a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik nr 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik nr 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2  Next
AutorWiadomość
Mistrz Mistrzów

avatar

Liczba postów : 1001

PisanieTemat: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 3:31 pm

Duży, okrągły stolik. Może przy nim usiąść osiem osób. Na czarnym obrusie umieszczono kontrastujące pomarańczowe dynie z wydrążonymi buźkami. W środku znajduje się świeczka, która ma za zadanie oświetlać talerze. Każde miejsce jest elegancko zastawione, ale po napoje i jedzenie należy udać się do bufetu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 4:40 pm

Weszła do środka w okazałej długiej czarnej sukni wykończonej drobnymi krwistymi elementami. Twarz miała zakrytą maską zamiast korony która była kompletnym dnem strój. Zamyślona usiadła przy stoliku czekając na swojego partnera. Skierowała swoje bystre oczy na scenę i czekała aż coś zacznie się dziać. Odgarnęła za ucho swoje włosy które miała cudownie zrobione w fale. Na głowie miałaczarny diadem co miała na głowie zamiast tej koszmarnej rzeczy która była dołączona do stroju. Na twarzy miała mroczny makijaż co dodawał jej uroku i pasował idealnie do stroju.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.


Ostatnio zmieniony przez Sofie Brown dnia Pon Paź 21, 2013 7:20 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 6:29 pm

Barty długo głowił się nad odpowiednim strojem. Nienawidził bali, a tu nie dość, że musiał iść to jeszcze wymyślili przebrania. Co za sabotaż... Z początku miał straszną ochotę przebrać się za Śmierciożercę, potem jednak zszedł z tonu, bo nie chciał zwracać na siebie aż takiej uwagi. Zamiast więc swojego wymarzonego kostiumu, założył inny, kupiony w Hogsmaede podczas ostatniego wyjścia. Zmienił tylko jedną rzecz maskę, gdyż tamta w komplecie wydała mu się po prostu dziwna.
Przeszedł przez wielką salę, a raczej sunął niczym jego postać w tym stroju, by usiąść przy jednym ze stolików, gdzie miał nadzieję, znajdzie Sofie, Lizzy albo kogokolwiek ze swojej paczki. Nie pomylił się. Trafił akurat na Brown, co poprawiło mu nastrój.
- A gdzież to jest Twoja para? - zapytał gdy usiadł na jednym z krzeseł, nieco zniesmaczony tłumem poprzebieranych idiotów, łącznie ze sobą samym. Przyjrzał się przyjaciółce i musiał przyznać, że przebranie miała świetne i idealnie do niej pasowało.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 6:33 pm

Uśmiechnęła się szeroko gdy Barty się do niej dosiadł.
-Artura jeszcze nie ma bardzo lubi dbać o swój wygląd, by się podkreślić więc pewnie jak zawsze, modnie się spóźni chodź częściej robią to dziewczęta.-mruknęła i przyjrzała się mu uważnie. Wyglądał Czadowo strasznie i mrocznie-Świetnie wyglądasz-rzuciła krótką opinie o jego ubraniu obrzucając wzrokiem inne przebrane osoby. Stwierdziła że chyba ślizgoni będą najlepiej ze wszystkich wyglądać. Wcześniej z bufetu zdążyła wziąć kieliszek jakiegoś wyrafinowanego wina. Upiła łyczka trzymając w dłoniach kryształowe szkoły. Wróciła wzrokiem do swojego przyjaciela ciągle czekając aż Adams raczy się tu pojawić.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.


