a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Dach jednej z kamienic (Regent Street)
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Dach jednej z kamienic (Regent Street)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy



Liczba postów : 299

PisanieTemat: Dach jednej z kamienic (Regent Street)   Pią Kwi 17, 2015 6:43 pm

~Jedna z wielu szarych kamienic, bloku podobnego do wszystkich innych, aczkolwiek..całkiem wysokiego. Można z niego zobaczyć naprawdę sporą część miasta, a w nocy, gdy jest bezchmurne niebo doskonale widać stąd gwiazdy, czy księżyc. Niesamowite miejsce, odpowiednie do spędzenia naprawdę miłego wieczoru, jeśli ktoś już wie, jak tu dotrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chris Whitman



Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Dach jednej z kamienic (Regent Street)   Pią Kwi 17, 2015 6:52 pm

Ciągnął ją przez uliczki Londynu, a na jego ustach non stop błądził wesoły uśmiech. Dawno tyle czasu nie wyginał mięśni swojej twarzy w ten sposób, właściwie chyba nawet zapomniał co to znaczy szczęście. A w jej obecności właśnie tak się czuł - wszystko nagle stało się jakieś prostsze. Rysunek dawno złożył na pół i schował do kieszeni, a podczas całej drogi nie puścił jej dłoni nawet przez sekundę, właściwie...była taka delikatna, przez moment nawet pomyślał, że mógłby jej nigdy nie puszczać.
-Już nie daleko.. - mruknął, gdy dotarli w końcu w pobliże bloku, do którego musieli się dostać. Stanął pod drzwiami i popchnął je delikatnie, ale..nie chciały się otworzyć. Cóż, dawno tutaj nie był, widocznie naprawili zawiasy, ale to nie był dla niego problem..Zamiast skorzystać z różki po prostu cofnął się i kopnął w nie - niezbyt mocno - nie były aż tak mocne, by nie dało się spokojnie ich wyważyć. Przytrzymał je, wpuszczając ją pierwszą - może nie było to dla niej coś..normalnego, by włamywać się na jakąś klatkę, ale...bez ryzyka nie ma zabawy, prawda?
Weszli na górę, blok był naprawdę wysoki, można było się nawet zmęczyć, ale gdy doszli na samą górę musiał już skorzystać z różdżki by otworzyć drzwi prowadzące na dach. Gdy na niego już weszli, poprowadził ją do drabinki, dzięki której można było wspiąć się na najwyższy poziom, właśnie tam pragnął się teraz znaleźć. Wpuścił ją pierwszą, sam wszedł za nią. Gdy znaleźli się na górze, jej oczom ukazał się niesamowity widok - Londyn nocą był naprawdę piękny, a że niebo dzisiaj było bezchmurne..gwiazdy też było widać doskonale. Dał się jej napatrzyć, a sam zajął miejsce za nią.
-I co..? - spytał. Miał nadzieję, że jej się tutaj spodoba. A następnie ściągnął z siebie kurtkę i założył jej na ramiona. Wiało trochę, a nie chciał, żeby zmarzła..Sam nie wiedział, dlaczego nagle zaczął się tak o nią troszczyć...Ale to chyba dobrze, nie?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Joelle Bailey



Liczba postów : 56

PisanieTemat: Re: Dach jednej z kamienic (Regent Street)   Sob Kwi 18, 2015 12:47 am

Odpuściła już ten temat śmierciożerców. Może i nie trzeba było tak długo o tym rozmawiać. Każdy mógł mieć swoje zdanie... a Joelle to nie przeszkadzało, przynajmniej dopóki nikt nie kazał jej się odpowiedzieć po jednej stronie i zabijać albo być zabijaną.
Uliczki migały. Już nie bardzo wiedziała gdzie są, bo chociaż z początku poznawała nazwy ulic, to wreszcie się pogubiła. Cóż, nie miał najlepszej orientacji w terenie, więc co tu się dziwić. Nie przejmowała się tym. Zadziwiająco mu ufała, kiedy tak trzymał ją za rękę i prowadził w sobie znane miejsce.
Patrzyła z lekko otwartymi ustami jak kopie w drzwi, potem wdrapywali się po schodkach. Na pewno było ich nieskończenie wiele... tak jej się wydawało. Najpierw je liczyła, ale kiedy liczba przekroczyła nieco ponad sto, coś ją rozkojarzyło i się pogubiła. Kiedy stanęli na górze, oddychała ciężko.
Podeszła blisko do samego murka, wdychając głęboko chłodne powietrze. Wydawało się tutaj jakby czystsze niż tam na dole.
- Och rety... Tyle tu widać.
Chyba nigdy nie była na tak wysokim budynku w Londynie. A na pewno nie nocą. W dzień też, chociażby z London Eye, też wyglądało pięknie, ale teraz miało to swój wyjątkowy urok. Rzeczywiście wiało, ale od razu zrobiło jej się cieplej, kiedy ciężka kurtka spoczęła na jej ramionach.
- Dziękuję. A czy ty nie zmarzniesz? - spytała, spoglądając na jego teraz nikłe ubranie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




