a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Biblioteka
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Biblioteka   Pią Kwi 24, 2015 11:57 am

Blackowie są niezwykle dumni ze swoich zbiorów. Co prawda biblioteka nie dorównuje wielkością tej hogwarckiej, ale jeśli zaznaczyć, że jest tu głównie tematyka podchodząca pod dział zakazany... może imponować. Regulus osobiście uzupełnił dwa regały, wyszukując ciekawe pozycje na Pokątnej i Nokturnie.
Pomieszczenie zbudowane jest z ciemnego drewna, a na podłodze leży gruby dywan, który wycisza wszelkie dźwięki. Rzucono również zaklęcie, które sprawia, że nie słychać tutaj hałasów z reszty dworu. Sufit jest bardzo wysoki, regały z książkami pną się wzdłuż ścian i większość książek trzeba ściągać czarami. Nie jest tu jednak mrocznie, jakby się mogło wydawać, wszystko bowiem rozświetla piękny, kryształowy żyrandol i liczne światełka po bokach.
Jest też oczywiście czytelnia - sporej wielkości, rzeźbiony stół i parę wygodnych krzeseł odzianych w ciemno-zieloną skórę.


Ostatnio zmieniony przez Regulus Black dnia Czw Wrz 10, 2015 9:08 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pią Kwi 24, 2015 12:15 pm

Regulus większość czasu kiedy przebywał w domu spędzał w swoim pokoju albo w bibliotece. Oczywiście o ile nie musiał się "pokazywać". Dlatego teraz, kiedy święta już dobiegały końca i miał chwilę spokoju, zaszył się w swoim ulubionym miejscu.
Uwielbiał czytać i wyszukiwać informacje, dzięki którym mógłby stać się lepszy od... właściwie wszystkich. Pojedynki mu nie wychodziły, dlatego też wolał skupić się na subtelniejszych metodach. Cały spis interesujących eliksirów już miał, niektóre z nich były wyjątkowo upiorne, toteż swe zbiory trzymał w zamkniętym na zaklęcia notesie. Ostatnio zaciekawiła go magia umysłu. Siedział przy stole, a obok niego leżał stos książek na temat czytania w myślach. Leglimencja. Wchłaniał wiedzę na jej temat i gdyby mógł się jej nauczyć poprzez samą teorię, już dawno wdzierałby się do umysłów innych.
Podniósł wzrok, słysząc otwierające się drzwi. Któż to mógł być? Czyżby ojciec przyszedł również zasięgnąć wiedzy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw Kwi 30, 2015 9:29 pm

Święta.
Kto wymyślił coś tak okropnego? Nie dość że z tej okazji musieli odwiedzać wiele osób którym Bella najchętniej wbiła by nóż w plecy a musiała szczerzyć się do nich to tym razem jak by tego było mało została ściągnięta z miesiąca miodowego i jeszcze musiała dziękować za tony niepotrzebnych prezentów!
Z ulgą przyjęła więc informację o tym że ich kolejnym przystankiem jest dwór Blacków. Jedno z niewielu miejsc na widok których nie wywracała oczyma.
Po ogólnym przywitaniu i odpowiedzi na tysiąc pytań zostali pozostawieni sami sobie w świętym spokoju aż do obiadu.
Jakież to było szczęście! Nigdzie nie widziała jednak swojego kuzyna...
Była bardzo ciekawa postępów w sprawie powierzonego przez Czarnego Pana zadania które spoczęło na ramionach jego i jego kolegów. Przecież to ona bezpośrednio miała ich kontrolować. Rozumiała że kuzyn nie śmiał niepokoić jej podczas podróży poślubnej jednak absolutny brak jakiejkolwiek sowy był niepokojący...
Odwiedziła kilka miejsc w których spodziewała się spotkać chłopaka lecz nigdzie go nie było w końcu zajrzała do biblioteki i była to trafiona decyzja.
Ich spojrzenia spotkały się gdy tylko weszła do pomieszczenia.
- Witaj Regulusie. - podeszła do biurka biorąc do ręki jedną z leżących na nim książek.
- Nie wiedziałam że interesujesz się magią umysłu. - stwierdziła zerkając na chłopaka z uznaniem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pią Maj 01, 2015 11:56 pm

