a
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  
Wielki stół! - Page 5
List z Hogwartu
Niestety jak to często bywa, coś się kończy, a coś innego zaczyna. Czas Listu z Hogwartu dobiega końca. Mam nadzieję, że część osób będzie wspominało tę stronę z pewnym sentymentem, a nawiązane tutaj znajomości przetrwają pomimo zakończenia naszej działalności. Dziękujemy za te dwa lata! Administracja


 

 Wielki stół!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Hope Henderson

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 1:09 pm

Obserwowała jak jej podopieczna zajmuję się parszywą zdrajczynią Anderson. Była dumna z panny Brown. Dziewczyna przeszła ogromną przemianę i stała się bezwzględna i okrutna. Widząc sadystyczny uśmiech Sofie sama uśmiechnęła się mrocznie pod swoim kapturem. O tak. Zabawę czas zacząć.
W innej części sali Alison zajęła się Julie. Ta dziewczyna też miała coś w sobie. Gdy oderwała wzrok od Sofie obserwowała właśnie pannę Greengrass. Musiała przyznać, ze dziewczyna jest bardzo kreatywna jeśli chodzi o tortury.
Obie dziewczyny szybko uporały się ze swoimi ofiarami. Hope rozejrzała sie po sali patrząc jak radzą sobie inni. Uczniowie zaczęli walczyć. Jakie to ..żałosne. Czy na prawdę sądzą, ze coś wskórają, szczególnie, ze nie ma z nimi ich ukochanego Dyrektora. Słodkie.
Nagle podeszłą do niej jakaś dziewczyna i rzuciła w nią zaklęciem. Jednak to odbiło się od tarczy stworzonej przez Sofie. Spojrzał wściekła na podopieczną, ale kiwnęła w podzięce głową. Poradziłaby sobie sama, ale skoro już dziewczyna chce to niech traci moc na zaklęcie obronne. Ale tej dziewusze udało się nie tylko uniknąć zaklęcia ale nawet odpowiedzieć. Nie źle.
-Zajmij się tą tu. Ale nie zabijaj. Zabaw się. Pokaż dlaczego nie należy z nami zadzierać- powiedziała dziewczynie jednocześnie osłaniając ją i siebie tarczą przed zaklęciem ...Gryfonki? Sądząc po zachowaniu chyba tak. Sama obróciła się i spojrzała na chłopaka niedaleko. Rzuciła zaklęciem w Alison. Nie ładnie. Osłoniła dziewczynę tarczą.
-Drętwota- rzuciła zaklęcie w stronę chłopaka. Jednak przez wszechogarniającą ciemność nie wiedziała czy trafiła.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Hope Henderson
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t561-hope-henderson
Rosemarie Cleverly

avatar

Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 1:09 pm

Oczywiście nie trafiła, bo za dużo przecież od szczęścia wymaga! Poczuła jak ktoś, duży i niestety silniejszy od niej, zaczyna odciągać ją od miejsca walki i wpycha ją pod stół. To Gilderoy! Co on sobie kurna myśli? -Puszczaj mnie idioto!- Wszyscy w koło rzucają na siebie zaklęcia, a ona ma siedzieć pod stołem? Och, na pewno! Uważaj Gildi bo tu usiedzę! Gdyby nie fakt, że właśnie trwa wojna, sama by puchona znokautowała i to bynajmniej nie przy użyciu różdżki!- Jestem już dużą dziewczynką i mogę o sobie decydować!- Wrzasnęła do niego i wtedy przybyła Amelia. Nieudolnie próbowała wyciągnąć ją z pod tego stołu. Niech sobie nie myśli, że Rose będzie jej wdzięczna, bo sama by sobie poradziła, a teraz wyszła na idiotkę, że wszyscy muszą jej pomagać. 
No tak uczniowie! A co oni różdżek nie mają przy sobie? Przecież mogą się włączyć do walki i nie byłoby problemu z ich ratowaniem! Dziewczyna nawet nie próbowała zwykłego zaklęcia otwierającego drzwi, bo przecież śmierciożercy nie są głupi... Alochomorą, każdy by sobie je otworzył.
-Pewnie, że znam! Od czasu do czasu ja też zaglądam do książek.-Powiedziała poirytowana przewracając oczami.
-Dobra idź po nich, tylko włącz stanowczość i pewność siebie, bo pomyślą, że ciasteczka sprzedajesz i cie spławią.-Nawet w takiej chwili nie mogła sobie odmówić złośliwości... i właśnie dlatego była nazywana królową. Kiedy dziewczyna odeszła, ta odwróciła się w stronę drzwi wyciągając do przodu różdżkę. -Waddiwasi!- Wrzasnęła, a drzwi momentalnie się otworzyły, zadowolona z siebie otworzyła je szerzej i pobiegła pomóc innym uczniom.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 1:10 pm

