a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Oliver Flamel
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Oliver Flamel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Oliver Flamel



Liczba postów : 23

PisanieTemat: Oliver Flamel    Nie Lip 05, 2015 11:15 pm




Oliver Flamel
data i miejsce urodzenia

04.11.1952  Paryż

miejsce zamieszkania

Londyn

Status krwi

czysta

zawód

magomedyk

ugrupowanie

śmierciożercy

Różdżka

10 cali brzoza włos z głowy wili


charakter


Odkąd tylko pamięta życiem Olivera rządziły dwie reguły: "bądź widzialny ale niesłyszalny" i "jeśli cokolwiek robisz myśl czy to wzbudzi dumę w twoim ojcu".
Najprawdopodobniej przez to Oliver wyrósł na chorobliwie ambitnego, a przy tym introwertycznego do granic możliwości pasjonata nauk medycznych.
Z pozoru wydaje się być uroczym, nieco zagubionym młodym człowiekiem o smutnych oczach i wiecznie nieogarniętym zaroście. Jest miły, wręcz czarujący, dla pacjentów zawsze kryje w albumie grymasów i emocji jakiś łagodny uśmiech. Chodząca troska odziana w kitel. Nic tylko życie i duszę mu ofiarować na tacy...
Błąd. Ogromny błąd. Raz w życiu Oliver przyznał się, że gdy patrzy na chorego widzi w nim nie człowieka, ba nawet już nie ludzką żyjącą istotę, a siedlisko choroby, którą musi jak najdokładniej zgłębić. Leczenie jest krótkim, kompletnie nieistotnym w procesie poznawania elementem. Jest w stanie rozwinąć infekcję do jej krytycznego stadium, aby przekonać się czy da się ją zatrzymać i pokonać. Zazwyczaj jest już zbyt próżno. Nauczył się jednak nie przeżywać utraty pacjentów i wierzy, że jego praca będzie miała w przyszłości ogromny wpływ na rozwój medycyny.
W kontaktach międzyludzkich jest dość wycofany. Otacza się niewielką garścią bliskich sobie przyjaciół, z którymi przeważnie tylko koresponduje.
Bardzo ceni sobie swój i cudzy czas dlatego stara się go nie trwonić na bezsensowne spotkania i pogaduszki. Zazwyczaj wszystko ma zaplanowane od początku do końca z paroma mozliwymi alternatywnymi, planami B i rozwiązaniami. Przeraża go wizja kompromitacji dlatego zazwyczaj na długo przed czasem przygotowuje się do ważnych rozmów i operacji.
Ma mnóstwo wad, o wiele mniej zalet jednak jeśli kiedykolwiek ktoś mógłby powiedzieć o nim coś dobrego to z pewnością wyciagnąłby takie cechy jak profesjonalizm i dotrzymywanie obietnic. Oliver mimo wszystko ma (nieco spaczony ale cóż zrobić!) zbiór zasad moralnych. Nie jest złym człowiekiem... Po prostu poświęca wszystko w imię wyższego dobra. Nawet jeśli to miałoby być życie niewinnych. Wszystko to wszystko. Od reguły nie ma wyjątków.




