a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik 7
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik 7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Stolik 7   Nie Paź 26, 2014 9:15 pm


Specjalnie z okazji balu usunięte zostały zwyczajowe stoły domów i zastąpione okrągłymi stolikami przy których były miejsca dla ośmiu osób. Na każdym stole oprócz pięknej porcelany znajduje się też lampion z dyni tworzący przyjemną intymną atmosferę idealną do rozmów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Czw Paź 30, 2014 5:26 pm

Dziewczyna nie była przekonana o swojej obecności na owym wydarzeniu. W końcu chciała jednak pokazać się w towarzystwie. Może akurat pojawi się ktoś z jej znajomych na tym balu.
Miała jednak dodatkowy problem. Trzeba było jakoś wyglądać. Oczywiście Anarhold miała z dziesięć pomysłów, ale zrealizować je byłoby ciężko. Zdecydowała się jednak na upięcie koka i makijaż. Musiała poprosić koleżankę o małą pomoc. Dobra... nie małą. Kiedy już skończyły pracę nad wizerunkiem, Ana wyglądała znośnie... oczywiście jak jakieś straszydło. W uroczej sukience oczywiście. Spojrzała do lustra...
-Całkiem, całkiem...- skomentowała swój wygląd uśmiechając się lekko do swojego odbicia. Poprawiła jeszcze na odchodnym włosy, zostawiła odznakę prefekta i poszła w kierunku Wielkiej Sali. Mijała ludzi w naprawdę niesamowitych przebraniach. Były genialne... Sama żałowała, że nie pomyślała o czymś straszniejszym wcześniej.
No nic. To nie był moment na takie myśli. Weszła do sali, która wyglądała całkiem inaczej niż zwyczajnie. Mrugnęła kilka razy w zdziwieniu, ponieważ był to niezwykły widok. Szybko się jednak ogarnęła i zajęła miejsce przy stoliku. Może ktoś się do niej dosiądzie?
Założyła nogę na nogę i z uśmiechem czekała na Jessi, Roya... kogoś znajomego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Czw Paź 30, 2014 8:08 pm

Wcale nie planował przybycia na bal. To może dlatego teraz wyglądał jak wyglądał? Tyle dobrze, że nie miał na sobie szaty lecz obcisłe jeansy oraz bluzę. I tak mu było zimno. Jego oczy były podkrążone, a włosy stały na wszystkie strony. Bardzo dziwny u niego widok. Miał nadzieję, że niektórzy pomyślą, że to przebranie. Nie świadomi byli w jak dużym są w błędzie! Ruszył szybkim krokiem do jakiegoś stolika ukrywając głowę w kapturze. Zerknął na jakąś dziewczynę. Był świadom, że ją zna. Nieźle była ubrana. Wyróżniała się z tłumu. Była śliczna. Dopiero po pewnym czasie ją rozpoznał.
- Anka?- niewiele myśląc rzucił się na nią i dał jej całusa w policzek. Jak on za nią tęsknił. Nie był świadomy, że przyjaźń może stać się taka ważna. Dopiero po pewnym czasie zdał sobie sprawę jak musi wyglądać. Wstał i odsunął się zdecydowanie.
- Um. Przepraszam. Nie powinienem był. Mam nadzieję, że świetnie będziesz się bawić. Zajebisty strój, naprawdę- ocenił.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Elsa Palmer

avatar

Liczba postów : 101

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Czw Paź 30, 2014 8:24 pm

Dużym zdziwieniem dla wszystkim i szokiem było pojawienie się Elsy Palmer na szkolnym balu. Pomijając fakt, że rzadko kiedy można było  ją spotkać na co dzień, a znikała szybciej niż się pojawiła to jej obecność wzbudziła zainteresowanie innych uczniów.  Objawiająca  się szeptami  i złośliwymi uśmiechami na jej widok. Cóż zawsze trzeba było mieć kogoś z kogo można było się pośmiać.
A od bardzo dawno było wiadomo, że szkolne potańcówki były dla dziewczyny męczarnią i chowała się wtedy gdziekolwiek się dało, aby tylko uniknąć znalezienia się w centrum wydarzeń.
Tak więc i tym razem nie wiele się zmieniło.
Przebrana  w zwykłą czarna sukienkę z  pomalowanymi na czerwono ustami i przyklejanymi zębami, miała przypominać wampirzyce.
Jednak nie robiła sobą zbyt dużego wrażenia, zresztą po co...
Jak i tak  nie miała partnera na ten bal dla którego mogła by się wystroić, a jednym powodem dla którego postanowiła postawić tu swoja nogę była obecność jej kuzynki, z którą od jakiegoś czasu nie mogła się spotkać.
Gdy w końcu ją zobaczyła podeszła do niej i zajęła wolne miejsce koło niej.
- Hej Ana - przywitała się z nią obdarzając ją szerokim uśmiechem, zawsze jedynie dla niej pozwalała sobie na jaką kolwiek wylewność i okazywanie emocji. Tak dawno jej nie widziała. - Świetnie wyglądasz - pochwaliła jej strój i przytuliła ją.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


