a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Ślepy zaułek
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Ślepy zaułek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Budowy

avatar

Liczba postów : 299

PisanieTemat: Ślepy zaułek   Sob Cze 06, 2015 7:14 pm


Przed wiekami pomieszczenie znajdujące się na końcu korytarza zostało z niejasnych przyczyn zamurowane.
Korytarz nie przyciąga jednak tłumów, podobnie zresztą jak większość okolic w lochach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Sob Cze 06, 2015 7:33 pm

Dementorzy.
To słowo huczało jej w głowie od paru dni.
Znalazła moment idealny. Ludzie powyjeżdżali na pogrzeb. A z nimi pojechał i Gilderoy, głupi rycerzyk bez swojego rumaka. Nie miała zbyt wiele czasu, jej brat niedługo wróci...
Trzymając się ściany powoli schodziła w najgłębsze podziemia zamku. Gdyby była demonem z piekła rodem właśnie takie by preferowała... Och. Przecież była. Uśmiechnęła się, wyczuwając jak temperatura powoli spada. Cudownie. Była tak blisko...


- listen to your mother when she takes you to town for kashkash gobbles all the naughty children down - Zanuciła cichutko czekając na echo. Nie było żadnych bocznych korytarzy.
Prosta droga. Odsunęła się od ściany, sunąc przez korytarz i uważnie badając grunt pod nogami. Pełno piasku, to już nie były wypolerowane posadzki Wielkiej Sali, ani parkiety sal. - Hearth, Tinder, Flint & Steel pretty kings and queens granting all your wishes
dancing in your dreams...

Zatrzymała się tuż przed ścianą. Ślepy zaułek? Niemożliwe. W Hogwarcie nie istniały. Więc po co to?
Powrót do góry Go down
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Sob Cze 06, 2015 9:19 pm

I wtedy, naraz, białogłowę owiała fala egzemplarycznego smrodu i drażniącego dźwięku. Czarny zmaterializował się w tym właśnie korytarzu, lekceważąc wszelkie prawidła człowieczego aspektu przestrzenioczasu. Za asumpt i ekstrakt dzisiejszej ekspedycji uznał metalową łyżkę - rekwizyt ten, bogato zdobiony a pomnożony, wypełniał każdą kieszeń i każdą drżącą łapę jego. Żółte ślepia gorały mu niezdrowym blaskiem, pocił się niepsio, ruchy miał dziwaczne. Wszystko wskazywało na to, że znowu się naćpał.
- Jak wiele jednostek czwartego wymiaru przepłynąć muszę, żeby w końcu przyszła do mnie? - wyszeptał, powoli zbliżając się do Ślizgonki, tak jak zwykł do groźnego zwierzęcia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Sob Cze 06, 2015 9:41 pm

- Czyżby nasz kashkash się pojawił?- Nie odwróciła się od ściany wciąż przesuwając palcami po szorstkiej fakturze cegieł. Szukała czegoś i coś przybyło do niej.
Ale nie to!
Ściągnęła brwi próbując zignorować drażniący zapach. Dźwięki odbijały się od ścian sprawiając, że była w stanie go namierzyć, bez większej szansy na pomyłkę.
- A może to sam Astaroth? Kto by pomyślał, że zjawi się przed środą.- Odwróciła się powoli uchylając oczy. Był gdzieś po lewej. Czuła... nie, nie czuła nic. Nie emanował niczym poza tym irytującym metalicznym dźwiękiem.
Splotła palce na podołku wyczekując.
Zbliżał się.
Cudownie. Możliwe, że posiadał wzrok.
- Mam nadzieję, że nie masz przy sobie szkatułki pełnej dobrych wspomnień.- Pozwoliła włosom opaść na jasne oblicze.- Tylko ściana dzieli nas od dementorów. Czuję ich... Potrzeba duszy by ich nakarmić, a skoro ja ją zaprzedałam to ofiarujemy im ciebie.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Sob Cze 06, 2015 11:05 pm

