a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik 6
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Stolik 6   Nie Paź 26, 2014 9:14 pm


Specjalnie z okazji balu usunięte zostały zwyczajowe stoły domów i zastąpione okrągłymi stolikami przy których były miejsca dla ośmiu osób. Na każdym stole oprócz pięknej porcelany znajduje się też lampion z dyni tworzący przyjemną intymną atmosferę idealną do rozmów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 6   Czw Paź 30, 2014 9:20 pm

Natalie doskonale pamiętała ten dzień. Była słoneczna... nie, burzliwa... no może poza pogodą, ten dzień wyrył się dokładnie w jej pamięci. Właśnie wtedy siedziała w salonie wraz z Marianne rozmawiając o wszystkim i o niczym. Koniec końców temat przeszedł zaczął krążyć wokół Lucjusza Malfoya. Nie było chyba osoby, która by go nie znała. Nana wyczuwała słabość przyjaciółki do czarodzieja. Paskudna, postanowiła to wykorzystać. A Natalie wpadła w jej pułapkę. Chociaż, nie obwiniajmy jej zaraz... Właściwie gdyby nie ona, dzisiaj Nat nie szłaby środkiem Wielkiej Sali u boku mężczyzny, który ukończył Hogwart jakieś sześć lat temu. Kwestia zakładu, nikt nie pomyślałby, że Lucjusz zareaguje pozytywnie na jej zaproszenie. Później nie miała już szans się z tego wykręcić. Ostatecznie pomysł ten coraz bardziej zaczął się jej podobać... no dobra, może w tym momencie, kiedy ujrzała Lucjusza wyciągniętego żywcem z jakieś powieści fantasy. Co lepsza, sama stwierdziłam, że wyglądam nieziemsko odziana w lśniącą zbroję. Po chwili euforii przyszedł czas niemałego skrępowania. W końcu był nieco... sporo starszy. I nie każdy mógłby pozytywnie zareagować, że to właśnie on jest moją osobą towarzyszącą dzisiejszego wieczoru. [...]
Przedzierałam się przez tłumy ludzi - jedni zmierzali do bufetu, drudzy natomiast na parkiet. My natomiast kierowaliśmy się do jednego z wolnych stolików. Przez myśl przemknął mi wujek. Znowu poczułam ucisk w klatce piersiowej. Przymknęłam oczy. W końcu obiecałam sobie, że dzisiaj nie będę zajmowała się tą sprawą. Otworzyłam powieki z nową energią. Na moją twarz wstąpił szeroki, promienny uśmiech. Dzisiaj spędzę najmilszy wieczór u boku samego Lucjusza Malfoya! Jest się z czego cieszyć. Po chwili gdzieś pomiędzy wampirem, księżniczką, a kolejną już Alicją w Krainie Czarów wyłonił się wolny stolik. Przyspieszyłam, zaglądając jednak przez ramię, czy aby na pewno podąża za mną pan Lucjusz... bo chyba jeszcze nie przeszliśmy na ty, prawda? O ile w ogóle przejdziemy. Odetchnęłam zaraz z ulgą. Położyłam torebkę na jednym krześle. Miałam szansę się rozejrzeć za Marianne. Chciałam, żeby też się dobrze bawiła. W końcu utkwiłam spojrzenie na swoim towarzyszu.
- Chętnie bym się czegoś napiła, a Pan?
Powrót do góry Go down
Lucjusz Malfoy

