a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Sypialnia 6
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Sypialnia 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Sypialnia 6   Sob Lis 15, 2014 12:25 am

Sypialnia z trzema łóżkami , przy których znajdują się małe szafki nocne. Na nich stoją magiczne świeczniki. Po prawej stronie każdy z mieszkańców pokoju może znaleźć swoją szafę na ubrania i inne ważne dla niego przedmioty. Po lewej stronie na półkach mieszczą się różne książki pozostawione przez dawnych mieszkańców tego pokoju.


// zajęta przez Dawn Fairbairn i Norę Fairbairn //
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Louis Arrangton

avatar

Liczba postów : 83

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Pon Lis 17, 2014 8:53 am

Taaaak, przeszli maksymalnie trzy kroki, chociaż nie omieszkał w ciągu tych kilkunastu sekund omieść spojrzeniem jej nóg i pośladków. No co? Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal. Kiedy weszli do pokoju, uśmiechnął się lekko i obejrzał na drzwi.
- Podróż mojego życia. Naprawdę. W sumie, to nie powinienem tak CI wchodzić do pokoju. Jeszcze możesz być psychopatką, która zechce mnie zgwałcić jakimś dildo chowanym od wielu lat w szafie. Nigdy nic nie wiadomo. Masz jakiś młotek, w razie jakbym chciał się bronić?
Ponownie się rzejrzał. Cóż, jej pokój wyglądał o wiele schludniej. Znaczy, no ten, on nigdy czyściochem nie był. Lubił mieć mały, zaznaczam, mały nieład w pokoju. Cóż, skoro mieszkała z siostrą... widocznie jej nie było. Odłożył torby na stolik, o który się oparł tyłem, wspierając na nim wychylone w tył ręce. Spojrzał na Dawn i skrzyżował ręce na piersi, uśmiechając się lekko.
- Ładny pokój. Taka... kobieca nuta.
Widać było, że mieszkały tu kobiety. Ładny zapach perfum, brak skarpet porozrzucanych po podłodze... No cóż, co prawda brakowało mu tego. A był tu niecałe 20 sekund. Wykrzywił delikatnie wargi w uśmiechu i automatycznie potarł palcami brodę. Lubił swój zarost. Co prawda niektórzy żartowali, że wygląda w nim jak myśliwy z Czerwonego Kapturka, ale co tam. Jej czerwone włosy idealnie pasowały do tej wizji, chociaż wolał być chyba złym wilkiem. No co? To mrrrrhoczne alter ego i w ogóle. Wiecie, oryginał Czerwonego Kapturka, gwałty w lesie, uj to wie. Nie, żeby miał zamiar uprawiać seks na sośnie, ale ta rhomantyczna nuta bajkowości zawsze jest, nie?
- Jak myślisz, pasowałbym bardziej na Myśliwego, czy Złego Wilka? W sensie na Mruka.
Co prawda, Czerwony Kapturek był bajką mugolską, mimo to czarodzieje znali tę bajkę pod nazwą pani Mara i Pan Mruk. Wilk był człowiekiem, z resztą, ta wersja była chyba bardziej humanitarna niż gwałt wilka na dziewczynce. Whatever.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3142-louis-arrangton
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Pon Lis 17, 2014 1:57 pm

