a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Ukryta Łazienka na II piętrze
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Ukryta Łazienka na II piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Ukryta Łazienka na II piętrze   Pią Maj 15, 2015 2:04 pm


Nowo odkryta, stara, przesiąknięta historiami o duchach łazienka, wyjście z niej znajduje się w Łazience Jęczącej Marty, starannie ukryty wśród umywalek. Czyżby działy się tu wcześniej jeszcze dziwniejsze rzeczy? Jedynie Ci którzy mają mapę Huncwotów są w stanie ją znaleźć, jednak jakiś przypadkowy uczeń odkrył wejście na skraju polany w drzewie, leży w niej prawdopodobnie ciało człowieka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Sob Maj 16, 2015 9:20 pm

Kiedy znaleźli się już na końcu tunelu, wrzucił przez właz ciało ogłuszonej nastolatki, następnie sam się wspiął, na chwilę zapomniał o małolacie, gdyż zauważył kartkę z napisami w dziwnym języku.


Mnahn' naep Nyarlathotepagl nglui cgoka ph'tharanak vulgtlagln
ilyaa gnaiih uln wgah'n, nafl'bthnk naR'lyeh mnahn' nghupadgh orr'e syha'h
nnnebunma h'ilyaa fhtagn hai, ron ep vulgtm nw k'yarnakog ehye Nyarlathotep
stell'bsna ftaghu. H'Dagon kn'a nglui geb n'ghft kadishtu ilyaa tharanak shagg,
ehyeagl goka ngshogg shogg cnilgh'ri h'ep ftaghu,
cshagg Nyarlathotep R'lyeh ooboshu loth shugg
k'yarnak.


Odczytał ją i szybko schował, następnie podał Krukonce dłoń i wciągnął ją do środka, gdzie leżał trup i ciało nieszczęsnej dziewczyny. Wyjął scyzoryk, jedno, szybkie cięcie i z szyi popłynęła strumieniami krew. Wyjął kartkę i zaczął z niej recytować, na ich oczach, ciało trupa zaczynało składać się w całość, kostka po kostce, mięsień po mięśniu. Po wyczytaniu ostatniego słowa z karteluszki, stał przed nimi żywy człowiek, jego szyję bruździła długa, szarpana blizna, a pod nimi leżała zabita dziewczyna. Spłukał swój scyzoryk, otarł w czystą część szaty dziewczyny, po czym włożył do pokrowca, przez szatę, żeby nie zostawić odcisków palców.
- No to co, czas stąd zmykać. - rzucił do swoich towarzyszy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Sob Maj 16, 2015 9:57 pm

Rdzawo-czerwone ogary zlizywały spalonymi ozarmi oną epideiktyczną juchę dziewiczą, która siłą siły zachęcona została do obleczenia Czarnego Ducha w parszywe mięso. Chwilę patrzył na nie, choć martwe były i nikt poza temi, co zmartwieli jednako, nie był zdolen ujrzeć ich, po czym złapał za rozczochrany łeb łapami obiema i wydał z siebie dźwięk nieznośny, coś pomiędzy warczeniem a piskiem. Spirytualna egzystencja nawyknęła smrodliwą eminecję do swobodnego frygania neuronowych impulsów po nerwowych postronkach, bez spięć żadnych i ogólnej krwawicy, co przy dziwacznym splocie tkanki jego mózgowia było zwyczajnie niemożliwe, złudne nadzieje; innemi słowy: dziergając lawiracje a plany, zwyczajnie zapomniał dlaczego się zabił. Porażony absurdalnie dotkliwą ironią owego przypadku, nie mógł powstrzymać się od typowo czarnego rechotu.
- Dajcie mi nóż i dajcie mi spodnie, to urządzę kolacje - rzekł tako i spojrzał żółtymi oczami po dwójce wybranych przypadkiem oklulstystów.
A leśne robaki pełzały mu po gołym ciele.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Swetlana Liubow

avatar

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Sob Maj 16, 2015 10:34 pm

-что это?!-Zapytała głosem niby to przerażonym, niby zafascynowanym. W pewnych sytuacjach zdarzało się jej zapominać o tym, że nie znajduje się na terenie ZSRR, a językiem wcale nie jest Rosyjski, dlatego też tak jak teraz, wyrywały się jej zwroty, bądź pewne słowa z języka, jakby nie było, ojczystego.
Posłała porozumiewające spojrzenie do Puchona, albo inaczej, ona wiedziała co chce mu przekazać, a czy on po jej jak zawsze nic nie mówiących oczach to wyczuł, nie była pewna. Cóż nie podobał jej się zbytnio widok. Rzecz jasna widok postaci mężczyzny... nagiego...
O ile krew wydawała się być jej rzeczą piękną, najukochańszą i najdroższą jej sercu, tak nagie ciało już nie. Robaczki były takie piękne, ale sam mężczyzna ani trochę. Zresztą, znudziła się jej ta akcja, nic ciekawego się nie zapowiadało więcej, tak więc po co miała tu stać z tym Puchonem i nagimi zwłokami, a raczej żywym trupem?
Popatrzyła na chłopaka obok jeszcze raz, poruszyła ustami jakby pytała, "Idziemy?". Miała nadzieje, że jego reakcją będzie stanowcze nie, tak, to typowe dla Swetlany. Kiedy się czegoś boi, musi mieć motywację aby pozostać. Jej motywacją byłby wstyd narobiony sobie ucieknięciem stąd jeśli kolega, a może bardziej nowy znajomy, zostałby tutaj.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

