a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Klasa teorii zielarstwa i eliksirów
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Klasa teorii zielarstwa i eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów



Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Klasa teorii zielarstwa i eliksirów   Nie Cze 28, 2015 2:36 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mistrz Gry



Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Klasa teorii zielarstwa i eliksirów   Nie Wrz 27, 2015 7:25 pm

Pierwsze zajęcia były już za wszystkimi. Teraz sprawa nie była taka prosta, wszyscy uczniowie mieli się uczyć tego, co zakazane. Dyrektorka sobie tego życzyła, a on po prostu nie mógł się nie-dostosować.
Groziło to zdemaskowaniem jego sprawy, a ON miał powód, żeby przebywać w zamku.
Aidan Pond - nowy nauczyciel teorii zielarstwa i eliksirów musiał zanudzać uczniów, jednak jego sposób bycia był sprzeczny z funkcją, którą powinien spełniać.
Wszedł do klasy trochę znudzony, zastanawiał się, co powinien im przedstawić. W końcu to będą zajęcia mieszane. Będą uczniowie mniej lub bardziej zdolni, a każdy powinien mieć jednakowe szanse.
Ciekawe, ciekawe.
Zasiadł jak zwykle na krześle, położył nóżki na biurku i zaczął nimi machać. Uśmiechnął się, wyciągając Proroka Codziennego, który chyba również został przejęty przez śmierciożerców.
"Świat coraz bliżej" głosił nagłówek.
Jednak mogło mieć to ukryte znaczenie, czy tak było w rzeczywistości.
Spojrzał na zegarek... zaraz miały zacząć się zajęcia. Klasa jednak była pusta. Cóż... wrócił do czytania. Może była tam ukryta wiadomość, jakaś godzina ZERO.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Alexandra Woods



Liczba postów : 81

PisanieTemat: Re: Klasa teorii zielarstwa i eliksirów   Nie Wrz 27, 2015 10:54 pm

Nowy rok w Hogwarcie nie wyglądał szczególnie obiecująco. Zdaniem Alexandry, przewrót w Ministerstwie odbije się jeszcze bardziej na potencjalnym azylu dla młodych czarodziejów. Najpierw zmiana większości kadry nauczycielskiej, potem kompletnie przeinaczenie zajęć, które nasuwało na myśl coś więcej, aniżeli zwykły kaprys nowego dyrektora placówki. To była prosta matematyka - Śmierciożercy weszli do zamku, a jedynymi uczniami obecnymi byli ci o czystym lub prawie czystym statusie krwi.
Nie chciała się w to mieszać. Choć uważała, że obecny stan rzeczy wcale nie jest prawidłowy, że harmonia świata została brutalnie zachwiana, nie zamierzała rozgrzebywać bardziej tej brei. Myślała głowa i podejmowała decyzje zgodne z zachowaniem własnego bezpieczeństwa, co wiązało się również z porzuceniem wszelkich idei Zakonu Feniksa; neutralne tło zapewniało jej potencjalną niewidzialność moralną w otoczeniu Śmierciożerców, z którymi, od początku roku, miała do czynienia na każdym kroku w Hogwarcie.
Weszła na kilka minut przed rozpoczęciem zajęć, niosąc ze sobą materiałową, ciemną torbę na ramieniu, do której wsadziła kilka kawałków pergaminu, przyrządy do pisania oraz podręczniki. Nie pojmowała jednak jednej rzeczy - po cholerę im wiedza o zakazanych rzeczach? Istniało realne ryzyko, że ktoś podczas zajęć zostanie dotkliwie zraniony albo umrze...
Ciężkim krokiem przeszła przez próg wejściowy i rzucając neutralne spojrzenie do nauczyciela, który siedział za swoim biurkiem, krótko skinęła głową z grzeczności w geście powitania, a następnie zajęła swoje miejsce w prawym, skrajnym rzędzie, w trzeciej ławce od początku.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3577-alexandra-woods#59873
Katherin Veronica Grigori



Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Klasa teorii zielarstwa i eliksirów   Nie Wrz 27, 2015 11:18 pm