avatar

Liczba postów : 290

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Czw Paź 30, 2014 10:31 pm

– Lucjusz – uśmiechając się szeroko i dość ujmująco od razu zareagował na fakt, że powiedziała do niego per ‘pan’ – A co takiego sobie życzysz? Jakiś sok, alkohol, może poncz?
Takiej wiadomości nie dostaje się na co dzień. Fakt, czasem dostawał listy od wielbicielek, ale ten jeden należało potraktować inaczej. Przez moment sądził, że to żart, ale po kilku wymienionych listach uznał, że autorka była absolutnie poważna. Znał ją. ‘Znał ją’ to może zbyt wiele powiedziane. Kojarzył jej imię i nazwisko, wiedział, że była spokrewniona z obecnym Ministrem Magii. Zaproszenie Lucjusza na bal było nad wyraz odważnym ruchem. Dziewczyna nie bez powodu była w Gryffindorze. Malfoy skończył Hogwart już siedem lat temu, ale przyjął propozycję pojawienia się tam jako osoba towarzysząca Natalie. Wahał się, rozważał, czy przypadkiem dziewczyna nie ma jakichś przerysowanych wyobrażeń na jego temat oraz tego jak takie spotkanie będzie wyglądało. Mimo to, Natalie zdawała się być przy zdrowych zmysłach, a określenie jej szaloną miałoby tylko i wyłącznie pozytywny wydźwięk. Co więcej, w grę wchodziło także przebranie. Bycie wampirem czy tego typu kreaturą to pomysł raczej denny, zatem ustalili razem, że oboje będą wojownikami, rodem z nordyckiej mitologii, tak by pasować do siebie strojem. I faktycznie, wyglądali nad wyraz dobrze. Umówili się pod głównym wejściem do zamku, zjawił się punktualnie, a dziewczyna już czekała. Takiego pancerza nie mógł przegapić, spisała się na medal. Ale chwila… czy to nie ta sama dziewczyna, która pomachała mu dwa miesiące temu z pociągu na stacji King’s Cross? Całkiem możliwe. Przywitał się z nią, a sama Gryfonka wyglądała na co najmniej lekko zmieszaną i zawstydzoną. Być może do samego końca sądziła, że Lucjusz ją wystawi, że sobie z niej okrutnie zażartował.
Nie była zbyt rozmowna. Przeszli do Wielkiej Sali, a Lucjusz zdążył się szybko rozejrzeć po korytarzu. Nic się nie zmieniło odkąd opuścił mury zamku. Czasem nawiedzały go myśli, że chętnie wróciłby do czasów szkolnych. Mało brakowało, a zgubiłby Natalie w tym tłumie. Dobrze, że był wysoki, a jego kostium wymuszał na innych zachowanie jego przestrzeni osobistej. Kiedy zajęli stolik wskazał jej gestem by usiadła, a on zajmie się podaniem jej czegoś do picia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1118-lucjusz-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 6   Pią Paź 31, 2014 4:34 pm

Rzeczywiście. Natalie wydawała się być nieco zawstydzona jego towarzystwem. Z tego samego powodu wynikała jej małomówność. No bo o czym rozmawiać tu ze starszym mężczyzną? Po chwili zaczęła rozumieć, że po prostu przesadza. Od zawsze lubiła być w centrum zainteresowania, nie krępowała się przed nowymi znajomościami, więc i w tym przypadku powinno tak być. Wystarczy się wyluzować... - nakazała sobie w duchu. Gryfonka uniosła spojrzenie w momencie, kiedy Lucjusz wymówił swoje imię. Przynajmniej są teraz na ty, choć pewnie Natalie nie raz jeszcze wymsknie się "pan". Reagując na jego gest usiadła na jednym z krzeseł, które otaczały stolik numer sześć. Po jej twarzy przemknął cień rozbawienia. Nie spodziewała się, że Lucjusz zaproponuje jej alkohol, bądź po prostu nie był świadomy jej wieku.
- Myślę, że na sam początek wystarczy soczek. Ale jeśli pan... Lucjuszu, masz ochotę na coś mocniejszego, to nie widzę w tym problemu. - przy wypowiedzi kiwnęła głową. W tym momencie mogła skupić uwagę na tych, którzy przełamali pierwsze lody i zdecydowali się na taniec. Pierwsze co zauważyła Luke'a i Marianne. Najwidoczniej udało mu się przywrócić humor jej przyjaciółce, za co w tym momencie była mu gorąco wdzięczna. Oni nie zdawali się jej zauważać, dlatego powędrowała spojrzeniem dalej. Sebastian Castellano... ten człowiek, którego panicznie bała się Marianne. Natalie do końca nie wiedziała dlaczego - wydawał się taki życzliwy. I świetnie tańczył! Gdzieś w ułamku sekundy mignęła jej Shira, tam Ann. Zakończyła swoje obserwacje, kiedy tylko Lucjusz wrócił z napojami. Natalie wyciągnęła dłoń po swój sok.
- Cieszę się, że wszyscy wydają się być zadowoleni... oczywiście patrząc na wydarzenia z ubiegłego roku. Zapewne słyszał... słyszałeś, co miało tu miejsce. Myślałam, że przez ten incydent mało kto zdecyduje się przyjść. A tu proszę.
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Pią Paź 31, 2014 9:27 pm

