a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Dziedziniec przed wieżą zegarową - Page 6
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Dziedziniec przed wieżą zegarową

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6
AutorWiadomość
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sro Maj 21, 2014 4:02 pm

- Szczerze? - nachylił się nieco. - To i ja takiej cierpliwości nie mam. Uwierz mi, chętnie bym Ci wszystko pokazał. Jednak muszę spełnić najpierw prośbę mojego mentora. 
Uśmiechnął się nieco do Amelki. Zaczynał ją bardzo lubić, ba, mógłby ją postrzegać jako przyjaciółkę. Była całkiem inna, niż większość dziewczyn - inteligentna, nieco zadziorna. Miło mu spędzało się przy niej czas, lecz nie mógł on trwać wiecznie.
- W takim razie spotkamy się niedługo prawda? Przy kolacji na przykład! - uśmiechnął się delikatnie, podarował jej kwiatka, którego na zapas zawsze trzymał przy sobie. Pomachał jej i odszedł. Miał dużo spraw na głowie, a pewnie i Amelia chciała pobyć sama.

/zt
Powrót do góry Go down
Amelia Mary Fern

avatar

Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Pią Maj 23, 2014 4:20 pm

Widząc jak Damon się nachyla, sama przychyliła się nieco do niego nadstawiając ciekawsko ucha.
-Jasne. Rozumiem- uśmiechnęła się ciepło. Poczuła w sercu ukłucie zawodu.Bardzo chciała poszerzyć swoja wiedzę, ale rozumiała, że dla Damona to znaczy na prawdę wiele i nie naciskała.
- Dziękuję- powiedziała przyjmując kwiat- Spotkamy na pewno- zapewniła i pomachała na pożegnanie. Jeszcze jakiś czas siedziała na ławce, właściwie dopóki się nie ściemniło. Gd wzeszły pierwsze gwiazdy wstała i równo z dzwonkiem obwieszczającym ciszę nocną znalazła się w dormitorium. Nie było jej na kolacji, ale nie wątpiła, z jeszcze kiedyś spotka się z Damonem. W końcu są w jednym domu...
zt

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Pon Mar 16, 2015 11:12 pm

Nie miał ciekawszych zajęć, więc postanowił wybrać się na dziedziniec, aby zażyć trochę świeżego powietrza. Tak, to powinno mu pomóc, miał dość siedzenia w lochach, w dormitorium. Zarzucił torbę na ramię, wcześniej upewnił się, że nie przesiaduje tam jego kot. Gdy już był gotowy, pod rękę wziął swoją kurtkę, gdyż na dworze nie było jeszcze zbyt ciepło. Kiedy dotarł już na dziedziniec, rzucił swoją torbę na jedną z pobliskich ławek. Ubrał swoją kurtkę, gdyż było chłodno i wiał delikatny wiatr. Sam zaczął przechadzać się i chłonąć każdy szczegół. Spacerował powoli, rysował w myślach cały otaczający go świat, miał zamiar przelać to na kartkę w swoim kajeciku. Kiedy zakończył wizualizować obraz w pamięci, przysiadł na ławeczce, gdzie spoczywała jego torba. Szybkim ruchem rozpiął zamek, sięgnął dłonią do środka i wyciągnął zeszyt wraz z ołówkiem. Wertował kartki, które zawierały różne rysunki, głównie związane z magicznymi istotami i Hogwartem. Gdy dotarł do pustej kartki, delikatnie przyłożył rysik ołówka i przelewał na papier, wcześniej wyimaginowany obraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Wasylisa Goldenmayer

avatar

Liczba postów : 321

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Wto Mar 17, 2015 1:40 pm

Lisa nie miała pojęcia co zrobić. Minął jakiś czas od walentynek oraz od tego samego dnia kiedy spotkała się z nią. Czuła się tak jakby na świecie miała zostać tylko ona. sama. Jej przyjaciel umarł jakiś czas temu, a ona wciąż pamięta każdą ich rozmowę. Potrafił wypić pierwszy lepszy eliksir i w samotności czekać na skutki. Nie wierzyła, że chciał już wtedy się zabić. Gdyby nie byłaby tego pewna to też nie wierzyłaby, że potrafiłby popełnić samobójstwo. On chciał, żeby ona też to zrobiła, ale jakoś nie mogła się zdobyć na odwagę.
Wyszła by móc oddychać świeżym powietrzem. Ubrała na siebie sweter i buty i wyszła. Nie potrzebowała kurtki. Nie żeby było jej jakoś strasznie gorąco, ale pragnęła trochę chłodu. Przez tyle czasu dużo już rozmyślała. Rozejrzała się dookoła i kogoś zauważyła. Chłopak. Pamiętała go z pokoju wspólnego. Czasami z nim gadała, ale nie znali się zbyt dobrze. Przynajmniej nie pamiętała by miał jakieś zamiary do przyjaźnienia się z nią, ale chyba jakaś rozmowa nie zaszkodzi. zauważyła kątem oka, że jest zajęty, ale ona zawsze się pcha tam gdzie jej nie chcą. Zaciągnęła rękawy na dłonie by zignorować zimno i ruszyła w stronę chłopaka. Odchrząknęła by go nie przestraszyć.
Hej, co ciekawego rysujesz?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Wasylisa Goldenmayer

