a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik 3
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Anarhold Tempest

avatar

Liczba postów : 522

PisanieTemat: Stolik 3   Nie Lis 30, 2014 6:37 pm

Specjalnie z okazji balu usunięte zostały zwyczajowe stoły domów i zastąpione okrągłymi stolikami przy których były miejsca dla ośmiu osób. Na każdym stole oprócz pięknej porcelany znajduje się też czerwono-czarna zastawa. Wszysto tworzyło niesamowicie tajemniczy nastrój. Coś magicznego może się tutaj zdarzyć. Może poznasz swoją przyszłość?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Pią Gru 05, 2014 5:14 pm

Musiał przyznać, że wyjątkowo się postarali i Wielka Sala wyglądała imponująco i tajemniczo. Jedno mu przeszkadzało. Czerwony kolor na stoliku, ale musiał to jakoś przełknąć. Poprowadził więc swoją partnerkę do wybranego stolika i uesiedli. Przez dłuższy moment nie wiedział zupełnie jak zacząć dialog. Nie znał jej, a mieli spędzić razem wieczór? Ciekawe. I interesujące. Spojrzał na nią i zaczął taksować wzrokiem. Cóż, ładna była. Ciekaw tylko był z jakiego domu jest...
- Na początek może formalnie się poznamy? W końcu mamy razem spędzić ten wieczór, prawda? - zapytał jej z uśmiechem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Effie Alvord

avatar

Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Sob Gru 06, 2014 5:17 pm

Weszła z chłopakiem pod rękę do sali, musiała przyznać, że obawiała się przydziału, ale jak na razie nie było źle. Rozejrzała się po sali. Jak zwykle organizatorzy bardzo się postarali, wszystko wyglądało niesamowicie. Usiadła przy stoliku, do którego chłopak ją zaprowadził. Zauważyła, że wiele osób już dobrze się bawiło, ona sama również napiłaby się czegoś mocniejszego. Była świadoma tego, że chłopak przygląda się jej, przez krótki czas nie zwracała na to uwagi, dając mu chwilę by mógł ją ocenić. Spojrzała na niego i robiła dokładnie to co on, bezwstydnie się w niego wpatrywała. Musiała przyznać, że jest przystojny, ale to nie wszystko, zaraz się przekona jaki jest z charakteru. Uśmiechnęła się, gdy się odezwał. - Z największą przyjemnością. Effie Alvord - przedstawiła się. - Mam nadzieję, że miło spędzimy ten wieczór - powiedziała całkiem szczerze. Miała nadzieję, że jej partner tak samo zakładał. Nadal uparcie się w niego wpatrywała, czekając aż on się przedstawi. Specjalnie nie powiedziała z jakiego domu jest, dla niej nie było to jakoś szczególnie ważne, a jeśli on będzie chciał wiedzieć to zapyta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3156-effie-alvord#52797
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Sob Gru 06, 2014 6:05 pm

W tym momencie do parki podeszła stara wiedźma. Uśmiechnęła sie krzywo.
-Pięknie wyglądacie razem, więc czy przyszłość dla was zatem? Ona śliczna, kolorowa, a ty ciemny, niczym wzburzona woda. Może jednak to wasz dzień? -Popchnęła ich w swoją stronę, dzięki czemu Effie wpadła w ramiona Bartiego. Byli bardzo... blisko siebie. Chcieli coś powiedzieć kobiecie, jednak ta... jakby się rozmyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Sob Gru 06, 2014 6:30 pm

W tym momencie obok Stolika pojawiła się magiczna zjawa. Coś jak płomyk...
Ukazał wam dwa przedmioty...
-Pierścionek oznacza udane życie towarzyskie, wielką miłość i udane życie rodzinne. Pieniążek to wielkie bogactwo, spełnienie materialne. Jest jeszcze opcja wielkiej pustki, czyli niczego. Co oznacza nieszczęście, brak kogoś bliskiego i ubóstwo. Co będzie waszym losem?
Przed każdym pojawiają sie trzy woreczki. Który wybierzecie? Jaka będzie wasza przyszłosć?

