a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Klasa Astronomiczna - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Klasa Astronomiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Pon Sty 19, 2015 8:58 pm

Darcy z uśmiechem spoglądała na puchonkę która z takim zainteresowaniem i pasją odpowiadała na zadane pytanie.
- Bardzo dobrze. Inna nazwa to po prostu sekstet zimowy. Jak sama zauważyłaś jest to zbiór siedmiu gwiazd wchodzących w skład sześciu gwiazdozbiorów. Stąd też nazwa. - spojrzała znacząco na dwójkę rozmawiających ze sobą ślizgonów.
- Widzę że Panowie aż wyrywają się do odpowiedzi. Zapraszam do mapy nieba. Proszę pokazać gdzie znajdują się dane gwiazdy i powiedzieć w skład jakich gwiazdozbiorów wchodzą. - wskazała dłoniom na Estrina.
Gdy chłopak szedł do tablicy kobieta zaczęła opowiadać.
- Sześciokąt zimowy szczególnie zakorzeniony jest w astrolatri która jest kultem gwiazd i planet, jednakże uważanych za demony, bóstwa i ich siedziby. Bierze się to z przekonania, iż pewne zjawiska przychodzące m.in. wraz ze zmianą pór roku i odbierane przez człowieka jako pozytywne lub negatywne, związane są z określonymi ciałami niebieskimi. Zima to od pokoleń pora roku uważana za tą podczas której działanie złych sił jest szczególnie silne. Z każdy z wymienionych gwiazdozbiorów związana jest legenda dotycząca jego pojawienia się na niebie. Waszym zadaniem jest napisanie wypracowania w którym wykażecie jaki poszczególne mity mają związek z astrolatrią i czemu Waszym zdaniem uważane są za niepokojący znak lub przejaw czarnomagiczny. - Darcy wystrzeliła z grubej rury. Widziała spojrzenia uczniów i ich niezadowolone miny. Chcieli jednak coś osiągnąć prawda? Uważali jej przedmiot za mało ważny a był on jedną z najstarszych trochę zapomnianych już sztuk magicznych. Kto znał tajniki tego przedmiotu mógł zdobyć wiele ciekawych magicznych umiejętność także tych czarnomagicznych które były bardzo potężne choć nie używało się przy nich różdżki.


/ Opcja dla pracowitych - napisać wypracowanie czas do 25 stycznia!
Opcja dla leniwych (maksymalna ocena PO) Rzut kostką.
6-PO
5-Z
4-N
3-O
2-T
1- Rzucasz jeszcze raz
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Wto Sty 20, 2015 2:42 pm

// Ten rzut kostką to tu w temacie wykonać? //

Dzisiejszy dzień na pewno nie będzie mógł zaliczyć do stuprocentowo udanych. Kiedy myślał tak sobie, że przesiedzi sobie spokojnie Astronomię, to został wywołany do tablicy za karę, za gadanie. Oczywiście nie tylko on był temu winny, ale z naturalnych przyczyn nie mógł zwalić winy na Croucha Juniora. Zresztą, nie miał nic do niego, więc nie chciał mu robić jakichkolwiek innych problemów. Podszedł do tablicy z wielką niechęcią. Wiedział, że jego odpowiedź będzie równa najniższej ocenie, ale cóż.. jak mus to mus.
- Niestety Astronomia nie jest moją najmocniejszą stroną. – powiedział Estrin, gdy tylko znalazł się na miejscu. - Jestem jednak pewien, że Pani ma w tym więcej doświadczenia i na pewno mnie Pani w tym uświadomi z wiedzą o wszystkich gwiazdach tego i tamtego nieba. – powiedział Wiktor z lekką nutką ironii. Czy aby nie przesadził?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Wto Sty 20, 2015 9:29 pm

// Tak tutaj pod postem. Opisujesz jak to bierzesz się za pisanie i rzucasz kostką a na koniec w kończącym poście ja wypiszę kto jakie oceny dostał i wpisze Wam do dziennika. //

Zmierzyła chłopaka wzrokiem. Ślizgon no tak. Z tymi to zawsze były problemy. Mieli wszystko za nic. Znała takich jak on. Jedynymi zajęciami na których by uważał była by Czarne Magia, reszta wydawała mu się bezsensowną stratą czasu.
- To że coś nie jest naszą mocną stroną nie zwalnia nas ze znajomości podstawy. Do tego to że jesteśmy z domu Slytheryna nie zwalnia Nas z obowiązku korzystania z dobrych manier. - już wywołując chłopaka do odpowiedzi była pewna ze ten nic nie wie.
- Wracaj na swoje miejsce i zacznij pisać wypracowanie. - wskazała Estrinowi miejsca a gdy ten odwrócił się by usiąść dodała.
- Twój dom traci właśnie 5 punktów. - mogła dać mu również najniższą ocenę za ten elementarny brak informacji ale przecież odjęcie punktów było już wystarczającą karą. Nie chciała nikogo zostawiać na rok. Miał szansę wykazać się w swoim wypracowaniu. może był jednak z niego pilny uczeń tylko nie chciał tego pokazać bo trzeba się popisać przed kolegami? Często tak bywało.
Powrót do góry Go down
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Czw Sty 22, 2015 12:17 pm

Zamarł kiedy profesorka zwróciła się bezpośrednio do nich, że rwa się do odpowiedzi. Nie chciał stracić punktów dla domu, bo zwyczajnie nie miał pojęcia o tym, co ona mówiła i o czym. Wtedy Wiktor się poświęcił i ruszył do mapy. Nauczycielka w tym czasie mówiła dalej, a Barty tym razem skupił się na jej słowach. Zaklął jednak pod nosem za odebranie punktów Slytherinowi, ale miała takie prawo. Liczył, że Wiktor wie trochę więcej od niego, ale nie miał mu niczego za złe. Nikt nie lubił atronomii, tylko nie każdy ma odwagę powiedzieć to głośno.
Bez żadnych zbędnych pytań zabrał się do pisania wypracowania. Przypomniał sobie wszystkie znane gwiazdozbiory związane z mitalami, ale nie miał pojęcia jakie mogą mieć niepokojące znani czy symbole czarno magiczne. Przypomniał sobie jednak wzmiankę jaka padła w czwartej klasie, o czarnym księżycu. Zabrał się za to wszystko z pełnym skupieniem. Po chwili nie było słychać nic poza skrobaniem pióra po pergaminie...


