a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Gabinet Dominica Lloyda
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Gabinet Dominica Lloyda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy



Liczba postów : 299

PisanieTemat: Gabinet Dominica Lloyda   Sob Gru 13, 2014 11:56 pm


Spory gabinet znajduje się na 4 piętrze..Praktykant Starożytnych Run tutaj urzęduje..
Jest tu wiele półek książkami + drewniana szafeczka w której są ukryte różne trunki..
Za drzwiami znajdują się jego prywatne pokoje..Wszystko jest urządzony w stylizowanym męskim wystroju..
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Nie Gru 14, 2014 12:01 am

Po kolejnym liście Kuzyna, uśmiechnęła się nieco złośliwie..Niech się domyśla czemu mieszała w zeznaniach..Szybko poszła do łazienki i się ogarnęła..Mimo wszystko lekki kac ją męczył po piciu z Bartkiem..Jeśli rodzice jej napiszą to poprosi Dominica, by ten przeniósł ją i jej przyjaciela teleportacją do posiadłości rodowej Brown..Otworzyła drzwi i weszła do środka biorąc się za czytanie podręcznika zielarstwa..Gdy oczywiście czekała na pojawienie się jej krewnego..poprawiła włosy i z miną uczynnej prefekt, skupiała się na Kuciu..Przecież musiała opić zwycięstwo, więc nie wszystko powiedziała w liście Lloydowi..bo po co?..Jeśli będzie chciał to mu powie jeśli nie, to zachowa tylko dla siebie..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Nie Gru 14, 2014 12:17 pm

Dominic znajdował się w swojej Hogwardzkiej sypialni pogrążony w lekturze,a może w myślach o ostatnim spotkaniu z Amberly? O kolacji w jego mieszkaniu? Sam już nie wiedział. Wtedy też usłyszał sygnał oświadczający że ktoś znalazł się w jego gabinecie. Podniósł się i nieśpiesznie udał do gabinetu.
- O kogo to moje oczy widzą! - wyciągnął z kieszeni różdżkę i wylewitował książkę kuzynki pod sufit po czym zanim ta zdążyła zaprotestować przyciągnął ją do siebie zaklęciem i zamknął w żelaznym uścisku.
- W końcu znalazłaś czas dla swojego kuzyna, do prawdy zaniedbujesz mnie wiesz? - zaśmiał się po czym posadził kuzynkę w fotelu i przywołał skrzata domowego.
- Czego się napiszesz mała? - zapytał, po czym skrzata poprosił o przyniesienie wybranego przez Sofie trunku i mocnej kawy takiej jak lubił dla siebie. Usiadł się obok dziewczyny i zlustrował ją wzrokiem.
- czyżbyś miała kaca? źle wyglądasz. Dobrze że cię matka nie widzi...- pokręcił głową rozbawiony, pani prefekt szalała!
- Wiesz że kac to zemsta tych szarych komórek którym udało się przeżyć za te które zabiłaś pijąc? - roześmiał się tylko, ach ta Sofie.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Pon Gru 15, 2014 9:50 am

-Owocową herbatę poproszę-zwróciła się do skrzata z przyjaznym uśmiechem..
-Nie tam kac tylko lekki, bo całą noc z moim przyjacielem kuliśmy i opijaliśmy jednocześnie nasze zwycięstwo w meczu Quidditcha, nawet trafiłam do szkolnej gazetki za te gole co strzeliłam-wskazała mu grudniowy numer o Czym Jęczy Marta..-Taak znalazłam, to lepsze niż zaniedbywanie ciebie przecież rodzina jest dla mnie bardzo ważna-pocałowała go w policzek po czym wróciła na fotel..-Domi jaka miotła będzie dobra dla pałkarza?, bo chce kupić Bartemu bo jego stara jest już wyłysiała i większość wiotek ma pokruszonych..cudem utrzymała się na tym pierwszym meczu-musiała się poradzić co jak kto chłopak lepiej jej powie niż miałaby kupować to bez żadnej wiedzy..Jej kuzyn przecież kiedyś grał więc powinien co nie co wiedzieć..Mroczny znak ostatnio nie piekł więc spokojnie mogła żyć sobie..-W sumie racja niedługo sama będę się odbierać-zaśmiała się cicho i przymknęła chwile oczy..Miała na myśli jego ostatni list..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Wto Gru 16, 2014 4:25 pm

Skrzat w ekspresowym tempie wrócił z herbatą i kawą oraz talerzem pełnym ciasteczek różnego rodzaju po czym ukłonił się i zniknął.
- No czytałem, czytałem moja kuzynka w gazecie do czego to doszło. - zaśmiał się tylko, po czym zaczął zastanawiać nad miotłą.
- Poczekaj mam tu gdzieś...- zerwał się z miejsca i zaczął wertować szuflady biurka, wyrzucał z nich rozmaite papiery, książki, kawałki pergaminu, pióra i inne cuda aż w końcu...
- Mam! - wrócił do swojej kuzynki i podał jej lekko pogięty katalog.
- To nowy katalog mioteł i akcesoriów ze sklepu na pokątnej na pewno coś wybierzesz. - po co miał się trudzić i jej opowiadać o tych wszystkich modelach skoro mogła sobie sama na spokojnie poczytać? Z pewnością i tak by zapomniała co gadał zanim by doszła do swojej sypialni!
- No a jak już mowa o prezentach, co chcesz dostać na święta? - uniósł pytająco brew, miała wolny wybór i mogła dostać coś co na prawdę jej się przyda lub co chciała dostać a nie kolejny szmargał który rzuci w kąt.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Czw Gru 18, 2014 11:20 am