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1109-wasylisa-goldenmayer
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Wto Mar 17, 2015 2:31 pm

W okolicy już zaczynały wesoło ćwierkać ptaki, był bardzo skupiony na swoim rysunku. Każdy jego ruch, był dokładny i przemyślany. W jego obrazach było coś podobnego do tego jak rysowała jego matka, jednak nic nigdy nie jest jednakowe, zawsze ma różne odcienie, tak jak i życie. Technika, która rysował była pełna głębi, emocji, nawet najbardziej statyczny obraz mówił o odczuciach autora związanym z konkretnym miejscem, nawet zwykłemu kamykowi artysta potrafi nadać duszę. Tak było z nim, każde jego dzieło aż krzyczało z emocji do oglądającego.
Gdy usłyszał chrząkniecie, to pomyślał. I znowu będę musiał przerywać, wściekł się trochę. Można był zauważyć w jego oczach lekką złość. Przybrał na twarz jeden z tych swoich uśmiechów, spojrzał na dziewczynę, pomimo początkowej batalii myśli, ucieszył się na widok znajomej Puchonki, z którą lubił zamienić kilka słów w pokoju wspólnym. Spojrzał na blondynkę.
Hej, a rysuje dziedziniec, to miejsce jest takie jakby to powiedzieć magiczne.
Jeśli masz ochotę, to się przysiądź, może nawet pokażę Ci swoje prace. - ściągnął torbę z ławki i położył ją obok nogi, robiąc tym samym miejsce na ławeczce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Wasylisa Goldenmayer

avatar

Liczba postów : 321

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Wto Mar 17, 2015 3:01 pm

Miała ochotę się aż zaśmiać z jego wyrazu twarzy, ale zachowała powagę. Zacisnęła zęby, a kiedy się uspokoiła można było zobaczyć na jej twarzy coś na wyraz kaprysu. To, że nie miała domu to chyba każdy wiedział, nikt ją nie nauczył manier. Co, niby może matka, która przedawkowała albo wuj, który po roku się przeprowadził by nie znalazła nikogo z rodziny?! Jej życie było cudowne. Kiedy zrobił miejsce obok, usiadła po turecku i popatrzyła na to co rysował. Było cudowne i dało się wyczuć to, że to było właśnie w tym dniu. Gdyby tylko ona miała jakiś talent, ale niestety nic nie było jej dane. Nie potrafiła śpiewać, rysować, szybko się uczyć. Nawet nie wiedziała jakim sposobem dostała się tutaj. Może to jakaś pomyłka?! Tyl lat tu była więc chyba niestety nie było możliwości pomyłki.
- Może być. Gdybyś się bardziej postarał to nawet by to było śliczne. - nie chciała z niego drwić. (no może troszeczkę by wyluzował) Po prostu znała tą zasadę by nie chwalić słońca przed zachodem. Gdyby powiedziała, że wszystko jest super doskonałe to by odpuścił i by tak się nie starał. Już nie jedną taką osobę znała.
- może? A od czego to zależy czy pokażesz czy nie?- zaśmiała się. Ciekawiło ją bardzo.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Wasylisa Goldenmayer

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1109-wasylisa-goldenmayer
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Wto Mar 17, 2015 3:30 pm