    Gwieżdziste niebo od tysięcy lat fascynuje człowieka. Pobudza wyobraźnię poetów u dociekliwość filozofów. Wskazuje drogę wędrowcom i pory roku. Dla jednych jest przewodnikiem w podróży, zegarem i kalendarzem, dla innych natomiast ma znaczenie magiczne i kultowe. Pilnie obserwowane od 2600 roku przed Chrystusem zostało podzielone na gwiazdozbiory, którym fantazja ludzka nadała nazwy mitologiczne. Przetrwały one do dzić i są niezwykłym pomnikiem starożytności. W ciągu tysięcy lat upadały cywilizacje, cesarstwa i armie, a gwiazdozbiory trwały. Gdy patrzymy w pogodną noc w niebo jaśniejące gwiazdami, zdajemy sobie sprawę, jak wielką rzeczą jest Światło Niebieskiego Architekta.Gwiazdozbiór Andromedy pochodzi od imienia etiopskiej księżniczki i jest połączone z niebem jesiennym. Królowa Kasjopea, matka Andromedy, przechwalała się wokół, że swoją pięknością dorównuje nimfom morskim - nereidom. Rozgniewało to boga mórz Posejdona na tyle mocno, że postanowił spustoszyć całą ziemię etiopską. Posłał ku jej brzegom morskiego potwora, który niszczył wszystko, co żywe. Król Cefeusz zwrócił się o radę do wyroczni. Dostał od niej wstrząsającą radę: miał poświęcić swą córkę Andromedę. Z ciężkim sercem kazał przykuć dziewczynę do skały i z trwogą czekał, co się stanie. W tym czasie wracał tędy na Pegazie bohaterski Perseusz z uciętą głową Meduzy. Spostrzegł nieszczęsną Andromedę i od niej dowiedział się o czekającym ją straszliwym losie, jej rodzicom, którzy stali opodal i gorzko płakali, rzekł: „Na łzy jest dość czasu. Obecnie myślę o obronie! Jako syn Zeusa i zwycięzca Meduzy, chcę się spotkać i z tym potworem. Ale gdy zwyciężę, pojmę Andromedę za żonę". Król i królowa z radością na to przystali, obiecując królewskie wiano. Perseusz w bezpośrednim boju potwora zabił, dobro zwyciężyło, a Cefeusz i Kasjopea wyprawili huczne wesele. Z gwiazdozbiorem Barana związany jest również mit grecki. Beocki król Atamas miał z boginią Nefele dwoje dzieci, które potem poślubiona przez niego Ino prześladowała i chciała się ich pozbyć. Dowiedziała się o tym Nefele i we śnie namówiła dzieci do ucieczki. W tym celu zesłała im barana o złotym runie, który umiał szybko latać. Chłopiec Fryksos i dziewczynka Helle siedli mu na grzbiet... Baran przelatywał ponad górami, wyspami i morzem z chyżością jaskółki. Ale Helle nie trzymała się dość pewnie i spadła do morza. Od tego czasu na pamiątkę powyższego wydarzenia tę część morza zwano Hellespontem. Fryksos szczęśliwie doleciał do Kolchidy i został przez tamtejszego króla przyjęty z wielką przyjaźnią. Barana ofiarował Zeusowi, a jego złote runo zawiesił na dębie w świątyni Aresa. Była ona pilnowana przez smoka, który nigdy nie spał. Ale po latach do Kolchidy przybył Jazon ze swymi przyjaciółmi i na okręcie Argo odwieźli runo do Grecji.Bliźnięta (Kastor i Polideukes - łac. Pollux) to synowie Zeusa i spartańskiej królowej Ledy. Helena, o którą później wybuchła wojna trojańska, była ich siostrą. Obu chłopców już w młodości cechowała odwaga i zaradność życiowa. Kastor odznaczał się w strzelaniu z łuku, jeździe konnej i ujeżdżaniu dzikich koni, Polluks natomiast był znakomitym zapaśnikiem. Obaj bracia wzięli udział w wyprawie Argonautów do Kolchidy po złote runo. W czasie żeglugi po Morzu Czarnym rozpętała się straszliwa burza. Żeglarze nie mieli już nadziei na ocalenie, jedynie poeta i śpiewak Orfeusz nie tracił wiary. Zaczął grać na swej czarodziejskiej lutni i prosić bogów o pomoc. Burza nagle ucichła, jednocześnie bracia ujrzeli dwie jasne gwiazdy na niebie. Od tego czasu żeglarze uważają je za swe opiekunki. A ponieważ bracia tak się kochali, że po śmierci jednego drugi nie chciał żyć, Zeus zamienił ich w gwiazdozbiór Bliźniąt, by na wieki świecili na niebie blisko siebie.Na najstarszych znaleziskach archeologicznych gwiazdozbiór Byka przedstawiany jest jako pierwszy gwiazdozbiór zwierzyńcowy. Znali go dawni Chaldejczycy i Egipcjanie, a później Celtowie czcili moment wejścia Słońca do tego gwiazdozbioru. Przed czterema czy też pięcioma tysiącami lat wiosna zaczynała się w dniu, w którym Słońce wstępowało w znak Byka.  Według greckiej mitologii wszechmocny Zeus chciał porwać Europę, piękną córkę króla fenickiego. Aby ją oszukać, zamienił się w śnieżnobiałego byka i wmieszał do królewskiego stada. Młodego i potulnego byczka Europa wkrótce polubiła. Pewnego razu wsiadła na niego, chcąc się nieco przejechać. Byk opuścił wówczas stado, wskoczył do morza i z Europą na grzbiecie popłynął do wyspy Krety. Z tego powodu na niebo dostała się tylko głowa i kark byka, pozostała bowiem część ciała zanurzona była w falach morskich. Imię Europy nosi nasz kontynent i jeden z księżyców Jowisza. W Byku znajdują się dwa samodzielne ugrupowania gwiazd (gromady) noszące mitologiczne nazwy. Hiady były córkami Atlasa. Gdy ich brata podczas łowów rozszarpał lew, tak długo płakały, aż Zeus z litości wziął je do siebie na niebo. Drugą gromadą są Plejady, także córki tytana Atlasa. Pierwotnie były nimfami morskimi, które Zeus na ich własną prośbę zamienił w gołębice.Cefeusz według legendy był królem etiopskim, mężem pięknej Kasjopei. Ich córkę Andromedę uwolnił Perseusz ze szponów potwora morskiego. Wszystko skończyło się dobrze, czyli ślubem Perseusza z Andromedą. Cefeusz z Kasjopeą i Andromeda z Perseuszem dostali się na jesienne niebo. Pośrodku królewskiej rodziny jest Kasjopeą, a pozostali członkowie znajdują się wokół niej. Cefeusz nie był w legendzie zbyt ważną postacią, toteż i jego gwiazdozbiór nie rzuca się w oczy. Odnajdziemy go z pomocą Kasjopei. Dwukrotnie bowiem przedłużając linię łączącą gwiazdę Scbedir z gwiazdą Caph natrafimy na charakterystyczny dla tego gwiazdozbioru kwadrat.O centaurach - pół ludziach i pół bogach - stare mity greckie podają, że większość z nich żyła w barbarzyństwie i szkodziła ludziom. Tylko jeden z nich odznaczał się mądrością, wykształceniem i innymi cnotami. Został nauczycielem wielu herosów, jak na przykład Kastora i Polluksa, Achillesa i Heraklesa. Był wreszcie twórcą medycyny, od dziecka wychowywał - późniejszego opiekuna lekarzy i aptekarzy - Asklepiosa (Eskulapa). Wielu korzystało z mądrych rad tego szlachetnego centaura, toteż nic dziwnego, że dostał się na niebo.Wytresowane delfiny, które potrafią na swym grzbiecie przewozić ludzi, nie są niczym nowym. Już antyczny śpiewak Arion przebył morze na grzbiecie delfina. Kiedyś bowiem na trasie z Sycylii do Koryntu piraci napadli łódź, którą płynął. Wiedzieli, że za swą grę otrzymał dużo pieniędzy, i zrabowali mu je. A ponieważ Ariona jakoś instynktownie się bali, postanowili go zabić. Arion uprosił ich, by mu zezwolili ostatni jeszcze raz zaśpiewać i zagrać na lutni. Głupcy się na to zgodzili, toteż gdy go potem wrzucili do morza, nie utonął. Piękna gra Ariona zwabiła stado delfinów, jeden z nich wziął śpiewaka na grzbiet i dopłynął z nim do portu. W nagrodę za ocalenie życia wielkiemu artyście uwieczniono delfina na niebie.Erydan to długi gwiazdozbiór, który wije się na południe od gwiazdy Rigel w Orionie. W naszych szerokościach geograficznych widać tylko jego północną część. Erydan to prawdopodobnie pierwotna nazwa rzeki Pad w północnej Italii. Wspomina się o niej w micie o Faetonie, który wypożyczył jednego razu od swego ojca, boga Heliosa, jego słoneczny wóz. Podczas jazdy po niebie konie zlękły się olbrzymiego skorpiona i poniosły, a niedoświadczony Faeton wypuścił z rąk lejce. Zaprzęg zboczył z drogi, pojechał za nisko i buchający z ognistego wozu żar spalił ziemię oraz wszystko, co na niej żyło. Zeus widząc, co się dzieje, raził Faetona piorunem i zrzucił go ze