– Dildo byłoby twoim najmniejszym zmartwieniem, kochaniutki. Między sukienkami mam schowaną siekierę, a tatar z ciebie musiałby być przepyszny. Zamówię jutro dużą zamrażarkę, żebyś mi się cały zmieścił.
Ściągnęła płaszcz. Był rozpięty, ale zupełnie zapomniała, że przecież spędziła tyle czasu na zewnątrz. Loius do tego stopnia zaprzątnął jej myśli, że nie czuła gorąca czy dyskomfortu związanego z wierzchnim odzieniem. Powiesiła płaszczyk na wieszaku i zastanowiła się przez krótki moment. Zmieniła zdanie. But, który przed momentem zawiązała, rozsznurowała, tak samo postępując z drugim. Stojąc boso była jeszcze niższa, a on wydawał się być większy. Założyła cienkie baletki, w których nie dość, że było jej wygodnie, to wyglądała lekko i dziewczęco.
– Myśliwy pewnie był odważny, co? Mam tylko nadzieję, że nie sypiał z babcią – zagadnęła, kiedy przeglądała się w lustrze, choć zerkała również na jego odbicie – Nie wiem. Jeśli pozwolisz mi bliżej cię poznać, to wtedy wydam osąd. Jak na razie wyglądasz mi na Bestię. Nie, nie sugeruję, że masz krzywy ryj, czy coś. Wielki, mieszkający sam w swoim zamku… no, pokoju… z pozoru groźny, ale chyba można się z tobą dogadać. Piękno zaklęte w, podkreślam, na pozór szorstkiej istocie. Obyś tylko nie miał róży kwitnącej do twoich dwudziestych pierwszych urodzin.
Przeciągnęła usta błyszczykiem o lekko różowym zabarwieniu. Zima nadchodziła, łatwo o popękane wargi, a to bardzo niepożądane. Odwróciła się z uśmiechem, nie wiedząc, co dalej.
– Ten obiad wciąż aktualny. Muszę cię podtuczyć, żebyś mi smakował. Ewentualnie możemy wymienić sos. Mam puszkę pomidorów, możemy coś z nich wyczarować.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Louis Arrangton

avatar

Liczba postów : 83

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Wto Lis 18, 2014 9:07 am

Mężczyzna odkaszlnął i zaśmiał się cicho, przejeżdżając wzrokiem po jej sylwetce. Cóż, zazwyczaj był od większości osób wyższy, mimo to, nie narzekał. Jakoś mu nie przeszkadzało patrzenie z góry. Skrzyżował ręce na piersi i uśmiechnął się, patrząc na nią bezczelnie.
- A uniesiesz chociaż tę siekierę? Wiesz, nie drażnij Wilka, bo wywołasz burzę.
No w sumie, niefajnie by było, gdyby go pokroiła. Lekko się poprawił, obserwując jak Dawn przejeżdża błyszczykiem po wargach. Ciekawe jak smakuje. Znaczy no. I ona, i błyszczyk. A taaam, jeszcze się dowie. To było takie miłe, że chciała specjalnie dla niego zamówić zamrażalkę, żeby nic się nie zmarnowało. No aż się wzruszył.
- I pewnie z każdą osobą robisz sobie pamiątkowe zdjęcie, nie? I wkładasz do pudełka ukrytego pod obluzowaną deską pod łóżkiem.
No w sumie, nie głupie. Psychopaci czasami mieli jakieś takie odpały. W sumie, nie wyglądała mu na psychopatkę, mimo to, zauważył coś ze śmiechem.
- Ty za to możesz być Czerwonym Kapturkiem. Uroooooooocze. Ten płaszczyk idealnie pasuje.
Wysłuchał jej wypowiedzi i udał, że mina mu zrzedła, kiedy wspomniała o róży.
- Cholera, rozgryzłaś mnie. Tak naprawdę to chciałem CIę wykorzystać w celu odczarowania uroku, i byłbym znów był pięknym, seksownym i urzekającym księciem. Ach, wszystko legło w gruzach.
Zrobił smutną minkę i zwiesił głowę, jednak chyba miała trochę racji. Jego postura, ta broda, ogólnie cała postać i sposób bycia mogły czasami sprawić wrażenie, że Louis to raczej typ spod ciemnej gwiazdy, co zjada na śniadanie małe dziewczynki. No w sumie, gdyby był wilkiem...
- Skoro tak mówisz, to czemu nie...- Stwierdził na wzmiankę o obiedzie i spojrzał znacząco w dół, na siebie, kiedy padł tekst o tuczeniu. Uniósł lekko łuk brwiowy. - A co jest ze mną nie tak, że bym CI nie smakował, co? Ja bym Ciebie schrupał, jak na Wilka przystało, a Ty jeszcze grymasisz... Ale no dobra. Zobaczymy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3142-louis-arrangton
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Wto Lis 18, 2014 1:26 pm

