a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Grządka z dyniami. - Page 3
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Grządka z dyniami.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Barty Crouch Jr



Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Grządka z dyniami.   Sob Kwi 04, 2015 12:04 am

Barty od dnia kiedy przeczytał ten cholerny artykuł w szkolnej gazetce nie myślał o niczym innym jak tylko o Amelii i Tajemniczym Lisie. Na domiar złego wszyscy poszeptywali za jego plecami i udawali, że zajmują się czymś zupełnie innym kiedy na nich spojrzał, a i sama Amelia unikała go jak mogła. Tłumaczyła się zawsze tym, że ma dużo nauki albo jakieś wypracowania. Dał więc jej spokój będąc przekonany o tym, że prędzej czy później i tak ją o to zapyta, wiecznie omijać go nie będzie. Siedział teraz na jednej z dynii z dala od ciekawskich oczu i palił papierosa. Wejrzał akurat w kierunku zamku i dostrzegł zbliżającą się sylwetkę dziewczyny, a kiedy była a tyle blisko, rozpoznał w niej swoją dziewczynę. Był zły, bo teraz ma dowód na to, że umówiła się tutaj z kimś i że zmierza do Zakazanego Lasu. Z wściekłością rzucił niedopałek na ziemię i nie racząc go nawet przydepnąć ruszył ku dziewczynie. Złapał ją za nadgarstek, nie bacząc na to czy ją to boli czy nie. Chciał wiedzieć od razu czy robi z niego idiotę.
- Czy to prawda to co piszą w Jęczącej Marcie? Zdradzasz mnie? warknął, a oczy ciskały mu błyskawice.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Amelia Mary Fern



Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Grządka z dyniami.   Sob Kwi 04, 2015 12:25 am

Korzystając z całkiem ładnego dnia postanowiła poćwiczyć zaklęcia na świeżym powietrzu. Ostatnio całe dnie spędzała w bibliotece lub pokoju wspólnym pisząc różne zadania, wypracowania, eseje i inne tego typu prace na zajęcia. Spać szła zazwyczaj, gdy Afrah zaciągała ją za włosy do pokoju i rzucała do łózka. Nie miała oczywiście tego za złe przyjaciółce. W sumie była jej wdzięczna, że troszczy się o to, by nie spała za poduszkę mając jakiś twardy tom. Amelia sama już miała dość czterech ścian, czuła jak biblioteczny kurz przesiąkł jej ubrania. Dlatego przed wyjściem wzięła prysznic i przebrała się. W rezultacie ubrała się w jedną ze swoich ładniejszych sukienek. A co? Jak szaleć to szaleć. Po tak długim czasie ma prawo poczuć się ładna choćby przed samą sobą.
Szła przez błonia do swojego ulubionego miejsca do ćwiczeń, małej polanki, z grządką z dyniami, gdzie nikt raczej nie zaglądał więc miała spokój.
Jej spokojny spacer nie trwał jednak długo. Ledwie dotarła do grządki jak spod ziemi wyrósł przed nią Barty i chwycił brutalnie za nadgarstek.
-Au! To boli!
Krzyknęła jękliwie nim doszły do niej słowa chłopaka. Zamrugała szybko, nie bardzo wiedząc o czym mowa. Nie czytała szkolnej gazetki. Raz nie miała czasu, dwa już dawno odkryła, ze jej życie jest ulubionym tematem któregoś z redaktorów i nie miała ochoty czytać bzdur na swój temat.
-Co?
Spytała nie dowierzając, ze Barty w ogóle mógł wziąć pod uwagę to ze go zdradza.
-Nie
Powiedziała stanowczo patrząc na chłopaka jakby był kosmitą.
-Jak... jak możesz w ogóle o to pytać?
Momentalnie jej wyraz twarzy się zmienił. Wyrażał teraz mieszaninę złości i żalu. Zwyczajnie było jej przykro, że chłopak uwierzył w brednie wypisane w gazetce i była zła, ze ktoś pcha nos w jej życie prywatne doprowadzając do klótni z Barty'm.
-Nie zdradzam cię.
Powiedziała jeszcze raz dosadnie, patrząc chłopakowi prosto w oczy by nie miał najmniejszych wątpliwości co do jej prawdowmówności. Nawet nie wiedziała z kim miałaby go zdradzać.
-Na prawdę uwierzyłeś w brednie z gazetki? Nie wierzę...Z kim niby miałabym cię zdradzać według naszych wspaniałych redaktorów?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Barty Crouch Jr



Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Grządka z dyniami.   Sob Kwi 04, 2015 12:34 am