słonecznego rydwanu. Nieszczęsny Faeton leciał przez Wszechświat niczym spadająca gwiazda i utonął w wodach rzeki Erydan. Jego siostry Heliady długo opłakiwały brata i bogowie zamienili je w topole, a ich łzy - w bryłki bursztynu. Inna wersja legendy mówi, że po rzece Erydan płynął okręt Argo przed wyprawą po złote runo. Gwiazdozbiór Feniks jest położony między Fomalhautem ( a PsA) a Achernarem ( a Eri). l chociaż ten baśniowy ptak został wprowadzony na niebo już w czasach nowożytnych, to jednak jego nazwa pochodzi od ptaka znanego starożytnym - od ibisa. Ptaki te pojawiały się niespodziewanie po wylewach Nilu i Egipcjanie sądzili, iż rodzą się z wody. Z tego też powodu stały się symbolem nieśmiertelności. Mit o baśniowym ptaku - feniksie - od Egipcjan przejęli Grecy, a od nich znowu Rzymianie.Gołąb to gwiazdozbiór nieba południowego znajduje się pod Zającem i Wielkim Psem, a nad Rufą. Jest to rufa Okrętu Argo, przez wielu uważanego za arkę Noego, w której biblijny patriarcha schronił się wraz ze swą rodziną i wszystkimi zwierzętami w okresie potopu. Gołąb przyniósł w dziobie gałązkę latorośli na znak, że był na suchym lądzie, z czego wynikałoby, iż woda już opada. Najjaśniejsze dwie gwiazdy w Gołębiu zwane były „Dobrymi Posłami".Herkules (grecki Herakles) był synem władcy bogów i ludzi - Zeusa, oraz pięknej ziemianki Alkmeny, żony króla Teb. Od swego ojca dostał w posagu siłę i sławę. Ale bogini Hera, żona Zeusa, prześladowała go od urodzenia. Na nowo narodzone dziecię nasłała węże, by go udusiły. Jednak Herkules już jako dziecko był bardzo silny i węże udusił. Gdy dorósł, wyrocznia delficka jako pokutę kazała mu podjąć służbę u mykeńskiego króla Eurysteusa, który kazał mu spełniać trudne i niebezpieczne prace. Było ich dwanaście. Herkules musiał zabijać różne potwory, strzec królewskiej trzody itp. Najznakomitszym czynem Herkulesa było chyba wysprzątanie stajni Augiasza, do czego użył rzeki Penejos, której wartki strumień w kilka godzin wszystko wymył. Potem miał przynieść złote jabłka z ogrodu Hesperyd. l to zadanie Herkules pomyślnie wykonał, ale Eurysteus miał już względem niego dalsze plany. Po wykonaniu dwunastu zadań trzy lata spędził na służbie u królowej Omfali, gdzie ów mocarz i bohater musiał pracować i ubierać się jak niewiasta. Po upływie tego czasu znowu wrócił do zwykłego sposobu życia, walczył z różnymi wrogami i dokonał wielu dobrych czynów. W końcu, gdy dostał się na Olimp, bogini Hera pojednała się z nim i nawet za żonę dała mu swą córkę Hebe. Zeus uczynił go nieśmiertelnym i wskazał miejsce na niebie w pobliżu Hydry, którą Herkules niegdyś pokonał.Gdy Herakles wybawił okolicę Myken od nemejskiego lwa, król Eurysteus dał mu nowe zadanie: miał uwolnić Lernę w północno-wschodnim Peloponezie od olbrzymiego potwora. Hydra, która już długo pustoszyła okolicę, żyła w pobliskich bagnach. Miała ona ciało wielkiego gada i dziewięć głów, w tym jedną nieśmiertelną.    Herakles wyprawił się na potwora ze swym dzielnym woźnicą Jolaosem. Hydrze natomiast pomagał olbrzymi rak. W miejsce każdej głowy, która Herakles miażdżył swą maczugą, niebawem wyrastały dwie. Dlatego towarzyszący mu przyjaciel musiał wypalać je rozżarzonymi głowniami. A tę pośrodku, nieśmiertelną, Herakles roztrzaskał potężnym głazem. W ten sposób Hydrę zabili. W jej żółci obaj zwycięzcy umaczali swe strzały: zadawali nimi potem nieuleczalne rany. Herakles jako heros grecki do dziś świeci na niebie, a z nim i jego ofiary, między którymi jest Hydra.Kasjopea to okołobiegunowy gwiazdozbiór przedstawiający etiopską królową na tronie. Mężem jej był Cefeusz. Mieli oni jedyną córkę, piękną Andromedę, która później wyszła za Perseusza. Wszyscy czworo dostali się na niebo. Kasjopea była bardzo piękna, ale i zarozumiała. Chełpiła się, że jest piękniejsza od nimf nereid. Rozgniewało to boga mórz Posejdona, ponieważ jego małżonka była jedną z nich. Za jej radą nasłał na Etiopię potwora morskiego, aby pustoszył królestwo Cefeusza. Ten zaś, by uchronić swój kraj przed zgubą, musiał za radą wyroczni przykuć córkę Andromedę do skały i skazać ją na pożarcie potworowi. Od zguby ocalił Andromedę wracający z dalekiej wyprawy Perseusz, który, oczarowany jej urodą, wziął ją za żonę. Kasjopeę zwano "gwiazdą królestwa etiopskiego", ponieważ po śmierci dostała się między gwiazdy. Jednak nieprzychylne jej nereidy osiągnęły przynajmniej to, że została umieszczona blisko bieguna, toteż część doby musi wisieć głową na dół, aby się nauczyć skromności.Kil, niegdyś część Okrętu Argo, stał się samodzielnym gwiazdozbiorem. U nas nigdy go nie widać. Jego główna gwiazda Kanopus (Canopus) jest po Syriuszu najjaśniejszą gwiazdą na niebie. Dlatego służy często jako punkt orientacyjny dla sond kosmicznych. Swe imię dostała około tysiąc dwieście lat przed naszą erą, gdy spartański król Menelaos wracał ze swą flotą spod pobitej Troi. Wiózł ze sobą żonę Helenę, którą mu uprowadził książę trojański Parys. Dowódcą floty Menelaosa był doskonały żeglarz Canopus, zmarły podczas postoju przy egipskim wybrzeżu. Założone tam przez Greków miasto - niedaleko dzisiejszej Aleksandrii - Menelaos nazwał na jego cześć Canopus. Canopus to także nazwa najjaśniejszej gwiazdy tego gwiazdozbioru.Korona Północna była pierwotnie diademem księżniczki Ariadny, córki kreteńskiego króla Minosa. Zbudował on w głównym mieście Krety niezwykłą budowlę - labirynt dla swego niewydarzonego syna Minotaura, którego chciał ukryć przed światem. Minotaur miał bowiem ludzkie ciało, ale głowę byka. Temu potworowi rzucano od czasu do czasu na pożarcie chłopców i dziewczęta z Aten. Pewnego razu między nimi znalazł się syn ateńskiego króla, dzielny Tezeusz. Ponieważ spodobał się księżniczce Ariadnie, dostał od niej kłębek nici, aby nie zabłądził w labiryncie, a także miecz, którym miał zabić Minotaura. Dzięki tym darom udało się Tezeuszowi potwora pokonać i wraz z Ariadną uciec przed gniewem króla na wyspę Naksos. Tam porzucił Ariadnę i do Aten odpłynął sam. Porzuconą księżniczkę pojął za żonę bóg Dionizos (Bachus) i aby ją pocieszyć w tęsknocie za Tezeuszem, podarował jej piękny diadem. Po śmierci Ariadny umieścił Dionizos diadem na niebie, żeby go żadna niewiasta nie mogła nosić. Szlachetne kamienie zamieniły się w gwiazdy Korony Północnej.Bogiem lasów, pól, stad i pasterzy był w Grecji Pan (w Rzymie Faun). Ponieważ swym wyglądem napędzał ludziom strachu, chętnie chodził sam po lasach, górach i dolinach, uprzyjemniając sobie czas grą na piszczałce. Lubił muzykę i taniec, toteż podczas jasnych nocy przygrywał nimfom do tańca. Pan był często przedstawiany na malowidłach, napisano o nim wiele poematów, stworzono szereg melodyjnych kompozycji, jego brodatą i rogatą głowę rzeźbiono w marmurze. Pan był symbolem pięknej pogody, a mimo to ludzie się go bali. Gdy ktoś znajdzie się nocą w lesie lub w osamotnionym miejscu, często ulega nieuzasadnionemu lękowi, do dziś zwanemu panicznym lękiem. Jest to strach, którego Pan napędzał niepożądanym gościom w lesie. Na starych mapach nieba Pan wyobrażany jest jako koziorożec z rybim ogonem. Taką postać przybierał podobno w czasach, kiedy uciekał po lądzie i po wodzie przed swym prześladowcą - olbrzymim Tyfonem. A ponieważ koziorożec dobrze skacze po skałach, dostał się na niebo jako symbol podnoszącego się Słońca - powrotu dłuższych dni i zapowiedź wiosny.Według mitologii greckiej bóg Słońca Apollo posłał kruka, by mu przyniósł puchar wody, którą chciał ofiarować Zeusowi. Lecz kruk szybko się męczył i często siadał na drzewach figowych. W końcu przyszła mu ochota na figi, a ponieważ nie były jeszcze dojrzałe, czekał, aż