biografia


Oliver Jacques Flamel to owoc drugiej młodości swoich rodziców. Utraciwszy w wyniku epidemii czarnej śmierci i cholery sześć córek, Nicholas i Perenelle przez długie lata (choć w ich wypadku wypada mówić już o wiekach) odsuwali od siebie pragnienie posiadania dziecka i dziedzica tajemnicy kamienia filozoficznego. Gdy zapanował względny spokój, a wszystkie zagrożenia natury medycznej zostały zażegnanie postanowili podjąć ostatnią próbę. Romantyczne tournee po Europie w ramach rocznicy ślubu zdziałało cuda. Perenelle zaszła w ciążę i na zimę 1952 roku powiła syna.
Chłopiec, który odziedziczył imiona po dwóch najbliższych przyjaciołach ojca,  był niezwykle chorowitym dzieckiem. Chroniony przed "złym powietrzem" paryskiej dzielnicy inteligencji spędził w zamknięciu osiem lat. Po tym czasie zgodnie z tradycją otrzymał list z Akademii Magii Beauxbatons. Żarliwie dyskusje, strach matki o życie syna zbijany skutecznymi argumentami dotyczącymi krystalicznego klimatu Pirenejów sprawiły, że spóźnił się na rozpoczecie roku szkolnego jedynie dwa miesiące. Sekundy w perspektywie państwa Flamel.
Lata szkolne wspomina... dość dobrze. Zawsze przykladał się do zajęć, chcąc w życiu osiągnąć coś co pozwoli mu wyjść z cienia sławnego ojca, zapracować na jego nazwisko, na kilka prostych słów "jestem z Ciebie dumny synu". Jak ognia unikał praktycznych ćwiczeń ze sztuki (choć na wykłady faktycznie przychodził i dzielnie wkuwał nazwiska artystów, ich dzieła, życiorysy a nawet imiona psów czy papug) i wszystkiego co miało pobudzić jego kreatywność. Nie pasował do roztańczonej Akademii i to było jasne jak słońce. Nie mniej to właśnie tam poznał, jak mu się wydawało, kobietę z którą przeżyje następne stulecia. I chyba faktycznie ona też go kochała. Tego dziwaka w okularach, który nigdy nie wystawiał nosa zza książki. Miała na imię Mary Ann.
Po ukończeniu szkoły zamieszkali razem w sielskoanielskim domku na peryferiach Paryża. On pobierał praktyki we francuskim szpitalu magicznym, ona opiekowała się domem i prowadziła niewielką kwiaciarnię. Miała w sobie krew wili, ogrody i łąki były jej bliższe niż miasto.
Pewnego dnia zły los przypomniał sobie o tej dwójce. Mary Ann zachorowała na nieuleczalną zarówno dla medycyny mugolskiej jak i magicznej gruźlicę. Mijały dni, tygodnie, miesiące, Oliver zrezygnował z pracy próbując ocalić ukochaną. Bezskutecznie. Kobieta zmarła na trzy dni przed swoimi dwudziestymi urodzinami.
Oliver wściekły na świat, na rodziców, których genialny wynalazek nie uratował jego jedynej miłości, na samego siebie i na swój brak wiedzy, opuścił Francję.
Ostatnie pięć lat jego życia polegało na włóczeniu się po Europie i zdobywaniu kolejnych dyplomów z zakresu magomedycyny. Informacje o wybuchu angielskiej wojny czarodziejów zostały to w Berlinie skąd natychmiast wyjechał, łapiąc etat w londyńskim szpitalu im. Munga.




informacje dodatkowe

- Tuż przed wyjazdem z Paryża  otrzymał od rodziców sygnet z kawałkiem kamienia filozoficznego, który ma ofiarować kobiecie godnej spędzić z nim resztę życia. Trzyma go w szufladzie biurka razem ze zdjęciem zmarłej Mary Ann.
- Posługuje się sprawnie trzema językami (francuskim, niemieckim i angielskim). Jest na etapie nauki hiszpańskiego, jednak kompletnie mu to nie wychodzi.
- Ma fotograficzną pamięć.
- Jest miłośnikiem kina. Uważa to za jeden z genialniejszych wynalazków mugoli.
- Całkiem nieźle gotuje, zwłaszcza dania kuchni włoskiej i francuskiej.
- Lubi powieści historyczne.
- Zna się na dobrych winach jednak unika picia większych porcji. Ma słabą głowę, a nie lubi kiedy alkohol go  kompromituje.
- Ma starego psa, który wabi się Baptiste.





Ostatnio zmieniony przez Oliver Flamel dnia Pon Lip 06, 2015 7:23 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarhold Tempest



Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Oliver Flamel    Nie Lip 05, 2015 11:32 pm

W sumie tak. Napisałeś, że...
Cytat :
Po ukończeniu szkoły zamieszkali razem w sielskoanielskim domku na peryferiach Londynu.

Potem jest o praktyce we francuskim magicznym szpitalu, a po śmierci Mary Ann wyjazd z Francji. To coś z tym Londynem jest nie tak.

Poza tym jest okej. Prócz tej wojny, bo w sumie ona dopiero wybuchnie. Pewnie w tym miesiącu. Ale może być w kp. Podoba mi się.

To popraw ten szczegół, który mi wpadł w oczko i będzie akcept :>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Oliver Flamel



Liczba postów : 23

PisanieTemat: Re: Oliver Flamel    Pon Lip 06, 2015 7:22 am

Nie no jasne że nie Londyn a Paryż. Mea culpa. Już poprawiam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Anarhold Tempest



Liczba postów : 522

PisanieTemat: Re: Oliver Flamel    Pon Lip 06, 2015 7:34 am


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t10-anarhold-roddy-tempest?hig
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Oliver Flamel    Today at 1:10 pm

Powrót do góry Go down
 

Oliver Flamel

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

 Similar topics

-
» Tommy Oliver
» Oliver

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Bohaterowie :: KRONIKI :: DOROŚLI-