Jakby z automatu przemieniła się na nowo w swoją ludzką postać. Co to za dziecko...?
- Cholera...- Syknęła cicho pocierając kark w który najwyraźniej oberwała drętwotą. Przeklęte smarkacze. Kto ich w tym wieku takich zaklęć uczy! Powinni lepiej strzelać ptaszkami... nie. to byłoby o wiele gorsze niż drętwota.
Sięgnęła po różdżkę cały czas wpatrując się w Dainę. Jej jeden ruch i Nagini byłaby martwa.
- Kim jesssteś dziecko?- Zmrużyła oczy wciąż jednak nie planując wyjść spod tego stołu.
Powrót do góry Go down
Bellatrix Lestrange

avatar

Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 1:29 pm

Jak ona kochała wielkie wejścia. Zawsze w centrum walki wypatrujcie czarnej lokowanej czupryny i świstów miotanych wokół zaklęć. To właśnie będzie ona Bellatrix Black. I tym razem było zupełnie tak samo. Wpadła w sam wir walki z wielkiem głośnym okrzykiem:
- Pali się! Confringo! Incendio! - z końca jej różdżki wyleciały kolejno żółte i różowe światła podpalając zasłony i herby domów Hogwartu z wyjątkiem godła Slytherina.
Śmiała się przy tym głośno i opętańczo, złowieszczo niemal wypatrując tej jednej jedynej osoby, którą marzyła dopaść. Przy okazji miotała zaklęciami w innych nie wartych uwagi uczniaków.
- Drętwota! - wrzasnęła, gdy tuż przed jej nosem przeleciało jakieś zaklęcie. Doprawdy! Nie należy rzucać zaklęć na Bellę, to niedopuszczalne i karalne śmiercią! Jej oczy nagle spoczęły na blond czuprynie, torturującej nikogo innego jak szlamę Tempest. Oj nadeszła godzina zemsty! Błyskawicznie znalazła się przy swojej podopiecznej. Jej twarz wykrzywił grymas niewiarygodnej nienawiści i żądza mordu. Znała jednak rozkazy, torturować, lecz nie zabijać. Na razie.
- Crucio! - wrzasnęła i czerwony błysk ugodził prosto w serce plugawą Gryfonkę. Zarechotała złośliwie mrużąc z zadowolenia oczy jak wije się pod ich stopami, jak marzy o śmierci, o końcu tego bólu ale on nigdy nie nadejdzie.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 1:36 pm

Gdy dostała pozwolenie na zabawienie się z Anarhold gdy jej chłopak był pod wpływem zaklęcia, szybkimi krokami ruszyła w stronę dziewczyny. -Cześć Maleńka wielka szkoda że nie pokazałaś jak tańczysz-zaśmiała się i skierowała w jej stronę różdżkę i rzekła -Protesior-Zaklęcie torturujące psychicznie i powodujące zwidy ruszyło w stronę dziewczyny. Gdy uderzyło gryfonka widziała teraz wszystkie rzeczy których się bała. To w pewnym sensie Wymęczy ją -Biedactwo nikt ci nie pomoże twój szlamowaty chłopaczek leży sobie oszołomiony, nawet Mcgonagall nic nie zdziała-zaśmiała się cicho to nie był słodki radosny uśmieszek tylko zły i lodowaty. Gdy Bella do niej dołączyła popatrzyła na nią z szacunkiem i to jak torturuje. Sofie skrzywiona popatrzyła na swoją ubabraną w krwi zdrajcy pelerynę ale to olała i skupiła się na torturowaniu plugastwa w ramię w ramię z Bellatrix.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 1:45 pm