dojrzeją. Po upływie długiego czasu wrócił do Apollina z niczym. Apollo przejrzał jednak kruka i srogo go ukarał. Musi teraz stać przed pucharem wody, ale nie wolno mu się napić, bo hydra pilnuje pucharu,  tak wszyscy troje (kruk, puchar i hydra) znaleźli się obok siebie na niebie.Pierwsze wzmianki o Krzyżu Południa pochodzą od portugalskich żeglarzy z XVI stulecia. Nie było wówczas radiostacji, a naszej planety nie obiegały sztuczne satelity, toteż żeglarze orientowali się na morzu tylko według nieba. Na morzach północnej półkuli strony świata i szerokość geograficzną wskazywała Gwiazda Polarna. Położenie bieguna południowego żeglarze wyznaczali za pomocą linii łączącej Tolimana z Ageną, dwu najjaśniejszych gwiazd Centaura. Linia ta wskazuje kierunek ku pobliskiemu Krzyżowi Południa. Jest to bardzo ważne, ponieważ niedaleko stąd znajduje się "fałszywy krzyż" i pomyłka oznaczałaby zabłądzenie na bezkresnym morzu. Gwiazdy g i a Cru wskazują kierunek ku południowemu biegunowi. Gdy odległość między nimi zwiększymy czterokrotnie, wówczas natrafimy na biegun południowy. Żeglarze portugalscy podczas pierwszego postoju u wybrzeży Południowej Ameryki nowo odkryty ląd nazwali „Ziemią Krzyża Południowego". Gwiazdozbiór ten znajduje się dziś na godle i fladze Brazylii. Zajmuje też ważne miejsce na flagach Australii i Nowej Zelandii.Pitia z defickiej wyroczni radziła kiedyś Heraklesowi, aby wstąpił na służbę do mykeńskiego króla Eurysteusa. Mykeny to starożytne miasto na Peloponezie, gdzie do dziś zachowały się ruiny królewskiego zamku. Herakles posłuchał rady i udał się do Myken, gdzie dostał kilkanaście trudnych do spełnienia zadań. Najpierw miał zabić lwa (nemejskiego), który żył w pobliskich górach. Był on nadzwyczaj wielki i tyranizował całą okolicę. Herakles znalazł go w jednej z jaskiń (do dziś pokazywanej turystom!), ogłuszył potężnym uderzeniem maczugi i potem udusił i zaniósł królowi do Myken. Króla przeraziła nie tyle wielkość lwa, ile siła Heraklesa, dlatego wkrótce wysłał go z nowym zadaniem. Tym razem Herakles miał zabić dziewięciogłową hydrę (lerneńską). Król sądził bowiem, że Herakles jej nie pokona. Ten jednak i to zadanie z powodzeniem spełnił. Za swą wielką odwagę stał się sławny i nieśmiertelny. Został przyjęty między bogów na Olimpie i dostał się na niebo- (gwiazdozbiór Herkulesa). Na pamiątkę bohaterskich czynów Heraklesa dostały się tam również jego ofiary: Lew, Hydra (Wąż Wodny) i Rak.Dawni Grecy otaczali czcią nie tylko bohaterów i mocarzy, ale i artystów. Wielkim artystą w tych legendarnych czasach był śpiewak Orfeusz, który grał na darowanym mu przez samych bogów instrumencie - na lutni. Grał tak pięknie, że dzikie zwierzęta stawały się potulne, a nawet wzruszały się skały. Swą sztuką udobruchał władcę podziemi - Hadesa, nie potrafił jednak śpiewem ułagodzić gniewu pijanych bachantek, które go rozszarpały, ponieważ unikał ich towarzystwa. Jego czarodziejską lutnię wrzuciły do rzeki, lecz muzy (opiekunki sztuk) uprosiły bogów, by została przeniesiona na niebo i trwała tam po wieczne czasy jako jeden z gwiazdozbiorów.Legenda mówi, że władca Olimpu, wszechpotężny Zeus, chciał przyjrzeć się ludziom i dlatego zamienił się w Łabędzia. W tej postaci odwiedził także spartańską królową Ledę, zaintrygowany jej urodą. Aby się do niej zbliżyć, pozwolił się prześladować olbrzymiemu orłowi, przed którym królowa go obroniła. Leda została matką pięknej Heleny, o którą wybuchła wojna trojańska.Według greckiej legendy Arkas, syn arkadyjskiej księżniczki Kallisto i najwyższego boga - Zeusa, zamieniony został w niedźwiedzia w momencie, gdy oszczepem mierzył w niedźwiedzicę - swą matkę. Bogini Hera była bardzo niezadowolona, że jej rywalka wraz z synem dostali się na niebo. Wymusiła więc od boga mórz obietnicę, że nie zezwoli im nigdy odpoczywać wraz z innymi gwiazdozbiorami pod horyzontem w morskich odmętach. Dlatego oba gwiazdozbiory nie zachodzą nigdy i stale okrążają biegun jako gwiazdozbiory okołobiegunowe. Istnieje jeszcze inna legenda o pochodzeniu gwiazdozbiorów Wielkiej i Małej Niedźwiedzicy. Mają to być niedźwiedzie, które opiekowały się małym Zeusem, kiedy ukrywał się na Krecie przed swym ojcem Kronosem. Kronos, panujący na Olimpie, połykał własne dzieci, ponieważ istniała przepowiednia, że syn pozbawi go władzy, jego żona Rea obawiając się, by i nowo narodzonego syna Zeusa nie spotkał podobny los, ukryła go w jaskini na wyspie i opiekę nad nim powierzyła niedźwiedziom. Zeus z wdzięczności uczynił ich nieśmiertelnymi, umieszczając oba na niebie.Zadziwiające jest, że aż tyle przypowieści powstało na temat gwiazdozbioru Małego Psa. Jedna z nich mówi o Artemidzie i Akteonie. Artemida była grecką boginią łowów. Jednego południa wróciła ze swymi nimfami do jaskini w świętym gaju. W pobliże gaju zabłądził orszak księcia Akteona ze sforą psów. Podczas gdy .łowcy odpoczywali, książę wybrał się do gaju i nawet przybliżył do samej groty. Było to oczywiście wielkie wykroczenie, za które został srogo ukarany. Rozgniewana bogini przemieniła go w rosłego jelenia. Akteon zrozpaczony biegał po lesie, gdzie wytropiły go psy własnej drużyny i zadały mu śmiertelne rany. Łowcy żałowali jedynie, że w tej nagonce nie uczestniczył ich pan - książę Akteon. Jeden pies z jego sfory dostał się potem na niebo. Według innej wersji Mały Pies to jeden z psów bogini Artemidy lub ze sfory Oriona. Dawni Egipcjanie w tym miejscu nieba widzieli swego boga Anubisa - człowieka z głową szakala - natomiast Arabowie i Rzymianie-szczenię.Gwiazdozbiór Ołtarz znany był już starożytnym narodom. Przedstawiał stół ofiarny. Pisze o tym Klaudiusz Ptolemeusz w swym dziele: "Megale mathematike syntaxis" (Wielki układ matematyczny), znanym w Europie pod zniekształconym tytułem arabskim "Almagest".Stara legenda mówi o Orionie - dzielnym i pięknym myśliwym - że jego ojcem był Posejdon, władca wszystkich wód. Dzięki matce - namiętnej łowczyni z drużyny bogini łowów - Orion miał w Artemidzie opiekunkę. Od swego ojca dostał w posagu zdolność poruszania się w najgłębszym morzu, co jednak wiodło go do niepotrzebnych pokus. Prześladował śliczne nimfy Plejady tak długo, aż uprosiły Zeusa, by je przemienił w jakieś zwierzęta. Zeus uczynił zadość ich prośbie i zamienił je w gołębie, a później w ugrupowanie gwiazd na niebie, zwane dziś Plejadami. Orion, stale flirtujący, nie szczędził drużyny Artemidy, czym ją obraził, i ta poleciła olbrzymiemu skorpionowi, by go śmiertelnie ukłuł. Orion wprawdzie zmarł, lecz został wraz ze swym psem Syriuszem przeniesiony na niebo i umieszczony prawie naprzeciw Skorpiona(Niedźwiadka). Odtąd obydwaj się nienawidzą. Orion chowa się za zachodni horyzont w czasie, gdy nad wschodnim pojawia się Niedźwiadek. Gwiazdozbiór Oriona znany był w Mezopotamii już na trzy tysiące lat przed rozkwitem greckiej kultury. Tamtejsze plemiona zwały go Uru-anna (Światło Nieba). Z tej nazwy powstało imię Orion, które dotrwało do naszych czasów. Czyż to nie cudowne, że w skarbcu naszego ojczystego języka znajdujemy imię używane przed pięcioma lub sześcioma tysiącami lat w kolebce cywilizacji?Gdy bogowie na Olimpie popijali ambrozję, pełne puchary roznosiła Hebe, córka Zeusa i Hery. Pewnego razu potknęła się o coś i upadła. Rozgniewało to pana bogów i ludzi, toteż za karę pozbawił ją tej funkcji. Hebe stała się później sławna z tego, ze wyszła za bohaterskiego Heraklesa (Herkulesa). Po niej funkcję podczaszego objął trojański chłopiec Ganimedes, którego Zeus zamienił w orła i przyniósł na Olimp. Fantazja Greków identyfikowała orła z Ganimedesem i dopatrzyła się go w letnim ugrupowaniu gwiazd, już przez