Jego oczom ukazała się Bellatrix na której widok bardzo się ucieszył. Zdecydowanie wolał jej towarzystwo niż takiej na przykład matki, której jedynym powodem pojawienia się tutaj mogłoby być niezadowolenie z jego nieobecności wśród gości. Nie widział kuzynki od jej wesela (o ile można było to nazwać widzeniem się) a teraz... czy ona przypadkiem nie powinna być na swym miesiącu miodowym? Na jakiejś tropikalnej wyspie, spędzając całe dnie w łóżku z Lestrange'iem?
- Witaj, Bello. - Uśmiechnął się do niej, na dobre odrywając wzrok od książki. - Czy nie powinnaś być teraz gdzieś indziej? Nie myślałem, że rodzinne święta są aż tak ważne.
Podążył wzrokiem za książką, kiedy wzięła ją do ręki. Nikt w tym domu nigdy nie interesował się o czym czyta i Regulusowi bardzo to odpowiadało. Nie miał ochoty na każdym kroku tłumaczyć się ze swoich zainteresowań. Bellatrix nie była jednak takim znowu zwyczajnym członkiem rodziny i mógł jej o tym opowiedzieć, szczególnie widząc w jej spojrzeniu wyraz, który bardzo mu się spodobał. Uznanie. Czyż nie tego pragnął? A jeśli ona mogła tak myśleć, może nie tak daleko był do tego, żeby w podobny sposób pomyślał Czarny Pan. Szkoda, że w tym drugim przypadku nie mógł liczyć na ułatwienia związanie z pokrewieństwem krwi.
- Od niedawna - przyznał skromnie. W rzeczywistości nie było to takie niedawno, zdążył już przeczytać znaczną część książek jaką udało mu się na ten temat znaleźć. - Intryguje mnie wizja włamywania się do czyjegoś umysłu. Chciałbym móc czytać ludziom w myślach, bez problemu wyciągać z nich najgłębiej skrywane tajemnice - mówił z ledwie słyszaną w głosie pasją. - To o wiele łatwiejsze niż uwarzyć Veritaserum. O ile już się umie leglimencję - westchnął. Dużo mu jeszcze brakowało. - Znaczna część autorów twierdzi, że aby złamać bariery umysłu, najpierw powinno samemu nauczyć się je budować. Jak myślisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Maj 02, 2015 9:04 pm

Czemu nie dziwiło jej jego pytanie? Pewnie dla tego że każdy normalny człowiek taki jak ona czy on myślał w ten sam sposób miesiąc miodowy nie powinien być przerywany z powodu czegoś tak błahego jak jakieś tam bezsensowne święta w gronie rodziny. Każdy normalny człowiek a jej matka chyba się do tego grona nie zaliczała.
- Gdybyś dostał wyjca od mojej matki też byś poświęcił jeden dzień by się pokazać.- wzruszyła ramionami, nie żeby ten wyjec ją jakoś szczególnie poruszył ale jak tu oddawać się miłosnym uniesieniom gdy kolejne sowy bezczelnie siadają na szczycie twojego małżeńskiego łoża i hukają groźnie by zabrać od nich koleje drące się wiadomości podobnej treści?
Tak, zrobiła to dla świętego spokoju i nie zamierzała tego ukrywać! Tak samo jak faktu że kilka z tych sów straciło życie gdy nerwy już całkiem poniosły świeżo upieczoną Panią Lestrange.
No ale gdyby nie jej matka czy poznała by nowe zainteresowanie swojego kuzyna?
Mówił o magii umysłu w taki sposób jak gdyby wiedział o niej już wszystko, zapewne przeczytał już sporą ilość książek na ten temat ale książki...
W mgnieniu oka wyciągnęła różdżkę i nim zdążył zareagować rzuciła w niego zaklęcie wdzierając się do jego głowy.
Poranna kłótnia z matką... Pearl... Brama Hogwartu...Spotkanie z Syriuszem... Wymazywanie pamięci Lupina... Zakazany Las... Rigiel... Pocałunek... Sowiarnia... Różdżka... Śmiejąca się Rigiel... Wesele... Spotkanie śmierciożerców... mokra trawa... kotka Filcha... Lupin leżący na trawie...toast... Crouch ze szkatułką w dłoni...
Kolejne obrazy pojawiały się i znikały, trwało to zaledwie kilka sekund a mogła by tak jeszcze dłużej ale przecież nie chciała zrobić mu krzywdy prawda?
Cofnęła zaklęcie.
Dobrze że chłopak siedział, chociaż i tak wiedziała że nie zapamięta tego doświadczenia jako najprzyjemniejsze w swoim życiu.
- Jak się czujesz? - zapytała choć w jej głosie nie było słychać ani żalu ani troski. Sam fakt pojawienia się tego pytania powinien być już dla niego zaszczytem.
- Długa droga przed Tobą Regulusie, a teraz w ramach odpoczynku powiedź mi jak się ma nasza szkatułka, z tego co widziałam nie było tak łatwo jak pewnie myśleliście.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie Maj 03, 2015 11:37 pm