Ostatnio zmieniony przez Sofie Brown dnia Pon Paź 21, 2013 6:41 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 6:40 pm

Bereniqa nie chciała się zjawiać na balu. Było to zbędne, z jednej prostej przyczyny. Przecież wszystko co miało się tu wydarzyć, będzie się działo na oczach blondynki. A w to wszystko wchodziło też obmacywanie się Pottera z durną szlamą Evans. Nie mogła tego zdzierżyć! Przecież jak to zobaczy to zwymiotuje! Ba, ona nie przetrawi tego iż jej ukochany będzie robił coś takiego. W porządku! Może nie ukochany, ale ktoś jej bliski. Przyjaciel. Tak, tak może zostać. W końcu to ten przyjaciel był najważniejszy, nikt się bardziej nie liczył. A zresztą, po tej sytuacji z Lilką przecież nikt nawet nie będzie rozpaczał nad tym jakby się jej noga na balu podwinęła. Wszyscy wiedzą, że jest ofermą, co udowodniła już nie raz…
Jednak teraz najważniejsza była zabawa dopóki gołąbeczków nie było w pobliżu. Mogła ten czas poświęcić Sofie i Crouchowi, którzy w tym momencie tkwili przy jednym ze stolików.
Bereniqa dla odmiany ubrana w krótką – tak, musiała nieco poprawić strój – białą sukienkę, z wysokim zakola nówkami, oraz ślicznym, puszystymi skrzydełkami podeszła do stolika, przy którym siedziała jej przyjaciółka. Oczywiście nie będę rozpisywać się nad szczegółami, dodatkami bo zajęłoby mi to normalnie pewnie ze stronę a4, dlatego skupmy się, że rękawki były długie, sukienka była krótka no i właśnie. Buty na obcasie – pierwszy raz od niepamiętnych czasów.

-A co wy tu robicie? Spiskujecie, co?Uśmiechnęła się zawadiacko po czym ucałowała Sofie w policzek, a Bartyemu puściła jedynie oczko. W końcu nie war się spoufalać z młodszymi.
Powrót do góry Go down
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 6:52 pm

- No tak, zapomniałem, że z niego taki laluś - odpowiedział żartobliwie, wcale nie zamierzał go obrażać, generalnie nawet z nim nie rozmawiał chociaż znał, skoro był Zielonym i chłopakiem jego ,,siostry''. - Dzięki, ale mój strój ustępuje Twojego w całości - dodał uśmiechając się połową ust.
Nie pomylił się co do tego, że zielono-srebrni pokażą klasę i założą najlepsze kostiumy. Zawsze byli najlepsi i nadal wiedli ten prym na balu. Cudownie. Był naprawdę wdzięczny Tiarze, że umieściła go w Slytherinie i dała możliwość bycia sobą. Żałował tylko, że ci co to wszystko przygotowali zapomnieli o ognistej whihsky gdzieś w zanadrzu, bo jakieś nędzne, liche wino smakowało niezbyt dobrze.
Uniósł wzrok i obleciał dziewczynę wzrokiem. Uśmiechnął się do niej lekko, po czym wzruszył ramionami.
- Dopiero zaczynamy - odparł. W sumie ledwie co tu usiadł więc nawet dobrze nie zaczęli rozmawiać. - Stylowy kostium, Bereniqa, za kogo sie przebrałaś? - spytał z zainteresowaniem, bo nie kojarzył zbytnio.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 7:07 pm

Na jej twarzy zagościł przebiegły uśmieszek który odbił się w jasnoniebieskich oczach półwili. Wyjęła z pod stołu Ognistą Whisky i postawiła na stole. -Hmm wzięłam ze "swoich" zapasów bo wiedziałam że tego tu nie będzie. -Zaśmiała się cicho i spojrzała na Bekę wyglądała świetnie więc skomplementowała jej strój. -Beka wyglądasz Bosko powinnaś zostać Królową Balu-powiedziała szczerze z radosną nutką w głosie. -Barty dziękuję starałam się i co do Artiego masz racje w pewnym sensie-zwróciła się potem do blondynki -Kochana z kim ty się umówiłaś tu na bal?-była ciekawa bo dziewczyna nic a nic jej nie powiedziała, wiec teraz ją dopytywała jak na przyjaciółkę przystało.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.