– Wbrew pozorom jestem silną dziewczyną, a z tobą zrobię sobie więcej niż jedno zdjęcie. Ale coś czuję, że muszę uważać, bo popadniesz w syndrom sztokholmski zanim się w ogóle zorientujesz, że jesteś moją ofiarą. Może nie jesteś bardzo chudy, ale spodnie zjeżdżają ci z tyłka. Przypomniała mi się baśń o Jasiu i Małgosi, stąd ta chęć utuczenia ciebie. Mój dziadek miał bardzo stary egzemplarz mugolskich baśni. Prawdę mówiąc, one chyba wcale nie były dla dzieci. Niektóre były tak przerażające, że nie mogłam potem zasnąć.
Odkręciła ponownie buteleczkę z kosmetykiem i bez żadnego skrępowania czy zahamowania szybko przesunęła pędzelkiem po jego dolnej wardze. Nie zdziwiłaby się, gdyby blondyn automatycznie, w geście obrony, zamachnął się ręką. Nic takiego się nie stało, ale wyglądał na zaskoczonego i troszkę zniesmaczonego, że coś tak niemęskiego znalazło się na jego twarzy.
– Spróbuj, pyszny jest. Słodki i truskawkowy. Nikomu nie powiem - zaśmiała się, zakręciła błyszczyk i schowała go z powrotem do torebki, a przy okazji wyjęła z niej podręcznik od zaklęć, swoje pióro i kałamarz z czarnym atramentem. Pokonała niewielką odległość do drzwi znajdujących się obok, za którymi była łazienka. Nie zamknęła ich za sobą, umyła jedynie ręce pod wyjątkowo-nie-cieknącym kranem.
– To jeśli teraz nie jesteś pięknym, seksownym i urzekającym księciem, to nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co będzie później. A do kiedy mamy czas? Kiedy wypadają te twoje dwudzieste pierwsze urodziny, drogi Książę? Gorzej, że to musi być prawdziwa miłość. – zlustrowała go wzrokiem, kiedy już wytarła dłonie i wyszła z łazienki – Może jakimś cudem się uda. Potem uwijemy sobie gniazdko i będziemy żyć razem długo i szczęśliwie, tak?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Louis Arrangton

avatar

Liczba postów : 83

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Sro Lis 19, 2014 9:02 am

-Mhm, czyli jak rozumiem, masz zamiar z igły zrobić beczkę, znaczy, w Twoim mniemaniu? No dobra... Można i tak. Ale w sumie po co jakoś się wysilać, siekierą machać. Dla Ciebie dam sobie nawet nogę odrąbać.
Teatralnie wystawił przed siebie nogę i wskazał na nią palcami wskazującymi obu dłoni, unosząc lekko brew. Niespodziewanie dziewczyna przejechała po jego ustach błyszczykiem, na co zamrugał krótko i rzeczywiście oblizał wargę. Truskawka, jak mówiła. Co one wszystkie miały z tymi błyszczykami truskawkowymi? Nie, żeby nie lubił truskawek, ale chyba produkują jakieś inne smaki. Nie powiedział jednak tego na głos.
- Hm, z Twoimi ustami musi smakować jeszcze lepiej. Danie główne lepiej zostawię na potem.
Uśmiechnął się bezczelnie i ponownie jej wysłuchał (o Bogowie, jaki on emptatyczny). SPoglądając, jak myje ręce, przetoczył wzrokiem po mieszkaniu. W sumie pokój raczej się nie różnił, ona miała jeszcze jakieś obrazki, on dał sobie spokój z ozdabianiem pokoju, jedynie książki, które miał od zarania dziejów. Mugolskie, nie-mugolskie, wszystko, co uwielbiał czytać. CO ciekawe, nawet Markiz Donatien Alphonse François de Sade odnalazł swój kącik. Kilkanaście innych tomów... Mniejsza.
- No przepraszam, czarującym księciem to ja nie jestem - uśmiechnął się, można to było usłyszeć nawet w jego głosie. - Bliżej mi do Złego Wilka. Albo do Myśliwego z siekierą. Nie. Do Wilka raczej bliżej. A z tym gniazdkiem... Hm. Może kiedyś. Niegłupia idea. Urodziny mam w grudniu, szóstego, więc raczej niewiele czasu Ci zostało. Tyk,tyk,tyk...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