mieszkańców Mezopotamii zwanego Orłem.W okresie złotego wieku na Ziemi człowiek nie znał jeszcze kary, a mimo to szanował prawo i cenił wierność. Żyła wtedy wśród ludzi bogini sprawiedliwości i porządku Astrea, córka Zeusa i Temidy. Uczyła porządku, sprawiedliwości i przestrzegania praw. W tym czasie było podobno na Ziemi dobrze. Potem jednak ludzie stali się egoistami, myśleli jedynie o sobie, a gdy wynaleźli broń, zabijali i łupili swych bliźnich. Ziemię zbroczoną krwią bogowie opuścili. Jako ostatnia pozostała Astrea i miała nadzieję, że może uda jej się odwrócić gniew Zeusa i obronić ludzkość. W końcu jednak i ona opuściła Ziemię i znalazła się między bogami. Jest obecnie wśród gwiazd, gdyż stała się gwiazdozbiorem Panny. Dla mieszkańców doliny Eufratu i Tygrysu gwiazdozbiór ten przedstawiał boginię Isztar, córę niebios i królową gwiazd. Natomiast w Egipcie gwiazdozbiór Panny nosił imię Izydy, która była matką boga słonecznego Morusa i małżonką boga podziemi - Ozyrysa.Między Strzelcem a biegunem południowym znajduje się wyraźny gwiazdozbiór Pawia, który u nas nie jest widoczny. Paw był symbolem nieśmiertelności i świętym ptakiem królowej niebios - bogini Hery. Budowniczy pierwszego wielkiego okrętu, Grek Argos, za swój kunszt cieszył się dużym szacunkiem. Po śmierci bogini Hera zamieniła go w Pawia i przeniosła na niebo. Odtąd sławny budowniczy spogląda przez biegun na swe nieśmiertelne dzieło - na Okręt Argo.Pochodzenie nazwy gwiazdozbioru tłumaczy legenda zrodzona w mrokach dawnych dziejów i przekazywana z pokolenia na pokolenie. Gdy Perseusz uciął głowę Meduzie i z otwartej rany wylała się do morza krew, na rozkaz boga mórz Posejdona z szyi Meduzy wyskoczył śnieżnobiały koń - Pegaz. Posejdon podarował go później Bellerofontowi, który dokonał razem z nim niejednego czynu bohaterskiego. Gdy jednak Bellerofont pokonał ziejącą ogniem Chimerę, upojony zwycięstwem chciał na Pegazie dostać się między bogów na Olimpie. Rozgniewany pan Olimpu - Zeus - wysłał przeciw Pegazowi bąki. Pokłuły one Pegaza, który się spłoszył i zrzucił jeźdźca. Los Bellerofonta potwierdza starą mądrość, że pycha poprzedza upadek. Pegaz jednak istniał dalej i dostał się na niebo. Jest to znaczny gwiazdozbiór jesienny.     Nazwa legendarnego konia pochodzi od Fenicjan, znakomitych żeglarzy starożytnych. Ich okręty miały na przedzie "skrzydlatego konia" z uzdą (Pega Sus). Tym tłumaczy się nie tylko nazwę, ale i to, że na niebie znajduje się jedynie przednia część konia. Z naczyń i tabliczek glinianych ludów Mezopotamii i Etrusków dowiadujemy się, iż także w ich legendach Pegaz miał skrzydła. Już oni nazywali go skrzydlatym koniem. W rozkwicie greckiej kultury wybijano w Koryncie i innych miastach monety z obrazem Pegaza. Był ulubieńcem muz i opiekunek sztuk.Perseusz był jednym z synów Zeusa i pięknej ziemianki Danae, córki króla Akrisiosa. Ten, pomny na wyrocznię, według której miał zginąć z ręki własnego wnuka, wrzucił Danae wraz z dzieckiem w zamkniętej skrzyni do morza. Wiatry zagnały skrzynię na wyspę Serifos króla Polidektesa, gdzie Perseusz wyrósł na silnego i pięknego młodzieńca. Polidektes obawiał się go i dlatego polecił mu przynieść głowę Meduzy. Sądził, że w ten sposób pozbędzie się Perseusza. Meduza była kiedyś pięknym dziewczęciem, ale została zamieniona przez Atenę w potwora ze zwierzęcymi szponami i wężami zamiast włosów. Była tak szpetna, że kto na nią spojrzał, zamieniał się w kamień. Toteż Perseusz za radą Ateny nie patrzył na nią bezpośrednio, lecz obserwował jej odbicie w swej błyszczącej tarczy. Gdy Meduza usnęła, odciął jej głowę i schował do sakwy. Przedstawiany był z mieczem, tarczą i głową Meduzy w ręku. Perseusz dokonał jeszcze wielu bohaterskich czynów. Podczas swej wędrówki dotarł aż na krańce świata, gdzie znajdowało się królestwo Atlasa. Tytan bał się Perseusza i pragnął wygnać go ze swej ziemi. Ale Perseusz pokazał mu głowę Meduzy i Atlas skamieniał. Do dziś sterczy jako łańcuch górski w północnej Afryce. Innym czynem bohaterskim Perseusza było uwolnienie Etiopii od morskiego potwora i ocalenie księżniczki Andromedy, która wkrótce została jego żoną. Jak większość greckich bohaterów, tak i Perseusz czczony był przez długie lata. Stawiano mu świątynie, rzeźbiono posągi, o jego bohaterskich czynach układano wiersze i pieśni. A dziś jest gwiazdozbiorem leżącym w pobliżu Andromedy.Jest to jeden z czterech gwiazdozbiorów nieba południowego noszących imiona ptaków. Najciekawsze jest pochodzenie nazwy samego ptaka, bo po łacinie opus znaczy beznogi. Wytłumaczenie tej tajemniczej nazwy jest dość proste. Żeglarze kupowali od krajowców południowoamerykańskich ptaki, które były bardzo piękne, lecz miały brzydkie nogi, toteż krajowcy je obcinali. Gdy więc uczestnicy wyprawy Magellana dokoła świata przywieźli do Europy ptaka rajskiego o przepięknych piórach i barwach nie spotykanych u żadnych innych ptaków, wśród prostego ludu zrodziły się przeróżne podania. Jedno z nich głosiło, iż ptak pochodzi bezpośrednio z raju, gdzie nie musiał chodzić ani siadać i dlatego nie ma nóg. Z tych też czasów wywodzi się łacińska nazwa ptaka, zwanego u nas ptakiem rajskim. Od niego zaś portugalczycy i hiszpańscy żeglarze, którzy już w XVI stuleciu pływali po morzach południowych, zapożyczyli nazwy dla nowego gwiazdozbioru. Mogli się oni orientować na morzu tylko na podstawie gwiazd i dlatego utworzyli szereg gwiazdozbiorów południowych, a między innymi i Ptaka Rajskiego.W gwiazdozbiorze puchar  kruk miał przynieść wody Apollinowi, ale nie przyniósł. Puchar jest więc na niebie nachylony ku krukowi, by mu przypominał jego niedbałość.Gwiazdozbiór Rak przypomina wielkiego kraba, wspomagającego hydrę w boju przeciwko Heraklesowi. Jednym z bohaterskich czynów Heraklesa było pokonanie dziewięciogłowej hydry, która żyła w bagnach leżących blisko miasta Lerny w Argolidzie i pustoszyła okolicę. Pomocnikiem hydry był olbrzymi krab z ostrymi szczypcami. Gdy krab się przyczepił do nogi Heraklesa, wówczas jego wierny woźnica Jolaos ugodził go śmiertelnie. Hydra się wtedy obejrzała i w tym momencie Herakles wypalił jej głowę rozżarzonym drewnem. O ile odcięte głowy w okamgnieniu odrastały, to wypalone ogniem już odrosnąć nie mogły, l tak krab chcąc hydrze przyjść z pomocą przyczynił się do jej zguby. Bogini Hera przeniosła go jednak na niebo, sprzyjała bowiem wszystkim wrogom Heraklesa.     Chaldejczycy nazywali ten gwiazdozbiór ,”Bramą Ludzi". Tędy podobno dusze zstępują na Ziemię, aby przyjąć ludzkie ciało. Indianie z Jukatanu zaś wierzyli, że gdy Słońce znajduje się w tym gwiazdozbiorze, przyjmuje postać ognistego ptaka i zstępuje na Ziemię, by przyjąć ofiary złożone na ołtarzu.Nazwa gwiazdozbioru Ryba Południowa pochodzi z tych czasów, kiedy w Egipcie czczona była bogini Izyda. Pewnego razu z kłopotów wybawiła ją mała rybka i w nagrodę dostała się na niebo.Kiedyś Afrodyta (utożsamiana z rzymską boginią Wenus) przechadzała się wraz z Erosem nad brzegiem Eufratu. Nagle zjawił się przed nimi olbrzymi Tyfon, ale nie był to zwyczajny potwór. Miał sto głów smoka, ciało olbrzyma ludzkiej postaci, a zamiast nóg wiły się sploty wężów. Przerażona Afrodyta skoczyła wraz z Erosem do rzeki i oboje przemienili się w ryby. Później. Zeus pokonał Tyfona i przywalił go wyspą Sycylią. Ilekroć Tyfon stara się wydostać z tego więzienia, ziemia drży, a przez krater Etny - paszczę potwora - bucha ogień i wylewa się gorąca lawa, która wszystko wokół niszczy. Na pamiątkę tej chytrej ucieczki Afrodyty przed Tyfonem obie ryby zostały przeniesione na niebo i umieszczone obok Wieloryba, Delfina i Ryby Południowej. Kiedyś