<3 Krop­la miłości znaczy więcej niż ocean rozumu. <3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1648-elisabeth-palmer
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Czw Paź 30, 2014 8:34 pm

Dziewczyna troche się nudziła. Przez dłuższą chwilę wlepiła wzrok w parkiet tańczących par. W sumie sama by zatańczyła ale jeszcze nie teraz. Musiała troszkę przyzwyczaić się do nowych butow. Kupiła je jeszcze w wakacje, gdy była na weselu jednej z wielu mugolskich kuzynek. Kiedy zauważyła chłopaka siadajacego obok niej uśmiechnęła się bardzo szeroko. W końcu to był jej najlepszy przyjaciel - Roy.
-Kochany. Jak ja się stesknilam. - powiedziala radosnie spogladajac na jego twarz z niemalym zainteresowaniem. I wtedy zauważyła cos dziwnego. Podeszla do niego, usiadla mu na kolanach i ogarnęła jego twarz wzrokiem. Cos bylo nie tak...
-Widze, że coś jest nie tak? Powiesz, co sie stalo?-zapytala kładąc mu swoją straszną głowę na ramieniu. W tym momencie czuła sie dobrze. W sumie dawno nie miala okazji szczerze z nim pogadać.
Kiedy zauważyła idącą w ich stronę kuzynke zsunela sie na miejsce obok Roya puszczając mu oczko. Wtedy dorwała ją Elsa.
-Cześć najlepsza kuzynko na świecie. Co tam?-Teraz to miala najlepsze towarzystwo na całą imprezę.

/ przepraszam za krotki post. Pisze ztel.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Czw Paź 30, 2014 8:51 pm

Kiedy dziewczyna usiadła mu na kolanach lekko zadrżał. Już dawno nie był tak blisko z żadną osobą płci przeciwnej. Odrzucał nawet przyjaciół. Dlaczego? No sprawy się pokomplikowały?! To tylko jego podświadomość tak mówiła! Ale co tak naprawdę mu było? Już miał zacząć mówić coś od rzeczy kiedy pojawiła się druga dziewczyna. Powędrował wzrokiem jeszcze na Anę i napiął wszystkie mięśnie. Odruchowa reakcja chyba. To wcale nie było takie tam zwyczajne. Jego organizm chyba miał jakieś reakcję uczuleniową. Tak to chyba można ująć. Jednak nie chciał psuć wieczoru. To miała być zabawa, a on jak zwykle miał psuć wieczór. Nie mógł tego zrobić gryfonce. Słysząc powitanie ze strony krukonki uśmiechnął się szeroko pokazując, że nie jest jakimś tchórzem czy kimś podobnym.
- Witaj Elso. - miał już coś dopowiedzieć, ale zdał sobie sprawę, że to na pewno nie byłoby miłe, a tego teraz nie chciał. Ściągnął kaptur ukazując swoje koszmarne włosy, które po chwili wykonując dziwny gest jeszcze bardziej sprawił, że stały. Dobrze, że nie widział się w lusterku. Przetarł czerwone oczy. Czy powinien zostawić panie same by mogły swobodnie porozmawiać? Jeszcze czego! Wtedy to by na pewno poszedł do sypialni i zawaliłby się kołdrą. Ostatecznie znowu zacząłby się uczyć. Wiedział też jaka Ana musi być szczęśliwa w tym momencie. Nie chciał przecież tego zepsuć. Nie chciał by jeszcze jedna osoba była smutna przez niego!
- to skomplikowane. - westchnął głęboko.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Pią Paź 31, 2014 9:40 pm