I am not saying that I don't like you...
but I would like to knock you out, just for being such an asshole.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3142-louis-arrangton
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Czw Lis 20, 2014 2:13 am

– Przecież sam powiedziałeś coś o odczarowaniu uroku, drogi Książę. Nie kręć teraz. I to tobie powinno na tym zależeć, a nie mnie. Róża zwiędnie, a ty na zawsze pozostaniesz Bestią. Chyba że ci to nie przeszkadza. Jakoś nie wyglądasz na zgorzkniałego i zdesperowanego. I właściwie to ta wizja chyba podoba mi się dużo bardziej niż zakładanie ci knebla, na przykład zrobionego na szybko z krawatu, tylko po to, żebyś nie wrzeszczał przy odrąbywaniu kończyny – oparła dłonie o własne biodra i przekrzywiła lekko głowę – Ale moglibyśmy to wykorzystać w zupełnie innych okolicznościach.
Z każdą sekundą podobał jej się coraz bardziej. Przekonywała się, że oswojenie tej ‘bestii’ wcale nie będzie takie trudne, a doskonale widziała, że ona też mu wpadła w oko.  Bingo. Znaleźć wartościowego faceta  nie było rzeczą łatwą, a jej się to udało już w pierwszym tygodniu studiów. Tak właściwie nie wiedziała o nim prawie nic, poza tym, że mieszka obok, pije sam piwo i jest miłośnikiem damskiej bielizny. No, nie jako coś, co sam by nosił, rzecz jasna. To całkiem heteroseksualne upodobanie. Facet z krwi i kości, pewnie potomek Wikingów.
– Ojciec dał nam całe pudło makaronu. Byłbyś tak uprzejmy i sięgnął paczkę z kartonu? Już możemy iść do kuchni. Jestem głodna, zupełnie przypadkowo jak Wilk, a nie jak Czerwony Kapturek. Może jednak tam zjemy danie główne, a mnie sobie zostaw na deser. Doskonale się sprawdzę w roli deseru. Świetnie smakuję z czekoladą, bitą śmietaną, lodami, kawą. Co tylko sobie wymarzysz.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Nora Fairbairn

avatar

Liczba postów : 6

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Czw Lis 20, 2014 5:30 pm

- DAWN! - wstała rozjuszona z łóżka, szukając wzrokiem siostry. Nie zdążyła nawet ubrać się w coś normalnego, więc nadal miała na sobie koszulkę nocną. Wściekłość jaka nią targała, widoczna była w każdym jej ruchu. Dynamicznie przebierała nogami, wzrokiem wręcz polując na Dawn. W dłoni trzymała szczotkę, a w drugiej różdżkę. W końcu dobiegła do łazienki, gdzie za drzwiami była zamknięta najprawdopodobniej Dawn. Sama? Oby. - Jak masz zamiar sprowadzać swoich kochasiów do naszej sypialni, to przynajmniej zadbaj o znośny zapach w powietrzu i żeby ÓW pan który nocował na przyszłość nie siadał na krzesłach/fotelach COKOLWIEK gdzie leżą moje ubrania, zrozumiano? Oh na Slytherina... - zakrztusiła się. - z kim ty sypiasz.... - pomachała dłonią przed nosem i wróciła do pokoju, rzucając zaklęcie rozpylające zapach truskawkowy w powietrzu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _











Greatness dies, unsung and lost, invisible to history.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3115-nora-fairbairn
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Czw Lis 20, 2014 11:52 pm