Zaczęła przeglądać Katalog z miotłami, popijając herbatką zamyślona..-Hmm może być nawet zestaw do czyszczenia miotły dla mnie, szczególnie że mój model jest świetny, więc powinien być należycie zadbany-uśmiechnęła się szeroko i zaczęła patrzyć na wszystkie miotły..-Zmiatacz 5 jest idealny dla pałkarza i obrońcy, co myślisz?-spytała go po czym wróciła do przeglądania.-Ewentualnie ta-zerknęła na kuzyna wpatrując się w biurko.-Miotła, która została wyprodukowana w 1938 roku przez firmę Comet Trading Company. Została nazwana Kometa 180, ponieważ był to 180 testowany model przed wypuszczeniem na rynek. (dobra dla pałkarzy +2 pkt do trafiania w przeciwników) to opis  2 pierwszej jest taki -
Zmiatacz 5
prędkość: 7
zwrotność: 1hamowanie: 8
pułap: 3
idealna dla: pałkarza, obrońcy-odłożyła na tych miotłach otwarty katalog..-Według ciebie które lepsze?
-wbiła uważne spojrzenie w swojego kuzyna..Wolała się go poradzić zanim kupi jedną z tych mioteł..-Barty jest świetnym pałkarzem i ma talent, więc muszę wiedzieć która dopełni jego zdolności..-wyjęła lusterko i rozczesała swoje pofalowane włosy, po czym je odłożyła i wróciła do picia herbaty,ukradła ciasteczko i wsunęła do ust..-Mmm pychota-stwierdziła uśmiechnięta jak dawniej przypominając po części dawną Sofie, taką jaką pamiętał przed traumą po stracie tego jedynego..zaczęła się bujać na krześle lekko, oczywiście by nie spaść..Kac nie kac ważne że udało jej się trochę znaleźć czasu, dla swojego ukochanego Kuzyna.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Czw Gru 18, 2014 11:12 pm

Dominic pokręcił głową rozbawiony.
- Księżniczko powiem ci tak jeżeli chcesz kupić mu miotłę to o model nowszą niż ta która ma. Więc jaką ma teraz? -kobiety może i potrafiły latać i świetnie grać ale na miotłach i facetach to się one całkowicie nie znały.
Chłopak wyciągnął z biurka kartkę na której notował co komu ma kupić na święta przy Sofie dopisał zestaw do pielęgnacji miotły.
Uniósł do ust filiżankę z kawą i upił spory łyk mocnego trunku.
- A oprócz meczów, chłopaków i prezentów świątecznych co tam słychać? - uniósł pytająco brew porywając z talerza ciasteczko.
- No moje ulubione skrzaty wiedzą co dobre. - zaśmiał się. Zwrócił uwagę na to że Sofie lekko drży z zimna więc przywołał ze swojego pokoju jedną z bluz.
Uniósł kuzynce ręce do góry i ubrał w bluzę po czym zaczął zawijać zbyt długie rękawy by miała swobodę ruchów i...
Dominic jak by zniknął z gabinetu, był tam ciałem ale duchem już nie. Wrócił do ostatniej kolacji z Amberly jej również zawijał rękawy. Amberly, jej słodki uśmiech, gładkie i lśniące włosy, słodki zapach, miękkie usta...
Powrót do góry Go down
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Nie Gru 21, 2014 10:10 pm

-ZIEMIA DO KUZYNA! MAM SOBIE IŚĆ, przyszłam do ciebie a ty myślisz o niebieskich migdałach..-obrzuciła go wrogim spojrzeniem i trzasnęła katalogiem w głowę..-Ma zmiatacza 5, tylko że to taki stary przechodził z pokolenia na pokolenie u niego, witki mu wypadają wiec jeszcze trochę i miotła całkowici się zniszczy, już po ostatnim meczu kiepsko się trzymała..-szepnęła i skupiła się na piciu herbatki..-Nic szczególnego staram się wrócić do normalnego życia, często siedzę nad książkami powoli zmieniam się w Kujonowatego Krukona-westchnęła zrezygnowana i zaczęła się bawić wisiorkiem znudzona..-Więc może ta kometa 180 będzie dobra?-spytała świdrując wzrokiem Dominica..Na wielkie szczęście była już spakowana na wyjazd ze szkoły, z powodu świąt.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Wto Gru 23, 2014 12:34 am

