a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Zapiski Triss
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Zapiski Triss

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Triss

avatar

Liczba postów : 140

PisanieTemat: Zapiski Triss   Sro Kwi 08, 2015 6:59 pm

Ściany mają uszy, a ludzie nie zawsze dochowują tajemnic. Dlatego, gdy jest sama, Triss zwykła przelewać wszystkie swoje sekrety i niesforne myśli na papier.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3234-triss
Triss

avatar

Liczba postów : 140

PisanieTemat: Re: Zapiski Triss   Sro Kwi 08, 2015 7:19 pm

6 kwietnia 1979

Życie w Hogwarcie... Czarodzieje nie są wcale tacy źli. Jakoś nie potrafię się jeszcze przekonać do większości ślizgonów i pojedynczych osobników z innych domów, lecz da się tu nawet miło spędzać czas. Zwłaszcza, jeśli spotka się przyjazną duszę, a takimi okazały się Amelia Fell i Jessi Mall. Znam je już od paru miesięcy i dobrze się dogadujemy. Z Jess, przeżyłam nawet akcję związaną z pewnym czarownikiem... Czarnoksiężnikiem... Jeden pies! Chętnie wytrzasnęłabym skądś mugolski cement i zabetonowała mu ten głupi łeb. Prawie tak, jak pragnął tego Hagrid, lecz on miał jednak trochę inne pomysły na wykończenie tamtego pacana. W sumie, to wielkolud też jest fajnym gościem. Gdybym tylko była pełnoletnia, na pewno zaprosiłabym go na oblanie "życiowych sukcesów". Zaraz... Nie! Nie po ostatnim sylwestrze! Miałam wtedy takiego kaca, że myślałam, że umrę! Ograniczam się tylko do kremowego piwa. Ono ma negatywny wpływ tylko na skrzaty. Właśnie, skoro mowa o "negatywnych wpływach", to spotkałam wczoraj Gilderoya Lockharta. I... Sama nie wiem, co o nim myśleć. Niby miły, niby dżentelmen, lecz pewnie, gdybym spędziła z nim więcej czasu, na bank wpakowałabym się w kolejną akcję, jak wtedy w tajemniczym lesie. Nawet go lubię, lecz ostatecznie wolę wpadać w tarapaty z własnej, niż cudzej winy. Wtedy przynajmniej wynoszę z tego jakąś lekcję, a tak... Czego można się nauczyć, po spacerze z Gildem wśród akromantul w Zakazanym Lesie? By nie umawiać się z nim na "druga randkę"? Choć wcale się z nim tam nie umawiałam... Dlatego, chyba lepiej będzie go unikać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3234-triss
 

Zapiski Triss

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Triss

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Bohaterowie :: DANE POSTACI :: PAMIĘTNIKI-