a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Dziedziniec przed wieżą zegarową - Page 3
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Dziedziniec przed wieżą zegarową

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next
AutorWiadomość
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Wto Lis 05, 2013 8:17 pm

Zaśmiał się uradowany reakcja dziewczyny.
-No widzisz. Miałem to samo powiedzieć-puścił dziewczynie oko. Nie miał ochoty się teraz ruszać z miejsca. Było mu stanowczo zbyt dobrze, aby miał dobrowolnie opuścić to miejsce i dziewczynę leżącą na jego kolanach. Przyjął kolejnego cukierka, otwierając delikatnie usta, by dziewczyna mogła ponownie wsunąć mu słodkość do buzi.
-Skoro nie dziś...to może jutro się spotkamy wieczorem w pokoju życzeń, co ty na to?-spytał trochę niepewnie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Rebeca Quest

avatar

Liczba postów : 347

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Wto Lis 05, 2013 8:56 pm

- Pasuje ci przed pokojem życzeń po kolacji?- Zapytała z nadzieją, wiedząc, że z pustym żołądkiem nic nie zdziała. Nie mogła się doczekać kolejnego spotkania mimo, że jezcze się nie pożegnali.- Czekam na to spotkanie z niecierpliwością.- Powiedziała wyciągając rękę do góry i mierzwiąc chłopakowi włosy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Rebeca Quest

[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sro Lis 06, 2013 10:28 pm

-Jak najbardziej-zapewnił z szerokim uśmiechem.
-Ja też-powiedział, po czym zrobił wielce oburzoną minę.
-O nie, tak się skarbie bawić nie będziemy- i zaczął łaskotać dziewczynę. Dopiero po chwili zorientował się, w jaki sposób zwrócił się do dziewczyny. Udawał jednak, ze nic się nie stało i nadal ja łaskotał, mając nadzieję, że nie dosłyszała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Rebeca Quest

avatar

Liczba postów : 347

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Czw Lis 07, 2013 1:54 pm

Wijąc się ze śmiechu nawet nie miała kiedy się zaczerwienić słysząc w jaki sposób chłopak się do niej zwrócił. Jednak nie uszło to jej uwadze, chcąc czy nie chcąc podobało się jej to określenie. - Przestań proszę.- Powiedziała błagalnym tonem pod wpływem tych tortur. Widocznie powiedziała to zbyt cicho, gdyż nadal czuła dłonie chłopaka łaskoczące ją po całym ciele. Udało się jej podnieść zachowując odpowiedni dystans. - Jeszcze jeden ruch a wylądujesz w tej fontannie!- Zagroziła mówiąc na tyle głośno, że na pewno musiał tym razem usłyszeć

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Rebeca Quest

[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Czw Lis 07, 2013 4:53 pm

Słyszał, że dziewczyna coś mówi, jednak nie dosłyszał co więc dalej ją łaskotał. Jakoś udało jej się wyrwać i stanąć przed nim zachowując dystans. Zaczął się śmiać i podchodzić powoli do niej. Zagroziła mu fontanną. Zobaczymy kto pierwszy tam wyląduję.
-Grozisz mi?-zapytał ze śmiechem. Jednym szybkim susem doskoczył do dziewczyny, wziął ją na ręce i stanął przy fontannie, trzymając dziewczynę nad nią.
-I co teraz?-spytał unosząc jedna brew.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Rebeca Quest

avatar

Liczba postów : 347

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Czw Lis 07, 2013 5:45 pm

-Nie!- Zaprzeczyła z niewinną miną.- Ja tylko ostrzegam.- Nawet nie zauważyła kiedy chłopak zmniejszył ich dystans do zera i nim spostrzegła wisiała nad fontanną w jego ramionach. Musiała szybko coś wymyślić inaczej będzie musiała wziąć nadprogramową kąpiel. Szybko owinęła swoje ramiona wokół szyi chłopaka, splątując palce obu dłoni. - Teraz albo mnie postawisz na suchej ziemi i wspaniałomyślnie ci wszystko wybaczę, albo wrzucisz mnie do fontanny, a ja pociągnę cię za sobą.- Powiedziała zadowolona z takiego obrotu sprawy. Wątpiła, żeby chłopak miał ochotę na kąpiel.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Rebeca Quest