No pięknie... jeszcze jej tutaj brakowało. No po prostu cudownie... nie dość, że było niebezpiecznie to jeszcze podpaliła zasłony i herby. Gdzie do cholery jasnej w tym momencie był Dumbledore? Obejrzała się naokoło... Pool dostał jakimś zaklęciem. Jess jej zniknęła z pola widzenia, a reszta? Za dużo ludzi. W tym momencie ugodziło ją zaklęcie dziewczyny. Nie zdążyła zareagować... Zaczęło jej się robić duszno, odwróciła się w prawo i zobaczyła wszędzie wielkie pająki. Zrobiła wielkie oczy...
-Ale jak...?-wyszeptała i nagle zauważyła przed sobą wielką przepaść. Próbowała się cofnąć o krok, ale nie mogła. Zastygła w miejscu przerażona. Czy to jej się śni.. to rzeczywistość... Za nią były okropne stworzenia, przed nią przepaść... Ana weź się w garść...podświadomie do siebie wołała. Śmierciożercy zniknęli... ale jak. I w tym momencie poczuła wielki ból. Padła na ziemie..czuła jak zaklęcie rozrywa ją na kawałeczki. Poleciały z jej oczy łzy spowodowane bólem. No tak...zorientowała się, że wcześniej to wszystko spowodowane było zaklęciem. Ale teraz uśmiechnęła się z trudem. Oddychała ciężko ale wydyszała do Belli.
-Dziękuje...- dzięki niej wszak skończył się największy koszmar jej życia... Kiedy ta na chwilę przestała zajęta kimś innym. Na sali było wielu uczniów...Ana zebrała trochę siły i sięgnęła po swoją różdżkę.
-Expulso!- wyszeptała i trafiłą zaklęciem i w Sofie i w Śmierciożerczynię, tak że obie odleciały kawałek i upadły, a Anarhold miała chwilę czasu żeby się pozbierać.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 1:48 pm

Dziewczyna przywitała się ze wszystkimi i zaczęła jeść pierogi, które każdy jej rekomendował gdy nagle zgasło światło. Zaczęła się rozglądać, ale i tak nic nie widziała. Nagle z hukiem zamknęły się drzwi i po sali zaczęły latać zaklęcia. Już wiedziała co to znaczy. Śmierciożercy. Odruchowo złapała za noże ukryte pod sukienką, ale wyciągnęła tylko jeden. Wiedziała, że nic jej nie dadzą, a niestety różdżkę zostawiła dzisiaj w pokoju. Wstała i ukradkiem próbowała się wymknąć z Sali.
Powrót do góry Go down
Hope Henderson

avatar

Liczba postów : 240

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 1:50 pm

Usłyszała trzask. Ktoś otworzył drzwi. Trzeba przyznać mądre dzieciaki. Ale nie wiele im to pomoże. Przez wrota wpadła Bella.  Wszystko zczęło płonąć. Jak pięknie. Uśmichnęła sie złowieszczo widząc panne Black.  Kobieta stanęła koło Sofie i pokazała jej jak się torturuje. Skoro jej podopieczna jest już pod dobrą opieką, Hope mogła się zając czymś innym. Na początek ponownie zamknęła drzwi dodatkowo posyłajac pod nie cięzki stól. Po drodze potracił on kilku uczniow. Miała małe porachunki z McGonagall. Podeszła do nauczycielki.
- Dzień dobry pani profesor.- i nim kobieta zdążyła zareagować  rzuciła w nią crucio.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _

Hope Henderson
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t561-hope-henderson
Bellatrix Lestrange

avatar

Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 2:32 pm

Świetnie sią bawiła torturując tę małą dziwkę. Pokazała gdzie jej miejsce, u stóp czarownicy, na którą nie godna jest nawet patrzeć. Wszystko wspaniale płonęło, od zasłon zajęły już dwa stoły i zrobiło się o wiele bardziej ciepło Belli to jednak nie przeszkadzało. Śmiała się i upajała widok zniszczeń jakie zapoczątkowało ich wtargnięcie w mury zamku. I to chyba ją zgubiło, gdyż poczuła silne odepchnięcie, a po chwili leżała już na ziemi z różdżką tuż koło swojej ręki.
- Ty mała, wredna suko! - ryknęła podnosząc się natychmiast i chwytając różdżkę w dłoń. - Dolor - rzuciła w nią zaklęciem, a gdy zaczęło działać szybko znalazła się przy niej wymierzając jej siarczysty policzek. - Jak śmiesz podnosić rękę na czarownicę?! Jak!? - darła się tuż koło jej ucha nie przestając jej policzkować. Gdy wreszcie skończyła cofnęła się o krok wypowiadając zaklęcie niewerbalne Collardo*