 Honor, nie honory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3530-swetlana-liubow
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Sob Maj 16, 2015 11:47 pm

- Co to znaczy? Nie rozumiem Cię. - poczuł się dziwnie słysząc obcy język, którego wcześniej w ogóle nie znał.
No coś da się załatwić, chyba gdzieś na dole widziałem stare, trochę potargane spodnie. Uniósł właz, przez który zszedł, wiedział, że może dojść tylko do drzewa, a i tak nie wyjdzie, to działało w jedną stronę.
- Lumos. - jego różdżka rozbłysła białym, skupionym światłem.
Zaczął rozglądać się po otoczeniu, znalazł tu sporo, starych rzeczy, wziął je pod rękę, może akurat się nadadzą, nic lepszego zresztą by nie miał. Cholera, wypadało by pozbyć się tego ciała. Skoro on jest głodny to zje chyba wszystko. Przeszedł kawałek dalej, ten tunel był dziwny, jakby wiedział czego komu potrzeba, kawałek dalej wbity był stary nóż, z lekko stępionym ostrzem. Wyjął go, ruszył z powrotem do włazu.
- Nox. - światło z różdżki zgasło.
Wdrapał się na górę i podał ubrania, co dopiero ożywionemu człowiekowi.
- Trzymaj, może się nam przedstawisz? - zagadnął do niego.
- Jeśli chodzi o jedzenie, to chyba najlepiej będzie jak zjesz tą martwą dziewoje, najlepiej żeby nikt tego ciała nie znalazł, a Ty możesz się najeść. - to mówiąc wręczył mu stępiony nóż, który powinien raczej poradzić sobie z tkanką skórną człowieka.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Nie Maj 17, 2015 7:37 pm

Leciała właśnie na miotle i robiła jeden z manewrów, kiedy poczuła ucisk w żołądku i straciła kontrolę nad swoim ciałem. Dobrze, że akurat była blisko ziemi, to upadek nie był tak bolesny. Wydarła się głośno, wbijając paznokcie w ziemię, kiedy ból rozszedł się po całym jej ciele - poczuła każdy nerw, i tak jakby każda kość w jej ciele łamała się i zrastała od nowa. Po jej policzkach poleciały łzy a jej krzyk stracił nawet głos, gdy zwijała się z bólu na trawie. Skuliła się mocno próbując zebrać z ziemi bo doskonale wiedziała co ten ból mógł oznaczać.
Zapłakana, blada i obolała ledwo zdołała dotrzeć do muru szkoły, wtulając się w niego, by zimno nieco złagodziło jej doznania. W jeden ręce ściskała miotłę, którą przywołała do siebie i chyba sama nie zdawała sobie sprawy z tego, że jak zaraz nie przestanie jej ściskać, to złamie ją.
Wlokła się po korytarzu, nie mogąc na długo złapać równowagi, ale szła przed siebie dzielnie krok za krokiem. Zamknęła oczy i trzymała się za brzuch, który wciąż tak bardzo bolał...
Nawet nie wiedziała gdzie jest, ale gdy w końcu otworzyła oczy zobaczyła na ziemi Blacka, którego sądziła, że nigdy więcej nie zobaczy. Rozchyliła wargi a spomiędzy nich wysapała parę oddechów. Nad nim zobaczyła tego Puchona i jakiegoś dzieciaka. Zacisnęła zęby i odepchnęła się od oparcia, do którego jeszcze parę chwil temu przylgnęła, by opaść na Blacka. Wtuliła się właściwie w ubranie Matta, którym ten był okryty i skuliła przy nim, wbijając w niego palce.
- Coś ty, do jasnej cholery... - mówiła niskim tonem - narobił! - krzyknęła zerkając na Puchona. - I co tu robi to dziecko?! - Rigel nie była ani trochę opiekuńcza czy coś, ale żeby takie rzeczy dziecku robić? A potem się dziwią, że takie młode, a już spaczone.
Przylgnęła do swojego przyjaciela, nadal czując ból w każdej tkance swojego ciała. Ciekawe, czy to co czuła, to wynik zaklęcia, który rzucili, czy czuła to samo co on.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Nie Maj 17, 2015 9:01 pm

