a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Stolik nr 5 - Page 2
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Stolik nr 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Rosemarie Cleverly

avatar

Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Wto Paź 22, 2013 8:08 pm

Rose wyciągnęła rękę po talerz leżący na środku stołu, poczuła, że fragment jej sukienki stawia opór więc postanowiła się z nim posiłować. Niestety zachaczyła kostiumem o szklankę z niezidentyfikowaną czerwoną cieczą, która spłnęła na strój Amelii.- Tak bardzo cię przeprasza, niechciałam.- Starała się brzmieć szczerze co wymagało dużego wysiłku.- Powinnyśmy iść do łazienki, pomogę ci to sprać i jeszcze raz przepraszam.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Wto Paź 22, 2013 8:16 pm

- Można powiedzieć, że jest jeszcze śliczniejsza...
Skwitował to krótko wykańczając niezwykle szybko całą swoją porcję ciasta.
- Barty... I ty tutaj? No proszę, chyba już nikogo nie brakuje. Rosie zabierz naszą koleżankę do łazienki. Nie powinna tak paradować, jeszcze się przeziębi.
Powrót do góry Go down
Amelia Mary Fern

avatar

Liczba postów : 1107

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Wto Paź 22, 2013 8:16 pm

" A było tak miło", pomyślała gdy tylko Rose i Andre bezczelnie się przysiedli i niemal od razu zaczęli komentować jej strój... Z ogromną ulgą przyjęła propozycje Alexa, aby iść zatańczyć. Też nie miała ochoty psuć sobie wieczoru scysjami z kimkolwiek. Już podawała chłopakowi dłoń, by razem z nim udać się na parkiet, gdy Rose przypadkowo lub nie wylała na nią sok. Szybko wstała i zlustrowała wzrokiem ogromną plamę na przodzie swojego stroju.  Jak na zawołanie zjawił się Barty. "Ma facet wyczucie czasu, nie ma co", pomyślała, biorąc głęboki wdech i licząc w myślach do 100, bo tradycyjne 10 raczej by jej nie pomogło. Jak na zawołanie zjawił się Barty." Ma facet wyczucie czasu, nie ma co", pomyślała kwaśno.
- Nie nie trzeba, poradzę sobie, siedź- zapewniła siląc się na uśmiech.- Wybaczcie oddalę się na moment. Wiedziała, ze nie ma co próbować tego sprać, tylko pogorszy sprawę. Wróciła na salę po zaledwie 5  minutach, ubrana w wysokie czarne kozaczki, czarną, krótką sukienkę z cekinowym pająkiem z przodu i szarą, połyskująca pelerynka imitującą pajęczą sieć. W  lekko lokowane od poprzedniej fryzury włosy wpięła srebrną spinkę w kształcie pająka. Czarna wdowa, ot co.
- Alexie mam nadzieję, że twoja propozycja tańca jest wciąż aktualna.- zwróciła się do swojego dzisiejszego towarzysza.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Amelia Mary Fern
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t382-amelia-mary-fern
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Wto Paź 22, 2013 8:33 pm

Tak bardzo psuła ich plany... Aż żal mu się jej zrobilo.
- Kto by pomyślał Amelko... Czerń działa cuda!- Nagle w jego głowie zaświtał okrutny pomysł. Poderwał się z krzesła łapiąc ją pod ramię.
- Słyszysz? Cóż za piękna piosenka! Idziemy Amelko, idziemy~ Ze swoim kochasiem zatańczysz później.
Po czym bezceremonialnie wyciągnął ją na parkiet.
[z/t]x2
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Wto Paź 22, 2013 8:40 pm

Kiedy Takawa porwał do tańca Amelię. Alex został z Bartym i Rose przy stoliku. Zaczęłi rozmawiać na temat Quidditcha, jednak w pewnym momencie podeszła do nich pewna dziewczyna. Uśmiechnęła się nieśmiało i zwróciła do Alexa.
-Mam dla ciebie pewną wiadomość... ale to na osobności. - powiedziała nieśmiało. Była to dość ładna dziewczyna, ale z łodszej klasy. Wskazała głową, aby wyjść z Wielkiej Sali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Wto Paź 22, 2013 8:49 pm

