a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik 8
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik 8

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Stolik 8   Nie Paź 26, 2014 9:16 pm


Specjalnie z okazji balu usunięte zostały zwyczajowe stoły domów i zastąpione okrągłymi stolikami przy których były miejsca dla ośmiu osób. Na każdym stole oprócz pięknej porcelany znajduje się też lampion z dyni tworzący przyjemną intymną atmosferę idealną do rozmów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Czw Paź 30, 2014 7:31 pm

Weszła do Wielkiej Sali,oświetlonej tysiącami lampionów z dyń. Przez chwilę nieśmiało stanęła w progu i przyglądała się uczniom stłoczonym przy bufecie, parom wirującym na parkiecie i grupkom przyjaciół skupionych przy stolikach, pijących sok z dyni. Nie zauważyła nikogo znajomego. Westchnęła i weszła do sali, kierując się do jednego ze stolików, chwilowo niezajętego. Postanowiła robić dobrą minę do złej gry. W końcu sama jest sobie winna. Nie dała nikomu szansy na zbliżenie się do siebie.
Z każdym krokiem żałowała, że do wpadł jej do głowy pomysł przyjścia na bal. Długa czerwona sukienka, plącząca się wokół jej nóg, rzucała się w oczy. Kayla po raz pierwszy ubrała się w taki odcień, który idealnie kontrastował z jej długimi włosami upiętymi teraz w luźny kok. Z podniesioną głową i uśmiechem na twarzy kroczyła przez salę, modląc się w duchu, by nie zaczepić obcasem o skraj sukienki.
Kiedy w końcu dotarła do stolika, opadła z wdziękiem na krzesło i zaczęła przypatrywać się uczniom, znajdującym się w pobliżu. Podparła ręką podbródek i krążyła wzrokiem po sali, dekoracjach, uczniach, nauczycielach.
- Nie, to głupi pomysł. - powiedziała po chwili, i postanowiła wyjść z sali i wrócić do dormitorium. Nie ruszała się jednak z miejsca, czekając nie wiadomo na co.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 8   Czw Paź 30, 2014 8:06 pm

Dobiegające z dołu odgłosy halloweenowej imprezy drażniły mu uszy. Nie potrafił się skupić na nauce, zebrał więc książki i postanowił sprawdzić, czy ten jeden wieczór w roku warty jest takiego ogromnego hałasu i zakłócania spokoju normalnym uczniom. Zajrzał przez otwarte drzwi do środka i na moment zaniemówił. Sala wyglądała kompletnie inaczej niż za dnia, a dodatkowo fantastyczne dyniowe dekoracje wzbudzały jeszcze większy zachwyt. Niepewnie postąpił kilka kroków do środka i zmrużył oczy, wyszukując wśród uczniów jakiejś znajomej twarzy.

Skupił się na stolikach i po dłuższej chwili dojrzał kogoś, na którego widok lekko się uśmiechnął. Ruszył w kierunku znajdującej się tam dziewczyny, zgarniając po drodze dwa puchary z sokiem, które niósł jeden ze skrzatów przebrany w jakieś śmieszne wampirze wdzianko.
- Cóż, nie spodziewałem się, że te inne okoliczności nastąpią jeszcze tego samego dnia - powiedział na tyle głośno, by przekrzyczeć panujący dookoła hałas. Postawił na stoliku trzymane w dłoni puchary i spojrzał na dziewczynę. - To nic innego jak przeznaczenie! - uśmiechnął się rozbrajająco, samemu się dziwiąc własnej śmiałości.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Czw Paź 30, 2014 8:40 pm