Gdy Mateosz wywlekł swój tętniący juchą zewłok poza areał żeńskiej szczalni, Czarny rozwarł usta i to te ponad podbródkiem, bo drugie zarosły się podczas czarnomagicznego zabiegu, tak że miał teraz na wierzchniej, okrytej szarawą od brudu skórą, stronie gardzieli zabawną szramę:
- Eto tolko komediynaya stsena - syknął, zgrzytając gęstymi kłami, bo tak katusze trwonił.
Łszczały ponure ślepia, gdy kontemplował ścianę przepierzenia tak paskudnie obsmarowaną białawą farbą, za nic mając młodziutką towarzyszkę a jej ewentualne znużenie. Przegnuśnił ową chwilę, ten interwał czasoprzestrzenny między wtoczeniem się do pomieszczenia szlachetnej osoby krótkowłosego Puchona. Później odebrał nóż od wcześniej wspomnianego i już miał zamachnąć się niem, kiedy wpadła tu Rigel. Riegel. Niezgrabnie odwzajemnił uścisk, wciąż nie wypuszczając ostrza z ręki.
- Nie pochowałaś mnie. - Zachichotał niewesoło.
Wyglądała, jakby ją coś bolało.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Swetlana Liubow

avatar

Liczba postów : 11

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Nie Maj 17, 2015 9:29 pm

Popatrzyła na Ślizgonkę, znów słyszy, że jest dzieckiem. Jakby nie wiedzieli, oni też są dziećmi, swoich rodziców. Była naprawdę zażenowana całą tą sytuacją. Chciała sobie w spokoju zobaczyć śmierć i wskrzeszenie, i co? I nic nie wyszło. Zamiast delektować się widokiem krwi, musiała delektować się... Phi! Raczej patrzeć z obrzydzeniem na jakąś "Top Model" tulącą się do Puchona, który udaje potulnego. Na jej twarzy pojawił się grymas, jednak oczy, jak oczy, nadal przypominały trupa. Na widok tego, w jej domniemaniu, związku zrobiło się jej wręcz niedobrze, jak ona nienawidziła takich szczęśliwych ludzi.
-Ani kaszlu, ani miłości nie da się ukryć...-Wyrwało się jej w stronę tulącej się dwójki.-Zepsuliście mi widok krwi, gratuluje, naprawdę, zniszczyliście mi najpiękniejszy widok, a teraz chce mi się rzygać, kochani jesteście, wiecie?-Rzuciła na cały głos tonem pełnym pogardy i oburzenia.-Coś myślę, że chyba już od was pójdę, póki jeszcze resztki sił trzymają mnie przed nudnościami...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

 Honor, nie honory.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3530-swetlana-liubow
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Nie Maj 17, 2015 10:32 pm

- To idź i najlepiej zapomnij co tu się stało, małe dziewczynki takie naiwne. - coś dziwnego w niego wstąpiła, nagle z miłego chłopaka, stał się cyniczny, miał już dość tego co się stało, nie wiedział już teraz co on najlepszego narobił.
- Przywlokło się za mną, miało nie iść, ale to przylepa. - odpowiedział trochę łagodniej Ślizgonce.
Matt stwierdził, że pora na niego i zostawi Rigel z Puchonem, który co dopiero powstał z martwych.
Wyciągnął różdżkę, wycelował w Krukonkę, pod nosem wypowiedział zaklęcie.
- Obliviate.
Nie zastanawiał się nad tym czy trafił dokładnie w nią czy może czar rozpłynął się w powierzu. Ruszył w stronę wyjścia, przez łazienkę Jęczącej Marty, zszedł schodami do lochu, wszedł do pokoju wspólnego Puchonów, a następnie udał się do swojego pokoju, rzucił się na łóżku, po chwilę doszło do niego co zrobił, ale wydawało mu się, że nie był zbyt rozumny w chwili "zabawy" w okultystę. Leżąc na tapczanie zaczął rozmyślać. Cholera, chyba trzeba będzie nauczyć się oklumencji, albo jakoś rzucić obliviate na część moich myśli, czemu ta cholerna wizja, czemu to musiałem być ja, czyżbym był tylko narzędziem w czyichś rękach, a może jednak jestem ważniejszy niż mi się wydaję. Po kilku chwilach zasnął, spał twardo, żadne obrazy nie przewijały się przez jego mózg.

