a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Amycus Carrow

avatar

Liczba postów : 105

PisanieTemat: Re: Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów    Czw Kwi 23, 2015 2:43 pm

Zwyczajnie nie lubił się powtarzać. Wystarczy gdy powie coś raz, a jak ktoś jest niedosłyszący to już nie jego problem. Sorry, taki ma charakter.
Usta drgnęły mu lekko, gdy potwierdziła swoją czystość. Przynajmniej wiadomo na czym stoi. Może warto wprowadzić ją w szeregi Pana? Im jest ich więcej tym lepiej. Najpierw jednak musi dokładnie ją wybadać.
- Władza przychodzi i odchodzi. Trzeba wiedzieć, że brak potomków powoduje zanikanie rodu, a co za tym idzie, wygaśnięcie następcy króla. A kto wtedy nim zostaje? Najbliżsi krewni... - powiedział. Było tyle sposób, by odzyskać tron, jeśli twierdzi, że jej rodzinie go odebrano. - Kobieto, jesteś czarownicą, możesz wszystko - dodał z ostrym naciskiem.
Wzruszył ramionami. Znała jego nazwisko i historię. Nie udała mu się stara sztuczka, najwyraźniej była inteligentniejsza niż ją wcześniej ocenił.
- Nie mogłaś słyszeć. Nikt tego nie zrobił. Poza tym, my Carrowowie, nie popuszczamy zdrady. Chwasty się wyrywa razem z korzeniami i pali w ogniu, by ślad po nich zaginął - poinformował ją. Oni nie byli jak Blackowie. Nie usuwali nazwisk hańby ze ściany na drzewie genealogicznym. Usuwali ich z życia. Nie ważne było czy to syn, córka, brat i tak dalej. Zdradzisz, przestajesz istnieć i tyle.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amycus Carrow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1548-amycus-carrow
Sverre Y. Teynham

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów    Czw Kwi 23, 2015 3:06 pm

Sverre zaczynała lubić tego chłopaka. Trochę był taki arogancki, lecz w tej chwili jej to zbytnio nie przeszkadzało. Chyba odpuści wyrzucenie go z pokoju.
Cicho prychnęła słysząc słowa chłopaka. Czy on myśli, że zabicie aktualnej monarchy coś załatwi? Tam trzeba działaś delikatnie. Tamtejsza polityka nie jest podobna do tej magicznej. Ona jest na szarym końcu w miejscu na tron, gdyż przeciwnicy jej dziadka już zdążyli pozakładać rodziny. A nie można zabić wszystkich, bo zaraz wszyscy nabiorą podejrzeń i zyska tyle władzy, co nic.
- Wszystko? Tu trzeba myśleć! Wiele ludzi jest przede mną i nie mogę ich od tak zabić. Zaraz będą wiedzieli, ze to ja. Tu trzeba działać dyskretnie.- pouczyła Carrowa. Dzięki temu, że ma dziadka, wiele na temat polityki królewskiej dowiedziała. I żałuje, że tam ma mizerne szanse za zajęcie tronu... Ale do podbicia tronu nie trzeba koniecznie zaczynać od najwyższej stawki. Wpierw można zająć Londyn, potem hrabstwo. Ludzie by o niej czegoś się dowiedzieli i mogliby zażądać zmiany statusu dla Teynham. Żeby mogła być dziedziczką tronu. Ale żeby to osiągnąć, dziewczyna musi trochę popracować.
-Cieszy mnie to. Czasem nie mogę uwierzyć, jak czarodzieje zaczynają bratać się z nimi.- powiedziawszy uśmiechnęła się do Carrowa. Dziewczyna jest bystra, bo była w Ravenclawie. Nie może być głupia, choć wiele rzeczy słyszała od "białych ludzi". Lecz czy warto nimi się przejmować, gdy trzeba pracować nad czymś ważniejszym?
-Wyglądasz na dosyć młodego. Powiedz ty mi... co ty tu właściwie robisz? Tak na serio. Nie ciągnie Cię do walki?- przyjrzała się chłopakowi zakładając ręce na biodrach. Wiedziała, po co on tu przyszedł, lecz nie wiedziała, dlaczego taki młody i przystojny mężczyzna pracuje tu jako stażysta. Większość osób chce zostać aurorem i tam odbywa praktyki. Ona to co innego. Jest kobietą i niekoniecznie musi walczyć. Całe szczęście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3388-sverre-yvonne-teynham#56
Amycus Carrow

avatar

Liczba postów : 105

PisanieTemat: Re: Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów    Pią Kwi 24, 2015 11:13 pm