Noc Duchów była szczególną okazją dla wszystkich czarodzieji i czarownic na całym świecie w tym roku Dyrektor Hogwartu zorganizował wielki bal w murach swego ukochanego zamku. Czarodzieje potrzebowali się integrować a to była idealna okazja. Dumbledore cieszył się widząc swych gości świetnie się bawiących. W końcu wstał i podszedł do mównicy a jego głos poniósł się po sali.
- Serdecznie Witam Was wszystkich na naszym balu!  Mam nadzieję że wspaniałe potrawy wypełnią Wam żołądki a wrażenia tej nocy wypełnią Wasze głowy a dowodem wspaniałej zabawy będą odciski na stopach! Serdecznie zapraszam do oddawania głosów na najlepszy strój!  Wyniki ogłoszę pod koniec wieczora!  A teraz bawcie się, tańczcie i śmiejcie! - po tych słowach na skraju sceny pojawiła się urna do głosowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Nie Lis 02, 2014 6:03 pm

Skomplikowane, nieskomplikowane... W końcu musieli porozmawiać szczerze i o wszystkim sobie opowiedzieć. Westchnęła cicho i posłała uśmiech Roykowi mówiący, że i tak nie wymiga się od rozmowy z nią. Co to... to nie.
Będzie go męczyła, aż do momentu, gdy pozna całą prawdą, albo jego śmierci. Choć oczywiście wolałaby, żeby został z nią. Był jej jedynym, męskim najlepszym... przyjacielem.
Westchnęła cicho i wtedy ogłoszono konkurs. W sumie czemu nie... Rozejrzała się po sali i wtedy zauważyła Dorcas. Kiedyś były bardzo blisko. Pamiętała do tej pory wyprawę do Albanii. Cofnęły się w czasie i uratowały jej ojca. Pokręciła tylko głową na to wsopomnienie. Wstała... lekko się zachwiała.
-Nienawidzę obcasów.- powiedziała do siebie, jednak na tyle głośno, żeby jej towarzystwo to usłyszało. W końcu chciała ich troszkę rozchmurzyć i rozbawić. Rozrywka im się przyda, a jeśli jej kosztem... czemu nie?
-Idziecie głosować ze mną czy będziecie patrzeć jak się przewracam?- powiedziała biorąc Elsę i Roya pod ramie. Jak się przewrócą to razem i zrobią tzw." Kanapkę".
W sumie zjadłaby coś... ale to może później...
-Na kogo głosujecie?- zapytała zaciekawiona pisząc na swojej karteczce imię i nazwisko studentki z naprawde świetnym przebraniem. Miała nadzieję, ze to właśnie ona wygra ten konkurs.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Nie Lis 02, 2014 8:27 pm

Wiedział, że już niedługo będzie musiał wszystko opowiedzieć. Zrobi to. Nigdy nie miał przed nią sekretów. Nie potrafił. Z trudnością mu przychodziło nawet jeśli chciał zrobić dla niej niespodziankę. Ale dobrze się czuł mając kogoś takiego jak ona. Wiedział, że wszyscy mogą go zostawić i go wyśmiać, a ona będzie po jego stronie.
Konkurs? Zapowiadało się nieźle! Już zapomniał co się dzieje na balach. Wyszedł z wprawy chyba.
Przyjrzał się jak Ana wstaje i lekko się zachwiała. Raczej nie piła. Nie była tak szybka raczej. Spojrzał na jej buty i zagwizdał. On by się na czymś takim zabił. To tak samo jakby przyszedł tutaj na szczudłach! Po co kobiety coś takiego zakładały jeśli się męczyły. Przekrzywił głowę i szybko podszedł bliżej by mogła go złapać. Jeśli ma się chwiać to razem z nim.
Popatrzył na kartkę i długo nie musiał się zastawiać. Przygryzł wargę i odpowiedział spokojnym głosem.
- Oczywiście, że na ciebie. A kogo by innego mógłbym wybrać?! Naprawdę zasługujesz na to. Chociażby za tą mordęgę z butami. Mam nadzieję, że uda ci się zatańczyć raz ze mną. Byłoby smutno, że przyszedłem w takim stanie dla ciebie i na próżno. - puścił do niej oczko.
- Niech zgadnę, głosujesz na Dorcas?- co tutaj mówić. Dorcas wyglądała olśniewająco. Nie dziwił się, że kiedyś z nią kręcił. Dlaczego przestał? Nie miał pojęcia.. Dokładnie wiedział dlaczego. Tortury. Kiedyś było super. Prawie chodzili ze sobą. Póki nie nadszedł mu do głowy durny pomysł, że chce być śmierćkiem. Został poddany próbie. Na szczęście nic jej mocnego nie zrobił. Jednak ta nie chce z nim gadać. Musi to inaczej załatwić. Nie chciał to tak zostawić. Spuścił wzrok i zaczął przewracać kartkę w palcach.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Nie Lis 02, 2014 10:29 pm