*Collardo - przeciwnik zaczyna się dusić

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 2:36 pm

Alison sama ruszyła do walki widząc, że szlamy i mugolaki powoli się rozkręcają. Na chwilę jej uwagę odwróciły otwierające się drzwi, przez które wybiegła część uczniów. Cholera, myśl przemknęła przez głowę Greengrass. Nie sądziła, że poradzą sobie z zaklęciem, które rzuciła na drzwi, najwidoczniej potrafili coś więcej niż podstawowe zaklęcia. Przez otwarte wrota wbiegła Bellatrix, to powstrzymało ciemnowłosą przez próbą zablokowania drzwi po raz kolejny. Następnie jakiś Puchon próbował ją rozbroić. Zanim zdążyła wypowiedzieć zaklęcie Henderson pomogła jej a potem rzuciła na chłopaka drętwodę. Zobaczyła rzucającą się do ucieczki Puchonkę*, oj nie ładnie.
- Levicorpus- wycelowała różdżkę w dziewczynę, której ciało poderwało się do góry i zawisło w powietrzu. Kątem oka zobaczyła, że ta ma przy sobie broń w postaci noży. Interesujące. Jedno zaklęcie i po chwili ta została bezbronna.

*Diana Welsh
Powrót do góry Go down
Lydia Gallagher



Liczba postów : 218

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 2:47 pm

Chciała podbiec do Any i jej pomóc, kiedy zauważyła, że nie ma nikogo wokół kto byłby w stanie to zrobić, ale dziewczyna rzuciła na śmierciożerczynie zaklęcie, które odrzuciło je kawałek dalej. Rozejrzała się dookoła, ściskając nerwowo różdżkę. Nie zastanawiała się długo. Pobiegła szybko w stronę Anarhold. - Drętwota - rzuciła zaklęcie w stronę jednej z nich*, jednak wiedziała, że nie może tracić czasu, bo ściągnie na siebie uwagę. Postanowiła pomóc przyjaciółce w najprostszy sposób na jaki mogła wpaść. - Obskuro**  - wymamrotała, a na oczach kobiety, która akurat torturowała jej przyjaciółkę pojawiła się czarna opaska.  Banalne, ale za to przydatne.



* Sofie.
** Obscuro - sprawia, że na oczach przeciwnika pojawia się czarna opaska, przez którą nic nie widać i nie można jej zdjąć.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




and i'm in love with being queen


Ostatnio zmieniony przez Lydia Gallagher dnia Czw Gru 26, 2013 3:59 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosemarie Cleverly

avatar

Liczba postów : 963

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 2:48 pm

Rozejrzała się po sali sprawdzając, kto najbardziej potrzebuje pomocy lub który ze śmierciożerców się nudzi. Zauważyła puchonkę wiszącą za nogi... Oj biedna. Z daleka krzyknęła przeciw zaklęcie, żeby nikt nie mógł jej przeszkodzić. -Liberacorpus!- I już po chwili dziewczyna stała za ziemi. Podbiegła bliżej i widząc zamaskowaną napastniczkę uśmiechnęła się tylko i wyciągając różdżkę wypowiedziała zaklęcie rozbrajające- Expelliarmus.- Ciekawe jak będzie dręczyła swoje ofiary bez różdżki.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


    Dedicate yourself and you gonna find yourself,
    standing in the Hall of Fame

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t608-rosemarie-rose-cleverly
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 2:59 pm