Odwróciła się gwałtownie, słysząc jego głos. Przez chwilę nieprzytomnie patrzyła na niego wyrwana z niezbyt wesołych rozmyślań, zadzierając do góry głowę. Moment później przypomniała sobie. No tak, to ten chłopak z łazienki. Uśmiechnęła się na myśl o porannym spotkaniu.
Nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć zanim dzień się skończy - powiedziała, prostując sylwetkę. - Może usiądziesz? - zapytała. Przez chwilę patrzyła na to, co dzieje się na sali, ale to milczenie było zbyt krępujące, więc w myślach gorączkowo szukała jakiegoś punktu zaczepienia do rozmowy. Jak na złość nic nie przychodziło jej do głowy. Do stu rogatych diabłów! Wyjdzie na kompletną idiotkę!. Przez chwilę czuła okropną złość na siebie, ale uspokoiła się po paru sekundach, widząc uśmiech na jego twarzy. Odwróciła głowę w jego stronę.
- Przeznaczenie? To bardzo możliwe. - odpowiedziała. - Oby nie spłatało ci figla, tak jak dziś rano. Zmieniając temat, nie wyglądasz na fana takich zabaw. Mylę się? - zapytała, poprawiając pasmo włosów, opadające jej na czoło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 8   Czw Paź 30, 2014 9:03 pm

Chętnie skorzystał z jej zaproszenia, siadając przy stoliku w taki sposób, by móc swobodnie obserwować resztę sali.
- Życie bez przeznaczenia, które gdzieś tam czyha, by nam kopać tyłki, byłoby szalenie nudne i poukładane do bólu. Tak jest ciekawiej, nawet jeśli kończy się w damskiej łazience.
Przerwał i przypatrywał się przez chwilę tańczącej niedaleko parze, która najwyraźniej uznała, że cały parkiet należy do niej i ma prawo robić na nim, co tylko jej się podoba. Westchnął cicho i upił łyk soku, dając sobie czas do namysłu, zanim odpowie na zadane pytanie. Podsunął w jej stronę jeden z pucharów.

- Sok z dyni. Nie ze śniadania, sprawdzałem - mrugnął znacząco, uśmiechając się przy tym jeszcze szerzej i rozejrzał dookoła. Nie umknęło jego uwadze, że każdy był za coś przebrany lub założył na siebie coś bardziej eleganckiego niż szkolna szata. Cóż, będzie musiał jakoś wytrzymać, bo nie uśmiechało mu się ganiać po zamku w poszukiwaniu jakiegoś przebrania. A jego magiczne zdolności w zakresie transmutacji nie należały do zbyt dużych.
- Lubię ciszę i spokój - odpowiedział jej w końcu i wzruszył ramionami, jakby to stwierdzenie wszystko wyjaśniało.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Czw Paź 30, 2014 9:29 pm

Podążając za jego wzrokiem, ze znudzeniem przyglądała się tańczącym parom. Kilka z nich naprawdę mogłoby konkurować z najlepszymi tancerzami, ale było kilka takich, które nie przejmowały się ludźmi wokół i poruszały się tak, jak chciały, niekoniecznie w rytm muzyki. Przyjęła od chłopaka puchar z sokiem i upiła mały łyk.
- Nie powiedziałam, że życie bez niespodzianek ze strony przeznaczenia jest nudne. Być może spotkanie w damskiej łazience było tylko pretekstem do rozpoczęcia czegoś nowego.
Przyjrzała się uważnie Gryfonowi. Nie miał żadnego przebrania. Chyba nie zamierzał uczestniczyć w zabawie. A może nie przywiązywał wagi do przesadnego celebrowania takich wydarzeń. Zdawkowa odpowiedź na jej pytanie zapaliła czerwoną lampkę w jej umyśle. Po co głupia, zadajesz takie pytania? Przecież nie musi ci się od razu spowiadać. Co za brak wyczucia. Strasznie ją to zakłopotało i szukając wyjścia z tej sytuacji, kręciła się na krześle, nie wiedząc co powiedzieć. Chcąc ukryć zmieszanie, sięgnęła ręką po puchar z sokiem, nie patrząc w stronę stolika. Zbyt gwałtowny ruch i... brzdęk!... złocista ciecz rozlała się na stoliku. Zaklęła w myślach i gorączkowo zaczęła szukać różdżki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 8   Pią Paź 31, 2014 10:28 am

Na chwilą odpłynął, patrząc na znajdujące się na parkiecie pary i z odrętwienia wyrwał go dopiero brzęczący dźwięk i coś mokrego, co zaczęło mu spływać na szatę. Spojrzał najpierw na stolik, na którym powiększała się plama po soku z dyni, a potem na swoją szatę.
- Hm... coś mi się wydaje, że ten sok nie bardzo ci smakuje - mruknął w stronę dziewczyny, która nerwowo przeszukiwała swoją sukienkę. Zastanawiał się, gdzie w takim wdzianku można schować różdżkę, chociaż sam nie wiedział, czy chciałby znać odpowiedź na to pytanie.