Noc Duchów była szczególną okazją dla wszystkich czarodzieji i czarownic na całym świecie w tym roku Dyrektor Hogwartu zorganizował wielki bal w murach swego ukochanego zamku. Czarodzieje potrzebowali się integrować a to była idealna okazja. Dumbledore cieszył się widząc swych gości świetnie się bawiących. W końcu wstał i podszedł do mównicy a jego głos poniósł się po sali.
- Serdecznie Witam Was wszystkich na naszym balu!  Mam nadzieję że wspaniałe potrawy wypełnią Wam żołądki a wrażenia tej nocy wypełnią Wasze głowy a dowodem wspaniałej zabawy będą odciski na stopach! Serdecznie zapraszam do oddawania głosów na najlepszy strój!  Wyniki ogłoszę pod koniec wieczora!  A teraz bawcie się, tańczcie i śmiejcie! - po tych słowach na skraju sceny pojawiła się urna do głosowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Pią Paź 31, 2014 11:58 pm

Po tańcu z Naną, w końcu podszedł do Natalie. Spojrzał na nią. Wyglądała naprawdę cudownie w tym przebraniu, ale nie miłym zaskoczeniem był jej partner, w dodatku starszy. Lucjusz Malfoy. Nie trzeba się było długo przyglądać, żeby dojść do wniosku, że przyszli razem. Te same przebrania, poza tym przebywali razem. Chłopak jednak nie zamierzał przez to całkiem zrezygnować z dziewczyny na ten wieczór. Obiecał sobie, że z nią potańczy, a on nie odpuszczał. A konkurencje nawet lubił, chociaż teraz trzeba było przyznać – była mocna.
- Hej, piękna. Od wejścia do tej sali bez przerwy się za tobą rozglądam i w końcu cię dostrzegłem.  Śliczna wojowniczka, to nie mogło ujść mojej uwadze – puścił jej oko. – Jestem niemal pewny, że wygrasz konkurs na przebranie. Nie widziałem jeszcze tak imponującego, a zarazem seksownego stroju na tej Sali. Przyciągasz spojrzenia – stwierdził i napił się. – Miałem nadzieje, na parę piosenek spędzonych na parkiecie w twoim towarzystwie. Mam nadzieje, że to, że nie przyszłaś tu sama, nie sprawi, że mi odmówisz, co? – uśmiechnął się rozbrajająco.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Lucjusz Malfoy

avatar

Liczba postów : 290

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Sob Lis 01, 2014 12:29 pm

Oddalił się od niej jedynie na kilkanaście sekund, po czym wrócił z dwiema szklankami. Chciała sok, dostała sok.
– Słyszałem. Mieliśmy niesamowity sajgon w Ministerstwie z tego powodu. Ja konkretnie nie, mnie to nie dotyczyło, ale całe Biuro Aurorów aż wrzało. Nie wiem, czy ktokolwiek z tu zebranych zdaje sobie w ogóle z tego sprawę, ale podczas takich dużych imprez Hogwart jest obstawiony aurorami. Wyobraź sobie jak łatwo byłoby Śmierciożercom wejść tu na salę i to całkiem niepostrzeżenie. Uczniowie w większości są bezbronni, bo nie sądzę, by wszyscy mieli różdżki. Zagrożenie jest ogromne. A co dopiero trolle? Jak żaden z aurorów nie zauważył trolli? To nie do pomyślenia. Chyba jedna z największych porażek całego biura.
Miał jeszcze coś dopowiedzieć, ale na Sali rozbrzmiał głos dyrektora. Lucjusz doskonale pamiętał słowa swojego ojca, który twierdził, że Dumbledore zrujnuje tę szkołę, poprzez przyjmowanie większej ilości uczniów, a przede wszystkim tych nie całkiem czystej krwi. Blondyn nigdy nie wahał się odpyskować starszemu czarodziejowi, natomiast niesamowicie irytował go fakt, że dyrektor przyjmował te wszystkie docinki z obelgami w podtekście z takim spokojem.
– Powinnaś wygrać ten…– urwał, kiedy podszedł do nich jakiś chłopak, najwyraźniej znajomy jego partnerki, bezczelnie wcinając się Lucjuszowi w pół zdania.
I nie dość, że bez skrępowania wciął się w rozmowę, to nawet nie raczył się z Lucjuszem przywitać. Brak odpowiedniego wychowania, respektu. Ale czego się spodziewać po kimś takim? Malfoy uważnie przyglądał się chłopakowi, mierząc go spojrzeniem i przysłuchując się jego słowom. Nie zareagował. Jeszcze nie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1118-lucjusz-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 6   Sob Lis 01, 2014 1:48 pm