Amycus rzadko kiedy kogoś lubił. Można by rzecz, że jedynymi osobami, którymi obdarzył tym uczuciem była jego siostra i Mairtin Riordan. Pozostałych traktował obojętnie, z niechęcią, z przymusu albo z nienawiścią. Ta dziewczyna jednak miała w sobie coś, co go zaintrygowało. Powinien wracać do pracy, a nie gadać z nią o głupotach, ale zwyczajnie nie mógł się zmusić do odejścia stąd i zajęcie się swoimi sprawami, nudnymi, trzeba by dodać. Poza tym wzbudzała w nim coś... co śmiało można nazwać lubieniem. Mimo, że z początku nieźle go wkurzyła.
- Śmierć Cię zastanie zanim osiągniesz swój cel, skoro zamierzasz to robić powoli. Dyskretnie to i owszem - powiedział, wzruszając ramionami. Gdyby wreszcie on objął tron, a miałby prawo dziedziczenia, przedtem pozbywszy się konkurencji, miałby gdzieś to, co pomyślą o nim poddani. Przecież to byliby tylko poddani, sługusy, którzy musieliby go słuchać. Skoro wolała inną strategie to proszę bardzo, jej sprawa.
- To obrzydliwe, jednym słowem. Wolałbym pozostać starym kawalerem niż pojąć za żonę szlamsko - stwierdził krzywiąc się. Póki co są jeszcze czyste rody, w których może wybierać. Na razie planów małżeńskich nie snuł, w przeciwieństwie do jego rodziców, którzy już ponoć wybrali mu narzeczoną... niech to szlag.
- Wyglądam tak jak powinienem. A co robię? Wiele rzeczy. Generalnie jednak pracuję. Na serio pracuję - odparł z tajemniczym uśmiechem. - Walka. Kochanie, to nawet nie jest walka. To czajenie się kota na mysz. Prawdziwa walka dopiero się rozpocznie... - dodał, zawieszając to zdanie jakby w powietrzu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amycus Carrow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1548-amycus-carrow
Sverre Y. Teynham

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów    Sob Kwi 25, 2015 2:20 pm

-Czyżbyś twierdził, że nie wiem, jak osiągnąć sukces? A myślisz w jaki sposób taki Dumbledore zyskał zaufanie? Żeby przejąć władzę, trzeba mieć szacunek od ludu. A jego się buduje latami. Lecz to potem się zwraca tysiąckrotnie.- spojrzała na chłopaka kręcąc lekko głową. Dumbledore przecież ma bardzo interesującą przeszłość, a mimo tego część ludzi mu ufa. Nie że Sverre mu ufa, bo tak może nie jest do końca, ale łatwo jest teraz zauważyć, z jakim szacunkiem jest obdarzany i ile razy proponowano mu stanowisko Ministra Magii. Może Amycus wolał poprzez łatwiejszą drogę zdobyć tron, ale dziewczynę uczono, że w taki sam sposób może i stracić swą władzę.
-No proszę, czyli jeszcze jesteś kawalerem.- stwierdziła uśmiechając się wesoło. Sverre wiedziała, że już ma wybranego narzeczonego, ale czy ktoś jej powiedział, kim jest ów mężczyzna? Nie. Tylko wie, że pochodzi z porządnej czystokrwistej rodziny, bo babka wybierała. Może wkrótce dowie się?
Sverre podniosła zaciekawiona brwi, po czym podeszła do chłopaka przyglądając mu się.
-Czajenie się, powiadasz. A na kogo ty się czaisz, hm?- Sverre założyła ręce pod biustem, jednak zaraz sobie przypomniała, że jest w biurze ojca. A to znaczy, że na wszystko nie mogą sobie pozwolić. Nawet na taką długą i luźną pogawędkę. Szybko przyłożyła swój palec wskazujący do jego ust.
- Nie musisz mi teraz odpowiadać, jeśli nie chcesz.-podniosła brwi uśmiechając się tajemniczo. Sverre nie należy do organizacji Voldemorta, choć o niej trochę słyszała. Nikt z jej rodziny także nie przystąpił, bo ideologie Czarnego Pana zbytnio nie idą w parze z jej.
-Proponuję porozmawiać o tym w innym miejscu niż gabinet mego ojca.- wzięła palec z jego ust po czym posłała już wesoły uśmieszek. Jeśli chce, to mogą się jeszcze spotkać. Najlepiej po praktykach gdzieś. Pomyśleć, że tylko ostatni rok nauki jej został na uczelni. Potem będzie mogła całkowicie poświęcić się swej pracy. I swemu przyszłemu narzeczonemu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3388-sverre-yvonne-teynham#56
Amycus Carrow

