a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Biblioteka - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Christian Fawley

avatar

Liczba postów : 67

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie Mar 29, 2015 7:45 am

Nie zdążył w żaden sposób zareagować, gdy dziewczyna otworzyła gwałtownie oczy i prawie jednym ruchem poderwała się na nogi. No prawie jednym, bo uprzednio podparła się na jego ramieniu, aż Christian był pewien, że przez wiele tygodni będzie miał na nim porządne siniaki zrobione przez te na pozór delikatne dziewczęce dłonie. Ślizgonki jednak mają krzepę, pomyślał, zanim wstał zaraz za nią. Ta jednak była zupełnie niezainteresowana Christianem, jakby traktowała go wyłącznie jako przedmiot, część wyposażenia biblioteki, które akurat znalazło się pod ręką w tym momencie, by mogła się o nie wygodnie oprzeć.
Stłumił westchnięcie i spojrzał w kierunku Puchona, zastanawiając się, czy ulegnie czarowi kobiecej perswazji (albo różdżce wbitej w ciało), ale ten (ku malutkiej satysfakcji Christiana, a co! niech dziewczyny znają swoje miejsce), praktycznie zignorował Ślizgonkę, odwracając się od niej i odchodząc. Tu się robi zdecydowanie zbyt tłumnie, pomyślał Christian, gdy Puchon podszedł do Ślizgonki, przeglądając wnętrze książki. Nie zdążył jednak pomyśleć nic więcej, ani nawet ruszyć za Puchonem, by wesprzeć swoją byłą koleżankę w walce z nieuprzejmym uczniem, gdy znów wydarzyło się coś dziwnego. Naprawdę, ten dzień musi mieć chyba jakiś limit dziwnych wypadków, prawda?
Christian widział i słyszał dziś już zbyt dużo zaskakujących widoków i słów, by kolejne zrobiły na nim większe wrażenie. Uderzył ze złością w jeden z regałów, rozcinając sobie przy okazji skórę na kłykciach i zdecydowanym krokiem ruszył za oddalającym się Puchonem, który zdezorientowany trzymał w rękach szkatułę, chwilę wcześniej podaną mu przez... zjawę? Do diabiła, niech ten dzień się już skończy! Wyszarpnął ją ze złością z jego rąk, zirytowany na wszystkich dookoła, łącznie z sobą samym, że dał się wciągnąć w tę dziecinną zabawę. Sięgnął po różdżkę i wycelował jej koniec w miejsce, gdzie ustawiało się kod. Przypomniał sobie cyfry w oczach uczniów, a potem pierwszą dziewczynę, która zobaczyła inne liczby w jego oczach. Miliony kombinacji, ale jeśli miał już ryzykować, to wolał wybrać tą, która dotyczyła jego samego.
- Jeden, zero, trzy, siedem, dziewięć - mruknął pod nosem, patrząc jak numeryczny kod w szkatułce ustawia się, tworząc jeden ciąg. 10379. Jeśli teraz trafi go piorun albo zje wielki trzygłowy pies, to przynajmniej będzie miał świadomość, że choć raz to nie jego wina.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3071-christian-fawley
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie Mar 29, 2015 9:25 pm

Jessi grzebała w książkach nie zwracając uwagi na to co dzieje się wokół lecz nagle usłyszała zbliżające się kroki to Dżo szedł w jej kierunku niosąc jakąś książkę którą otworzył i...
- O cholera.- wyrwało się z ust dziewczyny gdy książka zaczęła walić po oczach jasnym światłem a ze światła wyłonił się duch ze skrzynką no i te słowa....
W co udało jej się wplątać tym razem?
Zanim zdążyła dopaść do Dżo podszedł do niego chłopak z którym jej spojrzenie skrzyżowało się na początku i zabrał puchonowi szkatułkę!
- Ej...- ale było już za późno na jakiekolwiek słowa bo nieznajomy już ustawiał kod.
No to teraz co? Jak znała życie albo coś ich napadnie albo coś ich gdzieś przeniesie albo... nawet nie chciała myśleć o tym jakie cholerstwo siedziało w tej szkatułce!
Z drugiej jednak strony ta jej wrodzona ciekawość... Tak więc zanim niebo spadło im na głowy stanęła blisko przy Christianie i utkwiła wzrok w szkatule, miała nadzieję że w końcu dowie się czemu u wszystkich widać w oczach cyfry a u niej tylko jakąś zagadkową mgłę...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pon Mar 30, 2015 5:11 pm