***
Każdy z was może poznać swoją przyszłość.
Rzut kostką, wybieracie opcję WRÓŻBA :>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Nie Gru 07, 2014 11:14 pm

Gdy się wreszcie przedstawiła, miło się uśmiechnął. I to wcale nie sztucznie, ale tak naprawdę szczerze, bo i głos miała bardzo ładny. Miał ochotę zapytać jeszcze z jakiego jest domu, ale może i wolał nie wiedzieć? Jest tak miło, a gdyby była na przykład Gryfonką, to nie bawiłby się z nią już tak dobrze. A jeśli to szlama? przemknęło mu przez myśl. Nie. Lepiej nie wiedzieć. Obiecał sobie, że spędzi cudowny wieczór i zamierza dotrzymać słowa.
- Barty Crouch. Junior - powiedział z uśmiechem, robiąc stosowną pauzę po nazwisku i dopiero dwie sekundy później dołożył ,,juniora''. - I ja mam taką nadzieję. Wiesz co? Ujmę to inaczej... obiecuję, że będziesz się wspaniale bawić i nigdy nie zapomnisz tego wieczoru - powiedział z błyskiem w oku, uśmiechając się czarująco. - Na początek pójdę po jakiś alkohol - dodał i już miał wstawać, gdy przed nimi pojawiła się jakaś pomarszczona wiedźma. Wymówiła wierszyk rodem z teatru, uśmiechając się przy tym dość tajemniczo, po czym jakaś nieznana mu bliżej siła pchnęła go, że omal nie zderzył się z Effie, a ona wpadła prosto w jego ramiona. Omal nie zderzyli się twarzami... a konkretniej, prawie się pocałowali. Miał zamiar zbesztać tę kobietę, ale jakby rozpłynęła się w powietrzu. - Nic Ci nie jest? - zapytał niezręcznie, jednak wciąż stał dość blisko swojej partnerki. Coś pyknęło i przy stoliku pojawił się wiszący płomyk. Pokazał im pierścionek i pieniążek. Nie trzeba być idiotą, by domyślić się, że pierścionek oznacza ślub, miłość, szczęście i tego typu rzeczy, a pieniądz bogactwo. Każdy to wie. Na dodatek na blacie znowu znikąd pojawiły się trzy woreczki, po jednym dla każdego. Który wybrać? Przypomniał sobie jednak, że jest w towarzystwie kobiety i one mają pierwszeństwo. - Effie, jako, że jesteś kobietą, pozwalam, być wylosowała swoją wróżbę jako pierwsza - powiedział wspaniałomyślnie. Był ciekaw swojej, ale zasady zasadami.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Effie Alvord

avatar

Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Pon Gru 08, 2014 5:00 pm

- Miło poznać - uśmiechnęła się. - W takim razie trzymam Cię za słowo - powiedziała uśmiechając się jeszcze szerzej. No cóż miała nadzieję, że tak naprawdę będzie. W końcu nie przyszła tu po to by niemiło spędzić ten czas, a skoro chłopak powiedział, że nie zapomni tego wieczoru mogła tylko wierzyć w jego słowa. - Świetny pomysł - pochwaliła i również chciała wstać, w końcu są złączeni dłońmi. Nagle przed nimi pojawiła wiedźma, nie wyglądała zachęcająco. Spojrzała na swojego towarzysza, gdy usłyszała słowa kobiety. Chwilę później znalazła się w ramionach Barty'ego, oczywiście dzięki nieznajomej. Zdecydowanie była to dla niej niezręczna sytuacja, ich twarze były tak blisko, jeszcze kawałek, a ta cała sytuacja skończyła by się pocałunkiem. Effie zaśmiała się cicho, tak właśnie miała w zwyczaju, gdy się denerwowała lub czymś stresowała. - Wybacz - wyszeptała, mimo że nie była to jej wina przeprosiła chłopaka. - Nie, wszystko w porządku - zapewniła i z powrotem usiadła na swoim miejscu. Nie patrzyła na Barty'ego, swój wzrok skupiła na płomyku, który pojawił się nad stolikiem. Wróżby, wspaniale, coś idealnego by zapomnieć o tym co się przed chwilą wydarzyło. Spojrzała na przedmioty, oczywiście każdy zapewne domyślił się co one oznaczają. Przeniosła wzrok na trzy woreczki, które przed chwilą się pojawiły. Ciekawiło ją co wylosuje. Oczywiste jest to, że nie chce trafić na pusty woreczek. - Dziękuję, bardzo miło z twoje strony - na moment przeniosła swój wzrok na twarz chłopaka, uśmiechając się do niego przy okazji. Wyciągnęła rękę i sięgnęła po środkowy woreczek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3156-effie-alvord#52797
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Pon Gru 08, 2014 5:00 pm

