a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Parkiet
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Parkiet   Nie Paź 26, 2014 9:56 pm



Impreza bez parkietu? to już moi drodzy przeszłość..Największa lokacja podczas nocy duchów..Tutaj wszyscy goście zbierają się na tańce czy wolne czy szybkie..
Kawałek dalej stoi scena gdzie będzie urzędował zespół..i gdzieś z profilu jest widok na stoliki..Przy których zasiadają Uczniowie oraz Dorośli..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Sro Paź 29, 2014 9:23 pm

Długo siedziała w Dormitorium, by przygotować się na bal Halloween..Na ten wieczór pozostawiła Książki w pokoju bo jej nie były w ogóle potrzebne..Impreza to impreza..Severus ją wystawił więc mimo wszystko nie przejęła się tym..Popatrzyła w lustro i poprawiła swój makijaż by jakoś wyglądać..Wezwała swoją skrzatkę która pomogła jej zapiąć gorset, który był wymagany w przebraniu Christine z upiora w operze..Westchnęła cicho i wyczarowała sobie czerwoną różę by dopełnić ubranie..Wyszła z lochów i skierowała się do Wielkiej Sali, bal dopiero się zaczynał więc ludzie się dopiero schodzili..Weszła na parkiet i zaczęła się rozglądać za kimś znajomym, póki co nikogo nie znalazła więc stanęła samotnie pod ścianą..Może los się uśmiechnie i jakiś przystojny kawaler poprosi ją do tańca gdyż Blondie bardzo chciała się tego wieczora bawić i porzucić zmartwienia w kąt..Uśmiech i lekkość ducha, towarzyszyło jej gdy wsłuchiwała się w melodię..Oczywiście uprzednio wzięła z bufetu kieliszek czerwonego wina i upiła małego łyka. Nawet jeśli by się pojawił, to postanowiła go unikać i tyle w temacie.


ubiór tak jak na Avku :3

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Parkiet   Sro Paź 29, 2014 11:12 pm

Shira pojawiła się na balu. Była jedną z nielicznych jeszcze osób, ale zawsze wolała być wcześniej. Wchodziła trochę niepewnie, gdyż.. wyglądała nieco inaczej. Postawiła na trochę ostrzejsza stylizację niż na codzień. W końcu to Noc Duchów, Halloween! Założyła więc czarną opinającą się na górze sukienkę, odcinaną w talii, która dalej spadała swobodnie do 3/4 uda. Pod spodem widać było kilka warts czarnych koronek, a na górze dopiero czarny materiał sukienki. Włosy skręciła mocno i ułożyła na styl eleganckich panien, na nie nasadziła przepaskę (jak na zdjęciu). Blada cera idealnie kontrastowała z kreskami na powiekach i ciemnoczrwoną szminką. Wyglądała elegancko, ale jednocześnie zadziornie. Nawet jej spodobał się efekt końcowy. Usmiechnęła się do siebie i wybiegła z dormitorium, jakby bojąc się, że stchórzy. Zjawiła się w Wielkiej Sali, wypatrując kogoś znajomego. W końcu dojrzała Sofie. Podeszła do niej z szerokim, choć nieco nieśmiałym uśmiechem.
- Cześć! Świetnie wyglądasz! - pochwaliła ją.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Sro Paź 29, 2014 11:20 pm

Uniosła chwile poły swej sukni, po czym spojrzała na kobietę w mroku..Uśmiechnęła się szeroko gdy poznała w niej Shirę, jej koleżankę z roku..-Hej Shira! gdzie zgubiłaś Tabris'a, Pusia się za nim ostatnio rozglądała..-stwierdziła w żartach..-Ty też nieźle wyglądasz, przyszłaś z kimś czy sama?-spytała z babskiej ciekawości..po czym opuściła suknie upijając łyka wina znów..Krukonka była jej całkowitym przeciwieństwem jeśli chodzi o strój..mimo wszystko ucieszyła się że ktoś znajomy zagadał do niej..-Bo już się bałam że nikt kogo znam się nie pojawi, połowy gości nie znam-przyznała zawstydzona i oparła się plecami o ścianę..-Ja niestety jestem sama..może później ktoś mnie zaczepi i zatańczę, bo jakoś nie mam ochoty spędzić całego balu pod ścianą..-poprawiła różę którą trzymała w dłoni i zerknęła na scenę..póki co piosenki nie zachęcały zbyt do tańca to lepiej..Obróciła różę i rękę z nią opuściła w dół.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Parkiet   Sro Paź 29, 2014 11:29 pm

Shira roześmiała się.
- Już rozumiem czemu Tabris taki ostatnio rozkojarzony i nerwowy. Też wygląda za Pusią! Trzeba więc się jakoś zgadać, żeby nasze kociaki poszły na randke - puściła jej oko. Spojrzała na siebie, jakby oglądając swój strój, mimo, że przed chwilą spędziła trochę czasu przed lustrem, targana wątpliwościami czy na pewno iść w takim stroju. - Dziękuję! Na razie jestem sama, ale formalnie jakby z kimś. W sensie powinien się pojawić za jakiś czas - machnęła ręką, bo zaczęła coś już plątac. To chyba ta atmosfera tak na nią wpłynęła. A może właśnie rychłe przybycie jej partnera? Nieważne.
- Spokojnie, zapewne będzie tutaj cała szkoła i na pewno kogoś będziesz znała! A co do tańca to na pewno! Jakiś tajemniczy nieznajomy porwie Cię i będzie chciał przetańczyć cały wieczór..! Sama mogę z Tobą zatańczyć, bo tak pięknie wyglądasz - powiedziała, udając powagę, ale nie wytrzymała i uśmiechnęła się szeroko. - Nie martw sie, na pewno będziemy się wszyscy świetnie bawić!
Zerknęła w kierunku drzwi, przez które co i raz ktoś wchodził.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Parkiet   Sro Paź 29, 2014 11:44 pm