gwiazdozbiór nosił nazwę Wenus i Cupido (Afrodyta i Eros), ale ponieważ już Babilończycy, Syryjczycy i Persowie widzieli w tym ugrupowaniu gwiazd podobieństwo do dwóch ryb, przyjęła się nazwa Ryby.Woźnica na zimowym niebie ma przedstawiać herosa greckiego, króla Erichtoniosa, syna chromego boga Hefajstosa. Wychowywała go sama bogini Atena, a gdy dorósł, został ateńskim królem. Zasłynął z tego, że jako pierwszy zaprzągł konie do wozu i stał się mistrzem w kierowaniu nim. Wóz wynalazł jako rzecz niezbędną, ponieważ po swym ojcu odziedziczył kalectwo. Wóz, a następnie wynaleziony pług stały się bardzo pożyteczne dla wszystkich ludzi i dlatego Zeus przeniósł Erichtoniosa po śmierci na niebo, gdzie do dziś oglądamy go jako gwiazdozbiór Woźnicy. Z rozkazu samego Zeusa dostała się na niebo także Capella (Koza). Ma to być koza, która swym mlekiem karmiła małego Zeusa na wyspie Krecie, gdzie go matka ukryła przed pożerającym własne dzieci Kronosem. Zeus z wdzięczności umieścił kozę na niebie i do dziś świeci tam jako najjaśniejsza gwiazda Woźnicy. O tym, że gwiazdozbiór Woźnicy przejęli Grecy od starszych narodów, świadczy wykopana w mezopotamskim mieście Nim-rodzie figurka. Przedstawia ona woźnicę z kozą na ramieniu i z koźlątkiem w jednej ręce, a lejcami - w drugiej. Dla śródziemnomorskich żeglarzy Koza z Koźlątkami nie były ulubionymi gwiazdami. Ich wschód w pierwszych dniach października był zapowiedzią zakończenia sezonu żeglownego.Zgrupowanie gwiazd między Strzelcem a Wagą przypomina gotującego się do ukłucia skorpiona. Dlatego też starożytne narody gwiazdozbiór ten nazwały Skorpionem (u nas Niedźwiadek). Wschodzi on, gdy Orion zachodzi. Mit podaje, że bogini Artemida wypuściła kiedyś z podziemi ogromnego skorpiona, aby śmiertelnie ukłuł Oriona. Miała ku temu ważny powód. Orion był bardzo dzielnym myśliwym i wydawało się bogini, że swymi strzałami wygubi wszystkie zwierzęta. Za wierną służbę przeniosła na niebo skorpiona. Ale nie jest tam zbyt bezpieczny. Ucieka przed Strzelcem, który naciąga swój łuk i mierzy mu prosto w serce. Słońce w znaku Niedźwiadka przebywa stosunkowo krótko. Dawne legendy tłumaczą to tym, że kiedyś konnym zaprzęgiem słonecznego rydwanu powoził niedoświadczony Faeton. Konie przestraszyły się skorpiona i rydwan zbytnio zbliżył się do Ziemi. Olbrzymi żar, buchający z ognistego wozu, palił ziemię i zamieniał ją w pustynię. Aby ochronić ją przed całkowitym zniszczeniem, Zeus strącił błyskawicą Faetona do rzeki Erydan. Do dziś niektórzy mieszkańcy Ziemi są ciemnoskórzy. Są to potomkowie tych, którym niegdyś buchający ze słonecznego wozu ogień przypalił nieco skórę.Mitologiczny bohater grecki Herakles (rzymski Herkules) musiał wykonać dwanaście trudnych i niebezpiecznych prac dla króla Myken Eurysteusa, a między innymi przynieść złote jabłka z ogrodu Hesperyd. Były to córki Atlasa, jednego z tytanów, którzy walczyli z bogami. Atlas za karę został skazany na dźwiganie na swych barkach sklepienia niebieskiego. Dojścia do ogrodu Hesperyd pilnował smok, z którym Herakles nie miał ochoty walczyć. Postanowił więc nakłonić Atlasa, by mu owe cenne jabłka zerwał. Ale by mógł to uczynić, przez chwilę musiał Herakles podtrzymywać firmament niebieski. Było z tego powodu nieco kłopotu, gdyż Atlas jabłka przyniósł, lecz nie chciał od Heraklesa przejąć sklepienia na swe ramiona. W końcu jednak jakoś się dogadali i Heraklesowi udało się spełnić zadanie. W gwiazdozbiorze jest przedstawiony w postaci klęczącej; oddaje on złote jabłka (pomarańcze) bogini Herze; był to jej ślubny podarunek od Gai. Za wierną służbę został na niebo przeniesiony także smok.Maleńki gwiazdozbiór Strzała dostał się na niebo w nagrodę. Za pomocą bowiem tej strzały udało się kiedyś Apollinowi wytępić ród cyklopów, jednookich olbrzymów, którzy w ciągu wielu stuleci pustoszyli ziemię i szkodzili ludziom. Mieszkali podobno na Sycylii, nie przestrzegali praw gościnności i nie uznawali żadnych bogów, swą postawą więc dawali zły przykład ludziom. Dlatego bogowie musieli w końcu interweniować i usunąć ich z powierzchni globu ziemskiego. Inna legenda kojarzy ten gwiazdozbiór z umaczaną w żółci hydry strzałą, za pomocą której Herakles odnosił zwycięstwa nad różnymi potworami.Obok pięknych bogiń i odważnych bohaterów w mitologii greckiej występowały także potwory. Należą do nich centaury - półludzie i półkonie - którzy z małymi wyjątkami żyli jak barbarzyńcy. Tylko kilku z nich było przychylnych ludziom. Jeden wychował młodego lekarza Eskulapa, drugi zaś opiekował się muzami. On też wynalazł łuk i za swe zasługi został umieszczony na niebie jako gwiazdozbiór Strzelca.Jednym z niewielkich gwiazdozbiorów, które zamiast bohaterskich czynów dokumentują techniczne osiągnięcia dawnych narodów, jest Waga. Stanowi symbol jesiennego porównania dnia z nocą i wskazywała starożytnym rolnikom czas, kiedy należało siać oziminy. Nie tylko Grecy i Rzymianie, ale i Hindusi, Chińczycy i dawni Egipcjanie widzieli w tym skupieniu gwiazd wagę - przyrząd bardzo ważny w życiu.Piękna Berenika była królową egipską. Gdy jej mąż, król Ptolemeusz III, przebywał na niebezpiecznej wyprawie wojennej przeciw Syryjczykom, obiecała bogowi wojny podarować swe piękne włosy, jeżeli mąż powróci z wojny zdrów i cały. Gdy król szczęśliwie wrócił, dotrzymała danego słowa i złożyła swe wspaniałe warkocze w świątyni Aresa. Drugiego dnia włosy królowej zniknęły ze świątyni. Strażnicy mieli być surowo ukarani za niedbałą służbę. Ocalił ich jednak królewski astronom, Grek Konon z wyspy Samos (w tym czasie w Egipcie przebywało wielu uczonych greckich). Pokazał rozgniewanemu królowi zagubione pukle na niebie. Pochlebiony król i królowa uwierzyli temu i darowali niedbałość strażnikom świątyni. A astronomom przybył nowy gwiazdozbiór - Warkocz Bereniki.Wąż, symbol przezorności i mądrości, stał się pomocnikiem lekarza, wyszukiwał z nim w lesie rośliny i korzonki lecznicze. Dlatego też Asklepios wyobrażany był z laską, po której wije się wąż. Jest to symbol nieustannego odradzania się życia. W wielu starych aptekach i dawnych księgach lekarskich możemy jeszcze spotkać taki znak.Wężownik jest wyobrażany na niebie w postaci silnego męża, dzierżącego w rękach wielkiego węża. Na imię miał Asklepios (łac. Eskulap). Był synem Apollina i nimfy Koronis i stał się słynnym lekarzem. Wychowywał się pod opieką bardzo mądrego i wykształconego centaura Chajrona, który podobno nauczył go leczyć wszystkie choroby i goić wszelkie rany, a nawet wskrzeszać zmarłych. Naruszałoby to jednak porządek świata i dlatego bogowie pogniewali się na Asklepiosa, zwłaszcza Hades, bóg podziemi. Bał się po prostu, że wkrótce będzie miał świat podziemny pusty, toteż uprosił Zeusa, aby Asklepiosa w jakiś sposób usunął. Wszechmocny Zeus przeniósł sławnego lekarza na niebo. Również wąż, który pomagał mu szukać roślin leczniczych, dostał się tam razem z nim. Wąż jest do dziś symbolem lekarzy i aptekarzy.Najbardziej znanym gwiazdozbiorem naszego nieba jest niewątpliwie Wielka Niedźwiedzica, jej siedem najjaśniejszych gwiazd tworzy na niebie charakterystyczną figurę, do złudzenia przypominającą wóz konny.  