The member 'Effie Alvord' has done the following action : Rzuć kostką

'Wróżba' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Pon Gru 08, 2014 5:58 pm

Barty czuł się nieco dziwnie po sytuacji, w jakiej niedawno znalazł się z Effie. Dodatkowo może dlatego, że wcale by się nie obraził, gdyby jednak do tego pocałunku między nimi doszło. To raczej normalne, był przecież facetem, miał też swoje potrzeby. Wieczór zapowiadał się dość uroczo już od samego początku, pomijając incydent z wiedźmą. Te woreczki do losowania też wyglądały zachęcająco. Patrzył z uśmiechem jak wybiera worek i wyciąga z niego pieniążek. Zagwizdał z uznaniem.
-Gratulacje. Wygląda na to, że czeka Cię wielka sława bądź bogactwo - powiedział całkiem szczerze. Wyciągnął dłoń i chwycił jeden ze swoich woreczków. Ten po prawej stronie. Był lekki i obawiał się, że jest pusty, ale może wszystkie są takie dla niepoznaki? Miał nadzieję, że to także pieniądx, bo w miłość to on za specjalnie nie wierzył. - No to chwila prawdy... - odezwał się i rozwiązal supeł...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Pon Gru 08, 2014 5:58 pm

The member 'Barty Crouch Jr' has done the following action : Rzuć kostką

'Wróżba' :
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Effie Alvord

avatar

Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Pon Gru 08, 2014 6:41 pm

Spojrzała na monetę, którą trzymała w dłoni. Nie była pewna, czy chłopak zauważył jej lekkie zawiedzenie na twarzy, bowiem liczyła na coś innego. Mówi się, że nie zawsze dostaje się to, czego się oczekuje. No cóż trudno, może innym razem. Po chwili uniosła głowę i uśmiechnęła się spoglądając na chłopaka- No wiesz, ja wiedziałam to od zawsze, ta wróżba tylko utwierdziła mnie w tym - zaśmiała się, żartując i ciesząc się, że nie wylosowała pustego woreczka. Szczerze zaciekawiona przyglądała się chłopakowi, gdy on wybierał swoją wróżbę. Uśmiechnęła się szeroko, gdy wyciągnął pierścionek z zawiązanego materiału. - Gratuluję, wiadomo kim być może będzie ta szczęściara? - zapytała, nadal uśmiechnięta - Jak widać szczęście nam dzisiaj sprzyja - stwierdziła, zakładając, że Barty jest zadowolony z tego co wylosował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3156-effie-alvord#52797
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Sro Gru 10, 2014 7:15 pm

Barty sam był zawiedziony swoją wróżbą, ale lepsze to niż pusty worek. Sam chciałby być bogaty, nie znać cienia biedy. On sam do najbogatszych nie należał, żyli skromnie jednak nie biednie, ale na wiele rzeczy nie mógł sobie pozwolić, musiał oszczędzać. Jeśli byłaby możliwość zamienienia się z Effie na wróżby, z miłą chęcią by to zrobił. Wiedział jednak, że to niemożliwe. - Cieszę się więc, że Ci się udało - odparł z uśmiechem obracając pierścionek w dłoniach. - Sam nie wiem. Póki co, żadnej nie spotkałem, ale może... kto wie? Podaj mi dłoń, sprawdzimy czy pasuje. Jestem facetem i nie wypada mi nosić pierścionka tak sobie, a poza tym jest dość ładny, więc powinien się dobrze prezentować. O ile pasuje... - powiedział do dziewczyny, czekając na jej reakcję. - Można tak powiedzieć, wolałbym co prawda, pieniądze, bo na miłość jeszcze czas, ale lepsze to niż nic - skomentował, uśmiechając się pogodnie. Podobał mu się ten wieczór. Zdecydowanie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Effie Alvord