Ostatnio zmieniony przez Sofie Brown dnia Pon Paź 21, 2013 7:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 7:08 pm

Wszedł do obszernej, przestronnej, jasno oświetlonej sali, gdzie pod zaczarowanym sklepieniem, stanowiącym odpowiednik nieba, odzwierciedlającego aktualną pogodę panującą na zewnątrz zamku, jak zawsze lewitowały w powietrzu setki białych świec. Tego wieczoru sala wyglądała nieco inaczej niż zwykle. Cztery długie stoły, przy których odbywały się posiłki zostały zastąpione licznymi okrągłymi stolikami, przy których zasiadali uczniowie z poszczególnych stołów. Cała sala była udekorowana w typowo halloweenowym stylu. Do głównych ozdób należały oczywiście wielkie wydrążone dynie. Draco był ubrany w długi, purpurowy płaszcz, obszyty białym futrem z gronostaja, zaś jego głowę zdobiła korona. Ów królewski strój idealnie pasował do jego pełnego godności sposobu bycia. Przy jednym ze stolików ujrzał Bereniqę, która siedziała wraz z Sofie i Bartym, toteż podszedł do nich pewnym siebie krokiem.
-Witam.-rzekł z rezerwą, zajmując miejsce na krześle obok Bereniqi.


Ostatnio zmieniony przez Dracon Pendragon dnia Czw Paź 24, 2013 8:09 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 7:18 pm

- Mówiłem ci już, że cię kocham? - powiedział Barty do Sofie gdy tylko ujrzał naocznie flaszkę whisky. Nie trzeba mu było dwa razy powtarzać, by przygotować szklanki. Prawdę mówiąc nie trzeba było mu w ogóle tego mówić, bo od razu przysunął trzy do napełnienia. Doprawdy ta dziewczyna była idealną siostrą, czemu trafił na tak beznadziejną rodzinę jaka miał? Dobrze, że chociaż zaadoptował ją sobie w szkole. Jeszcze raz obrzucił wzrokiem  Ber i skinął głową, zgadzając się z przyjaciółką iż Bereniqa zasługiwała na miano królowej balu. - Ja zawsze mam rację, nawet gdy jej nie mam - poinformował Sof o tym fakcie gdyby przypadkowo wyleciało jej to z głowy.
Sam był ciekaw z kim przyszła Ber i oto chyba zagadka rozwiązała się sama, bowiem przy ich stoliku pojawił się nie kto inny jak Dracon we własnej osobie. Przebrany był, no cóż, za wilkołaka. Czy mu pasowało czy nie, nie jemu to oceniać.
- Witam - odpowiedział na chłodne wręcz powitanie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 7:19 pm

Wszedłem do sali, w której zaczęli się już zbierać uczniowie. Miałem na sobie długi płaszcz z dużym kołnierzem, który z wierzchu był czarny, zaś od spodu czerwony, zaś z ust wystawały dwa sztuczne wampirze kły. Na widok Sofie, siedzącą przy jednym z okrągłych stolików uśmiechnąłem się szeroko, jednak uśmiech szybko spełzł mi z twarzy, kiedy spostrzegłem kto jeszcze siedzi przy tym samym stoliku. Jasnowłosy Ślizgon, przebrany za wilkołaka zawsze budził we mnie niechęć swoim zachowaniem, toteż wolałem, żeby moja dziewczyna trzymała się z daleka od niego. Zawsze bowiem twierdziłem, że źle mu z oczu patrzy i że nie jest to człowiek, któremu można ufać. Do niego jako jedynego z całej szkoły, pomijając Severusa Snape'a, który również wydawał mi się typem spod ciemnej gwiazdy, odnosiłem się z chłodem i rezerwą. Mimo to dzisiejszego wieczoru postanowiłem nie zwracać na niego uwagi. Raźnym krokiem podszedłem do stolika.-Czołem wszystkim.-przywitałem się z szerokim uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 7:41 pm

