a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Trybuny Gryffindoru - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Trybuny Gryffindoru

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Bryan Carell

avatar

Liczba postów : 180

PisanieTemat: Re: Trybuny Gryffindoru   Sro Kwi 08, 2015 4:49 pm

Nie wiadomo w sumie, czy kiedykolwiek się jej pozbędzie. Najgorsze chyba było to, że jemu było dobrze z tą nienawiścią, to uczucie w pewien sposób go napędzało, dawało motywację do wielu rzeczy..Co mógł poradzić na to, że chyba na dobre chęć zemsty zagościła w jego sercu. Taki już był..Och, jeśli ona chciała, żeby on był szczęśliwy, to co on czuł? Tego chyba chcę każdy człowiek. Chciałby się w końcu od tego wszystkiego oderwać, uspokoić się, zmienić..i być może właśnie ona była człowiekiem, którego ktoś z góry przysłał, by mu pomogła? Mógł by nawet w to chyba uwierzyć.
"Nie zrobisz mi krzywdy." - powiedziała to będąc tego taka pewna, jakby mówiła najbardziej oczywistą rzecz na świecie. Spodobało mu się to, bo świadczyło o tym, że kompletnie mu ufała pod tym względem, mimo, że on nie czuł tego samego jeśli chodzi o swoją osobę. Uśmiechnął się tylko w duchu po raz kolejny przekonując się jakie szczęście go spotkało, że zwróciła na niego uwagę. Wiedział, że czuje się przy nim bezpiecznie, a on odczuwał to samo. W jej towarzystwie był wolny od problemów, jedynym jego problemem gdy była obok, było zastanawianie się nad tym co może jeszcze zrobić, żeby po raz kolejny zobaczyć jej piękny uśmiech, żeby była jeszcze bardziej szczęśliwa niż jest. Tak, to był jego problem.
Nie, nie chodziło o to. Znał siebie doskonale, chodziło o to, że..zemsta była częścią jego życia już bardzo długo i przyzwyczaił się do tego, to w nim siedziało i pogodził się z tym, że do końca życia z nim zostanie.
Podniósł na moment wzrok słysząc, że nie pamięta. No cóż, autor tych słów musiał być mądrym człowiekiem. Ciekaw był kto to, ale chyba przeżyje jakoś bez tej informacji. Cały czas patrzył na ich dłonie, aż nie uniosła jego twarzy tak, by na nią spojrzał. Patrzył jej prosto w oczy wyjątkowo...bez uśmiechu, zanim go nie pocałowała. Odwzajemnił pocałunek, a potem nagle zapragnął się do niej przytulic. Nie przytulić ją, tylko do niej, dlatego też bez żadnego pytania wsunął się w jej ramiona, opierając brodę na ramieniu.
-Dziękuje.. - szepnął jej prosto w ucho.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3416-bryan-carell#57308
Rosemarie Cleverly

avatar

Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Trybuny Gryffindoru   Sro Kwi 08, 2015 8:33 pm

Niestety na siłę nie mogła go przekonać, że nie wyjdzie z tym na dobre, musiał sam to zrozumieć, a wtedy będzie mogła zrobić wszystko co w jej mocy, aby mu pomóc.
Niewiele musiał robić, aby na jaj twarzy pojawił się uśmiech… wystarczy, że był obok, że wyczuwała jego obecność. I pomyśleć, że człowiekowi tak niewiele potrzeba do szczęścia, wystarczy druga osoba i już reszta świata mogłaby nie istnieć. W takich momentach jeszcze mniej rozumiała własną matkę, po co ona wiecznie ugania się za pieniędzmi i reputacją? Jakby wyszła za jej ojca jedynie z chciwości, chociaż w sumie chyba nawet by się nie zdziwiła gdyby faktycznie tak było.
Akurat w tym momencie najmniej zaprzątał jej głowę autor tego cytatu… czy to w ogóle było ważne? Nie wydawało jej się…
Mimo, że nie spodziewała się zobaczyć uśmiechu na jego twarzy, to i tak była rozczarowana z tego powodu, może gdzieś tam w głębi duszy miała nadzieję, że ją zaskoczy. Chociaż chciała zostać zaskoczona, to to nieświadomie spełnił jej życzenie. Nie podejrzewała, że się w nią wtuli, więc na początku zastygła w bezruchu, ale po chwili objęła go z całych sił, raczej wątpiła, by była na tyle silna, by go to zabolało…
-Nie dziękuj… nie masz za co.- Odpowiedziała również szeptem, pozostając w tej pozycji, tak długo jak będzie potrzebował.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Bryan Carell