avatar

Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Czw Gru 11, 2014 6:40 pm

Zdziwiła się słysząc jego słowa. Czyżby nie był zadowolony ze swojej wróżby? Ona sama cieszyłaby się bardziej gdyby wylosowała pierścionek. Owszem nie chciała w przyszłości skończyć bez grosza, no ale jakieś wielkie pieniądze też nie były jej potrzebne. - Tobie też się udało, miłość to wspaniała rzecz, tak przynajmniej słyszałam - uśmiechnęła się do niego. - No wiesz masz jeszcze czas - zamyśliła się na chwilę. Ona sama również nie znalazła jeszcze nikogo. Dotychczas spotykała tylko mało znaczących chłopaków, z którymi kończyło się raczej na samej rozmowie. Pamięta jak kiedyś była zauroczona w Lockharcie, no w końcu trzeba przyznać, że przystojny to on jest, ale teraz traktowała go jak przyjaciela. - Och - wydukała zaskoczona, podając mu swoją dłoń. Nigdy nie pomyślałaby, że chłopak będzie chciał podarować jej ten pierścionek, w końcu poznali się dzisiejszego wieczoru i można by rzec, że prawię w ogóle się nie znają. - Nie chcesz go zachować na pamiątkę? - zapytała, spoglądając na Barty'ego. - W takim razie chyba pomyliliśmy woreczki - zaśmiała się. Przyglądała mu się przez chwilę. - Z jakiego jesteś domu? - zapytała. - Muszę przyznać, że na początku w ogóle Cię nie kojarzyłam. Bardzo miło spędza się czas w twoim towarzystwie, jakim cudem nie poznaliśmy się wcześniej? - była całkiem szczera, nie zastanawiała się dłużej nad tym co mówi, po prostu zapytała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3156-effie-alvord#52797
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Czw Gru 11, 2014 8:01 pm

- Tak mówią, że wspaniała. Jednak widząc niektóre osoby cierpiące z powodu złamanego serca, sam nie chcę przez to przechodzić, ale o to chyba martwić się nie muszę skoro wylosowałem pierścionek? - stwierdził z uśmiechem. Najlepiej jakby był i szczęśliwy i bogaty, to byłoby najlepsze rozwiązanie, jak się jednak okazuje, nie można mieć wszystkiego naraz, a szkoda. - Racja, mam czas. Pożyjemy zobaczymy - zgodził się z koleżanką. Miał dopiero szesnaście lat, kto wie, gdzie jest jego wielka, dozgonna miłość, o ile takowa istnieje? Wątpił przecież, żeby w tym wieku zakochać się już na zawsze, to raczej byłoby niemożliwe. Ujął jej dłoń i delikatnie wsunął pierścionek na jej serdeczny palec. Był trochę luźny, jednak nie na tyle, by spał z jej dłoni. - Nie. Po co? Jeśli już kogoś poznam, to kupię jej inny pierścionek, najpierw będę musiał jednak na niego zarobić - uśmiechnął się pogodnie. - Najwidoczniej, zdecydowanie je pomyliliśmy - potwierdził spoglądając na nią. Cieszył się, że na nią trafił, nie będzie jednak tak drętwo jak się obawiał. Gdy zapytała go o dom, uśmiechnął się z dumą.- Slytherin, a Ty? - odwdzięczył się pytaniem. - To samo mogę powiedzieć o Tobie. Idąc tutaj modliłem się tylko, by nie trafić na jakąś nudziarę albo kujonkę, która by gadała tylko o książkach lub przepraszała wszystkich, że żyje. A czemu się nie poznaliśmy wcześniej? Nie wiem, jakoś nie było chyba okazji - wzruszył na koniec ramionami.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Effie Alvord