Gdy Artur przyszedł musnęła wargami jego policzek i zerknęła po ludziach. Gdy Barty nalał Whisky do kubków napiła się łyka oblizując swoje wargi. -Hmm pyszności-stwierdziła i skinęła szlachetnie głową w stronę Dracona i zmrużyła na chwile swoje oczy. -Na razie nic ciekawego się nie dzieję jak ruszą z lepszą muzyką dopiero będę tańczyła-mruknęła bo to smętne granie było do bani i psuło niektórym nastrój. Nie była w żałobie więc nie potrzebowała takie beznadziejnej i smutnej muzyki. Jakiś hardkor mocna nuta i poderwie wszystkich do tańca. Zaśmiała się radośnie popijając po troszku whisky-Nie mówiłeś Barty ale miło mi to słyszeć-zwróciła się do niego rozbawiona. Podniosła się na chwilę z krzesła by potem lepiej się usadowić i wsunąć lepiej się do stoliczka. -Tak Tak Braciszku zawsze masz rację-pstryknęła go przyjaźnie w nosek w razie co stawiając na stolik jeszcze dwie flaszeczki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 8:09 pm

Przyszedł Artur więc Barty poczuł się tu nieco zbędny. Skoro każdy miał już swoją parę to najlepiej będzie się ewakuować i poszukać przygód gdzie indziej. Podokuczać komuś, pomęczyć lub zirytować. Whisky jednak zbytnio go kusiła, a jak się jej napił chciał więcej i więcej.
- Niebo w gębie - potwierdził i znowu trochę się napił czując przyjemnie palenie w przełyku. - Dla mnie cały ten bal to jedna wielka szopka - odezwał się obserwując ludzi szwendających się po Wielkiej Sali.
- EJ - oburzył się nieco gdy dała mu prztyczka w nos. Owszem, lubił być jej bratem, ale nie lubił być traktowany jak dzieciak. Złość mu jednak przeszła jak zobaczył dwie kolejne flaszki. Wiedział już, że prędko stąd nie odejdzie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 8:44 pm

-Faktycznie ta muza jest do bani. Mogliby zagrać coś weselszego. Przy tym nawet nie da się tańczyć.-skomentowałem ponurą, smętną muzykę jaką raczyła nas orkiestra, której członkowie stali na podeście, rzępoląc na skrzypcach. Póki co nie znaleźli się żadni ochotnicy do tańca. Wszyscy siedzieli przy stolikach, prowadząc dyskusje na różnorodne tematy. Nalałem sobie soku dyniowego do szklanki, zerkając z ukosa na Pendragona, który siedział obok zamyślony.
Powrót do góry Go down
Regulus Black

avatar

Liczba postów : 569

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 9:06 pm

Już z daleka można było dojrzeć stolik, który zajmowali Ślizgoni. Regulus trzymając pod ramię Odett, wprowadził ją do Wielkiej Sali.. on sam przebrał się.. za Salazara Slytherina. Miał na sobie czarne, materiałowe spodnie.. czarną, dopasowaną koszulę.. ciemnozielony, misterny płaszcz, ozdobiony na przedzie srebrną nicią.. w jednym miejscu był nawet wąż.. a na szyi miał idealną podróbkę medalionu Salazara. Uznał to za najlepszy strój na ten wieczór. Odsunął przed Odettą krzesło by usiadła.
-No proszę proszę.. Beka... aniołek? Spodziewałem się łusek. -uśmiechnął się do niej uroczo. Usiadł koło Odetty. -Witam Sofie.. Arturze.. Barty.. no i Draconie.. chyba to Ty pod tymi wilczymi kłakami? -przywitał się z każdym. Kiedy wszyscy przy stoliku wymieniali powitania, uwagi, rozmowy... Reg przysunął się do Odett trochę i wykorzystał fakt, że ich dłonie były pod czarnym obrusem i nikt tego nie widział.
-Z okazji Halloween. Królowa Balu musi być idealna. -skomentował to cicho. Zapiął na jej nadgarstku bransoletkę z nietoperzem. Uważał, że pasowała do tła Halloween.. jej stroju... no i nietoperze były bardzo miłymi, nocnymi kurierami.. Jak niby nigdy nic wrócił do rozmów.
-Coś nas ominęło?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t2265-reglus-black#43185
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 10:06 pm