[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Czw Lis 07, 2013 6:01 pm

Objęła go za szyję. Teraz, tak jak powiedziała miał tylko dwa wyjścia. Pochylił się nad fontanną, tak jakby chciał wrzucić tam dziewczynę. Z szerokim uśmiechem pochylał się coraz bardziej, patrząc dziewczynie głęboko w oczy. Obserwował jej reakcję. Tuż nad taflą wody podniósł sie i obrócił kilka razy wokół własnej osi z dziewczyną wciąż w ramionach tak, że kilkukrotnie trafiła pod strumień wody lecącej z fontanny. Ostatecznie postawił ją na ziemi. Ona była trochę mokra, on suchy.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Rebeca Quest

avatar

Liczba postów : 347

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Czw Lis 07, 2013 6:32 pm

Takiego obrotu akcji się nie spodziewała. Na szczęście stała już na ziemi, ale mokra. To nie tak miało być. Czuła, że musi się mu odwdzięczyć i to z nawiązką. Na szczęście nie stali daleko wody dlatego pchnęła chłopaka z całych sił w stronę fontanny. Ten nie wpadł do niej cały, ale musiał cię podeprzeć i zamoczył rękę do wysokości łokcia.- No, teraz jesteśmy kwita.- Powiedziała uśmiechając się szeroko i wyciągnęła dłoń aby pomóc chłopakowi wstać.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Rebeca Quest

[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Czw Lis 07, 2013 6:41 pm

Z zszokowaną miną patrzył na dziewczynę, która dopiero co pchnęła go do fontanny. Podał dziewczynie rękę, ale zamiast samemu wstać, przyciągnął Krukonkę do siebie i razem wpadli do fontanny. Ze śmiechem, trzymając ją wciąż mocno, wstał. Stali na przeciw siebie pod strumieniem wody.
-Ups- zaśmiał się puszczając dziewczynie oko.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Rebeca Quest

avatar

Liczba postów : 347

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Czw Lis 07, 2013 6:49 pm

Była cała mokra a ubranie kleiło się jej do ciała co nie było przyjemne. Stała z naburmuszoną miną pod strumieniem fontanny, który niezmiennie biczował ją po głowie. Zwykłe ups było zarazem zabawne jak i denerwujące. -Ja ci zaraz dam to twoje UPS!.- Powiedziała ze złowrogim uśmieszkiem, po chwili schyliła się i chlapnęła chłopakowi wodą prosto w twarz.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Rebeca Quest

[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Czw Lis 07, 2013 7:43 pm

Dostał wodą prosto w twarz. Pokręcił głową i ze złowrogim uśmiechem odwzajemnił dziewczynie tym samym. Ganiali się po całej fontannie chlapiąc nawzajem wodą i śmiejąc głośno. Złapał dziewczynę od tyłu w pół.
-I co teraz?-spytał złowrogo.
-Nie ładnie tak chlapać ludziom w twarz zimna wodą, wiesz...- zaczął, po czym stanął z Rebeca pod strumieniem wody. Tako o kara. Stali tak chwilę. Wreszcie, martwiąc się czy nie rozchorują sie od tej zabawy, wziął dziewczynę na ręce i wyniósł z fontanny. Usiadł na ławce, sadzając sobie dziewczynę na kolanach. Zaczął pocierać lekko je ramiona.
-Nie jest ci zimno- trochę po nie w czasie pomyślał o tym.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Rebeca Quest

avatar

Liczba postów : 347

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Czw Lis 07, 2013 8:30 pm

Starała się nie zostać złapaną równocześnie próbując nie przewrócić się. Mimo, że wiedziała, iż przegra chciała jak najdłużej odwlec tę chwilę. Czując ręce chłopaka w pasie po jej ciele przeszedł przyjemny dreszcz a na twarzy zagościł uśmiech. Odczekała swoje pod strumieniem wody, co nie było takie straszne jeżeli ma się puźniej zostać noszonym na rękach. Rowan posadził ją sobie na kolanach i zaczoł pocierać jej ramiona. -Może tylko troszkę, ale nie jest tak źle.- Przypomniała sobie, że ma przy sobie różdżkę wyjęła ją i wyczarowała dwa koce.- Niestety nie potrafię wysuszyć ubrań więc to musi nam wystarczyć.- Mówiąc to przykryła ich starannie kocami a następnie wróciła do pierwotnej pozycji na kolanach chłopaka i oparła głowę o jego pierś.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Rebeca Quest