Christian otworzył szkatułkę....Uderzyła go niesamowita moc wyłaniająca się z niej. Odrzuciło go na półkę z książkami, którą niemal przewrócił ciężarem swojego ciała.
*Piętno śmierci i tragedii nad wami zawisło. Jednak nadzieja wciąż w nożu światłości.
Musicie go zdobyć z jeziora, przed nocy połową, by doznać jeszcze życia radości.
Gdy już go weźmiesz w swe dłonie szlachetne, krwi krople upuść na dnie życzliwości.
Tam też pod wodą narzędzie dostaniesz, które twe dni odwróci w szczęśliwości.*


Usłyszeli, po czym nagle zapadała głucha cisza. Musicie zacząć działać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pon Mar 30, 2015 10:06 pm

Szkatuła się otworzyła i... wszystko działo się w ułamku sekundy! Dziewczyna poczuła niezwykłą moc a stojący obok niej chłopak został odrzucony z impetem na regał! Jessi chciała go złapać ale niestety siła pochodząca ze szkatuły była zbyt silna i nie udało jej się nawet zacisnąć dłoni na materiale jego koszuli. Ramię chłopaka po prostu zostało wyrwane z jej uścisku z impetem!
O nie! Jęknęła słysząc słowa no pięknie to jakaś klątwa! Na szczęście była też i jasna recepta jak się klątwy pozbyć.
Dno jeziora, nóż i utoczenie własnej krwi - czemu zawsze musiało chodzić o krew?
- Nic Ci nie jest? - zapytała pochylając się nad chłopakiem gdy głos umilkł. Wyglądał na całego ale kto wie co tak silna magia mogła z nim zrobić.
- Kto oprócz mnie umie pływać? - zapytała od razu patrząc na całą zebraną wokół grupkę. Siedzieli w tym wszyscy razem, Jessi sama już wiedziała że na pewno zejdzie pod wodę w końcu świetnie pływała no i znała zaklęcie bąblogłowy którego nauczyła się gdy podczas turnieju żywiołów za zadanie było przez godzinę oddychać pod wodą. Tym razem z pewnością te zaklęcie również się przyda w końcu wątpiła by ktoś z tu zgromadzonych umiał wystarczająco długo wstrzymać oddech lub miał jakiś inny sposób na oddychanie pod wodą.
Zaczęła się zastanawiać...
- Dżo jak byliśmy przy brzegu jeziora nie zauważyłeś tam czegoś dziwnego? No oprócz tych numerów w oczach innych i ich braku w moich. - przeszukiwała pamieć w poszukiwaniu jakiejś wskazówki dotyczącej miejsca w którym mieli by zejść pod wodę gdy nagle uderzyła w nią pewna myśl.
- Która jest godzina? Głos mówił "przed nocy połową" więc wnioskuję że mamy czas tylko do północy... - musieli się śpieszyć bo nie wydawało jej się aby te wszystkie cuda i słowa były tylko żartem, to brzmiało poważnie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Kayla Levis

avatar

Liczba postów : 110

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Wto Mar 31, 2015 4:11 pm

Nie miała zamiaru odpuścić mu z tą książką, w końcu od tego mogło zależeć coś ważnego... no i właśnie na tym się kończyły jej informacje na ten temat... Już miała zamiar zabrać mu ją kiedy sam otworzył książkę. Stało się wtedy coś bardzo dziwnego, a to było bardzo niespotykane w tej szkole, bo nawet tutaj magiczna siła pochodząca z książki nie wręcza innym uczniom jakichś tajemniczych szkatułek. Nawet nie zdążyła zareagować, a ta znalazła się w rękach studenta, który bezmyślnie wpisał ciąg cyfr. Co jeżeli nie o te chodziło i ta cała szkatułka coś im zrobi? Nie miała zamiaru cierpieć przez głupotę innych! Myślała przez moment, że miała rację, z czego się nie specjalnie cieszyła, bo nie spodziewała się, że przedmiot każdego jej "właściciela" rzuca na około.
Pudełko przemówiło, co też nie było normalnością... Śmierć, jezioro, krew... niezbyt przyjemny wieczór im się zapowiadał, ale jak mus to mus. Musieli coś zrobić. Gdy tylko szkatułka się zamknęła pomogła wstać chłopakowi. Musieli się jak najszybciej dostać nad jezioro.
-Ja potrafię!- Odezwała się, dziwne jakby nie umiała pływać spędzając większość swojego życia nad wybrzeżem. Nie miała ochoty za bardzo się moczyć, ale była gotowa się poświęcić, powinni to docenić.
-Zostało nam dwie i pół godziny, ale powinniśmy się pospieszyć, bo niedługo Filch będzie krążył po korytarzach.- Raczej ciężko będzie im się wytłumaczyć co robią na korytarzach w godzinach w trakcie ciszy nocnej. Nie za bardzo oglądając się na resztę, ruszyła w stronę wyjścia.
[z/t wszyscy Jak coś to piszcie już TU]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Kayla Tessa Levis
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2627-kayla-tessa-levis?highli
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw Kwi 09, 2015 8:03 pm

