętli. - jej dłoń wskazała na drugą stronę boiska gdzie były pętle przeciwników w okolicy pętli znajdowały się również kafle z tym że magicznie zaczarowanie by leciały w stronę pętli!
- Później wracacie do mnie. Ten kto pierwszy pokona tor wygrywa! - odrobina rywalizacji zawsze skutkowała porządnym lataniem.
- Mam nawet nagrodę dla zwycięscy. - uśmiechnęła się szeroko.
- No to gotowi... do startu... start!!!! - powietrze przeciął dźwięk gwizdka a zawodnicy wystartowali!


*każda udana akcja to parzysta liczba oczek na kostce.
Powodzenia *

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.
[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]



Ostatnio zmieniony przez Jessi Mall dnia Nie Gru 21, 2014 2:12 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   Nie Gru 21, 2014 2:00 pm

The member 'Jessi Mall' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
[You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.] [You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Boisko Quidditcha   

Powrót do góry Go down
 

Boisko Quidditcha

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Boisko Quidditcha
» Boisko Quidditcha
» Małe boisko do koszykówki
» Małe boisko do siatkówki
» Małe boisko do koszykówki

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Boisko Quidditcha-