[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Pią Lis 08, 2013 3:57 pm

Dał się otulić kocem. Gdy dziewczyna znów ułożyła się na jego kolanach, opierając głowę na jego piersi, uśmiechnął się otaczając ją ramionami.
-Ja też nie znam. Niestety-szepnął przytulając ja mocniej.
-Dureń ze mnie-zaśmiał się.- Nie powinienem cię wciagać do tej fontanny.Przepraszam-powiedział skruszony.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Rebeca Quest

avatar

Liczba postów : 347

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Pią Lis 08, 2013 5:01 pm

- Nie mów tak o sobie!- Powiedziała zbulwersowana, ale z uśmiechem.- I nie przepraszaj, gdybym to nasza wspólna wina, że tam wylądowaliśmy, a nawet bardziej moja bo to ja ci pierwsza zagroziłam kąpielą. Więc koniec dyskusji.- Powiedziała głosem nieznoszącym sprzeciwu.- A poza tym ja wcale nie żałuję, świetnie się bawiłam, a teraz już prawie nie jest mi zimno.- Powiedziała lekko naginając prawdę. Pierwsza część zdania owszem była prawdziwa, ale nadal było jej zimno i próbowała powstrzymać ogólne drżenie ciała, aby nie robić chłopakowi wyrzutów sumienia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Rebeca Quest

[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Pią Lis 08, 2013 8:49 pm

Uśmiechnął się słysząc nieznoszący sprzeciwu głos dziewczyny.
-Ja też się świetnie bawiłem-przyznał cicho.
-Ale w to, ze nie jest ci zimno jakoś nie wierze-popatrzył na dziewczynę z przyganą, lekko pocierając jej ramiona..
-Może zbierajmy się już stąd?-zaproponował niechętnie. Nie miał ochoty ruszać się z miejsca, ale było już późno, a oni byli mokrzy. Wstał, zmuszając do tego samego dziewczynę. Z uśmiechem owinął ją szczelnie kocem i objął mocno w pasie.
-Idziemy. Odprowadzę cię pod wejście do dormitorium. Jeśli pozwolisz...-powiedział zdecydowanie, choć czekał na to co powie dziewczyna. Czy pozwoli mu się odprowadzić.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Rebeca Quest

avatar

Liczba postów : 347

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lis 09, 2013 12:33 am

Nie miała ochoty się ruszać mimo, że wiedziała iż na nich już pora. Było późno i zimno a na nich nie pozostała sucha nitka.- Chyba niestety masz rację.- Powiedziała niechętnie, stawiając stopy na podłożu. Poczuła rękę chłopaka w pasie i zrobiło się jej przyjemnie. - Oczywiście, że ci pozwolę.- Powiedziała z uśmiechem i podążyli w stronę zamku.
[z/t dla obojga]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Rebeca Quest

[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this image.]
[You must be registered and logged in to see this link.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lut 22, 2014 12:32 pm

Jeanny postanowiła w końcu wyjść z dormitorium, jednak nie ukrywała, że tam czuła się najlepiej. Mało ludzi i czuła się tam po prostu bezpiecznie. Po za tym przed wyjściem musiała dokładnie zakryć każdy kawałek swojego ciała. Nie chciała aby ktoś zobaczył siniaki na jej rękach które potrafiły utrzymywać się naprawdę długo, po za tym te wszystkie zadrapania, i blizny w niektórych miejscach chyba tak naprawdę mówiły same za siebie. Więc nic dziwnego, że dziewczyna wolała się nie obnosić z tym, no bo kto by się chciał chwalić tym, że ma takiego a nie innego ojca, raczej powodów do dumy to tutaj nie było. Rudzielec siadł sobie spokojnie na jednej z ławeczek i zaczęła się spokojnie przyglądać niektórym ludziom którzy mijali ją.
-Jakich oni mają rodziców, jak wygląda ich życie codzienne- Takie myśli przewijały się przez jej głowę. W dłoniach dzierżyła obity w czarną skórę notatnik to właśnie przez niego komunikowała się z innymi ludźmi.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lut 22, 2014 12:53 pm