Natalie słuchała z przejęciem Lucjusza. Wtargnął on na temat, którym bardzo się interesowała. Nie było w tym nic dziwnego, że pragnęła bronić Świata Magii, bo większość dzieciaków w jej wieku obrało już za cel zdanie SUM-ów i osiągnięcie upragnionego zawodu - Auror. Tak i było z panną Moore. Po chwili jednak westchnęła.
- To po części wina mojego wuja. Może to przez to zaginął? Dręczyło go sumienie? - zaczęła zastanawiać się na głos z widocznym bólem w głosie. - Zadziwiające. Aurorzy nie potrafią poradzić sobie z bezpieczeństwem uczniów, a co będzie, kiedy nadejdzie gorsza siła? Czy podołają? - w głosie Natalie zabrzmiała niemal złość. Była ambitna i czuła, że ona w przeciwieństwie do innych dałaby z siebie wszystko. Odciągnęłaby trolle z sali, a tym samym nikt by nie ucierpiał. A nikt nie może wiedzieć, jak byłoby rzeczywiście. Była jeszcze młoda i miała wielką wyobraźnię. Chyba każdy chciałby być bohaterem?
Kolejne słowa Lucjusza zaczęły wywoływać u niej uśmiech. Doskonale czuła, co chce powiedzieć. Wcale też się nie dziwiła, bo i ona patrzyła z zachwytem na swój strój. Chciała mu odpowiedzieć, że wygląda równie dobrze i najchętniej wyznałaby mu, że jest cholernie przystojny, ale nie zdążyła, bowiem mina Lucjusza wyraźnie wskazywała na to, że ktoś mu przerwał. Natalie odwróciła się od razu napotykając tak dobrze znaną jej twarz. Luke Williams. Zadziwiające, poprzednie klasy zdawał się kompletnie jej nie zauważać, dlaczego teraz wyglądał tak, jakby jej od dawna szukał? I dokładnie tak było, usłyszała to po chwili od niego.
- Witaj Luke! - przywitała go bardzo radośnie. Nie mogła ukryć wypieków na twarzy, kiedy zaczął ją komplementować. Schyliła nieco twarz, przez co jej włosy zakryły policzki. Może nie zobaczył rumieńców? Oby tak. - Oh, pewnie, o ile mój partner się zgodzi. Właśnie, nawet się nie przywitałeś. Gdzie Twoje maniery? - Natalie popchnęła go na bok ze śmiechem i w końcu wskazała dłonią na dorosłego czarodzieja. - To jest Lucjusz Malfoy, ale pewnie zdajesz sobie z tego sprawę, a to Luke Williams, mój znajomy z Ravenclaw.
Powrót do góry Go down
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Sob Lis 01, 2014 4:24 pm

