a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Gabinet Alastora Moody'ego
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Gabinet Alastora Moody'ego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Gabinet Alastora Moody'ego   Wto Paź 14, 2014 10:34 am


Gabinet ten jest wyposażony w wiele staroci i inne ciekawe przedmioty niecodziennego użytku. Mimo to, jest w nim przytulnie i ciepło, ponieważ stoi tam marmurowy kominek. Każdy, kto wchodzi to tego pomieszczenia czuje rozkoszny zapach placka z jabłkami. Dlaczego?
O tym szczególe wie tylko sam Alastor...


Ostatnio zmieniony przez Mistrz Budowy dnia Wto Paź 14, 2014 12:37 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alastor Moody

avatar

Liczba postów : 9

PisanieTemat: Re: Gabinet Alastora Moody'ego   Wto Paź 14, 2014 12:31 pm

Alastor wszedł do gabinetu, zamknął za sobą drzwi, usiadł za biurkiem i zaczął pisać sprawozdanie o zachowaniu Biura Aurorów przez ostatni tydzień dla Proroka Codziennego. Pisał tak przez trzydzieści minut, a gdy skończył, usiadł wygodnie na kanapie i czekał na wezwania od innych czarodziei lub pracowników ministerstwa. Czekał tak długo, że zasnął. Obudziło go głośne pukanie do drzwi.
- Kto tam? - zawołał rozespany.
- Elfias Doge, Alastorze. - odpowiedział.
- Wejdź, proszę. - zaproponował Moody.
Do gabinetu wszedł starszy, gruby mężczyzna o krótkich, rzadkich i siwych włosach. Na sobie miał czarno-szary płaszcz, zielone buty oraz szary kapelusz.
- Elfiasie, zdejmij, proszę, tę tiarę... - poprosił Alastor z wielką niechęcią. Tak nienawidził tego kapelusza, że nawet jednym spojrzeniem nie popatrzał się na gościa.
Gdy ściągnął nakrycie głowy, Moody wstał, podał rękę gościowi i spytał o przyczynę jego gościny.
- Musisz iść do "Thorpe Park". Znalazł się tam jakiś mugol, który uważa, że widział smoka, a dobrze wiemy, że pięć kilometrów od tego parku znajduje się cała hodowla smoków.
- Yhy. A więc musimy to zbadać... Dobrze, dziękuję ci Elfiasie. Zbiorę oddział aurorów, paru amnezjatorów  i pójdziemy tam.
Następnie obaj wyszli z gabinetu. Alastor poszedł do gabinetu Lilly, a Elfias skierował się do atrium.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2942-alastor-moody
 

Gabinet Alastora Moody'ego

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Gabinet Pielęgniarski
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: LONDYN :: Ministerstwo Magii-