Nagle wpadł na ścianę a równie lśniące, co kradzione sztućce z brzdękiem powypadały mu z płaszcza.
- Byłem w piekle - odrzekł, jakby miało to wyjaśnić wszystko.
Ściągnął brwi, zakleszczając poranione palce między cegłami. Wtedy zdawał się być bardziej zaabsorbowany trudem opanowania dygocących dłoni, niż obecnością dziwacznej dziewczyny, więc dopiero po dłuższej chwili skierował wzrok na nią. Blade oczy niespornie go przeraziły - drgnął, jakby zaraz miał uciec.
- Skoro znalazłaś podobne do siebie miejsce, teraz szukasz takiego towarzystwa?
Wymamrotał coś do siebie, chyba w innym języku, i ściągnął pysk w wyrazie koślawego uśmiechu.
- Dlaczego.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Sob Cze 06, 2015 11:28 pm

- Wysłałam tam swoją matkę. Mogłeś powiedzieć wcześniej, dokąd się wybierasz, przekazałbyś pozdrowienia ode mnie...- Jej opanowany głos w jednej chwili zamarł, a ona sama pisnęła cicho zatykając dłońmi uszy.
Ten przeklęty dźwięk. Metal rozbijający się o wiekową posadzkę. Był zewsząd i znikąd. Zaburzał jej pole poznania.
Odetchnęła parokrotnie, uspokajając się.
- Ludzie nazywają to samotnością. Wolę chyba "chęć poznania". W innych warunkach musiałabym się wysilić, żeby je odnaleźć. Teraz mam je pod ręką.- Wysunęła bladą rękę w jego stronę, odwracając ją wnętrzem ku górze.- Pomożesz mi je odnaleźć?
Powrót do góry Go down
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie Cze 07, 2015 12:00 am

Wzmianka o zabójstwie własnej matki nie wpłynęła na niego zauważalnie, być może dlatego, że sam żywił nienawiść do tak ważnej przecież dla życia samicy; znacznie bardziej zafrapowała go reakcja pół-obcej na hałas. Nigdy nie pomyślałby, że w tak prosty i bezpieczny sposób można zadać komuś ból.
Nim do jego uszu dotarły kolejne słowa, zdążył stracić obłęd w oczach i głupi wyraz mordy - ich wysłuchał w skupieniu, ostrożnie podnosząc łszczące się rekwizyty z brudnego podłoża i wtykając je w spodnie.
- Nie rób tak. Wtedy chcę cię męczyć - rzekł, zupełnie ignorując pytanie Białej i wyciągniętą kruchą łapkę. Nie obchodziło go, że ona mogła nie dostrzec powiązania, zwyczajnie nie zrozumieć do czego się odnosi, bo on sam dostrzegał i on sam zrozumiał.
- To naiwny powód, ty kłamiesz - Dopiero pozbierawszy wszystkie upuszczone przedmioty podjął wątek. - Wydłub mi oczy, to dotrzymam ci towarzystwa. Będziemy wtedy tacy podobni, będziemy mieli tyle wspólnego, że żadna samotność nie będzie ci groziła.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie Cze 07, 2015 12:28 am

