a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Stolik 2   Nie Lis 30, 2014 6:37 pm

Specjalnie z okazji balu usunięte zostały zwyczajowe stoły domów i zastąpione okrągłymi stolikami przy których były miejsca dla ośmiu osób. Na każdym stole oprócz pięknej porcelany znajduje się też czerwono-czarna zastawa. Wszysto tworzyło niesamowicie tajemniczy nastrój. Coś magicznego może się tutaj zdarzyć. Może poznasz swoją przyszłość?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik 2   Nie Gru 07, 2014 10:41 pm

Obrzucił nieznajomą bacznym spojrzeniem. Ciemnoczerwona suknia, którą nieznajoma miała na sobie, pamiętała chyba jeszcze lata sześćdziesiąte, sprawiała wrażenie za dużej na dziewczynę. Buty wydawały się przypadkowo do niej dobrane, a włosy miała ułożone tak jak większość dziewczyn nosi na co dzień. Niby nie była brzydka, ale sprawiała dosyć osobliwe wrażenie. W dodatku chwilę wcześniej mógłby przysiąc, że miała minę męczennicy, że w ogóle tutaj przyszła. Czego ona właściwie od niego chciała? Kiedy tylko go zobaczyła, uśmiechnęła się jak lew na widok ofiary i przez chwilę miał wrażenie, że się na niego rzuci. Co gorsza nadal uwięziony był w tym paskudnym wcieleniu, które zdawało się być jeszcze niższe od tej dziwnej dziewczyny. Poczuł jednak, że powoli zachodzą w nim zmiany i miał ochotę czym prędzej oddalić się do jakiegoś pustego stolika. Nie miał problemów ze zbytnią poufałością, sam był człowiekiem otwartym, jednak zachowanie dziewczyny mimo wszystko zbiło go z tropu. W dodatku kiedy zaczęła się zachowywać jakby była już jego partnerką tego wieczora. Po chwili zaczęła go obchodzić dookoła, a Syriusz wywrócił tylko oczami. Zrobił to ponownie, kiedy usłyszał jej słowa.
- W ogóle nie powinno mnie tu być, więc nie dotyczy mnie coś takiego jak spóźnienie. – Wyszczerzył zęby w uśmiechu, mina mu jednak trochę zrzedła kiedy dziewczyna złapała go pod ramię i zaprowadziła w stronę Wielkiej Sali. No tak, przeczytał przed wejściem, że jeśli para się dotknie, do końca wieczora pozostaną zlepieni jak dwoje idiotów i właśnie został skazany na całonocne towarzystwo tej dziwacznej panny. Ale w sumie nie sądził, że znalazłby kogokolwiek innego bez pary, a nie mógł przecież wyróżniać się z tłumu. Mogła mu się przydać, kiedy chowałby się przed wzrokiem któregoś z profesorów, na przykład pod jej szeroką spódnicą. Zachichotał na samą myśl o tak głupim pomyśle. Zgarnął z bufetu dwa kremowe piwa i talerzyk z jakimiś przekąskami, który wcisnął dziewczynie w dłonie i usiadł przy najbardziej oddalonym wolnym stoliku jaki udało mu się znaleźć.
- Swoją drogą, powiesz jak masz na imię i skąd wiedziałaś, że tu przyjdę? – Spytał, otwierając piwo i pociągnął łyka prosto z butelki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Sybilla Trelawney

avatar

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Stolik 2   Pon Gru 08, 2014 12:33 am