- Och, faktycznie. Umknął mojej uwadze. Dzień dobry - przywitał się z Lucjuszem z czystej grzeczności, ale nie wyglądało, żeby było mu specjalnie przykro. Z powrotem zwrócił wzrok na Natalie i uśmiechnął się szeroko. - Czy ja widzę rumieńce? U takiej silnej i twardej wojowniczki. Ojojoj chyba jednak bardziej pasowałby strój księżniczki. Ale naprawdę niesamowicie pięknej księżniczki - mrugnął do niej. - No mam nadzieje, ze nie będzie z tym problemu - zerknął na Lucjusza i uśmiechnał się swobodnie do nich obojga. No powiedzmy, bo skoncentrował się raczej na Natalie. Wiedział, że trochę bezczelnie podrywa ją w towarzystwie jej partnera, ale nie czuł wyrzutów sumienia z tego powodu. Wręcz trochę go to bawiło. Ciekawy był, czy Lucjusz jakoś zareaguje, choć nie robił tego głównie po to. Po prostu zależało mu na towarzystwie Natalie. To było u niego coś nowego, normalnie jeżeli w ogóle podchodził do zajętych dziewczyn to z czystej rozrywki, po to, żeby trochę poddenerwować ich partnerów (czasami dziewczynom wychodziło to na dobre, bo ich chłopacy zaczynali wyczuwać konkurencje i bardziej się angażowali), albo po prostu dla przyjemności jaka wychodziła z takiego trochę "zakazanego" flirtu. Teraz to było co innego. - Mój zawód byłby ogromny, gdybym na tym balu nie mógł mieć choć przez chwilę takiej dziewczyny u boku. Pewnie też świetna z ciebie tancerka. Ja jestem w tym dość kiepski, ale jestem pewien, że moje towarzystwo ci to zrekompensuje - uśmiechnął się. - To jak, mała?
To nie tak, że Luke był jakoś naprawdę źle wychowany. Po prostu był raczej... swobodnym, bezpretensjonalnym chłopakiem, który koncentrował uwagę głownie na tych, których znał, albo miał ochotę poznać, a nie na obcych osobach, które nie budziły jego sympatii. Był dżentelmenem wobec kobiet, ale ogólnie, nie był zbyt zmanierowany i nie przepadał za takimi osobami. Nienawidził arystokracji i wszystkich, którzy uważali się za lepszych od innych, bo potrafili się nienagannie zachować, albo co gorsza, byli lepszego pochodzenia. Czasami spotykał się z takimi dziewczynami, ale dla czystej rozrywki, żeby posmakować czegoś innego, ale wiedział, że nigdy by się w takiej nie zakochał. Nie, żeby kiedykolwiek planował dłuższy związek, ale jeśli już, to tylko z jakąś słodką, naturalną i wyluzowaną dziewczyną. Jak Natalie.
Oczywiście nie był zazdrosny. No... może odrobinkę. Ale odrobinkę! On przecież na ogół nie bywa zazdrosny. No właśnie, na ogół...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Lucjusz Malfoy

avatar

Liczba postów : 290

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Nie Lis 02, 2014 11:04 am

Nie znał większości twarzy. Uczestnikami balu byli głównie uczniowie, wręcz dzieciaki. Nie zdziwiłby się, jeśli byłby, prócz oczywiście nauczycieli, najstarszy ze wszystkich zebranych. I o ile sam wiek nie był dla niego problemem, tak Natalie była jedną z niewielu osób, które znał, choć zdawało mu się, że widział Severusa przebranego w bardzo fikuśny sposób.
– Szkoda, że Natalie umknęła twojej uwadze, kiedy mogłeś sam zaprosić ją na bal. Nie miałbyś tego problemu, gdybyś księżniczkę poprosił o towarzyszenie na imprezie. Nadzieja nie byłaby potrzebna, miałbyś księżniczkę u swojego boku przez całą noc. Pytanie tylko brzmi kiedy twoja księżniczka poszłaby w odstawkę, a ty hulałbyś po całej sali, szukając szczęścia u innych dziewcząt i czarując je tekstami, że będzie ci przykro, jeśli nie spełnią twoich zachcianek. Chyba dosyć szybko, skoro twierdzisz, że szukasz jej już od pewnego czasu, bal dopiero co się zaczął, a my dwoje ledwo zdążyliśmy wejść. Stać cię tylko na słodkie oczka? Jak widać, kiepski z ciebie książę. Dzień dobry.
Wkurzył go ten gówniarz, choć Malfoy zachował jeszcze opanowany wyraz twarzy i zimną krew. Gdyby zdążył już coś wpić, to zapewne byłby bardziej dosadny i nie przebierałby tak w słowach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1118-lucjusz-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 6   Nie Lis 02, 2014 11:22 am

Natalie stała tak pomiędzy nimi z nieodgadnionym wyrazem twarzy. Lucjusz miał trochę racji, a przynajmniej jej się tak zdawało. Dlatego, że doskonale pamiętała te czasy, kiedy tak samo jak inne dziewczyny patrzyła tęsknie za Williamsem, a on zdawał się jej nie dostrzegać. Nigdy też nie wydawał się stały w uczuciach i nawet nie przypuszczała, że rzeczywiście Luke mógłby mieć nieco większe zamiary wobec niej. Niemniej jednak zachowanie Lucjusza również jej się nie spodobało. Doskonale wyczuła między nimi wrogie nastawienie. Dlatego zdecydowała się temu zaradzić.
- Tylko spokojnie. Nie możemy załatwić tego w inny sposób? - spojrzała na każdego z osobna. Bała się reakcji Luke'a na słowa Lucjusza. Miała nadzieję, że ten okaże się opanowany i nie wybuchnie. Bo ona... ona już dawno wpadłaby w szał.
Powrót do góry Go down
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Nie Lis 02, 2014 11:33 am