Jednak narody znad Tygrysu i Eufratu, północnej Azji, Fenicjanie, Persowie i Grecy widzieli w tym gwiazdozbiorze podobieństwo do niedźwiedzia. Piękny mit na temat pochodzenia gwiazdozbioru Wielkiej Niedźwiedzicy stworzyli Grecy. Według niego król Arkadii - Lykaon - miał córkę Kallisto. Była ona tak piękna, że jej niezwykła uroda oczarowała Zeusa. Ich potajemne spotkania wzbudziły zazdrość Hery, małżonki Zeusa. Mściwa bogini zamieniła piękną księżniczkę w niedźwiedzia i wypędziła do lasu. Daremne okazały się prośby Kallisto, by okrutna bogini pozostawiła jej chociaż ludzką postać. Kallisto błądziła po lesie i bardzo się bała dzikich zwierząt, zapominając, że sama do nich należy. Ale jeszcze większy jej lęk budzili myśliwi z psami. Pewnego razu rozpoznała wśród nich swego syna Arkasa, zbliżyła się więc do niego i chciała go wziąć w objęcia. Ten w obronie własnej - nie wiedział oczywiście, że stoi przed nim matka - skierował ku niej kopię. Byłby ją niechybnie przebił, gdyby nie interwencja Zeusa, który w ostatniej niemal chwili udaremnił ten czyn zamieniając Arkasa w małego niedźwiedzia i umieścił ich oboje na niebie.Wielki pies to stary gwiazdozbiór przedstawiający leżącego u nóg łowcy Oriona psa Lailapsosa. Już w wykopaliskach Troi archeologowie znaleźli krążek z kości słoniowej, na którym ten zimowy gwiazdozbiór był przedstawiony w postaci psa. Pies Lailapsos był darem bogini łowów Artemidy i słynął z tego, że żadne zwierzę nie mogło przed nim uciec. Król Amfitrion, przybrany ojciec Heraklesa, miał w swym rejonie tak przebiegłego lisa, iż nikt nie mógł go złowić. Na jedno polowanie zabrał ze sobą niezawodnego psa Lailapsosa, aby nieuchwytnego lisa wreszcie pochwycić. Polowanie nie rozstrzygnęło jednak sytuacji i trzeba było poradzić się Zeusa. Najwyższy sędzia ludzi i zwierząt dla świętego spokoju przeniósł sławnego psa oraz nie mniej znanego lisa na niebo. Od tego czasu Wielki Pies patrzy jednym okiem na Oriona, a drugim spoziera na pobliskiego Zająca. Lisa przewidujący Zeus umieścił na wszelki wypadek daleko, po przeciwnej stronie nieba.Wieloryb to jeden z najstarszych gwiazdozbiorów. Jest w każdym razie współczesny legendzie o Perseuszu i Andromedzie. Pierwotnie był to potwór morski mający pożreć przykutą do skały Andromedę. Gdy jednak potwór spojrzał na głowę Meduzy, którą Perseusz mu pokazał, natychmiast skamieniał. Dostał się na niebo jako dowód waleczności Perseusza.Gwiazdozbiór Wilka znajduje się w Drodze Mlecznej między Niedźwiadkiem a Centaurem. U nas widoczna jest tylko jego północna część, i to jedynie latem nisko nad horyzontem. Znany był już Grekom i innym narodom starożytności. Według mitu był on synem Lykaona i bratem Kallisto, którą Hera zamieniła w niedźwiedzia, a którą później Zeus umieścił na niebie jako Wielką Niedźwiedzicę. Ojciec Kallisto, arkadzki król Lykaon, wątpił w to, czy bogowie są istotami nadprzyrodzonymi. Chciał więc wypróbować Zeusa, który częściej odwiedzał jego pałac, niż wypadało, ponieważ podobała mu się Kallisto. Podczas jednej wieczerzy Lykaon położył przed Zeusem ludzkie mięso i z ciekawością czekał, co się stanie. Zeus oczywiście wiedział o tym i aby wykazać nie tylko swe jasnowidztwo, ale i nadprzyrodzoną moc, zamienił Lykaona w wilka. A potem ku przestrodze i pamięci umieścił go na niebie między Niedźwiadkiem a Centaurem.Na starych babilońskich kamieniach Wodnik był wyobrażany w postaci klęczącego męża, który z wiadra trzymanego na ramieniu wylewa wodę. W Egipcie był symbolem wylewu Nilu i okresu deszczowego. Egipcjanie sądzili, że wylewy Nilu wywołuje Wodnik przelewając wodę ogromnym wiadrem ze źródła do rzeki. W greckiej legendzie natomiast Wodnik symbolizował Zeusa, który wylewał strumienie wody na Ziemię, chcą; ukarać grzesznych ludzi. Ludzie podobno byli najpierw bardzo dobrzy i szczęśliwi (złoty wiek), a na ziemi panowała wieczna wiosna. Potem przyszedł wiek srebrny, kiedy Zeus podzielił rok na cztery pory i ludzie musieli znosić na przemian ciepło i zimno. Później nastał wiek brązu, a w końcu najgorszy ze wszystkich - wiek żelaza. Ludzie stali się bardzo źli i egoistyczni, prawda i cnota niemal całkowicie zanikły. Wtedy to Zeus rozgniewał się na ludzi i wylał na ziemię ogromną ilość wody, w której wszyscy utonęli. Jedynie na szczycie Parnasu, będącym kawałkiem stałego lądu, ocalał Deukalion wraz ze swą żoną Pyrrą, ludzie sprawiedliwi, skromni i dobrzy, l oni to dali początek nowemu rodowi ludzkiemu.Według starej legendy żył niegdyś biedny pasterz, któremu stado wołów ukradli bracia, tułał się więc jak żebrak po świecie. W czasie tej tułaczki widział, jak wszędzie rolnicy musieli ciężko pracować, by zdobyć pożywienie dla siebie i swej rodziny. Myślał więc, jak by im przyjść z pomocą. Wreszcie udało mu się zrobić pierwszy pług i zaprzęgnąć do niego woły. Na nie przeniósł ciężką pracę, uwalniając ludzi od odwiecznej udręki. W nagrodę za to, że ludziom pomógł, Zeus umieścił prostego pasterza wołów na niebie. Przedstawia go gwiazdozbiór Wolarza.Mityczny myśliwy Orion podobno z upodobaniem łowił zające. Dlatego i na niebie Zając jest przy jego nodze, a przed Wielkim Psem. Egipcjanie widzieli w tym gwiazdozbiorze czółno swego najważniejszego boga Ozyrysa, którego przedstawiać miał właśnie Orion. Arabowie w czterech najjaśniejszych gwiazdach tego gwiazdozbioru dopatrywali się ,,krzesła olbrzyma" - jak nazywali Oriona. Natomiast koczujące plemiona widziały w nich cztery spragnione wielbłądy przy niebieskiej rzece (Droga Mleczna).Przesławny Pegaz, zrodzony ze związku Meduzy z Posejdonem, miał podobno młodszego brata - źrebiątko, zwane Celeris. Bóg kupców podarował je jednemu z bliźniąt - Kastorowi, który bardzo się z tego ucieszył, gdyż z zapałem zajmował się hodowlą koni. Dalsze losy źrebięcia nie są znane, ale możemy je oglądać na niebie.Czarny Księżyc — Lilith nie jest żadną planetą, ani też jak przypuszczano, niewidocznym astralnym satelitą Ziemi, lecz pewnym astronomicznym punktem, w którym, według niektórych koncepcji astrologicznych, koncentrują się szczególnie niebezpieczne energie kosmiczne utożsamiane z siłami zła, a nawet mocami piekielnymi. Od pewnego już czasu astrologowie poszukują nowych punktów lub obiektów astronomicznych, dzięki którym można precyzyjnie ustalić horoskop, a przez to dokładnie opisać charakter człowieka. Przez astronomów odkrywane są w naszym Układzie Słonecznym nowe ciała niebieskie, które później bada się metodami astrologicznymi, weryfikując ich znaczenie w horoskopie. Jednakże przez wiele setek lat astrologowie, pomijając badania astronomiczne, poszukiwali tajemniczego obiektu, który określa się mianem Czarnego Księżyca — LIILITH. Na przestrzeni wieków stawiano różne hipotezy, które miały tłumaczyć zasadność istnienia drugiego, niewidzialnego satelity Ziemi, który zawsze był kojarzony ze złymi energiami, czarnymi mocami i diabelską siłą. Podejrzewano też, że Lilith jest astralną planetą niewidoczną dla ludzkiego oka, lecz mającą ogromny, destruktywny wpływ na życie ludzkie. Obecnie jednak, po wielu latach poszukiwań, ustabilizowała się tendencja, aby Czarny Księżyc Lilith wyznaczać takimi metodami, które mają odniesienie do jakiś konkretnych punktów matematyczno-​​astronomicznych. Kwestia Czarnego Księżyca nadal nie jest jednoznaczna. W astrologii bowiem wyróżnia się aż trzy obiekty określane jako Lilith, dlatego nastręcza to wiele problemów i wynikających z tego rozbieżności. Pierwszy z tych obiektów to planetoida krążąca pomiędzy orbitami Marsa i Jowisza, która została odkryta dnia 11 lutego 1927 roku w Algierze. Ona to właśnie otrzymała od swego odkrywcy imię Lilith. Cykl obiegu tego ciała niebieskiego wokół Słońca wynosi około 4 lata. Astronomowie nie znają jeszcze zbyt dobrze fizycznych cech, jasności, ani średnicy tej małej „planetki”, udało się jednak obliczyć efemerydy, dlatego niektórzy astrologowie, chcąc wyznaczyć ją w horoskopie i zajrzeć na dno duszy urodzonego, pracują właśnie z tą asteroidą, a nie z innymi, hipotetycznymi obiektami o tej samej nazwie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Amelia Mary Fern

