a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Klasa Eliksirów - Page 3
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Jessi Mall

avatar

Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    Czw Kwi 02, 2015 8:40 am

Każda rzecz ma swój początek i koniec. Jessi spokojnie warzyła sobie swój eliksir gdy Slughorn ogłosił koniec zajęć! No proszę jak szybko poszło kto by się spodziewał!
Uśmiechnęła się blado sama do siebie.
Już wiedziała co zaraz będzie robić, już prawie czuła promienie wiosennego słońca na swojej skórze. Tego było jej trzeba!
Jak najszybciej uprzątnęła swoje stanowisko pracy, zebrała swoje rzeczy i czym prędzej opuściła ten ciemny, wilgotny i przygnębiający loch.

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    Sob Kwi 04, 2015 3:13 pm

- Dziekuje, panie psorze. - usmiechnal sie lekko za docenienie jego pracy.
Wzial swoj kociolek, zaniosl go do szafy, ktora wskazal Slimak, oznaczyl go przy okazj zabezpieczajac przed niepowolanym dostepem.
Ze stolika zabral swoje rzeczy, przerzucil torbe przez ramie i z usmiechem na ustach opuscil klase.

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    Pią Kwi 24, 2015 8:06 pm

Kiedy zajęcia dobiegły końca wyszła z sali. Wróciła dopiero na następny dzień, siadając w jednej z ławek, jak zwykle z książką w ręce, ale jakby ktoś się przypatrzył... jej wzrok nie czytał liter, tylko się w nie wpatrywał, od czasu do czasu będąc tuż nad książką obserwowała salę i wchodzących uczniów. Jak weszła już paru siedziało - teraz było ich zdecydowanie za dużo, jak na jej gust. Nieco nerwowo stukała w okładkę książki, zastanawiając się na czyje zajęcia właściwie wbiła i jak bardzo rzuca się w oczy. Parę ślizgonów niby było... ale na pewno młodszy rok. Co najmniej dwa lata młodszy.
Zerwała się z miejsca i sięgnęła po kociołek i parę składników z szafki wracając na swoje miejsce i z pamięci zaczęła je ze sobą mieszać. Nie wyczuwała na sobie zbyt palących spojrzeń. Aż nie poczuła tego za sobą. Na moment zamarła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    Sob Kwi 25, 2015 11:00 pm

Pomyślał, że skoro ma chwilę wolnego czasu, warto by odwiedzić klasę eliksirów i zajrzeć do swojego kociołka z Felix Felicis. Nie miał daleko, ponieważ jego dormitorium również znajdowało się w lochach, szkicownik zostawił w torbie na szafce, wziął ze sobą tylko różdżkę, w razie gdyby stał się jakiś wypadek. Wszedł do klasy, spojrzał w stronę biurka i zdziwił go brak nauczyciela. Może musiał gdzieś wyjść? Zauważył ją, siedzącą samą, tak to ona we własnej osobie Rigel Ashdown.
- Przepraszam za to na boisku, ale chyba nie chciałabyś mieć wybitych wszystkich zębów co? - jego uśmiech był zimny, bez wyrazu.
Skierował się w stronę szafki z kociołkami, ale zanim ją otworzył i zaczął szukać swojego kociołka, rozglądnął się po sali. Było kilku Ślizgonów, rok młodszych, zauważył też grupkę Puchonów, podszedł do nich i ciepło się z każdym przywitał. Zajął miejsce wśród swoich, ciągle obserwował znajomą już mu Ślizgonkę, zastanawiając się cóż ona warzy za eliksir. Czekał na Slughorna, żeby zapytać się czy może zajrzeć do swojego kociołka.
~ Przy okazji mógłbym sprawdzić, czy nikt nie próbował złamać moich zabezpieczeń, pozwalających tylko na dostęp mi i profesorowi.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    Sob Kwi 25, 2015 11:29 pm

Niezależnie zadrżała. Nie potrafiła określić tego rodzaju spojrzenia, jakim darzył ją Mattias, ale coś w nim było takiego, jakby musiała się z tego otrząsnąć. Koniecznie kiedyś powinna się zastanowić nad tym, czy jej się to podoba, bo jakoś nie do końca umiała to sprecyzować.
Spojrzała na niego, kiedy do niej mówił, ale przez jej głowę przelatywało właśnie multum informacji do wywaru, do planu, do magii i nijak nie była w stanie go usłyszeć. Skupiła wzrok na jego ustach i widziała litery... słowa... ale nie mogła ich złożyć.
- Mhm. - Mruknęła tylko mając nadzieję, że nie było to pytanie. Cóż... nawet jakby było... na bardziej arogancką i tak już nie wyjdzie. Czasem jej też to przeszkadzało wbrew pozorom. Nie miałaby nic przeciwko kilku normalnym relacjom z normalnymi ludźmi. Ale nie.
Utkwiła wzrok w wywarze i mieszała dalej składniki. Prawa. Lewa. Prawa. Lewa...nie! prawa! Prawie się pomyliła. Przelała składnik do kociołka a opuszczając buteleczkę uderzyła nią o stolik i wbiła wzrok w Matta. Podeszła do niego i stanęła po drugiej stronie stolika, by ten ich dzielił. Położyła ręce na jego stoliku i pochyliła się do niego.
- Mógłbyś znaleźć inny punkt zaczepienia wzroku? - Była zdenerwowana tym co się miało zaraz wydarzyć... Patrzyła mu w oczy z bardzo bliska. Miała kobaltowe duże oczy, które były jeszcze podkreślone, by skupiać na sobie wzrok. Kątem oka patrzyła na swój wywar, który już był skończony, oraz na drugie ognisko na którym stał pusty wazonik i się nagrzewał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    Nie Kwi 26, 2015 5:56 pm