(...) ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek,
bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei,
że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2233-joelle-bailey#42180
Chris Whitman



Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Dach jednej z kamienic (Regent Street)   Nie Kwi 19, 2015 5:22 pm

Widok, który się przed nimi teraz roztaczał był wręcz..niesamowity, Chris był tutaj już wiele razy, a za każdym z nich czuł się jakby odkrył coś nowego, coś wyjątkowego...i zawsze zapierało mu dech w piersiach. Uśmiechnął się delikatnie pod nosem i popatrzył na nią. Uświadczył jej reakcję, która naprawdę go zadowoliła - cholernie się cieszył, że jej się tutaj podobało. W końcu o to mu chodziło, by pokochała to miejsce tak mocno, jak on je kochał. Tutaj można było się odprężyć, zapomnieć o wszystkim i po prostu...poczuć się wielkim, byli tak wysoko...stąd wszystko wydawało się małe, a gdy spojrzało się w niebo, cóż...zupełnie jak by można było sięgnąć po jedną z gwiazd i tak po prostu schować ją do kieszeni.
Stał dokładnie za dziewczyną, bardzo blisko niej. Mogła nawet poczuć jego ciepły oddech na karku.
-Nie...bardziej mi zależy na tym, żeby Tobie było ciepło. - szepnął cicho, a potem ponownie zatopił się w swoich myślach.
Możecie wierzyć, lub nie, ale...naprawdę czuł się dobrze w jej obecności. Było mu po prostu..wygodnie. Nie, może to złe słowo, bo brzmi jakby traktował ją przedmiotowo, jak jakąś kanapę...po prostu mógł być sobą, miał trudną przeszłość - co pewnie już zauważyła, przeszłość, która zostawiła po sobie blizny zmieniając go w kogoś innego - być może nieodwracalnie..Ale akceptowała go takim, jakim był. Podobała mu się - była przepiękna, zarówno piękne było jej ciało jak i dusza, wnętrze...
-Wiesz...tak sobie myślę, że cudownie milczeć razem z Tobą.. - powiedzał w końcu wiedząc, że jest to całkowita prawda.
Był pewny tego co mówi - jak zwykle. A w jego tonie było coś takiego, że i ona mogła być pewna, że nie kłamie. Nigdy nie był typem człowieka, który mówił coś, co druga osoba pragnie usłyszeć..

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Joelle Bailey



Liczba postów : 56

PisanieTemat: Re: Dach jednej z kamienic (Regent Street)   Czw Kwi 23, 2015 12:19 pm

Są takie miejsca na które można patrzeć w nieskończoność. Joelle miała parę swoich ulubionych i wszystkie były związane z naturą. Przeważnie widok na góry i małe domki schowane wśród drzew, czasem wyrastające między nimi skały. Natura była cudowna, potrafiła tak bardzo zaskakiwać i być piękna. Ale człowiek... też umiał stworzyć niesamowite rzeczy. Jo parę razy leciała samolotem, wtedy było całkiem podobnie tylko nie można było się tak napatrzeć. Wysokość... i przestrzeń. Nigdy nie miała lęku wysokości, ale napawała ją jakimś takim dziwnym uczuciem, że oto widzi coś jako jedna z nielicznych. Nie myślała, że przecież każdy może tutaj wejść i popatrzeć. Czuła się wyjątkowa, widząc w dole światełka samochodów i rozświetlone okna wieżowców. Ci ludzie byli zajęci życiem, a ona to wszystko obserwowała.
Czuła jego oddech i dlatego odwróciła się, robiąc też krok do tyłu, żeby nie stać aż tak blisko. Haha, o rany, porównanie do kanapy jest niesamowite. Idealne na poprawę humoru w wyjątkowo zły dzień. I totalnie nie pasowało do Joelle, bo na pewno nie czuła się taka wielka, miękka i wygodna. To nawet brzmiało absurdalnie.
Ona również nie czuła się w żaden sposób skrępowana. Może powinna. To było w końcu tak, jakby byli sobie bardzo bliscy. Jakby on sobie coś myślał. Podczas kiedy dopiero się poznali. Joelle nie przychodziło do głowy, że coś mogłoby być dziwnie.
Uśmiechnęła się do niego.
- O czym jeszcze myślisz? - zapytała i może gdyby nie była sobą to wiedziałaby, że to nie jest najlepsze pytanie do zadawania na początek znajomości.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




