a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Ogród - Page 3
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Ogród

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3
AutorWiadomość
Melody Pond



Liczba postów : 30

PisanieTemat: Re: Ogród   Sro Cze 17, 2015 10:39 pm

Przybycie Charlesa wcale jej nie zdziwiło. Wręcz przeciwnie, spodziewała się, że prędzej czy później się pojawi. Do tego czasu jednak skupiła swoją uwagę na pannie młodej. W końcu to był jej dzień, chociaż tak wielu było zajętych swoimi własnymi sprawami. Nikt chyba nie zauważył, że Narcyza zrobiła się taka troszkę... zielona. Kobieca intuicja Melody od razu zaczęła mieć własne podejrzenia. To nie był grzech, jeśli już po ślubie. Cała ceremonia była wspaniała i właśnie dobiegała końca kiedy pojawił się jej mąż.
I jak zwykle w jej głowie zapanował mętlik. Zapomniał o niej. O niej! Własnej żonie. Jednak jak zwykle był przystojny i taki roztrzepany, że wybaczyłaby mu wszystko. A gdy się do niej uśmiechnął... Gdyby nie to, że już siedziała to ugieły by się pod nią kolana.
Chwilkę później bańka jednak prysła. Uśmiech był uroczy, no na pewno! Ale fakt, że jakaś ozdóbka na szyi jednego z gości dostała więcej uwagi niż ona, Melody Pond... Jej duma bardzo na tym ucierpiała. Nie miała jednak czasu się nad tym zastanowić ponieważ nagle Aidan – nie mogła uwieżyć, że się potknął – rzucił tortem. Wojna na jedzenie wydawała się troszkę dziecinna, nawet na braci. Melody wiedziała, że oni coś knują. Gdy jednak obok jej twarzy przeleciał drugi kawałek... Kątem oka zauważyła jak Charles szybko chowa swoja różdżkę.
Spojrzała ze smutkiem w oczach na ciasto lężące na pięknym talerzyku. Była już taka głodna. Takie zbiorowiska zawsze przyciągały ją myślą o wszystkich dobrych ciastach. Szkoda by było... No cóż, będą inne.
Nie zastanawiając się dłużej, zawartość talerzyka wylądowała na twarzy Charlesa. Chyba może już zapomnieć o zgrywaniu niewiniątka.
- Nieszczęścia idą w parze, Charles – odpowiedziała, po czym mruknęła ledwie dosłyszalnie pod nosem – Jeden - zero dla pani Pond.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3435-melody-pond#
Asmodeus Dekker



Liczba postów : 126

PisanieTemat: Re: Ogród   Sro Cze 24, 2015 11:31 am

- To może ja wtrącę... - rzucił jeszcze na moment spojrzeniem na Erwina, a potem zwrócił się do Jessi. - Powiedzmy, że los nas zawsze rzuca w tę samą stronę, chociaż nie jest to jednoznaczne nie raz. Nie wiem, czy wierzysz w reinkarnację, ale jak nie, to właśnie wyprowadzam Cię z błędu. Ona istnieje. - Tu na chwilę się zatrzymał i zaśmiał cicho. - No i właśnie tym oto sposobem, zawsze jakoś na siebie tra... -jak rozpoczął, tak chciał skończyć, jednak w tym momencie w całym ogrodzie rozpoczęła się... bitwa na ciasto? Asmodeusz od razu wstał ze swojego miejsca, by lepiej widzieć, co się zaczęło w pierwszym rzędzie. Panna Młoda dostała ciastem w suknię, a Pan Młody... miał całą twarz w białym kremie. Całe towarzystwo nagle zamilkło, a potem poleciały kolejne kawałki - Co do choler... chyba... -powoli się obrócił do Jessi i Erwina. - Musimy zaopatrzyć się w amunicję i tarcze, bo ...Pondowie chyba poczuli nudę. - W tym momencie kiedy to powiedział, tuż obok niego i prawie dotykając włosów Jessi, przleciał kolejny kawałek ciasta...
Chyba już nie tylko Pondowie atakowali, bo As mógłby sobie dać rękę obciąć, że widział jak ów starsza pani, która ich jeszcze chwilę temu spiorunowała wzrokiem, teraz miała ręce upaprane białym kremem...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Der Gott weiß ich will kein Engel sein.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1444-asmodeus-dekker
Jessi Mall