- Pewnie tak - mruknął ze zrozumieniem, wiedząc, że dostawanie wyjców nie było przyjemną sprawą, a zabicie matki (albo chociaż uciszenie) wydawało się nieco bardziej skomplikowanie niż pozbycie się takiej sowy. Sam często był zmuszony wykonywać polecenia rodziców jakby był jakąś ich marionetką, a patrząc na Bellę, wcale nie miało się to zmienić w najbliższym czasie. Chociaż... w końcu to on zostanie panem domu i będzie miał decydujące słowo w kwestiach o których jego matce się nie śniło. Ale nie chciał o tym teraz myśleć. Pewnie był w błędzie, ale na razie wdawało mu się to odległą przyszłością.
Bella nie odpowiedziała na jego pytanie, zamiast tego pokazała co myśli. Widok wycelowanej w niego różdżki totalnie go zaskoczył, nie miał więc czasu, żeby zrobić cokolwiek (gdyby jeszcze wiedział co...).
Wiedział co się działo. Przecież czytał. To jednak było co innego, wspomnienia tak szybko przelatywały mu przez głowę, a jedyne co próbował zrobić to zamknąć oczy... Oczywiście nie działało, wszystko było tak samo, nagle jakby wyleciało mu z głowy jak postawić te umysłowe bariery. Wszystko działo się zbyt szybko.
Kiedy przestała, jeszcze przez chwilę miał zamknięte oczy, próbując sobie to wszystko uporządkować głowie.
- Świetnie - odparł po chwili. Oczywiście kłamał. Ale co miał mówić, czy to mogło cokolwiek zmienić? - Zakładam, że to miała być odpowiedź twierdząca. Pewnie chciałaś też mi pokazać jak mało potrafię... nauczysz mnie jak to robić? - zapytał zaraz. Nie miał pojęcia, że kuzynka potrafi się wdzierać do umysłu, ale to cudownie się składało. Nie było to ani trochę przyjemne doświadczenie, ale był zdolny wiele wycierpieć, żeby posiąść nowe umiejętności.
- Wydawało mi się, że już wiesz jak - stwierdził nieco złośliwie, ale zaraz i tak opowiedział co zaszło. - Nie powiedziałbym, że ciężko. Lupin stawiał opór a to, że tak długo nam się z nim zeszło... cóż, nieudolność niektórych. Barty ma szkatułkę a ja zająłem się tym, aby Lupin nas nie wydał - powiedział, pomijając szczegół takie jak pojawienie się Filcha i jego kotki. Ślady zadrapań wciąż było widać na twarzy Regulusa i nie czuł potrzeby chwalenia się źródłem ich pochodzenia. Bella pewnie i tak wiedziała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro Maj 06, 2015 1:46 pm

Patrzyła na jego bladą w tej chwili twarz i miała ochotę roześmiać się na całe gardło słysząc zupełnie nie pasującą do tego wyglądu odpowiedź.
- I tak i nie. Pierwszą lekcję masz już za sobą. Musisz być gotowy zawsze i wszędzie. Wyobraź sobie że mijasz na ulicy kogoś przypadkowego i nagle ten ktoś próbuje wedrzeć się do twojej głowy. Przecież nie zawoła - ej szykuj się chce odczytać Twoje myśli. [/b- uśmiechnęła się na samo wyobrażenie takiej groteskowej wręcz sytuacji.
-[b] Jeśli chcesz się uczyć nie odmówię ale musisz pamiętać że nie jest to ani łatwe, ani przyjemnie ani nie tak szybko Ci się to uda.
- usiadła na brzegu biurka patrząc na kuzyna, to dobrze że miał tak wysokie aspiracje. Umiejętność obrony własnej głowy mogła się mu bardzo przydać.
- Nie musisz kłamać i tak to ci niczego nie da. Przed chwilą byłam tutaj. Mam nadzieję że Filch też nie zorientował się kogo goni co? - położyła mu palec na czole podkreślając swoje słowa.
- Pojawię się po odbiór szkatułki w niedługim czasie, wypatruj sowy. Wtedy też zabiorę Was na małą lekcję. Musicie nauczyć się kilku sztuczek zanim staniecie się pełnoprawnymi śmierciożercami. - kolejne szkolenie młodych, świetnie. Wstała i zlustrowała chłopaka od stóp do głów.
- Wstań. - rozkazała sucho a gdy to uczynił rzuciła kolejne zaklęcie.
Kolejne obrazy przesuwały się przed nią, znowu ta dziewczyna, Syriusz, szkatułka...
- Musisz próbować blokować te obrazy. Na prawdę sprawia Ci przyjemność gdy patrzę jak całujesz tą Rigiel? - patrzyła na chłopaka który wylądował na kolanach na podłodze, ciężko oddychał. Pierwsze lekcje były trudne ale jeśli je przejdzie... Nie było jej go żal, sama przechodziła przez to samo, poświęciła wiele na naukę i dzięki temu stała się mocniejsza.
Musiał dać sobie radę w końcu był Blckiem. Nie miał innego wyjścia.
- Czego chciał Twój braciszek? Chyba nie próbuje przeciągnąć Cię na swoją stronę co? - zapytała z kpiną, Syriusz kolejny zdrajca krwi w rodzinie... Pewnego dnia odpowie za swoją zdradę jak każdy miłośnik szlam.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro Maj 06, 2015 10:54 pm