Nie wierzył jej. Nie uwierzył, że go nie zdradza. Skąd niby redaktorzy wiedzieliby o Lisie i o tym, że Amelia znika z nim Lesie na długie godziny? To na pewno jakiś animag, bo jak wytłumaczyć to, że wyraźnie napisano, iż był to lis? Zorientował się, że trzyma ją dosyć mocno dopiero gdy krzyknęła. Poluzował uścisk, ale nie puścił jej. Bał się, że ucieknie, a tego nie chciał, musi znać prawdę.
- Normalnie pytam - odparł ze złością. - Nie zdradzasz? A niby dla kogo się tak wystroiłaś? Podobno nie masz czasu, uczysz się. Dzisiaj jakoś go znalazłaś i co? Zapomniałaś, że jeszcze posiadasz chłopaka? A może myślisz, że będziesz mieć dwóch co? - mówił zdenerwowany. Patrzył jej w oczy, tak jak ona jemu, ale mimo wszystko ciężko było mu w to uwierzyć. Widziano ją. To zdanie o czymś chyba świadczy?
- Uwierzyłem, bo zostałaś widziana, ale nie wiem z kim. Z jakimś lisem. To na pewno animag. Zarejestrowany chociaż? Bo jak nie, to wiesz gdzie trzeba to zgłosić... - odpowiedział na jej pytanie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Amelia Mary Fern



Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Grządka z dyniami.   Sob Kwi 04, 2015 12:59 am

Widziała w jego oczach, że jej nie wierzy i to bolało bardziej niż uścisk jego dłoni na jej nadgarstku. Pokręciła głową ze smutkiem. Co miała mu powiedzieć, żeby uwierzył jej a nie gazetce?
-Nie muszę Ci się tłumaczyć, ale skoro pytasz. Po prostu miałam dość przesiąkniętych kurzem szat. Wyszłam trochę poćwiczyć zaklęcia na transmutacje,więc tak jakby wciąż się uczę. Nie zapomniałam... Miałam nadzieję, że potem uda mi się ciebie wyciągnąć na spacer...
Wytłumaczyła spokojnie.
-Widziana?
Powtórzyła pytająco unosząc brwi.
-Lis?
Znów Powtórzyła niczym echo. Była widziana jak idzie do Lisa?Ups! To się będzie musiała mu gęsto tłumaczyć niedługo. Na razie jednak miała inny problem. Westchnęła cicho.
-Nie spotykam się z żadnym animagiem.
Zaczęła spokojnie.
-A jeśli chodzi o Lisa... Tak spotykam się z lisem. Jednak to jest lis, taki...lisowaty,tyle że biały i duży.
Przysięgła Lisowi, że nikomu o nim nie powie, wiec starała się teraz dotrzymać przysięgi i jednocześnie nie kłamać, s to było bardzo trudne.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Barty Crouch Jr



Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Grządka z dyniami.   Nie Kwi 05, 2015 4:46 pm

Jak miał jej wierzyć skoro unikała go po tym, jak ukazał się artykuł było oczywiste? Nagle zaczęła się uczyć?
- Nie musisz mi się tłumaczyć? - omal nie zachłysnął się powietrzem z niedowierzania. - Musisz! Jesteśmy razem i chciałbym wiedzieć do kogo tak chcesz wyglądać... Tak nagle? Na spacer? Ja nie mogę się ciebie doprosić o spotkanie od dwóch tygodni... - przypomniał jej. Puścił już jej nadgarstek, bo nie chciał, wbrew pozorom zrobić jej krzywdy.
Westchnął z niecierpliwością. Albo udawała albo serio była głupia, liczył na to pierwsze.
- Tak. Z lisem - powtórzył jeszcze raz, by dobrze go zrozumiała.
- Ze zwierzęciem!? - krzyknął zniesmaczony. Znał ją spory kawał czasy, ale żeby Amelia Fern utrzymywała stosunki... ze zwierzęciem... od tej strony byla to dla niego totalna nowość i totalne obrzydlistwo.
- Powinnaś się leczyć! A poza tym, wiesz, że to jest karalne? - warknął na nią. W tym momencie nie chciał mieć z nią nic do czynienia. Poczuł się jak ostatni frajer. Dziewczyna zdradza go z gatunkiem psowatym. Człowieka by jeszcze jakoś zniósł, ale zwierzaka?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Amelia Mary Fern



Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Grządka z dyniami.   Nie Kwi 05, 2015 6:40 pm