Zmarszczyła brwi.
Dziwak. No tak, czego ona mogła się spodziewać po kimś kto pojawia się znikąd w lochach. Męczyć? Ją? O naiwny, czy on nie rozumiał, że żadna z form męczeństwa nie jest jej obca? Zamknięta w tym kruchym, nieprzydatnym i niesprawnym ciele, mogła jedynie poszukiwać drogi przez czas i przeznaczenie.
Odwróciła głowę w kierunku ściany. Biła chłodem i czymś nieokreślonym... Smutek? A może ból? Nie, to byłoby za proste.
- Oczywiście, że kłamię. Chyba nie sądzisz, że powiem ci prawdę? Ludzie uwielbiają frazesy o samotności. Czują się wtedy p o t r z e b n i. To żałosne.- Oparła palce o jedną cegieł.
Tu musiało coś być, tylko nie wiedziała jak do tego się dostać. Jeszcze. Poza tym jeśli nie ona to może jej nowy przyjaciel z piekła rodem zniszczy tę przeszkodę.
- Nie potrzebuję kogoś, kto będzie się za mną snuł do końca mojego życia. Albo i jeszcze dłużej. Ślepota jest darem, dzięki któremu wiem więcej. Z jakiej racji miałbyś otrzymać szansę na bycie kimś "więcej"? Ponad?
Oparła czoło o chłodną ścianę.
- Nie otworzymy drzwi bez klucza... Tylko co nim jest.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie Cze 07, 2015 12:57 am

Przez to, że rzekomym powodem jej pragnień związanych z przedostaniem się za ścianę była "chęć poznania", miałby się, jako człowiek, poczuć szczególnie potrzebnym? Z różowych warg wypełzło kłamstwo; teraz liczyło się, aby poznać jego smak: chodziło o zatuszowanie prawdziwych pobudek albo o zaprzeczenie prawdziwości tej pierwiej przedstawionej. Trudna do określenia groza przebiegła mu po kiszkach i napięła przeponę - jak spojrzał na Białą, tak wzroku nie mógł oderwać. Moment nieuwagi mógłby go kosztować... życie? Oh, co on miał do stracenia? Tak czy siak, pot spływał mu po karku niby mięso z silnie napromieniowanych czaszek.
- Człowiek nie może być kimś ponad. -  Dopiero po wypowiedzeniu tych słów doszedł do niego pełny ich sens. Wtedy postawił kilka sztywnych kroków w jej kierunku.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie Cze 07, 2015 1:28 am

- kashkash is watching you and keeping you from harm.- Zanuciła jak zwykle, gdy potrzebowała określić kierunek. Choć czy tak naprawdę było jej to teraz aż tak niezbędne do życia?
Była poza wszelkimi ludzkimi obawami. A może ona widziała go inaczej niż wszyscy? Obraz kreujący się w umyśle dziewczyny wprawiał ją samą w dadaistyczną ekscytację. Nie było nikogo w około, kto sprowadzałby jej myśli na poprawniejsze tory. Nie było nikogo, kto miałby ją "ochronić".
- Są ludzie ponad i poniżej. Są ślepcy i ludzie, którzy widzą wiedzę tego świata. A jednak wszyscy są głupcami i błaznami w śliskich palcach Losu. Patrzą nie widząc. Dotykają nie czując.- Przymknęła powieki, odczuwając zmęczenie. Do głosu dochodziła też złość. Była o krok od osiągnięcia pełni wiedzy o śmierci, w każdej jej odsłonie, a tymczasem jedyne co mogła to stać przed ścianą.
- Jak ci na imię?
Rzuciła w eter.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie Cze 07, 2015 2:35 am

Nie zdążył pokonać połowy dystansu dzielącego go od Białej, kiedy ta zdecydowała się wyjaśnić rewizję swoich poglądów, jakby chciała ukontentować go albo dzięki wejściu w szczegóły objawić wyższość myśli, którą błędnie pojął i skomentował. Zmagał się z arytmicznym, płytkim oddechem wsłuchany w jej głosik niby romantyk w trel ptaków, szum drzew czy rozkład padliny, bo oto zdołał odwlec kontakt o kilka upojnych chwil. Od śmierci niczego się tak nie bał i z resztą od wtedy nie łykał psychodelików.
Później wznowił smętną wędrówkę odważnie pobrzękując łyżkami - nie robił tego natrętnie, bo nie miał na celu jej krzywdy; chciał jeno okazać, że nie próbuje się skradać i że jest pewny swego. Już-li krok, może dwa, dzieliły go od jej jasnej szyjki (szyjeczki), kiedy ta znów odezwała się. Komu, do jasnej kurwy, przyszłoby do głowy pytać o imię oprawcę, który od dobrych kilku minut zastanawia się, jak najzgrabniej pozbawić rozmówcę przytomności?
- Odwrotnie niż tobie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Nie Cze 07, 2015 10:59 am