Miał być zachwycony tym, że najpierw Loża Szyderców nabijała się jawnie z dziewczyny.. a potem ten sok!
-Amelia! -syknął cicho, widząc jak czerwien psuje kolor białej sukni Afrodyty.. już chciał coś wrednego powiedzieć, ale Amelia opanowana jak nigd poszła się przebrać i przyszła w równie pięknym stroju. Alex zaczynał robić się nerwowy, ale postanowił się jeszcze opanować chociać trochę. Odczekał chwilę..
-Oczywiście. -skinął głową, ale to ANDRE zaciągnął Amelię na parkiet. Alex myślał, że to już przegięcie.. ale postanowił opaść na krzesło i odbić Puchonkę za chwilę. Nawet udało mu się wciągnąć w rozmowę o quidditchu.. gdy pojawiła się jakaś dziewczyna. Alex spojrzał na nią spod byka. Jego humor został dzisiaj tak przepięknie zniszczony i wywrócony na drugą stronę, że... jego odpowiedz była bardzo krótka.
-Wyślij mi ją sową. -warknął dosyć nieprzyjemnie i odszedł od stolika, zmierzając na parkiet. Chyba to była sprawa honoru....

Z tematu.
Powrót do góry Go down
Rosemarie Cleverly

avatar

Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Wto Paź 22, 2013 9:01 pm

Nie, nie i jeszcze raz nie! Alex nie mógł iść teraz na parkiet, to zniszczyłoby ich plan. Rose myśl! Rozkazała sobie. Nie myśląc dłużej wstała i podążyła za wszystkimi na parkiet bez określonego planu, będzie musiała improwizować. Ale czy to będzie jakaś nowość?
[z/t]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Barty Crouch Jr

avatar

Liczba postów : 419

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 3:05 pm

Kiedy krwistoczerwony sok znalazł się na sukni Amelii miał zamiar wybuchnąć śmiechem, ale się powstrzymał. Wysilił się tylko na rozbawione spojrzenie, w których miało być współczucie. Ale go tam nie było.
Alex zostawił ich w spokoju i polazł z jakąś dziewczyną, a Andre zaciągnął Fern do tańca. Razu zrobiło mu się gościa szkoda, bo wiedział, iż zostanie podeptany.
Podążył za Rose na parkiet, a nuż podłoży jej nogę albo nadepnie na skraj sukni, by pokazała światu co pod nią skrywała? Amelii oczywiście.
[z/t]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Barty Crouch
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t3055-bartemiusz-crouch-jr#506
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 8:17 pm

[Kaguya]
Szarmancko odsunął dla niej krzesło siadając na tym zwolnionym przez Barty'ego.
- Poproszę rączkę panienko.- Przyjął ton ichniej nauczycielki wróżbiarstwa.- Oj umrzzzesz...
Pokiwał ze śmiechem głową nawet nie zerkając jeszcze na linie jej dłoni. Katem oka ostatni raz zerknął po sali. Niebezpieczeństwa nie widać, można spokojnie poflirtować z krukonką.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 8:21 pm

[Andre]
Po ponownym skinięciu głową usiadła na odsuniętym dla niej krześle. Swoją drogą, to aż dziwne, że dziewczyna jeszcze nigdy nie zwichnęła tej swojej szyjki od tego ciągłego pochylania głowy w dół. Na wróżbiarstwo nie chodziła, lecz słyszała kilka opowieści o nauczycielce, więc słowa chłopaka mimo wszystko ją rozbawiły.
Podciągnęła jeden z koszmarnie długich rękawów swojego stroju i podała Takawie dłoń.
- Czekam z niecierpliwością.
Faktycznie bardzo ciekawiło ją, co też takiego chłopak z jej łapki wyczyta.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 8:41 pm

Przez dłuższą chwilę wpatrywał się w jej dłoń w milczeniu, uprzednio zdjąwszy z własnej rękawiczkę. Przesunął opuszkami palców po wyraźnych liniach. Cała osobowość dziewczyny leżała teraz przed nim niczym otwarta księga. Już nawet nie musiał wypytywać o nią Amelii...
- Bardzo szybko wyjdziesz za mąż za człowieka, którego pokochasz już w szkole. I choć będziesz widziała jego zaloty zrozumiesz głębię tego uczucia dopiero, gdy ów zacznie odpuszczać. Nie pozwól mu na to.- Powiedział cicho. No tak, kobiety zwykle chciały słuchać o miłości.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 9:20 pm