Spojrzał do swojej torby, zauważył zalegającą w niej książkę. No tak, przecież miałem ją oddać, dobrze, że dzisiaj się termin kończy.
- Co to dzisiaj? - krzyknął jeszcze w swoim pokoju.
Przerzucił torbę przez ramię, wsunął do niej różdżkę, w razie gdyby mogła się przydać, miał nadzieję, że nie będzie musiał jej używać. Wybiegł ze swojego dormitorium, wszedł na schody, zaczął wspinać się po nich na piąte piętro, mu się spieszyło, a schody wcale nie ułatwiały mu zadania, co rusz się przesuwały. Na szczęście udało mu się dotrzeć do biblioteki na godzinę przed zamknięciem.
- Oddaje książkę. Solberg. - wyciągnął ją z torby i położył na biurku.
Sam udał się w głębszą część biblioteki do czytelni, aby zaczerpnąć trochę oddechu i ciszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie Kwi 12, 2015 6:13 pm

Na śmierć zapomniała, że miała oddać książki i wypożyczyć inne. W sumie mogła to zrobić jutro, ale skoro ma trochę czasu to może nie zawadzi pójść teraz? Zebrała się więc, schowała ksiązki do torby i wyszła z Wieży Ravenclawu. Korytarze już pustoszzały, wszyscy kierowali się do swoich pokojów wspólnych. Shira dotarła w końcu do biblioteki i pchnęła drzwi. Weszła do środka i podeszła do bibliotekarki. Oddała książki, ale po kolejne poszła sama. Lubiła chodzić między wysokimi regałami z uginającymi się od książek półkami. Zdjęła w końcu kilka książek i przeszła do czytelni, żeby przejrzeć czy jej się przydadzą. Już tak mało czasu do końca roku, Shira miała wrażenie, że nic kompletnie nie pamięta, a czekają ją poważne egzaminy!
Zobaczyła kilka osób, ale przy jednym ze stolików siedział jej kuzyn. Podeszła do niego.
- Cześć, Mattiasie! - powiedziała z szerokim uśmiechem, siadając na krześle na przeciwko niego. - Co Cię sprowadza do biblioteki o tej porze?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pon Kwi 13, 2015 3:21 pm

- O, cześć Shira, co u Ciebie? - powiedział lekko sennym głosem, bo już prawie zasypiał w bibliotece.
- Ja, no cóż, przyszedłem oddać książki i trochę odpocząć. - uśmiechnął się do swojej kuzynki.
Rozsiadł się wygodnie na swoim krześle, chwycił za pasek od torby, podciągnął ją do góry i postawił na stoliki.
- Wiesz, miałem Ci coś kiedyś dać, jak byliśmy mniejsi, jeszcze ze wspólnych wakacji w Norwegii. - puścił do niej oczko, przybliżył swoją torbę do siebie, odpiął zamek i zaczął grzebać w niej. Po chwili przypomniał sobie o ukrytej kieszonce, zapinanej na klucz szyfrowy. Cholera... jaki to był kod? Podrapał się po głowie, spróbował kombinacji liczb, na szczęście się udało, nie chciał myśleć o tym co mogłoby się stać, gdyby nie trafił. Siłował się chwilę z zamkiem, niestety wyrwał uchwyt. O cholibka, kurde, skąd ja to wytrzasnę teraz. Ale w sumie nie tym trzeba się zajmować, chwycił suwak dwoma palcami, przesunął go. Wsunął dłoń do otworzonej kieszeni, z której wyciągnął kopertę. Widniał na niej napis "Dla kochanej kuzynki Shiry, z czasów dzieciństwa". Uśmiechnął się ciepło w jej stronę i przesunął zawiniątko w stronę dziewczyny.
- Proszę, pamiętam jak się o to ostatnio dopominałaś. - zrobił niewinną minę.