Szedł tyłem, żeby wygodniej było rozmawiać, bo z jakichś dziwnych powodów "kolega" z domu nie chciał się zatrzymać. Kapryśny Lakier. Mówił całkowicie niezrażony, starając się dobierać słowa w miarę serdeczniejsze. Niewątpliwie chciał się podlizać.
- ...to na pewno tam będzie. Ja wejdę tylko na chwilę, potrzebuję zajrzeć do szafki. Nic twojego nie zabiorę, po prostu kiedyś tam coś zostawiłem i to jest bardzo mi teraz potrzebne - akurat kończył zdanie, kiedy zadem okrytym przez spodnie wykonane ze spranego, szaro-niebieskiego materiału rąbnął w coś zaskakująco twardego.
Nie było to człowiecze mięso, lecz drewno. Drewniane oparcie drewnianej ławki. Nieco zdrewniały z zaskoczenia postawił krok w bok i, jakby nigdy nic, usiadł na ów drewnianej ławce. Lakierowane drewno, taak. Wyrobionym, nonszalanckim gestem założył nogę na nogę i uśmiechnął się krzywo.
Pech chciał, że na drugim końcu, sporo wcześniej usadowiła się Krukonka Wright.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lut 22, 2014 1:02 pm

Szedł spokojnie przed siebie, a przed nim tyłem szedł Black, który cały czas próbował namówić go do pójścia gdzieś. Szedł więc za nim, a raczej przed nim w kierunku w którym starszy kolega szedł...Ludzie jakie to pokręcone.
- Gdzie ty mnie prowadzisz Black,he?- Spytał z uśmiechem-I uważaj, jeszcze na coś lub kogoś wpadniesz i komuś może stać się krzywda-ostrzegł i właśnie w tym momencie Black potknął się o drewnianą ławkę na dziedzińcu. Rowen pokręcił tylko głową i stanął spokojnie z przepraszającym uśmiechem przed ławką. Zaśmiał się i pokręcił głową z rezygnacją.- nic ci nie jest?-spytał kolegi, który po prostu usiadł sobie na ławce jak gdyby nigdy nic.
- Przepraszam- zwrócił się uprzejmie do siedzącej na ławce dziewczyny. - Możemy się przysiąść?- spytał, gromiąc wzrokiem Blacka, który nie raczył spytać...a może dziewczyna nie życzyła sobie towarzystwa...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lut 22, 2014 1:12 pm

Kiedy ktoś tak bezceremonialnie wpadł na ławkę Jeanny aż podskoczyła, łatwo było ją wystraszyć. Nawet odrobinę głośniejszy odgłos sprawiał, że w dziewczynie naradzał się pewien niepokój, ale z biegiem czasu udało się jej nad tym panować. Popatrzyła na przybyszów swoimi szarymi oczami, które tak bardzo były podobne do oczy jej ojca. Jedyna rzecz jaką po nim dostała i w sumie cieszyła się z tego, jednak nadal nie mogła przeżyć tego, że w jej organizmie znajduje się jakaś cząstka tego brutala i mordercy na dodatek. Jeden z chłopaków w końcu postanowił się odezwać. Tak też dziewczyna szybko otworzyła swój notatnik i zaczęła w nim pisać, a po chwili pokazała im takie słowa
-Nie ma sprawy....siadajcie, ale twój kolega widocznie już sam postanowił to zrobić- A na twarzy dziewczyny pojawił się bardzo delikatny uśmiech. Była niepewna siebie i ta niepewność aż biła w oczy, ale cóż starała się jak najlepiej to ukryć, ale czy osoba która nie odezwała się od lat ani słowem może jakoś wtopić się w tłum i nie zwracać na siebie uwagi ?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lut 22, 2014 1:18 pm