Długo nie trzeba było szukać po wielkiej sali by dojrzeć, prawie pełny stolik Ślizgonów. Brakowało jedynie jej brata, który do ostatniej chwili ukrywał w co się przebierze. Na prawdę zżerała ją ciekawość. Sama idąc wraz z Regulusem na bal przebrała się za Morganę Le Fay. Założyła na siebie długą szmaragdowa sukienkę z dużą ilością tiulu, elegancki gorset, który podkreślał jej nienaganną talię. Do tego czarne zamszowe kozaczki na wysokim obcasie. Swoje długie, gęste brąz włosy specjalnie na ten wieczór nie wyprostowała, a pozostawiła naturalnie kręcone, gdzie nie gdzie spinając. Specjalnie na ten wieczór zapodała ciemny makijaż, czym podkreśliła swoje duże niebieskie oczęta.
-Cześć kochani! Beka, ktoś Ci strój zakosił?-spytała blondynki widząc ją jako aniołka, szczerze zdziwiona jej wyborem. Dobrze, że Odettcie przeszedł już foch na przyjaciółkę, inaczej trudno byłoby usiedzieć w jednym stole ze sobą.
Usiadła na krześle, które odsunął dla niej Reg. Posłała mu uroczy uśmiech. Oczywiście natychmiast dostrzegła, że Regulus specjalnie się do niej podsunął. Poczuła jego ciepłą dłoń na swoim nadgarstku. Wdech jej zaparło, Regulus kupił jej bransoletkę! Normalnie zemdlałaby z wrażenia, jednak nie była sama przy stoliku, chociaż i tak było widać, że Odettę wręcz roznosi na krześle ze szczęścia.
-Dziękuję.-szepnęła mu na ucho.
No tak, przecież nie są tu sami. Natychmiast odsunęła się na optymalną odległość skupiając uwagę na reszcie.
-Stawiam zakład. Orion przebierze się za hipogryfa! -wcięła się próbując dołączyć jakoś do reszty rozmówców, a jak przy okazji mogła obgadać swojego braciszka, to już w ogóle bomba.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 10:18 pm

-Odetta, Reg! Jaka niespodzianka! – Prychnęła pod nosem, bardziej zła na siebie, ale przecież od czego jest magia. Sam fakt, że aniołek z niej żaden to teraz mogła przynajmniej, a no właśnie. Mogła poudawać grzeczne, potulne niewiniątko. W końcu od takiej strony też mogliby ją poznać. A uroku dodawał jej oczywiście delikatny makijaż i włoski zakręcone, a właściwie to pozostawione naturalnie. I ta aureolka. I delikatna biżuteria i falbanki i koronki.
O proszę Was, zaraz się zrzygam. Beka miała charakter i nawet strój aniołka tego nie ukryje.

-Ale wiesz co Odett jestem wściekła. Jak mogłyśmy się niemal tak samo ubrać z tą durną szlamą, no popatrz tylko. Ja anioł, a ona diablica? Jakim to w ogóle sposobem jest możliwe?! - Warknęła, ale oczywiście uspokoiła się od razu, bo nie pozwoli by ktokolwiek zniszczył jej ten wieczór. A zwłaszcza Evans, choć sam fakt, że zobaczyła jak Potter ją całuje, sprawił, że tak mocno ukuło ją serce. Co gorsza, Odett na pewno już widziała jak blondynka cierpi, ale… Nie dawała tego po sobie poznać. Trzymała się naprawdę dzielnie.
-Błagam! Niech m ktoś da alkohol, nie zdzierżę tej słodyczy! Mruknęła, po czym spojrzała na Sofie. Akurat miała pewność, ze dziewczyna zniosła jakiś trunek, a jeśli już to na pewno jakiś dobry. Po za tym prze chwilą koleżanka lała Crouchowi, więc z pewnością nie wypili całej butelki.
-I rzecz jasna, wchodzę w zakład. Stawiam pięć galeonów.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Pon Paź 21, 2013 10:27 pm