Zaśmiała się wesoło kiedy usłyszała, że Roy głosuje na nią. No cóż takiego... A te buty można mieć ubrane, ale chodzenie w nich to porażka. Stopy ją bolały, ogólnie bardzo niewygodny model. Jednak nie opanowała zaklęć... no takich, jakie powinna znać każda dama. No i oczywiście Gilderoy Lockhart.
On to w ogóle...
-Słońce ale wyobraź sobie, że tutaj na tej sali siedemdziesiąt procent płci pięknej nosi właśnie szpilki.- powiedziała zerkając na nogi kilku dziewczyn znajdujących się w zasięgu jej wzroku. Również i na Dorcas... śliczne obuwie. Jednak nie tak fajne jak jej. Co to, to nie. Jak już ma się męczyć, to z myślą, że ma najpiękniejsze szpilki na tej sali. Złapała się mocniej Royka i wrzuciła karteczkę do urny. Tam, tam, tam... zanuciła uroczyście uśmiechając się szeroko do chłopaka.
-Jak troszkę nóżki mi odpoczną możemy tańczyć do białego rana.-stwierdziła zadowolona przekrzywiając głowę w stronę przyjaciela. Uwiesiła się na nim z miną zranionej owieczki. No bo co...
-Może jednak na razie wrócimy do stolika?-zaproponowała i nie czekając na odpowiedź pociągnęła Roya oraz Elsę, która cały czas przecież z nimi tutaj była do siódmego stołu. Nałożyła sobie na talerz krokieta... Taki ciepły był i wydawał taki smaczny. No nie tylko wydawał...
-Nalałbyś mi barszczyku?-zapytała szatyna ze zniewalającym uśmiechem. Wiedziała, że w takim wypadku to jej nie odmówi, w końcu to zawsze na niego działało. Przecież znali się już tyle lat... A ten napój bardzo pasował do dania spożywanego przez nią. Poza tym zrobiłą jeszcze mu niezłą prezentację. Może jej towrzysz sam się skusi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Aurora Scepter

avatar

Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Nie Lis 02, 2014 10:38 pm

Aurora spóźniła się na rozpoczęcie balu. Mimo wszystko nie była z tego powodu zła. O nie! Uwielbiała się spóźniać, zwłaszcza jeśli mogła spotkać kogoś znajomego i opowiedzieć mu jakąś szaloną historyjkę na ten temat. Niestety, kiedy weszła do Wielkiej Sali nie udało jej się spotkać kogoś znajomego. Zmęczona łażeniem w szpilkach postanowiła usiąść. Nie patrząc na nic usiadła więc na jakimś krześle. Co z tego, że to miejsce było chyba zajęte? Ważniejsze było to, że mogła odpocząć. Że jej nogi się już nie męczą. Westchnęła z ulgą i spojrzała na swój strój. Była przebrana za hot-doga. Tak za taką bułkę z parówką. Do tego jeszcze keczup i musztarda. Mniam.
Nagle do stolika przy którym siedziała szatynka podeszła trójka osób. Na oko uczniów Hogwartu, gdyż nie kojarzyła ich z studiów... Chwila. Czy ta dwójka nie należała do mojego domu? - wzruszyła ramionami nawet o tym nie wiedząc. W sumie nawet w tym przebraniu za bardzo nie było widać tego ruchu.
-Witam! W czym pomóc pięknemu trójkątowi bermudzkiemu? - wyszczerzyła się do uczniów ukazując białe zęby. Dziewczyna była bardzo zadowolona, że podeszli! Może wyniknie teraz coś zabawnego, miłego lub smutnego? A co tam los pokarze. Najważniejsze, że siedziała i była przebrana za hot-doga.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3098-aurora-scepter
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Nie Lis 02, 2014 11:09 pm

Flora spóźniła się na bal, przyszła po przemowie dyrektora. Na początku tego dnia zakładała, że nie pojawi się tutaj, w sumie nie wiedziała dlaczego zmieniła zdanie. Od razu gdy przekroczyła próg sali ruszyła w stronę parkietu, chciała tańczyć. Uwielbia to, a ostatnio miała tak mało czasu na przyjemności. Przebrała się za czarownicę - złą wiedźmę, o której mugole mają w zwyczaju opowiadać dzieciom w halloween. Niezbyt oryginalne, ale lepsze to niż nic. Postanowiła na chwilę usiąść i odpocząć, a przy okazji napić się czegoś. Podeszła do pierwszego lepszego stolika i sięgnęła po chłodny napój. "d razu lepiej" - pomyślała. Na twarzy miała czerwone wypieki, już dawno tak dobrze się nie bawiła. Spojrzała na towarzystwo, siedzące przy tym stoliku. Rozpoznała Ane i uśmiechnęła się do niej szeroko. Popatrzyła ma jej towarzyszy, na widok Roya uśmiechnęła się jeszcze szerzej. Nie wierzyła w swoje szczęście. Pozostałych dwóch dziewczyn nie znała, możliwe że gdzieś już je widziała, ale ona rzadko kiedy zapamiętywała twarze nieznajomych. No chyba, że ktoś jakoś szczególnie przykuł jej uwagę. - Świetna zabawa, prawda? - zapytała. Przyjrzała się Ance, dziewczyna wyglądała świetnie. Flora postanowiła, że to na nią zagłosuje. Usiadła na krześle naprzeciw gryfonki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Nie Lis 02, 2014 11:49 pm