Luke był przystojny i był to fakt, któremu trudno było zaprzeczyć. Może to to wpływało na jego powodzenie u dziewczyn, może urok osobisty, a może wrodzony talent. W każdym razie, poza tym czymś, z czym się urodzi, bardzo o siebie dbał. Miał wysportowaną sylwetkę, zawsze ładnie pachniał i dobrze się ubierał. Dzisiaj postanowił przebrać się, ale nie za wampira, czy zombi, ale wybrał sobie pirata. Trzeba było przyznać, że wyglądał naprawdę fajnie i realistycznie, szczególnie przy tym typie urody i budowie ciała. Spojrzał na Shirę i uśmiechnął się szeroko.
- Hej, szczurze lądowy - przytulił ją z uśmiechem. - Jak ci się podoba mój strój? Realistyczny, no nie? Jak myślisz, ile dziewczyn będzie chciało spędzić ten wieczór w towarzystwie zabójczo przystojnego pirata? - mrugnął do niej i dostrzegł Sofii. - O, hej! - uśmiechnął się do dziewczyny. - Fajnie wyglądacie. Ale i tak nie tak dobrze jak ja - rzekł skromnie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Parkiet   Sro Paź 29, 2014 11:57 pm

I oto pojawił się Luke, jej przyjaciel (ale nie, nie partner na bal. Swoją drogą ciekawę czy z kimś przyszedł?), najbardziej skromna osoba świata! Spojrzała na niego krytycznie.
- Nooo.. - powiedziała, przeciągając słowa. - Może być. Prezentujesz się poprawnie - uznała, drocząc się z nim. Wyglądał naprawdę świetnie, nie mogła zaprzeczyć, że jest przystojny, ale przecież nie powie mu tego wprost! Musi zachowac te ich przyjacielsko-bratersko-siostrzane relacje! - Ile? Nie mam pojęcia, ale na pewno nie ja. A tak w ogóle... To gdzie tu ten zabójczo przystojny pirat, bo jakoś nie zauważyłam? - powiedziała, rozglądając się teatralnie dookoła. Potem przewróciła oczami. - Jestes przyjemny jak tępy topór. Nie wiem jak Ty prawisz komplementy dziewczynom, skoro zaraz, według Ciebie, to Ty na nie zasługujesz? - pokręciłą głową. Naprawdę czasem sie zastanawiała jak on powstrzymuje ta swoją próżnośc. Ta jego "skromność" może być ujmująca i zabawna, ale trzeba uważać, żeby nie przesadzić. - Nie mów, że nie masz partnerki! - zdziwiła się. - Nie zaprosiłeś żadnej? Podobno tyle Cię oblega..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood


Ostatnio zmieniony przez Shira Lovegood dnia Sro Paź 29, 2014 11:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Sro Paź 29, 2014 11:58 pm

-LUKE!! Piracie ty! ta twoja skromność! a może Kapitanie Sparrow?-pokazała mu język i wybuchła śmiechem na tekst Shiry..-Jestem Christine Daaé tego wieczora, nie Sofie Brown-zażartowała licząc że upiór z opery się tu zaraz zjawi i ją porwie w tany..-Wiesz tylko co zrobimy z małymi kociakami potem? które wynikną z randki Tabrisa i Pusi?-zmrużyła groźnie oczy po czym się wyluzowała całkowicie w świetnym nastroju..Puściła potem oczko chłopakowi i uniosła wyżej kieliszek, pijąc kolejny łyk wina..-Wampiry to przeżytek, dobrze że wybrałeś pirata-stwierdziła i machnęła szybko różdżką i zmieniła nagranie na jakieś bardziej na topie..Nie jakieś stare jęczy duszy..Ok rozumiała dobrze że Halloween, lecz muzyka powinna być o wiele ciekawsza..Wykonawcy byli zdziwieni, lecz szybko się przyzwyczaili do nowego tępa..-O i pstryk i muzyka lepsza od tych smętów co były-skierowała różdżkę na dyskotekowe światła tak że stworzyły różne iluzje typu nietoperze i inne potworki...Teraz to mogła nazwać spokojnie Balem Halloween.schowała ją do torebki i obserwowała kolejne nowe osoby co wchodziły do sali..Szturchnęła chłopaka w ramię, bo coś słabo trafił z komplementem w ich stronę..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 12:05 am