Ostatnio zmieniony przez Mattias Solberg dnia Nie Kwi 19, 2015 2:13 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie Kwi 19, 2015 2:05 pm

Shira zaśmiała się cicho, w końcu bibliotekarka było dość uczulona na jakikolwiek hałas.
- Trochę odpocząć? Ty tutaj zaraz zaśniesz! Lepiej chyba, żebyś wrócił do dormitorium i tam odpoczął - powiedziała, zerkając na ostatnie osoby, które wyszły z biblioteki. Jeszcze chwila i oni również będą musieli opuścić to miejsce, ale jeszcze trochę czasu zostało do zamknięcia.
Spojrzała na kuzyna zaintrygowana. Miał jej coś dać jeszcze jak byli mali? Nie pamiętała czy jej o tym wspominał czy nie, nie potrafiła sobie przypomnieć. Patrzyła z lekką niecierpliwością jak grzebie w torbie i przy okazji wyrywa jakiś zamek. Skąd on ma takie wynalazki? No nieważne, wyciągnęła lekko szyję, przyglądając się zawartości jego torby i temu co właśnie z niej wyjął. Ze zdumieniem wzięła od niego kopertę i przeczytała napis. Uśmiechnęła się lekko, przypominając sobie dziecinne wakacje w Norwegii.
Ach, o to mu chodziło! No tak, ostatnio przypomniała sobie, że kiedy byli mali, Mattias z tajemniczą miną ciągle mówił jej, że jej coś podaruje, ale nie chciał powiedzieć co. W końcu oboje o tym zapomnieli, a Shira wróciła do tego wspomnieniami dopiero niedawno.
Była niezmiernie ciekawa, co też za prezent kuzyn chciał jej dać tyle lat temu. Otworzyła więc pospiesznie kopertę i wyjęła nieco pomiętą kartkę. Rozłożyła ją i niemal wybuchnęła śmiechem.
- Zdolny dzieciak z Ciebie był - uśmiechnęła się szeroko, choć z przymrużeniem oka. Patrzyła z rozbawieniem na dziecięcy rysunek, przedstawiający scenę ich dzieciństwa. - Dziękuję, w końcu się doczekałam!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie Kwi 19, 2015 2:38 pm

Przetarł rękawem swoje oczy, kuzynka dobrze zauważyła, że był mocno zmęczony.
- Wiesz, masz racje, jak zawsze. - cicho się zaśmiał.
- Powinienem w sumie pójść się zdrzemnąć, ale dawno nie miałem okazji z Tobą porozmawiać, bo to nauka, to coś. - uśmiechnął się ciepło.
Zasunął swoją torbę, którą zestawił ze stolika, ucieszył się z reakcji dziewczyny na jego niespodziankę, obiecał jej, więc był zadowolony, że spełnił obietnicę. Zachciało mu się ziewać, przyłożył otwartą dłoń do swoich ust i ziewnął.
- A dziękuję, kuzyneczko. Nadal jestem takim artystą, tylko już z większym doświadczeniem. Mam cały zeszyt różnych rysunków z Hogwartu, z Twojego domu, jeszcze również różne krajobrazy, głównie norweskie fiordy. Koniecznie kiedyś musisz zobaczyć resztę moich dzieł. - wypiął swoją pierś, chwaląc się swoim talentem.
Przymrużył oczy, lekko postukał paznokciami o blat stolika, ale po chwili przestał, bo wiedział, że jeśli ciągle tak będzie robił, to bibliotekarka go wyprosi za zakłócanie ciszy, kobieta była na tym punkcie mocno pedantyczna.
- A skoro już udało nam się porozmawiać, to opowiedz co u Ciebie? Co u cioci i wujka? - uśmiechnął się delikatnie, rozmowy z kuzynką zawsze dodawały mu wigoru oraz takiego, zwykłego zadowolenia z życia i, że ma tak świetną rodzinę.
- Dobrze, że mamy zaklęcia do naprawiania rzeczy, bo za zniszczoną książkę, to chyba by mi bibliotekarka łeb urwała. - powiedział trochę za dużo, pewnie będzie musiał się teraz wytłumaczyć, przed swoją starszą kuzynką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Shira Lovegood