Rozejrzał się dookoła. Faktycznie dużo osób miał "szpilki". ha ha. On tak by tego nie nazwał.
- A reszta, który nie mają to przystojni faceci bez szpilek? Tak jak ja?- zaśmiał się. Nie no, kto im takie obuwie o zamiarach samobójczych sprzedał.
- Trzymam cię za słowo. - przybliżył się bliżej i wyszeptał jej na ucho- ty nawet bez szpilek wymiatasz. Zawsze można tańczyć bez. Po ciemku i tak wątpię by ktoś zauważył- wyjaśnił.
Ruszył w stronę stolika razem z dziewczynami. Zauważył tam jakąś dziewczynę. Świetny miała strój! Taki niezwykły. Zagłębił się w kapturze mając nadzieję, że nikt nie zauważy pokrwawionych oczów.
- Hej- przywitał się. Zajął się nalewaniem przyjaciółce barszczu i podał jej. Uśmiechnął się delikatnie i usiadł przy stole sam nic nie pijąc ani jedząc. Znał już te wybryki. Ten moment kiedy coś jesz, ktoś cię przestrasza i umierasz. Choć ostatnia impreza to były trole. Nie było tak źle! Uniósł głowę i zobaczył Florę. Nie mógł odwrócić wzroku ani pohamować uśmiechu. Miał nadzieję, że nie zauważy niczego po nim.
- Jak się bawicie?- zapytał. Troszkę nieswojo się poczuł wśród dziewczyn. Jednak tak przeżył całe swoje życie więc wszystko było okej.
- świetnie wyglądacie. - szkoda, że tylko jeden można było dać głos, bo jego lista by była naprawdę długa.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Pon Lis 03, 2014 11:44 pm

Pokręciła głową rozbawiona. W końcu kto jak kto, ale Roy byłby w stanie założyć to cholerstwo. Szalony człowiek, tak samo nienormalny i zwariowany jak ona. Może dlatego od tylu lat się przyjaźnią i czują w swoim towarzystwie tak dobrze.
-Chyba masz rację. Będę tańczyć bez tego cholerstwa,ale tylko z tobą.- wyszeptała mu do ucha. Odsuneła się też zadowolona dostając w rączki swój ukochany, gorący barszczyk. Uśmiechnęła sie do dziewcząt znajdujących się przy stoliku siódmym. W sumie kojarzyła je...niektóre bardziej, niektóre mniej. Aurory prawie nie znała, Florka to jej dobra kumpela. Żarty żartami, ale one rozumiały swoje suchary. Poza tym widziała wzrok Roya na dziewczynę. Podobała mu się jak nic....
Mieli jej błogosławieństwo...
-Genialna zabawa, genialni ludzie i genialne jedzenie.- stwierdziła podsuwając im talerz z przekąskami pod nos. Poprosiła przed sekundą skrzata o podanie ich i ta,da... Były na ich stoliku. Kochała magię i te stworzenia za tak różne i wspaniałe możliwości...
-A widział ktoś może Jessi już na balu?-zapytała zaciekawiona rozglądając się po całej sali. Zauważyła niezłę zgromadzenie... czy to był Lucjusz Malfoy, no prosze. Będzie musiała podejść później i sie przywitać. Może też jest Asmodeus... nie widziała go dawno. No trudno...
O! Huncwoci. Jak szaro się w szkole zrobiło bez ich dowcipów, szalonych i rozradowanych mordek... ale przecież każdy kiedyś dorośnie. Ona też opuści za rok te mury... życie jest smutne...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Aurora Scepter