avatar

Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Czw Gru 11, 2014 11:20 pm

- Czasem trzeba pocierpieć - uśmiechnęła się. - Najwyraźniej masz szczęście, wielka miłość, gromadka dzieci i tak dalej - roześmiała się szczerze, równocześnie zastanawiając się nad swoją przyszłością. Ciekawe jak to będzie, w końcu to już jej ostatni rok w Hogwarcie. Zastanawiało ją jak będzie wyglądać jej życie gdy opuści mury zamku już na zawsze. Nie chciała tego, ale każdego to czekało. - Dokładnie - zgodziła się z nim. Popatrzyła na pierścionek, który teraz znajdował się na jej serdecznym palcu. Pasował, może nie idealnie, ale była pewna, że nie spadnie. - Dziękuję - powiedziała i spojrzała na niego, nie przejmując się rumieńcami, które się pojawiły, gdy chłopak włożył jej na palec pierścionek. No cóż nic nie mogła na to poradzić. - Tak, racja. - przyznała, spoglądając na monetę, którą wylosowała. - Weź ją - powiedziała stanowczo, dając mu do zrozumienia, że nie przyjmuje sprzeciwów i włożyła mu go do dłoni. Nie zaskoczył ją, gdy odpowiedział, może nawet spodziewałaby się takiej odpowiedzi. To tłumaczy dlaczego skrzywił się widząc kolor obrusów, zauważyła to na początku, ale nie zwracała szczególnie uwagi. - Ravenclaw - odpowiedziała dumnie. O tak była dumna, że przynależy do tego domu, tak samo zresztą jak jej rodzice. Roześmiała się szczerze, gdy słuchała kogo to dziś obawiał się Barty.- Ja też modliłam się żeby nie trafić na jakiegoś nadętego bufona lub aroganta - wyznała całkiem szczerze. - Pewnie tak, ale cieszę się, że to ty zostałeś dziś moi partnerem. Przynajmniej miło spędziłam czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3156-effie-alvord#52797
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Pią Gru 12, 2014 4:38 pm

Roześmiał się na wzmiankę o gromadce dzieci. Bez przesady, może i spotka miłość życia, ale bez przesady, by od razu myśleć o dzieciach. - Co do dzieci to nie byłbym taki pewien, no może jedno. Nie wydaje mi się bym nadawał się na ojca, zarówno teraz jak i w przyszłości - stwierdził gorzko. Naprawdę nie traktował siebie w kategoriach przyszłego ojca. Dzieciaki mu nie przeszkadzały, a nawet lubił je, bo raz musiał zajmować się córką przyjaciółki matki, ale to był jednorazowy wyczyn. Co innego robić to na co dzień. Spojrzał na ładnie prezentujący się pierścionek na jej palcu i zachichotał. - Wiesz, patrząc z boku właśnie się zaręczyliśmy. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby w Jęczącej Marcie napisali ,,nowa para Hogwartu!'' i pięknie opisana właśnie przed chwilą przedstawiona sytuacja - odezwał się wesoło. Pamiętał Emily, która miała zostać jego żoną. Całe szczęście, że zginęła, bo przynajmniej jest wolny i póki co, raczej swojego stanu nie zamierzał zmieniać. Nagle Effie włożyła mu swoją monetę w dłoń. Już miał zamiar zaprotestować, gdy uprzedziła go, że nie znosi odmowy, pozostało mu tylko się uśmiechnąć i chuchnąć w nią na szczęście. - Ciekawe czy zadziała - zauważył śmiejąc się. Lepsze to niż Gryffindor przemknęło mu przez myśl, gdy powiedziała z jakiego jest domu i właśnie kolejny stereotyp mu się zawalił. - A jednak potraficie się śmiać i nie gadać tylko o książkach jak Was opisują. Bez obrazy, oczywiście - rzekł spoglądając na nią. - Nie jestem AŻ tak arogancki, ale zdarza się. Tobie jednak obiecałem, że będziesz się dobrze bawić i zamierzam dotrzymać słowa - zniżył głos do szeptu. - Wieczór się jeszcze nie skończył - mrugnął figlarnie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Effie Alvord