Nie ma to jak rzucić śmierciożercą o ścianę. Była z siebie zadowolona. W sumie to mało powiedziane... jednak po chwili już znowu ją zaatakowała. W sumie całkiem niezły trening... tylko, że strasznie bolało. Najpierw jakby rozrywało jej klatkę piersiową.... Ale podeszła do niej. Ta... szkoda na nią słów. Uderzyła ją w policzek, na co Ana splunęła na nią i zaśmiała się gorzko.
-Myślisz, że czymś mnie złamiesz...?- pokręciła głową i się uśmiechnęła. A potem zaczęła się dusić... Padła na ziemie. Potem myślała, że to będzie jej koniec. Jednak wszystko się nagle skończyło. Dziewczyna nabrała powietrza do płuc.
-Dziękuje...-spojrzała na przyjaciółkę. Uratowała ją i będzie musiała się jakoś odwdzięczyć. Sięgnęła szybko po różdżkę i stanęła na przeciw Belli i innych. Nie da się tak łatwo,.
-Expulso!- zaklęcie trafiło w śmierciożercę*, który odleciał na kilka metrów. Wtedy spojrzała na Bellatrix, nie wiedząc oczywiście, że to ona.
-Drętwota...!


*Hope
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 3:04 pm

Alison zobaczyła jak nagle jej przeciwniczka zostaje z powrotem postawiona na nogi. W jej oczach błysnął niebezpieczny ognik, gdy na chwilę spojrzała w bok, aby zobaczyć kto był na tyle odważny. Zanim zaklęcie rozbrajające zdążyło w nią trafić zaalarmowana wyczarowała tarczę szybko wymawiając zaklęcie Protego Horribilis. Gryffonka popełniła błąd, w pierwszej kolejności powinna ją rozbroić dopiero potem pomóc przyjaciółce. Tymczasem dzięki tej pomyłce zaalarmowała Alison, która zdążyła się obronić.
-Piertotum Lokomotor- powiedziała celując w stojącą niedaleko zbroję, która ze zgrzytem poruszyła się i zamknęła dziewczynę w żelaznym uścisku. Przez najbliższe kilka minut ta pozostanie bezbronna zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że zbroja trzymała ją tak, aby nie mogła poruszać sprawnie różdżką.
Kątem oka zobaczyła jakieś dwie szlamy atakujące Pannę Black i Sofii. Szybko wyczarowała tarczę, aby zaklęcia paraliżujące nie trafiło w żadną z nich. Szkoda byłoby stracić tak cenne wojowniczki.
- Tarantallegra- powiedziała ponownie celując różdżką w Puchonkę, której nogi nagle zaczęły dziwnie pląsać. Po chwili zmieniła owe zaklęcie na Imperio zmuszając dziewczynę do pilnowania tej, która przed chwilą próbowała ją uratować. Gdyby zaszła taka konieczność dziewczyna była gotowa nawet wbić jej nóż w brzuch.


Ostatnio zmieniony przez Alison Greengrass dnia Czw Gru 26, 2013 3:24 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 3:18 pm

Gdy przyjaciółką ja obroniła sofie uśmiechnęła się wdzięcznie do niej i popatrzyła na Lydię. -Zadarłaś  Mała smarkata Szlamą ze mną i pozałujesz!-wycelowała w nią różdżkę i rzekła. -Vulunus-zaklęcie pocięło ubranie dziewczyny i jej skóre tak że brudna czerwona ciecz wypłynęła jej z ran przesiąkając przez strój -Ascentio!-zaklęcie podrzuciło ciałem szlamy tak że ta wylądowała dość boleśnie na podłodze. Sofie wkurzona na fulla przyspieszyła kroku i złapała ją za nadgarstek -Pożałujesz tego-wykręciła jej rękę dość boleśnie swoimi silniejszymi chwytami. -Imperio-uderzyła ją zaklęciem kontrolującym umysł i powiedziała -Teraz ładnie złamiesz swoją różdżkę Kochanieńka i nie będziesz się już bronić tylko patrzyła jak giną kolejne osoby-dmuchnęła w nią i czekała na swoje efekty rozkazu. -Następnie chwycisz nóż i wbijesz sobie w nogę głęboko a potem wyjmiesz-jej głos był groźny ton nie znoszący sprzeciwu.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 3:24 pm

