a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Pokój Życzeń - Page 4
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Pokój Życzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Wto Gru 30, 2014 11:52 am

Spojrzał na dziewczyny, analizując w duchu gryfońskie poczucie humoru, ale w końcu wzruszył ramionami. Tęsknym spojrzeniem obrzucił jeszcze bufet, który roił się od innych słodkości, ale Christian nadal nie był co do nich przekonany. Już po tych babeczkach czuł się jakoś dziwnie śmiały, jakby ta Syriuszowa paskuda naszprycowała je jakimś rozweselającym świństwem. Zachichotał w duchu jak nastolatka, gdy wyobraził sobie, że Black tylko w ten sposób mógł zmusić swoich gości do zabawy, ale musiał przyznać, że impreza nie należała do aż tak złych. Chociaż spora część gości już się ulotniła, na czele z gospodarzem (miał nadzieję, że przeżywa gdzieś teraz piekielne męki), to pozostali w pomieszczeniu imprezowicze zdawali się tego nie dostrzegać.

Z żalem odłożył tacę, zastanawiając się, czy nie przekraść się tu w nocy i nie skubnąć jeszcze kilku na wynos, ale uznał, że takie zachowanie byłoby zdecydowanie poniżej jego godności.
- Moje drogie panie, jako Ślizgon mam milion pomysłów na to, co mogą robić dwie piękne dziewczyny i równie przystojny chłopak, ale z uwagi na to, że się mało znamy, lepiej to przemilczę - dwuznaczny uśmieszek pojawił się na jego twarzy, gdy wypowiadał te słowa, będąc już całkowicie pewnym, że w tych głupich babeczkach rzeczywiście było jakieś świństwo. Christian Fawley nigdy by czegoś takiego nie powiedział, gdyby był całkowicie świadomy tego, co mówi i robi. Postanowił w duchu zamordować Blacka przy kolejnej okazji. - Ale skoro towarzystwo powoli się rozchodzi, to może i was odprowadzę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Lucy Black

avatar

Liczba postów : 65

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Sty 03, 2015 7:10 pm

Lucy zrobiła się nieco zmęczona i przyjęła propozcyję Fawleya raczej z entuzjazmem, choć też nie chciało jej się wracać. Było jeszcze sporo osób, ale one musiały też wrócić do szkoły. Lucy stłumiła westchnięcie na rzecz parsknięcia śmiechem na słowa Fawley'a. Owszem, można ją było uznać za dziecko, ale to dlatego, że była spontaniczna i nie hamowała swoich emocji i uczuć, a dodatkowo była osobą bardzo wesołą. Jednak potrafiła być czasem poważna, potrafiła używać ironii, w miarę dobrze się uczyła i tak samo potrafiła odczytywać aluzje.
- Mogliby na przykład zatańczyć! - powiedziała, udając, że nie rozumie jego słów. Roześmiała się widząc minę Christiana, który z pewnością już zastanawiał się jak uciec od wyjścia na parkiet. Lucy rozejrzała się za Syriuszem, ale go nie było, więc stwierdziła, że napisze do niego list. Ruszyli więc w stronę wyjścia. Student odprowadził je do miejsca, do którego mógł, a dalej dizewczęta przedostały się do zamku tak, jak tutaj przyszły. Dotarły bezpiecznie do dormitorium i zmęczone położyły się spać.

/zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3008-lucy-black
James Potter

avatar

Liczba postów : 743

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Nie Sty 04, 2015 11:26 pm

James uśmiechnął się łobuzersko.
- Wiem, że to był sarkazm, de Villiers, sam przed chwilą również go użyłem - powiedział i zakręcił nią piruet, kiedy sie nie spodziewała. On ze swojej strony nie spodziewał się, że Helen podejmie z nim taką grę na granicy flirtu. Tańczyła jakby próbowała go sprowokować, ale on się nie dawał i odpowiadał jej podobnie. Zachowywali się jakby chcieli sprawdzić, które wcześniej się zawstydzi. Oczywiście w granicach dobrego smaku i przyzwoitości. Potter nadal rzucał co i raz okiem na salę, patrząc czy nie zauważy gdzieś Evans. Kiedy Helen zeszła niżej przejeżdżając dłońmi po jego ciele, nie spuszczał z niej wzroku, a na twarzy igrał mu ironiczny uśmieszek.
- Oj, Helen, żeby mnie zawstydzić musisz się jeszcze sporo nauczyć - powiedział z błyskiem w oku. Z pewnością gdyby był nieśmiałym chłopaczkiem, który zawsze bał się zagadać do dziewczyny umarłby ze wstydu juz na początku tańca. Ale nie James Potter.
Przewrócił oczami.
- Zapomniałem, że flirt u Slizgonów polega na złosliwościach - zakręcił nią w tańcu tak, że znalazła się tuż obok niego i trącił ją biodrem, a gest ten idealnie zgrał się z jego słowami. W tańcu bowiem pokracznie wyglądałoby trącenie łokciem w bok. Cmoknął, kiedy usłyszał o wstręcie do Lily. Cóż, Ślizgonka prawie czystej krwi, domyslał się, że raczej nie darzy panny Evans sympatią. Czuł też, że nie chodzi tylko o czystośc krwi. Po prostu obie miały inne charaktery i James twierdził, że nigdy w życiu by się nie polubiły.
- Syriusza Blacka - odpowiedział, obserwując jej reakcję, bo wiedział dobrze, że Helen go nie znosi. Dotańczyli piosenkę do końca i James ukłonił się przesadnie.
- To był zaszczyt, panno de Villiers, że miałem przyjemność - powiedział znacząco - spotkać się z Tobą w tańcu - mrugnął do niej, poprawił fryzurę i odszedł w poszukiwaniu znajomych. Impreza zbliżała sie niedługo ku końcowi. James został oczywiście do końca, a kiedy wszystko dobiegło końca udał się na zasłużony spoczynek.