[z/t]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _









Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Rigel R. Ashdown

avatar

Liczba postów : 230

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Nie Maj 17, 2015 11:32 pm

Zdziwił ją ton Matta. Zwykle nie był taki... realny. Raczej kojarzył jej się z uprzejmością, nawet jakby miała być ona sztuczna. Byle być uprzejmym i pasować do schematu. To była miła odmiana. Widocznie czar dał mu mocno w kość... ale na niej na pewno zrobiło to dobre wrażenie. I to zaklęcie zapomnienia! Nice, Mattie. Hah, nawet w myślach zaczęła używać jego imienia, zamiast używać "Puchon".
Wtuliła się mocniej w przyjaciela - Blacka. Przez wiele lat myślała, że Black jest jej jedynym przyjacielem. Teraz wiedziała, że miała co najmniej jeszcze jednego. Ale to nie sprawiało, że łatwiej było jej się było pogodzić z jego odejściem.
- Upadłam w pokoju na ziemię. Nie mogłam się podnieść. trzydzieści osiem godzin byłam pod ciągłą obserwacją i nawet palcem drgnąć nie mogłam. - szepnęła do Blacka - I tylko ja wiedziałam, że odszedłeś. Czułam pustkę... I wiedziałam gdzie byłeś ale... nie mogłam tam iść... Wtedy twoje odejście byłoby takie realne. I musiałabym znaleźć tego, kto ci to zrobił. Skończyłabym w Azkabanie i nawet mojego ducha by tam zamknęli za to, co bym zrobiła tym, którzy ci to zrobili. - syknęła wtulona w niego. Pewnie nigdy nie powiedziała mu tylu miłych słów... i pewnie nigdy więcej nie powie. Ale teraz? Odzyskała go.
Nadal wszystko ją bolało. I czuła, jakby miała zaraz umrzeć. I nie mogła oddychać tak w sumie. Coś musieli skopać w tym zaklęciu.
Patrzyła jak Matt znika, myśląc, że będzie musiała go potem znaleźć. Wyciągnęła różdżkę gotowa rzucić zaklęcie, które sprawi, że wzmocni ono zaklęcie Matta. Gorzej, że lekko też źle widziała, więc wolała nie ryzykować, póki nie będzie pewna, że on sam nie trafi i że ona się przed tym nie obroni. Jedno było pewne. Młódka nie mogła stąd wyjść widząc co zaszło. Była za młoda!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2472-rigel-remy-ashdown#46478
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   Pią Maj 22, 2015 7:38 pm

Obrzucił boleśnie bezbarwnym spojrzeniem rozjuszoną krasawicę, której gardziołko nie inklinowało zawarciu swego zakazanego przestworu (choć lza było), lecz pluło głoskami raz po raz, nadając w eter idiotyczny komentarz. Ona nie rozumiała zupełnie nic, była najprawdziwszym dzieckiem. Szczęście, mógł skoncentrować się na Rigel, bo rozstrojony niedawnym opętaniem Puchon pchnął rzyć k poczynieniu niezbędnych kroków, jeżeli którykolwiek z obecnych tu wielosplotów rozumnej tkanki miał marzenie utrzymać obłędny akt w konspiracji.
Czarne cielsko zreformowało aktualne koordynaty przestrzenne w trzech wymiarach (no, może w czterech, ale w czwartym nie z własnej woli) o bagatela kilka krótkich cali, lecz wystarczyło to aby mógł spleść palce na plecach Rigel. Chcąc, czy chcąc bardziej, podczas ów niebywale ekstremalnych lawiracji pogłębił uścisk i wdusił podgardle w obojczyk przyjaciółki. Bukiet aromatów natychmiast owionął nozdrza brunetki - cuchnął okropnie, głównie rozkładem, gnijącym leśnym runem i świeżą krwią, ale dało się wyczuć również pot, dużo potu. Właściwie spływał już potem, mimo że oblókł się żywym mięsem jeno kilka minut temu a to wszystko przez ból; przy każdym dotyku miał wrażenie, jakby mięso odpadało mu od spękanych, na poły strawionych gnatów.
- Pamiętam coś zupełnie innego - wymruczał ponuro. - To była noc, około pierwszej i byliśmy wtedy na polanie w Zakazanym Lesie. Ty, ja, Osiemset Czterdzieści Pięć. Miałaś ogłuszyć Krukona, którym zamierzałem posłużyć się podczas rytuału. Tak było?
Czernią czarno łszczących czarnek czarnych oczu, które były żółte, obrzygiwał podówczas (gdy wyłuskiwał kolejne sylaby z głębi krtani) najszczerszą czernią tę ścianę łazienki, którą miał na wprost siebie. Czynił to z wielkim wyrzutem, jakby czerń ta wpełzła mu przedtem do żył i czernią wyparła czerwień juchy. Arystoteles mówił na coś takiego "melancholia".
- Muszę na fest znaleźć prochy albo wrócę na tamtą stronę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ukryta Łazienka na II piętrze   

Powrót do góry Go down
 

Ukryta Łazienka na II piętrze

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Łazienka Chłopców
» Łazienka Prefektów
» Łazienka Jęczącej Marty
» Duża Łazienka
» Serce zakazanego lasu

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: II piętro-