– Ale… Kochanie, jest… - spojrzała na zegar, a potem, posyłając w stronę Louisa przepraszającą minę, poszła za siostrą, która przeszła do następnego pokoju – Jest prawie siedemnasta. Ja nie wiem, co ty robiłaś cały dzień. Byłaś w ogóle na zajęciach? Myślałam, że cię tu nie ma, tak cichutko spałaś.
Zdziwienie Dawn było ogromne. Wydawało jej się, że ich sypialnia jest pusta, a tu taka niespodzianka. Louis również wyglądał na zaskoczonego, tym bardziej, że reakcja Nory była raczej mało sympatyczna. Mówiła otwarcie, szczerze, bez zahamowania, jakby był nieobecny, choć tym Nora nigdy się nie przejmowała.
– To Louis, nasz nowy sąsiad. Mieszka za ścianą, pod piątką – próbowała zrobić dobrą minę do złej gry, by załagodzić sytuację – Weszłam do niego przez przypadek. Pomyliłam drzwi. Louis pomógł mi przynieść zakupy, to wszystko. To dla ciebie – podała jej papierową, firmową torebkę, w której był komplet czerwonej bielizny – Uznałam, że ci się spodoba. Idę zrobić jakiś obiad, bo właściwie nic nie jadłam. Ogarnij się i przyjdź do kuchni za jakieś trzydzieści – czterdzieści minut, dobrze?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Nora Fairbairn

avatar

Liczba postów : 6

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Pią Lis 21, 2014 12:10 am

Uniosła brwi niemało zaskoczona, kiedy Dawn po prostu od tak swoimi słodkimi słówkami chciała ją udobruchać, a oczy zrobiły jej się jeszcze szersze, jak zobaczyła torbę z bielizną. Cóż, niezależnie jak bardzo byłaby wkurzona, prezentów się nie odmawia. Wzięła od siostry torbę i podparła się ręką o biodro, przyglądając się jej uważnie i analizując jej słowa. - Sąsiad, hę? - wychyliła się i spojrzała na nieco zmieszanego chłopaka, który ewidentnie nie wiedział co ze sobą zrobić w danej sytuacji. Zmierzyła go wzrokiem, a potem wróciła do Dawn. - Nie byłam na zajęciach, bo musiałam odespać strasznie irytującą noc. Tak, byłam tutaj całą noc, tak, spałam do teraz do 17. Nie słyszeliście mnie, bo musiałam przez omyłkę zamiast wygłuszającego w moją jedynie stronę zaklęcia, zrobić obustronne. Co nie zmienia faktu, że powinnaś konsultować ze mną kiedy kogo chcesz sprowadzić. I żeby ów waćmość nieco o siebie zadbał. - Zmrużyła oczy i odetchnęła, kręcąc głową. - Idź gdziekolwiek chcesz, bylebyście nie zabrudzili za bardzo posiłków. - mruknęła niezadowolona.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _











Greatness dies, unsung and lost, invisible to history.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3115-nora-fairbairn
Dawn Fairbairn

avatar

Liczba postów : 35

PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   Pią Lis 21, 2014 2:30 pm

– Zrobię grafik na przyszłość, a póki co będę siedzieć z ludźmi na korytarzu, bo tobie się coś nie podoba. To tak samo mój pokój jak twój, ja przyprowadzam kogo chcę i ty przyprowadzasz kogo chcesz. Raczej niemożliwe, żeby konsultować z tobą wszystko. A ubrania odwieszaj do szafy, nie będziesz miała takich problemów. – mruknęła z niezadowoleniem, odłożyła resztę pakunków przy swoim łóżku - Uhh… Porozmawiamy później, dobrze? Nie bądź zła. Przyjdź na obiad - wyszła z małej sypialni do równie małego pokoju dziennego.
Przewróciła oczami i zabrała ze sobą Louisa do kuchni, śmiało łapiąc i ciągnąc go za rękę.



_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Dawn Fairbairn

And if you don't need my love I'll give it all away
And if you refuse I prostitute My heart for sale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3064-dawn-fairbairn
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sypialnia 6   

Powrót do góry Go down
 

Sypialnia 6

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Sypialnia Gościnna
» Sypialnia Marco - piętro
» Sypialnia gościnna
» Sypialnia numer 4
» Sypialnia numer 6

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Strefa mieszkalna-