avatar

Liczba postów : 46

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Pią Gru 12, 2014 5:20 pm

Uśmiechnęła się - Na to też jest jeszcze czas, kto wie może zmienisz zdanie, a może do jego zmiany przyczyni się twoja partnerka - roześmiała się. Szczerze bawiły ją takie tematy, uważała, że na to jest jeszcze czas, w końcu nie ukończyli jeszcze Hogwartu. Gdzie tam dzieci, jeszcze do nich długa droga. Ona sama nie wyobrażała sobie mieć dzieci w młodym wieku, najpierw chciała skończyć naukę, później znaleźć dobrą posadę, no i może potem pomyśleć o dzieciach. Bawiły ją osoby, które z góry panowały sobie całą przyszłość w największych szczegółach, ona tak by nie mogła. Roześmiała się, słysząc jego słowa. - Tak ja tez bym się nie zdziwiła, oni lubią koloryzować takie właśnie sytuację - stwierdziła. - No, ale jeśli rzeczywiście tak zrobią, to będzie to całkiem zabawne, nie sądzisz?
Ucieszyła się, gdy przyjął monetę i nie odmówił. Tak było uczciwie, taka mała wymiana. Teraz każde z nich będzie miało pamiątkę bo sobie i tych andrzejkach. Nie ważne jak długo się ona utrzyma, liczył się sam gest. Obserwowała go, gdy chuchnął na monetę. - Na pewno - zapewniła go, całkowicie pewna swoich słów. - Nic nie szkodzi, nie należy wierzyć w stereotypy, ja już dawno przestałam - wyznała, miała paru znajomych z domu Slytherina i lubiła spędzać z nimi czas. Uśmiechnęła się. - Mi pewnie też zdarza się czasem kogoś zanudzić - zastanowiła się nad tym. Jednak mgła go zapewnić, że śmiech towarzyszy jej niemalże zawsze. Uniosła zaskoczona brew słysząc jego słowa. - Czyżbyś miał jeszcze coś w zanadrzu? - zapytała zaintrygowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3156-effie-alvord#52797
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Czw Gru 18, 2014 12:20 am

- Nigdy nic nie wiadomo - odparł śmiejąc się. Miał przecież dopiero szesnaście lat, nie planował ślubu, a co dopiero dzieci. Był stanowczo zbyt młody na rozmyślanie takich spraw. Jakoś nie potrafił sobie wyobrazić, że pewnego dnia przyjdzie do niego jakaś dziewczyna i oświadczy mu, że jest w ciąży. Nie był gotowy, by zostać małoletnim ojcem, nie teraz. - Owszem, bardzo zabawne i wiesz co? Mam nawet chytry plan by zagrać w te ich gierki, gdy się jakieś pojawią. Możemy zwyczajnie zabawić się w aktorów i trochę poudawać tak dla hecy. No, chyba, że masz faceta i on nie będzie z tego powodu zbyt zadowolony - pomysł wcale nie wydawał mu się taki głupi, a wręcz śmieszny. Skoro na siłę szukają sensacji, dlaczego by im tego nie dać? Niech mają jakąś rozrywkę, a oni przynajmniej będą popularni! Zmarszczył czoło. Miała rację, nie można wierzyć stereotypom. - Pora, bym i ja przestał w nie wierzyć - uśmiechnął się ciepło, przecież w innych domach też miał paru znajomych, których nawet lubił. - Serio? Mnie jeszcze nie nudzisz, ale kto wie... - droczył się. - Cóż, na początek planuję się z Tobą napić, tak dla zapoznania, a potem... hm, mogę spełnić każdą Twoją zachciankę, obiecałem Ci dobrą zabawę - odparł z tajemniczym błyskiem w oku.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik 3   Czw Gru 18, 2014 10:41 pm

Wieczór Andrzejkowy jak wszystko co dobre szybko się kończy. Była to magiczna noc, każdy mógł poznać swoją przyszłość, zabawić się w gronie przyjaciół tych starych i tych poznanych dziś wieczorem. Można był potańczyć, zjeść mnóstwo pysznych potraw, wypić odrobinkę. Niczego nie zabrakło. Był już środek nocy gdy roześmiani uczniowie wracali do swych sypialni.

z/t wszyscy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik 3   

Powrót do góry Go down
 

Stolik 3

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Parter :: Wielka Sala :: Andrzejki-