avatar

Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Sro Lis 05, 2014 3:36 pm

No i było nudno. Naprawdę nudno. Boże, Aurora mogła już tutaj nie przychodzić. Nic się działo. Nikt jej nie rozpoznawał - jedyne czym mogła się cieszyć to tym, że jako jedyna była przebrana za żarcie.
Westchnęła zmęczona bezczynnością. Spojrzała na to co zaproponowała szatynka, którą skądś kojarzyła...
-Do jakiego domu należysz? Gryffindoru? - oparła głowę o dłoń i patrzyła na niewielkie zgrupowanie ludzi. Następnie rozejrzała się ponownie po sali i ujrzała Pottera. Dawno nie gadali. W sumie mogłaby nawet podejść. Może coś planuje na dzisiejszy wieczór? W sumie fajnie by było, gdyby zrobił jakiś wybrak. Ale niestety. Była Lily Evans, która może nie zmieniła Jamesa, aż tak bardzo, ale... No przy niej nieco inaczej się zachowywał i tyle - Wybaczcie. Zauważyłam kogoś z moich znajomych. Nie będę wam przeszkadzać - klepnęła dłońmi o swoje kolana, po czym wstała i ruszyła w stronę wyżej wymienionej osoby. To będzie długi wieczór.

[z/t]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3098-aurora-scepter
William Vargas

avatar

Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Czw Lis 06, 2014 4:18 pm

William zgodnie z umową miał zacząć swoją praktykę od początku listopada, jednak postanowił zjawić się w zamku wcześniej i teraz wcale nie żałował swojego pomysłu. Bawił akurat kilka dni w Hogsmeade i przyjechał do zamku powozem, które krążyły ze stacji kolejowej Expressu Hogwart prosto do Hogwartu. W całej swojej szkolnej karierze wydawało mu się, że powozy są zaczarowane i potrafią same jeździć właśnie dzięki magii. Dopiero przy tej wizycie ujrzał, że każdy powóz prowadzą zaprzągnięte dwa testrale, o których uczył się na Opiece nad magicznymi stworzeniami. Dopiero po pewnym tragicznym wydarzeniu mógł je zobaczyć, bowiem na jego oczach zginęło kilkoro jego przyjaciół,a on sam uległ poważnej kontuzji, w związku z czym musiał przechodzić poważną rehabilitację. Wyparł nieprzyjemne myśli z głowy, kiedy wysiadał z powozu i skierował się prosto do Wielkiej Sali, chyba już z przyzwyczajenia z lat szkolnych. Miał nadzieję na jakąś kolację, jednak jakież było jego zdziwienie kiedy ze środka usłyszał huczącą i głośną muzykę i setki głosów rozmawiających, śpiewających tekst akurat granej muzyki, tupot tańczących stóp i dźwięk widelców uderzanych o talerze. Stanął w drzwiach i strzelił karpia, jednak szybko się pozbierał. Stwierdził, że nie może się wyróżniać z tłumu swoją zwyczajnością i skierował na siebie różdżkę starając się odmienić swoją schludną białą koszulę oraz ucharakteryzować odrobinę twarz. Efekt wyszedł mu taki. Ruszył przed siebie i skierował swoje kroki automatycznie w stronę stolików. Nie, żeby nie potrafił tańczyć, ale po prostu umierał z głodu, a żeby wyjść na parkiet wolał mieć do tego najpierw partnerkę. Z rezygnacją stwierdził, że praktycznie wszystkie stoliki są zajęte. Podszedł więc do stolika numer siedem i uśmiechnął się sympatycznie do uczniów ze starszych klas, którzy musieli być w wieku jego siostry, zajętych rozmową i jedzeniem barszczu. Na sam ten widok żołądek skurczył mu się z głodu. Po chwili odzyskał rezon i odezwał się.
- Witajcie, mogę się przysiąść? Umieram z głodu. - Rzekł, kierując swoje spojrzenie od jednego do drugiego, a wzrok na chwilę spoczął na dziewczynie w koku i czarnej sukience, z makijażem kościotrupa czy szkieletu. Jacy to uczniowie potrafią być pomysłowi, pomyślał.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

William Vargas
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3109-william-vargas
Florence Lacroix