Dyskusja ledwie się zaczęła a Amelia już miała jej dosyć. Była bliska krzyku z frustracji i tylko sprawdzona latami metoda głebokich wdechów pozwalała jej zachować choćpozorny spokój.
-Nie nie musze, to że jesteśmy razem nie oznacza, ze muszę ci się spowiadać ze wszystkiego co robię, a i tak ci to mówię. W ciągu tych dwóch tygodni pisałam eseje i inne prace na zajęcia. Muszę mieć same W jeśli chce aby dziadkowie zaakceptowali „ listę",którą wysłałam im, a na której jest TYLKO twoje nazwisko. –powiedziała spokojnie,choć przychodziło jej to z trudem. Nie tylko była zdenerwowana, ale i zraniona. Zraniona tym, że Barty jej nie wierzy.
-Za każdym razem gdy pytałeś mówiłam ci gdzie idę i co będę robić, mogłeś iść ze mn.Nikt ci nie bronił. Może mało romantyzmu, ale czas spędzilibyśmy razem.
Starała się wytłumaczyć absurd jakim było to, że robuiła wszystko, by z nimbyć, by jej dziadkowie nie próbowali ich rozdzielić, a jednocześnie w rezultacie prawie w ogóle nie miałą czasu dla niego.
-Jeśli chciałabym dla kogoś ładnie wyglądać, to byłbyś to ty.
Kontynuowała spokojnie. Roztarła nadgarstek, gdy chłopak wreszcie go puścił. Skóra w miejscu gdzie ścisnałjej rękę była silnie zaczerwienionai piekła.
Sądziła, ze Barty wreszcie zrozumie,ale okazało się,że tok jego myślenia jest odległy od jej intencji.
-Co?... Coś ty sobie właśnie pomyślał?
Nie wiedziała czy śmiać się czy … dać mu w twarz, czy odejść obrażoną. Jak?
-TY chyba nie… Barty! Leczyć to powinieneś się ty! Jak mogłeś … jak mogłeś tak pomysleć?
Była oburzona i to bardzo.
-Po kolei, tak byś tym razem zrozumiał dobrze. Skup się! Nie. Zdradzam. Cię. I nigdy nie zdradzałam.Nawet mi przez myśl nie przeszło i nie wiem jak ty mogłeś tak pomyśleć...
Spytała z wyrzutem. Jej podstawową cechą była całkowita wierność. Byłaosobą lojalną wobec wszystkich swoich bliskich. Zdrada nie istniała w jej słowniku. Brzydziłasię nią bardziej niż nawet niż Voldemortem, a to już coś znaczy.
-W Lesie żyje Lis z którym się spotykam, w sensie odwiedzam go. Jest duży i biały. ZAPRZYJAŹNIŁAM się z nim. Jak człowiek ze swoim domowym pupilem. Zabrałabym go do zamku, ale niestety regulamin szkoły przewiduje koty jako największe dozwolone zwierzęta, a on jest dość sporo większy od kota,no i to dzikie zwierze, choć chyba nieco go oswoiłam… no przynajmniej na mnie nie warczy. Rozumiesz? To pupil,jak kot czy szczur.
Miała nadzieję,że tym razem zrozumiał co chciała mu powiedzieć.
-Poza tym…nie byłam w lesie od naszego spotkania w Wieży Zegarowej. Jeśli chcesz mogę ci nawet tego liska pokazać. Sam sprawdzisz, że to nie animag.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Barty Crouch Jr



Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Grządka z dyniami.   Sro Kwi 08, 2015 8:32 pm


Dawno już nie był taki wściekły na Amelię. Przecież mieli sobie mówić o wszystkim! Byli razem i powinni sobie nawzajem ufać! Najwyraźniej Puchonka nie miała do niego zaufania, by wyznać mu to, że ma jakieś tajne stowarzyszenie futrzaków.
- Nie musisz, ale powinnaś. Przecież mamy sobie ufać... - syknął niezadowolony z jej odpowiedzi. Zaraz jednak nadstawił uszu. - Co? Podałaś im moje nazwisko jako potencjalnego kandydata na narzeczonego? Co powiedzieli? - zapytał, bo chciał wiedzieć co on, Barty Crouch Jr znaczy dla dziadków Amelii.
- Zawsze mogłaś skłamać - powiedział wzruszając ramionami. Zazwyczaj tak się robi, kiedy chce się coś przed kimś ukryć.
- A co miałem pomyśleć? Ludzie mają teraz różne odchylenia, a to że znikasz w nocy z lisem... skąd mogłem wiedzieć, że go tresujesz, bo przygarnęłaś przybłędę - rzekł roztargniony.
- A pewnie, ze chcę. Muszę uwierzyć, że to zwierzak, a nie osoba - mruknął. - Pokaż mi to stworzenie - dodał. Chciał dowodu. Same słowa nie wystarczą.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Grządka z dyniami.   

Powrót do góry Go down
 

Grządka z dyniami.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Grządka z dyniami.

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Błonia-