/zt

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


James Potter

"Rogacz"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1530-james-potter
Verónica Vargas

avatar

Liczba postów : 153

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Pon Sty 05, 2015 2:04 am

Verónica była już zbyt zmęczona by zrozumieć sens słów wypowiedzianych przez Christiana. Gdy tylko przenieśli się do bufetu, stwierdziła, że na nią już czas i jeszcze chwila, a oczy same zaczną jej się zamykać. Skinęła tylko na zbawienne słowa Fawley’a o odprowadzeniu. W sumie to nawet dobrze się składało, nie musiały same dwie wracać po ciemku. Spojrzała na Lucy, zastanawiając się jaka będzie jej reakcja. Zobaczyła, że dziewczyna również przyjęła tę informację z entuzjazmem. Wybuchnęła śmiechem na propozycję panny Black. Gdyby ją teraz wyciągnęła na parkiet, nie miałaby raczej oporów, mogła wracać, ale mogła też zostać. Spojrzała szybko na Christiana, by zobaczyć jego reakcję. Przebyła całą drogę do zamku, chichocząc pod nosem. Gdy tylko dotarły do dormitorium dziewcząt z VI roku, ogarnęła się i położyła się spać, czując, że będzie miała rano odciski na stopach. Co z tego, skoro to był taki udany wieczór!
/zt

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Verónica Vargas
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3028-veronica-vargas
Peter Pettigrew

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Czw Sty 15, 2015 8:16 pm

Peter lekko skołowany i wystraszony przez głośną muzykę krzątał się to tu to tam witając się z tymi kilkoma znajomymi osobami. Oczywiście jego celem był bufet. Gdy tam się znalazł właściwie nic więcej już dla niego za bardzo nie liczyło. Próbował kosztował. Nie ominął żadnej potrawy przekąski czy napoju szczególną uwagę poświęcając ciasteczkom. Ale wbrew pozorom nawet jego żołądek ma swoje dno i w pewnym momencie stwierdził, że więcej nie zmieści. Impreza trwała a on zrobił się senny więc jak na szczurka przystało ukradkiem wymknął się i udał do łózka, gdzie momentalnie zasnął.
zt
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3839-peter-pettigrew
Helen de Villiers

avatar

Liczba postów : 48

PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   Sob Sty 17, 2015 8:51 am

- Co Ty nie powiesz, Potter. – Odburknęła, ponieważ jakoś zadziwiająco nie mogła znaleźć innej ciętej riposty. Próbowała ukryć uśmiech rozbawienia, miała wielką nadzieję, że nie uda mu się go dostrzec. Zupełnie źle podeszła do sprawy, jeśli sądziła, że uda jej się zawstydzić samego Jamesa Pottera. No cóż, w końcu był Huncwotem, nie dał sobie w kaszę dmuchać. Ona jednak nie miała zamiaru przekraczać pewnych granic. Nie to, żeby była cnotliwa i przyzwoita, jednak jakąś różnicę Ślizgońsko – Gryfońską jednak musieli pozostawić, mimo, że wyrośli z dziecinnych potyczek. Na jego kolejne słowa, tylko mu się pokrzywiła, pozwalając by nadal prowadził.
- Niekoniecznie. Wolę jednak nie pytać, na czym polega flirt Gryfonów. – Odparła, unosząc brew do góry. Jasne było, że nawiązuje właśnie do niego i do jego popularnych w czasach Hogwartu demonstracjach swoich uczuć. Odwzajemniła trącenie biodrem, mrużąc ciemne oczy. Na jej usta wpełzł szyderczy uśmiech, kiedy Potter odpowiedział na jej pytanie. Rozejrzała się po Sali, nim odpowiedziała.
- Cóż, gorzej trafić nie mogłam, szczęście, że solenizancik gdzieś zniknął, nie chciałabym zepsuć mu zabawy. – Odpowiedziała, robiąc pozornie niewinną minę. Wolała trzymać język za zębami przy Potterze, jeśli chodziło o jej opinię wobec Blacka. Odkłoniła się z chytrym uśmiechem na ustach, w końcu to ona go porwała.
- Cała przyjemność po mojej stronie, panie Potter. – Dodała, po czym odeszła w stronę bufetu. Nie zabawiła tam jednak długo, ponieważ samotne siedzenie ze szklanką w ręce wcale nie należało do ulubionych zajęć Helen. Ulotniła się więc, nim solenizant zdążył wrócić.
/zt

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Mean Girls:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3252-helen-de-villiers
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Życzeń   

Powrót do góry Go down
 

Pokój Życzeń

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

 Similar topics

-
» Pokój Życzeń
» Pokój Życzeń
» Pokój Życzeń
» Pokój Snów
» Pokój Marzeń

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: Strefa mieszkalna-