avatar

Liczba postów : 180

PisanieTemat: Re: Trybuny Gryffindoru   Czw Kwi 09, 2015 12:02 am

No cóż, do tego, żeby zrozumiał to wszystko na pewno jeszcze trochę czasu. Nie miał pojęcia właściwie czy to kiedykolwiek nastąpi, ale po prostu...wolał teraz przestać o tym myśleć, musiał w końcu skończyć się zadręczać takimi rzeczami, bo kiedyś oszaleje. A może już oszalał, tylko tego jeszcze nie widzi?
Faktycznie, w tak krótkim czasie wydarzyło się między nimi coś takiego, że wystarczyło, iż druga osoba była obok, a od razu wszystko wydawało się piękniejsze. Fajnie, że udało im się coś takiego zbudować tak od razu, to tylko świadczyło o tym, że może być tylko lepiej. A to naprawdę świetna informacja.
Faktycznie, jego uśmiech, którym zwykle zarażał innych do odpowiedzenia mu tym samym teraz gdzieś sobie zniknął, schował się głęboko w nim. Możliwe, że właśnie ściągnął maskę, którą na codzień nosił i ukazał jej wreszcie swoje prawdziwe oblicze? Nie dało się na pierwszy rzut oka zauważyć, że jest wrażliwy, że cały czas cierpi, a te wiecznie uniesione kąciki ust to tylko...pozory. Och, w dzisiejszych czasach wszystko było tylko wyimaginowane, takie, jakie chcielibyśmy, żeby było.
Czuł się lepiej w jej ramionach, a to dość niecodzienne, że ktoś przytula jego, a nie on kogoś. Zasłynął z roli pocieszyciela wśród znajomych, zawsze służył dobrym słowem, ewentualnie rękawem do wypłakania, a teraz..sam tego potrzebował, a ona mu to właśnie dała sprawiając mu ogromną radość. Teraz uśmiechnął się delikatnie, ale nie mogła tego widzieć. Mogła raczej wręcz usłyszeć ten uśmiech, gdy tylko się odezwał. To było po prostu słychać.
-Gdyby nie było, to bym nie dziękował. W ciągu ledwie kilku minut dajesz mi więcej niż wielu moich przyjaciół przez całe życie...Chcę, żeby tak było cały czas. - wyszeptał, nie odklejając się od niej. Było mu tu dobrze. Zamknął oczy..I po prostu cieszył się chwilą.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3416-bryan-carell#57308
Rosemarie Cleverly

avatar

Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Trybuny Gryffindoru   Czw Kwi 09, 2015 4:04 pm

Każdy ma w sobie wiele wcieleń, może być zarówno wesoły, odważny, pewny siebie jak również i w tej samej osobie może kryć się wrażliwość. W końcu nikt nie może być wiecznie zadowolony i szczęśliwy z szerokim uśmiechem.
Ona również dziwnie się czuła kiedy to ona przytulała, a nie była przytulana. Chociaż nie mówiła, że jej się nie podobało, to też było przyjemne, zresztą liczyło się to, że w ten sposób mogła mu pomóc. Poczuła ulgę kiedy usłyszała w jego głosie nutkę radości, wiedziała że temat nie jest jeszcze skończony i będzie powracał do nich jeszcze nie jeden raz, ale teraz niech się oddadzą radości i przyjemnym chwilom.
-W końcu od czegoś tu jestem nie!?- Powiedziała z uśmiechem spoglądając w niebo. Może ciężko było w to uwierzyć, ale księżyc już powoli zaczął znikać. Czy faktycznie mogło być już tak późno!? Jeżeli zaraz stąd nie pójdą może nie opuścić ich kara. Jęknęła cicho niezadowolona.
-Powinniśmy chyba się zbierać… - Na jej twarzy widać było wyraźnie grymas niezadowolenia. Po czym wstała ciągnąc go za sobą i pocałowała w policzek. Czemu ten czas musi tak szybko lecieć… nie mógł choć raz się zatrzymać!?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Bryan Carell

avatar

Liczba postów : 180

PisanieTemat: Re: Trybuny Gryffindoru   Pią Kwi 10, 2015 8:11 am

Tak, tylko kiedy tych wcieleń zaczyna robić się zbyt dużo, to nie jest już wcale zbyt dobrze. A u niego było ich zdecydowanie sporo. To był tylko taki stereotyp, że mężczyźni przytulają kobiety - jak widać, dobrze było i tak i tak. Odkleił się w końcu od niej i spojrzał prosto w oczka, uśmiechając lekko. Pewnie dobrze było widzieć w końcu radość na jego twarzy, nie?
-No od czegoś tak... - powiedział, znowu zaczął się z nią droczyć, a to znaczyło, że powoli powracał mu dobry humor.
-Żartuję. Jesteś cudowna. Uwielbiam Cię. - dodał szybko, zanim dosięgła go kara z jej strony, której bał się o wiele bardziej niż jakichś śmiesznych szlabanów, które mogli otrzymać od nauczycieli. Może nawet dostali by taki szlaban razem, a wtedy belfrowie sprawili by im raczej przyjemność, niż dali karę.
Faktycznie, chyba niedługo zacznie świtać. A to nie dobrze, trzeba w końcu iść spać, bo ćwiczenia same się nie zrobią, a rano nie będzie miał na nic siły, jeśli się nie wyśpi. Chociaż to nie był by pierwszy raz, to lepiej jednak te kilka godzin przekimać. Podniósł się wyciągając w jej stronę dłoń, by pomóc jej zrobić to samo. Objął ją jedną ręką i tak ruszyli w stronę zamku - przytuleni, szczęśliwi, na pewno ta rozmowa oczyściła trochę atmosferę, dowiedzieli się jeszcze więcej o sobie, o tym co ich łączy...To był udany wieczór. Każdy czwartek z gorącą czekoladą mógł by być taki. W dormitorium nie mogli się rozstać, całowania się oraz przytulania nie było końca, ale nareszcie poszli do swoich łóżek. Kiedy znów się zobaczą? Los pokaże, na pewno niebawem.
~z.t x2!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3416-bryan-carell#57308
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Trybuny Gryffindoru   

Powrót do góry Go down
 

Trybuny Gryffindoru

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Stół Gryffindoru
» Nauczyciele fabularni
» Trybuny
» Trybuny
» Pokój Wspólny Gryffindoru

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Boisko Quidditcha-