Syriusz nie bardzo rozumiał cały ten szał przygotowań i doboru strojów przed Nocą Duchów. Owszem, groził niekiedy Shirze, że zrobi jej tzw "wiochę" i włoży dzwony, fioletowy melonik, pstrokatą koszulę z futrzastą kamizelką i do tego jakieś odjechane okulary, były to jednak przekomarzania. Wiedział, że bądź co bądź dziewczyna poważnie traktuje to wydarzenie i chce się dobrze czuć i bawić i młody Black pragnął, aby ten wieczór był niezapomniany. Stał w pokoju Jamesa Pottera w Dolinie Godryka i przyglądał się swemu odbiciu w lustrze, był już praktycznie gotowy, niesforne włosy ułożył bardziej elegancko niż zwykle, na fryzurę prawdziwego dżentelmena, podkreślającą niezwykle przystojne i szlachetne rysy twarzy. Na ten wieczór włożył swoją najlepszą szatę wyjściową układając kołnierz w sposób inny niż większość czarodziejów (jak na zdjęciu). Zastanawiał się czy nie wygląda dosyć zwyczajnie jak na Halloween, kiedy do pokoju pełnego powyjmowanych szuflad (właściciel szukał pewnie jakiejś części garderoby i zapomniał pozasuwać.) i pootwieranych drzwi szafy wszedł nie kto inny jak Rogacz prosto spod prysznica. Na drzwiach pokoju wisiał przygotowany wcześniej strój dla Pottera.
- Ależeś się przebrał, niech zgadnę, jesteś czarodziejem? - Spytał James, wywracając oczami, na co Syriusz odpowiedział wyszczerzeniem białych zębów, rozbawiony jego widokiem, kiwając tylko głową w odpowiedzi, jednak James nie dawał za wygraną. - Nie mógłbyś dodać czegoś co by przełamało tę nudę?
- Ostatnio czytałem pewną książkę, o facecie, któremu namalowano portret i zmieniał się on wraz z postępem upadku bohatera, w tym obrazie uwidocznione zostało całe zło, które popełnił. - Nie dokończył myśli, bo James wpadłszy na genialny pomysł własnej interpretacji książki po jednym zdaniu, machnął różdżką na niczego nie spodziewającego się Syriusza a na jego twarzy pojawiły się dziwne pęknięcia, natomiast sama cera stała się jakoś trupio blada. Stało się tak z lewą połową jegoż facjaty.
- Co Ty mi tutej...? - Black złapał się zdziwiony za twarz, ale uśmiechnął się po chwili z zadowoleniem i przyjrzał swojemu odbiciu w lustrze.
- Eeeej, to jest dobre! Jesteś genialny, Rogaczu! - Zawołał i wyszedł z pokoju pozwalając Jamesowi przygotować się do balu z odrobiną prywatności. Syriusz uciął sobie pogawędkę z ojcem Pottera, a kiedy obaj panowie byli już gotowi wyszli na plac w Dolinie Godryka i teleportowali się do Hogsmeade. Syriusz zapobiegawczo zostawił tam wcześniej swój motor, zaparkowany obok trzech mioteł. Uśmiech dla Madame Rosmerty i stosowna perswazja mu to umożliwiły. Zerknął na Rogacza.
- Co powiesz na wielkie wejście i wjazd do samej Wielkiej Sali? Jak się bawić to się bawić, drzwi wy....(cenzura operatora postaci), okna wstawić. - Spojrzał na przyjaciela z łobuzerskim uśmiechem.


Ostatnio zmieniony przez Syriusz Black dnia Czw Paź 30, 2014 12:08 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 12:08 am

- Hm, do dziewczyn trzeba mieć dobre podejście. Tym co potrzeba prawie masę komplementów i niewiele mówie o sobie. Tak wiem, cieżko w to uwierzyc, ale jednak tak jest - zaśmiał się. - Ale takim rudym jędza jak ty, nie będę sie podlizywał, bo nie ma po co. Ty już mnie uwielbiasz - cmoknął ją w czoło. - Gdzie twój partner? I właściwie... kto nim jest? Zdradź mi imie tego nieszczęśnika - rozejrzał się, zwracając uwagę, czy ktoś nie zbliża się w kierunku dziewczyny. - Christine Daaé? Miło mi - pocałował jej dłon, jak prawdziwy dżentelmen i uśmiechnął się ujmująco. - Czy piękna pani zechciałaby ze mną zatańczyć?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 12:16 am

-Och doprawdy?-spytała biorąc pod uwagę maniery jak na damę przystało..Uniosła poły swej sukni i dygnęła po czym poczuła ciepłe usta na swoich dłoniach..-To będzie dla mnie zaszczyt Kapitanie Sparrow chętnie zatańczę-odpowiedziała spoglądając uważnie na jego twarz..Na usta blondynki wkradł się delikatny i bardzo kobiecy półuśmiech..po czym ujęła jego dłoń by spokojnie udali się na parkiet..-Też jestem ciekawa z kim przyszłaś-rzuciła do Shiry, i czekała na kolejny kawałek..Gdy zabrzmiał splotła ze sobą dłonie jej i partnera..Problem w tym że była przy nim niziutka ale to nie ważne..Pierwszy taniec tego wieczora będzie miała zaliczony..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Luke Williams

avatar

Liczba postów : 186

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 12:25 am

Zaśmiał się cicho, widząc różnicę wzrostu między nimi
- Ale z pani maleństwo - puścił jej oko i zaczeli tańczyć. Patrzył na nią z uśmiechem. Lubił ją, dziewczyny ślizgonki zresztą naprawdę mu się podobały. Były trochę inne niż puchonki, gryfonki, czy krukonki. Bardziej wyraziste. Na niektóre trzeba było uważać, ale i to miało swój urok. Sofie była piękna i trochę inna niż typowa ślizgonka, ale bardzo fajna. Wiedział, że tego weczoru jeszcze na pewno nie raz poprosi ją do tańca. Zastanawiał się też, gdzie się podziewa Natalie, czy Nana. W końcu z nimi też koniecznie chciał zaliczyć taniec. Teraz jednak skupił się na Sofie i na swoim pierwszym tańcu. Tancerzem genialnym nie był, nie miał zbyt wiele gracji tanecznej w sobie, ale starał sie nie wygłupić. Trochę go denerwowało, że nie ma takiej umiejętności, bo dziewczyny bardzo to lubiły, ale cóż, nie można mieć wszystkiego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Każda kobieta to fortepian- tylko trzeba umieć grać
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2214-luke-williams
James Potter