Liczba postów : 2424

PisanieTemat: Re: Ogród   Sro Cze 24, 2015 11:39 am

Ledwo uniknęła masy śmietanowej w swojej idealnie ułożonej fryzurze!
- Poszaleli czy co?! - w pierwszym odruchu chciała się zerwać na równe nogi ale przecież zazwyczaj celowało się wyżej więc...
Nie patrząc na nic złapała za nadgarstek Asa a za drugi Erwina i wciągnęła ich pod stolik.
Gdy umościła się wygodnie na zielonej trawce pod białym obrusikiem spojrzała najpierw na jednego potem na drugiego.
Obaj wyglądali na zdezorientowanych.
- No co? To nowa sukienka! - ostrożnie wychyliła się zza obrusa i błyskawicznie ściągnęła ze stołu butelkę białego wina wracając do swoich towarzyszy.
- Myślę że to jest już najlepszy moment by się napić. - wyciągnęła butelkę w stronę panów licząc na to że jeden z nich będzie tak uprzejmy i zaserwuje napój jak na dżentelmena przystało.
Bitwa na ciasto chyba trwała w najlepsze bo co i rusz słychać było kolejne plaśnięcia słodkiej masy o... w zasadzie o wszystko co możliwe.
- Takie marnotrawstwo. - mruknęła pod nosem.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Jessi Mall
Zanim ty to rozwiążesz
wymienię ci pięć osób, które nas jutro znienawidzą.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t866-jessica-jessi-mall
Asmodeus Dekker



Liczba postów : 126

PisanieTemat: Re: Ogród   Czw Cze 25, 2015 8:26 pm

Kiedy już chciał coś zrobić, poczuł silne pociągnięcie w dół pod stół. Spojrzał wręcz zszokowany na to, co się stało i parsknął śmiechem, chowając głowę pod stół. - Chyba ktoś w końcu nie wytrzymał tego pogrzebowego nastroju. - pokręcił z głową, ale dalej nie mógł powstrzymać śmiechu. - No to widzę, że mamy teraz całkowicie kameralną, modlącą się o brak cukru w oczach imprezę... - przekręcił głowę zaciekawiony w bok, kiedy Jessi sięgnęła po wino. Pokazał dwa kciuki do góry. - to możemy teraz zostać tutaj na wieczność... - Kiedy zobaczył wyczekującą na reakcję minę Jessi, rozejrzał się by upewnić się, że akurat żadne ciasto nie leci w ich kierunku. Zebrał się w sobie - cel? Stolik z kieliszkami. Był niedaleko, chociaż w obecnej sytuacji, wydawał się być bardzo daleko. Zrozumiał, że musi po nie iść, by nalać Jessice jak dla damy przystało. Wychylił głowę bardziej i... nastąpiła chwila prawdy. Wyskoczył spod stolika, oczekując w głowie spowolnienia czasu i podbiegł do stolika na pół-klęczka. I wtedy poczuł jak ciasto wbija się swoją konsystencją w jego spodnie. Szybko zgarnął trzy kieliszki, jednak jakaś część jego postanowiła się odwdzięczyć, mimo że nie wiedział kto go rzucił ciastem. Zgarnął najbliższe z najbliższego stolika i rzucił w odwróconego tyłem do nich mężczyzny. Gdy to zrobił, jak najszybciej dał radę w pozycji żabopodobnej, wrócił pod stolik. - Dobrze, mamy kieliszki. Teraz módlmy się, że nie będzie im się chciało pod kątem rzucać... - wziął od Jessi wino, odkorkował i polał dwojgu w niedoli i samemu sobie. - za nie - słodkie włosy!

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Der Gott weiß ich will kein Engel sein.