Podniósł przewrócony puchar, zapobiegając rozlaniu się reszty soku i sięgnął po własną różdżkę, jednym zaklęciem doprowadzając stół do porządku. Gorzej sprawa przedstawiała się z szatą, usuwanie plam można było załatwić jednym zaklęciem, ale chłopak nieszczególnie przykładał się do nauki zaklęć czyszczących. Idiotyczny paradoks magii, to co możesz zrobić jednym zaklęciem, niekoniecznie działa w tym samym przypadku, ale na innej powierzchni.

Spojrzał z powrotem na dziewczynę, uśmiechnął się zawadiacko i rzucił jakby od niechcenia:
- Chyba znów będziemy musieli iść do łazienki. Teraz to już na pewno przeznaczenie.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Pią Paź 31, 2014 6:52 pm

Nigdy nie rozstawała się z różdżką. Wychowana w mugolskiej rodzinie, traktowała ją jako ogniwo łączące ją ze światem czarodziejów, a jej brak boleśnie odczuwała. Nawet jeśli kreacja nie wyglądała na schowek dla różdżki, ona jednak tam była. Coraz bardziej zdenerwowana, przeszukiwała każdy cal swej kreacji aż w końcu odnalazła pożądany przedmiot w jednym z jej zakamarków. Szybko odwróciła się do chłopaka.
- Bardzo cię przepraszam. Pozwól, wyczyszczę to. - mówiła zakłopotana, przesuwając różdżką po poplamionym obszarze jego szat i mamrocząc zaklęcie czyszczące. Jak mogła być tak niezdarna? Po chwili uniosła wzrok i spojrzała na niego, doszukując się oznak gniewu lub zniecierpliwienia. Jednak na jego twarzy widniał jedynie uśmiech. Zastanawiała się, co może on oznaczać. Czy śmieje się z niej? Albo uśmiechając się, próbuje ukryć inne, może niezbyt pozytywne uczucia? Nie potrafiła odpowiedzieć sobie na te pytania.
- Pozostawmy łazienkę w spokoju, wizyta w niej nie będzie potrzebna. Wszyscy są tutaj, na balu. Nikt nie byłby świadkiem tego skandalu. - postanowiła obrócić sytuację w żart. Sięgnęła ręką do wisiorka i przesunęła palcami po zawieszce z bursztynu, patrząc na chłopaka i próbując odczytać wyraz jego twarzy. Zastanawiała się, jakich sposobów mogłaby użyć, żeby odkryć, co on ukrywa pod maską słodkiego, uśmiechniętego chłopaka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 8   Pią Paź 31, 2014 7:17 pm

Patrzył uważnie, jak paskudna plama znika z jego szaty i po chwili materiał był znów czysty. Cóż, wizja rozebrania się w łazience i chwilowego prężenia muskułów niczym wyposzczony lew na sawannie umknęła z jego głowy równie szybko, jak się w niej pojawiła. Spojrzał na dziewczynę z niejakim szacunkiem, że udało jej się tak zgrabnie usunąć problematyczną plamę. Z drugiej strony była przecież dziewczyną i takie zaklęcia na pewno miała we krwi.

Odchrząknął znacząco i dla pewności przysunął swój puchar bliżej siebie.
- Całkiem ładnie ci to wyszło. Może pójdziemy do mojego dormitorium i sprawdzimy, co jeszcze możesz wyczyścić? - zapytał i zaraz roześmiał się, nie pozostawiając wątpliwości co do tego, że jego słowa były wyłącznie żartem. Upił kolejny łyk soku i z powrotem spojrzał na dziewczynę.