avatar

Liczba postów : 743

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 12:27 am

I tak to było! Ogarnęli się obaj, chociaż Syriusz dopiero po interwencji Jamesa wyglądał jak na Bal Halloweenowy przystało! James z kolei postawił na klasyczne wampiry. Założył białą luźną koszulę, na to górę od szaty wyjściowej, która z powodzeniem mogła udawać pelerynę. Zresztą to na pewno na początku zdejmie [s](striptiz?)[/s]. Dodatkowo jego twarz zrobiła się nieco bardziej blada, kły dłuższe, pzy ustach, na szyi i koszuli pojawiły się plamki krwi. James nastroszył włosy z przodu, tak, że wyglądały na jeszcze większy artystyczny nieład niż zwykle i jednoczesnie tak jakby przed chwilą jakaś panna, która upatrzył sobie na wampirzą ofiarę, próbowała się mu wyrwać. Z zadowoleniem spojrzał na siebie w lustrze, ale musiał przyznać, że stylizacja Łapy wyszła mu znakomicie.
- Wyglądasz lepiej ode mnie! - zarzucił mu. - Na szczęście to w większej części moja zasługa, więc Ci wybaczam - powiedział wspaniałomyślnie. Szczerze mówiąc - ponownie wyglądali jak bracia. Cóż, pokrewieństwo dalekie, ale w końcu byli kuzynami, prawda?
Dotarli do Hogsmeade, gdzie czekał motocykl Syriusza. Na jego sugestię dostania się do zamku ryknął śmiechem.
- Podoba mi się Twoja rymowanka - wyszczerzył się. - W pieluchach układałeś? - zażartował, ale nie wahał się ani sekundy. Właśnie tak zrobią! W końcu musza mieć wielkie wejście, najwyżej Filch pokrzyczy, co tam! Posłał taki sam uśmiech Syriuszowi i Łapa już wiedział, że przyjaciel w 100% poparł jego pomysł. Wsiedli na motocykl i ruszyli do zamku! James jakoś tak odruchowo chciał złapać się Łapy, ale wyglądałoby to cokolwiek dziwnie. Brama była otwarta, chociaż stała straż, która sprawdzała osoby. Przeszli kontrole pomyślnie i zostawili za sobą w tyle osoby, które myslały, że motocykl zostawią przed wejściem do zamku. Ha! To się troche zdziwią.
- Hm, ciekawe jak poradzimy sobie z taką ilością schodów? - azpytał James i spojrzeli na siebie znacząco, po czym ryknęli śmiechem. Syriusz uruchomił funkcję latania i po chwili już stali u szczytu schodów.
- To ruszamy zostac królami balu! - Syriusz uśmiechnął się łobuzersko i zaryczał silnikiem, a motocykl wyskoczył do przodu mknąc ku drzwiom do wielkiej sali. Syriusz skręcił ostro i lśniąca maszyna wjechała prosto na parkiet. James miał problem z powstrzymaniem śmiechu, ale udało mu się zachować nonszalancką minę, nie zważając na zszokowane miny osób obecych w sali. Jak gdyby nigdy nic zsiedli z motoru i zaparkowali go. James usmiechnął się szeroko do najbliżej stojących osób.
- Cześć! - zawołał beztrosko.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


James Potter

"Rogacz"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1530-james-potter
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 12:34 am

- Ha, ha, bardzo zabawne - powiedziała złosliwie, uderzając go lekko w ramię. Uśmiechnęła się jednak po chwili, kiedy cmoknął ją w czoło. Cały Luke! Cieszyła się, że ma w nim przyjaciela i - na szczęście! - nie zadurzyła się w nim nieszczęśliwie, bo to mogłoby być kłopotliwe. - A mój partner? Zobaczysz. Z czasem się dowiecie - roześmiała się, zwracając się jeszcze do Sofie, dopóki Luke nie porwał jej do tańca. Nie wiedziała jak oboje zareaguja na jej partnera, ale w każdym razie Sofie i Syriusz na urodzinach Jessi nie wyglądali na ludzi pałających do siebie sympatią. Nagle do sali wjechał motocykl. Shira otworzyła szeroko oczy. Kto wjeżdża do sali m o t  o c y k l e m?! Na odpowiedź nie musiała długo czekać! Zobaczyła zsiadających z maszyny Jamesa i Syriusza, oczywiście. Zakryła twarz dłońmi, a potem rozsunęła je zatrzymując na policzkach i przyglądając się im z mieszanymi uczuciami. Jasne, musieli zwrócić na siebie uwagę, ale to było nawet dość zabawne!
Luke i Sofie tańczyli tuż obok, więc powiedziała tak, aby ją usłyszeli:
- No.. to przybył mój partner.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood


Ostatnio zmieniony przez Shira Lovegood dnia Czw Paź 30, 2014 12:44 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 12:40 am

Spąsowiała lekko na twarzy, gdy usłyszała jego słowa..-Um No cóż-tylko tyle z siebie wydukała..Lubiła go to był jeden z nielicznych chłopaków z Krukonów, którego w pewnym sensie szanowała..Mimo że no już wiele razy dała mu kosza..Pisnęła cicho gdy Motor z Potterem i Blackiem wjechali na parkiet..To tylko spowodowało że czerwona na twarzy Sof wtuliła się w tors swojego partnera do tańca..Nie przeszkadzało jej to że Luke nie miał w sobie tyle gracji jeśli chodzi o taniec..Po prostu uzupełniała go bo jej ruchy były kobiece i delikatne..Mimo butów na małym obcasie tańczyła lekko i z gracją..Ułożyła ręce gdzieś na jego ramionach..Tak że spokojnie dłonie mężczyzny obejmowali ją w wąskiej tali podkreślonej gorsetem..-To było niezłe wejście-stwierdziła szeptem do Krukona i zerknęła przez ramię..By chwilę potem znów obserwować twarz chłopaka..No przecież w tańcu najważniejszy jest kontakt wzrokowy z partnerem..Dzięki temu ruchy są lepsze i dopełniają się..-Przyszłaś z Syriuszem?-rzuciła i puściła jej oczko uśmiechnięta..W sumie uważała że Black do Shiry pasuje..po tych słowach wróciła do tańca z Williamsem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 12:53 am