Na ulicy? Cóż nigdy nie myślał, że aurorzy mogą być tak zupełnie wszędzie, jeszcze nie popadał w paranoję. Może to źle? Oklumencja wydawała mu się ciekawą umiejętnością, ale w tej chwili była tylko krokiem do osiągnięcia większego celu. Był zdeterminowany. Zdawał sobie sprawę, że te ćwiczenia będą ciężkie, ale on nie miał w zwyczaju cofać się przed takimi rzeczami. To nie był prawdziwe zagrożenie i jak szalona Bella by nie była, to ufał, że nie będzie starała się go zabić czy coś.
- To chyba nie jest popularna umiejętność - mruknął ale wiedział, że powinien brać na poważne to bycie zawsze gotowym. Może nie na ulicy. Ale w szkole, kiedy wszędzie mógł się kręcić Dumbledore, gotowy strzec swoje stado szlam i zdrajców krwi. - Zdaję sobie z tego sprawę i będzie dokładał wszelkich starań... - Łatwo mówić. Już wiedział, że czas będzie mu się dłużył i nie będzie mógł się doczekać końca. Trzeba jednak być konsekwentnym.
- Nie śmiałbym kłamać - stwierdził nieco zbyt wyniośle. - Wiem, że widziałaś. Ale czy warto marnować słowa na woźnego? Nie rozpoznał nas, chyba, że jego kocur potrafi gadać i mu powiedział - powiedział z krzywym uśmiechem. Po kotce Filcha można było się spodziewać wszystkiego. Regulus znowu zadał sobie pytanie - co może znajdować się w szkatułce? Zastanawiał się nad tym od jakiegoś czasu, ale znajdowała się ona u Barty'ego i gdyby nawet odważyłby się sprawdzić, to nie miałby jak. Nie pytał jednak o to Belli.
- Będziesz nas uczyć jak torturować szlamy, żeby jak najdłużej pozostały przy życiu czy coś ciekawszego? - zapytał żartem. Jego niespecjalnie ciągnęło do podobnych zabaw, jednak nie miał wątpliwości, że nie miałby wielkich oporów, gdyby musiał to zrobić.
Wstał, chociaż nie wiedział po co stać, jeśli może siedzieć. Tym razem był przygotowany na to co miało się stać i próbował, serio próbował. Chyba będzie musiał jeszcze raz przeczytać w książce punkt po punkcie jak postawić umysłowe bariery. Nie wiadomo kiedy wylądował na podłodze. Kiedy obrazy z przeszłości przestały mu się przewijać przed oczami, zebrał się powoli. Bellatrix mówiła coś o Rigel. Gdyby był nieśmiałym chłopcem może by się zaczerwienił. Nie chciał, żeby w taki sposób mówiła o szczegółach jego prywatnego życia, ale zdawał się przyjmować to obojętnie i nic nie powiedział.
- Odnowić braterskie więzi - stwierdził z kpiną w głosie. - Nie mam pojęcia - dodał zaraz bo w zasadzie to nie wiedział. Głównie dlatego, że fabularnie spotkanie stanęło, a poza tym to pewnie dużo wypili i gadali od rzeczy. - Myślisz, że potrafiłby? Chyba niewystarczająco we mnie wierzysz. - Uśmiechnął się lekko, tym razem wcale nie złośliwie. Już czuł się zmęczonym tym grzebaniem w umyśle. Oparł się o stół i spojrzał na zapisane stronice książki. - Kto ciebie uczył oklumencji?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw Maj 07, 2015 7:55 pm