Nie uśmiechało się jej iść na zajęcia. Już kilka pierwszych spotkań dało jej nieźle w kość, a następne z pewnością nie będą lepsze. Z ociąganiem spakowała potrzebne rzeczy i wyszła zanim ktokolwiek zdążył wstać. Nie chodziło o to aby zająć najlepsze miejsce przy stole. Do Wielkiej Sali zaglądała rzadko. Widok w większości pustych stołów dołował ją do tego stopnia, iż nie potrafiła niczego przełknąć. Więc po co chodzić na posiłki skoro i tak niczego się nie zje? No właśnie.
Zamiast do Wielkiej Sali wybrała się na przechadzkę po błoniach. Miała wiele do przemyślenia. Choćby nawet spotkanie z bratem. Wiedziała, że na tym jednym się nie skończy i jeszcze nie raz się z nim spotka, jednak nie wiedziała jak przekazać to Lexie. Przecież ona ją znienawidzi bądź zabije za to. W najgorszym wypadku odsunie się od niej. Zaczerpnęła kilka razy powietrza i skierowała swe kroki do klasy od zielarstwa i eliksirów. Spodziewała się, że może być w niej pierwsza i tak też się stało. Skinęła nauczycielowi na powitanie choć on i tak nie widział tego zaczytany w swojej gazecie. Cicho zatem usiadła w ostatniej ławce przy oknie.
Nie wiedziała ile czasu minęło, a ludzie zaczęli schodzić się do klasy. Tuż przed rozpoczęciem zjawiła się Lexa. Kath wiedziała, że przyjaciółka jej nie zauważyła więc zgarnęła swoje rzeczy żegnając się z oknem i usiadła obok niej.
- Mam dość tych zajęć. - powiedziała do niej pół szeptem. Nie chciała aby ktokolwiek inny niż Alexandra usłyszał to.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori


I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Rosemarie Cleverly



Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Klasa teorii zielarstwa i eliksirów   Pon Wrz 28, 2015 5:02 pm

Jeśli w ostatnich latach ktokolwiek twierdził, że Rose nie znosiła lekcji, to był w błędzie, w tedy co najwyżej nie darzyła ich zbyt wielka sympatią. W tym momencie dopiero ich nienawidzi i nie znosi. Jak mogą uczyć ich czegoś takiego. Z taką bezwzględnością i brutalnością. Z chęcią by omijała je szerokim łukiem, ale w tym momencie się po prostu nie da, jeśli może, to woli się nie wychylać z szeregu, żeby czasami nie zwrócili na nią zbyt wielkiej uwagi, ale nie zawsze się da. Mimo, że od początku roku nie minęło za wiele czasu, to i tak nieźle sobie zdążyła nagrabić za niepodporządkowanie się zasadą, ale co może zrobić skoro całkowicie nie podoba jej się hmm... sposób nauczania przez śmierciożerców, ale czegóż to można się po nich spodziewać!? NA pewno nic normalnego.
Tak więc zjawiła się w klasie nic nie mówiąc i zajęła, od niedawna już swoje stałe miejsce z tyłu klasy, czekając aż te zajęcia się już skończą. Oby jak najszybciej...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Alexandra Woods



Liczba postów : 81

PisanieTemat: Re: Klasa teorii zielarstwa i eliksirów   Pon Wrz 28, 2015 5:45 pm

Mozolnie wyciągnęła z torby kawałek szeleszczącego, starego pergaminu, pióro i kałamarz, które spoczęły po lewej stronie ławki. Wciąż nie mogła sobie wyobrazić, w jaki sposób nowe zajęcia w Hogwarcie zostaną poprowadzone przez o wiele dziwniejszą kadrę nauczycielską, aniżeli do tej pory. Ślizgonka nie miała problemów z poprzednimi wykładowcami, niektórzy nawet ją lubili za ambicję oraz dokładność w wykonywaniu powierzonych zadań, niemniej, rzucając krótkie spojrzenie w kierunku prowadzącego za biurkiem, wstępnie postawiła diagnozę, określając personę nauczyciela za problematyczną. Coś niedobrego biło od niego, coś bardziej obślizgłego, aniżeli od najbardziej stereotypowego Ślizgona.
Gdy miejsce obok niej zostało zajęte, Alexandra nie odwróciła nawet na sekundę wzroku od goga na przedzie sali. Taki zabieg był zbyteczny, kiedy rozpoznawała bezproblemowo zapach dziewczyny. Delikatny, słodki, przywołujący na myśl poranek na skąpanej w rosie, wiosennej łące.
- Narzekanie nie jest produktem silnego umysłu, Grigori.
Zwróciła uwagę w typowym dla siebie, oficjalnym stylu, ale już po chwili zerknęła w bok i z uwagą przyjrzała się dziewczynie.
- Czemu nie widziałam cię dzisiaj rano w Wielkiej Sali? - zapytała półszeptem, przypominając sobie poranek oraz zdziwienie, kiedy przy wspólnym stole biesiadnym nie zastała przyjaciółki, jak co dzień. Nie żeby martwiła się o nią na zapas, Ślizgonka po prostu ostatnio częściej znikała z oczu Woods, co nieszczególnie pasowało tej drugiej. Nie, gdy teraz na każdym kroku napotykały Śmierciożerców oraz ich krewnych, a miały już tylko siebie... A może po prostu przesadzała?
Niedorzeczne, pomyślała, nie przesadzasz, Hogwart również przestał być bezpiecznym miejscem od wojny.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3577-alexandra-woods#59873
Katherin Veronica Grigori