Luke prychnął. Jak miał nie być zły? Nienawidził, nie znosił, po prostu nie cierpiał, jak ktoś patrzył na niego z góry i tak się do niego zwracał. Może i był od niego młodszy, ale względem Natalie, byli sobie równi.
- Nie zaprosiłem jej wcześniej na bal, bo dla twojej wiadomości, uznałem, że za słabo się znamy. Chciałem poznać ją dopiero lepiej na balu, ale jak widać, pomyliłem się, myśląc, że jeżeli już z kimś przyjdzie, to nie będzie to jakiś zazdrosny idiota, a ktoś kto po prostu puści ją na pare piosenek, bez robienia z tego wielkiego halo. Jak widać się pomyliłem - skrzywił się. - Na całe szczęście Natalie ma wolną wolę, więc spokojnie może pójść ze mną na parkiet. Nie ma nic złego w tym, że tańczę też z innymi dziewczynami, na przykład swoimi przyjaciółkami, w końcu to impreza, wszyscy się mają bawić, prawda? Najbardziej jednak miałem ochotę zatańczyć z tobą, od początku - uśmiechnął się do Natalie, nagle calkiem łagodniejąc. Już naprawdę w nim wrzało. Skierował z powrotem wzrok na Lucjusza. - Na pewno lepszy niż ty. Nie wiem, gdzie taka piękna dziewczyna podziała zmysły, umawiając się z tobą na bal. Mogłaby iść z każdym, a wybrała akurat ciebie. Dziwne.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Lucjusz Malfoy

avatar

Liczba postów : 290

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Nie Lis 02, 2014 12:23 pm

– Nie rób z siebie ofiary, a ze mnie zazdrosnego oprawcy. – pokręcił głową, słysząc te pokrętne tłumaczenia – Nie miałbym nic przeciwko, gdybyś zachował się w bardziej cywilizowany sposób. Ignorancja na najwyższym poziomie. Bo nie dość, że ja chyba nie jestem aż tak mały, by mnie nie zauważyć, to nie trawię sytuacji, kiedy facet traktuje dziewczyny przedmiotowo. Spójrz przez chwilę na tę sytuację z mojej perspektywy. I nie, ja się nie czuję jakoś mocno urażony, kwestia nie leży w moich uczuciach, pomyśl o niej! Przychodzisz z dziewczyną na bal, mija pięć minut, a po chwili podbija do was koleś ze słodką buźką, który pewnie szczyci się tym, że dziewczyny za nim biegają, wcina wam się w pół zdania, absolutnie ignoruje ciebie i jeszcze w tak pretensjonalny sposób próbuje ją wyciągnąć.
Gadka umoralniająca? Coś w tym stylu. Chłopak musiał się jeszcze wiele nauczyć. Gdyby zachował się w ten sposób w pierwszym lepszym pubie, podbite oko byłoby jego najmniejszym zmartwieniem. Powinien przyjąć słowa Lucjusza jako dobrą radę, przyjąć trochę pokory i nabrać respektu. Blondyn napił się soku ze szklanki i kontynuował swój wywód, przedstawiając na głos swoje luźne przemyślenia.
– Czegoś tu nie rozumiem. Nie chciałeś jej zaprosić, bo słabo się znacie, a w tej chwili rzucasz w jej stronę tekstami, jakbyś trenował je przed lustrem od miesięcy. I na pewno planowałeś to wcześniej, skoro jeszcze nie widziałeś Natalie na sali, a już jej szukałeś, prawda? Co więcej, znacie się już chyba ponad sześć lat, jak podejrzewam. Ja ją widzę drugi raz, w tym za pierwszym razem zaledwie pomachała mi z pociągu, kiedy ja stałem na peronie pierwszego września, a nie wahała się zaryzykować. Odważniejsza od ciebie. Faktem natomiast pozostaje to, że decyzja należy do niej. Absolutnie nie mam zamiaru niczego ci nakazywać czy zabraniać, Natalie. Jeśli chcesz z nim iść, to idź. Poczekam na ciebie. Później już będzie tylko lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1118-lucjusz-malfoy
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 6   Nie Lis 02, 2014 12:56 pm