Na słowa Jamesa, które miały prawić o tym, że Syriusz wygląda lepiej, uśmiechnął się nonszalancko i puścił Rogaczowi oczko.
- Ma się te geny.- Mruknął, ale zaraz dodał. - Twoje przebranie wygląda jednak jak prawdziwe! Dracula to przy Tobie jamniczek, Jamesie! Mógłby Ci prasować pelerynkę co najwyżej. Przynajmniej wszyscy będą wiedzieli za co się przebrałeś, a mnie czekają pytania o to dlaczego tak młodo tynk ze mnie odpada? Jednak trzeba Ci przyznać, że się postarałeś i wyglądam równie groźnie! - Wyszczerzył zęby w uśmiechu radości kiedy przelecieli nad schodami prowadzacymi do Hogwartu gdzie już tłoczyli się goście spoza zamku jak i nad schodami do Wielkiej Sali.
- To ruszamy zostac królami balu! - Syriusz uśmiechnął się łobuzersko i zaryczał silnikiem, a motocykl wyskoczył do przodu mknąc ku drzwiom do Wielkiej Sali. Syriusz skręcił ostro i lśniąca maszyna wjechała prosto na parkiet. Zrobił jeszcze okrążenie, starając się nikogo nie rozjechać, a przede wszystkim Luke'a i Sofii, którzy zajęci byli tańcem i zaparkował przed Shirą, wysadzając również Rogacza-Wampira. Ustawił motor pod jedną z pustych ścian, tak aby ładnie się prezentował przy świetle dyniowych świec i podszedł do Shiry z tajemniczym uśmiechem na ustach.
- Witaj, Shiro. Z przyjemnością będę Ci towarzyszyć podczas tegorocznego balu z okazji Nocy Duchów i solennie zapewniam, że wszystkie tańce zarezerwowałem tylko dla Ciebie, jeśli jakaś dama będzie chciała mnie porwać, musi spytać Cię o zgodę. - Skłonił się elegancko i po męsku, a kiedy Shira wyciągnęła do niego dłoń na przywitanie, ucałował ją z galanterią. Po chwili wyprostował się i uśmiechnął zawadiacko. - Pasują Ci koronki. Zatańczymy? - Spytał, podsuwając jej swoje ramię, aby mogła się wesprzeć. Kątem oka zauważył, że tańcząca para składająca się ze Ślizgonki i Krukonki często na nich zerka, posłał im wesoły uśmiech, zadowolony, że ich wejście zrobiło wrażenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 1:04 am

Shira zaśmiała się krótko, słysząc takie oficjalne powitanie, ale postanowiła przez chwilę pozostać w tym samym klimacie i na twarz przywdziała uprzejmy, aczkolwiek bardziej poważny wyraz, chociaż w oczach błyskały jej iskierki rozbawienia. Elegancko podała mu szczupłą dłoń, uśmiechając się lekko, kiedy poczuła jego usta na skórze. Niczym na balach kilkaset lat temu!
- Ciesze się niezmiernie, mogąc mieć za partnera tak eleganckiego mężczyznę - skinęła lekko głową. - Miałam nadzieję, że wszystkike tańce zarezerwujesz dla mnie i nie wiem czy pozwolę Cię którejś pannie porwać - uśmiechnęła się, unosząc kącik ust. Kiedy jednak wspomniał o koronkach roześmiała się wesoło. Podeszła do niego i stanęła lekko na palcach, aby zbliżyć twarz do jego ucha.
- To specjalnie dla Ciebie. W końcu to ta kolejna "szczególna" uroczystość, musiałam wyglądać inaczej - odsunęła się i mrugnęła do niego. - Ty tez wyglądasz niczego sobie - to było kłamstwo. Wyglądał nieziemsko, ale przecież tego nie powie. James prezentował się równie dobrze i Shira ponownie zastanawiała się jak takich dwóch przystojnych facetów się dobrało. Chociaż cos obiło jej się o uszy, że są spokrewnieni, dalecy kuzyni, ale jednak. To by wszystko wyjaśniało. Evans miała szczęście, mając Jamesa tylko dla siebie.
- Tylko co zrobiłeś z twarzą? - zapytała zaintrygowana. Z pewnością jakieś zaklęcie, o makijaż by go nie podejrzewała.
Złapała go pod ramię.
- Z wielką przyjemnością - zgodziła się.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 1:23 am

Poprowadził Shirę na środek parkietu i rozpoczął ich pierwszy taniec tego wieczoru. Był dobrym tancerzem, nie tam żadnym pozbawionym męskich ruchów tancerzem tańców latynoamerykańskich, jednak potrafił się dobrze ruszać do rytmu muzyki, a przede wszystkim był świetnym prawdzącym i potrafił sprawić, że to partnerka przykuwa uwagę, lawirując pod jego uniesioną ręką i nie tylko. Syriusz zaliczał się na pewno do partnerów, którzy nie przynoszą wstydu w tańcu swoim towarzyszkom. Kilkukrotnie wziął Shirę w "takie obroty", że biedna dziewczyna pewnie zastanawiała się czy nie zrzucić obcasów wcześniej niż przed północą. Podjął wątek rozmowy.
- Cała przyjemność po mojej stronie, ja również nie jestem pokrzywdzony Twoim towarzystwem. - Uśmiechnął się krzywo, powracając na żartobliwe tory. - Miałem nadzieję, że taka będzie Twoja odpowiedź, albowiem jestem tu specjalnie* dla Ciebie. - Kiedy po kilku próbach usłyszenia szeptu Shiry, który zagłuszyła głośna muzyka, w końcu dotarło do niego, co powiedziała, uniósł brwi, spoglądając na koleżankę z zaskoczonym uśmiechem na ustach. - To dla mnie się wyszykowałaś? Moja męska duma została mile połechtana, jeszcze trochę i może uda mi się zburzyć Twoją czujność co do treningów Quidditcha? Nasz wyścig zbliża się wielkimi krokami! - Zachichotał i znów obrócił dziewczynę w tańcu, patrząc z uśmiechem jak wiatr rozwiewa jej włosy.
- Moją twarzą zajął się magomedyk plastyczny, niejaki James Potter. Uznał, że jestem niewystarczająco przystojny, aby móc dostać wejściówkę na bal i mnie upiększył zaklęciem. Prawda, że miał rację? - Przejechał dłonią w powietrzu od brody po skroń a dziwne pęknięcia na jego twarzy zaczęły się ruszać, pełzać i zmieniły swoje miejsce położenia jak male robaczki w mokrej ziemi. Wyglądało to doprawdy okropnie, jak przystało na kreację Halloweenową.