Siedział wraz z gromadką uczniów, ze swojego domu. Słuchał ich wszystkich żartów, ale wzrok wciąż skupiał na Rigel. Jedna Puchonka zaczęła opowiadać zabawną historię:
- Jedzie sobie pewien pan Błędnym Rycerzem, patrzy a tam jeleń stoi, ogarnęło go szaleństwo, a kierowca jedzie, mija jelenia, facet już zdygany. No to teraz przyspieszamy, rzekł kierowca, dzisiaj przekroczymy prędkość światła na na na. A ten gościu na przystanku w spodniach już olany, nogi z waty, pobiegł się przytulić już do taty. - dziewczyna parsknęła śmiechem, którego nie mogła powstrzymać.
W okół wszyscy zaczęli się śmiać, Matta ogarnęła nieposkromiona śmiechawa, wybuchnął swoim perlistym śmiechem prosto przed Rigel, aż normalnie chciało mu się płakać od tego śmiania, otarł ręką oczy, ale uśmiech nie schodził z jego twarzy, nawet na widok Ślizgonki pozostał ciepły i przyjazny.
- Wiesz to z tym zimnym uśmiechem, to było takie wygłupianie się, tak na serio to lubię Cię za Twoją bezpośredniość. - wpatrywał się w jej wielkie oczyska.
Z niewiadomych przyczyn zachciało mu się śmiać z niczego, starał się to powstrzymywać, ale im bardziej starał się opanować tym bardziej robił się czerwony na twarzy. Odwrócił swoją głowę w drugą stronę, wyśmiał się trochę, i znów spoglądał w oczy dziewczyny.
- Jeśli tego sobie życzysz, to mogę zmienić mój punkt zaczepienia. - uśmiechnął się po szelmowsku, ale na swój sposób był to szczery i miły uśmiech, którym jeszcze nie obdarował żadnej Ślizgonki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    Nie Kwi 26, 2015 9:28 pm

Historyjki nie słyszała. Jego słów, jak już wcześniej przyznała się sama przed sobą - też nie. Mimo iż zależało jej na tym na tyle, by patrzeć mu na usta, jak wypowiada słowa. Po prostu nie umiała, aż tak skupić się na kilku rzeczach. Zwłaszcza takich.
Nie podobało jej się, że śmiał się jej w twarz. Skupiła na nim wzrok na krótki moment zapominając po co tutaj jest. Zmrużyła oczy i zacisnęła zęby. Już miała coś powiedzieć, kiedy się odezwał. Wyprostowała się i skrzyżowała ręce na wysokości klatki piersiowej.
- Uśmiechaj się, jak chcesz. To mi nie przeszkadza. - Nie do końca wiedziała jak dobrać słowa, żeby nie zabrzmiało to jak "twój uśmiech nie pali mojego stroju i nie sprawia, że muszę się odwracać i nie mogę skupić". Nie to, żeby jego uśmiech czy śmiech miał nie być ładny, ale po prostu nie musiała patrzeć, a ten jego wzrok jej zwyczajnie przeszkadzał w ignorowaniu go. Zacisnęła pięści. Nie. Nie będzie mu tego tłumaczyła.
Już miała coś dodać, kiedy usłyszała charakterystyczne syknięcie swojego kociołka.
- Więc zmień. Najlepiej poszukaj w innej sali. - rzuciła jeszcze do niego, ale już patrzyła na swój wywar. Minęła jego stolik i chwyciła w rękę gorący pusty pojemnik pozwalając by z drugiego ulatniała się mgła w bardzo dużej ilości i rozchodziła po sali w zastraszającym tempie. Nieco szczypała w oczy, trochę dusiła, ale każda normalna osoba ulatniała się z sali, więc nikomu w tym przypadku nie mogło się nic stać.
Ona tym czasem podeszła do półki i zaczęła przelewać niektóre rzeczy do gorącej buteleczki, która tak swoją drogą, to cholernie parzyła jej dłoń. Patrzyła, jak substancje pod wpływem gorącego pojemniczka same się zagotowują, bo w końcu dużo substancji tam nie było. Chwyciła jeszcze dwie buteleczki z półki. Nie ważne czy widzieli, że bierze. Ważne, by nie wiedzieli co wzięła. Poprzestawiała parę butelek. Czuła, jak dym dostaje się jej do płuc i powoli sama traci zdolność ostrego widzenia, przez co zresztą prawie nie strąciła kilku buteleczek z półki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    Pon Kwi 27, 2015 8:18 pm