Już była przy drzwiach, gdy nagle poczuła jakby traciła grawitację i wędrowała ku górze. Zaczęła krzyczeć zwracając tym uwagę Rosemarie'i, która ściągnęła ją na dół. Uśmiechnęła się do niej wdzięcznie i znów zamierzała pobiec po różdżkę, ale najpierw zebrała noże. Lecz po chwili poczuła jak coś objęło władzę nad jej umysłem i kazało jej pilnować dziewczyny, która ją uwolniła. Za wszelką cenę jej nie wypuszczać ani nie pozwalać jej działać przeciwko śmierciożercom. Wiedziałz, że coś jest nie tak ale nie wiedziała jak to opanować.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 3:25 pm

Zaklęcie, które poleciało w jego stronę, uderzyło go i poleciał do tylu. Lekko oszołomiony dopiero po chwili odzyskał przytomność i rozejrzał się. Nagle usłyszał krzyk, którego on mógłby nawet we śnie rozpoznać. Przerażony spojrzał w stronę tego głosu i wstając, podbiegł tam. Rozejrzał się i ujrzał jedną dziewczynę w uścisku.
- Expulso!- rozwalił posąg i uwolnił dziewczynę, po czym biegł dalej, póki nie ujrzał An. Stała przeciwko następnemu Śmierciożercy, lecz spostrzegł, że nie była w najlepszej formie.
- Drętwota!- zaraz po An, tyle że od tylu strzelił we wroga. Za dużo tu się dzieje, by móc zapanować nad tym. Gdzie jest dyrektor?
Powrót do góry Go down
Bellatrix Lestrange

avatar

Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 3:34 pm

Ze wstrętem otarła ślinę szlamy jaka wylądowała na jej twarzy. Wiedziała, że choćby szorowała się przez tydzień, nie pozbędzie się z siebie tego odoru. Dziewczynki miały też pecha, że żadna nie potrafiła zaklęć niewerbalnych, dzięki temu zawsze wiedziała jakie zaklęcie w nich godzi. Żadne jednak w nią i Sofie nie uderzyło i kątek okam spostrzegła Alison ze skierowaną w ich kierunku różdżką. Znakomicie. Musi być bardziej ostrożna i przestać lekceważyć te szlamy.
- Nie myślę, ja to wiem - odparła rzucając zaklęcie smagające biczami, aż do krwi.
- Ty bezczelna paskudo! - żachnęła się na Puchona* gdy odbiła zaklęcie jednym ruchem ręki. Rzuciła w jego kierunku zaklęcie. - Avada Kedavra! - krzyknęła chybiła jednak o cal i zaklęła pod nosem z wściekłości na samą siebie.

*Pool

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 3:45 pm

O nie, nie da się zabić. Przesunął się kawałek w lewo, by móc lepiej widzieć An i się wkurzył.
- Proponuję ci za manekin wziąć swego chłoptasia, niż ją.- powiedziawszy rzucił niewerbalne zaklęcie rozbrajające. Starał się teraz nie myśleć o An, by móc walczyć z tą okropną babą. Rzucił tylko troskliwe spojrzenie dając jej nadzieję i chęć walki, po czym spojrzał wściekły na swą przeciwniczkę.
Powrót do góry Go down
Lydia Gallagher



Liczba postów : 218

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 3:49 pm

Chciała rzucić zaklęcie, które przełamało by obronę i tym samym dało im przewagę, jednakże nie zdążyła nic zrobić, bo w tym samym momencie uderzyło w nią zaklęcie, którego nie znała. A przynajmniej nigdy o nim nie słyszała, ani nawet nie czytała, co dziwne, bo mogła siedzieć w bibliotece godzinami.  Domyśliła się, że dziewczyna rzuciła na nią zaklęcie  czarno magiczne. Krzyknęła z bólu, czując  jakby niewidzialne sztylety przecinały jej skórę, jeden po drugim. Jęknęła cicho, kiedy wylądowała na podłodze, jednakże  ostatkiem sił  nadal próbowała się podnieść, by stawić czoła oprawcom. - Myślisz, że się ciebie boje? - wysapała, unosząc się na łokciach. Niestety nie mogła nic zrobić, bo dziwna siła, której nie potrafiła pokonać,  zawładnęła jej umysłem. Lydia jak w amoku przełamała różdżkę na pół, by zaraz po tym wbić leżący nieopodal nóż w udo. Krzyknęła z bólu, choć bez zawahania wyciągnęła go z powrotem, bo innego wyjścia raczej nie miała.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _




and i'm in love with being queen
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Lestrange

avatar

Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 3:57 pm

Teraz była to osobista zemsta Bellatrix. Po spojrzeniu jakie chłopak rzucił tej szlamie* wywnioskowała, że łączy ich coś więcej niż zwykła troska o drugiego człowieka. Musiała to być miłość i skrzywiła się ze wstrętem. Przereklamowane, nic nie warte i fałszywe uczucie.
- Ty nadajesz się o wiele bardziej! - rzuciła odskakując kilka metrów w lewo i to prawdopodobnie ją ocaliło, bo chłopak potrafił rzucać niewerbalne. Zapowiadała się więc znakomita zabawa przerywana od czasu do czasu błyskami z lewej i z prawej strony. Posłała ku niemu niewerbalnego Expelliarmusa...

*Tempest

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 4:08 pm

Miłość jest przereklamowana? Ona zawsze istniała i zawsze będzie. Co ona może o tym wiedzieć? No nic.
- Chyba w twoim śnie!- posunął się na bok oddalając się od An, by przypadkiem nie dostała teraz. Dzięki temu udało mu się uniknąć zaklęcia, choć brakowało naprawdę niewiele, by dostał. W odwecie rzucił na nią niewerbalnie Expulso. On nie da się tak łatwo. Walczy przede wszystkim za An. Wygra, albo zginie w jej obronie. Chociaż to może teraz zrobić.
Powrót do góry Go down
Sofie Brown

avatar

Liczba postów : 1937

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 4:17 pm

Sofie patrzyła na Lydię która wykonywała jej rozkazy, więc dziewczyna tym razem miała ochotę ją trochę "pomęczyć" Nie przerwała Imperio bo to było zbyt ciekawe. -Siedź i nic nie rób a poznasz piękną symfonię krzyków i bólu -Cogitation nigra-rzekła i Lydia została zmuszona wręcz do wygadania wszystkich swoich najczarniejszych sekretów i myśli zadając tym przy sobie psychiczny ból. Ślizgonka nie przejmowała się tym że dziewczyna dość sporo krwi już utraciła ale nie tak wiele przyda się jej jeszcze to nie czas na śmierć nie teraz woli się pobawić i torturować. Ręka blondynki była we krwi gdy ta dalej się nad nią znęcała psychicznie a fizycznie to jeszcze parę bolesnych chwytów użyje.

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Sofie Brown
Falling out of love is hard, Falling for betrayal is worst.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Bellatrix Lestrange

avatar

Liczba postów : 234

PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 4:22 pm

Skąd pewność, że nie wiedziała? Dla niej jednak była przereklamowana, bo nie została nią obdarzona i koniec tematu!
- W takim razie mam piękny sen - odparła wybuchając głośnym śmiechem, pełnym pogardy i wyższości nad nim. Rzuciła w jego kierunku Imperiusa i wiedziała, że nie miał prawa chybić, gdyż zrobiła to niewerbalnie i prosto w niego. Widziała jak niebieskie światło dociera do klatki piersiowej Puchona, nie było możliwości, żeby zdążył wyczarować tarczę i odbić zaklęcie. Nie korzystała z tego zaklęcia, nie lubiła go, jednak dla niego zrobi wyjątek tego wieczoru...

_ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _ _


Is it wrong wrong that I think it's kinda fun

When I hit you in the back of the head with a spell?


Diamonds on my wrist, whiskey on my tongue
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://list-z-hogwartu.my-rpg.com/t1297-bellatrix-black
Gość
Gość
avatar


PisanieTemat: Re: Wielki stół!   Czw Gru 26, 2013 4:28 pm

Miłość jest czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym.
jak oberwał zaklęciem, zdezorientowany spojrzał na kobietę, która rzuciła w niego te zaklęcie. W głębi ducha był wściekły na nią, ale teraz musiał czekać na jej rozkaz.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wielki stół!   

Powrót do góry Go down
 

Wielki stół!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

 Similar topics

-
» Pokój Snów
» Wielki Turniej Magiczny
» Wielki Sept Baelora
» Wielki Turniej w Harrenhal
» Wielki Piach

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
List z Hogwartu :: Wspomnienia :: Kolacja Wigilijna-