- A tak właściwie, to co ciebie tutaj przygnało? Myślałem, że Krukoni nie wychodzą z biblioteki nawet na święta - pokazał jej język i oparł się wygodniej na krześle, kompletnie się rozluźniając. Najwidoczniej ten dyniowy sok okazał się napojem z jakimś ciekawym dodatkiem, bo chłopak sam siebie nie poznawał.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Pią Paź 31, 2014 7:51 pm

- A myślałam, że Gryfoni to czyściochy. Skrzaty muszą mieć u was sporo pracy. Biedne stworzenia - odparowała, wykrzywiając kąciki ust w nikłym uśmiechu. Rzuciła okiem na śmiejącego się chłopaka i zakonotowała sobie w głowie, że ma nawet ujmujący sposób bycia. Zdawał się powoli rozluźniać, co podziałało również i na nią. Rozmowa nie była już tak drętwa. Jednak, gdy niesprawiedliwie, kierując się pewnie jakimiś stereotypami, zasugerował, iż każdy Krukon ma kujońską naturę, musiała jakoś zareagować. Do tego pokazał jej język!
- Krukoni jako szlachetni obywatele domu Orła, muszą się czymś wyróżniać. Inaczej taki Gryfon jak ty, nie rozmawiałby z nimi, prawda? - złożyła ręce na kolanach i machinalnie poprawiła zagięcia na sukience. - Po co tutaj przyszłam? A co powiedziałbyś, gdybym stwierdziła, że chcę spędzić czas w towarzystwie jakiegoś przystojnego amanta? - spytała poważnie, patrząc mu w oczy, po czym wybuchnęła śmiechem na widok jego miny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 8   Pią Paź 31, 2014 8:17 pm

- Powiedziałbym, że źle trafiłaś, bo żadnych przystojniaków tu nie widzę - odparował natychmiast, całkiem nieświadomy, że tym samym i siebie wykluczył z ich grona. Dopiero po chwili dotarł do niego sens wypowiedzianych słów i spojrzał na nią wyczekująco. - To znaczy oprócz mnie, a że pojawię się na balu, nie mogłaś mieć w końcu pewności - ponownie pokazał jej język, doskonale się przy tym bawiąc. Zawartość pucharu zniknęła bardzo szybko, Adam sięgnął więc po kolejne dwa, które niósł na tacy jeden ze skrzatów.

Zmierzył ją uważnym spojrzeniem, a potem teatralnym gestem podał jej jeden puchar, odsuwając się przesadnie od stolika.
- Jaśnie panienka Krukonka wybaczy, ale nie chcę ryzykować - przekrzywił głowę w bok, przyglądając się rumieńcowi, który pojawił się na jej twarzy i teraz sam wybuchnął śmiechem. Może zrezygnowanie z nauki i przyjście na bal wcale nie było takim złym pomysłem, przemknęło mu przez chwilę przez myśl. Usiadł znów normalnie, gdy chwyciła puchar i rozejrzał się dookoła za skrzatem, który niósłby jakieś przekąski. Niestety w zasięgu wzrok nie było ani jednego małego gamonia, który mógłby przynieść mu coś do jedzenia i chłopak ze zniechęceniem pomyślał, że będzie musiał sam się ruszyć do bufetu.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Pią Paź 31, 2014 8:52 pm

Ależ jesteś skromny. - powiedziała. Jednym spojrzeniem otaksowała elementy jego garderoby jak i całą sylwetkę. Zastanawiała się przez chwilę, czy można zaliczyć go w poczet hogwarckich przystojniaków. Skoro nie widzisz tu żadnego, to muszę cię uświadomić, że jeden z nich siedzi przede mną.
Nie zauważyła, by jej wyznanie onieśmieliło go albo zawstydziło. Wręcz przeciwnie. Zdawać by się mogło, że tylko potwierdziła to, co  on o sobie myślał. Odruchowo przeczesał włosy i podsunął w jej stronę puchar z sokiem, odsuwając się od niej natychmiast. Na jej policzki wypłynął bordowy rumieniec. Tylko spokojnie, powtarzała w myślach, nie daj nic po sobie poznać.
Gryfoni słyną z odwagi, a panicz boi się zwykłego pucharu z sokiem. No, no, kto by pomyślał. - uderzyła bezlitośnie, celując w jego męską dumę.
Ukrywając zmieszanie rozglądał się po sali. Korzystając z jego nieuwagi, poprawiła ramiączko sukienki, zdradziecko zsuwające się z ramienia. Dotąd wyprostowana jak kij golfowy, założyła nogę na nogę, siadając bokiem na krześle i podpierając plecy o oparcie. Bardzo ją zaciekawił. Ten cały... (jak on miał na...?) Adam? Tak, chyba takie podał jej imię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Pią Paź 31, 2014 9:26 pm