-
*speszyl Very Happy Very Happy (wiesz o co chodzi xD)

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Lily Evans

avatar

Liczba postów : 627

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 1:33 am

Lily Evans. Jak to kobieta zanim przygotowała się do wyjścia zajęło jej to parę dłuuuuuuugich minut ale raczej się jej to opłaciło. Wyglądała jak nie ona i nawet Rogacz mógłby jej nie rozpoznać. Zmieniła na jeden dzień kolor włosów i zmieniła też styl malowania się. Ubrana była w czarno niebieską sukienkę i ze względu na to, że James jak zawsze umówił się z Syriuszem na to że wpadną na bal wcale się aż tak nie śpieszyła. I tak wejdzie pewnie jako ostatnia albo przedostatnia. Wyszła z Akademika i musiała sama pokonać trasę z akademika do Hogwartu. Przez całą drogę zastanawiała się czy to ma sens iść na ten bal ale skoro już Potter ją zaprosiła to przecież nie odmówi zresztą raczej by nie potrafiła. W Bramie Hogwartu natknęła się na sprawdzanie tożsamości. Cóż dobrze że ją znali bo chyba by nie weszła. Szła tak powoli przez błonia wspominając lata szkolne aż w końcu doszła do Wejścia do szkoły. Skierowała kroki w stronę muzyki i weszla prosto na bal Haloweenowy. Od razu zobaczyła Jamesa na parkiecie wraz z Syriuszem i jego motocyklem. Zawsze musieli mieć swoje wejście. Podeszła więc do niego i puknęła go w ramię w między czasie uśmiechając się do Shiry, w końcu się znały c'nie?
- Cześć Potter... Nie ma to jak dobre wejście widzę- powiedziala wciąż obserwując obydwóch chłopaków. Znów wychodził z niej prefekt naczelny. Nie ma to jak przyzwyczajenie. Oczywiście wzrokiem omiotła salę i zobaczyła kilka znanych twarzy ale twarzy byłęgo przyjaciela nie widziala. Z jednej strony dobrze z drugiej szkoda może by porozmawiali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3283-ruda-czyli-lily-evans#54
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 1:49 am

Tak, Shira musiała przyznać, że Syriusz na pewno nie był nakgorszym tancerzem, a nawet wręcz przeciwnie. Czuła sie pewnie w tańcu i nie musiała się bać, że jej partnert zaraz niechcący odleci na dziesięc metrów lub sama będzie musiała prowadzić. I Shira dobrze tańczyła, w końcu to uwielbiała, ale poważnie się zastanawiała czy nie zmienić butów na jakieś na bardziej płaskim obcasie, bo Syriusz nieźle ją wymęczył w tym pierwszym tańcu. Potem zaczęli tańczyć troche spokojniej i mogli wrócić do rozmowy.
- Cieszę się, dlatego na jeden wieczór uznaję Cię za moją własnośc - zażartowała. Patrząc na niego, była nawet dumna, że ma takiego partnera na balu. Nie dość, że był lubiany to jeszcze przystojny (przystojniejszy nawet od Luke'a, ale nie powie mu tego, bo Krukon znienawidzi Syriusza z powodu konkurencji, którą mu rzekomo robi).
- Na to nie licz! Moja czujnośc co do quidditcha nigdy nie zniknie, nie masz co się łudzić, że uda Ci się ze mną wygrać - trąciła go w ramię. Potem obrócił ją, a rude kosmyki zaczęły latac jej wokół twarzy. - Jeszcze kilka tańców, a po mojej misternej fryzurze pozostanie tylko wspomnienie!
Spojrzała na Syriusza, a potem na Jamesa z uznaniem. Wiedziała, że chłopak jest zdolny, ale gdzie wynalazł takie zaklęcie? Jeszcze takie, które powoduje, że po dotknięciu owe pęknięcia zmieniają miejsce. Wzdrygnęła się, bo wyglądało to naprawdę przerażająco.
- Zdecydowanie miał. Teraz rzeczywiście wyglądasz jak bóg s.. - ugryzła się w język i odchrząknęła speszona. Tak to jest jak się najpierw mówi, potem mysli! - No, w każdym razie wystarczająco upiekszony, aby wejśc na bal - zakończyła dzielnie.
Uśmiechnęła się do dziewczyny, która weszła, chociaż chyba jej nie kojarzyła.. Ale rysy twarzy wydawały jej się znajome.. Och! Czyżby to Lily?!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
James Potter