No cóż, oczywiście zdziwiona postawa Syriusza była jak najbardziej normalna, jednak według Sybilli wszystko było w porządeczku! Chłopak nawet sobie nie wyobrażał jaką ulgę poczuła, że się zjawił. Miała już zamiar iść do św. Munga po jakieś psychotropy czy coś. Całe szczęście, że jednak się nie myliła. Oczywiście mógł to być zwykły zbieg okoliczności, jednak miała nadzieję, że nie. Wyglądało na to, że rzeczywiście przewidziała śmierć rodziców i ot tak, po prostu dała im umrzeć, jednak wolała o tym nie myśleć w tym momencie. Wróci do tego nocą, w koszmarach. Słysząc jego słowa zbyła je machnięciem ręki. Nie miała zamiaru się sprzeczać, chociaż i tak miała mu za złe, że przyszedł tak późno. Już niemal była pewna że ją wystawił! Powinien za to dostać po nosie.
Cóż Syriusz miał widać niebywałego pecha, że trafił na Sybilcię, dziewczyna nie miała bladego pojęcia, że od teraz będzie skazany tylko na nią przez cały bal. Oczywiście nie miała co marudzić, w końcu przyprowadziła ze sobą niezłego przystojniaka, do tego studenta. Pewnie nie jedna będzie jej zazdrościć, jednak czarownica nie należała do tych najbardziej domyślnych, pewnie gdy nikt nie zwróci jej uwagi, że wyrwała samego Huncwota, ta w ogóle tego nie zauważy. Sybill była zbyt pochłonięta wszech ogarniającą euforią z udanej wizji, żeby zwracać na cokolwiek uwagę.
Dopiero kiedy przyklejona do ramiona Blacka podreptała grzecznie do stolika, zaczęła zauważać wystrojone dziewczyny. Wszystkie w pięknych sukniach, wymalowane i odstawione. Kiedy już usiadła przy stoliku zaczęła nerwowo skubać rąbek sukni, czym tak się denerwowała? Przecież wiedziała w co się pakuje. Mogła chociaż trochę zwrócić uwagę na wygląd, teraz żałowała. Mimo wszystko jej potok dziwnych myśli został przerwany, kiedy Syriusz wcisnął jej talerzyk z przekąskami. Spojrzała na niego, potem znów na chłopaka, po raz kolejny na talerzyk. W końcu wzięła jedną z dziwnie wyglądających przekąsek i ostrożnie zjadła, jak gdyby bała się, że ktoś chce ją otruć. Po wszystkim odłożyła talerzyk na stolik, co jakiś czas zerkając w jego stronę. Normą było, że kobiety przy facetach jadły mniej niż w damskim towarzystwie, tak więc nie sięgnęła po kolejne łakocie.
Spojrzała na Syriusza dopiero po kilku chwilach, dopiero kiedy przyswoiła jego słowa.
- Sybilla Trelawney, jestem jasnowidzem. A ty Syriusz Black próbujący się wkraść.
Rzuciła, jak gdyby było to coś oczywistego. Wzruszyła jeszcze ramionami, ponownie pokazując, że to całkowicie normalne. Czekała tylko, aż zacznie się śmiać, wyzywać, szydzić, a może sobie pójdzie? Cóż była przyzwyczajona. Po prostu wiedziała, że jej nie uwierzy. Znów nerwowo zerknęła na talerzyk porywając kolejną przekąskę.
- Pomyślałam, że możesz mieć problemy z wejściem na bal. Nie żebym sama chciała tu przychodzić, czy coś! Takie imprezy nie są dla mnie, wiesz wszyscy tańczą, ślinią się do siebie i czekają, żeby potem się zmacać. Totalnie nie dla mnie.
Dodała po chwili jednym tchem i uśmiechając się nieśmiało. Westchnęła, bo znów palnęła coś bez sensu, nie wiedziała czy Syriusz zamierzał obalić obydwa kremowe piwa na raz, więc zwyczajnie zabrała jedno, otworzyła i wypiła na raz kilka łyków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3213-sybilla-trelawney#53527
Syriusz Black

avatar

Liczba postów : 570

PisanieTemat: Re: Stolik 2   Czw Gru 11, 2014 9:09 pm

Syriusz powoli zaczynał żałować, że w ogóle wpadł na pomysł wtargnięcia na Andrzejki. Wrócił na szczęście do swojej pierwotnej postaci i rozglądał się dyskretnie po Sali, szukając bardziej znajomych twarzy. Wiedział jednak, że nie będzie mógł się tego wieczora pozbyć tej dziwnej dziewczyny. Miał tylko nadzieję, że swoich urojeń nie potraktuje dodatkowo jako randki! Tego by jeszcze brakowało, na brodę Merlina. Wcale nie wyrwała żadnego Huncwota, po prostu narzuciła z góry swoje towarzystwo, a to była różnica. Syriusz nie lubił być nazywany w ten sposób, szczęście więc, że nie mógł słyszeć myśli dziewczyny. Dziewczyna zdawała się jednak bardzo nieobecna, pogrążona w swoich pogodnych myślach, wiedział to, po wyrazie jej twarzy. Było mu to całkowicie na rękę, ponieważ przez chwilę mógł się skupić na czym innym. Po chwili jednak dostrzegł, że Sybilla zaczęła czuć się jakoś nieswojo i niemrawo skubała rąbek sukni, jakby zaczęła się nagle czymś denerwować. Gdyby wiedział, że dziewczyna zadręcza się swoim wyglądem to pewnie zapewniłby, że nie ma takiej potrzeby, ponieważ on i tak nie zwraca na to uwagi. Nie, żeby był nastawiony anty przeciwko Sybilli, ubiór był dla niego rzeczą najmniej ważną. Patrzył przez chwilę jak smętnie skubie ciasteczko, kiedy on zdążył pochłonąć już trzy.
- Próbujący się wkraść. – Powtórzył, marszcząc brwi. – Miło Cię poznać, Sybillo. Jednak nie ma czegoś takiego jak jasnowidz.
Dziewczyna zbyła jego słowa wzruszeniem ramionami. Nie miał zamiaru się z niej śmiać ani szydzić. Po prostu przedstawił swoją opinię. Umilkł, ponieważ Sybilla zaczęła wyrzucać z siebie potok słów.
- Dziękuję. – Odpowiedział krótko, przywołując na twarz czarujący uśmiech. Dziewczyna otworzyła w własne piwo, jak gdyby nie zdając sobie sprawy, że to chłopak przemyśliwuje plan, jakby się stąd wywinąć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Sryriusz Black
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3039-syriusz-black
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 2   Czw Gru 18, 2014 10:42 pm

Wieczór Andrzejkowy jak wszystko co dobre szybko się kończy. Była to magiczna noc, każdy mógł poznać swoją przyszłość, zabawić się w gronie przyjaciół tych starych i tych poznanych dziś wieczorem. Można był potańczyć, zjeść mnóstwo pysznych potraw, wypić odrobinkę. Niczego nie zabrakło. Był już środek nocy gdy roześmiani uczniowie wracali do swych sypialni.

z/t wszyscy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik 2   

Powrót do góry Go down
 

Stolik 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Parter :: Wielka Sala :: Andrzejki-