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1444-asmodeus-dekker
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ogród   Pią Cze 26, 2015 12:15 am

Ślub miał być taki jak każdy inny... I byłby. I Erwin marzył, aby taki był. Ale nie. Rozpętało się prawdziwe piekło, a jedyną rzeczą jaką mógł zrobić było siedzenie jak wryty i wpatrywać się w latające wcześniej ciasta.
Na boga ludzie... przecież jesteśmy dorośli. Dojrzali.
Już widział najczarniejsze scenariusze typu tort czekoladowy w swoich pięknych włosach i próby wywabienia go eliksirami, kiedy jedyna roztropna dziewczyna (STANOWISKO DLA NIEJ!) wciągnęła go łaskawie za sobą pod stół.
Tam... było bezpiecznie.
Chyba, że jakiś fanatyk w wojnie lukru i słodkości zacznie sprawdzać co kryje się pod obrusami.

Dostrzegł jej spojrzenie i... spojrzał na Asa. No przecież chyba nikt nie oczekiwał, że on, Erwin Salisbury, wyjdzie TAM ? Nie ma mowy. Asmodeus zawsze był tym gorzej ubranym i odważniejszym. Niech się poświęca.
- Rzadko bywam na weselach... Ale coś z nimi chyba jest nie tak. A może to wina panien Black? Bellatrix całująca jakiegoś mężczyznę, teraz Narcyza i wojna na te okropne desery... Nie. Musimy się napić.- Wdzięcznie ujął ofiarowany kieliszek usiadł nieco wygodniej.
- Zawsze wiedziałem, że małżeństwo jest złą instytucją, ale żeby aż tak?
Powrót do góry Go down
Charles Pond



Liczba postów : 64

PisanieTemat: Re: Ogród   Pią Cze 26, 2015 12:28 am

Spodziewał się ataku z każdej strony, ale... nie z jej pięknych dłoni!
- Panno Song! Ta zdrada krwi wymaga, czy jakoś tak.- Zdołał wykrztusić spod warstwy kremu śmietankowego. Hm.. Swoją drogą niezły. Lepsze nawet niż ulubione ciastka Marii Antoniny. Powinien jej je przywieźć, kiedy już naprawi budkę.
Starł warstwę z oczu sięgając po babeczki stojące nieopodal. Tak, niewątpliwie miały wylądować w pięknych lokach Melody. W ostatniej chwili zebrał palcem troszkę kremu czekoladowego i... przesunął nim po czubku nosa kobiety.
- No. Jesteśmy kwita. Wracam za chwilkę. Ułamek sekundy, na pewno nie paręnaście lat.- Uśmiechnął się chowając się za tacą niczym za tarczą, w drugiej ręce trzymając trzy babeczki. Musi zdobyć ten wisiorek.

Manewrował między tłumem po drodze trafiając babeczkami rozwścieczoną Bellatrix Black, Rigiel Ashdown i Mattiasa Solberga. W końcu znalazł się przy Amycusie, który próbował ogarnąć siebie, swoją siostrę i dziewczynę.
W zamieszaniu chyba nawet nie zauważył jak Charlie zerwał mu łańcuszek szybko ewakuując się z powrotem do stolika. A tam... w stronę jego towarzyszki leciała tarta tarta cytrynowa! I to taka z kremem.
Rzucił się na ratunek. Dosłownie, bo będąc tuż tuż... potknął się, z głośnym i rozpaczliwym:
- Nieeeee.- Tarta wylądowała na wszystkim. Na Charlie'm, na stole, na trawie, nawet na pobliskiej ciotce pana młodego.
Ale panna Song była ocalona.
- Proponuję się stąd ewakuować.- Zaproponował zbierając z jej loków jedyny zbłąkany kawałeczek kruchego ciasta.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Charles Pond
"The mad man with a box"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3304-charlie-charlie
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ogród   

Powrót do góry Go down
 

Ogród

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3

 Similar topics

-
» Kwiecisty Ogród
» Hamaki na drzewach
» Wiśniowy ogród
» Ogródek różany
» Ogród Królowej

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: MIEJSCA ZAMIESZKANIA :: Dwór Malfoy'ów-