Noc Duchów była szczególną okazją dla wszystkich czarodzieji i czarownic na całym świecie w tym roku Dyrektor Hogwartu zorganizował wielki bal w murach swego ukochanego zamku. Czarodzieje potrzebowali się integrować a to była idealna okazja. Dumbledore cieszył się widząc swych gości świetnie się bawiących. W końcu wstał i podszedł do mównicy a jego głos poniósł się po sali.
- Serdecznie Witam Was wszystkich na naszym balu!  Mam nadzieję że wspaniałe potrawy wypełnią Wam żołądki a wrażenia tej nocy wypełnią Wasze głowy a dowodem wspaniałej zabawy będą odciski na stopach! Serdecznie zapraszam do oddawania głosów na najlepszy strój!  Wyniki ogłoszę pod koniec wieczora!  A teraz bawcie się, tańczcie i śmiejcie! - po tych słowach na skraju sceny pojawiła się urna do głosowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 8   Sob Lis 01, 2014 12:19 pm

Przewrócił oczami i lekko się uśmiechnął, przyjmując jej komplement do wiadomości. Po chwili jednak prawie się zapowietrzył, gdy zaczęła ironicznie wątpić w odwagę Gryfonów. Już szykował się do rzucenia jakiejś wyjątkowo złośliwej uwagi o Krukonach, gdy hałas na sali został przerwany przez jeszcze donośniejszy głos. Jeszcze nie tak stary Dumbledore najwidoczniej właśnie ten moment postanowił sobie wybrać na ogłoszenie konkursu na najlepszy strój.

Adam westchnął głęboko i zwrócił się w stronę dziewczyny, która najwyraźniej chciała jeszcze bardziej zaprezentować swoje dziewczęce dźwięki i mizdrzyła się na krześle obok. Udając zainteresowanie przemową dyrektora obserwował ją kątem oka i jej wysiłki przy ramiączku sukienki. W pewnym momencie nie był już pewny, czy jej celem jest jego poprawienie, czy zupełne zsunięcie z ramienia.

- Jak sądzisz, może faktycznie wypadałoby zagłosować na jakiś strój? Może dostaniemy za to punkty ekstra - znów przewrócił oczami, tym razem na widok półnagiego gościa, który przeleciał obok wraz ze swoją partnerką.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Sob Lis 01, 2014 7:39 pm

Odwróciła głowę w stronę przemawiającego dyrektora. Przez chwilę słuchała go w uwagą, jednocześnie spoglądając na ludzi wokół i oceniając ich stroje. Zamyślona rozważała kilka możliwości wyboru, gdyż zauważyła parę ciekawych kostiumów. Nagle przypomniała sobie, że nie jest tutaj sama. Odwróciła się w ponownie w jego stronę, przysięgając sobie w duchu, że popracuje nad tymi napadami rozkojarzenia.
- Zdobycie dodatkowych punktów to kusząca perspektywa. - mruknęła. Głosowanie postanowiła zostawić na później, chcąc skorzystać z innej rady dyrektora, dotyczącej dobrej zabawy. Sama się sobie dziwiła, bo dotąd jej priorytety były inne. Ale nadszedł w końcu czas, by coś zmienić, a kolejna okazja może się już nie powtórzyć.
- Któryś strój już wpadł ci w oko? - zapytała od niechcenia, studiując jednocześnie z uwagą ozdobne żłobienia swojego pucharu wypełnionego sokiem dyniowym. Jest tutaj taki wybór, że trudno się zdecydować, który z nich jest najlepszy. Dla mnie osobiście byłoby to nie lada wyzwanie. - uśmiechnęła się pod nosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 8   Nie Lis 02, 2014 8:27 am

- A dla mnie to żaden problem - wskazał ręką w kierunku jednej z dziewczyn znajdującej się na sali. - Wystarczy jakieś mało skromne wdzianko jakiejś równie mało skromnej wojowniczki - wyjaśnił, sięgając po puchar i znów upijając łyk. Sprawdził przy okazji godzinę i sam się zdziwił, że jest już tak późno. O ile dyrektor nie wpadnie niedługo na pomysł przedłużenia zabawy, bal powinien się niebawem skończyć.