- Kash kash żąda ofiar... a co jeśli nie tylko on...?- jej zdradziecko jasne oblicze pokraśniało. Przecież to było oczywiste. A pan o odwrotnym imieniu był jedyną istotą z którą mogła podzielić się swoją radością.
Pochyliła głowę prześlizgując mu pod wyciągniętym ramieniem.
- pomagasz mi myśleć. To cenne.- stanęła na palcach pozwalając aby jej różane usta dotknęły chropowatego policzka chłopaka.- teraz musimy tylko znaleźć ofiarę z przepięknymi wspomnieniami.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Sob Cze 13, 2015 8:17 pm

Przecież nie mógł pozwolić, żeby podobna abdominacja żyjąca wbrew prawom natury plugawiła wszechświat swoim krokiem. Ten mały, biały nietoperz wyglądał jak owoc wielowiekowej degeneracji wypełzły z prastarych, tętniących obmierźle podziemi, jak różnoocy Martensowie z Catskills albo pół-łyse bestie Mamuciej Jaskini. Należało zakończyć farsę jej egzystencji jak najszybciej.
Obrzydzenie wynikłe z kontaktu bezpośredniego a zainicjowanego przez Ślepą spłynęło po nim bezgłośnym dreszczem; ryło zmarszczyło mu się też, ale tego nikt nie mógł dostrzec ani potwierdzić.
- Dlaczego akurat taką?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Sob Cze 13, 2015 10:40 pm

Wystarczyły te trzy słowa. Trzy przeklęte słowa, które sprawiły, że zapadła się w sobie i odsunęła, z obrzydzeniem wymalowanym na obliczu.
- Głupiec!- Warknęła jedynie. A ona go uznała za mądrego! Wierzyła, że znalazła odpowiednią osobę. Jak mogła się tak pomylić. Jej dłoń natrafiła na bezpieczną ścianę.- Ludzie wierzą, że piękne życie czyni ich wartościowym. Ludzie rzucili zaklęcie na ścianę. Tylko ktoś wartościowy może poznać tajemnicę, głupcze. Zresztą, to nieistotne. Sama znajdę taką osobę.
Astaroth, wracaj do piekieł Nic tu po tobie.

Zacisnęła usta w wąską kreskę i ruszyła w drogę powrotną na górę.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   Pon Cze 15, 2015 8:20 pm

bo to ja mam teraz pisać? nikt nowy nie dochodzi? xD /

Zarechotał gorzko i usunął cielsko pod ścianę korytarza, z resztą zgodnie z wolą Białej. Nie zamierzał brać udziału w tym absurdalnym przedsięwzięciu - kształt rzekomego klucza rysował się wyjątkowym nonsensem (z resztą wątpił, żeby kształt ten był właściwym) a próba zawleczenia narzędzia do celu mogła zwrócić uwagę szkolnego personelu. Innemi słowy, nie zamierzał stawiać na fuksa.
Wetknął jedną z łyżek do pyska i lizał ją, może żuł, myśląc przy tym o morderstwie. Po neuronowych postronkach zaśniedziałych rozrzedzonymi opioidami naraz przebiegła refleksja: czy swoje odbicie w lustrze również spróbuje zabić?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ślepy zaułek   

Powrót do góry Go down
 

Ślepy zaułek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Zaułek przy barze "Kin"
» Ciemny zaułek za klubem "Inferno"
» Zaułek
» Ślepy Samuraj nadchodzi...
» Zaułek na obrzeżach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: ZAMEK :: Lochy-