Uśmiechnęła się - Torturowanie szlam to ty masz w genach nie muszę cię tego uczyć. - był Blackiem w stu procentach tak samo pewny siebie, tak samo sarkastyczny, tak samo ignorancki. Black z krwi i kości.
Starał się zachowywać obojętnie ale wiedziała że ma jej za złe w jaki sposób mówi o tym co widziała w jego głowie, jeszcze jej za to podziękuje. Przecież gdyby zachowywała się inaczej nie był by tak zmotywowany by zablokować przed nią te obrazy, odpowiednia motywacja potrafiła wiele zdziałać.
- Nie twierdzę że mógł by ale próbować zawsze może. - zdrajcy krwi byli upierdliwi jak muchy czy inne robactwo, zaprzątali głowę i irytowali wszystkich dookoła a jedyne na co zasługują to śmierć przez rozgniecenie.
Pytanie które zadał przywołało wspomnienie jej pierwszych lekcji.
- Jak wszystkiego co wiem o czarnej magii sam Czarny Pan.- stąd pewnie też zaufanie jakim ją darzył, w końcu wiedział jak nikt inny jak bardzo jest mu oddana, on jeden znał jej najskrytsze myśli i poznał tajemnice najgłębiej przez nią skrywane. Jak nie ufać komuś kto nie ma przed nami tajemnic?
- Na dzisiaj wystarczy. Nie chce usmażyć Ci mózgu. - stuknęła palcem w otwartą książkę.
- Czy jest tam coś o tym że żeby zacząć się bronić trzeba całkowicie odciąć się od swoich uczuć? Umysł musi być czysty i niczym nie zmącony. Silne emocje uniemożliwiają stawianie umysłowych barier. Do momentu aż nauczysz się kontrolować emocje nie uda ci się niczego zdziałać. - przekręciła różdżkę w palcach.
- Wiesz tak na prawdę miałam zawołać Cię na obiad.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pią Maj 08, 2015 12:36 am

Również się uśmiechnął, poczuł coś połączonego z ulgą, ciekawością i obawą. Ulgą, bo to całe torturowanie zostanie odłożone w czasie, ciekawością, bo chętnie dowiedziałby się co go czeka, a obawą ponieważ wcale nie mogło to być coś przyjemnego. Uroki zostawania śmierciożercą.
- W takim razie nie mogę się doczekać - stwierdził. Skoro to miały być śmierciożercze sztuczki... Blackowanie rzeczywiście miał we krwi, chociaż często część tego jak się zachowywał była wywołana tym, że powinien. Jednak niewątpliwie taka chociażby tiara przydziału nie przydzieliła go do Slytherinu bez powodu - podobno wiedziała o przydzielanych uczniach wszystko.
"Łał" mógłby powiedzieć, albo "o rany jak ty to przeżyłaś i nie umarłaś ze strachu", jednak żartowanie o Czarnym Panu nie wydawało się dobrym pomysłem. Ta myśl jak tylko wykiełkowała w jego umyśle, zaraz bezpowrotnie zniknęła.
- To musiał być zaszczyt - powiedział zamiast tego. Wiedział, że Czarny Pan miał w zwyczaju przeglądać sobie wspomnienia swoich śmerciożerców. Czy zauważyłby, gdyby doświadczony oklumenta ukrył przed nim jedno albo dwa? Może nie. Nie wiedział po co o ty myśli. Czysto teoretycznie. - Miło z twojej strony - odparł, chociaż czuł się trochę rozczarowany, bo miał wrażenie, że nie umie dużo więcej niż po przeczytaniu książek. Musiał przestać mu się wydawać, że tak szybko się tego nauczy. Usiadł znowu na swoim krześle.
- Coś tam było... - powiedział, bo rzeczywiście, niemal w każdej książce o tym pisano. - Nie powiedziano jednak jak wyczyścić umysł. To chyba nie łatwe. Mam medytować? - zapytał i niemal parsknął śmiechem. Mugole medytowali. Może jak zacznie to robić, to osiągnie taką czystość umysłu, że zacznie latać bez miotły. - Jak nie myśleć zupełnie o niczym? Czy może skupić myśli na czymś, co nie wywołuje emocji?
- Dziwne, że matka nie przysłała tutaj skrzata, żeby nas ściągnął. Może już nie potrzebuje naszej obecności? - Oczywiście w to nie wierzył. Prędzej czy później sama się tutaj zjawi i będzie awantura.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Wto Maj 12, 2015 10:14 am