Chłopak nagle z przerażeniem uświadomił sobie, że jest na tanecznej imprezie. Spojrzał z przerażeniem na dziewczynę, jakby dopiero w tej chwili dostrzegając w jej osobie niebezpieczeństwo. Choćby mnie tu smokami ciągnęli na parkiet, nie wyjdę, postanowił w duchu, przeklinając pomysł przyjścia na bal. A mogłeś, idioto, siedzieć w cichym i spokojnym dormitorium i czytać o losach Scarlett O'Hary!

- My, Gryfoni, jesteśmy bardzo prostymi ludźmi i nietrudno nas zadowolić - dokończył jeszcze poprzednią myśl, próbując za wszelką cenę podtrzymać neutralną rozmowę i odwrócić uwagę dziewczyny od tańczących par. Na domiar złego właśnie w tym momencie zaburczało mu w brzuchu, ale głośna muzyka i hałas otoczenia zagłuszyły jego żołądkową wpadkę.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Nie Lis 02, 2014 2:13 pm

Popatrzyła w kierunku dziewczyny wskazanej przez Gryfona, bawiącej się doskonale ze swym partnerem. Jako że zbliżał się koniec balu, większość jego uczestników spędzała czas na rozmowie, a jedynie najwytrzymalsi kontynuowali zabawę na parkiecie. Nagle spostrzegła, że chłopak spojrzał na nią przerażonym wzrokiem, jakby coś sobie przypomniał. Co to mogło oznaczać? Przecież nie była aż tak straszna, nie trzymała go przy sobie na siłę. W końcu doszła do wniosku, że jak zwykle coś sobie ubzdurała. Tak, na pewno jej się przywidziało.
- No cóż, bal z okazji Nocy Duchów można uznać za zaliczony. Strasznie nie lubię takiego tłoku i sama się sobie dziwię, że się tu wybrałam. - mówiła, starając się przekrzyczeć narastający gwar. - Miło było znów cię spotkać i myślę, że to przeznaczenie, o którym mówiłeś da o sobie znać. - znów się wycofywała, ale nic nie mogła poradzić na to, że zachowuje taki dystans. To była jedna z cech jej charakteru, która rzadko jej przeszkadzała. Ale akurat teraz poczuła, że takie zachowanie przestaje jej odpowiadać. Poza tym byłoby niegrzecznie zostawiać go samego wśród tego bałaganu. Szybko się więc zreflektowała i zapytała: - Wychodzisz czy zostajesz? - uch, jej głos zabrzmiał troszkę twardo, więc po chwili poprawiła się: - To znaczy... do niczego nie zmuszam, możesz zostać. W każdym razie ja chciałabym znaleźć się poza tym tłokiem i hałasem. Krukoni zdecydowanie wolą przebywać w spokojniejszych pomieszczeniach. Zaczęła rozglądać się za różdżką, leżącą dotąd na stoliku, obok pucharu. Wyciągnęła po nią rękę i ukryła w zakamarkach swojej sukienki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 8   Nie Lis 02, 2014 5:07 pm

Ledwo się powstrzymał, by ostentacyjnie nie odetchnąć z ulgą. Chwilowe niebezpieczeństwo objawiające się wizją porwania go do tańca zostało na szczęście zażegnane. Dopił resztki soku, odstawił puchar i spojrzał na swoją towarzyszkę.
- A czy Krukoni znają jakieś ciekawe miejsce, gdzie można posiedzieć w spokoju i kontynuować zawieranie znajomości pomiędzy domem lwa i orła? - zapytał, podnosząc się z krzesła. Mimo późnej pory nie czuł aż tak wielkiego zmęczenia, by od razu iść do dormitorium, rzucić się na łóżko i zasnąć kamiennym snem, aż w końcu rano obudzi go jeden ze współlokatorów.