Liczba postów : 167

PisanieTemat: Re: Klasa teorii zielarstwa i eliksirów   Pon Wrz 28, 2015 7:09 pm

Przypuszczała, że usłyszy to pytanie. W końcu nie trudno było nie zauważyć jej nie obecności na posiłkach. Nigdy nie siadała z nikim innym jak właśnie z Woods.
- Nie byłam głodna. - jak co dzień. Dobrze, że ich dormitorium znajdowało się w locham. Dzięki temu miała łatwy dostęp do kuchni gdzie skrzaty zdążyły się już przyzwyczaić do jej obecności dzięki czemu mogła zabierać co z niej chciała i w spokoju zjeść w jednej z pustych klas. Może nie było to wygodne, gdyż klasy takie były zakurzone i strasznie duszne ale o wiele lepiej się czuła właśnie w takim miejscu niż w Wielkiej sali.
Zauważyła, że klasa już prawie w całości jest zapełniona uczniami. Teraz tylko wystarczyło poczekać aż kochany profesor zajmie się swoimi podopiecznymi.
- Obiecuję, że zjawię się na obiedzie. - jednak nie wiedziała do końca czy faktycznie da radę. Z pewnością postara się tam dotrzeć ale czy zdoła usiąść i zjeść... Tego nawet ona sama nie wiedziała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Katherin Veronica Grigori


I śmierci myśl jest miła mojej duszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3474-katherin-veronica-grigor
Aidan Pond



Liczba postów : 49

PisanieTemat: Re: Klasa teorii zielarstwa i eliksirów   Pią Paź 02, 2015 7:21 am

Zadowolony z obecności niektórych uczniów w klasie, postanowił się ruszyć. Ściągnął nogi z biurka i wstał. Przeszedł się po sali obserwując swoich nowych podopiecznych.
Zazwyczaj pracował w Mungu i miał raczej pacjentów, ale takowe doświadczenia mogą być równie ciekawe, nie uważacie?
Uśmiechnął się szczerzej, widząc znajome twarze.
-Cleverly - stwierdził chyba trochę zbyt głośno, bo kilku uczniów zwróciło na niego chyba zbyt dużą uwagę. Jednak on nic sobie z tego nie zrobił, to on był tutaj panem i władcą.
Przez bardzo długi czas zastanawiał się, o czym poprowadzić te zajęcia. Oczywiście nie mogło być to nic związanego z jakąkolwiek obroną przed Śmierciożercami, byłoby to jak dla niego odrobinę zbyt podejrzane, a po co sobie robić więcej kłopotów.
-Tematem dzisiejszych zajęć będą znane i nieznane wam trucizny. Jedną nawet własnoręcznie wykonamy, tylko proszę wymień mi kilka takowych, ewentualnie jedną, która twoim zdaniem jest najciekawsza.- stwierdził zwracając się do dziewczyny. Spojrzał jej w oczy zadowolony, w końcu zdecydowała się wrócić do Hogwartu, a to w obecnej sytuacji duża odwaga.
Kiedy dziewczyna odezwała się, pozwolił swojej wiecznie zmęczonej pupci spocząć. Dawno nie miał tyle czasu wolnego, stwierdzić mógł oficjalnie, że nie miał pedagogicznego talentu, nudziło go to... ale czego nie robi się dla sprawy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Klasa teorii zielarstwa i eliksirów   Today at 5:21 pm

Powrót do góry Go down
 

Klasa teorii zielarstwa i eliksirów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Podręcznik do Zielarstwa
» Klasa Eliksirów
» Klasa do Obrony Przed Czarną Magią
» Pusta Klasa
» Klasa Artystyczna

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Hogwart :: ZAMEK :: KLASY-