Mimo wszystko cieszył się, że z nim usiadła, na nowo wizualizował wszystkie szczegóły dotyczące jego rysunku. Jej słowa bardzo go pokrzepiły i zaczął jeszcze intensywniej się starać. Chwycił w dłoń ołówek, którym zaczął uzupełniać kolejne szczegóły, gdzie początkowy zarys był dość ubogi. Teraz zaczęły powstawać wieża zegarowa, ławeczki. Odłożył na chwile ołówek, podniósł się, spojrzał na dziewczynę z każdej perspektywy. Usiadł i zaczął kontynuować szkicowanie, kiedy ukończył rysować ławeczki i poprawiać kontury trawy, przyszedł czas na ich sylwetki. Skrzętnie starał się ukrywać, gdy zaczął rysować ją na ławeczce, a siebie obok, łącznie z torbą. Uchwycił nawet przelatujące ptaki, jego obraz otrzymał właśnie duszę, ostatnim ruchem ołówka dokończył dzieło. Szybko oderwał kartkę, którą obrócił na drugą stronę, naskrobał coś na pustej kartce, którą wsunął w jej dłoń.
Nie odwracaj jej dopóki Ci nie powiem, dobrze? - uśmiechnął się lekko, na jego twarzy można było zobaczyć lekko zaróżowione policzki.
Zależy od tego jak się dogadamy, oraz czy spodoba Ci się mały upominek. - puścił oczko w jej stronę.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _






[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]


Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Wasylisa Goldenmayer

avatar

Liczba postów : 321

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Pią Kwi 03, 2015 11:20 am

Przez chwilę w milczeniu obserwowała jak chłopak rysuje. Fascynowało ją ten zapał. Tak jakby tylko to się liczyło. Ołówek i kartka i nic innego nie było wokół. To była zupełnie inna magia. Dlaczego ona nie mogła skupić uwagi na czymś co ją tak bardzo fascynowało?! Nigdy nie była w czymś najlepsza!
Kiedy chłopak się podniósł i zaczął ją obserwować nieco się zarumieniła. Kiedyś kochała być w centrum uwagi. Kiedy ktoś zwracał uwagę na nią była w siódmym niebie, ale po ostatnich wydarzeniach to wolała być mniej obserwowana. Tak jakby każdy wydech powietrza miał eksplodować. Uśmiechnęła się nieśmiało. Dasz sobie radę! Przymknęła oczy i lepiej się poczuła.
Wzięła w dłoń kartkę, którą jej wsunął i pogładziła jej powierzchnię. Nie miała pojęcia o co chodzi. zwykle to by specjalnie ją odwróciła. Nigdy nie lubiła słuchać innych i robiła na złość, ale teraz? Kiwnęła tylko głową na znak, że się zgadza.
- moim zdaniem się dogadamy. Nie dowiesz się tego jeśli mi nie zaufasz, nie otworzysz się przede mną. Czasami chyba trzeba zaryzykować. Czasami się nie opłaca, ale skąd pewność, że się nie dogadamy? - popatrzyła na kartkę i zaraz na niego- mogę już odwrócić?

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Wasylisa Goldenmayer

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1109-wasylisa-goldenmayer
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Kwi 04, 2015 3:08 pm

Na niebie unosila sie gesta szara chmura, wiatr byl prawie niezauwazlny,jedynie drobne powiewy,od kktorych wlosy Lisy falowaly. Taka delikatna bryza, oblok przesunal sie nad wieze.
- Lepiej czasami nie ufac, zeby sie nie rozczarowac. Jednak mysle, ze moglbym Ci zaufac. Pokaze Ci wiecej prac, ale nie powiesz o nich nikomu. Zacznij teraz od odwrocenia kartki. - zachecal ja tymi slowami.
Zaczerwienil sie lekko i delikatnie odwrocil swoj wzrok, splotl rece na swoich kolanach, oczekujac na reakcje dzziewczyny. Nagle od strony Hogwartu wylecial jego kot. Biegnal nie zwazajac na nic, rzucil sie na Matta, zaskoczony ta reakcjaq Sfinksa, wywrocil sie z lawki. Zlapal go w locie, wytarmosil, spodobalo to sie kotu, ktory az zamruczal, chlopak puscil go wolno. Matt podniosl sie z ziemi, usiadl znowu na lawecze, troche blizej dziewczyny.
- Co myslisz o tym rysunku, Lisa? - zapytal z zaciekawieniem.
Zastanawial sie ciagle jak zareaguje, przez jego glowe przewijalo sie tysiace roznych mysli.