- Noc jeszcze młoda - mrugnął znacząco, dokańczając po chwili: - Zawsze można się jeszcze natknąć na jakiegoś ducha albo inne niematerialne zjawisko... Swoją drogą, tyle czasu tu jestem, a jeszcze mi się nie zdarzyło, by choć jeden z nich przeze mnie przepłynął.
Powrót do góry Go down
Kayla Rose

avatar

Liczba postów : 34

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Nie Lis 02, 2014 6:04 pm

- Mimo, że uczę się tutaj od sześciu lat, nigdy nie mogę się przyzwyczaić do tego, że można się tu natknąć na ducha. Kiedyś miałam okazję sprawdzić jak to jest, kiedy duch przepływa przez ciało. I zapewniam, że nie jest to miłe uczucie. - uśmiechnęła się lekko, przypominając sobie to spotkanie. - Ale jako odważny Gryfon powinieneś przejść taką próbę, wtedy mógłbyś powiedzieć, że o Hogwarcie wiesz już wszystko. - wstała i spojrzała za siebie, sprawdzając czy nic nie zostawiła przy stoliku.
- To jak? Szukamy jakiegoś spokojniejszego miejsca czy czekamy aż duchy znajdą nas same?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3066-kayla-rose
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik 8   Nie Lis 02, 2014 6:46 pm

- I bez tego wiem o Hogwarcie wszystko - prychnął z lekkim rozdrażnieniem. Poprawił szatę, przeczesał włosy, które i bez tego fantastycznie się prezentowały. Rzucił jeszcze okiem na znów przechodzącego obok skrzata, jakby zastanawiając się, czy nie wziąć kolejnego pucharu z sokiem, tym razem na wynos, ale zaraz porzucił ten pomysł. Miał już dzisiaj niemiłe przeżycia związane ze zbyt dużą ilością tego smakowitego trunku, a raczej nie chciał ryzykować kolejnej wpadki i to przy tej samej dziewczynie. Odprowadził więc skrzata i jego tacę tęsknym wzrokiem, postanawiając sobie jednak z samego rana odbić tę niepowetowaną stratę.

Wskazał gestem ręki na drzwi i majaczący się za nimi w półmroku korytarz: - Panie przodem - mruknął, dotykając jej ramienia i pokazując jej, by wyszła. W życiu by się nie przyznał, że równie mocno jak tańczenia na oczach innych ludzi, boi się ciemności.

z/t
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 8   Nie Lis 09, 2014 6:16 pm

Wszyscy wspaniale bawili się na Balu, kapela grała, ludzie tańczyli, jedli , pili ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Nagle na środek sali wyszedł sam Dyrektor Hogwartu.
- Dziękuję wszystkim za wspaniałą zabawę ! Chciał bym teraz ogłosić wyniki głosowania ! Niekwestionowanym zwycięzcom zostaje Natalie Moor ! Oklaski ! Kolejne drugie miejsce zajmują Shira Lovegood oraz nasz praktykant Sebastian Castello ! Gratuluję ! Na równorzędnym trzecim miejscu znajdują się nasi absolwenci Dorcas Meadowes ,Silvia Avenger oraz Syriusz Black i uczennica VII roku Anarhold Tempest ! Zapraszam po odbiór nagród ! - wyczytani po kolei podchodzili do dyrektora i odbierali swe nagrody.
Natalie - Złota Dynia Ucznia (umożliwia jednorazowe wyjście z Hogwartu w dowolne miejsce ) + 10 punktów dla Gryffindoru
Shira - Srebrna Dynia Ucznia (umożliwia jednorazowe wyjście do Hogsmeade) + 5 punktów dla Ravenclawu
Sebastian- Srebrna Dynia (umożliwia jednorazowe opuszczenie sesji w dowolnym momencie bez poniesienia żadnych konsekwencji)
Dorcia, Silvia, Syriusz - Brązowa Dynia absolwenta ( umożliwia cofnięcie jednej akcji w sesji )
Anka - Brązowa Dynia Ucznia ( umożliwa jednorazowe uniknięcie szlabanu ) + 2 punkty dla Gryffindoru.

Gdy zwycięscy konkursu ukłonili się i wśród oklasków opuścili parkiet, dyrektor życzył wszystkim dobrej nocy i tym samym zakończył bal.

z/t wszyscy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik 8   

Powrót do góry Go down
 

Stolik 8

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Parter :: Wielka Sala :: Noc Duchów-