avatar

Liczba postów : 105

PisanieTemat: Re: Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów    Nie Kwi 26, 2015 12:55 pm

- Och, ja tego nie powiedziałem - odparł z szerokim uśmiechem, który jednak mimo wszystko nie dotarł do oczu. One dalej pozostały zimne, mroczne i nieodgadnione. Doskonale znał status Dumbledore i to jak wspinał się na szczyty zdobywając zaufanie, podziw i szacunek milionów czarodziei. Amycus także go szanował, choć był jego wrogiem, to musiał przyznać, że wzbudzał respekt w każdym.
- Jeszcze - sprecyzował. Ojciec zdążył mu zakomunikować, że w krótkim czasie dowie się, kto zostanie jego żoną. Carrow jak zwykle się musiał zbuntować. Nie jest żadnym niewolnikiem i nie będzie tańczył jak mu zagrają. Potrafi sam decydować o sobie i sam wybrać sobie narzeczoną, nie potrzebuje pomocy. Przecież wiadomo, że nie wybierze żadnego plugastwa!
Przeczesał palcami włosy. Mimowolnie rzucił spojrzenie na jej biust, który podniósł się lekko, gdy złożyła pod nim ręce. Zaraz jednak wrócił wzrokiem do jej twarzy. Nie powinna mieć mu tego za złe, bądź co bądź ale jednak był mężczyzną, takie rzeczy są normalnym zachowaniem. Miał zamiar otworzyć usta, by odpowiedzieć, gdy poczuł na swoich wargach jej palec. Zerknął na nią zaskoczony. Sam w tej chwili dopiero zorientował się, gdzie są.
- No tak. Kończę o czternastej - powiedział, gdy jego usta zostały uwolnione. Chętnie jeszcze raz by się z nią spotkał. Zainteresowała go i mówiła nawet dosyć sensownie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amycus Carrow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1548-amycus-carrow
Sverre Y. Teynham

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów    Nie Kwi 26, 2015 1:50 pm

Sverre miała nadzieję, że zyska podobne zaufanie, ale no cóż. Póki nikt nie zabije jej przeciwników, będzie musiała trudzić się o zaufanie. Je buduje się latami, a w ciągu sekundy można je stracić.
-Czyli już kogoś masz na oku, czy może... twoi rodzice?- zainteresowała ją ta wiadomość. Koniecznie Sverre będzie musiała porozmawiać ze swoimi rodzicami. I to chyba zrobi w ten weekend, bo te ciągłe tajemnice teraz zaczynały ją drażnić. Docenia starania rodziców, ale chce wiedzieć, z kim powinna się zaprzyjaźnić, a kogo traktować jako zwykłego znajomego. Ważne są kontakty rodzinne. To samo Amycus powinien zrobić.
Cicho zaśmiała widząc, że jego wzrok przykuł jej biust. No tak, każdy facet lubi spoglądać na cycki. Dziewczyna oczywiście nie miała nic przeciwko. Ale następnym razem będę uważać na niego. obiecała sobie w myślach. Podobał jej się, a nie chce go podrywać, skoro już zaraz pozna swego narzeczonego. A tak fajnie by jej było mieć trochę władzy nad Carrowem i dalej drążyć sobie ścieżkę.
-Ja również. To co, widzimy się przy fontannie, Carrow?- podniosła brwi zachęcająco na ich kolejne spotkanie, po czym uniosła lekko kąciki swych ust. W oku natomiast jakby coś błysnęło przez chwilę. Nie mogła sobie pozwolić na przegapienie takiej okazji. Co prawda, prowadziły ją nieco egoistyczne pobudki do ich kolejnego spotkania, ale też chciała trochę rozerwać się od sztucznego tłumu. Na uczelni no wiadomo, trochę pogada, trochę pobawi się, lecz o pewnych rzeczach nie powinno tam się rozmawiać. A w domu to co, z bratem ma rozmawiać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3388-sverre-yvonne-teynham#56
Amycus Carrow

avatar

Liczba postów : 105

PisanieTemat: Re: Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów    Nie Kwi 26, 2015 3:41 pm