// PS. Pisane z tableta, polskie znaki uzupelnie w domu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _






[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]


Matt Solberg
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Wasylisa Goldenmayer

avatar

Liczba postów : 321

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Nie Kwi 05, 2015 1:28 pm

Lisa musiała przyznać, że chłopak brzmiał bardzo tajemniczo. Dla niej jego głos był taki monotonny, wręcz uspokajający. Zupełnie inny niż u większości osób. Posłusznie odwróciła kartkę i aż ją zatkało. To co zobaczyła było takie piękne. Została chyba oczarowana tym. Była pewna, że jeśli ona by spróbowała coś tworzyć, to by jej nic nie wyszło. Kompletna klapa! Była zażenowana swoim beztalenciem, ale.. Nie mogła oderwać wzroku od tego rysunku. to może dlatego nie zauważyła, że chłopak wylądował na ziemi. Nigdy nie miała kota, ale jej zdaniem takie zachowanie wyglądało dość dziwnie, nawet jak na nią. Ulżyło jej kiedy chłopak usiadł bliżej niej. Przejechała dwoma palcami po rysunku. Zamrugała chcąc powiedzieć prawdę.
- Jest śliczny. Widać, że ruchy są zdecydowane. Jakbyś miał absolutną pewność co chciałbyś przesłać odbiorcom. Mi zawsze to imponowało. Zazdroszczę ci, większość osób jakie znam to jak już coś rysuje to niezdecydowane ruchy.
Popatrzyła na niego i zobaczyła zaróżowione policzki. Czyżby chłopakowi było zimno? Miała nadzieję, że przez nią się nie pochoruje.
- O czym myślisz jak rysujesz? Zawsze mnie to ciekawiło.- to była prawda. Większość osób wygląda na bardzo skupionych.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Wasylisa Goldenmayer

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1109-wasylisa-goldenmayer
Mattias Solberg

avatar

Liczba postów : 114

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Nie Kwi 05, 2015 5:57 pm

- Kiedy rysuje, zawsze wczesniej mysle o miejscu, ktore bede, szkicowal. Czasami bywaja to miejsca przypadkowe jak dzisiaj,, tam gdzie mnie poniesie, a czasami, wystarczy zwykly impuls. Gdy juz jestem na miejscu, obchodze je, chlonac kazdy szczegol otaczajacej mnie przestrzeni. Mozesz czuc sie doceniona, bo poza rodzina, jestes pierwsza osoba na moich rysunkach. - mowil spokojnie, lagodnie, starajac sie jak najbardziej zainteresowac dziewczyny, usmiechnal sie cieplo w jej strone.
Chwile zamyslil sie, spojrza na niebo, zbieraly sie na nim czarne, geste, burzowe chmury. Z pobliskiego lasu, jak strzaa, wylecia Sfinks, nie zwazajac na nic, pedzil do cieplego kata w zamku.
- Lisa, zbierajmy sie, bo zaraz zmokniemy. - zasmial sie perliscie, wstal z laweczki, wrzucil swoje rzeczy do torby, przewiesil ja przez ramie.
Chwycil obie dlonie dziewczyny, pomagajac jej szybciej wstac.
- Wlasnie, jesli chodzi o rysowanie, moge Cie nauczyc, wystarczy ciezka praca i kazdy moze zosac mistrzem. - powiedzial jej na ucho i pocalowal ja w czolo.
- Przyjdz do mnie, wyslij sowe, albo moze gdzies sie uowmy, wezmiesz swoj kajecik i olowek, pokaze Ci, jak mozna ladnie rysowac, zobaczysz, pewne obrazy wymagaja szybkich, niedbalych ruchow, a inne finezyjnych i przemyslanych. - usmiechnal sie w strone Lisy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3396-matthias-solberg
Wasylisa Goldenmayer

avatar

Liczba postów : 321

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Pon Kwi 06, 2015 6:44 pm

Nie spodziewała się, że dzisiaj będzie padał deszcz, ale często się zawodzi. Żadna z niej pogodynka, a ta pogoda była strasznie zmienna. Chwyciła się mocno chłopaka i wstała. Zaciekawił ją fakt, że mogłaby się nauczyć rysować. Wiele razy już próbowała, ale ledwie co badziewnego kwiatka narysowała. Nie umknęło jej uwagi, że nikt się nie domyślił, że to kwiatek. No i na tym porzuciła swoją karierę. W sumie z niczego nie była dobra. Przejmowała się tym? Ależ skądże, lubiła uprzykrzać innym życie.
- Jestem sa! Wyśle ci sowe. Zawczasu nie robię sobie nadziej. Na serio jestem beznadziejna! - posłała mu również uśmiech po czym biegiem pobiegła do zamku bo zaczęło lać.

/zt 2x

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Wasylisa Goldenmayer

[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1109-wasylisa-goldenmayer
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   

Powrót do góry Go down
 

Dziedziniec przed wieżą zegarową

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6

 Similar topics

-
» Dziedziniec
» Obrona Przed Czarną Magią
» Wieża Wiatrów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Szczyt Wieży

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Błonia-