Ciro szła szybkim krokiem po dziedzińcu, szukając tego cholernego Puchona. Kiedy zobaczyła go przy ławce, stojącego tam z jakimś trzecioklasistą, w jej oczach zagościła furia. Ten mały, podstępny Sinclar zwinął jej ulubione kolczyki! Nie miała bladego pojęcia, jak udało mu się je dostać w te jego blade łapy, ale chciała odebrać swoją własność. Tu, zaraz.
- Black! -krzyknęła do niego, przyśpieszając kroku.- Ty cholero jedna, oddawaj moje kolczyki! -Po tych słowach rzuciła wiązanką dość niewybrednych słów. To była pamiątka po jej matce, a jeśli ten idiota coś z nimi zrobił... Nie ręczyła za siebie. Podeszła w końcu do niego, nie zważając na trzecioklasistę i rudą dziewczynę, siedzącą na ławce.
- Gdzie je masz? -warknęła patrząc na niego spod łba. Starała się załatwić to jak najbardziej pokojowo, ale nie wychodziło jej to najlepiej.
Powrót do góry Go down
Black Sinclair

avatar

Liczba postów : 747

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lut 22, 2014 1:34 pm

Słysząc jego śmiech, później słowa, jakie wypowiadał, te przeprosiny całe, nabrał niebywałej ochoty, żeby rąbnąć go prosto w nos. Później w brzuch. Jeszcze później, powalić na ziemię i skopać. I opluć. Opluć zdecydowanie... Ah, gdzie w takich momentach podziewał się ten chiński knypek, Wang? 
Resztkami sił utrzymywał w miarę pogodny wyraz twarz. Ta dziwna dziewczyna bardzo szybko dała mu okazję, żeby odwrócić łeb od Puchona. Był jej za to wdzięczny, ale nie okazał tego. Zwęziwszy ślepia w szparki, przypatrywał się słowom nagryzmolonym na ładnym, białym papierze, który w niczym nie przypominał kartek z jakiegokolwiek jego zeszytu. Już memłał w pysku odpowiedź, ale nie zdążył wyartykułować chociaż jednej trzeciej sylab wchodzących w jej skład, gdy do drewnianej, łyskającej przystani przybyła panienka Lyns. Spojrzał na nią, zlustrował ją zdezorientowanym spojrzeniem od stóp do głów nie wiedząc za bardzo, jak zareagować. 
Poderwał się z miejsca, jego pysk w mgnieniu oka zmienił się. Ostry, gniewny i kpiący wyraz zniekształcił rysy bladej mordy.
- A co jak powiem, że sprzedałem? - rzekł nie okazując absolutnie żadnego zaniepokojenia.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Prawdziwa pomyłka jest wtedy, kiedy załączysz swój akt zgonu zamiast aktu urodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t628-black-victor-sinclair
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lut 22, 2014 2:17 pm

Kiedy usłyszała krzyk dziewczyny odruchowo zasłoniła sobie uszy zupełnie tak jak by podniesiony głos ją bolał. Prawda była taka, że każdy podniesiony głos sprawiał, że dziewczyna po prostu się bała. Jej umysł działa w ten sposób, że podniesiony głos oznacza agresję, a agresja oznacza to, że najpewniej ona będzie ofiarą. Można podziękować jej ojcu, że wprowadził ją w taki stan. Dziewczyna zacisnęła mocno powieki i czekała na to co zdarzy się dalej. Chwilami wolała by aby za miast mowy straciła słuch. Czasami naprawdę wolała by nie słyszeć. Najgorsze w tej sytuacji było to, że nie mogła powiedzieć aby nie krzyczeli, bo to sprawia, że nie czuje się najlepiej. Gdyby tak zrobiła to najpewniej od razu musiała by się tłumaczyć z tego, a nie chciała mówić prawdy, bała się. Jeżeli powie to co przeżyła skutki tego mogą być naprawdę straszne. Po chwili uchyliła delikatnie powieki i spojrzała przerażonym wzrokiem na wszystkich tutaj zebranych. Nikt już nie krzyczał, ale gniew nadal był wyraźnie wyczuwalny.
Powrót do góry Go down
Rowen Varnish