- Rozbawiła mnie historyjka, którą opowiedziała moja znajoma Puchonką, więc przepraszam za to, że zaśmiałem Ci się w twarz, ale nie miałem takiego zamiaru. - jego wyraz twarzy był stonowany, uśmiech zwyczajny, spojrzenie lekko wesołe.
Po jakiejś chwili z kociołka Ślizgonki, zaczęła wydobywać się jakaś podejrzana mgła, domyślił się po tym jak reszta osób zaczęła wychodzić z sali, on też nie zamierzał tam długo zostać, bo również go to szczypało w oczy.
- Lepiej skończ już to co robisz, albo chociaż przewietrz tą klasę. Ślimak nie będzie zadowolony. - rzucił na odchodne.
Nie mógł już dłużej wytrzymać, wstał od stolika i biegiem wyparował z klasy, miał oczy całe załzawione. Otwierając drzwi wpadł na profesora, który miał zamiar wejść do klasy, chwycił go za dłoń i podniósł.
- Przepraszam, panie psorze, ale w środku jedna Ślizgonka w kociołku robi jakiś podejrzany eliksir, po klasie rozeszła się mgła, którą sprawia, że oczy łzawią. Niech pan spojrzy na moje oczy. - wydusił z siebie, bo również zaschło mu w gardle.

[fajnie by było, żeby profesorek wpadł]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    Pon Kwi 27, 2015 9:33 pm

Nie słuchała go - nic a nic do niej nie docierało. Najpierw powtarzała w głowie receptury, żeby o niczym nie zapomnieć, a potem była zbyt zajęta celem, jaki jej przyświecał. Jej oczy też szczypały - co prawda niby próbowała je chronić, ale to na niewiele się zdawało. Próbowała wszystko przerobić na szybkość. Sięgnęła po jad węża i wycofywała się już z sali. Wlała w swój wywar kroplę i jad z jadem zaczęły się gryźć, po czym wzajemnie wyniszczać w wyniku czego mgła opadła a łagodny zapach bzów zaczął się unosić po sali. Jej ulubiony zapach, tak swoją drogą. Patrzyła jeszcze jak mgła powoli znika i wycofywała się z sali.
Stanęła w progu, gdy ten Puchon tłumaczył właśnie wszystko profesorowi. Zacisnęła zęby i patrzyła na tę sytuację. Zamknęła na chwilę oczy, bo i na niej się to wszystko odbiło. Nie mówiąc o tym, że siedziała tam najdłużej. Dobrze, że salę znała tak dobrze, że i z zamkniętymi oczami potrafiła chodzić. Co prawda prawie wylała jad a mimo znajomości topografii miejsca mocno uderzyła się o jedną ławkę. Jak nic będzie miała poważnego siniaka jutro.
- Panno Ashdown, co to ma znaczyć? - Ślimak odwrócił się do niej. Cóż... lubił ją, z tego co jej było wiadome. Jak chciała się wyciszyć zawsze mogła wejść do niego do sali czy podczas innych zajęć, czy po zajęciach. Nigdy jeszcze wewnętrznie się źle nie czuła z powodu czegoś co zrobiła. Aż do teraz. Nie chciała go spotkać. Uniosła podbródek.
- Eksperyment nie wysz...
- Och no tak, tak, zdarza się. Idźcie przemyć oczy. - Machnął ręką, w końcu była jego uczennicą. Wiedziała, że jej uwierzy. Przez co czuła się jeszcze gorzej. Skinęła mu tylko głową i wyminęła patrząc na Puchona. Było w tym spojrzeniu coś drapieżnego i to było widać. Czego nie dało się zobaczyć to częściowego zawiedzenia się. Co innego, że ona chyba nie miała powodu by się zawieźć na nim - w końcu nigdy za długo nawet nie pogadali. Ruszyła korytarzem.

- Ja jej dam. Takie kłamstwo. - Parsknął nauczyciel i wchodził już do sali. - Za naiwnego mnie mam! Już się dowiem, co jej chodziło po tym zielonym łbie! - Mówił prawdopodobnie do siebie, ale kto wie, kto go tam usłyszał.

[ZEDYTUJĘ TO X.X W innym terminie, bo właśnie mi wenę wcięło -.-'']
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klasa Eliksirów    

Powrót do góry Go down
 

Klasa Eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Klasa eliksirów
» Klasa Eliksirów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Klasy-