Liczyła się z ryzykiem. Kaguya miała jedynie nadzieję, że Takawa nie wykorzysta informacji wyczytanych z jej dłoni w żaden nieładny sposób.
Ucieszyłaby się z owej przepowiedni i to nawet bardzo gdyby nie informacja, że będzie to ktoś ze szkoły. Zabębniła leciutko palcami wolnej dłoni o stół.
- Jesteś pewien, że będzie to ktoś z Hogwartu ..? - spytała po dłuższej chwili milczenia.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 10:00 pm

- Tak. Widzę... Krukona. Więcej powiedzieć ci nie mogę. Mogłabyś próbować zmienić przyszłość a to skończyłoby się tragicznie.
Położył jej dłoń na stoliku skupiając wzrok na lśniących talerzach.
- Wydajesz się być zawiedziona... Zapewne masz tam u siebie w japonii jakiegoś chłopaka... Mea culpa.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 10:07 pm

- Nie mam. Co prawda rodzice mogliby chcieć mnie wydać za któregoś z przedstawicieli odpowiednich rodów, ale ojciec cały czas ma nadzieję na to, że znajdę sobie kogoś tutaj.
Zabrała dłoń z której wróżył jej Takawa tylko po to by podeprzeć nią podbródek i uciec spojrzeniem gdzieś w bok. Westchnęła głęboko i wyprostowała się przybierając swój wyuczony, uprzejmy uśmiech.
-Ale może pomówmy o czymś przyjemniejszym, dobrze ?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 10:17 pm

Widział w jej oczach niemalże całą jej przeszłość, wychowanie, historię... Dlatego skinął jedynie głową.
- wszystko zależy od tego co uważasz za przyjemne. Ją mógłbym na przykład godzinami rozmawiać o chalwie. A jakie są twoje pasje? Wiem że nie lubisz quidditcha bo nie przyszłaś na mecz. Ale wiem też że grasz na skrzypcach... Jesteś artystyczną duszą.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 10:31 pm

- Masz rację. Nie za bardzo przepadam za tą grą. Wolę spokojniejsze sporty.
Uśmiechnęła się delikatnie.
- Tak, można w sumie tak powiedzieć. Po prostu nie lubię pośpiechu i nieprzewidywalnych sytuacji. Grając na skrzypcach mam wszystko zapisane od początku do końca i nic mi nie przeszkadza ... no chyba, że nagle pęknie mi struna.
Poprawiła wcześniej podciągnięty, aż na ramię rękaw kimona, o którym do tej pory kompletnie zapomniała. Wygładziła jeszcze materiał na kolanach, po czym jej uwagę znowu zaprzątała jedynie rozmowa z Andre.
- Z kolei ty chyba bardzo lubisz quidditcha. Z tego co wiem to należysz do drużyny ...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Sro Paź 23, 2013 10:50 pm

- Rzeczywiście... Ta gra bywa okrutnie nieprzewidziana. Na ostatnim meczu było dwoje kontuzjowanych. To sporo jak na rozgrywki szkolne.
Uśmiechnął się pogodnie. Taka prawda potrzebował w życiu adrenaliny i sport mu ją zapewniał. Podobnie jak wypady do działu ksiąg zakazanych.
- kiedyś musisz mi coś zagrać. Na skrzypcach znaczy się. Dla mnie muzyka zawsze była jest i będzie czarną magią.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Paź 24, 2013 7:51 pm

- Bardzo chętnie. Ale chciałabym coś w zamian. - powiedziała z leciutkim błyskiem w swoim ciemnoniebieskim oczku. Od dawana intrygowały ją karty z których wróżył Takawa, a tutaj taka okazja aby mogła je zobaczyć i być może nawet nauczyć się je rozkładać.
- Mógłbyś może kiedyś pokazać mi swoje karty do wróżenia ... ?
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Paź 24, 2013 9:06 pm

- Moje... karty?
No proszę co za niecodzienna prośba. W sumie tak naprawdę nikomu ich nie pokazywał, bo nikogo nie interesowały stare, wysłużone karty.
- Jasne, to żaden problem. Choć ostrzegam. Są wyjątkowo aestetyczne...- Parsknął cichym śmiechem wspominając ich pogięte rogi i stare oblicza symboli, które co rusz marudziły, że pokrywają się kurzem.- Interesujesz się wróżbiarstwem? Nie widzę dookoła ciebie aury jasnowidzącego, ale każdy mag ma w sobię cząstkę tego daru.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Paź 24, 2013 9:35 pm