avatar

Liczba postów : 77

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Pią Lis 07, 2014 5:43 pm

Odwzajemniła uśmiech Roya, a jej policzki przybrały kolor delikatnej czerwieni. Zaczęła się rozglądać, zastanawiając się co zjeść, nie była jakoś specjalnie głodna, jednak że nie jadła nic od obiadu postanowiła coś zjeść. Na stole znajdowało się mnóstwo dobrego jedzenia. Właśnie dlatego nie potrafiła się zdecydować, mimo że wybór miała ograniczony w końcu jako wegetarianka nie jada mięsa. Wybrała pierwszą lepszą przekąskę bezmięsną, które podsunęła jej Ana. Jakby miała wybrać sama coś szczególnego to zajęłoby jej to wieki. - Tak zgodzę się, jest naprawdę cudownie! - powiedziała wesoła - Szczerze powiedziawszy nie spodziewałam się, że będę się tak dobrze bawić. - powiedziała całkiem szczerze. Gdy tu szła, myślała że będzie to stracony wieczór. Ale myliła się odkąd tylko przekroczył próg sali bawiła się niesamowicie. - Nie widziałam. - zajęła się swoją przekąską. - Baw się dobrze. - krzyknęła za dziewczyną przebrną za hot doga. Była dzisiaj szczęśliwa, dlatego postanowiła, że przez cały ten wieczór będzie dla wszystkich miła, a uśmiech nie zniknie z jej twarzy. Gdy do stolika ktoś podszedł, Flora uniosła głowę i spojrzała na chłopaka,n nie był dużo starszy od niej, ale nie kojarzyła go. - Pewnie, miejsce znajdzie się dla każdego. - powiedziała, po czym sięgnęła po następną przekąskę z talerza.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Florence Lacroix
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2936-florence-lacroix
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Pią Lis 07, 2014 7:02 pm

Anarhold posłała znaczące spojrzenie Royowi i mrugnęła do niego. W końcu mógłby się wziąć za Florkę. Dziewczyna była bardzo miła i każde miejsce, do którego się zbliżała od razu wydawało się bardziej radosne i pozytywne. Posłała i francusce szeroki uśmiech.
-Roy może zatańczysz z Flor?- zaproponowała. Chłopak, aż rwał się na parkiet, a jej nóżki musiały troszkę odpocząć. Te obcasy były okropne i w tym momencie jej stopy nie chciały się znaleźć na parkiecie. Dokładnie w tym momencie pojawił się przy nich praktykant. Nowy, nie widziała go wcześniej...
Przynajmniej tak jej się wydawało. Chyba, że.. czy to czasem nie członek narodowej drużyny Quidditcha? Przypatrzyła mu się dokładniej. Coś jej w głowie świrało i jego imię oraz nazwisko miała na końcu języka. Jednakże kiwnęła głową witając się z mężczyzną.
-Zapraszamy. Polecam barszczyk. Jest genialny. -stwierdziła zadowolona robiąc mu miejsce obok siebie. Jeszcze raz zachęciła przyjaciela do tańca z koleżanką. Jednak nie wiedziała, co go powstrzymuje.
-Bardzo ciekawy strój.-zauważyła patrząc na praktykanta. Obejrzała go od góry do dołu i kiwnęła głową z aprobatą. Tak, mężczyzna był przystojny, wysportowany...
Może faktycznie gracz? No ale nie miała teraz głowy do tego typu rzeczy. Może sam im powie. Kto go tam wiedział. W tym momencie pojawił się przy nich kelnej niosący pącz. Dziewczyna wzięła dla siebie lampkę i popatrzyła zachęcająco na swoich towarzyszy. Przekrzywiła głowę w zaciekawieniu i czekała na ich reakcje. W końcu nie będzie im wpychać ich do raczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
William Vargas

avatar

Liczba postów : 61

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Pią Lis 07, 2014 11:04 pm

William podziękował i spoczął na wskazanym przez dziewczynę - "kościotrupa" - miejscu, zachowując bezpieczną odległość, żeby nie jej nie przestraszyć, albo coś w tym stylu. Posłał serdeczny uśmiech blondynce zajadającej wegetariańskie smakołyki, która również zezwoliła mu na przyłączenie się do stolika. Towarzystwo zajęte było swoimi sprawami, więc William chwilę siedział w milczeniu, zastanawiając się co nałożyć. Starał się, żeby ślina nie zaczęła mu skapywać z ust na talerz, bowiem tak bardzo był głodny. Słysząc, że dziewczyna obok poleca mu barszcz, sięgnął właśnie po niego i nalał sobie do pucharu. Dołożył sobie jeszcze dwa krokiety (na razie, bo o samym barszczem człowiek się nie naje.
- Skoro tak twierdzisz, to spróbuję. - Mruknął, zajmując się w tym momencie głównie jedzeniem krokietów i sączeniem barszczu. Dziewczyna i tak zdawała się nie słyszeć, bo była zajęta namawianiem kolegi, żeby zabrał wegetariankę do tańca. Nie wtrącał się w ich sprawy, woląc skupić się na jedzeniu. Kiedy Anarhold skupiła uwagę na nim i pochwaliła jego strój, spojrzał na nią z ukosa.
- Dziękuję, stworzyłem tę iluzję na chwilę przed wejściem do sali. Szczerze mówiąc zjawiłem się tu z przeświadczeniem, że zjem spokojną kolację w ciszy, a wszedłem w sam środek niezłej imprezy. - Uśmiechnął się z rozbawieniem, zerkając w stronę parkietu. - Twój również jest bardzo pomysłowy. - Odparł, czując na sobie taksujące spojrzenie dziewczyny. Udał, że nie ma świadomości iż obrzuciła go wzrokiem od góry do dołu. W końcu był praktykantem więc i profesjonalistą, traktował dziewczyny z grzecznością i szacunkiem, jednak pozostawiał swego rodzaju dystans. Jeszcze by tego brakowało, że wdałby się w jakieś podejrzane historie z uczennicami. Co to, to nie. Kiedy zjawił się pącz, uprzejmie odmówił. Miał na razie uraz do trunków wszelkiego rodzaju. Kiedy nasycił pierwszy głód spojrzał na dziewczęta z lekkim uśmiechem na ustach.
- Wybaczcie, nie przedstawiłem się. Mam na imię William Vargas. Dobrze się bawicie?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