Zaśmiała się cicho i skierowała wzrok na Bekę, podała jej pełną szklankę Ognistej Whisky i podsunęła. Widziała że dziewczyna nie jest zbyt zadowolona z faktu że szlama evans ubrała się jak diablica. Skrzywiła się paskudnie gdy zerknęła w stronę Gryfonów a potem wróciła do swojej paczki zadowolona. -Ktoś zamawiał coś mocnego?-zrobiła Odi ten sam drink gdy miały swoją imprezę w dormitorium i jej podsunęła. Następnie podała szklanki z ognistą Draconowi i Regulusowi.
-Też wchodzę w zakład i rzucam 3 galeony-Była ciekawa w co ubierze się Lizzy i Orion. Rozglądała się uważnie bo brakowało tylko tych osób z jej domu. Machnęła różdżką zabierając jakieś krzesło z sąsiedniego stolika i zostawiła w razie jakby Orion i Lizzy chcieli się o nich dosiąść.Przeciągnęła się gdy jakaś lepsza muzyka zaczęła grać czekała aż Artur poprosi ją do tańca albo ktoś inny. Zaczęła wybijać rytm swoimi obcasami które miała dołączone do ubrania.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Wto Paź 22, 2013 5:57 pm

[justify]Dziewczyna weszła do Pokoju Wspólnego Slytherinu i usiadła zniecierpliwiona na jednym z foteli. Minęło 5 minut, potem kolejne i kolejne. Była już mocno zniecierpliwiona, więc dłużej nie zamierzała czekać. Podeszła do drzwi dormitorium chłopaka i mocno zapukała. Lekko zirytowana, że nikt jej nie otwiera założyła szpilki i wzięła potrzebny jej rekwizyt i skierowała się do Wielkiej Sali. Mijała wiele dziewcząt poprzebieranych w przeróżne stroje. Miała na sobie granatową suknie, czarne szpilki i czarną maskę.* Już przy samym wejściu zauważyła wyróżniających się przyjaciół. Każdy z osobna wyglądał uroczo, ponętnie albo po prostu strasznie. Przywołała na swoje usta uśmiech i podeszła do nich.
-Witam państwa. Pięknie wyglądacie.-mówiąc to usiadła  i spojrzała w stronę wejścia. Miała nadzieję, że Orion się nie długo zjawi. W końcu to jego ostatni bal, więc nie mógł zmarnować takiej okazji. Po za tym, wiedział, że zależy jej na całym wydarzeniu. W końcu jej chłopak musiał zdobyć tytuł króla balu.
-Co dobrego pijesz?-pytanie skierowała do Beki, która aktualnie zaczynała sączyć coś ze swojej szklanki. Jeśli to jakiś trunek, akurat miała na to humor.
-Jeśli to jest to... o czym myślę, to poproszę.![/justify]

http://4.bp.blogspot.com/-HFpqr8KyNL4/UQP8YtqCVkI/AAAAAAAADKU/aLyX9hsuzIQ/s1600/IMG_4865.jpg

http://fc00.deviantart.net/fs71/f/2012/179/a/3/suknia_by_stworzenie-d557lff.png
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Wto Paź 22, 2013 6:42 pm

-Tak, ja.-mruknął w odpowiedzi na pytanie postawione przez Regulusa, nie mając ochoty na wdawanie się w żadne dyskusje. Nawet nie spojrzał na szklankę, którą postawiła przed nim Sofie, choć od czasu do czasu spoglądał w jej stronę z nieodgadnionym wyrazem oczu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Wto Paź 22, 2013 6:47 pm