Potaknęła głową - Był. Zaszczyt ale wcale nie należący ani do łatwych ani przyjemnych. Ciężka praca ale warto było.- zamyśliła się na moment wracając do tamtych chwil.
Jednak wyrwało ją z nich jego pytanie, roześmiała się krótko.
- Medytować? Nie, nie. Musisz po prostu wyrzucić ze swojej głowy sentymenty i pozwolić by to instynkt brał nad Tobą kontrolę. Tego też będziesz się uczył podczas szkolenia. Śmierciożerca który kieruje się sercem nie jest nic warty. Pamiętaj. - machnięciem różdżki pozamykała wszystkie leżące na biurku książki.
- Chciała ale Twój ojciec powiedział że i tak żadnego skrzata to ty nie posłuchasz i lepiej wysłać kogoś do kogo czujesz jakiś szacunek. - wzruszyła ramionami - Wypadło na mnie. Jak wychodziłam Twoja matka mruczała coś co brzmiało "chyba go nie zabije". Całkiem nie wiem o co jej mogło chodzić. - roześmiała się po tych słowach. Byli zaskakującą rodziną, chyba jedyną w swoim rodzaju. Dziw brał że jeszcze się nie pozabijali, chyba zbyt bardzo cenili swoją szlachetną krew by dokonywać jej rozlewu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Regulus Black



Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob Maj 16, 2015 6:45 pm

On by chyba nie chciałby dostąpić tego rodzaju zaszczytu. A może jeszcze do tego nie dorósł w swej śmierciożerczej mentalności. Wydawało mu się, że czas spędzony z Voldemortem był wyjątkowo napięty - trzeba było uważać, żeby nie urazić go najmniejszym gestem czy słowem. A jeśli jeszcze dochodziły do tego słowa... trzeba było być całkowicie czystym. Czy może raczej brudnym, przesiąkniętym złem.
Uśmiechnął się szeroko, kiedy Bella się zaśmiała. Pomysł medytacji był wręcz absurdalny. Wydawał się mu podobnym dziwactwem jak pewnie mugolom machanie patykiem, ale o tym już nie myślał, jego umysł nie był zresztą otwarty na świat mugoli.
- No tak. Wiem - mruknął, nie dodając, że to wcale nie jest takie oczywiste. Regulus był zazwyczaj opanowany, ale tylko na zewnątrz. Teraz musiał nauczyć się nie oszukiwać i naprawdę wyzbyć się emocji.
- Cóż, jak widać trochę mnie zna. - Uśmiechnął się pod nosem. - Nie żebyś była na dobrej drodze do zrobienia tego...
Ułożył książki na równym stosie, niemal pedantycznie wyrównując ich brzegi. Przyjdzie tu potem jeszcze poczytać. Teraz chyba rzeczywiście lepiej było zejść na dół.
- Chodźmy więc. Nie każmy jej dłużej czekać - powiedział, wstał od stołu i skierował się w stronę drzwi.

zt


Ostatnio zmieniony przez Regulus Black dnia Czw Wrz 10, 2015 9:08 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Bellatrix Lestrange



Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Wto Maj 19, 2015 10:00 am

- Takie są właśnie matki.- wzruszyła ramionami, ona sama nie nadawała by się na matkę na samą myśl o małym berbeciu śliniącym się i robiącym kupy chciało jej się zwymiotować, podejrzewała że małe dziecko pozostawione pod jej opieką nie przeżyło by najprawdopodobniej pierwszego roku.
- Nie martw się nie zrobiłeś niczego czym naraził byś mi się tak bardzo żebym chciała Cę zabić. - powiedziała to takim tonem jak by to było najzwyklejsze na świecie zdanie po czym przytaknęła tylko kuzynowi i razem z nim ruszyła do jadalni by obdarować kilkoma sztucznymi uśmiechami członków swojej rodziny.

z/t

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteka   Today at 2:49 am

Powrót do góry Go down
 

Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Kawiarnio-biblioteka "Bookszpan"
» Biblioteka
» Biblioteka w zamku Bestii
» Wielka Biblioteka
» Biblioteka

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dwór Blacków-