- Nie powiedziałabym, że jakoś bardzo mnie fascynuje. Jestem po prostu ciekawa jak to się robi. Wiem jedynie, że z kart można wróżyć jednak nigdy tego nie wiedziałam ...
o co tutaj dużo mówić. Była po prostu ciekawa, a jeżeli miała pod ręką kogoś kto mógł jej to pokazać i na dodatek odpowiedzieć na jej pytania to dlaczego by nie skorzystać.
- Chyba, że będzie to jakiś problem ...
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Czw Paź 24, 2013 9:42 pm

- To dość proste, jeśli tylko zna się dobrze swoje karty. Widzisz może to zabrzmi dziwnie (jak większość rzeczy, które Andre mówi), ale im dłużej wróżbita korzysta ze swoich kart tym one stają się mu bliższe, odsłaniają coraz większą tajemnicę. Dlatego kart tarota się nie pali i nie wyrzuca. I nie wymienia na nowe. Dopóki same się nie rozpadną trzeba ich używać.
Uśmiechnął się podpierając twarz dłonią. Słysząc "jeśli to jakiś problem..." od razu machnął ręką. Miałby stracić taką okazję do przebywania w jej obecności? Nie jest jeszcze kompletnym idiotą.
- Chętnie ci pokażę na czym to polega.
Powrót do góry Go down
Gilderoy Lockhart

avatar

Liczba postów : 314

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Pią Paź 25, 2013 2:33 pm

Chłopak podszedł szybkim krokiem do stolika Takawy. Uśmiechnął się szeroko do krukonki.
-Witam piękną panią, niezwykły strój. - powiedział, po czym znacząco spojrzał na Takawę.
-Będę musiał na chwilę zabrać panienki towarzysza...ptaszek wyszedł z gniazda...-szepnął mu na koniec i skierował się w stronę drzwi.

[z/t]

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t257-gilderoy-lockhart
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Pią Paź 25, 2013 2:50 pm

A było już tak miło... Podniósł się ciężko od stołu
- Niech mi Kaguya wybaczy... Loża nie hobby, czasem trzeba zrezygnować na jej rzecz z znacznie przyjemniejszych rzeczy. Miałbym jednak prośbę... Niech panienka nie chodzi dzisiaj sama po zamku. Jest niebezpiecznie, a pani towarzysz już panienki nie obroni.
Uśmiechnął się z namazczeniem całując jej dłoń. Ignorując ponaglające spojrzenia przyjaciela z maślamymi oczami uśmiechał się jeszcze przez chwilę do Kaguyi.
- Jeśli panienka ma wolny wieczór to może... może dzisiaj nauczę ją wróżyć? Spotkajmy się w pokoju wspól... NO JUŻ IDĘ.
Warknął do Gilderoya czekającego przy drzwiach. Po czym westchnął głęboko poprawiając koronę i szybko odchodząc od stolika.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Pią Paź 25, 2013 3:24 pm

- Również witam. - odpowiedziała widząc starszego Puchona. - I dziękuję za komplement.
Przytaknęła na znak, ze wszystko rozumie. Są w końcu rzeczy ważne i ważniejsze. Zanotowała sobie w pamięci, żeby wieczorem zajrzeć do pokoju wspólnego. Gdy obaj chłopacy odeszli, rozejrzała się jeszcze po sali szukając jakiejś znajomej twarzy. Cóż, wszystkich najwidoczniej gdzieś wywiało. Nie było więc sensu dłużej tutaj siedzieć. Wstała i wyszła z sali.
[z/t]
Powrót do góry Go down
Mistrz Gry

avatar

Liczba postów : 4357

PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   Pią Paź 25, 2013 7:04 pm

Do sali weszło kilku aurorów. Bezceremonialnie przeszukali kilku uczniów. Sprawdzali kto kryje się za grubymi warstwami makijażu lub pod maską. Ostatecznie wszyscy zostali odprowadzeni przez prefektów i nauczycieli. Dowiedzieli się tylko, że ktoś nie żyje... Ale dlaczego? Kto? Nikt nie chciał powiedzieć. "Dowiecie się jutro" - mówili. A przecież wszyscy powinni wiedzieć, co się stało! Chociaż bal i tak powinien się kończyć, to wszyscy marudzili pod nosem, że jeszcze wczesna pora... W tym czasie zegar wybijał północ.
Wielka Sala opustoszała na dobre dzisiejszego wieczoru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Stolik nr 5   

Powrót do góry Go down
 

Stolik nr 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

 Similar topics

-
» Drewniany stolik
» Narożny stolik
» Stolik przy oknie
» Stolik nr 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Bal Halloweenowy-