Natalie wymieniała spojrzenie. Raz na Luke'a, raz na Lucjusza. Zaczęli ją denerwować, oboje. Splotła swoje dłonie pod swoimi piersiami, dając im się nagadać. Zdziwiła się jednak po chwili, kiedy Lucjusz wspomniał o tej chwili, kiedy spojrzeli na siebie. Ona była w pociągu, on stał na peronie. Pomachała mu. Zadziwiające, że utkwił mu ten fakt w głowie. Atmosfera panująca pomiędzy nimi już po chwili zaczęła mnie irytować.
- Lucjusz, nie znasz Luke'a, zaś Luke nie zna Ciebie. Fakt, źle zachował się w ogóle się z Tobą nie witając, ale to też nie jest słuszne zachowanie oskarżać go o takie rzeczy. - wyjaśniła stosunkowo łagodnie, choć już zaczęła się we mnie rodzić złość. Nie do Lucjusza, lecz do nich obu.
- Przyszłam na bal wraz z Lucjuszem i to jemu mam zamiar poświęcić czas. Nie znaczy to, że nie będę teraz dostępna dla nikogo. Owszem, zatańczę z Tobą Luke. O ile skończycie tą bezsensowną wymianę zdań. - zakończyła wywracając oczyma.
Już sama nie wiedziała, jak ma to wszystko traktować. Podobał jej się fakt, że Luke szukał mnie i chciał spędzić ze mną czas. W końcu kiedyś bardzo tego pragnęłam. Teraz... teraz wyrosłam z dziewczęcych marzeń, choć dotąd nie był mi obojętny. Z kolei sytuacja z Malfoyem była bardzo wyjątkowa, dlatego nie zamierzałam go wystawiać dla kolegi, który równie dobrze może uznać za wyjątkową następnego dnia na przykład jakąś seksowną Krukonkę.
Chciała się bawić, a oni odstawiali cyrki.
Powrót do góry Go down
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Nie Lis 02, 2014 1:03 pm

Luke wziął głębszy wdech. Nie należał do opanowanych w takich sytuacjach i miał ochotę coś odpowiedzieć Lucjuszowi, ale wcięła mu się Natalie, a po jej słowach nic nie powiedziął. Uspokoił się. Mógł się z nim pokłócić, ale w tej chwili, zależało mu bardziej na tańcu z Natalie. Spojrzał na nią Lucjusza i nic nie powiedział, a potem przeniósł wzrok na Natalie.
- Dobrze. Nie ma sensu się kłócić - odparł w końcu. - Więc zatańczysz ze mną? - uśmiechnął się. Normalnie chyba już by sobie dał spokój, bo nie znosił tego typu kłótni, ale naprawdę mu zależało.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 6   Nie Lis 09, 2014 6:15 pm

Wszyscy wspaniale bawili się na Balu, kapela grała, ludzie tańczyli, jedli , pili ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Nagle na środek sali wyszedł sam Dyrektor Hogwartu.
- Dziękuję wszystkim za wspaniałą zabawę ! Chciał bym teraz ogłosić wyniki głosowania ! Niekwestionowanym zwycięzcom zostaje Natalie Moor ! Oklaski ! Kolejne drugie miejsce zajmują Shira Lovegood oraz nasz praktykant Sebastian Castello ! Gratuluję ! Na równorzędnym trzecim miejscu znajdują się nasi absolwenci Dorcas Meadowes ,Silvia Avenger oraz Syriusz Black i uczennica VII roku Anarhold Tempest ! Zapraszam po odbiór nagród ! - wyczytani po kolei podchodzili do dyrektora i odbierali swe nagrody.
Natalie - Złota Dynia Ucznia (umożliwia jednorazowe wyjście z Hogwartu w dowolne miejsce ) + 10 punktów dla Gryffindoru
Shira - Srebrna Dynia Ucznia (umożliwia jednorazowe wyjście do Hogsmeade) + 5 punktów dla Ravenclawu
Sebastian- Srebrna Dynia (umożliwia jednorazowe opuszczenie sesji w dowolnym momencie bez poniesienia żadnych konsekwencji)
Dorcia, Silvia, Syriusz - Brązowa Dynia absolwenta ( umożliwia cofnięcie jednej akcji w sesji )
Anka - Brązowa Dynia Ucznia ( umożliwa jednorazowe uniknięcie szlabanu ) + 2 punkty dla Gryffindoru.

Gdy zwycięscy konkursu ukłonili się i wśród oklasków opuścili parkiet, dyrektor życzył wszystkim dobrej nocy i tym samym zakończył bal.

z/t wszyscy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik 6   

Powrót do góry Go down
 

Stolik 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Parter :: Wielka Sala :: Noc Duchów-