avatar

Liczba postów : 472

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie Kwi 19, 2015 3:06 pm

Shira przewróciła oczami, uśmiechając się pobłażliwie.
- Wystarczy, że napiszesz mi sowę i zjawię się, jak będę miała czas. Ewnetualnie możesz złapać mnie w Wielkiej Sali na posiłkach, to naprawdę nie takie trudne - uśmiechnęła się.
Pokręciła głową ze śmiechem.
- No to musisz mi je pokazać. Wiesz przecież, że ja też rysuję, jestem bardzo ciekawa jak Ci idzie - powiedziała. Talent do rysunków chyba mieli rodzinnie. Sporo osób w ich rodzinie potrafiło rysować, malować, rzeźbić czy robić inne piękne rzeczy.
- U rodziców? Wszystko w porządku - uśmiechnęła się. Właśnie, musi do nich niedługo napisać, bo już jakiś czas nie dostała od nich listu! Musi im to wypomnieć! - Oboje są zadowoleni z pracy, między nimi również wszystko w porządku. Bliźniaki tylko trochę rozrabiają, ale sam wiesz jakie są dzieciaki, szczególnie z takim temperamentem jak moje rodzeństwo - zaśmiała się. Ostatnio jak była w domu próbowały usilnie zmienić jej kolor włosów, zwykłymi farbami do malowania. Na szczęscie udało się zapobiec katastrofie.
Shira wzięła się pod boki i spojrzała na Mattiasa niby surowo.
- No pięknie, zniszczyłeś książkę? Oj, bo napiszę do Twoich rodziców, że rozrabiasz - uśmiechnęła się szeroko. Rzeczywiście, zaklęcia często pomagają, dobrze, że działają też na książki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Shira Lovegood
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1513-shira-lovegood
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pon Kwi 20, 2015 11:05 am

- Nie zniszczyłem, to był tylko wypadek, byłem nad wodospadem, miałem książkę na kolanach, a spotkałem tam bardzo uroczą dziewczynę, w czasie rozmowy, księga zsunęła się mi i wpadła w błoto, ale naprawiłem ją od razu. - zrobił niewinną minę.
- Dobrze, będę pamiętał na następny raz, totalnie o tym zapomniałem, a co do moich obrazów, rysunków, to może umówimy się na jakiś dzień, pokazałabyś mi może też swoje co? - oboje nie dość, że uwielbiali rysować, to również ciekawiła ich rozmowa o sztuce.
- No tak wiem, ciekawe jak sobie poradzą te rozrabiaki jak list dostaną. - zaśmiał się przy tym perliście.
- Cieszę się, że u Was w porządku, u nas również, moja mama ma za kilka dni wystawę swoich dzieł, szkoda trochę, że nie może mnie na niej być. - westchnął lekko, poprawił się na krzesełku.
Za oknami robiło się coraz ciemniej, zaraz pewnie bibliotekarka przyjdzie by ich wyprosić z sali. Zaczął znowu czuć się sennie, usta mu się otworzyły i ziewnął przeciągle, nie zdążył zakryć ich dłonią. Odsunął krzesło, podniósł się z niego, schylił po swoją torbę, którą przerzucił przez ramię. Podszedł do swojej kuzynki, delikatnie musnął ustami jej policzek, w rodzinnym geście.
- Dziękuję Ci za rozmowę, jak przyjdziesz oglądać moje dzieła, będę miał dla Ciebie drobną propozycję. - uśmiechnął się ciepło.
Skierował swoje kroki w stronę wyjścia z biblioteki, zanim jeszcze odszedł od czytelni, zwrócił się do Shiry.
- Dobranoc, śpij dobrze, do zobaczenia wkrótce, muszę się zdrzemnąć, Ty może też już pójdź.
Pchnął drzwi biblioteki, wyszedł przez nie, schodził po schodach żwawo, wszedł do swojego dormitorium, rzucił swoją torbę na podłogę, a sam zmęczony padł bezwiednie na łóżko.

[z/t]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteka   

Powrót do góry Go down
 

Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Kawiarnio-biblioteka "Bookszpan"
» Biblioteka
» Biblioteka w zamku Bestii
» Wielka Biblioteka
» Biblioteka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: V piętro-