- C-coo? - zamrugał zdezorientowany.
- Siedź jak ci dobrze! - zaśmiał się masując czoło które niby to tak straszliwie ucierpiało w wyniku spotkania z katalogiem z miotłami!
- Chciałaś mnie zabić ty kujonowaty krukonie! - zaśmiał się tylko.
- Myślę że będzie dobra, z resztą jeśli ta którą masz faktycznie jest w tak opłakanym stanie to każda będzie lepsza. - dźgnął ją palcem pod żebro.
- A Panienka spakowana? - uniósł pytająco brew. Wyjazd już wkrótce, on sam miał jeszcze sporo rzeczy do zapakowania, nie mówiąc o pilnej potrzebie odwiedzenia pokątnej w celu nabycia ostatnich prezentów!
Powrót do góry Go down
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Wto Gru 23, 2014 8:20 pm

-Nie wiem co ty brałeś lub o czymś myślałeś ale przez chwile byłeś myślami gdzie indziej..-uśmiechnęła się łobuzersko i położyła katalog na biurku..-Wcale że nie chciałam cię zabić, tylko żebyś wrócił mi z Krainy marzeń!-prychnęła niczym rozjuszona kotka, by chwile później wybuchnąć radosnym śmiechem..-To wezmę tą ucieszy się i poćwiczę z nim latanie na miotle, w Dworku naszym..-pisnęła gdy ją dźgnął nie lubiła tego ale on spokojnie mógł to robić..-Panienka Brown już dawno spakowana-zameldowała i upiła znów ciepłej herbaty..musiała tylko iść po tą miotłę i to wszystko..-Kuzynie a ty co byś chciał na święta?-spytała go..i chwyciła jego dłoń i zaczęła się nią bawić..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Wto Gru 23, 2014 9:07 pm

Zaśmiał się tylko - zdecydowanie nic nie brałem zamyśliłem się po prostu - i co zrobić z tymi myślami które od czasu do czasu zaczynały żyć swoim własnym życiem i uciekały gdzieś daleko niczym ptaki uwolnione z klatki?
- O to może też wezmę miotłę i urządzimy sobie mały mecz co ty na to? - jego propozycja wydawała się być dobra, ciekawe czy Amberly będzie chciała polatać, chociaż mówiła że nie powinno jej się dawać miotły ale podejrzewał ze to tylko lekka przesada w końcu nie mogło być aż tak tragicznie jak opowiadała.
- Ja? Nie wiem nie myślałem o tym. Niczego mi nie trzeba. - wzruszył ramionami w sumie miał wszystko czego potrzebował więc co mógł by chcieć dostać, liczył na kreatywność kuzynki w końcu ona znała się na tych rzeczach i na pewno coś fajnego wymyśli, jak zawsze z resztą.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown



Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Wto Gru 23, 2014 9:36 pm

Pomysł Dominica ożywił jej skacowaną twarzyczkę..-Powiedziałeś mecz?!-jej oczy błysnęły pełną energią i zjadła ciasteczko..-Świetny Pomysł!, rozegramy mały meczyk!,ale że dwoje na jednego?-zmrużyła swoje oczy do kocich szparek..-Czyli jesteś zdany na moje pomysły?, spoko coś wymyślę dla ciebie..-gdyby jej powiedział co by chciał byłoby łatwiej..Jeśli nie trafi z prezentem, to miała skrytą nadzieje że kuzyn się nie pogniewa wtedy..no nic jeśli wpadnie w Święta wtedy ten prezent dostanie..czas pokaże..-Nie myślę już o nim, rozglądam się za kimś nowym, może w końcu jakiś chłopak mnie zechce, muszę zacząć żyć na nowo i o przeszłości uczuciowej zapomnieć..-Jej twarz przybrała naturalny lekko zarumieniony odcień po wypiciu herbaty do końca..-Pyszne to było, ale postaw na stolik butelkę z sokiem bo ten kac to jakaś masakra a miałam już nie pić alkoholu, po imprezie z zeszłego roku gdy śmierdząca bomba wybuchła w szkole-przypomniała sobie wyraz twarzy kuzyna z tamtego dnia, przez co znów zachciało się jej śmiać..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Wto Gru 23, 2014 10:02 pm

Uśmiechnął się tajemniczo.
- A kto powiedział że dwóch na jednego? Mówiłem że nie przyjadę sam. - Dominic podał Sofie butelkę soku.
Rozmawiali ze sobą jeszcze jakiś czas, żartując i śmiejąc się aż w końcu oboje doszli do wniosku że będą przecież mieli jeszcze okazje do rozmów podczas świąt, a przed wyjazdem z zamku trzeba by się porządnie wyspać no i sprawdzić czy aby na pewno wszystko mają spakowane.
Sofie wróciła do siebie a Dominic zajął się swoimi sprawami.

z/t x2
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Gabinet Dominica Lloyda   Today at 9:29 am

Powrót do góry Go down
 

Gabinet Dominica Lloyda

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Gabinet Pielęgniarski
» Gabinet Ministra Magii
» Gabinet Śmiechu
» Gabinet Dyrektora
» Gabinet burmistrza (najwyższe piętro)

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: IV piętro-