(...) ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek,
bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei,
że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2233-joelle-bailey#42180
Chris Whitman



Liczba postów : 537

PisanieTemat: Re: Dach jednej z kamienic (Regent Street)   Sob Kwi 25, 2015 1:36 pm

To było jak najbardziej miejsce, gdzie mógłby siedzieć w nieskończoność. Cóż, Christopher był zawsze raczej związany z ulicami Londynu, dlatego też wolał patrzeć na te dobrze znane mu biurowce, kamienice niż na jakieś drzewa w lesie. Chociaż...tam też na pewno jest jakiś klimat.
Dziewczyna odsunęła się od niego, ale jemu to nie przeszkadzało. W ogóle nie zwrócił na to uwagi, tak jak wcześniej nie zwrócił na to, że stoi być może faktycznie za blisko. Tak na marginesie w ogóle nie pamiętał, kiedy ostatni raz znalazł się tak blisko kogoś...kogokolwiek. Szczególnie tak blisko przedstawicielki płci pięknej...
Nie ważne. Faktycznie, Joelle nie była na pewno ani wielka, może była miękka, a wygodna...emm...może? Jakkolwiek to wszystko zabrzmiało...
-O czym jeszcze...? O tym, że chcę mi się palić, o tym co jutro będę robić, o powrocie na studia, o wszystkich problemach...O tym, że cieszę się, że tutaj jesteś, że w końcu chociaż przez chwilę nie jestem sam...O tym, że jesteś piękna.. - odpowiedział, ostatnie zdanie wyrzucił z siebie jednak szeptem. To nie była faktycznie rzecz, którą powinien mówić dopiero co poznanej osobie. Ale nie dbał o to...
W ogóle o to nie dbał. Spytała co myślał, to jej powiedział. Całą prawdę...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



Chris Whitman
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Joelle Bailey



Liczba postów : 56

PisanieTemat: Re: Dach jednej z kamienic (Regent Street)   Sro Kwi 29, 2015 9:40 pm

Podeszła blisko krawędzi i usiadła bokiem na murku. Było wysoko, bardzo wysoko, ale Joelle nie bała się wysokości. Była nawet wręcz lekkomyślna i gdyby nie ta odrobinka rozsądku, już dawno sprawdziłaby co by było gdyby skoczyła. Czy u czarodzieja potrafiącego posługiwać się różdżką też zadziałałaby magia, jak u małych dzieci, chroniąca przed śmiercią? Czy jej ubranie zamieniłoby się nagle w spadochron i opadłaby wolno na ziemię? W rozmyśleniach było mnóstwo możliwości, ale nigdy nie kończyło się to krwawą masą ciała rozsmarowaną po chodniku. To byłby pesymizm (czy może realizm?).
Patrzyła więc w dół, obserwując ludzki mrówki i malutkie samochodziki.
- To bardzo dużo myślisz - powiedziała, bo nie wiedziała co innego powiedzieć, a czuła się zawstydzona tym jego komplementem. Nie, żeby nie zdawała sobie sprawy jak wygląda, ba, doskonale wiedziała, w końcu starała się nad tym panować, ale nie na co dzień ktoś jej to tak wprost mówił. Jeśli już, to się gapił... Spojrzała na niego, ale zaraz potem znowu uciekła wzrokiem. Zrobiło jej się głupio, bo nie wiedziała co powiedzieć, pierwszy raz chyba podczas tej rozmowy tak się zawstydziła. - Czy na studiach jest bardzo inaczej niż w Hogwarcie? - zapytała po dłuższym czasie ciszy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




(...) ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek,
bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei,
że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2233-joelle-bailey#42180
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dach jednej z kamienic (Regent Street)   

Powrót do góry Go down
 

Dach jednej z kamienic (Regent Street)

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Dach
» Sala treningowa
» Janssen Street
» Crimson Street
» Pub Baggins, Bagford Street 12

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: POZA HOGWARTEM :: LONDYN-