avatar

Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Nie Sty 25, 2015 11:20 pm

//Jestem leń i się do tego przyznaję//
Uśmiechnęła się do Triss w podzięce za jej pokrzepiające słowa. Amelia miała manie na punkcie bycia jak najlepszą, dla niej niewiedza była porażką.
-Astronomia to moja pasja i sporo wiem.

Wytłumaczyła szybko uśmiechając się, a na jej policzki wstąpił delikatny rumieniec.
Gdy dostali zadanie zabrała się za pisanie, jednak miała tyle informacji, pomysłów. Nie wiedziała od czego zacząć, a gdy już zaczęła ciągle się plątała chcąc przekazać zbyt wiele informacji na raz. W rezultacie, nie skończyła pracy i nie liczyła na zbyt dobrą ocenę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Nie Sty 25, 2015 11:20 pm

The member 'Amelia Mary Fern' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Pon Sty 26, 2015 10:21 am

Domyślał się, że ta odpowiedź na pewno nie zadowoli prowadzącej te zajęcia, ale nawet nie miał zamiaru się wysilać żeby coś powiedzieć. Astronomia to nie jest jego najmocniejsza strona i żeby cokolwiek na ten temat wiedzieć czy umieć z tego przedmiotu to trzeba z tym się zaprzyjaźnić. A tego Wiktor jak na razie do tej pory nie dokonał i w sumie nie miał zamiaru. Co prawda jakimś cudem zawsze udawało mu się zdawać z tego na następny rok, ale specjalnie z wyników nie był zadowolony. Uczył się wówczas zwykle przed egzaminem i to wówczas wystarczało. Na lekcjach jednak już tak bardzo nie błyszczał. No ale cóż, nie można widocznie mieć wszystkiego, co by się chciało mieć. Wiktor miał plany, które i tak zrealizuje.
I choć Ślizgon stracił pięć punktów dla swojego domu to nie był specjalnie tym przejęty. To tylko punkty, które i tak niewiele znaczyły wobec tego wszystkiego. Najważniejszą wiedze i tak zdobędzie się podczas praktycznego jej używania, a nie patrzenia w jakieś durne gwiazdy.
Usiadł na miejsce i słuchał dalej co prowadząca ma do powiedzenia. Od razu pomyślał, że uwzięła się na niego, co mu się bardzo nie spodobało. Może jakoś się na niej zemści i zrobi szkolny psikus?
Zabrał się za pisanie wypracowanie, które było chyba kolejnym głupim wymysłem tej Pani, ale cóż miał zrobić? Jeśli tego by nie dokonał to pewnie dostałby jakiś szlaban i tyle by się z tego skończyło. A takie rzeczy były mu na kij potrzebne. Co prawda nie był w tym mocny, ale ostatecznie jakiś kawał roboty wykonał. Szkoda tylko, że przy tablicy nie wyszło…
Odłożył pergamin z wypracowaniem na bok.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Pon Sty 26, 2015 10:21 am

The member 'Wiktor Estrin' has done the following action : Rzuć kostką

'Oceny ' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Pon Sty 26, 2015 10:31 am

Ocena za wypracowanie
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Pon Sty 26, 2015 10:31 am

The member 'Wiktor Estrin' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Triss

avatar

Liczba postów : 140

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Pon Sty 26, 2015 4:13 pm

Po chwili wsłuchiwania się w słowa profesor, Triss również zabrała się za pracę, choć była raczej noga z astronomii. Ledwo powstrzymywała się nawet od tego, by nie zerknąć na pracę Amelii. Wiedziała jednak, że tego typu ściąganie, niczego jej nie nauczy. Już lepiej przepisywać coś na kartkę, jak w ludzkich szkołach, niż zerkać ukradkiem przez ramie. Przepisując, przynajmniej się trochę zapamiętuje.
- Tego się spodziewałam. Wyglądałaś, jakby ta lekcja sprawiała ci przyjemność Choć przez chwilę.- Odpowiedziała Amelii, pisząc ostatnie zdania w swojej pracy, po czym poczekała, aż tusz wyschnie na pergaminie i oddała pracę, profesor. A jaka ocenę mogłaby dostać? To nie było istotne, gdyż i tak nie była wpisana, jako uczennica, więc wszelkie oceny ulotniłyby się jak kamfora, nic nie dając. Więc po co w ogóle pisała? No cóż, trochę dziwnie by to wyglądało, gdyby jako jedyna niczego nie oddała. A po za tym, chciała wiedzieć, jak bardzo, mała jest jej wiedza z astronomii.


Ostatnio zmieniony przez Triss dnia Pon Sty 26, 2015 4:16 pm, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3234-triss
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Pon Sty 26, 2015 4:13 pm

The member 'Triss' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Nauczyciele

avatar

Liczba postów : 176

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Wto Sty 27, 2015 7:57 pm

Profesor Darcy była bardzo zadowolona z faktu że wszyscy uczniowie napisali swoje prace, nie wiedziała jeszcze z jakim wynikiem ale zawsze sam fakt że podjęli wysiłek był już zadowalający.
- Możecie wychodzić. Do widzenia. - uśmiechnęła się do swoich uczniów i zabrała się za sprawdzanie prac.

Wyniki:
Barty - W + 5 pkt dla domu
Wiktor- N
Amelka - Z
Triss- O
Verónica (k1) - O


z/t wszyscy

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    nauczyciel eliksirów, opiekun Slytherinu - Horacy Slughorn nauczyciel zaklęć i uroków, opiekun Ravenclawu - Filius Flitwick nauczyciel zielarstwa, opiekun Hufflepuffu - Pomona Sproutnauczyciel historii magii - Cuthbert Binnsnauczyciel opieki nad magicznymi stworzeniami - Sylwan Kettleburn



Konto nauczycieli Hogwartu, tylko w celu przeprowadzania lekcji. Każdy może prowadzić rozgrywkę w imieniu jakiegoś nauczyciela - wystarczy napisać do administracji!


Ostatnio zmieniony przez Nauczyciele dnia Wto Sty 27, 2015 7:58 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   Wto Sty 27, 2015 7:57 pm

The member 'Nauczyciele' has done the following action : Rzuć kostką

'Gra z MG' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klasa Astronomiczna   

Powrót do góry Go down
 

Klasa Astronomiczna

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Klasa Astronomiczna
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna
» Klasa Historii Magii

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Klasy-