avatar

Liczba postów : 436

PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lut 22, 2014 3:29 pm

Niemało zdziwił się widząc jak dziewczyna zamiast mu odpowiedzieć otwiera notatnik. Poczuł się nieco zignorowany. Wystarczyłoby, żeby powiedziała, ze nie życzy sobie towarzystwa a poszedłby sobie i zabrał ze sobą Blacka.
Jeszcze bardziej się zdziwił, gdy dziewczyna pokazała mu zapisaną stronę swojego notatnika. Więc go nie olała...tylko pisała odpowiedź...ciekawe...
Odwzajemnił uśmiech i przysiadł między dziewczyną i Blackiem.
- Ciekawy sposób komunikacji- skomentował z przyjaznym uśmiechem- Jestem Rowen, a ten tu to Black-przedstawił siebie i chłopaka.
Nagle podeszła do nich jakaś wyraźnie wzburzona dziewczyna. Chciał już spytać co się stało i może jakoś jej pomóc, ale nawet nie zdążył otworzyć ust gdy sprawa sama się wyjaśniła. Pokręcił głową.
- Ej, chłopie masz jej kolczyki?- spytał. Wszystkiego spodziewał się po Blacku, ale raczej nie posądzał go o kradzież... Zauważył dziwny wyraz twarzy kolegi, jakby ten chciał go pobić. Olał to. On się w bójki nie wdawał, ale bić się umiał, więc nie martwił się takimi sprawami. Jeśli coś ktoś do niego ma, niech mu to po prostu powie...
- Ta, a ile za nie dostałeś?- spytał żartobliwie. Szturchając lekko kolegę. Kątem oka zauważył, ze siedząca obok dziewczyna dość gwałtownie zareagowała na krzyk przybyłej. Zostawił więc Blacka i obrócił się do niej z łagodnym uśmiechem.
-Jestem Rowen- przedstawił się przybyłej dziewczynie.-Mogłabyś tak nie krzyczeć?- poprosił wskazując głową na siedzącą obok dziewczynę. Poczekał, aż dziewczyna uchyli mocno zaciśnięte powieki i zwrócił się do niej cicho i łagodnie.- Hej. No już. Wszystko ok?- spytał troskliwie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _



[You must be registered and logged in to see this image.][You must be registered and logged in to see this image.]

Life is too short

to waste time

hating anyone

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t464-rowen-varnish
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   Sob Lut 22, 2014 3:41 pm

Dziewczyna aż zachłysnęła się gniewem, kiedy Black powiedział co z nimi zrobił, a w jej oczach pojawiła się panika. Nie mogła stracić kolejnej rzeczy po jej matce, nie mogła. A jeśli Puchon faktycznie to zrobił, Ciro najprawdopodobniej trafi do Azkabanu za morderstwo tej piętnastoletniej gnidy.
- Ty -wydukała z siebie z furią, po czym przeniosła błyszczące oczy na trzecioklasistę.- Bawi cię to? -spytała, czując w gardle wielką gulę. Miała wielką ochotę uświadomić ich z kim zadzierają, zarówno różdżką jak i pięścią, ale ledwo się powstrzymała.- Jeśli je sprzedałeś, mogę cię zapewnić, że jutro już będziesz żarł ziemie -zwróciła się do Sinclaira, starając się utrzymać w ryzach mieszaninę gniewu, paniki i rozpaczy. To była jakaś tragedia.
- Na moim miejscu też byś krzyczał -mruknęła w stronę bruneta, jednak dostosowała się do jego prośby. Zauważyła reakcję dziewczyny i pomimo, że była zdziwiona, nie miała zamiaru o to pytać. Miała zamiar odzyskać swój skarb.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dziedziniec przed wieżą zegarową   

Powrót do góry Go down
 

Dziedziniec przed wieżą zegarową

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 6Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6  Next

 Similar topics

-
» Dziedziniec
» Obrona Przed Czarną Magią
» Wieża Wiatrów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Szczyt Wieży

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Porządki 3. :: HOGWART :: TERENY ZAMKOWE :: Błonia-