William Vargas
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3109-william-vargas
Roy Hale

avatar

Liczba postów : 949

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Nie Lis 09, 2014 10:29 am

Przyjrzał się przyjaciółce z ciekawością. Czy ona przypadkiem czegoś nie sugerowała? Chyba nie zamierzała go zaswatać z Florą. Chociaż nie mialby nic przrciwko. W pewnym sensie go pociągała. Ale czy to nie zapsulo to ich przyjaźni? Wywrócił oczami i skinal głową.
- miałem z tobą przetanczyc cala noc, ale jeśli nalegasz- podszedł bliżej i ucalowal ja w policzek. Posłał jej spojrzenie stylu 'co kombinujesz?', ale wyszeptal jej do ucha-dzieki
Przybliżył się do Flory i skinal. Po czym wyciągnął do niej rękę niczym prawdziwy gentelmen.
przepraszam, ale czy mogę panią prosić do tańca?- powiedział nieco zdenerwowanym głosem. Przecież nie miał pewności, ze się zgodzi.
Uniósł głowę słysząc czyjś głos.
ja jestem Roy Hale. - zmierzył go wzrokiem. Chyba musiał go wczesniej przeoczyć. Posłał mu usmiech i wrócił wzrokiem do dziewczyny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Roy
Nie ma we mnie nic, co możesz jeszcze zranić

©CC
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t861-roy-hale
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 7   Nie Lis 09, 2014 5:57 pm

Wszyscy wspaniale bawili się na Balu, kapela grała, ludzie tańczyli, jedli , pili ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Nagle na środek sali wyszedł sam Dyrektor Hogwartu.
- Dziękuję wszystkim za wspaniałą zabawę !  Chciał bym teraz ogłosić wyniki głosowania ! Niekwestionowanym zwycięzcom zostaje Natalie Moor ! Oklaski !  Kolejne drugie miejsce zajmują Shira Lovegood oraz  nasz praktykant Sebastian Castello ! Gratuluję ! Na równorzędnym trzecim miejscu znajdują się nasi absolwenci Dorcas Meadowes ,Silvia Avenger oraz Syriusz Black i uczennica VII roku Anarhold Tempest !  Zapraszam po odbiór nagród !   - wyczytani po kolei podchodzili do dyrektora i odbierali swe nagrody.
Natalie - Złota Dynia Ucznia (umożliwia jednorazowe wyjście z Hogwartu w dowolne miejsce  ) + 10 punktów dla Gryffindoru
Shira - Srebrna Dynia Ucznia (umożliwia jednorazowe wyjście do Hogsmeade) + 5 punktów dla Ravenclawu
Sebastian-  Srebrna Dynia (umożliwia jednorazowe opuszczenie sesji w dowolnym momencie  bez poniesienia żadnych konsekwencji)
Dorcia, Silvia, Syriusz - Brązowa Dynia absolwenta ( umożliwia cofnięcie jednej akcji w sesji )
Anka - Brązowa Dynia Ucznia ( umożliwa jednorazowe uniknięcie szlabanu ) + 2 punkty dla Gryffindoru.

Gdy zwycięscy konkursu ukłonili się i wśród oklasków opuścili parkiet, dyrektor życzył wszystkim dobrej nocy i tym samym zakończył bal.

z/t wszyscy.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik 7   

Powrót do góry Go down
 

Stolik 7

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Parter :: Wielka Sala :: Noc Duchów-