-Siemano wszystkim!-powitałem tych, którzy się do nas dosiedli, nalewając sobie do szklanki trochę whisky, którą następnie popiłem sokiem dyniowym. Dostrzegłem, ze Pendragon spogląda dziwnie na moją dziewczynę, co wcale mi się nie spodobało.
- Zatańczymy?-spytałem, zwracając się do siedzącej obok mnie Sofie.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Wto Paź 22, 2013 6:53 pm

Gdy w końcu Artur zaproponował jej taniec uśmiechnęła się. Poczuła się osaczona gdy zerknęła jak patrzy na nią pendragon. -Tak chodźmy Arti już myślałam że nigdy tego nie zaproponujesz-uśmiechnęła się szeroko ciągnąc w stronę Parkietu Artura. Potem i tak wrócą do tego stoliki nikt inny oprócz ślizgonów miał zakaz tu siedzieć. -Tylko nie wypijcie wszystkiego-zażartowała wskazując butelki z whisky co stały na ich stoliku. Kubek z tym podsunęła lizzy i spojrzała na ukochanego zamyślona.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Wto Paź 22, 2013 7:31 pm

-Czekałem aż w końcu zaczną grać coś normalnego.-powiedziałem z uśmiechem, wstając od stolika i wychodząc na środek sali. Coraz więcej osób dawało się porwać w wir tańca, gdyż orkiestra zaczęła przygrywać wesołą, skoczną muzykę, tak że nogi same się rwały do tańca.
Powrót do góry Go down
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Wto Paź 22, 2013 7:39 pm

Barty w sumie się zastanawiał gdzie podziała się jego domniemana partnerka sącząc kolejne szklanki whisky. Nie wdawał się zbytnio w dyskusje z ludźmi przy stoliku. Bo i po co skoro był tutaj jedynym singlem? Wypije jeszcze jedną szklankę i zostawi ich samych sobie, bo aż go mdliło od tego całego migdalenia się ze sobą, jak to każde pary miały w zwyczaju.
Czekał tylko na odpowiedni moment. I nadszedł kiedy Sofie i Artur poderwali się, by iść tańczyć. Dopił trunek i podniósł się z miejsca.
- Dobra, ja idę szukać przygód, a wy bawcie się dobrze. Mam nadzieję, że nie będę żałował tego iż tu przyszedłem - powiedział rzucając nikły uśmiech i odszedł parę kroków dalej od stolika.
[/zt - dla Croucha]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Wto Paź 22, 2013 7:50 pm

Skierowała się razem z Arturem na parkiet by potańczyć.
Oboje zniknęli w tłumie ludzi by się rozerwać porządnie bo była do tego tylko taka jedna noc.

z/t parkiet sofie i artur

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   Wto Paź 22, 2013 11:13 pm

Nie znosił tych przebieranek dlatego też długo odkładał myśl o balu na później. Właściwie to nawet w dzień balu po prostu poszedł do biblioteki, bo wypadałoby czegoś się nauczyć przed egzaminami, które czekały go w tym roku. Właściwie dopiero w ostatniej chwili zaczął się zbierać i pojawił się na sali spóźniony. Ubrany był w czarną, elegancką szatę i maskę w tym samym kolorze. Trzeba było się jakoś przebrać, a on nie lubił takiej błazenady. Musiał po prostu wyglądać na człowieka z klasą. On ładnego wyglądania jest Lizzy, której od razu zaczął szukać wzrokiem. W końcu na balu powinno się siedzieć ze swoją dziewczyną. Znalazł więc całą grupkę ślizgonów siedzących przy jednym ze stolików i podszedł w ich stronę. Zwędził bez pytania krzesło z innego stolika, żeby móc się dosiąść i pojawił się koło Lizzy.
- Cześć wszystkim - przywitał się i dał dziewczynie buziaka w policzek.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik nr 2   

Powrót do góry Go down
 

Stolik nr 2

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 2Idź do strony : 1, 2  Next

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Bal Halloweenowy-