avatar

Liczba postów : 743

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 1:57 am

James przysłuchiwał się z rozbawieniem wymianie zdań Syriusza i Shiry. Krukonka wyglądała dzisiaj wyjątkowo, zwykle bardziej delikatna, teraz jej stylizacja była taka.. z pazurem! Potem Syriusz porwał ją do tańca, a James poszedł do bufetu po coś do picia. Złapał kremowe piwo (na początek) i stanął z boku, popijając łyk od czasu do czasu i obserwując tańczących. Podrygiwał nogą do rytmu, rozglądając się co i raz po sali, mając nadzieję znaleźć jeszcze kogoś znajomego. Ciekawe gddzie reszta studentów. Zwykle to oni się spóźniali, a okazało sie, że weszli pierwsi. Nie było nawet Jessi czy reszty osób z Gryffindoru. A gdzie dajmy na to Lily i Dorcas? Pewnie szykują się którąś godzinę z kolei. James miał ochote potańczyć, lecz nie było z kim. Piosenka trwała już długo i Potter nie wytrzymał. Podszedł do Syriusza i krzyknął:
- Odbijany! - i złapał Shirę za rękę i porwał do tańca. - Zaraz Ci ją oddam, spokojnie! - wyszczerzył sie do niego. Shira uśmiechnęła się do kogo za jego plecami, ale nie odwracał się prowadząc dziewczynę w tańcu. Musiał się rozbawić! Tanerzem nie był złym, bo według niego żadna impreza nie mogła odbyć sie bez muzyki i tańca! Nagle ktoś stuknął go w ramię. Odwrócił głowę, nadal podrygując z Shirą i ujrzał dziwnie znajomą dziewczynę, która jednak wyglądała dość.. dziwnie.
- Wiadomo, jak to Huncwoci! - powiedział, a po chwili otworzył szeroko oczy, rozpoznając znajomy głos. - Lily?! - zawołał. - Wyglądasz.. wow.. inaczej.. - stwierdził chociaż wolał ją zdecydowanie w rudych włosach..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


James Potter

"Rogacz"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1530-james-potter
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 2:42 am

Kolejna piosenka dobiegła końca, lecz Syriusz wcale nie dawał Shirze odpocząć. Przyszedł się bawić i miał zamiar wykorzystać ten wieczór do granic możliwości i... yyy... i przywzwoitości, wiadomo! Na zaakcentowanie bardzo długiej przegrywki kończącej utwór objął dziewczynę mocniej w pasie i unosząc do góry okręcił się z nią wokół własnej osi, więc Shira miała albo do wyboru wisieć w powietrzu i machać bezwładnie nogami albo pokazać swoje umiejętności aktorsko-taneczne, jednak na takie rzeczy miała zbyt dużo gracji i bardzo pięknie im ten 'piruet' wyszedł. Kontynuowali rozmowę kiedy w Sali dało się słyszeć dźwięk spokojniejszej muzyki.
- Chcę być Twoją własnością. - Powiedział zaglądając jej prowokacyjnie głęboko w oczy, a widząc jej minę dodał z chichotem. - Dzisiejszego wieczoru!
Mimo, że co rusz prawił jakieś żarty, bardzo dobrze czuł się w towarzystwie Shiry, był to ich drugi wspólny bal, więc tym bardziej dogadywali się dobrze zarówno w rozmowie jak i w tańcu. Shira należała do kręgu jego najbliższych przyjaciół i cieszył się, że może spędzić ten wieczór właśnie z nią, tańcząc i wygłupiając się, a nie z jedną z wpatrzonych w niego dziewczyn z Hogwartu, w dodatku gdyby miała zacząć się na nim wieszać i flirtować(o zgrozo!). Wyrzucił z umysłu nieprzyjemne zestawienie i z uśmiechem na ustach przechylił w tańcu Shirę prawie do ziemi po czym poderwał do góry, nic sobie nie robiąc z tego, że mógł zburzyć fryzurę, co tam włosy, kto by się nimi przejmował. Zawsze można poprosić Jamesa, który stał się mistrzem w zaklęciach dotyczących wyglądu. Często zastanawiał się co Shira o nim myśli i bardzo się cieszył, że traktuje go jak przyjaciela. Z rosmyślań wyrwał go głos dziewczyny, uśmiechnął się pobłażliwie słysząc jej słowa.
- Tylko nie przewidziałaś tego, że ja mam tajną broń! - Uśmiechnął się tajemniczo, a słów o fryzurze nie skomentował, ale obkręcił ją jeszcze piętnaście razy pod rząd, dodatkowo sam się obracając wokół własnej osi co wyglądało mniej więcej tak jakby Shira była Księżycem a on Ziemią. Przestał dopiero kiedy Shira ugryzła się w język zanim powiedziała za dużo. Roześmiał się dźwięcznie i pokręcił głową z niedowierzaniem.
- Takie słowa z ust krukońskiej pani prefekt, nie wierzę własnym uszom. - Śmiał się głosem pozbawionym złośliwości. Śmiech uwiązł mu w gardle kiedy nagle Shira zniknęła z zasięgu jego dłoni i została "odbita" przez Rogacza.
- Hej, panie wampirze, niech pan wampir nie wysysa tylko całej krwi z mojej towarzyszki! Chcę mieć z niej jeszcze jakiś użytek później! - Rzekł ze śmiechem i na chwilę odszedł do bufetu, pozwalając aby Shira potańczyła z Rogaczem, a Rogacz z Shirą. Niedaleko znajdowały się dwie ślizgonki, nie musiały mieć zielonych barw na sobie, żeby je przejrzał, ponieważ alienowały się od otoczenia i obrzucały pozostałych oceniającymi spojrzeniami. Upił łyk piwa kremowego, które pozostawił James i przyglądał się roztańczonym ludziom. Nie wiedział gdzie jest Evans, ostatnim razem jak ją widział, sprawiała wrażenie jakby nie miała ochoty na uczestnictwo w balu. Wszyscy troje dostrzegli jednak dziewczynę, którą skądś znali. Syriusz wytrzeszczył oczy rozpoznając po chwili znane rysy. Nie wiedział o czym myśli Potter, ale jego myśli były w tej chwili identyczne. Wykorzystał nadarzającą się okazję i porwał Shirę znów w obroty.
-Cześć Evans!- Zawołał. - Fryzurę to Ci chyba domowe skrzaty od garnka modelowały! To tak na stałe? - Spytał złośliwie i rzucił do Rogacza. - James, mogłeś na urodzinach Jessi nie wspominać o tym, że Rude są najlepsze, bo Evans wzięła to sobie do serca i postanowiła być najlepsza tylko w nauce! - Rzucił mu współczujące spojrzenie i poprowadził Shirę dalej na parkiet, gdzie wpadli w kolejny wir tańca.