Carrowa marzeniem także było wzbudzać taki właśnie szacunek jak ma Czarny Pan czy Dumbledore. Liczył, że chociaż w połowie osiągnie taki cel.
- Nie mam póki co nikogo innego na oku, a moi rodzice... cóż. Oni podobno kogoś dla mnie mają. Za krótki czas mam ją poznać, z tym, że nie zamierzam ich słuchać. Sam chcę sobie wybrać kogoś z kim spędzę resztę życia. A jak ta co wybrali mi oni okaże się jakąś niezdarą albo będzie niewyjściowa? - powiedział do niej z błyskiem w oczach. Ona prezentowała się nawet dobrze. Była jakby to rzecz, dobrze wyhodowana, miała to gdzie trzeba na miejscu, buźka atrakcyjna. No ale najpierw musi zobaczyć co rodzice mają mu do zaoferowania.
- Jak najbardziej, Teynham - odwdzięczył się i nawet pogodnie uśmiechnął. Dziwne połączenie - Carrow i uśmiech - ale na pewno ładne. Przyłapał się na tym, że on chce się z nią spotkać, nie tylko by dokończyć rozmowę, ale i tak sobie. Alecto wiadomo, z nią idzie się dogadać, jednak bardziej się kłócą niż prowadzą dialog, a tutaj taka miła odmiana.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amycus Carrow
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1548-amycus-carrow
Sverre Y. Teynham

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów    Nie Kwi 26, 2015 4:01 pm

Może oboje zostaną kiedyś ważnymi politykami w grze. Oczywiście Sverre nie będzie chciała odstąpić swego stołku, ale są też inne ważne posadki, które można z łatwością wtedy uzyskać.
-W twoim wypadku to jest raczej mało prawdopodobne. Carrowowie nie mogą wyglądać podobnie do innych.- puściła mu oczko. Wątpiła w to, aby Amycus miał dostać brzydką narzeczoną. On jest ładny i przystojny i zasługiwał na panienki z górnej półki. Nie żeby Sverre uważała siebie za piękność, bo jednak większość ludzi nie podoba się jej karnacja. No cóż, nie wiedzą, co tracą.
Widząc Carrowa z uśmiechem na twarzy, cicho zaśmiała się pod nosem.
- To zmykaj stąd, bo zaraz ojciec tu przyjdzie.- powiedziała rozbawiona i założyła ponownie ręce pod piersi. Taki nagle słodki się zrobił. Na upartego Sverre by spróbowała popsuć jego fryzurę, ale jednak są tylko znajomymi. Nie mogła na starcie przekombinować.
- Z uśmiechem lepiej ci do twarzy.- rzuciła mu na pożegnanie, po czym odwróciła się i wróciła do porządkowania papierów ojca. Miała nadzieję, że Carrow szybko stąd pójdzie tak, by ojciec ich nie ujrzał. Nie chciałaby potem gęsto się przed nim tłumaczyć, co Carrow robić w jego gabinecie. Woli udawać przed ojcem, że nikogo tu nie było. Jednak chłopak zaraz po tym wyszedł z gabinetu.

Po skończonej pracy powiedziała ojcu, że wychodzi ze znajomymi i skierowała się do fontanny, gdzie miała spotkać się z Carrowem.

z/t oboje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3388-sverre-yvonne-teynham#56
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów    

Powrót do góry Go down
 

Biuro Szefa Departamentu Współpracy Czarodziejów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Biuro i mieszkanie Gwen
» Lista obecności w pracy
» Departament Przestrzegania Prawa Czarodziejów
» Jedzenie, napoje i używki czarodziejów
» Numerologia

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: LONDYN :: Ministerstwo Magii-