Ostatnio zmieniony przez Syriusz Black dnia Czw Paź 30, 2014 2:53 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Lily Evans

avatar

Liczba postów : 627

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 2:50 am

Lily nie zrobiła sobie nic ze słów Blacka miała tylko wielką satysfakcję z tego że James stał tam nieco zszokowany i patrzył na nią z wielkim zdziwieniem w oczach. No cóż, całe szczęście w każdej chwili mogła spokojnie Odczarować wszystko co zrobiła ale wolała się pośmiać z min ludzi, którzy mogliby jej nie rozpoznać. Dopóki jeszcze mogła spojrzała na Blacka.
- Wiesz... Przynajmniej nie mam robaków na twarzy choć jak wiem sam ich nie zrobiłeś bo nie masz tyle inteligencji w swojej czarnej główce- powiedziała i zaśmiała sie. Od zawsze sobie dogryzali. To z powodu tego, że również dobrze się znali a Black znał jeszcze cierpliwość Lily i wiedział na ile może sobie pozwolić- Efekt oczywiście nie jest trwały, wolę siebie w Rudych włosach niebieskie nie bardzo mi pasują i skrzaty pomogły mi przy makijażu mój drogi ale efekt widzę szokujący bo Ci sie buzia nie zamyka,
Oj no była czasami złośliwa ale ludzie, rzadko się jej to zdarzało. Tylko Black miał jakieś właściwości włączające jej złośliwość w charakterze ukrytym głęboko w sercu. Uśmiechnęła się do Jamesa.
- Jeśli chcesz mogę to odczarować chociaż mamy haloween to chociaż tyle mogłam zrobić. Ale spokojnie efekt jest odwracalny już jutro znów będę ruda i z długimi włosami- czuła satysfakcję z tego, że udało jej sie lekko wrobić Huncwotów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3283-ruda-czyli-lily-evans#54
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 4:02 pm

Syriusz nie wysilił się na odpowiedź byłej Gryfonce, ponieważ przyszedł tu, aby potańczyć i towarzyszyć Shirze, której to obiecał, a nie urządzać forum dyskusyjne na bzdurne tematy rodem z pierwszego roku Hogwartu. Widać, że między nim a Lily Evans nic się nie zmieniło, nadal prowadzili jedynie takie rozmowy. Roześmiał się pod nosem komponując ze sobą w myślach dwa zdania, które zapadły mu w pamięci po króciótkiej wymianie zdań z Evans. Wiesz... Przynajmniej nie mam robaków na twarzy... - po pierwsze, to nie były robaki tylko pęknięcia jak na starym posągu ze starożytnej Grecji, a po drugie, nie chciało mu się tego tłumaczyć - oraz - chociaż mamy Halloween Więc zmiana fryzury byłaby lepszym przebraniem niż zmiana twarzy. No cóż.
Kiedy skończyła się kolejna piosenka, zaproponował Shirze, żeby chwilę odpoczęli, bowiem od samego początku nie dawali sobie chwili wytchnienia i tańczyli na najwyższych obrotach. Przeprowadził przyjaciółkę przez tłum parkietu, patrząc czy przy bufecie są może jakieś wolne miejsca. Kiedy zobaczył przy nim całe grono Ślizgonów zarówno teraźniejszych (dwie dziewczyny, których nie kojarzył za bardzo) i byłych (tych to znał doskonale), co dziwniejsze, Evans znajdowała się w ich towarzystwie. Zdziwił się, ale i też ucieszył, że nie będzie musiał kontynuować bezsensownego tematu dotyczącego strojów Halloween. Znalazł wzrokiem Jamesa i podszedł do niego, prowadząc obok siebie Shirę. W końcu był jej partnerem na balu, co mogło doprowadzić do tego, że towarzystwo Blacka w końcu wyjdzie Lovegood'ównie bokiem. Zatrzymał się przed Rogaczem.
- Chciałem zaproponować, żebyśmy przenieśli się do bufetu, ale widzę, że jest okropnie zasmarkany i za dużo tam Ślizgonów. Może poszukamy jakiegoś wolnego stolika i czegoś się napijemy? - Spojrzał teraz na Shirę. - Może jesteś głodna?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Parkiet   Czw Paź 30, 2014 5:29 pm

Zobaczyła dziwne poruszenie przy Bufecie..Severus i Elladora kłócili się o głupią szklankę z Trunkiem?..To było strasznie  dziecinne..Pomyślała ironicznie i wybuchła śmiechem trzymając się cały czas Krukona..Lily tylko to wszystko obserwowała..Christine wzięła głęboki oddech i pomyślała o wyjściu na balkon, bo w Bufecie zrobiło się zbyt tłoczno..Odniosła wrażenie że dwie lwice robią wszystko by Lew zwrócił uwagę na jedną  z nich..Chwilę jeszcze popatrzyła w tamtą stronę po czym wróciła do Kapitana Sparrow'a-Kapitanie? gdzie jest pański rum?-rzuciła rozbawiona zachowaniem swojego przyjaciela i przyjaciółki przy stole..Chwile potem znikli więc mogła wrócić do swoich spraw..Minęły kolejne piosenki i blondie odgarnęła na bok, nieco przyciemnione magicznie włosy..W kieliszku już wina nie miała więc przystanęła chwilę by odpocząć..Zanim kolejne piosenki zachęcające do tańca zostanę puszczone..Teraz póki co był wolny taniec, więc Brown ze zrezygnowaniem i skromną nadzieję, spojrzała w stronę drzwi..Może chociaż Barty lub ktoś inny przyjdzie..Z resztą towarzystwo Williamsa jej nie przeszkadzało, mogła nawet spędzić z nim resztę wieczora.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Parkiet   

Powrót do góry Go down
 

Parkiet

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

 Similar topics

-
» Mały salon
» Parkiet
» Lodowy parkiet

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Parter :: Wielka Sala :: Noc Duchów-